To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Galerie prac użytkowników forum - Prace Barbara 1 - 2013 rok

stonesik - Pią 06 Lip, 2012 09:32

cmok cmok cmok Teraz to już tylko lepiej może być
Kelmuska - Pią 06 Lip, 2012 10:28

barbara 1, trzymaj się.
beacia-24 - Pią 06 Lip, 2012 10:55

Basieńko faktycznie widać, że ostatnio los Cię nie rozpieszcza.
Nie załamuj się i bądź dobrej myśli. Czasami tak jest, że pech się na kogoś zapatrzy i go opuścić nie chce mnie też coś ostatnio często odwiedza. Będzie dobrze. Nie smutaj się.

Grażyna - Pią 06 Lip, 2012 15:19

Nooo... nie wesolo u ciebie w domu i w rodzinnej firmie. cmoknięcie cmoknięcie Slę buziaczki.

Z drugiej strony na to patrząc, to może to opatrzność Boża, bo gdybyś jednak pojechała z mężem, to bardziej bys była poszkodowana. A tak, po ugryzieniu niebawem nie będzie sladu.

Z pedagogicznego punktu widzenia, to dobrze, że nikt po Macka nie pojechał, bo teraz tęskni, ale po powrocie może jednak stwierdzić, że było fajnie i chetnie w przyszłości pojedzie na kolonie. Trzeba mu jednak mówić, że wszyscy się cieszą, że jest taki dzielny bez mamy. Że na koloniach jest fajnie, ciekawie i interesująco, inaczej niż w domu. Przecież to duży chłop. W przeciwnym razie upewniłby się, że mama też jest zdania, że na wyjeździe było źle, bo po niego przyjechała. I na kolejnych koloniach byłaby powtórka z rozrywki, czyli żałosne telefony do mamy.
Byłam w maju z moją klasą (trzecią) na zielonej szkole w Zakopanem. Dwie dziewczynki każdego wieczora tęskniły za rodzicami. Jedna miała bóle żołądka, druga bardzo płakała. Po powrocie do domu stwierdziły, że było rewelacyjnie i w przyszłym roku chętnie pojadą na zieloną szkołę. Może się usmiejecie, ale dawałam im po tabletce. Była to witaminka C i syrop na kaszel, ale wiadomo, sugestia i wiara czyni cuda. dziewczynki myślały, że to leki na ich bolączki. Po połknieciu leków sytuacja się bardzo poprawiała. Ach...bo najgorsze sa nadopiekuńcze mamy wesoło mi

barbara 1 - Pią 06 Lip, 2012 16:49

Wczoraj wieczorem przeniesiona Maciusia do pokoju p.opiekunki,jest b. zadowolony bo mówił,ze warunki mieszkalne b. sie poprawiły.Wczesniej był jak mi dzwonił w :norze" ,ciemno,zimno i do du.......y.Dzisiaj maja pogode tak w granicach 23 stopni,wczesniej mieli od 14 do 16 stopni.Humor ma o niebo lepszy,bo tylko raz zadzwonił. Wina jest ich opiekunów,że w takie pogody na osrodku nic im nie organizuja,dzieci się nudza i mysli o domu do głowy przychodzą.Jest sala gimnastyczna to nie ma piłki do gry,jest stół do tenisa i piłka, to nie ma rakietek,zero organizacji.Po wczorajszej rozmowie z główna opiekunka,zrobiła im podchody w lesie,gdzie powinni przy tej temp. iść na plażę.Masakra.
Mąż też juz w domu,tylko pilot został w woj. konskim w szpitalu, juz jest lepiej

Elżbieta P. - Pią 06 Lip, 2012 20:58

i będzie lepiej Basiu, trzymaj się cmok
misia0808 - Pią 06 Lip, 2012 21:49

Basiu bardzo Ci współczuję. Czasem w życiu już tak jest, że wszystko się jakby sprzysięgło przeciwko nam. Będzie dobrze love
Asia S. - Sob 07 Lip, 2012 07:35

Głowa do góry i do przodu, Basiu! cmoknięcie
małgośka - Sob 07 Lip, 2012 18:08

Basiu, dobrze, że Maciuś zadowolony. hopla
Najważniejsze, żebyś nogę wygoiła i kierowca się wykurował. love
Na pewno szkoda auta, ale na pewno macie ubezpieczenie, to choć część zniszczeń pokryje.
Dobrze, że Mąż cały i zdrowy.
Mam nadzieję, że to już będzie koniec złych wydarzeń.
Pozdrawiam serdecznie i mocno cię ściskam Danusia cmoknięcie

maranta - Sob 07 Lip, 2012 18:17

Basiu cmok
Z psami to i ja przeprawy miałam, lubię psy, ale kilka razy byłam poszarpana, widocznie już każdy następny wyczuwa we mnie jakiś lęk, bo jednak to we mnie siedzi od czasu dzieciństwa. Psy to czują.

Życzę, zeby teraz już kłopoty się skończyły love

barbara 1 - Sob 07 Lip, 2012 19:46

małgośka napisał/a:
Mam nadzieję, że to już będzie koniec złych wydarzeń.

chyba na tym nie koniec.Od dwóch dni po wiacie(czytaj dach) sąsiada i mojej grasuja kuny,wczoraj naliczyłam 8 szt. z wieczora.Balkon od 20 godz. i taras przy tych upałach musi być zamkniety.Mam 20 królików ,niby dobrze zabezpieczone, ale jest ale , bo potrafia w deskach wygryść dziury.Duzo wczoraj czytałam na temat tych zwierzat,sa okropne,w zaden sposób ich nie przegonisz

Asia S. - Nie 08 Lip, 2012 09:26

Basiu! Na kuny tylko jamnik poradzi. Musisz szybciutko skombinować takiego psiaka i problem kun z głowy. cmoknięcie
Beata T - Nie 08 Lip, 2012 09:59

Basiu trzymaj się dzielnie cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
Krakowianka - Nie 08 Lip, 2012 12:48

Basiu, można kupić takie piszczki które się wkłada do gniazdek i straszą kuny lub podobno kury perliczki.....
barbara 1 - Nie 08 Lip, 2012 16:50

TYLE ZOSTAŁO Z AUT PO WYPADKU
http://www.oko.kozienice....ej-79#more-3063

Dżastii - Nie 08 Lip, 2012 17:32

Straszne SadSadSadSad
Grażyna - Nie 08 Lip, 2012 20:25

Łooo...aż dziw, że żyją.
nula - Śro 11 Lip, 2012 08:43

barbara 1, straszne rzeczy piszesz !
Dobrze, że tylko tak się to skończyło - mogło być o wiele gorzej !

Paillette - Śro 11 Lip, 2012 17:12

Współczuję, teraz tylko ku dobremu cmok
barbara 1 - Czw 12 Lip, 2012 16:26

Dzisiaj tunika i gwiazda z on-line



Kelmuska - Czw 12 Lip, 2012 16:31

barbara 1, widzę, że tunika bez rękawków, ale fajnie wygląda. Napisz jak zrobiłaś górę. Moja nadal leży głęboko w szafie, może wreszcie ją skończę, tylko jak patrzę na Twoje fotki to ni w ząb nie wiem jak ty to kobieto wykończyłaś. Zaćmienie totalne, aż wstyd wściekły
Sukienkę już podziwiałam w online cool cool cool

Asia S. - Czw 12 Lip, 2012 16:37

Śliczne brawo
lamika88 - Czw 12 Lip, 2012 18:13

Piękne cool cool cool
Paillette - Czw 12 Lip, 2012 19:29

Basiu świetne brawo

nawet nie wiesz jak ja tęsknię do szydełka... może jutro sprawdzę na ile mi szwy przeszkadzają hmm

Kelmuska - Czw 12 Lip, 2012 19:30

barbara 1, doznałam olśnienia, a właściwie nie tyle olśnienia co zajrzałam na osinkę. Po fali upałów mój mózg dopiero powraca do normy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group