Pogaduchy - Mam dość........
Awenturyn - Pon 15 Paź, 2012 19:22 Temat postu: Mam dość........ Musze się wyżalić ..............
W zeszłym tygodniu zalało mi mieszkanie Ciśnienie rozwaliło wężyk pod umywalką i 2000litrów wody znalazło się w moim mieszkaniu,na klatce schodowej i u sąsiada na dole.Całą środe walczyłam aby pozbyć się wody a jak już w miare ogarnęłam to wszystko to nie miałam siły na nic dosłownie na nic.Wszystko mnie bolało od podnoszenia mebli a potem się okazało że skręciłam kostke więc teraz chodze z bandażem.
Wszystko pływało,wszystko pod wodą,nie miałam siły nawet aby płakać .......... a na dodatek nie mam ubezpieczonego mieszkania.Wiem wiem pewnie posypą sie na mnie gromy (moja sis już mi wygarnęła ) ale sama wychowuje niepełnosprawnego syna i każdą złotówke dwa razy oglądam zanim wydam.Zawsze były ważniejsze wydatki - leki ,dieta ,lekarze ,wyjazdy na kontrole itp Choć teraz wiem ,że musze odłożyć i ubezpieczyć mieszkanie.
Wypożyczyłam maszyne do osuszania pomieszczeń bo w mieszkaniu było jak w tropikach nie wiem jak będzie później czy mi coś wyrośnie czy też nie.
Wiem tylko że nie mam już siły na nic ....... aż boje się o rachunek za prąd a tym bardziej że od tego sezonu mam elektryczne ogrzewanie,które montowali w dniu w którym "polała się woda"
Jak narazie "chyba" uratowałam podłoge i łóżko mimo że stały w wodzie,nie wiem jak z dywanem bo nadal się suszy.
Byłam w OPS możliwe że dostane "wyjątkowo" zasiłek bo przezcież ja mam o wiele więcej niż ich "kryterium" przewiduje Juz nawet śmieje się przez łzy że "na waciki starczy"
A juz się cieszyłam że powoli wychodze na prostą ale jak zwykle biednemu wiatr w oczy
ale jak długo można walczyć ? ja już naprawde mam dość
wywaliłam z siebie swoje żale
przepraszam że tutaj ale tak naprawde to ja nie mam przyjaciół czy znajomych
a "maranciaki" zawsze potrafią poprawić mi nastrój ..........
we_st - Pon 15 Paź, 2012 19:44
Kochana na pewno nie będzie tak źle, jak się teraz wydaje. To, że nie ubezpieczyłaś mieszkania, to nic dziwnego. Ja uważam, że wszystkie firmy ubezpieczeniowe to oszuści, od których trudno dostać co nam się należy. Głowa do góry i nie zamartwiaj się tym za bardzo. Mam nadzieję, że niebawem będzie lepiej
mala100gosia - Wto 16 Paź, 2012 09:11
Nie martw się, będzie dobrze Po karzdej burzy musi wyjśc słońce. A co do ubezpieczeń, to ja osobiście nie znam nikogo, kto ubezpieczył dom/mieszkanie. Auta to wiadomo A skoro tak to twoja siostra nie powinna tak sie zachowywać...
czeremcha - Wto 16 Paź, 2012 09:28
Ja ubezpieczam mieszkanie od lat... Co nie znaczy, żebym miała cie gromić, że tego nie zrobiłaś... Cóż, będzie to może jakaś nauka na przyszłość - proszę, nie zrozum mnie źle. Nie chciałam użyć słowa "nauczka", bo nie o perfidię mi chodzi - o samo stwierdzenie faktu...
Wiem, co znaczy rozważanie wydania każdego grosza...
Mam nadzieję, że dostaniesz choć troszkę pieniędzy, żeby jakoś się po tym pozbierać... Trzymam kciuki!
Ania
beti9 - Wto 16 Paź, 2012 10:18
Awenturyn, głowa do góry, człowiek wiele zniesie.
Wiem o tym bardzo dobrze i to prawda,że "wiatr zawsze biednemu w oczy wieje"
Sama to przeszłam. Myślałam,że to pasmo nieszczęść nigdy się nie skończy. Świat zawalił mi się w ciągu 1 dnia.
W takich wypadkach poznaje się prawdziwych przyjaciół. Rozejrzyj się dobrze a na pewno tacy się znajdą. Nie można się izolować od ludzi. Ja w tych moich trudnych chwilach zawiodłam się na niektórych osobach, których uważałam za najlepszych przyjaciół, ale mam też takich na których mogę liczyć i oczywiście na rodzinę zawsze.
Życzę dużo siły i wytrwałości, zawsze kiedyś wyjdzie słońce chociaż nie jest łatwo. Trzeba myśleć pozytywnie i nie załamywać się.
Co do ubezpieczenia to wiadomo,że zawsze brakuje pieniążków na nie.
Mam dom który ubezpieczam dosłownie na 1/3 jego wartości bo mnie nie stać na więcej, ale zawsze coś.
Przeżyłam też wybuch pieca centralnego ogrzewania(gdybym akurat zeszła do piwnicy, pewnie by mnie już nie było) i zawsze chociaż trochę dostałam odszkodowania. Mogłam kupić nowy piec a tak miałabym wielki problem.
Madzia - Wto 16 Paź, 2012 17:33
Nie wiem co powiedzieć żeby Cię pocieszyć, ale współczuję i ściskam Cię mocno!
Awenturyn - Wto 16 Paź, 2012 19:11
we_st, mala100gosia, czeremcha, beti9, Madzia, dziekuje wam
już powoli ogarniam mieszkanie ,dzisiaj kolega przyniósł mi mój dywan,który teraz musze jakoś ułożyć w pokoju - kolejne przestawianie mebli wrrrrrrr
boszzzz dopiero teraz zobaczyłam jaki on wieeeeelki
beti9, masz racje co do "poznawania prawdziwych przyjaciół"
pomagały mi dwie sąsiadki w sprzątaniu (starsze kobiety) a młoda siksa zza ściany nawet nie wysadziła nosa za drzwi
moja mama też robiła co mogła (mimo chorego kręgosłupa) a moja siostra nawet nie zajrzała do mnie no poza komentarzem o ubezpieczeniu przez telefon,nawet się nie spytała czy mi pomóc no bo po co
a dzisiaj moja mama zrobiła mi zakupy bo w portfelu pusto.............a mojej siostrze musiałam spłacić kolejną rate pożyczki (choć spokojnie mogła mi w tym miesiącu odpuścić no ale nie bo z jakiej racji)
ehhh szkoda słów
maranta - Wto 16 Paź, 2012 20:08
Współczuję bardzo, jak się wali to się wali
Gdyby było bardzo źle finansowo, to daj znać. Choć leki dla dziecka kupimy czy coś
Wiadomo, że nieraz są takie sytuacje, że trzeba sobie pomagać.
lamika88 - Wto 16 Paź, 2012 21:31
No właśnie jak będzie trzeba to pomożemy Przepraszam, ze wypowiadam się za wszystkie maranciaki ale już niejednokrotnie udowodniliśmy, że potrafimy się wesprzeć w każdej sytuacji więc myślę, że i w tej damy radę coś wskórać Nie poddawaj się tylko na pewno da radę coś wymyślić i poprawić Twoją sytuację...
Apak - Wto 16 Paź, 2012 22:30
Trzymam kciuki za Twoją walkę - głowa do góry, DASZ RADĘ! Bądź dobrej myśli i nie trać wiary, na Twojej drodze na pewno pojawią się jakieś dobre anioły, które pomogą.
Violetta21 - Śro 17 Paź, 2012 00:20
Kochana kłopoty lubią chodzić parami tak to już jest, głowa do góry, ja już sie przekonałam, że mieszkanie warto ubezpieczyć.... nie raz korzystałam z tego... a to komputer mi spłonął przez burze, a to dach mi zerwało, a to piwnicę mi zalało przez powódź....a jak bedziesz potrzebowała wsparcia finansowego to pisz wspólnymi siłami jakoś pomożemy
Awenturyn - Śro 17 Paź, 2012 10:16
maranta, lamika88, Apak, Violetta21, naprawde dziękuje
wiem że moge na Was liczyć choć zdaje sobie sprawe ,ze każda z nas ma problemy i kłopoty (bo kto ich dzisiaj nie ma)
narazie czekam na decyzje z OPSu podobno będzie w przyszłym tygodniu i mają mi dać jakiś zasiłek celowy
ehh cięzko będzie
maranto na szczęście mój syn leków nie potrzebuje ale jest na diecie bezglutenowej
wiem że Maranciaki mają wielkie serca ale ja nie potrafie prosić o pomoc
dziękuje Wam że jesteście i moge się wyżalić
Frida - Śro 17 Paź, 2012 14:18
Awenturyn bardzo Ci współczuję i jestem pewna, że wyjdziesz z tego, bo zgodnie z mają prywatna filozofią życiową, jak życie chce dokopać, to dokopie, ale jednocześnie daje siły, żeby walczyć.
Co do ubezpieczenia, to jeszcze nie spotkałam osoby, która dostałaby zwrot faktycznie poniesionych kosztów w przypadku jakiejś katastrofy domowej.
we_st - Śro 17 Paź, 2012 14:21
Awenturyn, pisz, czego Ci potrzeba, znajdą się osoby, które zechcą pomóc. Znam nawet jedną
Grażyna - Śro 17 Paź, 2012 14:50
Ja też współczuję i też chętnie pomogę. Może podasz numer konta, a każda z nas wpłaci drobną sumę, nie obciążającą jej budżetu domowego, a z tych drobniaków urosnie godziwa kwota, która pozwoli ci zrobić chociaż zakupy dla dziecka, bo dieta dziecka bezglutenowego jest jednak kosztowna, albo ogarnąć chałupę po zalaniu.
Pomyśl o tym
we_st - Śro 17 Paź, 2012 15:20
Najlepiej napisz na forum czego Ci potrzeba, a prywatną wiadomością wyólij zainteresowanym adres pocztowy i numer konta
Awenturyn - Śro 17 Paź, 2012 16:18
siedze czytam i rycze ...........
i nie wiem co napisać
Frida,ja wiem że ubezpieczenie nie obejmie całych szkód ale niestety ja będę musiała tę kwote oddać PZU narazie wiem że to kwota 2650zł teraz czekam na dokumenty w tej sprawie
we_st, napewno potrzebuje odkurzacz (narazie pożyczyłam od mamy bo 2 miesiace jej nie będzie no ale już rozglądam się za jakimś niedrogim może w grudniu jakieś przeceny będą)
grażynko tak dieta bg jest droga
teraz potrzebuje tylko chleba i mąki i jakoś
wytrwamy do kolejnego zasiłku w listopadzie
chesseva - Śro 17 Paź, 2012 16:36
Awenturyn trzymaj się jakoś. Może napisz w jakim wieku masz syna i czy potrzebujesz czegoś dla niego, bo wiele z nas ma dzieci, które mają dużo różnych rzeczy. Myślimy o Tobie ciepło i wierzymy, że dasz radę!
maranta - Czw 18 Paź, 2012 08:33
Kochani, jeśli ktoś chce pomóc, to zapraszam - mam dane naszej koleżanki i mogę podać na PW.
Piszcie też do Awenturyn na PW z prośbą o nr konta i tu od razu mówię - nie krępuj się i przyjmij naszą pomoc. Ja również pomoc otrzymałam ogromną - nie prosiłam, wystarczyło, że się pożaliłam
Będzie dobrze
lilka233 - Czw 18 Paź, 2012 13:03
Wiem,że słowa niewiele znaczą,kiedy świat się wali. Mój zawalał się wiele razy. Jakoś się podnosiłam...do czasu. Masz wielkie szczęście,że jest tobą rodzina /przynajmniej część rodziny/, no i masz "maranciaki". Ja byłam i jestem sama z kłopotami. Jeśli dasz znać na PW na pewno wyłuskam drobną kwotę /dopiero pod koniec miesiąca jednak/.
Bądź dobrej myśli.Jeśli nie masz nic przeciwko temu, będę pamiętać o twojej sytuacji w modlitwie. Mnie tylko Pan Jezus nigdy nie zawiódł. Inni, i to ci pozornie najbliżsi-często.
Awenturyn - Czw 18 Paź, 2012 17:23
wszystkim maranciakom o ogromnym sercu bardzo dziekuje
lilka233, dziekuje za modlitwe
ewick - Czw 18 Paź, 2012 17:44
A ja sobie tu przycupnę, żeby mi sprawa nie wyleciała z głowy
Trzymaj się!
czeremcha - Czw 18 Paź, 2012 20:59
| Frida napisał/a: | | Co do ubezpieczenia, to jeszcze nie spotkałam osoby, która dostałaby zwrot faktycznie poniesionych kosztów w przypadku jakiejś katastrofy domowej. |
Zwracają, zwracają - jeśli remont robi się własnymi siłami, to nawet jeszcze zostaje
Te 2650 to kwota, którą dostanie sąsiad /sąsiedzi, jeśli było ich więcej poszkodowanych wskutek fatalnego wydarzenia/ - PZU ściąga ją od nieubezpieczonego sprawcy, albo bierze na siebie, jeśli sprawca był ubezpieczony i bez winy...
Ania
Awenturyn - Pią 19 Paź, 2012 18:25
dziękuje Wam za wsparcie
och gdybym mogła Was wyściskać
już paczka z bezglutkami do nas jedzie to dzięki Wam mogłam zrobić zamówienie
czeremcha, dokładnie tak jak piszesz i niestety ja poniose koszty tego "durnego wężyka" ale już wymienione wszystkie w domu wiec nic się nie stanie
za to mój sąsiad zaczyna "kombinować" ciekawa jestem co mu jeszcze
przestało działać w mieszkaniu po tej "powodzi" ,bo lista się wydłuża wrrrrrrrrrrrrrrrr
ewick - Pon 22 Paź, 2012 08:07
A może z sąsiadem da się pogadać, może okaże się człowiekiem jak mu powiesz jaką masz ciężką sytuację (tylko, że ja wiem jak to jest mówić komuś o swoim życiu, łatwiej jest właśnie tka na forum, ludziom zupełnie z zewnątrz się uzewnętrznić, niż tak w cztery oczy)
|
|
|