Pomoc, porady - jak pozbyć się wełnowców z kaktusów?
dianor - Pon 05 Maj, 2008 09:06 Temat postu: jak pozbyć się wełnowców z kaktusów? z welnowcami w moich roślinkach walczę już chyba z 5 lat, pryskanie i zbieranie robali nie pomaga, pół roku temu w przypływie desperacji "wykąpałam " wszystkie moje kaktusy tzn. wypłukałam całą ziemię z korzeni i wyszorowałam roślinki szczoteczką, a potem opryskałam - pomogło ale tylko na krótki okres, teraz robale wrociły.
Czy ma ktoś jakiś skuteczny sposób na wełnowce?
ja już nie mam pomysłu jak z nimi walczyć
pozdrawiam dianor
dom_Klary - Pon 05 Maj, 2008 12:42
Zmywamy chore części rośliny woda z płynem do mycia naczyń (łyżeczka na lir), kaktusy spryskujemy!Stosujemy tez preparat ACTELLC EC , z dodatkiem płynu do mycia naczyń.
Robale uwielbiają siedzieć w korzonkach, więc , to samo musimy zrobić z korzonkami. No i spokój , leżymy sobie i patrzymy, jak nasze kaktusy kwitną i rosną , rosną i kwitną... .
pozdrawiam serdecznie i powodzenia
dom_Klary - Pon 05 Maj, 2008 12:44
Acha, zapomniałam, skleroza nie boli, .Przez tydzień podlewamy je OSTROŻNIE mieszanką chemii i płynu do naczyń
dianor - Pon 05 Maj, 2008 16:16
dzięki za porady, spróbuję twoich metod
Leśny Duch - Czw 05 Lut, 2009 10:18
podobno kąpiel w mydlinach z szarego mydła pomaga
kasianat - Czw 05 Lut, 2009 11:25
a mam pytanie czy te wełnowce są białe takie jakby niteczki w kulce i zostawiaja mokre ślady? bo ostatnio odkryłam to na jednym z moich kaktusów. wygląda jakby pleśń, ale to nie pleśn bo jest biała i zostawia mokre ślady?
Leśny Duch - Czw 05 Lut, 2009 19:38
cytat z książki "Pielęgnacja roślin doniczkowych", Oficyna wydawnicza MAK
"Zarówno larwy, jak dorosłe osobniki tego szkodnika pokryte są ochronnym, białym, mącznistym nalotem z wosku. Pierwszą oznaką ich występowania są małe, białe kłębuszki przypominające wate, przyczepione do spodniej strony liści wzdłuź nerwów. (...) Przy dużym porażeniu na młodych częściach liści znajduje się mnostwo pasożytów, a szkody przez nie wyrządzone moga być bardzo poważne. Wełnowce korzeniowe nie są co prawda tak aktywne, ale równie niszczycielskie. Jesli z niewyjaśnionych powodów roślina marnieje, trzeba wyjąć ją ostrożnie z doniczki o obejrzeć korzenie. Tam właśnie lub na dnie doniczki tworzą swoje skupienia welnowce. Przy niewielkim porażeniu przez szkodniki można je niszczyć pędzelkiem lub szmatka nasączona denaturaten. Silne porażenie skutecznie zwalczymy środkiem owadobójczym zaiwerajacym malation lubdimethoat albo insektycydem systemicznym. Wełnowce korzeniowe usuwa się przez podlewanie lub zanurzenie bryły korzeniowej w wodzie z rozpuszczonym środkiem owadobójczym. Takąkurację trzeba powtarzać 2-3 krotnie w odstępie 10-14 dni."
"Kwiaty w domu"
Wełnowce to wysysające soki podobne do wyglądu do stonóg. Wytwarzają biala woskową puszystą z wyglądu wydzielinę, która chroni je przed działaniem środków owadobójczych. Wełnowce mogą przemieszczać się po roślinie, przewaznie jednak pozostajaw jednym miejscu i chętnie grupują się w kątach liści. Szczególnie podatne na ataki wełnowców są kaktusy.
Dużym kłopotem są wełnowce żyjące w korzeniach, ponieważ ich nie widać, choć można spodziewać się ich obecności, gdy roślina przestaje normalnie rosnąć. Dopiero po wyjęciu rośliny z doniczki można między korzeniami zaobserwować białą wełnistą masę. Na wełnowce korzeniowe szczególnie podatne są kaktusy i sukulenty.
Niechemiczne metody zwalczania:
Szkodniki tre można usuwać ręcznie wilgotnym bawelninaym wacikiem. Można też spryskiwać roślinę spirytusem rozcieńczonym z wodą w stosunku 1:1. Wełnowce korzeniowe należy zmyć wraz z ziemią, a przed ponownym posadzeniem roslin odciąć zniszczone części bryły korzeniowej.
Środki chemiczne:
Aby przezwyciężyć ochronę, jaką daje wełnowcom nie przepuszczająca wody woskowa wydzielina, zwykle kponieczne jest użycie systemicznych środków owadobójczych."
i jeszcze coś o maczniaki z powyższej książki:
"mączniak prawdziwy: Plamy białego, łatwego do usunięcia nalotu na lisciach wystepują, gdy jest sucho i gorąco. Niechemiczne metody zwalczania: obniżyć temperaturę, zwiększyć wilgotność. Środki chemiczne ; spryskiwać preparatem zawierajacym siarkę."
To, co piszesz, wskazuje na wełnowca.
pozdrawiam
Leśny Duch
dom_Klary - Pią 06 Lut, 2009 08:17
Leśny Duszku
I po kłopocie, robale zwiewają , a roślinki są piekne
Leśny Duch - Pią 06 Lut, 2009 08:20
Klaro piszesz o swoich roślinkach? A co zastosowałaś?
dom_Klary - Pią 06 Lut, 2009 08:34
Wiesz, ja to swoje pryskam raz w tygodniu na robale i raz w tygodniu na grzyby, Jest to konieczne, ba mam oranżeryjkę, bez pryszczenia bym nie dała rady... , kwiatów mam takie ilości, że jeszcze chwilka i nie będzie miejsca już na mnie . Nie mogę sie pochamować i kupuję wszystko, co mi sie spodoba i dodatkowo jeszcze podkradam, gdzie mogę, to jest straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bez kwiatów bym była biedna i smutna, a tak , jutro sobota i robie zakupy...
Leśny Duszku, powiedz na jakie robale jest potrzebna trutka, to podam nazwę. Tych preparatów też mam dużo, można pomyśleć, że ja je gromadzę w jakimś określonym celu
|
|
|