To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Koty - Duszek Skrzacika

ewik125 - Śro 12 Lis, 2008 23:29
Temat postu: Duszek Skrzacika
Kochane Forumowiczki mam do Was ogromną prośbę Naszej Kochanej Moderatorce Skrzacikowi zachorował BARDZO POWAŻNIE Ogonek o imieniu Duszek, bardzo proszę, pomóżcie!!
Poniżej wklejam apel Siostry Skrzacika Ani na forum kocim z prośbą o pomoc i opisem zaistniałej sytuacji.
"Witajcie!

Zwracam sie do Was Ciocie Bazylka z prosba o pomoc tym razem prosze nie o Bazylka tylko o pomoc dla ciezko chorego kotka mojej siostry ma na imie Duszek.
Pisalam Wam ze zachorowaly koty u niej .Pierwsza diagnoza byla zapalenie gornych i dolnych drog oddechowych.Chorowal Filip i Zelka.Filip po podaniu antybiotykow powoli zbieral sie z dnia na dzien natomiast z Zelka bylo coraz gorzej tzn. w trzeciej dobie pojawila sie krwawa biegunka i podejrzenie panleukopenii z bardzo nietypoymi objawami nie wymiotowala wogole kal nie pachnial tak charakterystycznie jak w przypadku pp.Wetka podjela decyzje o zmianie antybiotyku i koniecznosci wykonania specjalistycznych badan na nastepny dzien.Kocinka caly czas dostawala kroplowki bo zupelnie nie miala apetytu.Niestety nie dozyla nastepnego dnia dostala posocznicy i krwotoku wewnetrznego.Umarla cierpiac przez chwile strasznie.
W tym samym dniu wieczorem objawy krwawej biegunki pojawily sie u Duszka.Natychmiast pojechalam do weta dostal kroplowki i leki ale nie bylo poprawy.Duszek z dnia na dzien byl coraz slabszy.Wykonalismy wszelkie badania ktore pokazaly bardzo zle wyniki krwi i fakt ze jakies swinstwo powoduje rozpad krwinek.Nie bylo czasu na robienie kolejnych badan bo Duszek by nie przezyl.Zamiast krwi mial w zylach prawie wode.Wetka podjela decyzje o transfuzji krwi dla ratowania zycia Duszka.
To byl poniedzialek dzien przed swietem i dlugi wekend.Poniewaz u mnie w domu jest jego brat Hien chcialysmy przetoczyc krew brata ale niestety nie moglismy w tym dniu dostac Heparyny /srodka przeciwzakrzepowego koniecznego do przetoczenia krwi/.Zostal nam tylko Bank krwi zwierzecej w Warszawie.W tym samym dniu krew byla w Krakowie i Dusio mial krew przetoczona.Jest w tej chwili niewielka poprawa ale po dzisiejszych badaniach wiemy ze krwinki dalej sie rozpadaja.Czekalysmy tylko na wyniki badania krwi w kierunku pasozytow krwi.Okazalo sie ze Dusio ma takiego pasozyta /nie umie przytoczyc jego nazwy nie znam sie na tym/ i wrocilysmy z powrotem do lecznicy na kolejna kroplowke tym razem z Metronidazolu.Na dziem dzisiejszy nie wiemy jakie beda efekty i czy nastapi poprawa ale walczymy dalej zeby Dusio zyl.Magda nie przezylaby smierci kolejnego tygrysa/Zelus umarla w sobote/.
Problem mamy teraz z pieniedzmi.Sama krew z Warszawy i jej transport kosztowal prawie 310 zl a sama transfuzja 55.Tu nie ma kwot za antybityki kroplowki i inne leki ani tez kosztow koniecznego szczepienia wszystkich moich i jej kotow przeciw pp i tym podobne.Suma sumarum wydalysmy do dnia dzisiejszego/wraz z wozeniem ich taksowkami bo bylo bardzo zimno i zbyt duze ryzyko wtornego zaziebienia/ a zeby dalej walczyc o zycie Duszka potrzebujemy pomocy finansowej.Nie mamy juz nic ani ja ani ona a dzisiaj poszly wieczorem kolejne badannia tym razem do Laboklinu w Warszawie za ok 130 zl.
Blagam Was ktokolwiek moze pomoc ratowc mu zycie pomozcie kazda zlotoweczka najmniejsza to dla Duszka dar zycia a dla mojej siostry dar nadziei ktorej tak bardzo potrzebuje."

To jest adres mejlowy Ani: gloan@interia.pl
tu podaję stronę Bazylka gdzie jest podany nr konta, jeśli ktoś będzie z Was chciał wpłacić pieniążki na to konto to zaznaczajcie, że to dla Duszka,
http://www.bazylek2007.republika.pl/historia.html



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group