Pogaduchy - Przymusowy odwyk
mazionta - Czw 31 Maj, 2007 07:45
oj wyglada nieciekawie
Szybkiego powrotu do zdrowia zycze
mama Jo - Czw 31 Maj, 2007 07:56
duzo zdrowia zyczę i szybkiego powrotu do swoich ulubionych robótek
Halkuk - Czw 31 Maj, 2007 10:45
Zygfrydzie ,Mazionta, Mama Jo, dziękuję Wam bardzo
Z tym czekaniem przez miesiąc to jeszcze nie jest tak źle - w tamtym roku do poradni zakaźnej musiałam czekać ponad 6 miesięcy na przyjęcie Miesiąc szybko zleci , oby tylko lekarze pracowali
alienor - Czw 31 Maj, 2007 16:15
zdrówka i cierpliwości życzę, bo miesiąc to w końcu aż 30 dni
Elżbieta P. - Czw 31 Maj, 2007 21:11
Halinko, oby szybko minął Ci ten miesiąc wyczekiwania i ręka wróciła do normy
Halkuk - Pią 01 Cze, 2007 15:48
Dziękuję
Halkuk - Pią 29 Cze, 2007 06:37
No i doczekałam się
Wczoraj raniutko pojechałam na wizytę - i co ? W poradni remont , coś tam pisze , że przeniesione do szpitala .... Lecę do szpitala a tam mówią , że owszem przeniesione ale nie to Pędzę znowu do przychodni i ZNALAZŁAM - w innym miejscu ale to ! Wchodzę a miła pani powiada "Strajk jest" i nowy termin mam na koniec sierpnia
Tym razem poprosiłam o nr telefonu , żeby nie jeździć nadaremno .
maranta - Pią 29 Cze, 2007 09:29
Słów brakuje
Pani Mama - Pią 29 Cze, 2007 09:40
zgadza sie Halinko wspolczuje ci bardzo ja tez mam ciagle jakies przygody ze sluzba zdrowia i swietnie wiem co czujesz
Ple Ple - Pią 29 Cze, 2007 11:21
Oj, bidna jesteś ze swoją chorą łapka. I jeszcze ten strajk, co za pech!!! Trzymam kciuki za Twoje wyzdrowienie!
akuc - Pią 29 Cze, 2007 13:09
Taaaak, poprostu brak słów!
Dużo zdróweczka!
Halkuk - Pią 29 Cze, 2007 15:22
Dziękuję Wam wszystkim Jesteście kochane Wiem że nie tylko ja mam takie kłopoty - więc wszystkim też życzę dużo zdróweczka !
Proszę teraz nie chorować ! STRAJK
Zygfryd Smarzyk - Pią 29 Cze, 2007 19:05
Życzę zdrowia. Trudno pogodzić się z taką sytuacją. Cóż można poradzić? Nawet denerwować się nie warto - to tylko pogarsza zdrowie. A Ty, biedna, nawet w lubiane szydełkowanie schować się nie możesz!
Jestem z Tobą
Z tysiącem serdeczności
Elżbieta P. - Pią 29 Cze, 2007 20:11
Halinka nie masz wyjścia, musisz czekać do sierpnia, wytrwałości życzę i zdrówka
bjanna - Pią 29 Cze, 2007 21:40
Halinko, dużo zdróweczka
Halkuk - Nie 01 Lip, 2007 09:06
Dziękuję Wam wszystkim też zdrówka życzę
Mimo wszystko trochę szydełkuję przecież oszalałabym chyba bez szydełka
dom_Klary - Wto 10 Lip, 2007 17:29
Halinko zdrówka Ci życzę, a z łapką uważaj, jest potrzebna, szczególnie jeśli ma się niestety talenta wszelakie.Przyoszczędż łapinkę, bo nie ma żartów, prawdopodobnie ją przeforsowałaś przy jakiś cudnościach.Życzę zdrowia i spróbuj może powalczyć ze służbą zdrowia, aby szybciej zaordynowali jakieś leczenie.Mimo współczucia, że mało zarabiają, dochodzę do wniosku, że chyba trochę przesadzają, bo porad mogliby udzielać wszystkim bez rejestracji.
Halkuk - Czw 11 Paź, 2007 12:13
Klarciu dziękuję
A wracając do tematu powiem Wam co to jest - bo w końcu wiem .
To paskudztwo na wierzchu dłoni nadal mam i w grudniu będę to miała usunięte .
Ale może od początku - do poradni reumatologicznej dostałam się miesiąc temu . Pani doktor popatrzała i stwierdziła że trzeba to usunąć . Wyobraźcie sobie , że powiedziała że gdyby to była jeszcze początkowa faza to masowaniem można by się tego pozbyć ! Myślałam że mnie coś trafi , człowiek czeka na wizytę miesiącami a potem coś takiego usłyszy Dała skierowanie do poradni ortopedycznej . Byłam tam i miałam takie szczęście że oglądało to aż 3 lekarzy . Najpierw lekarz do którego miałam faktycznie iść , potem kolejny który przez ten gabinet przechodził do sąsiedniego . Pan doktor poprosił go na moment bo miałam dużo pytań a nie na wszystkie potrafił mi odpowiedzieć . W końcu dostałam skierowanie do szpitala - a z nim miałam iść po termin do sekretariatu na ortopedii . Sekretarki nie było , za to przyjął mnie bardzo uprzejmy ordynator . No i znowu była mowa o tym - czy w ogóle to usuwać itp. Nazywa się to ganglion - ordynator też radził usunięcie , bo może się to powiększyć albo pęknąć . Słyszałam że można to usuwać na chirurgii jednodniowej - ale to mi odradzono ,bo w moim przypadku jest zbyt blisko tętnicy . Ordynator wyznaczając termin powiada - to co załatwimy mężowi święta ? 17 grudnia idę do szpitala podobno na 3 dni .
moslamawe - Czw 11 Paź, 2007 12:30
Halkuk, no to witaj wsród ganglionowców niestety mam dla Ciebie niemiłe wieści ja to paskudztwo mam na lewej rece juz usówane chirurgicznie 2 razy niestety co pół roku mi sie odniawia wczesniej miałam wyciągane igła bo wsrodku jest taka galareta ale potem okazało sie że blokuja mi sie palce i trzeba usówać .Teraz miałam w połowie sierpnia wycinane a juz widze że rośnie
ja byłam na jeden dzień w szpitalu za każdym razem - przyszłam zrobili i poszłam ale wypis mam tak jakbym leżała w szpitalu
Halkuk - Czw 11 Paź, 2007 12:44
Nie strasz mnie ! Ja bardzo chciałam iść tylko na 1 dzień ale nie dało się .
Moja koleżanka miała już 2 usuwane - w różnych miejscach .
Ulka42 - Czw 11 Paź, 2007 14:09
Ja również mialam ganglion na prawej ręce. Miałam skierowanie na zabieg, ale nie zdecydowałam się. Wmasowywałam różne maści , nosiłam skórzany pas ( tak mi radzono).Ale nic nie pomagało.Wyglądało to dość nieciekawie, zwłaszcza , że mam szczupłe ręce. Równo rok po pojawieniu ganglion sam zginął. Od tego czasu minęło juz trochę lat ( ponad 15) i nic się nie dzieje.
Z kolei moja córka w wieku 17 lat również dostała prezent w postaci gangliona. zdecydowała się na zabieg - w gabinecie chirurgicznym.W tej chwili ma blisko 24 lat i równiez nic się nie dzieje.
Tak więc, każdy ma różnie....
Ale , życzę powodzenia w leczeniu....
Halkuk - Czw 11 Paź, 2007 16:47
Ulka42, mojej sąsiadce po 2 latach podobno sam zniknął . Mój trzyma się od lutego , i jak dziś popatrzyłam na zdjęcie (na 1 str) to widzę że jednak jest spora różnica . Urósł .
Najciekawsze jest to , że jak nie wiedziałam co to jest - w moim otoczeniu też nikt nie wiedział a teraz sąsiadka miała , koleżanka 2 już usunęła , córa znajomej właśnie "dostała" itd . Lekarka powiedziała że kiedyś to było bardzo powszechne .
Widzę że Tobie ktoś fachowo radził - bo mi lekarz ortopeda powiedział tak - jak chce to mogę to rozbijać młotkiem gumowym Myślałam że to żart ! A on dodał - ale to może narobić tylko bólu , ewentualnie może toto pęknąć . U mnie ponoć za późno na masowanie
Madzia - Czw 11 Paź, 2007 17:30
Jejku, Halinko mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy, w taki czy inny sposób. Czego bardzo Ci życzę!
joana - Czw 11 Paź, 2007 21:15
Halinko< głowa do gory! To troche musi potrwać. Bedzie dobrze. A taka przerwa dobrze Ci zrobi. Pomyślisz o nowych wzorkach i pewnie cos wystrzałowego z tego wyniknie. Trzym,am mocno kciuki. Z serdecznymi pozdrowieniami
Zygfryd Smarzyk - Czw 11 Paź, 2007 23:24
Halinko, chyba raźniej w takim gronie dusz podobnych się znaleźć. Tym bardziej, że słowa od nich tak ciepłe, miłe i pełne nadziei. Wracaj do zdrowia! Nie martw się robótkową przerwą. Akumulatory naładujesz, a potem nowymi dziełami zachwycać nas będziesz. A jak już tęsknota przydusi Cię wielka - napisz. Z pewnością każdy jakąś pracę wykona z radością za (i dla) Ciebie - moje szydełko na czas do zdrowia powrotu uważaj za swoje.
Z tysiącem serdeczności
|
|
|