To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Frywolitki - rezygnuję i dziękuję za przemiłą współpracę

JJka - Wto 26 Sie, 2008 19:47

Cała sytuacja w tej chwili zakrawa o małą paranoję...
i włos się jezy na głowie...

Własnie przed chwilą przejrzałam swoje papierowe gazety z robótkami (nawet te z poczatku lat 90-tych) w tym również Moje Robótki, i jedyne co wyczytałam to, cyt: "Wszystkie modele są chronione prawami autorskimi i nie wolno ich wykorzystywac w produkcji masowej"
PRODUKCJI MASOWEJ!!
Nigdzie, ale to nigdzie nie znalazłam informacji, że nalezy opisywac (np. umieszczane w internecie zdjęcia swoich prac), autorem wykorzystywanego wzoru!!.... (zreszta podanych autorów w tych gazetkach znalazłam kilku, liczac na palcach jednej reki - w tym 99% są to prace frywolitkowe)

Robótkuję dla własnej przyjemności (niestety nie robię frywolitek)... trochę obdarzam nimi znajomych, ale nie wyobrazam sobie sytuacji, że do podarowanej serwetki lub bluzki bedę dołaczac naszywkę "autor wzoru to Kowalski, a wykonałam to ja" Smile).... PARANOJA!!
Myslę, że zadna z tutaj zarejestrowanych Pań (lub Panów) nie prowadzi działalności masowej.
Sądze, że Panu S. chodzi o sytuację, że sa osoby które cos tworzą (na podstawie jakiegos i czyjegos wzoru - czyt. jego), a potem je sprzedają (czyli zarabiają na tym wzorze). Tyleze wg informacji w gaziecie do której sprzedał prawa do publikacji - cały czas nie jest to produkcja masowa!

Z własnego doświadczenia zawodowego wiem (cały czas się o niego ocieram), ze prawo autorskie to "dziwny twór" i można różnie go interpretować. Zwłaszcza jesli chodzi o twory "nie-papierowe" i "nie-muzyczne" Wink

w Ustawie o prawie autorskim:
"Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego." Art 2. pkt 1.
"Za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem." Art 2 pkt 4.

Co innego, co wyczytałam na stronie pana S. że ktos tam publikujac swoją prace na podstawie jego wzoru napisał, ze jest to jego praca...
uppsss... tak nie powinno być.. grzeczność (a przede wszystkim prawo autorskie) wymaga informacji, ze to na podstawie innego autora...
Ale jesli dwie osoby tworza cos, nie wiedząc o tym że ta duga osoba tez to stworzyła, ze oboje wymyślaja to samo... to bardzo skomplikowana sytuacja... w przypadku procesu - sąd dobrze na tym zarabia, bo proces długo sie toczy Smile)) ale najczesciej wygrywa osoba która wczesniej opublikowała daną rzecz... więc może wygrałby autor wzoru z czasopisma z 1979 ????
Sadze, że własnie Renulek jest ofiarą tej sytuacji.. Sad
Nie wiem dokłądnie o jaka rzecz chodzi (cały wzór jako przedmiot, czy element wzoru)
pikotek, petelka.... chyba nie jest zastrzezona w urzedzie patentowym :/

Renulek na swoim blogu przytacza bardzo rzeczowe argumenty. Podejrzewam, ze pan S. nie zweryfikował dokładnie istnienia róznych nicków, do siebie łudząco podobnych. Zinterpretował, że to ta sama osoba..

Poza tym myślę, że w tym momencie Renulek miałaby wygraną sprawę o zniesławienie ... Wink)

pozdrawiam

P.S. prawnikiem nie jestem, więc w swoich poglądach moge sie mylić.

Piguła83 - Wto 26 Sie, 2008 22:22

Renulku zostań z nami. Jestem początkująca w temacie frywolitek,ale wiem już,że nigdy nie będę próbowała robić czegokolwiek wg wzoru Pana S. Wolę szukać natchnienia w pracach PRAWDZIWYCH MISTRZÓW! (A raczej MISTRZYŃ) cmoknięcie
karmelek - Wto 26 Sie, 2008 22:53

P A R A N O J A puknąć się
ale nawet ona ma swoje granice....

Reniu, proszę, przemyśl jeszcze raz swoją decyzję.

Krulik - Śro 27 Sie, 2008 02:50

Dziewczyny, ja się jakiś czas temu zajmowałam prawem autorskim przy pisaniu pracy mgr i choć prawnikiem nie jestem to może rozjaśnię nieco sprawę..
Jeżeli robi się pracę na podstawie czyjegoś wzoru (dokładnie według wzoru a nie podobne) to wykonany przedmiot jest nasz i możemy go oddać sprzedać itp;) w końcu to nie autor wzoru się nasupłał tylko my;) Wzór jednak pozostaje własnością autora i nie można go sobie przywłaszczać. Czyli: "To moja praca, ale nie mój wzór" Przy czym nie trzeba na prawo i lewo ogłaszać że wzór jest czyjśtam - wystarczy że nie piszemy że wzór jest nasz. W związku z tym jeżeli pokazujemy zdjęcie naszej pracy - same ją wykonałyśmy i sfotografowałyśmy - to można podpisać "mój kołnierzyk" (o co pan S się czepia puknąć się ) Nie można jednak umieścić zdjęcia czyjejś pracy i podpisać jej "mój kołnierzyk" nawet jeśli się taki sam kołnierzyk zrobiło;) Zdjęcie musi być naszej pracy.
Dalej.. nie wolno ingerować w czyjeś dzieło a więc np. zmienić wzór i podpisać tego jako wzór pierwszego autora - w takim przypadku jeśli zmiany są znaczące to jest to już nasz wzór inspirowany inną pracą. Praca wykonana na podstawie zmienionego wzoru jest naszą pracą inspirowaną czyimś wzorem - i znów nie musimy nazwiska autora pierwotnego wzoru ogłaszać na prawo i lewo:/ Taki wzór możemy opublikować jako nasz - oczywiście kierując się dobrym obyczajem możnaby napisać że się inspirowaliśmy o ile rzeczywiście tak było a nie zbieżność jest przypadkowa - co też się zdarza i nikt nie może mieć o to pretensji.
Co do wzorów w gazetkach - jak ktoś je publikuje to musi wiedzieć, że ktoś inny będzie z nich korzystał (może miszcz specjalnie błędy robi żeby nikt z tych wzorów nic nie usupłał hahahihi ) i być może sprzedawał te dzieła. No i z gazetki może korzystać osoba która ją posiada, rodzina i znajomi tej osoby (nie koniecznie najbliżsi, więc i dziewczyny na forum też) no i tu jest pewnien problem.. wzory opublikowane można przekazywać znajomym, a więc określonej grupie osób.. Gorzej jeśli się je umieszcza na ogólnodostępnych stronach: blogach, fotosiku itp wtedy są dostępne dla każdego i to już wykracza poza ten przepis o tzw."dozwolonym użytku". Maranta pisała że na forum wzory dostępne są po zalogowaniu, więc wszystko ok, ale obawiam się że samo umieszczenie ich na fotosiku/picassie itp już nie jest do końca "uczciwe". Na fotosiku chyba jak się ustawi jako zdjęcie prywatne to nie da sie zdjęcia obejrzeć bez konkretnego linka, ale nie jestem tego pewna..
Tak na prawdę to takie rzeczy są trudne do ścigania i w sumie niekiedy podpadają pod prawo cytatu - niewielką część utworu (np jakiejś gazetki) można powielać jeśli się poda źródło - myślę że w tym przypadku wystarczy naprawdę nr czasopisma, a nie jak pan S. sobie życzy: nazwiska autora wzoru;/
Gorzej jeśli ktoś podstępnie panu S. wykradnie jakiś niepublikowany wzór i go równie podstępnie opublikuje, o co pan S. na pewno drży;P Takie coś już łatwo ścigać i jest to ewidentne złamanie praw autorskich majątkowych (a za to to już spora kara).
Nie wiem czy macie jeszcze jakieś pytania? Jak tak to może uda mi się odpowiedzieć;)
A! i jeszcze jedno! Jak ktoś pisze że wszystkie zdjęcia na stronie są jego własnością i nie wolno ich powielać to pisze o ZDJĘCIACH a nie WZORACH z których prace zostały wykonane! I uwaga, nawet zdjęcie/skan gazetki jest własnością osoby która je wykonała. Nie oznacza to że WZORY z gazetki należą do nas, ale że zdjęcia tej gazetki są nasze lub mamy pozwolenie na korzystanie z nich. A panu S. przydałby się licealny kurs czytania tekstu ze zrozumieniem...

Jak dla mnie to w tym co pan S pisze jest dużo nadinterpretacji (podobny nick nie musi oznaczać tej samej osoby) i bardzo dużo złej woli:/ A już doszukiwanie się wszędzie swoich wzorów to już paranoja - np na tym zdjęciu co z tyłu wiszą frywolitki podobno według wzoru miszcza... przecież tam nie ma słowa o tym że wszystkie wzory są tego pana - nikt tam nie krzyczy że to nie wzory pana S. No i niech mi któraś z Was powie... czy jak sobie cyknę fotkę na tle czegoś to od razu znaczy że wszystko co jest w kadrze to jest moje, mój wzór, tylko ja mam do tego prawo???!! przecież pan pokazywał swój wzór, a na to co mu jeszcze w kadr weszło to nie miał wpływu nawet gdyby to były PRACE pana S. a nie "rzekomo" jego wzory:/ Chyba powinien się udać do redakcji i obejrzeć zdjęcie i opisać każdą frywolitkę z osobna czyj to wzór i czyja praca;/ ... ale to już by była naprawdę poważna paranoja...
A z tego wszystkiego co przeczytałam, to Renulek jest dla mnie czysta jak łza cmoknięcie Różnica między Mistrzem a miszczem jest taka... że prawdziwy Mistrz jest skromny i pomocny, bo nie musi nikomu nic udowadniać

sorki.... ale się rozpisałam

lucyna112 - Śro 27 Sie, 2008 07:14

Dzięki Renulkowi zainteresowałam się frywolitkami love i to właśnie ona pokazała mi jak trzeba je robić.Wielokrotnie też korzystałam z jej porad i podpowiedzi umieszczanych choćby na tym forum(tak samo korzystałam z doświadczenia Ani B.).Niewyobrażam sobie żeby nie dzielić się posiadaną wiedzą i doświadczeniem z innymi.Patrząc z innej perspektywy jest to też rozwijanie danych nam talentów.To jest właśnie propagowanie tej zanikającej dziedziny sztuki-chyba,że zakładamy, że ma odejść razem z nami i po nas już nic...Ja myślę,że Renulek robisz to co robisz uczciwie i z sercem, a przy tym bezinteresownie obdarzasz ludzi radością z Twojego tworzenia i stąd te ataki.Jestem z Tobą i służę każdą pomocą. cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
persjanka - Śro 27 Sie, 2008 07:33

ludzie nie dajmy sie zwariowac...okazuje sie,ze kazda przyjemnosc mozna zepsuc..renulko nie daj sie zlym inetncjom i insynuacja...przykro,ze tacy ludzie sie zdarzaja nawet w zwiazku z rzeczami ktore tworzymy..ktore wyplywaja z serca i piekna...wyszla z tego pana szpetota niestety...przykre..jestem z wami.. z toba reniu..pozdrawiam ania
dagny14 - Śro 27 Sie, 2008 08:37

Witam.
Co prawda frywolitkami się nie zajmuję,ale temat śledzę.Trafiłam na niego na blogu Dorfi:

http://dorfi.blox.pl/2008...e-porobilo.html

Powiedziane tu zostało już bardzo dużo na temat łamania praw autorskich;więc tu już wypowiadać się nie będę;
Ale co z panem S.?
Czy przypadkiem on nie łamie jakichś praw publikując linki do rzekomo pirackich stron i wysuwa niczym nie udowodnione oskarżenia.Czy to nie jest przypadkiem coś,co nazywa się szkalowaniem ?

Trusia - Śro 27 Sie, 2008 08:54

Dagny, mój mąż to samo mówi - że Renulek powinna pana S. pozwać o zniesławienie :/
karmelek - Śro 27 Sie, 2008 09:02

dagny napisała:
Cytat:
Czy przypadkiem on nie łamie jakichś praw publikując linki do rzekomo pirackich stron i wysuwa niczym nie udowodnione oskarżenia.

otóż to!

Krzysia - Śro 27 Sie, 2008 09:04

Link do moich zdjęć też znajduje się na czarnej liście pana S. dla mnie to wielkie wyróżnienie, bo to moja pierwsza serwetka, a znalazłam się wśród wielkich kwiatek dla ciebie
Robię serwetkę wg wzoru p.S. z Moich Robótek, schemat dostałam od zaprzyjaźnionych osób, uspokoiłyście mnie jednak, że to zgodne z prawem. W albumie miałam też zdjęcie i niezbyt czytelny skan z gazetki- już go usunęłam i tu przepraszam, nigdy już nie upublicznię wzorów. Nie umieszczę jednak nazwiska tego pana, a może powinnam też po położeniu na stole serwetki doczepiać karteczkę z autorem schematu ? Kiedy odwiedza mnie sąsiadka i zachwyca się pracą to nie twierdzę, że wzór wymyśliłam ja, ale też nie podaję nazwisk, bo jej to nic nie mówi i wcale nie obchodzi.

Renulku cmoknięcie to dzięki Tobie zainteresowałam się frywolitką, to Ty poświęciłaś sporo czasu aby wyjaśnić mi wiele zawiłości i to dzięki Tobie powstaje ta serwetka, bo oczywiście są duże braki w opisie. Jak to teraz będzie, p.S. wymaga chyba uzgodnienia wszelkich zmian w swoich schematach, a ja nie wiem czy tych zmian dokonuję. Nieopisane rządki robię tak jak mi poradziła Renia, a i sama wprowadzam pewne modyfikacje ? Dokończę ją, bo za dużo mnie pracy kosztowała, ale mimo niezaprzeczalnego uroku wielu prac tego pana już nigdy więcej nie sięgnę po jego schematy.

Gdyby na twarzy pana S. było więcej uśmiechu dla innych, a w sercu miłości do frywolitek, to wszyscy by na tym skorzystali, a frywolitki szczególnie. Tak nie postępuje miłośnik jakiejś dziedziny tylko ktoś wyrachowany. Wszyscy pasjonaci, jakich znam, zupełnie inaczej opowiadają o swoim hobby, jak o najukochańszych dzieciach. Pan S. działa jakby zwalczał tę piękną sztukę, działa na swoją niekorzyść .

Dorfi - Śro 27 Sie, 2008 09:33

Pan S. lubi być po prostu podziwiany. Nie za frywolitki, ale za to, że ON je robi. Obejrzałam film zamieszczony na jego stronie. To nie jest film o frywolitkach, tylko na cześć jego.
Mnie już nerwy przeszły i uważam sprawę za zamkniętą (efekt tego jest tylko taki, że w tym roku jakoś nie mam ochoty wybrać się na Cepeliadę, bo nie chcę go oglądać). Wszystko jest zgodne z prawem a to co robi ten pan z pewnością nie przysporzy mu popularności w pozytywnym tego słowa znaczeniu.


Zdjęcia zaznaczone jako prywatne zarówno w fotosiku jak i w picassie nie są dostępne dla każdego.


Reniu przesyłam całuska dla Ciebie love

iwona55 - Śro 27 Sie, 2008 09:33

Masz całkowitą rację Krzysiu.Ktoś kto kocha robótki dzieli się swoją wiedzą i sprawia mu to wiele radości,nawiązywanie nowych kontaktów,przyjażni,niesienie pomocy potrzebującym i poczatkującym.I to człowieka cieszy,sprawia mu radość że może być jeszcze użytecznym dla innych.
Ale zdarzają się i czarne charakterki-niektórzy lubią żyć w ciągłym napięciu,szarpiąc swoje nerwy i niszcząc innych-to cel ich życia.Szkoda,bo taka atmosferę przekazują napewno dalej kolejnym pokoleniom.A czyż nie milej byłoby żyć w zgodzie ,spokoju,radości mając wokół siebie życzliwe i wdzięczne za pomoc osoby?

Marzena 43 - Śro 27 Sie, 2008 10:27

Nie potrafię wykonac frywolitki niemniej drutuję od ok.25 lat całą wiedzę jaką posiadam znalazłam w pismach tematycznych teraz jeszcze internet i co wszystkie te druciaki które wykonałam przez te lata mają niby byc plagiatem .Jedna wielka bzdura .Może niech TEN pan oderwie się na chwilę od robótek i przejdzie się do poradni zdrowia psychicznego.Nawet teraz robię sweterki dla wnuków wg.schematów ściągniętych z netu.Uważam że nie należy sprawiac przyjemności TEMU panu i odchodzic z tak wspaniałego forum.Z góry przepraszam ale olac GO!!!!!!!!!!!!!!!! wściekły nie wolno kazanie
Beata61 - Śro 27 Sie, 2008 10:33

Jestem w szoku, przecież to jakaś paranoja. wściekły
Renulku, nie odchodź od nas, gdzie będziemy podziwiały piękno frywolitek, kto nam będzie podpowiadał jak robić takie cuda. Jesteśmy z Tobą cmok

alienor - Śro 27 Sie, 2008 10:49

To ja tez dorzucę swoje 3 grosze.
W/g mnie jak nie wiadomo o co chodzi o to chodzi o kasę , ale panS twierdzi na swojej stronie ,ze nie chce tantiem za korzystanie z jego opublikowanych wzorów , a tylko nazwiska autora wzoru to facet jak nic chce przejść do historii jako jedyny frywolitkujący w w Polsce człowiek . Nic z tego drogi panie.Na autorytet trzeba zapracować Nie może pan znieść tego jak wielkim poważaniem cieszą sie tutaj frywolitkujace dziewczyny z Renulkiem na czele , to trudno , ale my nadal bedziemy je szanowac i podziwiac ich talent.Podoba mi sie riposta Renaty ,tylko tez mi sie nasuwa pytanie , czyzby to tak przypadkiem panu S usuplaly sie takie same ( podobne) wzory( piractwo!!!!) i teraz chce zmusic wszystkich ,aby uwierzyli ,ze on jest ich autorem. A to ci zdolniacha.

Przeczytałam zarzuty pana S , zajrzalam na stronki ,do ktorych linki podal i bez bicia przyznaje , ze dzieki szperaczej działalności pana poznałam kilka adresow o ktorych nie mialam pojecia i chetnie tam sobie bede teraz zagladac i podziwiac nowe prace, tym bardziej , ze sa tam również panowie , a ja lubie pogapić sie jak mężczyźni radzą sobie z ta jakby nie było damska specjalizacja . Nie mam czasu buszowac po necie , a taki gotowy spis zawsze przyda bye ,a zepod haslem Piractwo oznaczonym czerwonym wykrzyknikiem , coz, latwiej zapamietac .

Leśny Duch - Śro 27 Sie, 2008 10:56

hehe :crazy:nie ma to jak słodka ironia szalony a fakt jest faktem, ze stronki przez niego wyszukane przydadzą się - teraz pewnie pluje sobie w brodę Wink
Dorfi - Śro 27 Sie, 2008 11:00

alienor napisał/a:
panS twierdzi na swojej stronie ,ze nie chce tantiem za korzystanie z jego opublikowanych wzorów

Bo nie może chcieć. Coś takiego jest niezgodne z prawem. On już za to kasę dostał - od wydawnictwa i nie może domagać się kolejnej kasy od osób, które kupiły gazetę i zechcą zrobić coś wg schematu tam zamieszczonego.

Renulek - Śro 27 Sie, 2008 12:01

eeeeeeeeeeeeeeee normalnie nie wiem co powiedzieć mdleje

byłam pewna, że Wam popapam i "se" pójdę a tu gały nie da sie, nie puszczą mnie mdleje

Przeczytalam wszystkie posty bardzo dokładnie - bardzo Wam dziękuję za wsparcie, już wczoraj chciałam do Was zajrzeć ale migrena mnie totalnie rozłożyła.

Dzisiaj już jestem i ............................. zostaję Very Happy niezależnie od tego co S będzie wyprawiał hmm


Dorfi napisał/a:

Mnie już nerwy przeszły i uważam sprawę za zamkniętą (efekt tego jest tylko taki, że w tym roku jakoś nie mam ochoty wybrać się na Cepeliadę, bo nie chcę go oglądać).


Dorfi idź :usciski: bo warto Very Happy Pani Eguenia siedzi w pierwszym rzędzie stolików pod samą sceną - to drugi stolik od strony sukiennic. Wystarczy wejść od strony Szewskiej albo Brackiej, albo np. Wiślnej i od razu idziesz do Pani Eugenii, a S. siedzi z drugiej strony - tak, że go nawet nie widać Very Happy

idź idź kochana cmok Pani Eugenia się ucieszy, ja będę u niej jutro przed południem - jeśli mi się uda Wink


a teraz ide odpisać Leśnemu Duszkowi bo potrzebuje pomocy daję nogę

Leśny Duch - Śro 27 Sie, 2008 12:42

Renulku, tak się cieszę, że stajesz!
Powodzenia na nowej drodze życia! kwiatek dla ciebie Wink

matyldzia - Śro 27 Sie, 2008 12:43

Renulku jestem całym sercem za Tobą cool
Ja dopiero zaczynam przygodę z frywolitką, a Twoje prace są dla mnie zachętą.

Miałam możliwość rozmawiania z Panem S. przez tel. i odnosze wrażenie że ten czlowiek ubzdurał sobie, że wymyślił koronkę frywolitkową i tylko On ją wykonuje i powinien za to być wyniesiony na ołtarze. A do tego tylko na forsie mu zależy.
Niech Go ktoś na leczenie odda, niech nie uprzykrza życia sobie i innym.

iwona55 - Śro 27 Sie, 2008 13:10

Wróciłam z Cepeliady w Krakowie w poniedziałek w super nastroju,a tu nad naszą stronką czarne chmury i wojenna atmosfera wybuchowo wybuchowo wybuchowo .Dobrze ,że dziś się przejaśniło i wreszcie zaświeciło słonko -RENULEK ZOSTAJE!!!!!!!!-


A to dla Ciebie RENULKU
===================
"Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn...
Dzwiga ciężary losu, rozwiązuje problemy, jest pełna miłości, radości i mądrości.
Usmiecha się gdy chce krzyczeć,
śpiewa gdy chce się jej płakać,
płacze gdy się cieszy i smieje gdy sie boi.
Jej miłośc jest potężna.
jedyna niesłuszna w Niej rzecz to to, że często zapomina ile jest warta."

I o tym pamiętaj.
Jesteśmy z Tobą
Iwona
.

Renulek - Śro 27 Sie, 2008 13:59

zostaję, zostaję, przynajmniej do wiosny, bo potem to już tylko w miarę mojego czasu ktory będzie pewnie napięty Very Happy bo zostanę mamą Very Happy

jesteście moimi przyjaciółmi to mogę Wam powiedzieć

iwona55 - Śro 27 Sie, 2008 14:04

Super........ kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie
gratulacje hopla hopla hopla

Pa ,pa bye

Marzena 43 - Śro 27 Sie, 2008 14:18

Gratulacje cool brawo cmok
maranta - Śro 27 Sie, 2008 14:32

Renulku cmok cmok cmok

Cieszę się, z tej decyzji, bo inaczej bym Ci musiała spuścić lanie żeby do porządku przywołać wesoło mi a w Twoim obecnym stanie byłoby to raczej nie wskazane Wink

Oficjalnie już teraz składam gratulację i mocno cmok cmok cmok



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group