Inspiracje, idee, pomysły - Pokaz szydelkowy
koteccek00 - Czw 01 Paź, 2009 06:41 Temat postu: Pokaz szydelkowy Robie pokaz moich obrazow i rzeczy szydelkowych w malym miasteczku turystycznym.
Przychodzi wielu ludzi. Maja wielkie powazanie dla kazdego artysty, zwlaszcza obcokrajowcow.
Amerykanie widza nas polakow jako pracowitych i bardzo utalentowanych ludzi, chcialabym ich utrzymac w tym przeswiadczeniu.
Duzo ludzi tutaj dzierga (nawet faceci), ale zwykle tylko kocyki dla dzieci,
jakies grube swetry, skarpety itp.
Kazdy zgadza sie ze mna, ze szydelkowe serwetki, obrusy to dawno zaginiona tradycja w Ameryce. Ludzie dawno nie widzieli takich artystycznych rzeczy (szkoda, ze nie moga wejsc na nasze forum w "chwalimy sie"), ale nie maja pojecia ile to pracy kosztuje i jakie cudowne rzeczy mozna zrobic na szydelku.
Niestety zeby mi sie zwrocil pokaz musze cos tam sprzedac. (Nie ma nic za darmo).
Mam chusty, poncha, bolerka, dzieciece sweterki, serwetki i obrusy, czapki i szaliczki
(choc jest jeszcze 34 stopnie ciepla).
Niestety kazdy sie zastanawia nad kupnem serwetki czy obrusa, a to jest bardzo pracochlonna praca. Szukam pomyslow na cos szybkiego, co by bylo inne, nowe i przyciagalo uwage.
Moj pokaz jest w takim duzym hallu, kazdy ma kilka stolow do wystawienia swoich recznie robionych rzeczy.
Nie mam jeszcze zdjec z mojego pokazu. Gdyby ktos chcial zobaczyc zdjecia miasteczka prosze bardzo.
http://images.search.yaho...&sigb=13abmjk6d
Poranna - Czw 01 Paź, 2009 08:35
może broszki szydełkowe/kolczyki? podkładki pod kubki/talerze? jakaś mała firanka/zazdroska? zakładki do książek?
bjanna - Czw 01 Paź, 2009 10:14
koteccek00, Poranna ma rację rób takie drobiazgi możesz jeszcze małe aniołki, gwiazdeczki, albo serduszka zawieszki, bardzo szybko się je robi i jest cała masa schematów na nie, a są bardzo miłym drobiazgiem
nann - Czw 01 Paź, 2009 10:44
futerały na komórki, łapki do garnków, piłeczki wypchane grochem, buciki dla niemowlaków
az nie moge doczekac sie fotek !
koteccek00 - Czw 01 Paź, 2009 19:33
Mam zakladki do ksiazek. Niestety nikt na nie nie patrzy:(
Tak samo serwetki, a bylam pewna, ze tym sie ludzie zainteresuja.
Nigdy nic nie mozna przewidziec.
Jedna zakladke podarowalam dziewczynce opoznionej umyslowo,
ale sie cieszyla! Wszystkim mowila, ze to jest biedronka-zakladka:)
Ten maly prezet dal mi to wiecej radosci niz gdyby ktos to kupil:)
anna.pluta1 - Pią 02 Paź, 2009 10:15
Masz rację trudno jest trafic w gust klienta, na festynie w mojej wiosce szły krokodylki z koralików które córka robiła i brsnsoletki z muliny,aniołki też
dom_Klary - Pią 02 Paź, 2009 15:48
| koteccek00 napisał/a: | Mam zakladki do ksiazek. Niestety nikt na nie nie patrzy:(
Tak samo serwetki, a bylam pewna, ze tym sie ludzie zainteresuja.
Nigdy nic nie mozna przewidziec.
Jedna zakladke podarowalam dziewczynce opoznionej umyslowo,
ale sie cieszyla! Wszystkim mowila, ze to jest biedronka-zakladka:)
Ten maly prezet dal mi to wiecej radosci niz gdyby ktos to kupil:) |
Miłe, ale to dla nas, takie wzruszenie, że ktoś się cieszy. Nie wiem tylko, czy oni to docenią...
Z własnego doświadczenia wiem, że aby tam coś dobrze sprzedać trzeba miec manager's, cenić się wysoko i słono liczyc za swoja pracę. Inaczej nie doceniają. W sumie jest lepiej sprzedać jedna rzecz drogo niż 10 sztuk za grosze
Ja trzymam za Ciebie kciuki, miasteczko piekne, nie obniżaj lotów, ceń swoja pracę i nie wchodź w drobiazgi... one pieniędzy nie dadzą. Ile drobiazgów musisz sprzedać, aby zarobić?
Pozdrawiam serdecznie
koteccek00 - Sob 03 Paź, 2009 05:49
Za wystawienie sie zaplacilam $170, razem z paliwem i polem namiotowym wyszlo grubo ponad 200! Jade tam 1,5 godziny wiec w zeszlym tygodniu zostalismy na noc. Sprzedalam troche obrusow i zwrocilo mi sie jakies 200, ale prawde mowiac to co najlepsze juz poszlo, wiec troche drze o moje serwetki, tyle pracy, a ludzie ogladaja jakies swieczki kupione w sklepie, opakowane w kolorowy papier!
Czasem jednak zdarza sie jakas wyjatkowa osoba...np: jedna kobieta zostawila u mnie prawie $100, powiedziala, ze jej mama tez robila obrusy i ma sentyment do recznie robionych rzeczy.
Kupil tez u mnie obrus jeden elegancki pan. Troche bylam zdziwiona.
Pewnie chcial zrobic niespodzianke zonie lub matce.
Ciesze sie, ze pojechalam, bo zyskalam nowe znajomosci i troche rozpoznam sie na rynku.
Zrobilam jeszcze aniolka, kilka dzieciecych sweterkow, sweterki dla pieskow i podkladki pod garnki, zobaczymy czy tym sie ludzie zainteresuja.
Chcialam pokazac ludziom, ze szydelkowanie to prawdziwa sztuka, a nie tylko jakies tam szaliczki i skarpety. No, a jesli jeszcze daloby sie na tym zarobic to juz byloby SUPER EXTRA!
Jutro biore aparat i porobie zdjecia z wystawy.
|
|
|