Galerie prac użytkowników forum - Myszkowanie w kłębkach
bjanna - Nie 10 Paź, 2010 09:11
3 metry powiadasz - no jest co podziwiać
lamika88 - Nie 10 Paź, 2010 10:42
To się napracowałaś
Mysza - Nie 10 Paź, 2010 11:58
Jarka, janeczka33, Grażyna, Violetta21, bieta, eumycha, Bożena- 2000, nula, Dziękuję pięknie
| Cytat: | | Fajnie,że się odezwałaś i pokazałaś robótkowe cudo |
Miło wiedzieć, że ktoś za mną tęsknił.
A dziękujem, dziękujem. Dobrze nam Kraków robi, choć uczelnia przyprawia o zawał i zadyszkę co i rusz.
| Cytat: | | Mysza, ależ Ty jesteś pracowite zwierzątko. Raczej pszczółka niż myszka. |
Komplement miłym nam jest, jednakowoż nie poczuwamy się do bycia TYM owadem, ani właściwie żadnym innym, bo i tak jesteśmy za leniwi. Wolimy pozostać w sferze gryzoni.
Oznajmiając, że trzy metry to było nic, pewna pani ubłagawszy mnie o 5 (sic!) czego innego. I jak tu dobrej kobiecinie odmówić? Ja mam stanowczo za miękkie serce. Przy tym twardy zadek mając, jakoś jeszcze żyję.
Dziękując za komplementy i sentymenty.
Pozdrawiam
M.
Mysza - Nie 10 Paź, 2010 12:01
bjanna, lamika88, - dziękujem pięknie za fyrazy podzifu . Mileśmy połechtani.
Pozdrawiam
M.
eumycha - Nie 10 Paź, 2010 12:28
Mysza jak będziesz już zmęczona zadyszką spowodowaną uczelnią...to może zechcesz odetchnąć w Wieliczce. Zapraszam wtedy na herbatkę...u mnie taki spokój, że chętnie wpiję herbatę z kimś, kto ma ADHD i jeszcze zadyszkę, a i przy zawałach wiem jak postępować...było się w grupie ratownictwa przedmedycznego PCK
Mysza - Nie 10 Paź, 2010 12:59
eumycha, chętnie wpadnę w któryś weekend, jeśli zapraszasz. A jeśli wpuszczasz zwierzaki, to nawet 7Kasiulkę7 przyprowadzę (na smyczy i w kagańcu oczywiście, i szczepiona).
Przyda się mi ktoś niedaleko, kto się na ratownictwie zna, bo spokojniej się człowiek czuje.
Pozdrawiam serdecznie
M.
eumycha - Nie 10 Paź, 2010 13:01
A zajdźcie do mnie obie! Byle świadomie! Tylko dajcie znać, to dla Waszego bezpieczeństwa do auta wsiadać nie będę
7Kasiulek7 - Nie 10 Paź, 2010 18:42
Chciałabym skromne zauważyć, że to ja ją namówiłam do prezentacji tej pracy, bo ona to w ogóle uważa, że nikt tutaj za nią nie tęsknił.
Kaganiec i smycz... No comment. Nie chce mi się tuszu w klawiaturze marnować na takie głupoty.
Jeśli chodzi o odwiedziny, to ja bardzo chętnie chociaż herbatę w tym naszym mieszkaniu to się wiadrami pije.
PS. Chwalę jeszcze raz i podziwiam
eumycha - Pon 11 Paź, 2010 12:38
Kasiulku super, że namówiłaś Myszę do prezentacji swojego dzieła, jest co podziwiać. Zwłaszcza za wytrwałość (3m!!!)
A co herbaty - wiader nie mam, ale coś wymyślę -może Staś mi pomoże, on jest bardzo pomysłowy...hm...no i może jakieś ciastko upiekę czy coś...
janeczka33 - Pon 11 Paź, 2010 15:44
Szkoda, że to tak daleko, bo poznałabym chętnie całą waszą trójkę
bean - Pon 11 Paź, 2010 20:25
Mysza, podziwiam 3 metry - toż to kawał roboty!
Mysza - Pon 11 Paź, 2010 22:12
bean, dziękuję
7Kasiulek7 - Pon 11 Paź, 2010 23:20
eumycha, ciasto się bardzo przyda Dzisiaj nasza współlokatorka dostarczyła jakiegoś pysznego babcinego wypieku i Mysza narzekała, że nic się jej nie dostało. Po prostu za dobre było i szybko zniknęło z talerza przy mojej niewielkiej pomocy.
buziaczek - Pon 11 Paź, 2010 23:24
o matko jakie długie cudo
Awenturyn - Wto 12 Paź, 2010 06:08
piekne te 3 metry
a jeśli możesz to pozdrów gród Kraka ode mnie
ehhh pojechałabym odwiedzić "stare śmieci "
a takie cudo jak knajpka "różowy słoń" to jeszcze w Krakowie istnieje ????
iwonka - Wto 12 Paź, 2010 06:24
Mysza - Wto 12 Paź, 2010 22:48
buziaczek, Awenturyn, iwonka, dziekujem za fyrazy podziwy
Awenturyn, Krakóf pozdrowiony. Co do różowych słoni zlokalizowałam tylko kilka tańczących przed moimi oczami.
Cztery słonie, zielone słonie
każdy kokardkę ma na ogonie
Ten kudłaty, ten łaciaty
Kochają się jak wariaty
Czy to przypadkiem nie recepta na biały kaftanik z baaardzo długimi rękawkami i przytulny mięciutki pokoik? Chyba czas najwyższy...
Pozdrawiam szalejowo - różowo
M.
Awenturyn - Śro 13 Paź, 2010 19:30
Mysza knajpka "Różowy słoń" była niedalego uniwerku ,możan tam byłozjeśc super sałatki owocowe i mega pyszne naleśniki ale to było dośc dawno więc może już nie istnieje
Mysza - Śro 13 Paź, 2010 20:25
którego uniwerku? Której części uniwerku? bo tego jest spooooro.
Awenturyn - Czw 14 Paź, 2010 19:07
| Mysza napisał/a: | którego uniwerku? Której części uniwerku? bo tego jest spooooro.  |
wybacz staruszcze ale skleroza i nie pamietam
Awenturyn - Czw 14 Paź, 2010 19:08
| Mysza napisał/a: | którego uniwerku? Której części uniwerku? bo tego jest spooooro.  |
wybacz staruszcze ale skleroza i nie pamietam
Mysza - Śro 20 Paź, 2010 19:01
Mycha niedługo was pożegna i zacznie liczyć na przygarnięcie przez pewne instytucje posiadające pojedyncze, wyłożone mięciutko pokoiki bez klamek.
Wskazówki to zwiastujące?
Oto one:
1. Ma alergię na Kraków - od kiedy się przeprowadziła, kicha i smarka na potęgę
2. Widuje 'Różowe Słonie' - sic!
3. Ma psychozę łazienkową - jeden z objawów: śmiech z byle powodu np. bo podłoga się błyszczy
4. Myli użycie przedmiotów - nasącza wacik tonikiem i myje nim zęby
5. Nieustannie słucha swingu, jazzu i smooth - Michael Buble, Melody Gardot, Ingrid Michaelson - gatunki, których nie mogła strawić
6. Dostaje głupawy przed kompem
7. Słomiany lecz gorejący na nowo co pięć minut zapał do robienia mitenek
8. Choruje na chusty na drutach (bardzo poważnie), ale nie umie robić ażurem, albo chust w ogóle
9. Żeby jej się chciało, tak jak jej się nie chce to oooch hoho
10. Robi z igły wieeeelkie widły - czyli nerwica w nieustannym pogotowiu
11. Nie za bardzo wie, co ma ze sobą począć, więc nie robi nic.
Żegna się ze wszystkimi serdecznie.
Postrafiająć
M.
7Kasiulek7 - Czw 21 Paź, 2010 14:21
Przed "albo" się nie stawia przecinka, a z resztą zgadzam się w zupełności
Awenturyn - Czw 21 Paź, 2010 18:11
| Mysza napisał/a: | Mycha niedługo was pożegna i zacznie liczyć na przygarnięcie przez pewne instytucje posiadające pojedyncze, wyłożone mięciutko pokoiki bez klamek.
Wskazówki to zwiastujące?
Oto one:
1. Ma alergię na Kraków - od kiedy się przeprowadziła, kicha i smarka na potęgę
2. Widuje 'Różowe Słonie' - sic!
3. Ma psychozę łazienkową - jeden z objawów: śmiech z byle powodu np. bo podłoga się błyszczy
4. Myli użycie przedmiotów - nasącza wacik tonikiem i myje nim zęby
5. Nieustannie słucha swingu, jazzu i smooth - Michael Buble, Melody Gardot, Ingrid Michaelson - gatunki, których nie mogła strawić
6. Dostaje głupawy przed kompem
7. Słomiany lecz gorejący na nowo co pięć minut zapał do robienia mitenek
8. Choruje na chusty na drutach (bardzo poważnie), ale nie umie robić ażurem, albo chust w ogóle
9. Żeby jej się chciało, tak jak jej się nie chce to oooch hoho
10. Robi z igły wieeeelkie widły - czyli nerwica w nieustannym pogotowiu
11. Nie za bardzo wie, co ma ze sobą począć, więc nie robi nic.
Żegna się ze wszystkimi serdecznie.
Postrafiająć
M. |
gdybym czytała to kilka lat temu mogłabym sądzić że często przebywasz w Jazz Rock Cafe - to typowe objawy po wizycie w tamtym miejscu hihi
Mysza - Pon 15 Lis, 2010 19:19
Jak Kici nie ma, to Mysza harcuje! Kaśka pojechała na długi weekend do domu, a ja... dłubam niestety. Rezultat mojej chorobliwej, chronicznej prokrastynacji. Tym razem napad nastąpił z soboty na niedzielę i dziergałam cały dzień. Oto co mi wyszło.
Włóczka Azalia. Szydło 3. Skończyłam dzisiaj o 00:15. Wyszło mi małe i baardzo ciężkie dzikie węże. Ale jak rano powciągałam nitki i rozprasowałam, to się zrobiwszy lekka i taaaka dusza.
Chyba długo u mnie nie zostanie .
Pozdrawiam serdecznie
M.
|
|
|