Pogaduchy - Apel ortograficzny
aneby - Nie 16 Paź, 2011 09:26
Właśnie, ważne, żeby się postarać pisać poprawnie. Nikt nikomu za błędy głowy nie urwie, ale aż oczy bolą jak się czyta "spudnica"
gracha - Nie 16 Paź, 2011 14:25
I o to właśnie chodzi
A aleje czy Aleje - nie chodzi tu o liczbę mnogą czy pojedynczą tylko o to czy jest to nazwa własna czy nie. np. Aleje Jerozolimskie ale - szłam aleją lipową czyli taką, na której rosną lipy.
Asia S. - Nie 16 Paź, 2011 14:59
| gracha napisał/a: | I o to właśnie chodzi
A aleje czy Aleje - nie chodzi tu o liczbę mnogą czy pojedynczą tylko o to czy jest to nazwa własna czy nie. np. Aleje Jerozolimskie ale - szłam aleją lipową czyli taką, na której rosną lipy. |
Jeśli stojący na początku nazwy wyraz: ulica, aleja, bulwar, osiedle, plac, park, kopiec, kościół, klasztor, pałac, willa, zamek, most, molo, brama, pomnik, cmentarz itp. jest tylko nazwą gatunkową (rodzajową), piszemy go małą literą, a pozostałe wyrazy wchodzące w skład nazwy — wielką literą: aleja Słowackiego, aleja Przewodników Tatrzańskich.
Jeśli w nazwie wyraz aleja występuje w liczbie mnogiej, piszemy go wielką literą:
Aleje Jerozolimskie, Aleje Ujazdowskie
Spotkamy się u zbiegu Alei (lub Alej) i Marszałkowskiej.
źródło:
http://so.pwn.pl/
M. - Nie 13 Lis, 2011 14:31
| aneby napisał/a: | Właśnie, ważne, żeby się postarać pisać poprawnie. Nikt nikomu za błędy głowy nie urwie, ale aż oczy bolą jak się czyta "spudnica"  |
wrzuciłam w wyszukiwarkę spudnica... i co zauważyłam, ze jest tylko kilka razy wyraz napisany z błędem, może moderatorki ponaprawiały...
ale przestała pisać osoba... która dużo pisała i dobrze władała szydełkiem... ciekawe czemu zamilkła (?)
ale... tak nie do końca jestem jednak tolerancyjna w stosunku do cudzych błędów, bo jeśli ktoś zakłada blooga a nie używa sprawdzania pisowni... to pisanie z błędami ortograficznymi jest nie do zaakceptowania
czytałam wpis z błędem i miałam ochotę go poprawić
maranta - Nie 13 Lis, 2011 15:41
| M. napisał/a: | | czytałam wpis z błędem i miałam ochotę go poprawić |
Ja bym była dźwięczna za poprawianie byków
Na moim bloxie szału już dostaję. Wpis dodać udaje mi się już tylko korzystając z Opery.
W Maxthonie i IE - przestało dodawać zdjęcia do wpisu, do tego wszystko wyświetla się z błędami, niepoprawnie, połowy opcji nie widzę.
Za to w Operze... cokolwiek napiszę, od razu głupi sprawdzacz podkreśla mi wszystko czerwonym wężykiem.
W ogóle słabo widzę, a przy takiej "pomocy", nie ma mowy, żebym mogła sprawdzić czy byków nie narobiłam. Przecinki- całkiem przestają być widoczne. Reszta mi się kotłuje w ślipiach, wszystko miga i faluje
Mało tego. Chcąc napisać sobie coś po ludzku, poza edytorem, nie mogę potem tego wkleić.
Przy każdej próbie wklejenia tekstu do edytora wyskakuje przeszkadzajka z napisem - ta funkcja nie jest obsługiwana.
Coraz bardziej lubię bloxa...
Zakładki, linki - edytować mogę za to wyłącznie w Firefoxie. W żadnej innej przeglądarce nie mam funkcji - edytuj. Tabele są wyświetlane z błędami.
Jedno zachodzi na drugie.
Kiedyś nie było tych problemów, potem zaczeli wprowadzać zmiany i tak poprawili, że wyć się chce.
M. - Nie 13 Lis, 2011 17:57
maranta, a ja myślałam , że sprawdzanie pisowni jest dostępne wszędzie
maranta - Nie 13 Lis, 2011 18:08
| M. napisał/a: | | maranta, a ja myślałam , że sprawdzanie pisowni jest dostępne wszędzie |
No, sprawdza, sprawdza, i wszystko u mnie podkreśla jako błąd, może ustawione na jakiś inny język, pewnikiem angielski, muszę w wolnej chwili w opcjach jakichś pogrzebać, bo już mnie to wkurza. Wolałabym, z dwojga złego, żeby sobie odpuściło sprawdzanie
gracha - Nie 13 Lis, 2011 18:39
Asiu - po prostu Aleje Jerozolimskie to jest nazwa własna, a nazwy własne zawsze piszemy wielką literą. Nie z powodu liczby pojedynczej czy mnogiej. Gdyby nazwa brzmiała Aleja Jerozolimska też by była pisana wielkimi literami.
Nie uważam się za eksperta od ortografii ale tak jak pisze M. - jak ktoś się decyduje pisać publicznie - powinien się trochę postarać. Niechlujstwo w każdej dziedzinie jest niechlujstwem.
Maranto - współczuję. Jak się wszystko podkreśla to jeszcze trudniej wyłapać jakieś błędy, choćby literówki, niż normalnie. Może jakoś uda Ci się to okiełznać. Pozdrawiam.
M. - Nie 13 Lis, 2011 19:05
| gracha napisał/a: | Asiu - po prostu Aleje Jerozolimskie to jest nazwa własna, a nazwy własne zawsze piszemy wielką literą. Nie z powodu liczby pojedynczej czy mnogiej. Gdyby nazwa brzmiała Aleja Jerozolimska też by była pisana wielkimi literami.
|
w adresie pisze się małą literą...
http://www.men.gov.pl/ind...d=58&Itemid=331
M. - Nie 13 Lis, 2011 19:12
| gracha napisał/a: | - jak ktoś się decyduje pisać publicznie - powinien się trochę postarać. Niechlujstwo w każdej dziedzinie jest niechlujstwem.
|
ja to mam takie zdanie , że to jest brak umiejętności zwyczajnie, gdyby umiał i potrafił robiłby to bez błędów...
a nauka... nowego jak już dawno się skończyło szkołę nie jest łatwa...
czego się Jaś nie nauczył, tego Jan nie umie
gracha - Pon 14 Lis, 2011 10:33
M. nie zgodzę się z Tobą - w tym przypadku, do którego link podałaś al. to jest tak jak ul. - nie jest nazwą własną. Nie bardzo się chyba rozumiemy. Nie napiszesz al. Jerozolimskie bo nazwa brzmi Aleje Jerozomskie. Jeśli nazwa alei - tak jak ulicy brzmi Szucha, wtedy piszemy aleja Szucha.
Co drugiego postu - to smutne właśnie, że teraz wszyscy kończą co najmniej podstawówkę, dużo więcej niż kiedyś osób kończy studia i nadal dla nich zasady pisowni są czymś nowym i nieznajomym. I coraz większe na to przyzwolenie społeczne, coraz większe moim zdaniem zacofanie i degradacja wartości.
Asia S. - Śro 16 Lis, 2011 10:09
| gracha napisał/a: | | to smutne właśnie, że teraz wszyscy kończą co najmniej podstawówkę, dużo więcej niż kiedyś osób kończy studia i nadal dla nich zasady pisowni są czymś nowym i nieznajomym. I coraz większe na to przyzwolenie społeczne, coraz większe moim zdaniem zacofanie i degradacja wartości. |
zgadzam się w 100%
gracha - Śro 16 Lis, 2011 10:16
Nawet nie wiesz jak się cieszę
Z tego, że się zgadzasz, oczywiście
Asia S. - Pią 25 Lis, 2011 17:46
aniaso4 - Nie 08 Sty, 2012 19:17
gracha, Asia S., zgadzam się z wami. Poza tym, to my same musimy uczyć dzieci szacunku do naszego języka. Może się nie znam, ale zbyt wiele osób zrzuca winę na dysgrafię dysortografię itp., kiedyś się o tym nie słyszało, a zasady pisowni z wczesnych szkolnych lat i wyjątki pamiętam do dziś.
kahoko - Śro 01 Sie, 2012 17:07
popieram tę inicjatywę! tłumaczenie się, że przecież każdy rozumie, nawet, gdy jest napisane z błędem, można porównać do jechania pod prąd, bo akurat jest wolny, więc się nic nie stanie. Po to są zasady, żeby ich przestrzegać!
Apeluję też to tych z Was, które mają dzieci - starajcie się mówić jak najbardziej oddając pisownię. Czyli <dąb>, a nie <domb> (zapis wymowy; często upraszczamy, niepoprawnie niestety), <jaBŁKo>, a nie <jaPKo>. Dzieci piszą, jak słyszą (taki jest proces uczenia się pisania - pisząc i czytając wypowiadamy w głowie słowa, i gdy je usłyszymy, to wtedy piszemy), więc to jest na prawdę ważne. Trochę jak w "dniu świra"
"Radio" i "studio" - słowa zapożyczone powinno się odmieniać na tyle, na ile się da. Czyli jedno muzeum, i przez wszystkie przypadki lecimy tak samo, ale dwa muzea, i tu już możemy sobie pozwolić na końcówki. Na Uniwersytecie Warszawskim jest (słynny?) polonista, profesor Bańko. Sam zawsze poprawia dziennikarzy, że wywiad przeprowadzili z profesorem Bańką, bo odmieniać należy.
Teraz co do tutaj najczęstszych błędów - oprócz wymienionych przez Was, mnie drażni używanie słowa DECOUPAGE. Słowo jest pochodzenia francuskiego. Czasem używamy spolszczonej formy DEKUPAŻ (jak makijaż). Ale, gdy piszemy szybko, i chcemy skrócić, proszę, róbcie to konsekwentnie!
DECOUPAGE -> DECOU
DEKUPAŻ -> DEKU
A nie DECU. To jak napisanie coca kola - pół tak, pół tak, czyli nijak.
A w dysortografii ortografia jest najmniejszym problemem - każdy, kto na prawdę ma taki problem, wie, o czym mówię. Najgorsze jest przestawianie sylab - do dziś to robię. Ja mam do tego jeszcze skrzyżowanie lateralizacji, więc summa summarum cyrk na kółkach. Ale jakoś byków nie robię.
Poza tym - co wy na taki "projekt": widzimy błąd, który nam przeszkadza, piszemy post z cytatem i komentarzem "popraw tu". Autor poprawia, my usuwamy. Nie ma zalewania prywatnymi wiadomościami, nie ma szukania, co, gdzie i kiedy było. Jeśli rozmawiamy wszystkie na <ty>, to dlaczego ktoś miałby się obrazić?
Asia S. - Śro 01 Sie, 2012 20:25
| kahoko napisał/a: |
Poza tym - co wy na taki "projekt": widzimy błąd, który nam przeszkadza, piszemy post z cytatem i komentarzem "popraw tu". Autor poprawia, my usuwamy. Nie ma zalewania prywatnymi wiadomościami, nie ma szukania, co, gdzie i kiedy było. Jeśli rozmawiamy wszystkie na <ty>, to dlaczego ktoś miałby się obrazić? |
Świetny pomysł.
mala100gosia - Czw 02 Sie, 2012 09:00
Też uważam to za dobry pomysł A co do wyraźnej wymowy to zgadzam sie z tobą kahoko, że jest to ważne - moja dysleksja ma podłoże głównie na problemie słyszenia pewnych liter i stąd nagminnie tu robie przedewszystkim błędy.
kahoko - Czw 02 Sie, 2012 10:00
fajnie, że nie tylko mi się wydawał on dobry
można krótkie wyjaśnienie podać, żeby też się zapamiętało (tak, jak tu: spódnica, bo spodnie) i wtedy forum będzie dużo czytelniejsze.
mala100gosia - polecam gorąco audiobooki czytane przez dobrych aktorów. Jak chcesz mogę jakieś tytuły konkretne podać Ci na privie. Ja, na przykład, słuchałam Fronczewskiego, który czytał Harrego Pottera. Dużo z rodziną jeździliśmy w długie trasy, świetnie się do nudnych przeprowadzek słuchało jego głosu. To naprawdę działa jak magiczne lekarstwo na problemy dyslektyczne
mala100gosia - Czw 02 Sie, 2012 13:48
kahoko, jak żywo mnie ten problem interesuje choćby w kontekście biblioterapii, tak nie wiedziałam, że audiobooki moga być pomocne raczej spotykałam się z zaleceniem dużo czytać i czytać, a że jestem wzrokowcem tak dzięki temu wyelminowałam u sibie większość problemów z u/ó, ch/h , troche gorzej z ż/rz bo zwyczajnie niektóre słowa mi się opatrzyły tak problem z ę/ą pozostał :/
kahoko - Czw 02 Sie, 2012 16:37
no właśnie! gdy czytamy, to wypowiadamy słowa (jakby w sobie - na tym polegają kursy szybkiego czytania - na czytaniu "nie na głos"). Jeśli masz dobry słuch, to widzisz ą i je wypowiesz, więc utrwalisz. nie napiszesz -om. Dlatego słuchanie kogoś, kto poprawnie mówi (chodzi też o akcentowanie) jest bardzo pomocne. Melodyjność zdań łatwiej zapamiętać niż kilka literek "bo tak"
u/ó, rz/ż czy ch/h też się kiedyś różniły wymową. Wśród aktorów starszej daty, pochodzenia wileńskiego, nadal można to usłyszeć
Jeśli lubisz stare, polskie kabarety, to polecam piosenki Kabaretu Starszych Panów - mistrzowie języka
Grażyna - Czw 02 Sie, 2012 23:07
| kahoko napisał/a: | | Poza tym - co wy na taki "projekt": widzimy błąd, który nam przeszkadza, piszemy post z cytatem i komentarzem "popraw tu". Autor poprawia, my usuwamy. Nie ma zalewania prywatnymi wiadomościami, nie ma szukania, co, gdzie i kiedy było. Jeśli rozmawiamy wszystkie na <ty>, to dlaczego ktoś miałby się obrazić? |
Hmm... z punktu widzenia nauczyciela, powiem, że pomysł jest zły, nietaktowny, bowiem nie należy nikomu wytykać błędów na ogólnym forum, ponieważ jest to krępujące dla danej osoby i zazwyczaj prowadzi to do frustracji kończącej się zazwyczaj tym, że dana osoba zaczyna się źle czuć na forum, rzadko bierze udział w dyskusjach, aż wreszcie wycofuje się z dyskusji. To tak, jakby garbatemu wytykać, że ma garba i nie utrzymuje właściwej postawy ciała...
Najlepszym sposobem zwrócenia uwagi jest jednak delikatna informacja na PW.
Najlepszym sposobem na bezbłędne posty jest zainstalowanie programu Google Toolbar. To program, który ma opcję sprawdzania i korygowania błędów. Pisałam o nim nie raz. Osoba pisze post, nim go wyśle klika na pasku narzędzi na hasło "Sprawdź", program zaznacza błędy na czerwono, gdy kliknie się na zapis czerwony, jak w Wordzie, pojawia się wyraz prawidłowy pod względem ortografii. Wszystko korygujemy raz dwa i wysyłamy post bezbłędny. Nie musimy się wstydzić, martwić o poprawną pisownię i bać, że ktos nam zwróci uwagę, że robimy błędy.
Nasze forum ma inny cel - to wirtualne spotkania osób o tych samych zainteresowaniach, dzielenie się wiedzą, umiejetnosciami .... itd. - same o tym wiecie. Osób robiących błędy, piszących bez akapitów, bez przecinków i kropek, z błędami gramatycznymi jest baaardzooo dużooo...Widzą to szczególnie te osoby, które piszą poprawnie. Osoby mające trudnosci w pisaniu lub niewielką wiedzę na ten temat, dyslektycy itd. tego niestety nie widzą. Dla pasjonatów rękodzieła pisownia nie jest priorytetem, bo wiodące miejsce zajmuje samo rękodzieło.
Bądźmy wyrozumiali, taktowni, dbajmy o miłą atmosferę na forum, bo to forum wlasnie z tego względu jest wyjątkowe.
mala100gosia - Pią 03 Sie, 2012 07:33
Grażyna, co do wszelkich "sprawdzaczy" elektronicznych np. w Wordzie, czy właśnie Google toolbar nie są one nie zawodne, nie raz poprawiały to co napisałam poprawnie, lub jakieś słowa zostały pominięte, a były błędne, dlatego używać ich można, ale zarazem mieć rękę na pulsie.
kahoko - Pią 03 Sie, 2012 10:15
Grażyna, nie zależy mi na punktowaniu. Dlatego po zauważeniu błędu, można go skomentować, a po ustosunkowaniu się autora, komentarz jest usuwany. Zwykle, gdy ktoś tu jakiś błąd popełni, inne użytkowniczki piszą delikatnie, że chyba nie tak. Osoba zwykle szybko poprawia, dziękując za zwrócenie uwagi na błąd, który popełniła. I gdy chodzi o wzór serwetki, w którym pomyliła liczbę oczek czy słupków, to nie ma problemu. Dlaczego miałby być przy ortografii?
I nie zgadzam się z porównaniem do osoby garbatej. jeśli utrzymać ton, to zdecydowanie bardziej takie poprawianie ortografii jest jak upominanie młodej dziewczyny, żeby się nie garbiła, tylko wyprostowała. Bo może. I mala100gosia czy ja (obie z dysleksją i problemami ortograficznymi) jesteśmy tego żywym dowodem!
Wiesz, gdy spotykam się ze znajomymi, też zawsze poprawiam ich "włanczanie" czy "wziąść" na formy poprawne. Forum klasy jest specyficznym forum, tu jesteśmy w dużo bardziej przyjaznych stosunkach, nie jesteśmy nastawione agresywnie. Nadal jestem zdania, że taki pomysł by zadziałał
Może zrobimy ankietę na ten temat, gdzieś na początku forum, tak, aby się większość wypowiedziała.
gracha - Pią 03 Sie, 2012 10:57
Mnie rażą błędy ortograficzne ale jestem w stanie zrozumieć ich popełnianie. Bardziej denerwuje mnie pisanie niechlujne, bez znaków przestankowych, zaczynanie zdania małą literą itp. Jak jest popełniony błąd ort. można mimo to zrozumieć sens zdania, ale jak ktoś pisze "ciurkiem" - czasem nic a nic.
|
|
|