Koty - Ludzie są podli...
maranta - Pon 03 Paź, 2005 19:48 Temat postu: Ludzie są podli... Nie mam już Mizi. Pochowaliśmy ją dwie godziny temu. Młody, kochany, wspaniały, kot. Ostatnio taka pełna życia i radosna. Dzisiaj ktoś ją otruł. Zawsze trzymała się blisko domu, na naszym ogródku, znaleźliśmy ją martwą pod naszą siatką.
Kizia jak zobaczyła siostrę strasznie krzyczała, wyrywała się do niej cały czas. Wszyscy w domu płaczemy... słów brakuje na taką podłość...
Pozostają wspomnienia i zdjęcia...
Dzisiaj dostałam zdjęcie Zuzy- córeczki Mizi od jej Pana, śliczny kotek...
Anna B. - Pon 03 Paź, 2005 19:54
Szkoda zwierzaka.
Ale może jednak to nie otrucie? Czasem przecież zdarzają się nagłe zgony.
maranta - Pon 03 Paź, 2005 20:00
Niestety, Aniu, chciałabym w to wierzyć... Jednak to było otrucie...
Anna B. - Pon 03 Paź, 2005 20:05
No to przykre podwójnie.
barbara 1 - Pon 03 Paź, 2005 20:35
Co komu przeszkadzał taki kotek
Strasznie mi przykro,wiem jak kochasz swoje kotki
lucille - Pon 03 Paź, 2005 21:01
Aż mi łzy w oczach stanęły
Aniu
ksanty - Pon 03 Paź, 2005 21:30
Rockgirl_Madzik - Pon 03 Paź, 2005 21:35
Brak mi słow..tak bardzo mi przykro..Płaczę razem z Tobą...
Inka - Pon 03 Paź, 2005 22:15
Nie moge zrozumiec jak mozna skrzywdzić zwierze.......... Jestem swieżo po smierci psa......... bardzo ci współczuje.
maranta - Pon 03 Paź, 2005 22:18
Ja Tobie, Inko, również współczuję. Czytałam o Twoim piesiu i też miałam łzy w oczach
dzina - Wto 04 Paź, 2005 17:41
Maranto tak mi przykro zgadzam się ludzie są podli .Ja również miałam kota,którego ktoś otruł.
Violetta21 - Wto 04 Paź, 2005 19:02 Temat postu: Ludzie są podli... Tak to jest na porządku dziennym. Jeszcze parę lat temu łapano dorone, ładne koty i oddawano je na doświadczenia... brrr coś strasznego. Pamiętam że sporo kotów z dzielnicy zginęło nasz też ...
Parę dni temu pies mi strasznie chorował i też nie jestem pewna czy ktoś mu czegoś nie podrzucił z dobrego serca? Bo raz któś mu już przez płot kości z kurczaczka rzucił bo piesek sobie zje ... głupota ludzka nie zna granic
malenkarozyczka - Wto 04 Paź, 2005 20:31
Bardzo współczuję
Ple Ple - Wto 04 Paź, 2005 21:42
Tak, czasem okrucieństwo ludzi jest straszne...Kiedy byłam dzieckiem, mojego pierwszego kota ktoś powiesił w lesie za ogon....Była zima, kotek zamarzł na śmierć w potwornych męczarniach;(
A niedawno ktoś chciał otruć mojego psiaczka....Na szczęscie Lawina wyszła z tego i ma sie dobrze.JEdnak trzeba jej teraz pilnowac....
Dani - Czw 17 Lis, 2005 17:17
dopiero ogladalam zdjecia twoich kotow i ich mlodych-a tu taka tragedia-przykro mi bardzo.
sama przezylam w dziecinstwie traume-otruli naszego kochanego Maciusia, umierac przyszedl do domu i bylam swiadkiem jego walki z trucizna. Od tego czasu przez ponad 30 lat nie bylo kota w naszym domu, az do teraz, kiedy to pojawila sie nasza malenka Maya. I przysieglam sobie bedzie kotem typowo domowym-zadnych wyjsc na miasto , co najwyzej na balkon(trzeba zamontowac siatke, bo 1 pietro), albo spacery po lakach na smyczy.
|
|
|