Problemy, pytania - Dlaczego się nie filcuje?
woalka - Pią 18 Lut, 2011 10:04 Temat postu: Dlaczego się nie filcuje? Chciałabym się podzielić z Wami swoim niestety tym razem złym doświadczeniem i prosić o porady.
A oto historia mojej porażki:
Ze dwa tygodnie temu przypadkiem trafiłam na blog Zdzichy, na post o FILCOWANYCH TOREBKACH No i dostałam fioła na tym punkcie
Od razu napisałam do niej maila z prośbą o pradę jaką wełnę powinnam kupić. Dowiedziałam się, że musi być 100% wełna. W drodze powrotnej z pracy od razu zawinęłąm o pasmanterię i zaopatrzyłąm się w 5 motków ślicznej, kolorowej Elian Merino nr 5
W związku z małą ilością wolnego czasu w sumie prawie dwa tygodnie dziergałam torbę, a kiedy już była gotowa - wrzuciłam do pralki z 2 parami jeansów. Niezgodne z przepisem było tylko to, że moja pralka nie ma opcji 1/2 wsadu ani 50 stopni, więc prałam na normalnym wsadzie, w 60 stopniach Celsjusza, z wirowaniem 1200 obrotów/min.
Niestety po wyjęciu - porażka. Wcale się nie sfilcowało. Wręcz przeciwnie - raczej rozwlekło i wygląda jak wełniana szmatka.
Zdesperowana wczoraj wstawiłam na kuchenkę garnek z wodą i swoją torbę pogotowałam prawie godzinę, niczym pieluszki córeczki. Bez jakiegokolwiek rezultatu!
No i teraz szkoda mi - zarówno pieniędzy, które wydałam na wełnę, jak i czasu, który na to poświęciłam.
Proszę, powiedzcie mi co zrobiłam źle?
Czy jest możliwe, żeby 100% wełna się nie sfilcowała podczas godzinnego gotowania?
A może opisana "100% Wełna Merino" wcale nie oznacza 100% wełny, tylko jest to nazwa własna jakiejś sztucznej mieszanki?
Zastnawiam się co jeszcze mogę zrobić? Czy pozostanie mi tylko sprucie torby i wykorzystanie powywijanej wełenki z odzysku?
calicja - Pią 18 Lut, 2011 10:38
Ja jestem w trakcie farbowania - po trochu - wełny owczej podhalańskiej z podobnym przeznaczeniem - na filcowane torby. Jednak pierwsze co zrobiłam - udziergałam próbkę, obmierzyłam i sfilcowałam z praniem (60 st.C )- wiem już, że się filcuje, wiem jak się kurczy - mniej więcej oczywiście bo w większym wyrobie będą nieco inne proporcje no i wiem, że wełna ma dodatek waty - bo straciła miejscami kolor z farbowania. To w sumie taka porada - dla Ciebie po fakcie niestety - aby najpierw eksperymentować z próbkami. Wcześniej próbowałam sfilcować próbkę innej wełny i się nie udało więc z niej robić toreb nie będę.
Nie jestem specjalistką od filcowania ale na logikę biorąc mogą być dwa powody - albo dodatek sztucznego włókna albo jest to kwestia wykończenia wełny - żeby się sfilcowała musi się najpierw "otworzyć" - jeśli jest bardzo gładka czyli bardzo dobra jakościowo - to chyba się nie sfilcuje. Tak było z tą moją pierwsza próbką.
Z Twojego opisu wynika, że robiłaś to mniej więcej tak jak ja - mnie się raz udało a raz nie wiec raczej to kwestia wełny a nie metody.
ania_b - Pią 18 Lut, 2011 13:33
Wiele włókien 100 % wełny traktowanych jest specjalnymi środkami zapobiegającymi filcowaniu się gotowego wyrobu, bo na ogół chcemy usilnie uniknąć takiego efektu. To się nawet jakoś specjalnie nazywa, teraz nie pamiętam tej nazwy.
Próbka filcowania - jedyny pewny sposób.
woalka - Pią 18 Lut, 2011 14:19
calicja, ania_b, dzięki za Wasze odpowiedzi.
Ano tak - Polak mądry po szkodzie
Dobrze, że mnie wczoraj nie widziałyście - jaka byłam wkurzona o ten nieudany filc. Cały dzień chodziłam nabuzowana
W przyszłości postaram się być mniej niecierpliwa i najpierw zrobię próbkę.
PS. Aniu, mam nadzieję, że do zobaczenia live w niedzielę
balbinka1965 - Pią 18 Lut, 2011 14:43
woalka
| ania_b napisał/a: | Wiele włókien 100 % wełny traktowanych jest specjalnymi środkami zapobiegającymi filcowaniu się gotowego wyrobu, bo na ogół chcemy usilnie uniknąć takiego efektu. To się nawet jakoś specjalnie nazywa, teraz nie pamiętam tej nazwy.
Próbka filcowania - jedyny pewny sposób. |
to prawda, nie kazda welna nadaje sie do filcowania
http://www.google.de/imag...=og&sa=N&tab=wi
M. - Pią 18 Lut, 2011 18:54 Temat postu: Re: Dlaczego się nie filcuje?
| woalka napisał/a: |
A może opisana "100% Wełna Merino" wcale nie oznacza 100% wełny, tylko jest to nazwa własna jakiejś sztucznej mieszanki?
( |
wiesz, że mi to samo przyszło do głowy !!!! zachwyciła mnie nitka, miękuchna, puszysta, jednym słowem CUDO !!!
http://www.interfox.com.p....php?cat_id=358
zrobiłam chustę z takiej nitki, po upraniu czar prysł, nitka się rozciągnęła, zupełnie straciła spręzystość... akurat w chuście to nie stanowi, ale swetra juz bym z niej nie zrobiła!!!
musze poszukać postu... gdzie ją polecałam (zanim ją uprałam...), bo dzis jej NIE POLECAM !
masz jakiś kawałek nitki ? spróbuj ją podpalic , tą nitkę, z palącej się wełny wydobywa sie"zapach" podobny do palonych włosów, piór!
prawdziwa wełna jest szorstka w dotyku, teraz robię z wełny tureckiej , jest na etykiecie namalowana owca, napis WOOL, 100% virgin wool, pod nazwą LINATE smyrna gold, ta nitka z pewnościa jest wełniana, pali się jakby sie topiła i leci zmród jak z palonych włosów
a te merino podpaliłam i NIE ŚMIERDZI ! włosami!
a może ktoś zna inny sposób na sprawdzenie czy wełna to wełna ???
sztuczne nitki się topią, palą bez tego zapachu...
saba52 - Pią 18 Lut, 2011 20:01
Ja mam na pewno 100 wełnę,śmierdzi ,gryzie jak diabli,a sfilcować się nie chce.
Myślałam z niej zrobić torebkę filcowaną(bo w sumie tylko na to się nadaje)ale będę musiała zrobić nie filcowaną
M. - Pią 18 Lut, 2011 20:10
| saba52 napisał/a: | Ja mam na pewno 100 wełnę,śmierdzi ,gryzie jak diabli,a sfilcować się nie chce.
| a w gotowaniu sienie filcuje ??? ja przyznaję ze NIGDY nie filcowałam, raz mi tylko sweterek niezamierzenie sie skurczył z 4 rozmiary !!! dałam za dużą temperature...
saba52 - Pią 18 Lut, 2011 20:18
M., Własnie nie chce!
Mnie najczęściej filcuje sie to co nie chcę,jak zapomnę wirówki wyłączyć wrrr bo podobno właśnie wirowanie filcuje
M. - Pią 18 Lut, 2011 20:21
| saba52 napisał/a: |
Mnie najczęściej filcuje sie to co nie chcę,jak zapomnę wirówki wyłączyć wrrr bo podobno właśnie wirowanie filcuje |
to tak się to robi!
matko ile ja NIE WIEM ...
tez mam zaczętą torebkę a nie przypuszczałam,ze wełna moze sie nie sfilcowac, żadnej próbki nie robiłam!
woalka - Pią 18 Lut, 2011 22:40
Oj M., to rób próbkę zawczasu.
Gdybym była mądrzejsza, to zamiast prać szybko bym pruła i śliczną wiosenną czapusię z getrami do kompletu bym zrobiła. A tak, to już chyba do niczego ta rozwleczona wełna z torby się nie nada :/ Po praniu w pralce jeszcze wyglądała OK, ale po gotowaniu w garnku dostała straszny, siny kolor.
calicja - Sob 19 Lut, 2011 10:11
| saba52 napisał/a: | M., Własnie nie chce!
Mnie najczęściej filcuje sie to co nie chcę,jak zapomnę wirówki wyłączyć wrrr bo podobno właśnie wirowanie filcuje |
Generalnie filcuje temperatura + proszek, który otwiera włókna + tarcie - wiec w prani u musi być coś poza filcowanymi rzeczami.
woalka - Sob 19 Lut, 2011 13:14
Przed "filcowaniem" moja torba wyglądała tak:
A po tych wszystkich w/w zabiegach wygląda tak:
Wyglądają mocno inaczej, bo robione są w świetle dziennym.
saba52 - Sob 19 Lut, 2011 13:46
woalka, I aż tak kolory się zmieniły?
calicja - Sob 19 Lut, 2011 18:51
Na tym blogu jest dużo toreb filcowanych - poczytaj moze jaka tam wełna była używana
http://artesanka.blogspot...%3A00%2B01%3A00
kaska27s - Sob 19 Lut, 2011 20:16
Ja tez robilam torebke filcowana, ale z wloczki magic, a e-dziewiarce jest kurs robienia takich torebek i warto poczytac instrukcje, mnie sie wydaje ze dlatego sie nie sfilcowala bo mialas wloczke merino a to jakies delikatniejsze wlokno jakos robione by nie gryzlo jak welna.
Na moim blogu mozesz zobaczyc efekt filcowania...
http://mojesmutkidietaszydekoidrutki.blogspot.com/
saba52 - Sob 19 Lut, 2011 20:27
| calicja napisał/a: |
Generalnie filcuje temperatura + proszek, który otwiera włókna + tarcie - wiec w prani u musi być coś poza filcowanymi rzeczami. |
Generalnie tak.Ale ja nie piorę swetrów w automacie tylko ew płuczę i wiruje na małych obrotach.Tak że różnie to bywa:)
wwiolinka - Nie 20 Lut, 2011 16:19
woalka może jeszcze raz do pralki na 60 i odwirować na 1200. Próba nie strzelba
Jeżeli wełna była nasączona dodatkową porcją lanoliny czy innego ustrojstwa - to prawdopodobnie pranie i gar skutecznie pozbawił włókna ochrony
.
Z lat młodzieńczych pamiętam, że robiony przeze mnie sweterek z wełny owczej musiał być prany i płukany w jednakowej temperaturze aby się nie sfilcował.
Ale jak Fiolka miała lenia i wrzuciła go do pralki- najpierw stał się dobry na starszego brata, następne leniwe pranie pozbawiło brata sweterka- zyskała lalka;-) sfilcował się na maxa.
Wyszukałam wełnę u mamy (tę właśnie), zrobiłam kwiatka i do gara- nic... do pralki- rozwlekł się, to jeszcze raz z ręcznikami i w efekcie filcowany kwiatek wyszedł.
M. - Nie 20 Lut, 2011 19:27 Temat postu: Re: Dlaczego się nie filcuje?
| woalka napisał/a: |
Czy jest możliwe, żeby 100% wełna się nie sfilcowała podczas godzinnego gotowania?
A może opisana "100% Wełna Merino" wcale nie oznacza 100% wełny, tylko jest to nazwa własna jakiejś sztucznej mieszanki?
( |
zobacz co ja dzis znalazłam - wełna do PRANIA w pralce !!!
http://kreativ.com.pl/drupal/?q=node/46
woalka - Pon 21 Lut, 2011 10:29
saba52, Tutaj chyba najbardziej kolor zmieniło światło. Przed filcowaniem robiłam fotki wieczorem (te są bez lampy), a po tych wszystkich zabiegach fotki robiłam w sobotę, w świetle dziennym. Generalnie kolory lekko zbladły i zsiniały. Chyba te fiolety trochę puściły i poszło na żółty.
wwiolinka, tak sobie pomyślałam właśnie, że za każdym razem jak będę prać jeansy, to dorzucę torbę. Może kiedyś faktycznie ta super doskonała jakościowo wełna podda się moim torturom O wynikach będę dalej informować w tym wątku, bo dobrze jest się podzielić nie tylko dobrymi doświadczeniami, ale i tymi gorszymi. Wszak lepiej się uczyć na cudzych błędach
M., faktycznie niezłe te wełny. A jakie mają śliczne kolory!
makramka - Pon 21 Lut, 2011 11:17
Ale te wełny to własnie z gatunku tych , które można prać w pralce i NIC się z nimi nie dzieje .A tak przy okazji wielkie dzięki za ten wątek bo właśnie takie torby chodziły mi po głowie
woalka - Pon 21 Lut, 2011 13:26
| makramka napisał/a: | | Ale te wełny to własnie z gatunku tych , które można prać w pralce i NIC się z nimi nie dzieje |
Tak, tak, wiem. Zresztą nie planuję w najbliższym czasie chwytać się za żadne wełny. Chwilowo obraziłam się na druty i w ruch poszło czółenko
| makramka napisał/a: | | wielkie dzięki za ten wątek |
Chciałam powiedzieć, że nie ma za co oraz że polecam się na przyszłość, ale się rozmyśliłam. Nie polecam się, bo nie chcę więcej porażek!
M. - Pon 21 Lut, 2011 19:39
| woalka napisał/a: |
M., faktycznie niezłe te wełny. A jakie mają śliczne kolory! |
a w nazwie MERINO, można prać w pralce ... ale nie po to zeby się miały filcowac,
merino przystosowano do prania w pralce
woalka - Wto 22 Lut, 2011 08:08
| M. napisał/a: |
merino przystosowano do prania w pralce |
Jak czytałam teraz opisy, to też odniosłam takie wrażenie. I tak za późno
Tymczasem jednak zdzid na swoim blogu pisze, że najpiękniejszą ze swoich torebek - grafitowo-antracytową z koronką - zrobiła właśnie z wełny Merinos.
Szczegóły tutaj: http://tojazdzid.blog.one...,ID420198447,n.
Więc ja już nic nie wiem...
M. - Wto 22 Lut, 2011 08:41
| woalka napisał/a: |
Tymczasem jednak zdzid na swoim blogu pisze, że najpiękniejszą ze swoich torebek - grafitowo-antracytową z koronką - zrobiła właśnie z wełny Merinos.
Szczegóły tutaj: http://tojazdzid.blog.one...,ID420198447,n.
Więc ja już nic nie wiem... |
DOKŁADNIE taka sama pewnie by się sfilcowała, ta wełna wygląda dosyc zgrzebnie przy tym merino
http://www.interfox.com.p....php?cat_id=358
co ja kupiłam
|
|
|