Nasze prace - Giniusiowe początki
Ginia - Czw 25 Sie, 2011 08:26 Temat postu: Giniusiowe początki Po wskazówkach Nikusi otwieram nowy temat. Szukając wzoru haftu krzyżykowego na obrus trafiłam przypadkiem na stronę ze zdjęciami serwetek z haftem hardanger. Szczęka mi opadła i chęci na obrus krzyżykowy - też. W innym wątku umieściłam zdjęcia serwetek, które chciałabym wykonać. Spróbuję je przenieść do mojego wątku.
Ginia - Czw 25 Sie, 2011 08:29
Nie pytajcie "jak", nie pytajcie "dlaczego". Fakt jest faktem zostałam zainfekowana
Zaraziłyście mnie na dobre. Do tej pory jedynie szydełkowałam. Z haftem miałam do czynienia jakieś 30 lat temu, ale to co tu zobaczyłam powaliło mnie na kolana i pobudziło do walki z igłą i nitką.
Dorobek Nikus i talent dydaktyczny Krzysi sprawiły, że wierzę że mi się uda, a jak wiadomo wiara czyni cuda
Zamówiłam materiał, nici, igły, tamborki zgodnie ze wskazówkami Krzysi z wątku o tym od czego trzeba zacząć i... czekam. Wybrałam sobie kilka wzorów i liczę na rady mistrzyń.
Ginia - Czw 25 Sie, 2011 08:29
To pierwsze propozycje
Ginia - Czw 25 Sie, 2011 08:30
I następne propozycje. Starałam się wybrać coś co mnie nie zabije a zachęci. Czekam z utęsknieniem na Wasze opinie
Ginia - Czw 25 Sie, 2011 09:12
Nigdy nie haftowałam tą techniką. Zakupiłam z allegro książkę Giny Marion i mam nadzieję, że lada dzień będę ją miała w ręku. Na początek zamierzam popróbować na kawałkach materiału motywy wykorzystywane w wybranych przeze mnie serwetkach. Będę przedstawiała postępy robót i bardzo liczę na Wasze wskazówki
Nikus4 - Pią 26 Sie, 2011 20:43
Giniu! Witaj w naszym małym klubie hardangerujących
Obejrzałam wzory, które wstawiłaś. Dla mnie to "pestka" wszystkie są łatwe. Ale czy dasz sobie radę jak nigdy nie wyszywałaś richelieu tylko krzyżyki?
Jak dostaniesz książkę o której pisałaś wcześniejszym poście dobrze ją przestudiuj. Może na początek wybierz jakąś małą serwetkę, łatwą ! Będę ci pomocna w każdej chwili.
Ginia - Nie 28 Sie, 2011 18:19
Nikus, bardzo Ci dziękuję za rady. Postaram się dostosować do nich. Niestety nadal czekam na przesyłkę książki i materiałów do szaleństw. Strasznie długo to trwa, a ręce świerzbią. Co gorsza za tydzień wyjeżdżam. Myślałam, że do tego czasu poćwiczę podstawowe wzory. Obleciałam już chyba wszystkie pasmanterie w mieście, gdy pytam o tkaniny do Hardangera patrzą na mnie jak na kosmitę, a na hasło: nić perłówka, sprzedawcy niezmiennie zadają pytanie: "A o jaki konkretnie kolor Pani chodzi, bo odcieni perłowych mamy mnóstwo"
Zostało mi jedynie cierpliwie czekać, w końcu do haftowania tą techniką trzeba mieć cierpliwość, więc ją trenuję.
Nikus, serwetki, które umieściłam to Ty zapewne dziergasz w przerwie śniadaniowej biorąc pod uwagę Twoje wyroby. Jesteś mistrzynią!!
Jak tylko otrzymam materiały dam znać.
Pozdrawiam i dziękuję
Nikus4 - Wto 30 Sie, 2011 08:14
Giniu! wiem co przechodzisz pytając się o hardanger bo sama to przechodziałam. Ale widzę w twoim profilu, że jesteś z Gdańska. To wiem gdzie jest w Trójmieście sklepie gdzie możesz kupić materiał i nici do hardangera. To w Gdyni na ul. Starowiejskiej 42/43. To niedaleko hali. Ja tam się zaopatruje we wszystko co potrzebuje. Też przez internet niektóre rzeczy zamawiam.
Dopuki nie masz książki to możesz skorzystać z porad z bloga Krzysi. Masz adres?
Jeśli chodzi o tą serwetkę która ci się podoba z mojej kolekcji. Masz schemat? Ona nie jest trudna do wyszycia.
Ginia - Czw 01 Wrz, 2011 16:23
Nikuś, bardzo Ci dziękuję za informacje. Z tego co się zorientowałam jest to sklep pasmanterii Jola. Mają swój oddział w Pruszczu Gdańskim, ale niestety zamknięte do 5.09 z powodu urlopu. Książkę wyciągnęłam wczoraj ze skrzynki, na razie zapoznaję się na sucho, bo oczywiście materiału, nici i reszty zamówionego w Wojtku towaru do tej pory nie otrzymałam. W niedzielę wyjeżdżam, więc próby muszę odłożyć do końca września Przy pierwszych próbach będę się podpierać blogiem Krzysi. Krzysia tak jasno tłumaczy... doprawdy świetna nauczycielka.
Niestety nie mam wzoru mojej ulubienicy z Twojej kolekcji, ale tam jest strasznie dużo dziurek!!! Muszę się wprawić i wtedy poproszę Cię o schemat. Pozdrawiam serdecznie
Nikus4 - Pią 02 Wrz, 2011 16:31
Giniu, nie masz za co dziękować. Myślałam, że znasz tę pasmanterię. Jeśli chodzi o sklep w Pruszczu Gdańskim to byłam tam dwa razy i powiem ci szczerze, że byłam zawiedziona. Nie mają tam dużego wyboru w tkaninie ani w niciach, a w dodatku pani obsługująca bardzo nieuprzejma. Bynajmniej tak mnie obsługiwała. O co się pytałam to "nie ma"
Za to w Gdyni możesz kupić i materiał i nici np Petrę nr5 i 8.
Korzystaj z blogu Krzysi a jak będziesz miała pytania to wal!
Ginia - Pon 03 Paź, 2011 07:15
Wreszcie otrzymałam przesyłkę i zabrałam się do wyszywania
Najpierw ćwiczyłam bloczki, listki, dzierganki. Ręce mi drżały, bo nigdy przedtem nie wyszywałam ściegiem płaskim.
Po kilku próbach zaczęłam serwetkę. Stwierdziłam, że zacznę pierwszą z książeczki Giny Marion.
Zgodnie ze wskazówkami Krzysi i Nikusi zrobiłam fastrygę i zaczęłam od środka. W książce radzili rozpocząć od narożnika, ale im nie uwierzyłam Bardziej wierzę Mistrzyniom.
No i pierwsze pytania:
1. Tamborek: Duży jest dla mnie jakiś nieporęczny, a małego ciągle trzeba przestawiać
2. Nie wiem, jak Wy dziewczyny haftujecie tak duże obrusy, szczególnie ich środki, to kawał materii i jak to ująć w dłoń...
3. Kiedyś jak szyłam, czy też haftowałam krzyżykami, to igłę wkłuwałam po prawej stronie robótki i za jednym razem przekłuwałam na wierzch, czyli nitka przechodziła za jednym wyciągnięciem przez dwa wkłucia, a używając tamborka (szczególnie małego) muszę wkłuć z wierzchu na spód, przeciągnąć, a następnie wkłuć od spodu i znowu przeciągnąć
4. Haftując nitka ulega transformacji, ma inny połysk pod koniec haftowania z jednej nitki, może używam za długą ... Poradźcie jaka długość jest najlepsza, tak żeby nie zakańczać co chwilę, ale żeby jednocześnie nie dochodziło do deformacji nitki
Jak mi się uda zrobić zdjęcie to wkleję te moje pierwsze zmagania
Nikus4 - Pon 03 Paź, 2011 08:07
Giniu!? Nie wiem czy ci wiele pomogę.
Jeśli chodzi o tamborek to ja używam mały, taki jak na zdjęciu poniżej:
http://www.wojtek.com.pl/...?a=towar&id=575
Jest lekki i bardziej poręczny. Oczywiście odkręcam te wszystkie śrubki, żeby nie zahaczały nitki.
Na początku uczenia się haftowania hardangerem musisz jednak szyć krótszymi nitkami. Wszystkie nici mają to do tego że mechacą się, nawet te drogie.
Jeśli chodzi o wielkość tkaniny to rzeczywiście ciężko się szyje z taką dużą płachtą. Trzeba się po prostu przyzwyczaić.
Mam przez siebie napisany kurs hardangera. Kiedyś wstawiłam go na innym forum, który już nie istnieje. Jeśli chcesz to ci go wyślę na email. Napisałam tam różne porady, żeby nie robić za dużo błędów. Niektóre koleżanki korzystają z niego.
Ginia - Pon 03 Paź, 2011 10:22
To ja bardzo poproszę o maila
Nikus4 - Pon 03 Paź, 2011 16:25
Ale musisz mi podać swój adres email. Nie chcę przez forum wysyłać.Napisz na PW
Ginia - Wto 04 Paź, 2011 06:57
Nie dość że jestem początkującą hafciarką to i początkującą forumowiczką. Już wysyłam PW
Nikus4 - Wto 04 Paź, 2011 09:20
Jeszcze nic nie przyszło. Może ja pierwsza napiszę na pw. Patrz u góry strony czy masz wiadomość w skrzynce.
Ginia - Śro 05 Paź, 2011 13:48
Nikuś, baaardzo dziękuję za maila. Nie ma to jak poglądowe zdjęcia
Ginia - Śro 05 Paź, 2011 17:57
Zdjęcia niestety z komórki. Proszę Mistrzynie o uwagi
Nikus4 - Pią 07 Paź, 2011 13:56
No proszę I to ma być debiutantka! Zdolna z ciebie dziewczyna Giniu. Tylko tak dalej. Cieszę się, że nie zrezygnowałaś z hardangera.
Ginia - Pią 07 Paź, 2011 22:04
Nikuś, bardzo Ci dziękuję za słowa pochwały i otuchy, a przede wszystkim za porady. Twoje rady sprawiły, że idzie mi coraz lepiej. Zaczęłam ścieg dziergany na podkładzie, nie myślałam, że to takie trudne Chyba będę dziergać dzierganym do renty. Jutro pokażę postępy. Są niewielkie, ale zawsze do przodu. Bardzo mnie cieszy haftowanie hardangerem, a przy takiej mistrzyni to na pewno dużo się nauczę
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję
Nikus4 - Sob 08 Paź, 2011 08:40
Giniu nie martw się jak ci podkład nie wyjdzie jak trzeba to i tak go zaszyjesz. Szyj powoli ten brzeg żebyś potem nie żałowała że się spieszyłaś Och! jak się cieszę, że jesteś z nami.
Ginia - Nie 09 Paź, 2011 17:02
Nikuś, i ja się cieszę,że tutaj trafiłam i że tyle mi pomagasz. Bez Ciebie nie dałabym rady.
Co do podkładu to wyszedł idealnie, ale te dziergańce to jakaś porażka
Raz mi wychodzi muszelka, raz rożek i doprawdy nie wiem dlaczego. Sprawdzałam na lewej stronie i wychodzi na to, że wkłuwałam dobrze. Pewnie to kwestia naprężenia nitki. No cóż, zrobię z 1000 narożników to dojdę do wprawy. W tej sewretce, którą robię jest 108 narożników. Jeszcze 9 takich serwetek i będę dziergać ładnie
Żartuję, po prostu nie mam wprawy i trzeba się z tym pogodzić. I tak myślałam, że będzie gorzej. No cóż, tę serwetkę traktuję jak poligon doświadczalny. Co ma być to będzie.
A oto dowód muszelkowo-rożkowy
Ginia - Nie 09 Paź, 2011 17:06
A moim ulubionym ściegiem okazał się być ścieg powrotny.
alutka171 - Nie 09 Paź, 2011 22:45
Jak na pierwszą serwetkę to nieźle sobie radzisz. Powiem więcej, bardzo dobrze sobie radzisz Nie wiem co to będzie przy następnej?
Ginia - Pon 10 Paź, 2011 20:57
Alutka, dziękuję za pochwały. Wysyłam aktualne zdjęcie serwetki. Już niewiele mi zostało. Zaczynam myśleć o następnej, tym razem dziurawej
|
|
|