To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - Reakcja domownikow na hobby

qrka - Wto 18 Gru, 2007 21:06

A moja połówka jest trochę zazdrosna, o moje robótki , bo kiedy wieczorem dzieci śpią ja chwytam za druty lub szydełko a on wolałby abym wtedy zajęła się nim a on mną, ale mnie aż się w głowie kłębi od nowych pomysłów, podobno nawet przez sen mówię o nowych włóczkach wesoło mi
Grażyna - Śro 19 Gru, 2007 17:43

Aniu, tak jest na początku małżeństwa rotfl (nie wiem ile masz stazu cmoknięcie ) ale po 20 latach zycie powszednieje, gdyby nie to hobby, to by człowiek zwariował. Chociaz moje dzieci twierdzą, że jestem juz pokrecona. Nic jednak nie poradzę, że w każdym sklepie musze obejrzec robotki szydełkowe i skrytykowac, ze jak ogladam filmy amerykańskie, to wzdycham "szkoda, ze u nas nie panuje taka moda na...to czy tamto", bo wyroby czasami na ciałku aktorek i aktoreczek sa cudowne.

Wszędzie są u mnie nici i ostatnio usłyszałam od córeczki mojej kochanej, że jestem najwiekszym bałaganiarzem. Ubodło mnie to strasznie wściekły Po chwili jednak z dystansem spojrzałam na mój kacik dziergania i stwierdzilam, ze ma rację. Na regałach,na ksiażkach, moje gazety, na innych połkach albo ukrochmalone wyroby, albo pudelka z nićmi, koralikami, wstazkami. Uprzątnelam trochę, ale nie wszystko, bo nie chce mi sie po kazda rzecz wstawać do szafy. Lubie miec wszystko pod ręką.

No i usłyszałam, od sasiadki, że nie mam co narzekac na hobby meża, że lepiej jak czyta, niż miałby chodzic na wódkę lub na dziewczynki. No i pomyslałam "Graziu, czego ty chcesz? Zazdroszcza ci meża". a mój maż, tak sie ostatnio zaczytał w jakiejs historycznej ksiedze, że nie mogłam go wyciągnac na zakupy swiateczne. wkladał kurtke i slepiow nie mógł oderwac od kartki. Dopiero, jak powiedziałam, ze sam zrobi te zakupy, dam mu liste i raź sobie jak chcesz, to sie ocknął.

qrka - Śro 19 Gru, 2007 19:25

Jestem mężatką z 7 letnim stażem , ale wcześniej trochę mniej robiłam na drutach i szydełku, tak szczerze mówiąc trochę się wstydziłam tego "babciowego" hobby, bo nie mam znajomych które coś ciągle jak ja dziergają, Od niedawna mam internet i ... odetchnęłam z ulgą jest więcej takich szurniętych jak ja, ośmieliło mnie to i to bardzo. Jestem klasycznym przypadkiem robótkocholika, ale wcześniej w lekkim uśpieniu. Mąż ogólnie nie jest przeciwny,bo podoba mu się to co robie, ostatnio namawia mnie na stringi na szydełku i chyba zrobię je dla niego, wesoło mi ale nie wiem z czego, muszę pogrzebać na forum
karmelek - Czw 20 Gru, 2007 13:21

nutinka, dziękuję kwiatek dla ciebie

alienor, napisała:
Cytat:
tylko czy udałoby mi sie skupić na jednym i na drugim


chodziło mi raczej o książki przeczytane, do których chętnie wracam, które znam na wylot a przyjemnie byłoby ich posłuchać. No tak... pewnie większość robótkowiczek dzierga wieczorami przy TV, a ja popołudniami, kiedy mały śpi. Więc jakby ktoś cicho czytał to byłoby super!

kabyr - Pią 21 Gru, 2007 22:31

Wstyd się przyznać,
ale w listopadzie minęło 35 lecie pożycia małżeńskiego.
W tym wieku to właśnie zaczyna się ta prawdziwa przygoda z hobby.
Mój mąż lubi prace w drewnie a ja wełenki.

Grażyna - Nie 23 Gru, 2007 16:13

35 lat to juz coś. brawo Ja mam w lipcu 20-lecie.

Moja polóweczka taki zbiorek juz zebrała (fura gazet w piwnicy na regalach wściekły )



Nie wiem tylko, dlaczego to zdjęcie wyszło mi takie niebieskie. Ale pewnie dlatego, ze ze sciany swiecilo światło.

gabi12 - Śro 02 Sty, 2008 11:42

Powiem wam szczerze , że w zasadzie odkąd porzuciłam robótki ręczne dla domu , dzieci i męża (bo nigdy nie było czasu!!!!!). To czegoś mi brakowało nie wiedziałam czego. A teraz dzieci już podrosły(nie trzeba pieluch zmieniać!!!!!) i nie wiedziałam czym się zająć. Mąż ma swoje hobby kabelki radyjka cb krótkofalarstwo itp i w zasadzie on mi przypomniał że kiedyś haftowałam piękne obrazy , szydełkowałam z zapałem serwetki serweteczki. Każdy ma swojego konika i bez niego ani rusz. Można o nim zapomnieć ale nie na długo .To po prostu w nas jest. I nawet humory najmilszego czy też niewielki metraż tego nie zmienią . TAK TRZYMAĆ!!!! Pozdrawiam cool cool cool
Hala72 - Nie 06 Sty, 2008 00:09

Madzia napisał/a:
Też bym chciała jak Pani Mama, bo odkąd szydełkuje bardzo mało czytam, a kiedyś uzależniona byłam od czytania. Teraz bardziej od szydełka.

tez kiedys wiecej czytalam...obecnie czytam w drodze do i z pracy-korzystam ze srodkow komunikacji miejskiej i tym sposobem unikam zaleglosci,a robotki zawsze przy telewizorku hihihi tak wiec i tu tez nie mam zaleglosci

mala100gosia - Śro 30 Lip, 2008 12:28

hym... u mnie raczje jestem popierana choć na poczadku mój tata nie rozumiał czemu trace na ocś takiego czas ale teraz gdy widzi co fajnego sobie czy tez dal innych robie to zaczyna to doceniac. moja siostra na poczadku steptycznie podchodziła do robutek recznych jako ze były "nie w jej stylu" ale teraz coraz więcej rzeczy tego typu się jej podoba i męczy mnie bym coś jej zrobiła. moim zdaniem przełom nastapił gdy zrobiłam rózowego gada dla siebie ale zrobiłam jej zdjęcie w nim specjalnie na potrzeby zaprezentowania robotki na tym forum a teraz gad jest jej a ona ma swój folder w którym zapisuje to co podoba ise jej z moich zbiorów i cierpliwie czeka az bede miala ochote os jej zrobic. no a co do mamy to czasem narzeka, ze zaduzo siedze, a za mało isę ruszam, ale chwali ise na prawo i na lewo ze ma zdolną corke. no i jest jeszcze bacia, ktora jest dumna ze mnie i czasem śmieje ise ze role isę odwróciły i zamiast mnie uczyc to ja jej coś pokazuje czy to nowy wzor czy np. tak jak ostatnio oczka rakowe ktorych nigdy jakos nie umiala zrobic mimo ze szydełkuje tyle lat... Smile
karol_85 - Sob 28 Lut, 2009 20:52

Witam Wszystkich Robotkowiczow !
Jestem tu nowy, w zasadzie szukalem tylko instrukcji do maszyny, i nie myslalem ze cos mnie jeszcze zainteresuje Very Happy Ale tak sie stalo, ze bardzo czesto tu zagladam, lubie sobie czytac Wasze opinie i zdania, ale pragne zauwazyc, ze nie tylko Panie sa milosniczkami wszelkich robotek ! Niektorym to wydaje sie dziwne, ze facet tez dzierga, ale coz rozni ludzie maja rozne hobby, no nie szalony Wpadlem na ten watek i czytam, widze, ze tylko Panie sie wypowiadaja, to ja mowie a co tam, przyznaje sie ;D Tez korzystam z kazdej wolnej chwili i sobie szydelkuje, bo w zasadzie moja pasja sa maszyny do szycia, ale maszyny nie zabiore ze soba, a miejsce na szydelko i klebek welny zawsze sie znajdzie Smile
U mnie w domu rodzina wykorzystuje moje pasje, kiedy spodnica jest za krotka, albo przydalaby sie super oryginalna bluzka, albo cieply szalik Razz Ale rowniez pochwalaja i mowia ze mam fach w reku Smile Ogolnie mowiac uwielbiam szydelkowac i szyc, bo to mnie odpreza a potem mozna sie chwalic rzecza wykonana samodzielnie Wink
Wiec Pozdrawiam wszystkich dziergajacych facetow ! Rowniez mile Panie !!!

cobrad - Sob 28 Lut, 2009 23:23

Hmmm w sumie mam dobrze, bo mama także szydełkuje i to lepiej ode mnie, małz się nie wtrąca , a nawet skłonny jest czasami ( jak jestem chora ) wyskoczyć po brakujące nici:) A córcia powtarza, że też będzie robiła Smile
igawroc - Nie 01 Mar, 2009 11:25

Ja już gdzieś kiedyś pisałam że mój mąż bardzo lubi moje hobby bo uwielbia nosić swetry, skarpetki czy czapki robione przeze mnie Razz
Rodzice nie komentują, mama i siostra też dłubią ale o wiele mniej Smile Mama ostatnio stwierdziła że przestała lubić robić coś dla mnie odkąd mam własny gust i sama sobie szybciej coś udziergam, ale z pasją robi sweterki i śpioszki dla wnusia (czyli mojego Michałka:) )

anna.pluta1 - Nie 01 Mar, 2009 15:49

Oj jak bym chciała żeby mąż kupił mi włuczkę,najchętniej to by je wszystkie wyrzucił.ma własne zainteresowania i o wiele więcej traci na swoje gołąbki.Tyle że ja nie pracuje zawodowo.Gdybym sprzedawała swoje wyroby może by było inaczej.
betichw - Wto 03 Mar, 2009 23:07

U mnie moj TZ (czyt.towarzysz zyciowy) podziwia moje hobby Smile i bywa tez, ze sam zamawia mi wloczki czy szydelka z netu Smile
mamie podobaja sie rzeczy,ktore zaczynam (bo najczesciej nie koncze Smile) nie koncze dlatego, ze sama sie ucze i np sweterek musi odlezec swoje, abym wpadla na to jak zrobic rekaw itd Smile a tata ostatnio chwalil sie sasiadce, ze cora to robi na szydelku Very Happy
natomiast moja dalsza czesc rodziny: typu ciotka zawsze komentuje to tak: no ma za duzo czasu, albo nudzi sie jej... takie komentarze slyszalam jak robilam na szydelku cos, albo czytalam. ostatnio pokazywalam jej moja pingwinke w trakcie robienia i stwierdzila, ze bardzo jej sie to podoba i ze mam talent... kurcze w szoku bylam!

asia1605 - Wto 03 Mar, 2009 23:58

A mojej rodzince podoba się to co robię ,i nawet chwalą się tym. Chociaż...bywa wieczorami że mąż nie może się mnie doczekać w pokoju. bo najlepiej robi mi się na szydełku jak wszyscy śpią cmok Jesteśmy 10 lat po ślubie. Nawet "zaraziłam" szydełkiem dwie osoby już coś dziergają. Nie mogę się zmobilizować,żeby pokazać moje skromne prace ,ale może... Ja (chyba jak inne kolażanki ,które od niedawna są na forum) mam takie plany co do robótek ,że nie wiem czy mi życia starczy żeby to wszystko zrobić. wesoło mi
kabyr - Śro 04 Mar, 2009 10:53

Mąż ma swoje hobby a ja swoje.
Zatem nie wchodzimy sobie w drogę.
Jedynie wspieramy się wzajemnie
i podziwiamy nasz "talent".

woalka - Czw 05 Mar, 2009 11:10

Cytat:
ciotka zawsze komentuje to tak: no ma za duzo czasu, albo nudzi sie jej...

Mój mąż i rodzina są wyrozumiali. Wiedzą, że skoro kradnę czas na sen, żeby trochę podziubać, to musze to baaardzo lubić Wink
Ale robótkująca koleżanka, której ostatnio przesyłałam fotki swoich prac, skomentowała to słowami:
"A jak w domu? Dziecko nie chodzi głodne i brudne? Mąż ma obiad codziennie? Przez okna jeszcze coś widać?..."
Oczywiście żartowała. Ubawiła mnie do łez Very HappyVery HappyVery Happy

M.Hebdzynska - Pon 09 Mar, 2009 17:18

Może jeszcze się przyda ta wiadomość. Nie tak dawno kupowałam "mówioną" książkę, IMPERIUM R.Kapuścińskiego przez internet. Na opakowaniu od niej widnieje nadawca: AudioBook.pl Aleksandria - Książki Audio , ul.Sokolska 80 40-087 Katowice. Dość szybko otrzymałam przesyłkę, jest duży wybór tytułów. Zyczę miłego słuchania.MH
alinoe - Wto 10 Mar, 2009 09:53

witam
w moim przypadku i ze strony rodzicow i mojego partnera , reakcje to skrajnosc
moja mama stwierdza, ze czas wyrosnac juz z tego(tzn z masy solnej) ,ale z drugiej strony kolekcjonuje wszystko co zrobie, i czeka co nowego wymysle ... Wink

moj mily z kolei,stwierdzil,zem nieco dziwna;) ,crazy;),jak ja sie moze w to bawic, ale raz widzialam jak pokazywal swojej rodzinie to, co ulepilam. zostalo to entuzjastycznie przyjete,i od tego czasu patrzy nieco laskawszym okiem... a nawet pytal kiedy bede cos lepic...
i to jest w sumie cykliczne...
zarowno reakcje mamy jak i milego;)

fabiolka71 - Sob 10 Paź, 2009 14:39

Moja córka chyba cieszy się z tego że czasem coś tam wykombinuje fajnego i jest w domciu ciekawie , może mniej gadałam jak zajmowałam sie haftowaniem czy szydełkowaniem :/ natomiast mój maz czasem póka się w głowę jak zbieram jakies gałęzie czy maluje kamienie w ogródku wesoło mi ,jak wykleiłam sobie samochód kwiatami to powiedzieli że nie wsiądą do niego hahaha ale przyszedł czas że nie mieli wyjścia Mr. Green
qrka - Sob 10 Paź, 2009 21:44

fabiolka71, widzę, że koleżanka z moich okolic hihihihi hopla hopla hopla
fabiolka71 - Sob 10 Paź, 2009 22:29

qrka napisał/a:
widzę, że koleżanka z moich okolic hihihihi
super wesoło mi
katrinka - Pon 12 Paź, 2009 20:19

Ja jestem trochę pokręcona.Ciągle czegoś szukam,ogrodnictwo...było,gotowanie ...bez przerwy...taki zawód,mozaika...jeden stolik i to nie skończony
Tylko szydełko zostało na dłużej,pilnie się uczę.Mój M stwierdził że póki mnie jeszcze widać z pod sterty gazet,kłębkó włóczki,drutów i Bóg wie czego jeszcze ...nie ma co panikować.I dobrze on ma swoje wędki Mr. Green

kabyr - Pon 12 Paź, 2009 22:57

My też sobie nie wchodzimy w drogę.
Każde z nas ma swoje hobby.

zonieczka - Pon 12 Paź, 2009 23:11

Moja współlokatorka na początku jak mnie widziała z szydełkiem lub igłą w ręku to mówiła ja bym nie miała do tego cierpliwości, a teraz no cóż sama wyszwa obrazki haftem xxx i wczoraj skończyła swoją pierwszą szydełkową serwetkę. A i nauczyła już xxx swoją córkę. Mój M jak widzi nas we trzy przy robótkach ręcznych to tylko mówi że obawia się ze niedługo on tez zacznie coś dziergać, bo widzi że to się udziela.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group