To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - Apel ortograficzny

mala100gosia - Śro 03 Cze, 2009 09:42

LidkaM napisał/a:
Gosiu, czy w Twojej chorobie można Ci jakoś pomóc? Ja się na tym nie znam, bo jak napisałam wcześniej nigdy nie miałam tego typu problemów, ale jeśli mogę pomóc - zrobię to bardzo chętnie. Może razem coś wywalczymy, może uda nam się ułatwić Tobie życie.


Dziękuje serdecznie Smile jednak jesli ktos moze mi pomoc to głownie ja sama skupiajac sie na tym co pisze. masz racje, ze mozna szybko piszac unikac błędów Smile Ja jedynie prosze o to by jak moja wypowiedx jest kompletnie nie zrozumiala dac mi znac bo moge w pospiechu tego nie zauwazyć - napisze co w danej chwili przyjdzie mi do głowy i już zajmuje ise czym innym ( 1000 pomysłów na minute Wink ) Ja za swoje stony postaram sie przywiazywac wiekszoa uwage do sprawdzania tego co pisze by takich błedow jak z ta nieszczestna komórka przez nie uwage nie robic Smile Bo niestety jest jeszcze taki problem, ze ja czesto nie widze w tym co pisze błędów, oprocz brakow przecinkow, ogonkow i kresek :/ I to chyba jest najgorsze w tym wszystkim Sad

we_st - Śro 03 Cze, 2009 09:53

Najprostszym sposobem na poprawne pisanie jest korzystanie ze "Słownika" w firefoxie. Wystarczy w ustawieniach zaznaczyć opcję "sprawdź pisownię podczas wprowadzania tekstu" i wszystkie wyrazy błędnie napisane zostaną podkreślone na czerwono. Fajna sprawa - zawsze mam włączone.
Na niektórych forach jest też funkcja "pisownia" i przed wysłaniem posta można sprawdzić poprawność.
Moim zdaniem poprawne pisanie jest bardzo ważne. Specjalnie przełączam klawiaturę, by używać polskich znaków, bo posiadam tylko niemiecką klawiaturę.

bjanna - Śro 03 Cze, 2009 10:01

a któż nie popełnia błędów...........ja też je robię wściekły i wstyd mi, bardzo mi wstyd i przepraszam i też rażą mnie błędy innych, ale cóż my tego świata nie naprawimy, ja nawet się nie staram nie wolno poprawiam u siebie wszystko co zauważę, ale najważniejsze chyba jest żebyśmy pomagały sobie, wzajemnie podtrzymywały na duchu, kiedy trzeba i cieszyły naszymi radościami hopla życie jest tak krótkie i pełne przykrości, ze szkoda jeszcze tu w miejscu, które ma być pełne spokoju, dobrego słowa, wypełnione dobrą radą i radością , robić sobie przykrość i strofować się, pouczać, proszę nie róbcie tego nie wolno love
baluu - Śro 03 Cze, 2009 11:33

daję nogę
Asia S. - Śro 03 Cze, 2009 16:09

Nie chodzi o kłótnie, udowadnianie win tylko o zadbanie o poprawną polszczyznę...
alienor - Śro 03 Cze, 2009 18:15

Nie lubię ,błędów ort, a jeżeli robię to dlatego , ze na klawiaturze pisze inaczej niż bym chciała .Te "byki" to sie chyba same robią Very Happy Firefox poprawia błędy , ale uwaga wesoło mi nie zawsze dobrze wesoło mi juz kilkakrotnie zdazrylo mi się,szczególnie przy żi rz , ze podaje obie opcje i samemu trzeba wybrać na wyczucie lub sięgając po inny słownik wesoło mi
Poprawiając text , czesto tez poprawiam sama wypowiedz i z naturalnej , ze tak powiem "z serca płynącej " zostaje poprawna "politycznie" brzmiąca "piekne , brawo "
Rażą mnie błędy , ale zdaje sobie sprawę , ze innych pewnie rażą moje .
Osobiście bardziej razi mnie platanie się w zeznaniach i pisanie w jednym poscie , ze błędy są wynikiem dysleksji a juz w następnym pospiechu .Ponadprzeciętna inteligencja dyslektyków????????? hmm .Nie ze wszystkimi stwierdzeniami sie zgadzam , ale zgadzam sie w 100% , ze dyslekcja Małgosi jest prawdziwa.

koteccek00 - Śro 03 Cze, 2009 18:56

Ja nie mam polskiej klawiatury i u mnie prawie kazdy wyraz jest podkreslony jako "blad".
Tez kiedys bledow nie robilam (pracowalam 9 lat w polsce w biurze) , a teraz jak sie trzeba sie skupiac na innym jezyku to sie zaczynam zastanawiac czy sie pisze "plotno" czy "plutno".
Poza tym to w koncu "porady szydelkowe", ktore maja nam sprawiac przyjemnosc, a nie dodawac stresu w tym i tak zestresowanym zyciu. Mnie tam mnie bledy nie raza, a ze czasami sie spieszymy... ja mam 2 latniego synka, ktory demoluje dom w czasie jak to pisze,.. slysze tylko jak spadaja rzeczy z polki...

Ula_K - Śro 03 Cze, 2009 19:32

Koteccek polska klawiatura nie ma z tym nic wspolnego. Trudno zeby miec polska klawiature mieszkajac na drugiej polkuli. Poprostu w tutejszych systemach operacyjnych nie ma polskich czcionek.
we_st - Śro 03 Cze, 2009 20:38

Nie ważne w jakim kraju się mieszka. Zewsząd można pisać z polskimi znakami. Jestem na to przykładem. Mam niemiecką klawiaturę tzw. "qwertz" i spokojnie (jak widać) sadzę polskie litery. Trzeba użyć odpowiedniego sterownika i ustawić sobie system. TU jest opisane jak to zrobić
Antonina - Śro 03 Cze, 2009 21:19

Drogie Panie - w zasadzie nie zamierzałam zabierać głosu w tym właśnie drażliwym temacie. Bo temat błędów w postach jest drażliwy, a ile osób - tyle poglądów. Jednych błędy ortograficzne drażnią, innym to nie przeszkadza...
Wyrażę swoję opinię: uważam, iż człowiek powinien dbać o to, by jego wypowiedź była estetyczna, w miarę bezbłędna i nie raziła innych koszmarnymi błędami lub tragicznym stylem. I trudno tłumaczyć niechlujstwo językowe. Jednak można czasem wytłumaczyć, że coś się zdarzyło z powodu np. szybkiego pisania, drobnej nieuwagi, czy problemów z klawiaturą...

Sprawa dysleksji. Dyslektyk naprawdę często nie widzi swoich błędów. Chociaż zna zasady, może w jednym tekście napisać ten sam wyraz na kilka sposobów. Dysleksja to nie choroba - to deficyt. Wielu wielkich ludzi cierpiało na tę przypadłość: Hans Christian Andersen, Harry Belafonte, Alexander Graham Bell, George Burns, Stephen J. Cannell, Cher, Winston Churchill, Leonardo da Vinci, Walt Disney, Thomas Edison, Albert Einstein, Henry Ford, Danny Glover, Whoopi Goldberg, Bruce Jenner, William Lear Jay Leno, Greg Louganis, Gen. George Patton, Nelson Rockefeller, Charles Schwab, Jackie Stewart, Quentin Tarantino, Woodrow Wilson, William Butler Yeats, Jan Matejko, Jacek Kuroń- listę nazwisk można by mnożyć.

Odmiany dysleksji:

dysleksja - termin stosowany także w węższym znaczeniu, do specyficznych trudności w czytaniu;
dysortografia - specyficzne trudności w pisaniu, przejawiające się popełnianiem różnego typu błędów, w tym ortograficznych, mimo znania zasad poprawnej pisowni;
dysgrafia - zniekształcenia strony graficznej pisma - brzydkie, niekaligraficzne pismo;
dyskalkulia - specyficzne trudności w rozwiązywaniu najprostszych nawet zadań matematycznych, np. trudności w dodawaniu czy mnożeniu;
dysfonia - objawia się niewyraźnym i cichym mówieniem - wada bardzo rzadko stwierdzana.

Dzieci z dysleksją i znajdujące się w grupie ryzyka dysleksji mogą brać udział w zajęciach terapeutycznych, które może po części zminimalizują (w wyniku ćwiczeń) ich problemy. Jednak często nie przynosi to tak oczekiwanych efektów, jakby się chciało i oczekiwało. Dlatego dyslektycy powinni sobie jakoś radzić - w dobie komputerów mają zdecydowane ułatwienia, o których rozpisywać się nie będę, bo wiele na ten temat napisano powyżej. Dawni Wielcy korzystali po prostu z pomocy sekretarek/sekretarzy.

Często też uczniom mającym orzeczenie o dysgrafii pozwalam oddawać zadania domowe pisane na komputerze. Uczniowie z dysortografią mają obniżone na egzaminach kryteria dopuszczajace określoną ilośc błędów ortograficznych.

Mała Gosia jest śliczną, inteligentną, utalentowaną dziewczyną. Cieszę się, że nie obraziła się na nas i podejmuje próby, by jej wypowiedzi stały się bardziej czytelne dla innych. Cieszy mnie to - bo nie chciałabym, żeby "zabrała swe zabawki i poszła do innej piaskownicy" - jej prace są śliczne, inspirujące i z przyjemnością je oglądam. Powoli wyrasta nam wielka mistrzyni szydełka.

I to by było tyle w tym i tak już za długim poście.

mala100gosia - Śro 03 Cze, 2009 22:04

alienor napisał/a:
Osobiście bardziej razi mnie platanie się w zeznaniach i pisanie w jednym poscie , ze błędy są wynikiem dysleksji a juz w następnym pospiechu .Ponadprzeciętna inteligencja dyslektyków????????? hmm .Nie ze wszystkimi stwierdzeniami

Jesli o mnie chodzi to nie ma w tym zaprzeczenia. Jedne błędy np. typu Ó czy U to kwestia raczej dyslekcji, ale juz naprzykład zdarza sie mi pisac w pospiechu "ise" zamiast "się". Smile

A o dysfoni to akurat nie słyszałam. Mi zdecydowanie wystarcza, az nad to tego defictytu dys bo mam dyslekcje, dysortografie, oraz dysgrafie - chyba po dysoftografi najbardziej wkurzajaca dla polonistów i innych moich nauczycieli Smile

LidkaM - Czw 04 Cze, 2009 07:25

Eeeeee..... takie literówki mi też się zdarzają. Jednak ja piszę patrząc w monitor a nie na klawiaturę - piszę bezwzrokowo. Więc wszelkie błędy literowe wyłapuję natychmiast po tym, jak się pojawiły na monitorze i zaraz poprawiam. To chyba duże ułatwienie.

A popatrzyłam na swoją Mozillę i widzę, że owa przeglądarka podkreśla mi wszystkie wyrazy na czerwono. Zdziwiłam się, bo to by oznaczało... że walę byki w każdym wyrazie. Dopiero mąż mnie uświadomił, że posiadam angielską wersję programu, więc lisica sprawdza poprawność językową dla języka angielskiego. hahahihi

Zygfryd Smarzyk - Czw 04 Cze, 2009 23:51

Staram się pisać poprawnie nawet jeśli posługuję się medium elektronicznym. Jednak błąd rzeczą jest ludzką - czyli moją i mych bliźnich. Jeśli komukolwiek takie "szczęście" się przytrafi - staram się nie zwracać na to uwagi. Inną jest sprawą zwykłe forumowo-językowe niechlujstwo czy lenistwo. Bardzo mnie razi. Jednak nawet wtedy staram się trzymać język za zębami, a palce z dala od klawiatury... Jeśli czuję, że nie dam rady - piszę do "autora nieszczęścia" wiadomość prywatną, starając się z serca wycisnąć łagodności nieco.
Nie do końca jest to tak proste jeśli idzie o sms-y. Są komórki-inwalidy, nie potrafiące napisać polskich ogonków czy kropek, inne polskie "ś" czy "ć" potrafią jako cztery literki księgować... Tutaj jeszcze bardziej łagodnym być trzeba dla piszących z błędami, natomiast producentów takich komórek i pazernych operatorów gromić ile wlezie winniśmy.
"Piszący z błędami" są, byli i będą, niestety. Tak jak na drogach syrenki i mercedesy, choć prawie wszyscy wolą te ostatnie...
A tak nawiasem: moja Mama do śmierci przechowywała nasze listy dziecięce z miłości, choć błędów w nich więcej było aniżeli liter.
Z tysiącem serdeczności

Grażyna - Pią 05 Cze, 2009 10:32

W tym temacie mozna tylko błagać o poprawną polszczyznę. Temat był często poruszany. Sama, jak widzę definitywne błędy, to je poprawiam. Moderator nie ma jednak czasu na to, żeby poprawić we wszystkich postach.

Jak można sobie jeszcze poradzić? Ano - otwieramy program Word z funkcją sprawdzania błędów, gdy piszemy jakiś wyraz/tekst i nie jestesmy pewni, czy dobrze, to kopiujemy go do Worda, ten nam podkresli i poprawi. Jestesmy spokojni, że nikogo nie zrazimy do naszej wypowiedzi.

mala100gosia - Pią 05 Cze, 2009 13:04

Grażyna napisał/a:
Moderator nie ma jednak czasu na to, żeby poprawić we wszystkich postach.


juz nie mówiąc że nie mamy tu moderatorów zawodowych, tylko ludzi dobrowolnie sprawujący te funkcje w wolnym czasie.

Aga_M - Pią 05 Cze, 2009 13:34
Temat postu: Re: PROSZĘ,BŁAGAM,BŁAGAM,......
Ada napisał/a:
Chodzi mi o poprawne pisanie (...)


Ada, nieznośnie czyta się twoje posty. Poprawne pisanie to także poprawna interpunkcja. Zasadą jest, że kropkę kończącą zdanie należy postawić zaraz po wyrazie, nie stawiając przed nią spacji, ale zaraz po kropce (a także po przecinku) NALEŻY postawić spację. Ty tego nie robisz. A fe! Wink
Nie będę się rozpisywać o belkach we własnym oku i źdźbłach w cudzym, ale z Małgosi proszę zejść, bo Kto jak kto, ale Małgosia nie strzela błędów z lenistwa. I nie widzę powodu, żeby temat rozwijać.
Ze swojej strony mam propozycję: jeśli zauważymy BAAAARDZO rażący błąd w poście - informujemy autorkę tego posta na pm, pisząc o którego posta i w którym dziale i temacie ten post jest. Ale, żeby 15645 osób nie rzuciło się z peemem do autorki - umawiamy się że podajemy info o błędzie w ciągu 12 godzin od jego napisania, a autorka sama sobie zadecyduje czy poprawi, czy nie.
Na pytanie po co to odpowiadam: znam zasady ortografii, interpunkcji i w ogóle z pisownią nie miałam problemu do momentu podłączenia kabla do Internetu. Odkąd czytuję fora, strony i blogi - zastanawiam się coraz częściej czy to ja mam rację, czy to co widzę na ekranie. Stąd apel - pomóżmy sobie wzajemnie, unikajmy błędów, ale nie rzucajmy błotem publicznie. Pro publico bono. Howgh Smile

gosias - Pią 05 Cze, 2009 14:07

Myślę, że trzeba zakończyć ten temat. Nikt celowo błędów nie robi. Jestem za poprawną pisownią, ale nie "dołujmy" innych, którzy mają problem z ortografią, niekiedy niezależną od piszącej osoby.
koteccek00 - Wto 16 Cze, 2009 18:04

Podpisuje sie pod wypowiedzia Gosias. Informujmy sie o bledach (np. wysylajac prywatna informacje). Nie dolujmy sie wzajemnie. Kazdy ma tu racje, tylko po co jej dochodzic?
Dbajmy, aby "nasze forum" bylo przyjazne.

gosias - Śro 17 Cze, 2009 07:15

koteccek00 napisał/a:
Dbajmy, aby "nasze forum" bylo przyjazne.


Tak Smile

Truskaweczka - Nie 02 Sie, 2009 14:35

Hm, na szczęście nasze forum należy do tych, na których nie roi się od błędów ortograficznych czy gramatycznych.
Błędy - rzecz straszna. (Wstyd się przyznać, ale jakiś czas temu walnęłam takiego byka, że nie wiedziałam, gdzie się schować gafa ) Korzystam z opcji "sprawdź pisownię", kiedy nie jestem czegoś pewna. Nawet pisząc szybko można popełnić literówkę, a wygląda to dosyć niechlujnie.
Regionalizmy - też rzecz straszna. Jestem z Gliwic, mieszkam w Rybniku - niby 20 kilometrów, a mówi się w innym języku! Ja mówię "kucać", Rybniczanie mówią "czępać", ja mówię "kaszleć", Oni mówią "kucać" wesoło mi ; najgorsze jest odmienianie końcówek niezależnie od tego, czy wyraz powinien mieć końcówkę męską czy żeńską - zawsze na żeńską (ta łeba, lub ta łba - określenie na łeb)I do tego odmiana typu - wziołech, chciołech.
Jeżeli chodzi o zdziczenie panujące w naszym języku - "dogadać się". Jeśli pani w telewizji, w głównym wydaniu Wiadomości mi mówi - "strony dogadały się", np to przeprasza bardzo, ale dogadać się to ja mogę z Zenkiem z podwórka!
W ogóle - nie wogle, wogule lub jeszcze inaczej. I nie ma, że komuś się "widzi" lepiej! wściekły
No i przecinki. Ludzie - przecinki stawia się PO wyrazie, a nie bezpośrednio PRZED!!! Może się komuś zdarzyć z rozpędu - ale we wszystkich postach po kilka razy?

szajajaba - Nie 02 Sie, 2009 15:01

A propos dysleksji a zwykłego lenistwa - różnica jest taka, że DYSLEKTYK ćwiczy, uczy się pisać poprawnie (co nie znaczy, że kiedykolwiek będzie pisał całkowicie dobrze, niezmiernie rzadko to się zdarza), a leń - tylko tłumaczy "mam dysleksję" i uważa, że sprawa załatwiona. Mam dysleksję, więc - nie piczę poprawnie! Tylko taka malutka rzecz - dyslektyk popełnia błędy ortograficzne, stylistyczne, zjada litery, przestawia je, ma problem z czytaniem - a orty robi dysortografik lub... leń właśnie Wink

Ale ci, co to krzyczą najgłośniej - tego z reguły nie wiedzą Wink

Aaaa i to absolutnie nie jest żaden przytyk do kogokolwiek na forum - piszę z zawodowego doświadczenia tylko Smile

Makarbella - Nie 02 Sie, 2009 15:10

mala100gosia napisał/a:
Ponieważ w swoim zyciu już nie raz ani nie dwa miałam do czynienia z ludźmi ktorzy mowia o dysleksji a nie wiedza co pisza/mowią tak coś dla poznania problemu Smile
Bo nawet w szkolnictwie, gdzie wydawało by sie, ze pedagodzy sa wyszkoleni w radzeniu sobie i odpowiedniej nauce takich osób


Przede wszystkim, Gosiu, zacznijmy od tego, że twoja przypadłość to nie dysleksja, bo z czytaniem nie masz większych problemów, tylko dysgrafia. I nie dysortografia, tylko właśnie dysgrafia, bo masz problem z zapisaniem każdego wyrazu, bez względu na jego zaporową pisownię.
Jeśli chodzi o ćwiczenia i leczenie - to dokładnie jak z odchudzaniem - jedni mogą schudnąć i pozostają szczupli, inni podczas odchudzania tyją. I tyle. Dlatego zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich - patrzmy na SWOJE posty, poprawiajmy błędy u siebie, a jeśli ktoś robi rażący nas błąd - napiszmy mu o tym na priva i niech sam zdecyduje, czy poprawi ten błąd czy nie. Sęk w tym, że zdeklarowani "dys" zazwyczaj walczą ze swoim problemem i poprawią swoje błędy a leniwi niechluje - odgryzą się, że są "dys" i nie zamierzają.
Jestem kosa na błędy, fakt, drażnią mnie, ale odkąd przekonałam się, że uczelnie wypuszczają coraz więcej absolwentów, którzy ortografię mają w ... eeee... w... no niech sobie każdy dopowie i że błędy ortograficzne są w gazetach, podręcznikach i - o zgrozo! w słowniku ortograficznym - to mi się karabin pod łóżko schował z żalu. Nie masz ci już autorytetów...

EDIT: kiedym pisała posta szajajaby jeszcze nie było, ale podpisuję się wszystkimi czterema łapami pod tym co napisała, z jednym wyjątkiem: dyslektyk ma problem z odczytaniem a dysgrafik z zapisaniem wyrazu.

szajajaba - Nie 02 Sie, 2009 15:14

A nie dysortografia? specyficzne zaburzenie w nauce pisania, objawiające się popełnianiem błędów ortograficznych pomimo znajomości zasad pisowni i odpowiedniej motywacji do poprawnego pisania. Dysortografia może być korygowana, jednak całkowite ustąpienie objawów występuje bardzo rzadko. (Wikipedia na szybko). Dysgrafia to graficzny problem z pisaniem - kształt liter, pismo koszmarnie nieczytelne, zresztą - po rysunkach to widać też. A dysleksja to przecież nie tylko problem z odczytaniem...
Truskaweczka - Nie 02 Sie, 2009 18:16

Kiedy uczyłam się czytać i pisać miałam problemy z d i t, n i m, a wyraz jak pisałam kaj, ale zwalczyłam i piszę poprawnie. Da się? DA!
I wielkim zaskoczeniem było dla mnie to, jak pisze się np. oryginalny, bo ludzie bardzo często mówią orginalny. No i prezdent, jakby tam y nie było!

szajajaba - Nie 02 Sie, 2009 18:20

No wiesz, mnie regularnie szlag trafia, jak słyszę warszawskich prezenterów w telewizji, mówiących - inteligiencja - zdarza się nagminnie. A dzisiaj usłyszałam SPICZASTY - nie ma czegoś takiego jak spicz! Tzn nie w sensie czegoś, co ma szpic Wink A przeczytał tak aktor Fronczewski Piotr, czytając Harrego Pottera. Smutne to.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group