To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - Mam dość........

Awenturyn - Pon 22 Paź, 2012 18:47

ewick, sęk w tym że to tzw "śląski niemiec" i nie za bardzo da się z nim gadać
i on wie że jest mi ciężko ale ma to chyba gdzieś
poza tym już zaczyna mu "rosnąć ściana" więc czekam aż ponownie zgłosi do ubezpieczyciela że ma szkode a wtedy to ja se z nim "zatańcze" kazanie
bo on nic nie robi aby to usunąć baaaaa dzień po zalaniu kazał rozwalić dobry piec kaflowy "bo mu sie źle paliło" ale nie docierało do niego że ma zapchaną wyczystke
poprostu szkoda słów

Awenturyn - Czw 25 Paź, 2012 17:40

dzisiaj przyszła do mnie sąsiadka (co opiekuje się tym zalanym mieszkaniem) z awanturą że "jemu rośnie pleśń na ścianie,że maszyna do osuszania nie wstawiona,że nic nie jest tam zrobione,że on dzwoni do niej z pretencjami itd itp "
wiecie co nie wytrzymałam i jedynie przez wzgląd na to że mam szacunek do osób w podeszłym wieku opanowałam epitety ale .......
powiedziałam jej wyraźnie "że ja się niewtrącam w to co się tam dzieje,że maszyna nie może stac w kurzu (tak mi powiedziano w ADMie),że mówiłam Sławkowi (on rozwalał dobry piec kaflowy dzień po zalaniu) że mam podanie dot tej maszyny i jak posprząta to można ją tam wstawić,że Sławek powiedział że rozmawiał z nim i ustalili że narazie ma włączyć grzejnik no i że każdej osobie on (waściciel) mówi co innego "

teraz wyszło na to że to JA nie chciałam wstawić maszyny do osuszania do jego mieszkania wściekły
no tak bo przecież mnie to nie obchodzi że wilgoć wlezie mi w podłoge od niego
no baaaaa mi to pasuje wściekły
powiedziałam "babci" że mam w d.... co się tam u niego dzieje i jak już sobie ustala ze Sławkiem wszystko to ja się nie wtrącam bo po co
oczywiście nie docierało do niej że "rośnie mu ściana" bo jak się włącza grzejnik po 2 tyg od zalania to będzie taki efekt
i jak się nie bedzie robiło nic aby wysuszyć mieszkanie to tak będzie ale chyba "styki nie działają" bo nie potrafi tego zrozumieć wściekły

mam zrobione zdjęcia tego mieszkania po zalaniu , potem po tygodniu i po 2 tyg
więc teraz czekam na kogoś z ubezpieczenia bo jak zgłoszą że wyłazi wilgoć to ja to podważe kazanie
nie może być tak że on bedzie "korzystał" że go zalałam i wyciągał więcej kasy
a jednocześnie nie robił nic aby zminimalizować szkody
wrrrrrrrrrrrrrr

i znowu się wyżaliłam Confused

kabyr - Czw 25 Paź, 2012 19:11

Awenturyn, ja kiedyś też zalałam mieszkanie sobie i sąsiadom.
Miałam ubezpieczone więc źle nie było.
Dzwoniłam do ubezpieczyciela zaraz po zdarzeniu
a Pan odpowiedział mi ze spokojem,
że przyjadą na oględziny dopiero za 3 tygodnie.
Wiesz jak ja chodziłam ile pyskówki odstawiłam. wściekły

Okazało się, że dobrze, że tak późno przyjechali.
Pan mówił, że takie są procedury.
Co do sąsiada to jego obowiązkiem jest osuszać mieszkanie.
Jeżeli wiesz, że tego nie robi to możesz zgłosić do ubezpieczyciela.
Oczywiście sąsiad otrzyma zwrot kosztów jakie poniósł na osuszanie ale musi to robić
a nie czekać "na oklaski".

Awenturyn - Wto 28 Maj, 2013 11:08

no i cd nastąpił Crying or Very sad
dzisiaj odebrałam pismo ze do 31 maja mam wpłacić 2600zł olaboga
i co mam zrobić ?????

LucynaM - Wto 28 Maj, 2013 18:14

zapytaj, być może w twojej gminie lub niedaleko jest radca prawny, który pomoże przyjrzeć się pismu i dokmentom

głowa do góry, jesteś silną kobitą i dasz radę

dopiero dziś przeczytałam twój wątek, współczuję ci strasznie, może napisz coś więcej odnośnie tego pisma, może któraś z forumek zna się i coś więcej podpowie

Awenturyn - Śro 29 Maj, 2013 10:33

LucynaM, dziekuje poszukam
dzwoniłam do PZU ale nie wiem czy coś wskóram



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group