Porady babuni - włóczka z odzysku
moslamawe - Wto 11 Kwi, 2006 15:33 Temat postu: włóczka z odzysku dziewczyny pomóżcie mam wielka narzutę z włóczki którą chciałam spróć i zrobić inaczej po swojemu ale doszłam do wniosku że nie mam pojecia jak mam ja wyprostować (włóczke) i przygotowac do następnej robótki. Podzielcie sie pomysłami jak Wy to robicie .
mam nadzieje że w dobrym miejscu umieściłam post.
avenitta - Śro 12 Kwi, 2006 07:30
Zeby wyprostować włóczkę, odwracam taboret do góry nogami i na te nogi nawijam włóczkę. Jeszcze przed ściągnięciem w kilku miejscach związuję nitką, tak żeby włóczka się nie poplątała, a potem trzymam jąna tękach nad parą - każdą część osobno. Trzeba trzymać ręce jak nakjszerzej, żeby włóczka była wyprostowana. Części nie powinny być zbyt duże , bo wtedy długo się prostują a i tak zostają części pofdalowane. Najlepiej jest prostować nad czajnikiem w którym wodę gotuje się na gazie. Z dziubka leci dość dużo pary i jest ona skumulowana w jednym miejscu. Mam nadzieję, że wytłumaczyłam Ci logicznie, jeśli jeszcze czegoś nie wiesz to pytaj.
Miłej pracy
barbara 1 - Czw 13 Kwi, 2006 14:06
Ja robie wszystko prawie tak samo,tylko nie nad parą,ale poprostu piore taka włóczke w letniej wodzie z dodatkiem odrobiny płynu do prania tkanin.Pózniej taką mokrą(bez wyciskania) zawieszam.Pod wpływem cieżaru ona sie prostuje
Krystyna - Czw 13 Kwi, 2006 15:59
Robie dokładnie tak jak Basia napisała - ciepła woda i ociekanie nad wanną.
Ja jeszcze często nawijam na słoik szklany, butelke potem wlewam wrzątek i czekam sprawdzając od czasu do czasu: jak sie "prostuje" nić. Ostatnio bardzo sie spieszyłam i włóczkę bawełnianą nawinełam na butelkę po winie - spryskałam włóczke wodą i włozyłam to wszystko do mikrofalówki. Wyprostowała sie jak w maglu !!!
barbara 1 - Czw 13 Kwi, 2006 16:44
Krysiu z mikrofalówka to była bym ostrozna.Kiedys na szybko suszyłam skarpetki i o jakieś 30s. za długo były,no i sie spaliły Trzeba pilnować,bo moze byc z włóczka to samo co z moimi skarpetami
alienor - Czw 13 Kwi, 2006 17:32
bardzo byłam ciekawa opini , które się pojwią i okazuje się ,ze w tej dziedzinie wszystko po staremu:)
ja nad parą prostuję tylko wełnę, nawet jak jest sfilcowana a potem pranie i płukanie z płynem , inne gatunki tylko pranie , nie wiem jak para potraktowałaby bawełnę , może ktoś wie?
Madzia - Czw 13 Kwi, 2006 18:48
A mi powiedzcie doświadczone koleżanki po co ją w ogóle prostować? Jakie to ma znaczenie?
avenitta - Pią 14 Kwi, 2006 10:25
Z wyprostpowanej włóczki lepiej się robi i oczywiście ładniej wychodzi, oczka są równiejsze i gładsza jest faktura.
Ja kiedyś prostowałam nad parą różne typy włóczek, również bawełnę, wyprostowała się w mgnieniu oka i była jak nowa - nic nie straciła na "wartości"
Debra - Śro 19 Kwi, 2006 23:31 Temat postu: Moja metoda Witam!
Chcę się z Wami podzielić moją metodą prostowania włóczki którą stosuję od lat.Ciuszeszek z odzysku najpierw piorę, gdy wyschnie pruję i nawijając na kłębki. Nastepnie gotuję wodę w rondlu z uszami, gdy woda zagotuje się zmniejszam palnik gazu i przekładam koniec niti prze uszy,nakładam na garnek pokrywkę i nawijam kłębek. Jest to metoda tzw. nad parą.Bawełna bądź inna włóczka odzyskuje połysk, prostuje się, Przy moherkach włos staje.Włóćzki wygladają jak nowe.Po takiej parówce można odrazu robić robótkę.Powodzenia
:olowek:
magdzina - Czw 20 Kwi, 2006 12:56
Też tak nieraz robię, efekt całkiem niezły.
Testowałąm też metodę z żelazkiem. Kładę jakiś pojemnik i wrzucam do niego kłębek. Następnie żelazko ustawiam na najniższą temperaturę (najlepiej żelazko z parą). Kładę na stole grubą warstwę kocy lub ręczników żeby nie uszkodzić blatu (ewentualnie na podłodze też może być), na to stawiam żelazko i przeciągam włóczkę pod parującą stopą żelazka. Wadą tej metody jest to, że niektóre gatunki włóczki trochę się spłąszczają, niektóre tracą puszystość (ale nie wszystkie, trzeba sobie sprawdzić na małej próbce) a niektóre wychodza trochę ciensze niż były.
alwisia - Wto 06 Cze, 2006 23:49 Temat postu: Re: Moja metoda
| Debra napisał/a: | Witam!
Chcę się z Wami podzielić moją metodą prostowania włóczki którą stosuję od lat.Ciuszeszek z odzysku najpierw piorę, gdy wyschnie pruję i nawijając na kłębki. Nastepnie gotuję wodę w rondlu z uszami, gdy woda zagotuje się zmniejszam palnik gazu i przekładam koniec niti prze uszy,nakładam na garnek pokrywkę i nawijam kłębek. Jest to metoda tzw. nad parą.Bawełna bądź inna włóczka odzyskuje połysk, prostuje się, Przy moherkach włos staje.Włóćzki wygladają jak nowe.Po takiej parówce można odrazu robić robótkę.Powodzenia
:olowek: |
Robię tak samo już wiele lat, sądzę, że to najlepsza metoda.Dodam,że kłębek z którego przeciągam włóczkę też jest w garnku obok tego z gotującą wodą.
doelli - Sob 01 Mar, 2008 00:44
A ja też znam tę metodę, niestety nie sprawdza się zawsze. Zauważyłam, bowiem, że niektóre gatunki włóczki podczas nagrzewania kurczą się, trzeba uważać z tym ciepełkiem, miałam grubą włóczkę , z której część była użyta do robótki, a część jeszcze nie i po wyprostowaniu zauważyłam, że ta prostowna jest cieńsza od tej, co nie była jeszcze używana, może, to tylko tak jest z tymi grubymi włóczkami...a może dotyczy, to jakiegoś gatunku włóczek...?
kabyr - Sob 01 Mar, 2008 18:44
Doelli to zrozumiałe, że włóczka pruta
z której była zrobiona dzianina i noszona jeszcze na dodatek
będzie cieńsza od nowej.
doelli - Śro 05 Mar, 2008 11:24
Tak, ale ja zauważyłam, że ona mi się zmniejszała podczas prostowania pod wpływem gorąca...
Oczywiście, że niestety włóczka chudnie przy noszeniu i obróbce mechanicznej...
irenka10 - Śro 05 Mar, 2008 21:47
witajcie ja czesto kupuje swetry własnie na włoczke pruje i robie od nowa po wypraniu i wysuszenie ostatnio wyprasowalam zelazkiem i super sie wyprostowało z nie wszystkimi włoczkami jednak tak mozna postepowac pozdrawiam
|
|
|