Miejsca bliskie naszym sercom - Fotografie z wyjazdu do Nałęczowa.
artnow - Pon 03 Paź, 2005 23:40 Temat postu: Fotografie z wyjazdu do Nałęczowa. W ten weekend byłem służbowo w Nałęczowie.
Udało mi się zrobić troszkę fotografii.
Postanowiłem sie nimi z Wami podzielić.

Jakiś sensowny opis, możecie znaleźć na moim blogu.
Miłej nocki życzę.
Anna B. - Wto 04 Paź, 2005 00:13
No toś się podszkolił w tym Nałęczowie. Piękną jesień tam mają. :fajnie:
Wiewiórka bajerancka. Tylko co z jej oczkami? Nigdy nie fotografowałam zwierzaków w naturze. Nie da się jakoś zaradzić na te oczka?
artnow - Wto 04 Paź, 2005 00:27
Przy tej klasie sprzętu, który mam, niestety prawie się nie da uniknąć efektu czerwonych oczu. Zwłaszcza u zwierząt.
Można to poprawiać w jakimś programnie graficznym. Mnie się po prostu nie chciało.
Anna B. - Wto 04 Paź, 2005 00:36
W takim razie życzę Ci świetnego sprzętu, bo oko do fotografii już masz.
Oglądałam Twoje zdjęcia na stronce.
Tak czy siak, wiewiórka jest świetna.
maranta - Wto 04 Paź, 2005 09:45
| Anna B. napisał/a: | | Nie da się jakoś zaradzić na te oczka? |
Nie moge sobie znaleźć miejsca po tym co się wczoraj z Mizia stało, więc chociaż się wiewiórczymi ślipkami zajęłam...
Artnow, dzięki za podzielenie się z nami fotkami Myślę, ze się nie gniewasz, że się wiewiórkami zabawiłam, efekt kiepski, bo tak na prędce.
artnow - Wto 04 Paź, 2005 10:46
Spokojnie. Ja jestem otwarty na publikację i wykorzystywanie swoich fotografii, pod warunkiem podania źródła. A Tutaj chyba nie ma wątpliwości co do źródła, więc wszystko jest OK.
Anonymous - Wto 04 Paź, 2005 11:04
Chcłam wam cos pozac
maranta - Wto 04 Paź, 2005 13:35
Skąd ja znam takie widoki, psotko
Przez rok mieszkała z nami wiewióreczka, na strychu. Miała nawet młode, niestety zaczęła za bardzo latać po okolicy, któregoś dnia dzieci z sąsiedztwa zobaczyły ją przejechaną na ulicy. Próbowaliśmy maluszki dokarmiać na stryszku, zaczynały już wychodzić na ścianę domu, jednak któregoś dnia znikły, albo się wyprowadziły, albo sroka je dopadła, bo nieraz trzeba było ją odganiać... nie wiem co się stało.
Na tej fotce ruda podkrada słoninkę sikorkom. Zdjęcie wykonane zwykłym aparatem, stąd słaba jakość-
dzina - Wto 04 Paź, 2005 17:35
piękne zdjęcia staram się do sanatorium i coraz bardziej chcę do Nałęczowa
artnow - Wto 04 Paź, 2005 20:06
| dzina napisał/a: | | staram się do sanatorium i coraz bardziej chcę do Nałęczowa |
Tutaj:
Doba kosztuje 600 PLN...
dzina - Śro 05 Paź, 2005 17:17
sprowadziłeś mnie na ziemię ale spróbuję może mi się uda. Jak na faceta fajny blog.Jak już będę w Nałęczowie odwiedzę również Kazimierz .Pozdrawiam
artnow - Śro 05 Paź, 2005 20:04
Spokojnie. Tam jest dużo więcej miejsc gdzie można spędzić czas i przenocować.
Być moze prawdziwe sanatorium też tam jest.
Ja niestety nie poznałem całego Nałęczowa, bo za mało czasu miałem.
Inka - Czw 06 Paź, 2005 15:49
To może przy okazji i mnie odwiedzisz Dzina ? ) To juz rzut beretem )
Edycia - Pią 01 Lut, 2008 19:35
Wyjątkowe miejsce. Warto tam pojechać.
|
|
|