Nasze spotkania - Kwidzyn...
kharola - Czw 26 Maj, 2011 07:47 Temat postu: Kwidzyn... A może jest ktoś z Kwidzyna? Właściwie Elbląg (tam uczęszczałam do ogólniaka - gdyż właściwie pochodzę z małej mieścinki, czyli Fromborka) i Malbork mam rzut beretem.
ela3s - Pon 30 Maj, 2011 08:31
z Elbląga jest tu nas kilka sztuk "bratamy" się też z Gdańskiem , gdyż jeździmy na spotkania do Gdańska-najbliższe 12 czerwca-w Kwidzynie byłam w sobotę na targach staroci jako wystawiająca (nie się tylko swoje rękodziełka a w Eblągu możesz złapac z nami kontakt przez sklep na ul.Wyspiańskiego-podejrzewam , że mogę Cię znac z widzenia jak tam zaglądasz
gustavo_2008 - Pon 30 Maj, 2011 21:33
Ja też jestem jedną z Elblążanek
kharola - Wto 31 Maj, 2011 05:56
Już drugi raz nie mogłam się pojawić na targach staroci w Kwidzynie, bo mnie nosiło po świecie. Zawsze sobie obiecuję, a zawsze mi coś wypada. Mam nadzieję, że w niedługim czasie jak tylko będę miała okazję to do was dołączę na jakimś spotkaniu.
ela3s - Wto 31 Maj, 2011 20:05
kharola, kiedy będziesz w Elblągu i ew.o której?może akurat będziemy mogły się spotkać
kharola - Śro 01 Cze, 2011 06:47
Teraz nieprędko - byłam w miniony weekend w tamtych okolicach. Teraz mam zaprzątniętą głowę małą fasolką w moim brzuchu (jutro idę do lekarza potwierdzić). Pewnie łatwiej będzie jak Wy będziecie się spotykać i ja dołączę.
A tak zmieniając temat... czy któraś z Was słyszała o takim przesądzie, że kobieta w ciązy nie powinna nawlekać nitki na igłę i w ogóle zajmować się takimi pracami ręcznymi bo to powoduje, że pępowina zaplata się wokół szyi dziecka. Moja teściowa już mi nagadała. Ja w to nie wierzę osobiście, ale ziarenko strachu już we mnie zasiała.
ela3s - Śro 01 Cze, 2011 14:47
kharola, my i tak się spotykamy(jest nas takich stałych kilka osób ),w soboty ok.11 w sklepie z włóczkami na ul.Wyspiańskiego , jest tam takie superanckie dodatkowe pomieszczenie,każda ma ze sobą robótkę,robimy kawkę,dziubiemy i gadamy i podziwiamy piękne "okoliczności przyrody" bo włóczek Ci tam dostatek,a tu link do tego sklepu, ze zdjęciami
http://www.biuletynelblag...ria-elblag.html
a za fasolkę trzymam kciuki a co do nitki i pępowiny...... ja robiłam wszystko co trzeba , łącznie z robótkami ręcznymi i nie miałam problemu z owinięciem pępowiną,chłop urodził się cały i zdrowy "jak Pan Bóg przykazał"-fakt że było to 22 lata temu ale co do przesądów nic się nie zmieniło ja słyszałam to samo co Ty
uszy do góry i dbaj o maleństwo,głaszcz się po brzuchu,rozmawiaj z nim dużo i śpiewaj mu
kharola - Czw 02 Cze, 2011 06:05
Co sobotę powiadasz :> Kusisz Kobieto kusisz... W tę na pewno nie bo już mamy inne plany, ale nNa pewno się dopasuję. Jak będę tak konkretnie się wybierać to wtedy odezwę się wcześniej na PW wiadomość.
A z tą pępowinką to po prostu nie myślę o tym. Robię swoje bo i jak tu zaprzestać czegoś co się lubi. Tylko sen mnie ostatnio często ogarnia. Będzie z pewnością dobrze.
|
|
|