Chwalimy się - Maranta frywolitkuje
karmelek - Nie 25 Lip, 2010 17:22
Dziękuję za szczegółowy opis
maranta - Nie 21 Lis, 2010 23:17
Dla osób, które nie zaglądają do ogólnej galerii uzupełniam mój temat frywolitkowy- bardzo zaniedbywany.
Część to są starsze prace, ale chyba tutaj nie pokazywane.
alutka171 - Pon 22 Lis, 2010 00:31
Same cudowności A biżuteria 3D to dla mnie niepojęte cacuszka
gosias - Pon 22 Lis, 2010 06:50
Aneczko
ikmis - Pon 22 Lis, 2010 08:43
Zachwycające Aniu
ewkapawe - Pon 22 Lis, 2010 10:12
Piękne
Poranna - Pon 22 Lis, 2010 10:19
piękności do kwadratu ... szczęka opada ... piękne
dubo123 - Pon 22 Lis, 2010 10:36
Maranto przepiękne
szydeleczko - Pon 22 Lis, 2010 10:46
brak mi slow przesliczne cudne przedmioty reeeeeeewelacja
Violetta21 - Pon 22 Lis, 2010 10:58
oj Anulka mogłabym godzinami siedzieć i wpatrywać się w te cudeńka
Kręciołek - Pon 22 Lis, 2010 12:34
słów mi zabrakło!
Jak można zrobić takie śliczności, no jak?
avante - Pon 22 Lis, 2010 12:56
Piękne to mało powiedziane...
ania10525 - Pon 22 Lis, 2010 14:44
aż mi się łezka w oku zakręciła z tego wpatrywania się w takie cudeńka ehhhh jakżebym chciała opanować technikę biżuterii 3D
karmelek - Pon 22 Lis, 2010 14:52
Mistrzostwo świata
mimusia-1 - Pon 22 Lis, 2010 15:07
no tak powybijałam wszystkie zeby padajac na podłogę z zachwytu
Piękne
maranta - Pon 22 Lis, 2010 15:48
Dziękuję
| ania10525 napisał/a: | | jakżebym chciała opanować technikę biżuterii 3D |
Dostaję mnóstwo maili i próśb wszelkimi innymi drogami o przepis na grubasy.
Przepraszam wszystkich, którym nie odpisałam- strasznie jestem do tyłu z korespondencją.
Po drugie- schematu narysować nie potrafię, jedyne co mogę zrobić, to nakręcić filmiki krok po kroku.
"Technika biżuterii 3D" brzmi to tak poważnie, tymczasem wstyd mi tu o jakiejkolwiek technice mówić.
Dopiero niedawno ściągnełam książkę z opisem ankars i tylko rzuciłam okiem- stwierdziłam, ze ja robię zupełnie inaczej i już nie będę sobie gmatwała - zostanę przy swojej "metodzie".
Wstyd mi też mówić o "metodzie", bo ... no jak to się zaczęło?
Gdy uczyłam się frywolitek zobaczyłam jakieś cudo z jakiejś knigi podpisane po rosyjsku- ani nie wiedziałam czyje to, ani skąd pochodzi. Patrzyłam na skan- niezbyt wyraźny i stwierdziłam- muszę spróbować (w ogóle to były początki mojej przygody z frywolitkami, więc...). Wzięłam dwa czółenka, garść koralików i jakieś straszliwie karkołomne akrobacje robiłam i tak ulągł się mój pierwszy grubasek-
Słuchajcie - straszne toto było, gubiłam się gdzie, jak, w którym kierunku, co dalej, każdy element w tym naszyjniku robiłam właściwie inaczej, całkiem na wariata, ale się zawzięłam...
Niczego nie cięłam ani razu, to co tutaj widzicie, to jest moja pierwsza próbka, robiona na podstawie fotki z netu.
Dopiero później trafiłam na strone Riny i zobaczyłam jej cuda. Cały czas się głowiłam- jak ona to robi.
Tymczasem, nie wiedząc jak trzeba to robić, robiłam po swojemu stopniowo zmieniając metodę, wypracowując moją własną drogę do celu.
Do tej pory praktycznie każdy naszyjnik robię ciut inaczej
Ilość słupków dobieram sobie w zależności od wielkości kamyczków.
Najczęściej jest to zestaw koralików 6mm, 8mm, 10mm. Ten najwększy koralik miał u mnie różne wielkości od 1 cm do 3cm.
Teoretycznie samo plątanie grubasów nie jest trudne. Teoretycznie... W praktyce duża ilość kamlotów zwyczajnie przeszkadza. Dłużej robię naszyjnik 3D niż nawet skomplikowanego, dwurzędowego "płaszczaka".
Przeważnie Naszyjnik składa się z kółeczek z wrabianymi koralikami w trakcie pracy, łuczek jest tylko jeden ten pomiedzy elementami (w niektórych modelach łuczki lecą naprzemiennie w innych wypadają wszystkie z jednej strony- ten mój pierwszy jak widać na fotce ma łuczki naprzemienne).
Gdy duży kamień jest wiekszy niż 1,5cm, to zamiast wrabiać go w kółko wrabiam go w łuczek
Gdy mam połowę łuczku, nadziewam koral na szydełko, łapię nitkę wiodącą (nie tę oplatającą, tylko tę która leci wewnątrz łuczka), przeciągam przez koralik i... koralik plus szydełko dynda, no ja jeśli robię na leżaco w wyrku, to opieram koniec szydełka o moją własną osobę. Dalej robię drugą część łuczka z wszystkimi potrzebnymi pikotkami. Gdy mam zrobiony cały łuczek, to jedną z nitek przeciągam przez maluśki pikuś zrobiony w takim sprytnym miejscu tuż przed rozpoczęciem łuczka i przez pętelkę wystającą z wielkiego koralika (w miejscu, gdzie dyndało szydełko) wyciągam nitkę, przekładam czółenko i zaciągam- powstaje kółeczko, tyle że zrobione z łuczka a w środku grzecznie siedzi koral.
Dlatego mówiłam, ze wstyd mi tej mojej "metody", bo do fachowości jej daleko- wypracowana na własny użytek, z braku wiedzy jak to powinno być zrobione poprawnie.
Takich własnych sposobów w tym naszyjniku mam sporo, wytłumaczyć tego, żeby dało sie zrozumieć- nie potrafię, narysować- kompletnie nie potrafię. Pozostaje nakręcenie filmu.
Jak już skończę z tymi szpitalami, to postaram się coś takiego zrobić.
W każdym razie- koralików nie przyklejam, drucików żadnych wzmacniających nie używam. Nitka - przeważnie Aida 20-tka, nieraz 10-tka, jeśli ktoś wybierze kolor, którego wśród Aid brak, to zdarzyło mi się plątać z grubej hemery, ale tego nie cierpię. Robiłam też z nini cieńszych niż aida 20-tka, ale do grubasów takie nici są jednak za delikatne.
lamika88 - Pon 22 Lis, 2010 16:14
Działa sztuki
Paddington - Pon 22 Lis, 2010 16:26
Aniu, ten wpis to dla mnie specjalnie chyba Bo to ja nie zawsze mam czas by zaglądać na stronę galerii, a kilka tematów regularnie odwiedzam I teraz coś takiego. To po prostu słów mi brak, zachwyt mnie ogarnia i same ochy i achy bo ja bym w życiu na takie kombinacje frywolitkowe nie wpadła a już o wykonaniu nie wspomnę...
Och gdzie mi tam do ciebie... i słowa tu nie oddadzą w ogóle tak potraktowanego tematu
małgośka - Pon 22 Lis, 2010 16:49
Aniu, cudne biżu.
Ja myślę, że do tworzenia takich dzieł przede wszystkim potrzeba TALENTU.
stonesik - Wto 23 Lis, 2010 09:27
To jest niesamowite! Nic więcej nie napiszę!O!
karmelek - Wto 23 Lis, 2010 11:33
maranta napisała:
| Cytat: | | Dlatego mówiłam, ze wstyd mi tej mojej "metody", bo do fachowości jej daleko- wypracowana na własny użytek, z braku wiedzy jak to powinno być zrobione poprawnie. |
ej tam.... Ty fachowo robisz "koralik wewnątrz SCMR" jeśli ktoś to przetłumaczy na angielski to już w ogóle będzie pełen profesjonalizm
maranta - Wto 23 Lis, 2010 11:47
Dziękuję
| karmelek napisał/a: | | Ty fachowo robisz "koralik wewnątrz SCMR" jeśli ktoś to przetłumaczy na angielski to już w ogóle będzie pełen profesjonalizm |
Na angielski??? A można najpierw na polski prosić
Mnie tutaj wychodzi taka banialuka stoi emir za siarką (C - czyli rzymskie sto i eM i R za S- czyli siarka)
karmelek - Wto 23 Lis, 2010 13:11
Po polsku obgadałyśmy to tutaj:
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=7042
Hmmm, to jak to będzie? "bead inside a SCMR"?
AlaJ - Wto 23 Lis, 2010 14:54
Dawać punkcik Marancie, to nawet nie wypada. Jak mam chandrę to sobie oglądam Galerię Maranty . I przymierzam się do swojego wariantu "grubaska".
A wiesz, że Rosjanki na forum, na którym się udzielam (bardzo podobne do naszego) - są święcie przekonane, że koraliki doszywasz/doklejasz? I moje sprostowania spotykają się z pełnym niedowierzania milczeniem. Zdaje się, że skoro Rina powiedziała, że sie doszywa, to się doszywa i już!! Zadna Maranta zamieszania robić nie będzie Pozdrawiam serdecznie, życzę powrotu do zdrowia
lucyna112 - Wto 23 Lis, 2010 15:00
| Cytat: | | Jak mam chandrę to sobie oglądam Galerię Maranty | ja też
|
|
|