Pogaduchy - Skad brać czas?
monika80 - Pią 17 Lis, 2006 20:17 Temat postu: Skad brać czas? Kurczę podziwiam te wasze dzieła ale skąd na to wszystko bierzecie czas.
Ja jeśli coś robię to bardzo powoli bo zwyczajnie nie mam czasu
Do pracy z pracy zajać sie domem dziecko a potem padam zmęczona a że przaca na 3 zmiany to ciagle mi tego czasu brak w pracy jak się nawet nudzę to porobić na drutach się nie da
Czasem to mnie chlera bierze że nie moge spokojnie usiąść z drutami w łapce i robić i robić i
A nawet ja sie zdarzy (ostatnio jak byłąm na zwolnieniu tydzień) to mężuś tylko gada i gada "ile można, po co to robisz?" i wtedy to bym go...
No bo jak po co dla przyjemności rzecz jasna.
A gdzie szukac tego czasu ciągle coś!!!
I tylko tyle ze sweterka dla synka szefowej a maluch niedługo się na świecie pojawi.
Co tu robic może po nocach
Grażyna - Nie 14 Paź, 2007 15:28
Na wszystko jest czas, trzeba tylko go sobie dobrze zorganizować. Ja pracuję, jeżdżę na działkę, gdzie jest mnóstwo pracy, chodze na aerobik wodny i gimnastyke, dziergam, sprzątam, gotuję itd jak każda pani domu. Mam męża i dwoje dzieci i powiem szczerze, że w ogóle nie narzekam na brak czasu.
viburnum - Nie 14 Paź, 2007 18:12
Grażynko zazdroszczę organizacji!!! Ja nie mam dzieci, ale czasu też nie
Zygfryd Smarzyk - Nie 14 Paź, 2007 23:11
Skąd brać czas? W zasadzie to proste. Należy mieć przede wszystkim dużo różnorodnych zajęć. Wtedy automatycznie ma się wiele przerw między nimi. I właśnie te przerwy trzeba wykorzystać na robótki, albo... na pisanie postów.
Z tysiącem serdeczności
lucyna112 - Pon 15 Paź, 2007 05:57
To prawda- im więcej zajęć tym więcej dobrej organizacji.Ja pracuję w dwóch szkołach-jedna jest dość daleko od miejsca zamieszkania ,dom,mąż dzieci-( wiadomo co się robi w domu), ale codziennie choćby parę minut muszę podziergać albo powyszywać
Mój mąż lubi moje hobby,a ja nie wyobrażam sobie,że siedzę i nic nie robię .
ilbi - Nie 09 Gru, 2007 14:17
No właśnie, tez mam ten sam problem. Cały dzień w biegu. Praca , zakupy , obiad , sprzatanie i.t.d. Nie moge wygospodaraować czasu dla siebie.Dobrze chociaż że jest niedziela . Można trochę odpocząć.
Bożena- 2000 - Pon 10 Gru, 2007 00:53
Czas się bierze z lenistwa,tego jestem pewna. Jestem leniem od zawsze. Więc wszystko muszę mieć dopięte na ostatni guzik, bo może jutro nie będę miała ochoty? Zawsze mam pełną zamrażarkę gotowców przygotowanych wcześniej. Wtedy kiedy , jak to nazywa Violetta, leń spi. Bo bywa, że śpi. Ponieważ wśród gotowców są gołąbki, pierogi, papryka faszerowana itp mam opinię pracusia. No i swoje wynalazki na skróty. Pierogi - proszę sprawdzić. Mało pracy, ogromna wydajność. Farsz wg uznania. Do ciasta potrzebuję > garnek, łyżkę, szklaneczkę, wałek, srednią deseczkę. Do garnka wsypuję mąkę, wlewam wrząca wodę, sypię sół, wlewam oliwę. Proporcje mniej więcej na trzy szklanki mąki, pół szklanki wrzątku, szczypta soli, 2-łyżki oliwy. Mieszam zawartość łyżką, następnie szybciutko zagniatam. Ciasto ma być sprężyste i garnek czysty. Jeśli ciasto jest dobrze zrobione nie trzeba go podsypywać niczym. Obrywam niewielkie kawałki, rozwałkowuję, wycinam kółka szklaneczką, lekko rozciągam, nakładam farsz, sklejam. A to ciasto klei się doskonale. Po robocie. W tym garnku , w którym robiłam ciasto gotuję- jest czysty. Wałek wystarczy opłukać, też jest czysty. Jesli mają być mrożone, a tak jest najczęsciej, to rzkładam na talerzu, wstawiam do zamrażarki. Zamrożone przesypuję woreczka. Jeśli robię pierogi z mięsem to resztek nie dokładam do ciasta, tylko malutkim kieliszkiem wycinam maleństwa i te mini pierożki będą kiedyś podane w barszczu. Takich sposobów na znalezienie czasu wypracowałam sobie sporo. Polecam mo sposób na pierożki, prosto, czysto w kuchni i szybko. Pozdrawiam.
gracha - Pon 10 Gru, 2007 12:13
Dobra organizacja przede wszystkim. Poza tym ja uważam, że czas ma sie na to na co chce się mieć. Ja go mam zawsze na czytanie i na robótki. Robótki to mój odpoczynek, nie wyobrażam sobie siedzenia przed TV bez robótki i odpoczywania w ten sposób. Mogę nie mieć czasu na sprzątanie, prasowanie - tzn. mam tyle ile muszę. I nie rozumiem jak moja koleżanka, która jest sama nie ma czasu czytać i robić na drutach, a podobno to lubi. Widać nie lubi.
Trusia - Wto 11 Gru, 2007 07:50
Bożenko, obawiam się, że jednak pierogi to Strasznie Dużo Roboty - ciasto, wałkowanie, zrobienie farszu... U mnie pierogi to Danie Luksusowe.
Ja lubię jedzenie, które robi się samo A to łopatka peklowana (czynnosci przy niej zajmują max 15 minut, a obiad genialny na dwa dni. Albo gulasz itp. No i warzywne dusielce różne
Gotowanie mam rozpracowane. Gorzej z organizacją sprzątania - z plączącym się pod nogami dwulatkiem. Mała bardzo chce pomagać, umie dużo zrobić, ale mimo wszystko więcej psuje, niż pomaga
Faktem jest jednak, ze im więcej ma się obowiązków, tym lepiej się człowiek organizuje.
Grażyna - Wto 11 Gru, 2007 15:05
Hmm...dla mnie wykonanie obiadu z pierozkami graniczy z cudem, nie cierpie robic macznych dań, dlatego jak mnie najdzie juz ochota, nie do pracy, ale zrobienia przyjemnosci rodzinie, to narobie pierogów na cały tydzień i zawsze dodaję takie zdanie "Najedzcie sie, napatrzcie, bo długo ich nie zobaczycie". Nie tolerujemy pierogow z "kółeczek". Nasze muszą byc duże, zrobione z kwadratów, lepione palcami, pelne/grube z farszu. Takie grubasy, ze jak zjesz 4-5 to umierasz z przejedzenia. Mistrzynią pierogow jest moja siostra. W godzine ulepi setke. Niecierpliwie czekamy zawsze na Wigilię, bo wtedy moja siostra robi pierogi z kapusta i grzybami na trzy domy-dla mnie, dla mamy i dla siebie. Mnie daje najwiecej, ale tylko 80 grubych pierozkow, bo liczy tak ok. 20 na głowę. Potem całe święta obżeramy się pierogami i smazonym karpiem. Nikt nie chce normalnego obiadu.
Ja podobnie jak Bożenka robie dania na zaś, zazwyczaj w sobote pichcę na cały tydzień. Czasami mrożę, a czasami wekuję miesa i sosy. Potem wracam z pracy i po pół godzinie siadamy do obiadu. Zmywa najcześciej maż, jako podziekowanie za pyszny posilek. On tez raz w tygodniu odwala prasowanie. Ja i corka pierzemy...oczywiscie w pralce. W sobotę wszyscy sprzątamy (chociaz mąz sie ostatnio miga), każdy ma swój rewir. Praktycznie o 13-tej mamy czysto, jestesmy po obiedzie, mam podgotowane obiady na kolejne dni i zajmuje sie sobą. Grunt to dobra organizacja
Trusia - Śro 12 Gru, 2007 12:00
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49213 Zapraszam więc na forum dla Wystarczająco Dobrych Pań Domu
A co w domu robią Wasi mężczyźni?
Mój jest mistrzem konserwacji powierzchni płaskich poziomych (mopuje, odkurza podłogi), sprząta łazienkę, obsługuje zmywarkę a popołudniami, gdy pracuję, opiekuje się Olgą Chyba powinnam bić pokłony teściowej za wychowanie tak pracowitego człowieka
avenitta - Śro 12 Gru, 2007 13:12
| gracha napisał/a: | | Dobra organizacja przede wszystkim. Poza tym ja uważam, że czas ma sie na to na co chce się mieć. Ja go mam zawsze na czytanie i na robótki. Robótki to mój odpoczynek, nie wyobrażam sobie siedzenia przed TV bez robótki i odpoczywania w ten sposób. Mogę nie mieć czasu na sprzątanie, prasowanie - tzn. mam tyle ile muszę. I nie rozumiem jak moja koleżanka, która jest sama nie ma czasu czytać i robić na drutach, a podobno to lubi. Widać nie lubi. |
Gracha masz świętą rację. Na przyjemności zawsze czas musi się znależć .
fitNatalia - Czw 22 Lut, 2018 11:54
Tez ostatnio brakuje mi czasu niemal na wszystko. Praca, rodzina, obowiązki, czasem jak słucham znajomych, że gdzieś byli, albo oglądają już kolejny serial to zastanawiam się co ja robię nie tak, ze nie mam czasu nawet dobrze się wyspać.
kabyr - Czw 22 Lut, 2018 14:23
Nie wiem jak dużą masz rodzinę?
Dzieci małe czy już trochę wyrośnięte?
Może za dużo bierzesz sobie na "plecy".
Warto było by trochę obowiązków z cedować na pozostałych członków rodziny
w miarę możliwości, ale nie na zasadzie , że ja nie umiem,
bo wówczas faktycznie będziesz nosem "ryła ziemię".
Rób również rozpiskę co kiedy ...
Zakupy z kartką w ręku i raz w tygodniu, jeżeli to możliwe
ale większe, żeby nie tracić czasu codziennie i stać w kolejce po świeży chleb.
Taki dwudniowy jest nawet zdrowszy.
Na koniec jeżeli ma to być dla Ciebie jakimś pocieszeniem to powiem tak:
nie jestem już aktywna zawodowo, dzieci poszły z domu wnuk sztuk jeden prawie dorosły.
Razem z mężem sprzątamy a gotujemy osobno, bo każde z nas je o innej godzinie
i mamy różne podniebienia i oboszczenia
i co też nie mam czasu.!!!!!!!
fitNatalia - Wto 13 Mar, 2018 14:48
Mnie też na wszystko brakuje czasu. Ograniczam ilość snu, żeby w miarę potrzeby ogarnąć wszystkie inne ważne sprawy, choć wiem że nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale jakoś trzeba wywiązywać się ze swoich obowiązków.
aiszka4 - Śro 21 Mar, 2018 09:41
Kiedyś w nowej pracy nowe koleżanki skomentowały: "Przy trójce dzieci to masz mnóstwo roboty". A ja im na to: "Nie po to mam trójkę dzieci, żeby sama wszystko robić".
Gdy były małe, a mąż wyjechał do pracy za granicę, to było ciężko.
Ale dzieci podrosły, ja z perfekcyjnej stałam się wystarczająco dobrą panią domu i nikomu krzywda się nie dzieje. Dzieci od najmłodszych lat były wdrażane do domowych obowiązków, choć wielokrotnie musiałam poprawiać. Ale nauczyły się i choć nadal marudzą i się wykręcają, ale robią co trzeba.
Dziergam w drodze do pracy, słuchając audiobook'a. Jeśli oglądam jakieś filmy, to tylko z robótką w rękach.
Jednak pracuję na jedną zmianę, nie muszę przychodzić codziennie w nienagannie wyprasowanej koszuli i nie przyjmuję gości bez uprzedzenia
qrystyna216 - Śro 21 Mar, 2018 13:33
U mnie zależy od sezonu.
Późna jesień, zima i wczesna wiosna, kiedy nie ma możliwości wejscia na działkę mam dużo czasu. Codziennie gotuję świeży obiad, oglądam seriale i dziergam. Po obiedzie nie wchodzę juz do kuchni. Mąż pakuje zmywarkę, robi kolację. W soboty i niedziele robi śniadania, razem robimy obiad, kolacje mąż.
Ale gdy przyjdzie sezon działkowy, wtedy czasu jest mniej. Mniej siedzę przy komputerze, mniej dziergam za to więcej czasu spędzam na powietrzu. Co piątek, po pracy męża lub w soboty rano wyjeżdżamy do domu na wsi. Tam więcej grzebania w ziemi, a w wolnej chwili siedzimy sobie w altance.
Teraz, gdy dzieci maja swoje rodziny mam więcej czasu, nic nie musze robić na czas, pełny luz.
atomek - Śro 18 Lip, 2018 15:41
Wszystko zależy od tego ile czasu zajmuje nam praca zawodowa.
we_st - Czw 19 Lip, 2018 10:56
| atomek napisał/a: | | Wszystko zależy od tego ile czasu zajmuje nam praca zawodowa. |
no nie wiem nie wiem. Ja nie pracuję, a czasu ciągle mało
gracha - Czw 19 Lip, 2018 12:36
Ale mało na co? Każdy ma dokładnie 24 godziny codziennie. Ja wybieram dzierganie zamiast codziennego sprzątania, zmywarkę zamiast ręcznego zmywania, nie odwalam prasowań tylko prasuję to w czym wychodzę. Nie piorę w rękach tylko w pralce. A poza pracą zawodową zajmuję się również tatą, robię mu zakupy, sprzątam, siedzę z nim. Poza tym co MUSIMY jest też czas na to co CHCEMY. Jeśli ktoś lubi oglądać seriale i nic przy tym nie robić to jego święte prawo. Na to ma czas. Ktoś inny lubi iść na spacer, czy też robić cokolwiek. Wiadomo,że wolałabym mieć na WSZYSTKO, tak jak i pieniądze. A, że nie mam, gospodaruję tym co mam
Anonymous - Wto 15 Paź, 2019 20:31
Lepiej wyjść z założenia: co mam zrobić jutro zrobię dzisiaj. Brzmi jak pracoholizm, ale pewne drobiazgi odkładamy, analizujemy, a trzeba po ludzku wypchnąć z listy
ciocia_klocia - Pią 03 Sty, 2020 11:53
Grunt to dobra organizacja i determinacja...
|
|
|