Pogaduchy - dolek
betichw - Wto 26 Maj, 2009 23:14 Temat postu: dolek dziewczyny zalapalam osatnio wielkiego dola mam powiekszone wezly chlonne na szyi w 3 miejscach, za uchem, w pachwinach i pod pacha no i zaczelam szperac w necie co to moze byc. jak zaczelam czytac to sie przerazilam... no i zaczelam sie dolowac i sobie wkrecac rozne choroby.
u lekarza bylam, dala mi skierowanie na wyniki z krwii i moczu. nic mi nie wyszlo, a lekarka powiedziala, ze wyniki mam dobre. teraz prywatnie mam robic toksoplazmoze i jeszcze jakies, usg wezla na szyi, wymaz z gardla.
boje sie, zeby to nie byl zaden rak bialaczka raczej odpada, bo z wynikow krwii juz by cos wyszlo. czy ktoras z was miala moze podobny przypadek?? jakie badania mozna sobie jeszcze zrobic??
ja juz mam same czarne mysli i co chwila przychodza mi mysli, co te moje dziciatko pocznie beze mnie na tym swiecie...
ehhh
musialam sie wypisac, a wy juz tyle razy mi doradziyscie i wasze kciuki maja moc magiczna!!!!!!
Gusia - Śro 27 Maj, 2009 07:18
betichw, na pewno będzie wszystko w porządku, być może tylko Cię "zawiało".
Jakieś 10 lat temu miałam okropnie powiększone węzły, widać to było gołym okiem, jakbym przechodziła świnkę, okazało się, że to zapalenie węzłów chłonnych, rano w pracy sprawdzałam na rampie załadunkowej kompletność zamówień, było okropnie zimno, a ja biegałam tam i z powrotem do ciepłego biura i na lodowatą rampę. Wyzdrowiałam, nie było powikłań, jedyny minus jest taki, że do teraz muszę uważać na węzły, byle przeziębienie i lubią "napuchnąć".
Trzymam mam mocno kciuki, nie można popadać w "doła" i mieć czarnych myśli, bo to wcale nie pomaga. Sama czasami tak mam, ale zawsze szukam wtedy pozytywów, które mnie z tego wyciągną.
Magda2702 - Śro 27 Maj, 2009 08:19
Dziecko, nie panikuj!
Badania, trzeba zrobić, ale tak jak pisze Gusia może zmarzłaś. W latach swojej wczesnej młodosci też przeszłam zapałenie węzłów chłonnych, potem długie lata tylko trochę chłodu i za uszami miałam guzy jak pół śliwki. Wszystko przeszło, mam synusia w Twoim wieku więc nie martw się dzieciątkiem, bo wszystko bedzie dobrze.
Trzymam kciuki skoro mają magiczną moc.
Pozdrawiam.
mazionta - Śro 27 Maj, 2009 09:22
najgorzej się naczytać... będzie dobrze trzymamy kciuki
betichw - Śro 27 Maj, 2009 23:45
tak wlasnie najgorzej to sie naczytac i pozniej myslec naokraglo zwariowac mozna
mam nadzieje, ze to nic powaznego nie bedzie - dzis ciocia tez mi powiedziala, zebym sobie tez tarczyce zbadala.
moslamawe - Czw 28 Maj, 2009 08:01
betichw, wiem że łatwo mówić - nie martw się ale bądź dobrej myśli .Mój mąż miał operacje na węzły w kwietniu , w styczniu mieliśmy grypę wszyscy i po grypie została mu kulka na szyi , okazało się że to zapalenie węzłów , wycieli mu , wyniki wyszły w porządku i jest tylko maluśka blizna na szyi .Trzymam kciuki - musi być dobrze
alicja11 - Czw 28 Maj, 2009 09:22
Nie myśl na zapas z pewnością będzie dobrze .Moja siostrzenica lat 22 zauważyła powiększone węzły za uszami i wystraszyła się nie lada a okazało się ,że wychodzi jej ząb mądrości i taka reakcja.Niemniej jednak tak jak wspominałaGusia, musisz już na nie uważać,kuzynka pracuje w markecie na dziale nabiału-chłodnie i często lubią przypominać o sobie i lekarz prorokuje ,że trzeba będzie ciąć.Bedzie dobrze -trzymam kciuki.
żabka - Czw 28 Maj, 2009 10:56
Betichw nie możesz od razu myśleć o najgorszym. Badania owszem możesz zrobić - nie zaszkodzą.
Mój synek kiedy miał 3 lata miał powiększone węzły za uchem. Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania i nic nie wykazały. Taką kulke za uchem miał dopóki nie skończył 6 lat. W międzyczasie okazało się że jego organizm nie radził sobie do końca z przeziębieniami - wystarczył lekki katar i już kulka była. Takie lekkie infekcje przechodził dosyć często, jak tylko się uodpornił i przestały sie pojawiać przeziębienia to węzeł wrócił do normy i obecnie nie ma z nim kłopotów.
NIE MARTW SIĘ - GŁOWA DO GÓRY - trzymam kciuki - WSZYSTKO BĘDZIE OK.
|
|
|