Problemy, pytania - Gepcia temat z problemami
Grażyna - Pią 24 Lut, 2012 15:27
Nierówne rzędy spowodowane są niejednakowym dociąganiem nitki. Widać, że to robota z kilku dni. Jednego dnia robisz ścislej, lepiej dociagasz nitkę, innego dnia luźniej. A naciąg nitki powinien być jednakowy. Może przyczyna lezy jeszcze w źle dobranych drutach do grubości nitki. Z czasem dojdziesz do tego, czy robisz luźniej, czy ściślej. Jeśli ocenisz, że twoje rączki robia luźniej, to bierzesz mniejsze druty niż zalecają. Ja tak np. robię. Zalecają druty nr 4, to ja dziergam drutami nr 3. A jesli stwierdzisz, że dziergasz tak scisło, że trudno ci wbić drut w oczko, to bierzesz wieksze druty, żeby z robótki nie zrobiła się sztywna zbroja. I na tym wic polega.
Jeśli o mnie chodzi, to ja na twoim miejscu sprułabym częsć szalika, az do tych równych, scisłych rzędów i dziergała dalej od nowa. Dla mnie estetyka jest na pierwszym miejscu, ale ty możesz zrobić, co chcesz. To twoja robótka.
Gepcio - Pią 24 Lut, 2012 15:47
Szalik to robota z przedwczoraj. Właśnie na początku specjalnie na maksa dociągałem nitkę, żeby zrobić ściślej ale tak było do kitu, bo np żadne wzorki mi nie wychodzą. Teraz właśnie uczę się tak luźniej ale nieco koślawo wychodzi
Bo łatwiej mi się dzierga i szybciej jak trochę popuszczę. Ogólnie to umiem i tak i tak. Lepiej mi się wydaje luźniej robić...
zorza - Pią 24 Lut, 2012 17:27
Jak się robi luźniej, to robótka idzie szybciej i ręce nie bolą.
Staram się nie myśleć o naciąganiu nitki i o tym żeby było równo,bo wtedy właśnie wychodzi nierówno.
Tak jak Grażyna zawsze wybieram druty cieńsze.
Gepcio - Pią 24 Lut, 2012 17:46
No teraz dorzucam do szalika ten wzorek co dałem na początku tematu, zjechałem 6 rzędów na nim i wychodzi całkiem nieźle
Na pewno lepiej, aniżeli naciągałem tę nitkę na maksa. I fakt, idzie szybciej ^^
AlaJ - Pią 24 Lut, 2012 18:32
Bo wprawy nabierasz . Prawidłowy naciąg nitki i zawsze taki sam z czasem opanujesz, to jest automat.
Antonina - Pią 24 Lut, 2012 19:56
| Gepcio napisał/a: | Szalik to robota z przedwczoraj. Właśnie na początku specjalnie na maksa dociągałem nitkę, żeby zrobić ściślej ale tak było do kitu, bo np żadne wzorki mi nie wychodzą. Teraz właśnie uczę się tak luźniej ale nieco koślawo wychodzi
Bo łatwiej mi się dzierga i szybciej jak trochę popuszczę. Ogólnie to umiem i tak i tak. Lepiej mi się wydaje luźniej robić... |
He, He Gepcio, a jednak uważam, że popuszczać nie powineneś. Popatrz na ten szalik - wygląda tak, jakby robiły go dwie różne osoby, początek jest dość ścisły i równy. "Popuszczanie" spowodowało nierówności. Rzędy się rozchodzą, szalik się poszerza, robótka wygląda na rozwleczoną. Proponuję spruć do miejsca gdzie robione było ściślej i tak kontynuować.
Kto nie pruje - nie nauczy się ładnie robić.
Grażyna - Pią 24 Lut, 2012 21:56
Wg mnie, niedobrze, że zacząłeś od szalika. Szalik to żmudna i nudna robota, wlecze się metrami i zniechęca podczas nauki. Lepiej uczyć się na mniejszych formach. Zrobić np. ściereczkę kwadratową do łapania garnków z zawieszką z łańcuszka szydełkowego, albo prostokąt, złożyć na pół, zszyć i już jest prosta łapka do garnków albo woreczek na mydełka, który można zawiesić w łazience.
Podczas dziergania nie myśl o luzowanium czy naciąganiu nitki, Staraj się dziergać równym rytmem. To najważniejsze. Za luźno zrobiony szalik będzie się wyciągał w długość i kurczył w szerokości.
M. - Pią 24 Lut, 2012 22:16
| Gepcio napisał/a: |
Ale co do tego szaliczka to znowu brzydko mi idzie, bo raz jest dalej, raz bliżej te rzędy... I oczka takie koślawe. Nie wiem na czym się skupić podczas robienia... Może ktoś ma jakiś pomysł co chrzanię?
I wybaczcie proszę, że ciągle tyle pytań ale no co zrobię...  |
mi jest łatwiej panować nad nitką na drewnianych drutach )
no i wzór, w tym co robisz bardzo widać różnicę w wielkości oczek ...
moja propozycja na szalik to wzór patentowy ) jest naprawdę efektowny w szalikach
a Erich Engeln to mężczyzna?
Gepcio - Pią 24 Lut, 2012 22:16
Ja właśnie już trochę już go zrobiłem... I temu wziąłem szalik, bo najprostszy i długo się robi, a im więcej roboty tym więcej nauki. Skończę go i niech będzie taki 'niedoskonały'. Podejrzewam, że następna praca już będzie mi lepiej szła, bo nabrałem wprawy nieco...
Następną pracą to byłyby rękawiczki albo czapka... Nie wiem co wybrać... Najpierw oczywiście skończę jedno. Następne będzie szło lepiej. Tylko, że nie wiem jak mam się do tego zabrać...
Grażyna - Pią 24 Lut, 2012 22:25
oooooooooooo...
Wysokie loty planujesz, fajnie, ale odradzam. Dziergam hmm... od dziecka... furę ....dziesci lat, a dopiero w tym roku odważyłam się dziubnąć rękawiczki na 4 drutach. Przy luźnym dzierganiu druty same lecą na podlogę... niby nic wielkiego, ale irytacja i złość ogromna.
A może znów polecę na początek łatwiejszą formę np. etui na komórkę?
nutinka - Pią 24 Lut, 2012 22:37
Z rękawiczkami lepiej jeszcze chwilę poczekać. Ale prosta czapka nie jest złym pomysłem. Jak zrobisz ściągaczem albo patentowym to będzie ładna i efektowna. Trzymam kciuki.
zorza - Pią 24 Lut, 2012 22:46
| M. napisał/a: | | mi jest łatwiej panować nad nitką na drewnianych drutach ) |
Ostatnio robiłam skarpetki na patyczkach do szaszłyków,skróciłam je i było ok.
Gepcio - Sob 25 Lut, 2012 11:23
A to wtedy rękawiczki odłożę
| Grażyna napisał/a: | | A może znów polecę na początek łatwiejszą formę np. etui na komórkę? |
To nie jest kiepski pomysł, wpadł mi nawet pomysł do głowy jak to ma wyglądać i jak to wykonać Dzięki za podpowiedź
| nutinka napisał/a: | | Z rękawiczkami lepiej jeszcze chwilę poczekać. Wink Ale prosta czapka nie jest złym pomysłem. Jak zrobisz ściągaczem albo patentowym to będzie ładna i efektowna. Trzymam kciuki. |
A jakiś prosty wzór? Czy cokolwiek? Jak sam kopię, to wszystkie mi się wydają takie w kit skomplikowane
| zorza napisał/a: | | Ostatnio robiłam skarpetki na patyczkach do szaszłyków,skróciłam je i było ok. |
Ja przekładałem 'szalik testowy' na patyczek od szaszłyków i kiepsko jest, bo one są takie niewyprofilowane i to mi się włóczka poszarpała...
guzanna - Sob 25 Lut, 2012 12:07
Rękawiczki, to na prawdę wyższa szkoła jazdy. Trenuj formy proste, oparte na prostokątach i kwadratach. Czapkę z prostokąta można zrobić. Polecam tez wszelkiego rodzaju opaski na głowę. Sama uczyłam się drutować robiąc sto tysięcy opasek, nie koniecznie później używanych. Na opaskach tez trenowałam różne wzory - warkocze, ażury, zakardy.
nutinka - Sob 25 Lut, 2012 12:20
| Gepcio napisał/a: | nutinka napisał/a:
Z rękawiczkami lepiej jeszcze chwilę poczekać. Wink Ale prosta czapka nie jest złym pomysłem. Jak zrobisz ściągaczem albo patentowym to będzie ładna i efektowna. Trzymam kciuki.
A jakiś prosty wzór? Czy cokolwiek? Jak sam kopię, to wszystkie mi się wydają takie w kit skomplikowane Sad
|
Ściągacz umiesz? Prawe i lewe na zmianę. Oczek nabierasz tyle, żeby pasowało do obwodu głowy - dobrze zrobić próbkę i przeliczyć. Przygotuj się jednak na prucie, bo jak jeszcze nierówno naciągasz to może wyjść za mało albo za dużo. Ale prucie to norma, mnie też dzisiaj czeka.
Ściągaczem robisz prostokąt na wysokość czapki (do czubka głowy), ściągasz oczka, zszywasz bok i gotowe.
Żeby układało się lepiej możesz się pokusić o zgubienie części oczek na wysokości mniej więcej 2/3 czapki, ale nie jest to koniecznie.
To samo możesz zrobić po kilkunastu rzędach przechodząc ze ściągacza na ścieg patentowy. Na youtubie jest wiele filmików na ten temat.
A jak już się wprawisz to przerzuć się na druty na żyłce i naucz się koniecznie magic loopa - też są filmiki na youtubie - to świetna metoda bez szycia. Co mogę to robię tylko magic loopem.
Gepcio - Sob 25 Lut, 2012 17:08
Dzięki za rady!
A tym ściągaczem to ja skończyłem przed chwilką próbkę. Dzięki Grażynie napaliłem się na te etuiki na telefony i wszystkim porobię, byłem w sklepie po motek włóczki (ta różowa zarezerwowana na szalik) i jedziemy! Przyznam się nieskromnie, że ładnie mi już idzie, bo równo robię ale nie mnie to oceniać
Powiedzcie proszę, co sądzicie!
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
Tylko właśnie motyw z tym. Skopałem znowu przy zakańczaniu, bo ta nitka co jest u góry powinna być chyba po lewej stronie, czyli wychodzi, że zakończyłem w odwrotną stronę... Da się coś rozkminić z tymi nitkami?
A co do szaliczka, spruję go i zacznę od nowa, bo chyba mi się łapki przyzwyczaiły do tego naciągu co mam tę próbkę
M. - Sob 25 Lut, 2012 17:20
| Gepcio napisał/a: | Przyznam się nieskromnie, że ładnie mi już idzie, bo równo robię ale nie mnie to oceniać
Powiedzcie proszę, co sądzicie!
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
| super jest
jak sobie przypomnę mój pierwszy sweterek miał oczka wielkości od 2 mm do 10 mm
heniutkowo - Sob 25 Lut, 2012 17:46
No mój drogi superancko.
katrinka - Sob 25 Lut, 2012 20:53
Gdybyś widział moja pierwszą pracę na drutach,masakra.Robiłam sweter dla męża, na słonia wychodził..na długie lata miałam dość robótek ręcznych.
Ćwiczenie czyni mistrza
Ada - Sob 25 Lut, 2012 21:09
Jeszcze trochę i będziesz jak Stefek West
http://www.flickr.com/photos/22523442@N07
Gepcio - Sob 25 Lut, 2012 23:20
Foto 1
Foto 2
Foto 3
I proszę! Można? Można!
Siedziałem cały dzień ale warto, ciekawe co moja dziewczyna powie, bo to dla niej zrobiłem
| M. napisał/a: | | jak sobie przypomnę mój pierwszy sweterek Wink miał oczka wielkości od 2 mm do 10 mm Rolling Eyes |
To zupełnie tak, jak ten mój nieudolny szalik ale jakby nie patrzeć na nim się wyrobiłem nieco
| katrinka napisał/a: | | Ćwiczenie czyni mistrza |
Zgadzam się. Na początku, kiedy się uczyłem lewych... Oj... Nie raz drutki bym pogiął Ale się nie dałem i teraz napieprzam lewe jak szalony i nie robią one na mnie wrażenia Z resztą widać po tej mojej ostatniej dzianinie Robiłem raz lewy, raz prawy.
| Cytat: | | Jeszcze trochę i będziesz jak Stefek West |
Oj taki dobry to raczej nie będę I pozować tak też raczej nie będę. Dziergam sobie w sumie... Ot tak, bo to fajne i wciągające zajęcie. Lubię to robić I potem jest podjarka, że się zrobiło coś fajnego ^^
M. - Sob 25 Lut, 2012 23:29
Gepcio,
Twój szalik jest o niebo lepszy : ) w etiu całkiem równe oczka!!!
z tego mojego pierwszego swetra pamiętam jeszcze przygodę z rękawem, zrobiłam za wąski... więc dorobiłam drugi szerszy! i zamiast spruć ten za wąski sprułam ten dobry
nie ciepłam drutów... bo moja kochana ciocia odrobiła mi te rękawy znacznie się różniły równiutkimi oczkami od przodu i tyłu
Ada - Nie 26 Lut, 2012 11:12
To może teraz dla dziewczyny opaska na głowę, bo idzie Ci bardzo dobrze.
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=9931
zorza - Nie 26 Lut, 2012 11:30
| Gepcio napisał/a: | | Ot tak, bo to fajne i wciągające zajęcie. Lubię to robić |
No to chyba masz problem ,wpadłeś w nałóg
Gepcio - Nie 26 Lut, 2012 12:49
Fotka
Dobrze mi idzie? Moim zdaniem nie za bardzo, bo testuję ciągle TEN wzór i ciągle coś jest nie tak... Na załączonym obrazku nie widać tego wzoru a na tej stronce jest on ładny wyraźny! Co robię nie tak? Już siódmy raz do niego podszedłem i lipnie...
A zrobię! Tylko ogarnę najpierw ten wzór
| Cytat: | | No to chyba masz problem hmm ,wpadłeś w nałóg Smile |
Oj zgadza się Nie można mnie odciągnąć jak coś dziergam
|
|
|