Chwalimy się - Moje szycie - Ania
lilia - Czw 19 Kwi, 2012 12:27
A tak swoją drogą... Katrinka, Czeremcha, specjalnie dla Was, zrobiłam to - skróciłam szarą kieckę chciałyście zobaczyć krótszą wersję...... no to:
(edit: 27.12.2012) znalazłam zdjęcia więc je wklejam ponownie
i jak...?
Wyrzuciłam boczne kontrafałdy i zostawiłam tylko jedną - z tyłu.
Obecna wersja spódniczki w niczym już prawie nie przypomina swojej poprzedniczki
czeremcha - Czw 19 Kwi, 2012 13:02
No i super!
Ania
ania10525 - Czw 19 Kwi, 2012 13:09
Anna Romanowska, śliczna spódnica - mi się bardzo podoba - pokazuje zgrabne nogi i do tego jest uniwersalna do wszystkiego będzie pasowac dzięki swej prostocie (chociaż ja to bym zrobiła w kolanko ale każdy ma swój gust)
lilia - Czw 19 Kwi, 2012 14:26
Czeremcha, Ania10525 dzięki bardzo powolutku przekonuję się do krótkich spódnic... to przez moją niedowagę.
Ania10525 - zgadzam się z Tobą, spódniczki w kolanko są fajne, jak przytyję to wtedy może coś takiego uszyję
czeremcha - Czw 19 Kwi, 2012 16:03
| Anna Romanowska napisał/a: | | bardzo powolutku przekonuję się do krótkich spódnic... |
Ukrywanie ciała plus szczupłość kojarzy mi się nieodparcie z anoreksją... Piszesz o przybraniu na wadze, więc ciebie ten problem na szczęście nie dotyczy
Noś krótsze!
Ania
lilia - Czw 19 Kwi, 2012 17:29
czeremcha no na szczęście nigdy nie miałam takich pomysłów jak odchudzanie się przy mojej wadze rozumiem jak ktoś ma czegoś tam za dużo... jeśli ma się czuć lepiej to niech zrzuca kilogramy, bo ma z czego. Choć podobno - jak to mój mąż mówi - kochanego ciałka nigdy za dużo
Ja od zawsze miałam ten problem - zawsze niedowaga. Ale lekarze mówią, że to z przebytych chorób w dzieciństwie (tony antybiotyków osłabiły mój organizm na całe życie) i całego okresu życia w ciągłym stresie... . Jem tyle co mąż i on wygląda normalnie, a ja... no cóż, może kiedyś przytyję mówią, że gdy urodzę dziecko to wtedy... kto wie.
Człowiekowi nigdy nie dogodzisz... ale zawsze powtarzam - lepiej mieć nadwagę niż niedowagę, bo ludzie nie obwiniają cię bezpodstawnie o anoreksję... a to jest bardzo przykre, gdy wiesz, że chcesz przytyć, a ktoś ci "ubliża", że sama sobie to "robisz" bo na pewno się odchudzasz... .
czeremcha - Czw 19 Kwi, 2012 20:53
| Anna Romanowska napisał/a: | to jest bardzo przykre, gdy wiesz, że chcesz przytyć, a ktoś ci "ubliża", że sama sobie to "robisz" bo na pewno się odchudzasz... .  |
Dlatego odsłoń trochę ciała! Masz bardzo fajne nogi! Anorektyczki noszą tony ubrań na sobie, bo po pierwsze - wydaje im się, że są za grube i muszą to ukryć, po drugie - widzą spojrzenia ludzi i chowają się za ciuchami... Taka niby sprzeczność - ale jedno jest stałe - niechęć do swojego ciała...
Pracowałam pewien czas w aptece i naoglądałam się tych biednych dziewczyn, rozbierających się do ważenia z czego tylko się dało i kręcących się koło wagi - wchodzących na nią i schodzących, gdy ktoś przechodził obok... Żeby nie widział wyniku na ekranie... A że apteka był zawsze duży ruch... Szczególnie pamiętam dziewczynę w mundurku szkolnym - czyli nie mogła mieć więcej jak 14-15 lat... Straszny miała problem z ważeniem się... I wyjaśniła mi koleżanka z pracy, że gdy szkoła zauważy taki problem - uczeń musi się systematycznie ważyć...
Życzę powodzenia!
Ania
katrinka - Czw 19 Kwi, 2012 22:43
Anna Romanowska,fantastycznie wyglądasz w krótszej wersji
| ania10525 napisał/a: | | chociaż ja to bym zrobiła w kolanko ale każdy ma swój gust) |
Ania ma rację,co Ci szkodzi spróbować.Szczerze powiemy co myślimy.
Daj takim palec to ci rekę urwą
ania10525 - Pią 20 Kwi, 2012 07:51
Anna Romanowska, według mnie przy swojej figurze i spódnice w kolanko będziesz świetnie wyglądac , bo twoje nogi nie sa nogami anorektyczki lecz zdrowej kobiety.
ps. dziękuję za umieszczenie na blogu schematu wykonania bluzki kimonowej - chętnie sobie taką zrobię tylko z paseczkiem czy ściągaczem pod biustem - jak znajdę odpowiedni materiał i uszyję to się pochwalę
lilia - Pią 20 Kwi, 2012 09:44
Katrinka oj masz rację - i żeby tylko rękę
Ania10525 schemacik jest banalny na pewno uszyjesz piękną bluzeczkę, czekam z niecierpliwością, koniecznie się pochwal jak Ci wyszło
Dziewczyny... spokojnie, powoli bo się zamknę w sobie mam naturę introwertyka i muszę pół roku pomyśleć zanim "zaryzykuję"
tak żartem... aż przyszła mi do głowy ta piosenka, gdzie padają słowa "ślimak dziś wystawił rogi, a ty pokaż swoje nogi"
Czeremcha dzięki
AlaJ - Pią 20 Kwi, 2012 18:35
Super wyszło!! Krótsza byłaby zdaje się też suuuper
lilia - Pią 20 Kwi, 2012 19:59
AlaJ dzięki
lilia - Nie 29 Kwi, 2012 15:47
Kochane mam do Was prośbę. Potrzebuję Waszej rady
Na samym początku mojego wątku pokazuję tą jasną lnianą spódnicę. Jest ona super ale troszkę ogranicza mi swobodę ruchu. Chciałam w niej zrobić "rozpierdak" ale obawiam się, że może nie pasować przez tą falbankę i że jakoś to dziwnie będzie wyglądać.
Moje pytanie do Was - jak uważacie czy taki rozpierdak na dole pasuje gdy spódnica ma falbankę?
I czy robić go z tyłu, czy z boku?
I drugie pytanie - czy gdybym sobie uszyła drugą spódnicę, praktycznie identyczną tylko bez tej falbanki (ale tak samo długą) to czy rozpierdak by z tyłu pasował (taki wysoki aż ponad kolano? Czy w ogóle takie rozpierdaki pasują w lnianych spódnicach... .
Chciałabym poznać Wasze opinie bo ciężko mi się zdecydować
czeremcha - Nie 29 Kwi, 2012 15:53
Moim zdaniem - pasuje wszystko, co sobie wymyśliłaś. I rozporek w spódnicy z falbanką /czemu nie?/ i wysoki w nowej spódnicy.
Aha - w spódnicy z falbanką też zrobiłabym go z tyłu. Rozporki boczne w takich długich spódnicach utrudniają chodzenie - brzegi spódnicy majtają się i mają tendencję do wchodzenia między nogi i plątania się między nimi. W krótszej - tak, w długiej - nie lubię...
Ania
AlaJ - Nie 29 Kwi, 2012 18:50
Zgadzam się co do tego "majtania" to prawda, nienawidziłam spódnicy z takim rozcieciem dawno temu (a też lubię tylko długie). Co do drugiej identycznej - a może uszyłabyś coś na kształt głęboko zakładanej kopertówki? Falbanke bym pociągneła gdzieś do pół wysokości spódnicy. Falbanka musiałaby się zwężać az do zera. Nie wiem, czy jasno się wyraziłam.
lilia - Pon 30 Kwi, 2012 08:10
Czeremcha, AlaJ dziękuję za Wasze odpowiedzi
Czeremcha z tą falbanką uspokoiłaś mnie, nie wiem po prostu jakoś wydawało mi się, że to dziwnie będzie wyglądać, ale skoro mówisz, że byłoby ok, to zaryzykuję
AlaJ z tą spódnicą kopertową też ciekawy pomysł wiem o co Ci chodzi z tą falbanką, fajnie by to wyglądało... ale to na razie w planach pozostawię, bo to za dużo na raz   mam już kilka spódnic w głowie i po kolei chcę wszystko robić
Co do tych rozcięć to macie rację. Z tyłu będzie najlepiej
Dziękuję i zabieram się do szycia...
lilia - Śro 02 Maj, 2012 11:28
Ostatnio powstała u mnie dżinsowa spódniczka, którą kiedyś obiecałam uszyć, a więc czas się pochwalić Materiał pochodzi ze starych spodni męża (ciapara dzięki za pomysł nie wiedziałam nawet, że takie cuda w szafie męża można znaleźć... pomyśleć, że chciał te spodnie wyrzucić...)... ten dżins jest bardzo gruby i sztywny więc ciężko się układa, ale spódniczka i tak fajna jak na wiosnę, czy chłodniejsze dni latem.
(edit: 27.12.2012) znalazłam zdjęcia i wklejam ponownie
karmelek - Śro 02 Maj, 2012 11:49
Aleee czad !!!
stonesik - Śro 02 Maj, 2012 11:55
Extra kiecka!
kabyr - Śro 02 Maj, 2012 14:50
Anna Romanowska, fajna spódnica.
O wiele lepiej wyglądasz w takiej za kolano a nie do ziemi.
lilia - Śro 02 Maj, 2012 19:14
karmelek, stonesik, kabyr dziękuję Wam
AlaJ - Śro 02 Maj, 2012 21:20
Swietna!!
katrinka - Czw 03 Maj, 2012 00:29
Super spódniczka
ciapara - Czw 03 Maj, 2012 08:14
Wspaniałe nowe spódnice!!!
To prawda szafa mężowska posiada różne fajne rzeczy. Materiał ze starych koszul zwłaszcza białych bawełnianych świetnie się nadaje na letnie bluzki. Jest cienki i przewiewny.
Ja własnie podwędziłam taką koszulę -zamierzam dorobić taśmy bawełniane na drutach albo szydełku i zrobić letnią bluzkę.
Cieszę się że Cię natchnęłam
lilia - Czw 03 Maj, 2012 08:33
AlaJ, Katrinka, Ciapara
Ciapara to prawda... że ich szafy to prawdziwe skarbnice tkanin... tyle w nich nieużywanych ubrań ( i to od kilku nawet lat nieużywanych)
piszesz o koszulach.... Ty to masz głowę na karku wiesz jak nie zmarnować dobrych tkanin. Bardzo ciekawy pomysł z tymi bluzkami, muszę pomyśleć, oj muszę  
|
|
|