Galerie prac użytkowników forum - Prace Barbara 1 - 2013 rok
Bratek - Czw 19 Maj, 2011 18:02
Barbara1.Bardzo wspólczuję ale też cieszę się że wyszliście z tego cało.Pozdrawiam serdecznie i pomodlę się za Was
anna.pluta1 - Czw 19 Maj, 2011 18:24
oby to fatum już ustało wystarczy tych wrażeń-spiesz się powoli
Madzia - Czw 19 Maj, 2011 18:51
Basieńko kochana mam nadzieję, że wyczerpałaś już limit nieszczęśliwych wydarzeń. Bardzo Ci współczuję, i tego strasznego przeżycia i pogryzienia. Musiałaś strasznie cierpieć.
Jak rozumiem nie ucierpieliście w wypadku?
Ściskam mocno Ciebie i Maciusia.
nula - Czw 19 Maj, 2011 19:11
O kurcze !
Najważniejsze, że żyjecie i jak rozumiem nic Wam się nie stało ?
Trzymajcie się dzielnie !
ściskam i całuję Was oboje !!!!
I również mam nadzieję, że limit nieszczęść już na ten rok wyczerpałaś !!!!
(co ja piszę ! na najbliższe kilka lat !!!!! )
Jarka - Czw 19 Maj, 2011 19:45
| wikifiki napisał/a: | | Basiu naprawde masz dobrego Anioła struża który Cie chroni a chyba nawet cały zastęp Aniołków . Przesyłam ci moc pozytywnej energii abyś mogła przetrwać ten trudny okres. Dużo ciepłych uścisków i buziaków dla Ciebie i Maciusia |
ciapara - Czw 19 Maj, 2011 19:47
Mysle ze jak widzialas to drzewo to na pewno w myslach sie modliłas jesli nie o siebie to o syna, nawet jesli było to tylko westchnienie do Boga... mogło wystarczyc... dziekuj Bogu i juz nie rozpamietuj tylko tak jak synek głowa do góry i do przodu. Anioł stróż jest przy Tobie a w tamtej chwili to nawet dwa bo Twoj i synka.
Pozdrawiam Cie serdecznie i b sie ciesze ... ze zyjesz! A noga! Do wesela syna sie zagoi
Violetta21 - Czw 19 Maj, 2011 20:19
Basieńko cieszę się że jesteście cali sama kiedyż przeżyłam wypadek samochodowy życie przeleciało mi przed oczami ....
Mam nadzieję że nieszczęścia już będą Was omijać szerokim łukiem
Elżbieta P. - Czw 19 Maj, 2011 21:22
Basiu najważniejsze, że żyjecie, wszystko inne z czasem minie, ściskam Ciebie i Maciusia, trzymaj się mocno
bjanna - Czw 19 Maj, 2011 21:49
Basieńko, ściskam Was cieplutko, wierzę, że macie Anioła, który strzeże Was i ocalił przed najgorszym
jesteś bardzo dzielna
maranta - Czw 19 Maj, 2011 23:13
Basiu, jestem szczęśliwa, że tak się to skończyło, Bogu dzięki
Teraz musisz dać ochłonąć emocjom. To był wielki stres dla organizmu, dla psychiki.
Dobrze, że Maciuś spokojny, ale z pewnością i w nim to siedzi.
Ściskam mocno i życzę- już żadnych takich przygód więcej! Limit wyczerpałaś i basta
saba52 - Czw 19 Maj, 2011 23:21
Basiu i ja serdecznie współczuję Anioł Stróż niezawodny jest trzymaj się będzie dobrze
Bożena- 2000 - Czw 19 Maj, 2011 23:57
Basiu, to już było. I już o tym nie myśl.
jadwisia - Pią 20 Maj, 2011 16:40
Basiu ,czytałam o Twoich przeżyciach i drętwiałam z przerażenia.To musiało być straszne.Bozia ma Was pod opieką i na szczęscie wyszliście z tego .Oby nigdy więcej takich przeżyć.Trzymaj się!
Grażyna - Pią 20 Maj, 2011 16:59
Czytam i nie mogę się nadziwić, że taki pech cię prze śladuje. A do komunii jeszcze parę dni. Obyś już nie musiała się się z żadnymi trudnościami borykać.
Powiem mężowi, żeby sprawdził nasze koła. Dobrze, że jesteś rezolutną babeczką i sprawnym kierowcą. Ja pewnie wylądowałabym na drzewie.
Ada - Pią 20 Maj, 2011 22:11
Basiu, Isak Dinesen napisał:
"Jestem przekonany, że trudne chwile pomogły mi lepiej pojąć,
jak nieskończenie piękne, jak bogate w każdym sensie jest życie,
i jak sprawy, które budzą w nas niepokój,
zupełnie nie mają znaczenia".
małgośka - Sob 21 Maj, 2011 08:08
Basieńko Kochana, bardzo mi przykro, że takie straszne miałaś przeżycia.
Ale najważniejsze, że się wszystko dobrze skończyło.
A z tymi psami, to nie wiem co się dzieje?
Czy ludzie nie mogą ich trzymać pod kontrolą?
Bardzo lubię zwierzęta, ale tych wypadków z pogryzieniami jakoś ostatnio za dużo.
Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia fizycznego i psychicznego.
Aurelia - Sob 21 Maj, 2011 09:09
To ,że w 4-letnim aucie odpada koło to faktycznie nie normalne.
20 tj. w poniedziałek jechałam z Krakowa do Kielc. właśnie nie mogłam uwierzyć, były trzy wypadki i 2 na pewno z udziałem koła. 1w osobówce odpadło,ale było to na małej krzyżówce, przód samochodu się trochę rozbił,kierowcy chyba nic się nie stało.
Potem w drodze powrotnej z cysterny urwało się koło, uderzyło w autobus.Lewy dolny przód miał rozbity, ludziom chyba nic się nie stało. Byłam w szoku czegoś takiego nie widziałam. Tak jakby coś na te koła, miało wpływ.
Mam nadzieję, że na tym koniec tych feralnych przygód Barbaro,
najważniejsze, że jesteście dalej z nami.
lamika88 - Sob 21 Maj, 2011 10:17
| Aurelia napisał/a: | To ,że w 4-letnim aucie odpada koło to faktycznie nie normalne.
20 tj. w poniedziałek jechałam z Krakowa do Kielc. właśnie nie mogłam uwierzyć, były trzy wypadki i 2 na pewno z udziałem koła. 1w osobówce odpadło,ale było to na małej krzyżówce, przód samochodu się trochę rozbił,kierowcy chyba nic się nie stało.
Potem w drodze powrotnej z cysterny urwało się koło, uderzyło w autobus.Lewy dolny przód miał rozbity, ludziom chyba nic się nie stało. Byłam w szoku czegoś takiego nie widziałam. Tak jakby coś na te koła, miało wpływ. | Bo ma... Po zmianie kół ludzie często zapominają sprawdzić zbieżność... I jeżdżą nieświadomi tego, że przy źle ustawionej może odpaść koło po jakimś okresie jeżdżenia a najgorsze jest to, że mechanicy też nie zawsze przyłożą się do swojej pracy i ustawią na "odczep się" nie sprawdzając dokładnie... Mój tata jest diagnostą na stacji i nie raz miał do czynienia właśnie z sytuacją że jeszcze trochę i by koło komuś odpadło a na pytanie czy ta osoba była u mechanika zawsze padała odpowiedź że oczywiście... Całe szczęście, że nic się Wam nie stało
gosias - Sob 21 Maj, 2011 13:13
Basiu myślami jestem z Tobą
moslamawe - Sob 21 Maj, 2011 14:33
Basiu
ucałuj od nas Maciusia
Pysiatom - Nie 22 Maj, 2011 17:30
Współczuję z powodu tego co się stało, ale teraz zobaczysz będzie już lepiej
andzia35 - Wto 24 Maj, 2011 22:17
Basieńko teraz już musi być lepiej;)))zdrowi i cali i to najważniejsze i oby nigdy się już nic złego wam nie przytrafiło niech dobry Bóg ma was w swojej opiece;)))
makneta - Wto 24 Maj, 2011 22:38
Oj Basiu, mam nadzieję, że już doszliście do siebie. Dobrze, że Wam nic się nie stało w tym wypadku.
A jak twoja noga?
barbara 1 - Wto 31 Maj, 2011 11:23
Wrescie na spokojnie moge przedstawić mojego komunistę.Zdjęcia chwilowo nie profesjonalne,mają być dopiero za dwa tygodnie
 
 
Pech nie opuscił nas tak szybko.Było jeszcze dużo przykrych zdarzeń do samej komunii ,już mi się nawet nie chce pisać.Jedyne co Maciuś najbardziej przeżył to odejscie swojego chomika na dwa dni przed komunią .Tak bardzo pragnął żeby mu dożył do komunii,stało się jednak inaczej.Ma już nowego przyjaciela.
Chciałam Wam bardzo mocno podziękować za tyle ciepłych i podtrzymujących na duchu wpisów.Kocham Was wszystkie Maranciaki
saba52 - Wto 31 Maj, 2011 12:09
Śliczne zdjęcia:)
Tak dostojnie wyglądacie
Na naturę niestety nie ma rady,żal każdego zwierzaczka.
A co do zdarzeń to pozwolę sobie wtrącić....
w popołudnie przed dniem komunii mojego syna rozbolał ząb!
Noc nie przespana,nie wiadomo było jak dziecku pomóc
i już myślałam że uroczystości nie będzie!
|
|
|