To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Koty - Problem z kotem

Madzia - Śro 02 Kwi, 2008 19:26
Temat postu: Problem z kotem
Kochane może coś poradzicie?

Nasza kitka ma w domu piękną kuwetę, druga ustawiona jest w sieni, wychodzi na dwór (mamy coś na kształt podwórka, trochę trawki za domem) a mimo to regularnie załatwia się pod piwnicą sąsiadów. Nie muszę chyba mówić jakie mamy z tego powodu nieprzyjemności.
I to robi tam i siku i kupę. Czy można zastosować coś odstraszającego? No nie wiem zupełnie co robić.

dota72 - Śro 02 Kwi, 2008 19:47

Magda w markecie budowlanym można kupić płyn odstraszający dla psów i kotów.Kupowałam i wiem,ze jest skuteczny.
dom_Klary - Czw 03 Kwi, 2008 08:31

Madzia, możesz zawsze powiedzieć, że to nie Twój kot, ostatecznie bidulka gdzieś musi, widocznie w tamtym miejscu jest wyjątkowo atrakcyjnie.Do mnie w goście przychodzi kocurek i regularnie sika na drzwi, co by moje dwa belzebuby wiedziały, że nie są same na tym świecie.Sypałam proszek z marketu, ale na nim nie zrobiło to wrażenia i... , mam właśnie drzwi do umycia i pozdrawiam serdecznie.Kotka swój rozum ma , sika tak, gdzie lubi i ... , każdego szkoda, kotki też.
Madzia - Czw 03 Kwi, 2008 16:56

Każdy wie, że to mój kot, przecież drugiego takiego głupiego na świecie nie ma!
A drzwi też są regularnie obsikiwane przez jej koleżków.
Wiem, że są takie środki ale nie chciałam ich używać pod drzwiami żeby nie zniechęcić jej jeszcze bardziej do wychodzenia na dwór.
Dziewczyny czy to nie śmierdzi?

dota72 - Czw 03 Kwi, 2008 18:08

Ma swój specyficzny zapach.Madziu nie psikaj /ewentualnie jak kupisz coś takiego/pod swoimi drzwiami,tylko pod oknem do piwnicy sąsiada.Ja swego czasu spryskiwałam wycieraczki sąsiadom z drugiego piętra na parter,bo kotka babci lubiła załatwiać się na nie.Mój kot w ogóle nie wychodzi na podwórko ale załatwiał się w jednym rogu w pokoju po kilkakrotnym spryskiwaniu zaczął załatwiać się do kuwety.
Madzia - Czw 03 Kwi, 2008 19:46

Dzięki za radę, tak właśnie zrobię.
Myślę, że coś w tym może jest, że akurat pod piwnicą tych sąsiadów, nie pod naszą, nie pod drugiej sąsiadki............ hmm

jobi - Nie 06 Kwi, 2008 16:53

Na pewno jest, koty mundre bestyje cmoknięcie
dżaba - Wto 29 Kwi, 2008 11:01

niestety koty mają to do siebie że czasami albo ot tak sobie, albo żeby zaznaczyć terytorium albo z konieczności gzieś nabrudzą. Niestety jak sobie to miejsce upatrzą to wracają tam po zostawionym zapachu i będą to robić właśnie tam. Ja kupiłam Zel "Wash & gett of gel" bo kocury sąsiada obsikują mi okno. Niesty jako że na zqewnątrz to dział do deszczu, który zmywa specykik z szyb (no chyba że ja je wczesniej umyje). Poza tym ten środek jest o tyle dobyry że można go stosować i w domu i na zewnątrz i neutralizuje zapach odchodów. Pewnie są inne metody oduczenia kota takiego zachowania bo nie robi tego bez przyczyny ale od tego są (nie wiem jak się to nazywa) trenerzy lub coś takiego
luna19 - Wto 29 Kwi, 2008 11:56

Tak to juz jest z tymi kotami.. Mam kocurka który kazdej wiosny usilnie znaczy teren i nic nie pomaga, nawet lańsko dostał kiedys jak po swiezo upranej firance i poznaczył ... kazanie ale i tak to nic nie pomoglo... wiec kazdej wiosny wiekszosc czasu spedza na dworze, lub na strychu...
kot to kot swoje wie.... i zadne kazania nie pomogą... pax
trzeba cierpliwosci.. no i próbwac dalej z odstraszającymi płynami..
w koncu bardziej wytrwały wygra wreszcie.

Relana - Czw 17 Lip, 2008 17:23

Koty to mądre stworzenia. Wiedzą co robią i gdzie robią brawo . Skoro pod piwnicą sąsiadów to co to za ludzie. Może mają to na co sobie zasłużyli? hopla
Jeśli nie - to kup płyn odstraszający.

Pilar - Pią 15 Lip, 2011 22:11

Cześć dziewczyny,
mam wielki problem, od pewnego czasu mój kot regularnie sika na moje łóżko nie wiem Jest już z nami od 2 lat i do tej pory nie robił nic takiego w tak regularny sposób. Sama mam już dosyć prania łóżka po każdym incydencie. Chciałabym użyć jakiegoś odstraszacza ale nie jestem pewna czy w takim miejscu nie będzie on dla mnie szkodliwy Sad
Proszę pomóżcie... Sad

Grazka15 - Sob 16 Lip, 2011 12:01

A czy kot jest kastrowany? Bo może zaznacza swoje terytorium?
Pilar - Czw 21 Lip, 2011 10:53

Nie wiem Sad Przybłąkał się jakieś dwa lata temu i został. Gdyby jednak był kastrowany to w marcu i czerwcu by podobno sikał cały czas, a nie sikał Sad
theli - Czw 21 Lip, 2011 11:32

Zakładam, że czyścisz regularnie kuwetę.
Jakieś zmiany w domu - osobowe lub meblowe? Kuweta w innym miejscu? Kot zdrowy? Ponoć niektóre koty tak robią przy problemach z pęcherzem, kuweta kojarzy im się z bólem, a potem popuszczają gdzie indziej, gdy już nie mogą wytrzymać. Nie zaszkodzi zabrać kota do weta.

avante - Czw 21 Lip, 2011 12:21

Moja koleżanka ma podobny problem z kotem. Zaczął sikać na posłanie psa. Kuwetkę swoją ma czyszczoną regularnie, jest wykastrowany. Jedyną zmianą w ostatnim czasie był zakup owego posłania.
zorza - Czw 21 Lip, 2011 13:01

Może spróbujcie zwykłej wody do odstraszania.Wlać do spryskiwacza i gdy widzicie że kotek się "zamierza"to go psiknąć i tak próbować za każdym razem.Można użyć też pędzla i chlapnąć delikatnie wodą.Może zadziała.
Ja tak karcę kota jak za bardzo broi.

M. - Pią 22 Lip, 2011 19:56

mam ten sam problem , mój kot dwa lata był niekastrowany i NIC nie znaczył... po przyjeździe mojej siostry w gości (siostra ma 4 koty) obsikał dokumentnie cały pokój w którym ona spała...

po tym incydencie został wykastrowany... jakiś czas był spokój (kilka lat)

a ostatnio nie nadążam z praniem, sika w pokoju syna... na jego rzeczy, upodobał sobie plecak!

ale tez np. na ręcznik córki ... który był po koloniach !

kuwety mamy TRZY ! bywa, że kuweta jest ok (czysta) a nasikane gdzie indziej wściekły

jogi45 - Śro 28 Gru, 2011 19:08

Koty niezależnie czy kastowane czy nie znaczą swój teren. Kastrowane właśnie moczem więc jeśli do domu trafi coś nowego to musi byc zaznaczone. Nawet legowisko. Ja po takim incydencie schowałam legowisko, wyjełam po kilku dniach na kilkanaście minut, dałam kotu sie "wytrzeć w nie i znów schowałam. Po kilku dniach przyjął legowisko jak swoje. Dużo mniej było takich problemów jak w domu pojawił się drugi kot i został zaakceptowany.
Do dzisiaj obwąchują i ocierają się długo nawet o siatkę z zakupami.
Koty to indywidualiści i nie da się przewidzieć czy potrzebuje jednej czy kilku kuwet i w jakim miejscu a że naszym językiem nie mówi to daje nam inne znaki że jednak ma coś do powiedzenia. Pies ma pana, kot tylko żyje z człowiekiem i podobno bardziej przywiązuje się do miejsca niż do człowieka ale z doświadczenia wiem że w nowym miejscu stary człowiek to poczucie bezpieczeństwa. (dwie przeprowadzki w ciągu dwóch lat)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group