Inne problemy - zakańczanie robótki
trzkasienka - Czw 18 Sie, 2011 00:20 Temat postu: zakańczanie robótki czy macie swoje patenty na zakańczanie robótki? co robicie z obciętą nitką? mam zawsze z tym problem...
jogi45 - Czw 18 Sie, 2011 01:56
wszystkie nitki wciągam igłą w robótkę. Nadmiar obcinam. Wciąganie igłą daje to że nitka jest dobrze schowana.
jestem ciekawa jak inni kończą robótkę. Zawsze mam problem z zakańczaniem ściągacza i jeszcze mi się nie udało zrobić tak by się ładnie układał. Wiem że są na to sposoby. Może ktoś wrzuci tu opis?
Na temat zakańczania robótki, chowania nitki i podobnych spraw jest dużo w dziale podstawy - tworzenie odzieży.
koteccek00 - Czw 18 Sie, 2011 06:39
Wszystkie wystajace nitki jak i niedoskonalosci przeciagam szydelkiem lub igla na lewa strone i tam wszywam tym samym kolorem nitki. Tylko ja wiem gdzie pochowalam nitki. Niedoskonalosci rozniaste wykanczalam tak samo. Przypomina mi to troche reperowanie skarpet.
NIEROWNOSCI
Jesli np. cos wyszlo za luzno, biore ten sam kolor nitki i przeszywam w srodku robotki lekko naciagajac nitke, (troche tak jak guma w gaciach). Nitka sciaga nierownosci i wyrownuje reszte.
Oto przyklad. Koc przed naprawa. Caly srodek musialam wypruc i kazdy kwadrat doszyc od nowa.
Po naprawie
Wykanczanie zajmuje mi zawsze wiecej czasu niz samo zrobienie projektu, ale jak sie przylozyc to sie oplaca.
Napisz wiecej lub wrzuc zdjecie tego sciagacza, ktory Twoim zdaniem nie uklada sie najlepiej moze to tylko kwestia namoczenia i rozlozenia robotki na reczniku do wyschniecia.
nutinka - Czw 18 Sie, 2011 12:34
Robię jak jogi45, ale czasem igłą, czasem szydełkiem. Natomiast elastyczne zakończenie sciągacza robię tak jak tutaj: http://www.youtube.com/wa...eature=related.
Sal - Czw 18 Sie, 2011 13:28
brr... nie cierpie zakanczac, zszywac, obrabiac. To dla mnie najgorsza czesc robotki. Nitki wciagam szydelkiem.
Ostatnio robilam chuste z wiskozy - nic jest sztywna, lekko skrecona z wielu cieniutkich niteczek, po ucieciu strzepi sie i zamienia prawie we fredzelek. Wszystkie pochowane nitki wylaza na nowo. Poradzcie, jak estetycznie zakonczyc taka robotke? Bo juz mi sil brakuje. Myslalam, ze pomoze "zlapanie" koncowki nad zapalka, ale nic sie pali w tempie ekspresowym. Jak myslicie, moze lakierem bezbarwnym do paznokci? A moze macie inne patenty?
trzkasienka - Czw 18 Sie, 2011 13:54
no wlasnie- mi tak samo zawsze w koncu wychodza te schowane nitki... poza tym czesto przechodza na prawa strone...
Koteccek- nie za bardzo zrozumialam Twoj sposob wykanczania... jak je zszywasz?
lamika88 - Czw 18 Sie, 2011 15:22
Ja po pochowaniu nitki wiążę malutki węzełek zaczepiając o nitkę leżącą obok... Wtedy mi nic nie wychodzi po praniu
Grażyna - Czw 18 Sie, 2011 19:22
Węzełek jest widoczny, a sztuka jest zakończyć tak, aby nie było mozna znależć miejsca schowania nitki i żeby nie było supełków, węzełków. Chowam nitki igłą, ciagnę nitkę wzdłuz oczek w jedną stronę, w przeciwną i znów w te samą stronę.
vichta - Sob 13 Sie, 2016 16:08
Właśnie odkryłam naprawdę świetny sposób na zakończenie ściągacza... igłą.
Wygląda jakby to nie było zakończenie, tylko... rozpoczęcie, i to nie ręczne, ale maszynowe
Obejrzyjcie sami, jak to zrobić.
Wygląda skomplikowanie, ale tak naprawdę to tylko cztery powtarzane ruchy.
Dodam tylko, że nitkę należy dość mocno przyciągać za każdym razem.
Wtedy brzeg będzie ładniejszy.
http://knitfreedom.com/te...ribbed-bind-off
U mnie wyszło tak:
|
|
|