Pomoc, porady - Co to za robaczki? Ratujcie
Anonymous - Nie 26 Lut, 2006 21:48 Temat postu: Co to za robaczki? Ratujcie Mam do Was prośbę... ostatnimi czasy zauważylamw dooniczkach swoich kwiatków coś niepokojacego.. otóż pojawiły sie u nich 2 rodzaje robaczków. Jedne sa malutkie niczym łupierz... wielkości jednego milimetra( nie sa włochate a wrecz przeciwnie bardziej przezroczyste- kolory białego). W drugim kwiatku zaś pojawiły sie robaczki przypominające glistki. Po za tym wygladaja podobnie jak te pierwsze... różnią sie jedynie długościa i wielkościa gdyż te 2 sa długości okolo 3 milimetrow. Nie wiem co to za robaki ale chcialabym jakos sie ich pozbyc Pomóżcie Jesli macie jakiś pomysl to piszcie ..
Wiesia - Pon 27 Lut, 2006 01:56
Najlepiej z taką informacją udać się do sklepu ogrodniczego i poprosić tam obsługę o środki na zwalczenie szkodników, które pojawiły u Ciebie. Zawsze tak robię i udaje mi się zwalczać wszelkiego rodzaju szkodniki. Są jeszcze pałeczki w kwiaciarniach, które wkłada się do ziemi i jest spokój. Tylko musisz znać nazwę tego czegoś. A może poszukasz przez google! Powodzenia!
Grażyna - Pią 03 Mar, 2006 19:01
Betty- nie chce ciebie martwic, ale niestety tych białych robaczków sie nie pozbedziesz. wiem, bo walczyłam z nimi cały rok, srodkow uzylam sporo, mylam rosliny a i tak tego sie nie da wytepić, bo jaja mają małe, przyklejone do lisci. Na te jaja nic nie działa, a szybko z nich wykluwaja się nastepne osobniki. Ponadto wiele sztuk siedzi w ziemi. Wyrzucilam własnie pelargonie angielskie (pieczolowicie robione sadzonki jesienią, specjalnie na balkon), które slicznie mi sie rozrosły, ale miały mnóstwo tego dziadostwa.
Lepiej usunac kilka kwiatów niz stracic wszystkie (to sa przeciez owady latające).
maranta - Pią 03 Mar, 2006 20:06
Hmm, być może jest tak jak mówi Grażynka, jednak na podstawie samego opisu trudno stwierdzić.
Znalazłam w książce coś takiego, te robaczki są mocno powiększone i wyszły żółte na zdjęciu. Jeśli masz "szczęście", to to będą skoczogonki.
Poniżej jeszcze coś o nicieniach.
Możesz spróbować opryskać rośliny roztworem szarego mydła a na podłoże doniczki "wybebeszyć" kilka zwykłych, najzwyklejszych papierosów. Ja taką metodę stosowałam przy różnych nieproszonych gościach, z reguły działało (z wyjątkiem wełnowców).
Życzę powodzenia. Jeśli robali jest niewiele, to masz szansę cokolwiek by to było, gorzej jeśli dobierają się również do korzeni roślin, wtedy, gdy zobaczysz, ze roślinka zamiera może być za późno na ratunek. Wszystko zależy od tego z czym mamy do czynienia.
Marzena 43 - Czw 07 Gru, 2006 20:29
Jestem nowa ale co nieco wiem o kwiatach i wiele razy walczyłam ze szkodnikami a zwłaszcza ulubiły mnie ziemiórki i skoczogonki,ale znalazłam na nich sposób :Pałeczki nawozowo-owadobójcze tak się nazywają i naprawdę działają a kupisz je praktycznie w kazdej kwiaciarni czy sklepie ogrodniczym a przy tym nawozą rośliny,działają przez 2 m-ce
Marzena 43 - Pią 08 Gru, 2006 08:56
Praktycznie działają na wszystkie szkodniki i te ssące i gryzące dlatego,ze składniki trujące dla nich znajdują się w całej roślinie od korzeni po łodygę liście i kwiaty a przy tym nie są szkodliwe dla niej samej.Uratowałam tym sposobem wiele roślin
A muszę Ci powiedziec,ze często mnie odwiedzają bo mieszkam na parterze
małgośka - Czw 14 Lut, 2008 01:29
Ja mam również problem, bo mam jakieś białe latające robaczki w ziemi i niestety nic ich nie chce wytępić. Próbowałam różnych środków, pałeczek owadobójczych również, ale nic nie pomaga. Obawiam się, że będę musiała skasować w najbliższym czasie mojego fikusa beniamina. A szkoda, bo jest dość duży.
Mam też jeszcze jednego szkodnika, który atakuje kwiatki, ale na dwóch nogach i około 90 cm wysokości.
Nie wiem czy moje kwiatki przetrzymają tą inwazję.
Zosia32 - Czw 14 Lut, 2008 11:20
Betty zmień ziemię w doniczce , a nową ziemię spróbuj w mikrofalówce
lub w piekarniku podgrzać ,a roślinkę umyć w roztworze wody i płynu do naczyń
i parę kropel octu , dokładnie listek po listku i spłukać letnią wodą całą roślinkę.
Zrób kąpiel przed przesadzeniem do nowej ziemi .Ja tak wyleczyłam wiele
moich kwiatków z różnych robaków , a taką kuracje można powtórzyć za jakiś
czas (tydzień) oczywiście bez przesadzania do nowej ziemi , możesz dla pewności wsadzić pałeczki owadobójcze do nowej ziemi nie zaszkodzi a może zapobiec innym
nieproszonym gościom
Asia S. - Śro 20 Lut, 2008 22:05
ale skoczkonogi nie są szkodliwe. wytępić je można wstawiając roślinę z doniczką do miski na wysokość górnego brzegu doniczki, następnie podlać kwiatka, tak żeby woda nie wsiąkala i poprostu wylać ją razem z robakami.
cobrad - Nie 08 Lut, 2009 15:47
Właśnie mam podobny problem z tym, że zauważyłam trzy rzeczy:
1. pojawiły się po przesadzeniu kwiatów do nowej ziemi i nie od razu tylko po jakimś czasie
2. najwięcej jest ich w ziemi kwiatków stojących na konkretnej półce ( znajoma twierdzi że musiały się w niej zalęgnąć u poprzednich właścicieli mieszkania )
3. nie przeskakują, są białe podłużne nieprzezroczyste.
Pojawiły się we wszystkich kwiatach potraktowanych nową ziemią, co oznacza, że jeśli ich nie wytępię, to do kosza pójdzie 3/4 moich kwiatów a i tak wiele ich nie mam
Asia S. - Nie 08 Lut, 2009 16:51
Pani z kwiaciarni powiedziała mi, że w niektórej ziemi są robaczki. Zależy od producenta.
cobrad - Nie 08 Lut, 2009 16:56
Hmmm i zostawiają to tak? Owszem lubię zwierzątka ale nie takie i nie w kwiatach. Tych producentów to ja bym na księżyc wysłała. A kwiatki szlag trafia.
|
|
|