Galerie prac użytkowników forum - Maranta
dehajola - Pią 01 Lip, 2011 08:16
wszystko co robisz jest wyjątkowe . a zdrowie - trzeba wierzyc ze jakos to bedzie
danuta_50 - Pią 01 Lip, 2011 08:42
maranta, Wszystko co wychodzi z pod Twoich rąk jest cudowne.Bluzeczka piękna ,biżuteria urocza,torebka pomysłowa.Ten "nochal"jak nazywasz bardzo pasuje i dodaje jej większej klasy.
Zawsze po burzy jest słoneczko i po trudnych dniach przychodzą dobre dni i jestem pewna że też tak będzie u Ciebie.Twoje cudne prace świadczą że nie dajesz się trudnością i walczysz jak lwica i bardzo dobrze.Życzę dużo siły i wiary w lepsze jutro i oczywiście to co najważniejsze ......zdrówka.
anle - Pią 01 Lip, 2011 09:21
Bluzka śliczna, komplet frywolitkowy jak dla mnie marzenie.
A dla Ciebie dużo, dużo zdrówka
moslamawe - Pią 01 Lip, 2011 09:51
Anusia
Paillette - Pią 01 Lip, 2011 09:59
Aneczko, trzymaj się
mimusia-1 - Pią 01 Lip, 2011 10:05
Piękne prace jak zawsze mistrzowskie wykonania
Zdrówka zyczę
Jarka - Pią 01 Lip, 2011 14:35
| dehajola napisał/a: | | wszystko co robisz jest wyjątkowe . a zdrowie - trzeba wierzyc ze jakos to bedzie |
Grażyna - Pią 01 Lip, 2011 16:07
Tak, to jakieś fatum Aniu, ale po deszczu zawsze jest słońce, to i dla was wreszcie zaświeci
Wszystko ślicznie wydziergałaś
Madzia - Sob 02 Lip, 2011 18:52
Choroby oczu bardzo przerażają. Człowiek wyobraża sobie jakby to było........ Wszystko tak zbiegło się u was w domu, z pewnością to przypadek, ale nie dziwię się, że różne myśli Cię nachodzą. To strasznie niesprawiedliwe.
Ja mam całe życie problemy z zębami, doskwierają mi dolegliwości o jakich nikt nie słyszał. Ostatnio trochę się podłamałam z tego powodu, mąż powtarza, że ja to się mam z tymi zębami. Ale potem pomyślałam sobie, że ja mam "chorowite" zęby, a inni inne dolegliwości. Ale nie znam nikogo kto byłby tak chory jak Ty Aniu. Jakbyś wzięła choroby "przynależne" kilku osobom. To takie takie niesprawiedliwe, zwłaszcza jak się wie jak niezwykłą osobą jesteś.
Zawsze zastanawiam się jakimi słowy Cię wesprzeć, żeby nie były to puste słowa. Ciągle nie znajduję takich. Mocno Cię ściskam Aniu. Ty ciągle walczysz niech Twój tata weźmie z Ciebie przykład i nie poddaje się.
maranta - Sob 02 Lip, 2011 19:47
Dziękuję dziewczynki za pochwały i za słowa wsparcia
Madziu, są bardziej chorzy ode mnie, oczywiście, że są. Napatrzyłam się w szpitalach na ludzką biedę podziwu pełna jak ci ludzie to znoszą
U mnie po prostu za dużo się tego zbiegło i nie wiadomo z którego końca ugryźć. Jakieś zwariowane koło. Chwilami czuję się jak na równi pochyłej i próbuję się czepiać pazurami, żeby spowolnić zsuwanie się.
Tata się nie poddaje, on ma silną wiarę i przyjmuje wszystko takie jakie jest.
W leczenie skuteczne faktycznie już nie wierzy, ale wierzy i ufa Bogu i powierza Mu wszystko w modlitwie, pozostawiając Jemu decyzję.
Mama się śmieje, że ostatnio tata jej stosuje terapię- memento mori- "co się martwisz i tak trzeba umrzeć".
Jednak to tylko pozory, zwyczajnie nauczył się nie okazywać emocji a to, jak bardzo wszystko przeżywa widać po powiększającej się siwiźnie gdy tylko coś gorzej z naszym zdrowiem.
Gdy mnie pies ugryzł w policzek i ciąąąągnął- wiedziałam, ze sama się nie uwolnię, więc się poddawałam, żeby nie rozerwał, to tata na szczęście był w pobliżu i psu mordę otwierał żeby go odczepić. (Pies stary, ponoć padaczka skroniowa i nie wiedział nawet co robi).
Pozornie tata był spokojny i opanowany. Na drugi dzień z mamą zauważyłyśmy że prawie całkiem osiwiał.
Po jakimś czasie siwizna się zmniejszyła. Teraz przy tych problemach z mamą znowu widzę, że bielszy.
Nam z mamą łatwiej- wypłaczemy się, wyżalimy i jakoś do przodu...
Współczuję, Madziu problemów z zębami, wiem o czym mówisz...
Publicznie nie napiszę ile mi zębów zostało- gdy zaczęło się klimakterium zaczęły się sypać nawet te zdrowe... Siły na wizyty u dentystów nie mam. Wyglądam jak czubek... trudno.
Miałam bardzo mocne zęby, bardzo. Nie psuły się. Nagle się zaczęły sypać, kruszyć, łamać. Prawie przy każdym posiłku. Pomimo brania witamin, minerałów.
Bólu mi też narobiły. Jednego, gdy już nie mogłam wytrzymać z bólu, dentysta rwał mi w domu. Wtedy się okazało, że mam jakiś rodzaj uczulenia czy nadwrażliwość na lignokainę.
Jeszcze raz dziękuję, że mnie wspieracie, to już dużo daje, że się wygadać mam przed kim, choć wszystkiego powiedzieć nie mogę tak publicznie, to i tak się zawsze dziwię ile macie do mnie cierpliwości, bo ciągle o jakichś choróbskach i problemach piszę
Pysiatom - Nie 03 Lip, 2011 20:26
Aniu, przede wszystkim dużo zdrówka Ci życzę.
Bluzeczka jest śliczna, a komplecik frywolitkowy jest po prostu cudny.
szydeleczko - Pon 04 Lip, 2011 09:54
Aniu trzymaj sie - to łatwo sie mowi ale w koncu musi nadejsc cos dobrego a nie tylko same klopoty. Wierze w to i zycze Ci wszystkiego dobrego niech usmiech i humor Cie nie opuszcza to dobre lekarstwo !!!!
bean - Pon 04 Lip, 2011 21:10
Bluzeczka w ananaski wyszła ślicznie i podoba mi się taki układ karczku
a komplecik frywolitkowy jest zachwycający
Zgadzam się z wypowiedzią szydeleczka - zawsze po złym czasie przychodzą lepsze czasy i życzę Ci aby dla Ciebie i Twoich najbliższych nadeszły jak najszybciej!
misia0808 - Czw 07 Lip, 2011 21:28
Aniu ananasowa bluzeczka śliczna. Nie wiem, czy są jakieś słowa, które zdołają Cię pocieszyć, ale wierz mi bardzo Ci współczuję z powodu choróbsk, które zagnieździły się w Waszym domu. Wiem co to choroby oczu (mój mąż stracił wzrok gdy miał 29 lat). Wierzę, że wszystko dobrze się skończy. Trzymaj się i myśl pozytywnie
M. - Pią 08 Lip, 2011 09:33
maranta, tak podczytuję...
jakby było coś z przyswajaniem hm...
zeszczuplałaś BARDZO, problemy przeróżne.... robiłaś badania jelit ???
ciapara - Pią 08 Lip, 2011 12:54
Wiesz tak sobie mysle Aniu ze w naszej rzeczywistosci ciezko trafic na dobrego lekarza który postawi prawidlowa diagnoze i zleci odpowiednie badania. Czesto leczac sie na jedne rzeczy biorac duza ilosc lekow nie zdajemy sobie sprawy ze maja one tzw dzialanie uboczne. NIe zawsze czytamy nawet ulotki od lekow...
Filmy i telewizja lansuja nam stereotypy dzielnego kulawego dr Housa wybitnego specjalisty chociaz upierdliwego współpracownika i podwładnego który widzac pacjenta ma od razu koncepcje albo kilka leczenia... i zawsze dochodzi do postawienia prawdziwej diagnozy która konczy sie happy endem dla chorego.
Tak jak pisalam fikcja sobie a zycie sobie.
Problemy z wlosami, z zebami (nie wiem jak z oczami) moga wlasnie byc skutkami ubocznymi lekow które bralismy. NIe zawsze przykladamy do tego wage. Dieta... druga wazna sprawa. Powinnismy jesc roznorodnie. Witaminy w tabletkach niestety w malym stopniu sie przyswajaja. Pisze to bo jest teraz sezon na owoce... ktore jak wiadomo sa zrodlem wielu witamin. Co nie znaczy, ze powinnismy rezygnowac z miesa... Uwazam ze teraz jest dobry moment na podbudowanie zdrowka.
A wiec jagody, truskawki, gruszki,pomidory, arbuzy...i inne rzeczy prosze jesc duzo, bo kalorii to pewnie za duzo w nich nie ma, ale innych rzeczy dla zdrowia waznych- duzo.
Jesli chodzi o oczy natomiast to sadze,ze sa jakies niedobory witaminy A na pewno.
Duzo zdrowka Aniu,Ci zycze. I niech wreszcie ten dr House do Ciebie zawita!!!
maranta - Czw 14 Lip, 2011 12:46
| M. napisał/a: | | zeszczuplałaś BARDZO |
W tej chwili już wróciłam do normy- spódniczka, która dwa miesiące temu jeszcze ze mnie leciała, już się trzyma tego co powinna i nie spada
Oczywiście przybrałam- jak zwykle- głównie od pasa w dół...
Dziękuję wszystkim za pocieszenia, rady i pochwały
Teraz nowa bluzeczka z tematu on-line- http://maranciaki.pl/foru...p=407632#407632
Średnio jestem z niej zadowolona.
Sesja zwariowana- wzięłam coś przciwbólowego i poszłam w... chwasty. Deszcz wreszcie przestał padać, ale roślinki mokre.
Przy okazji- spróbowałam latania na mopie, pocałowałam się ze świerkiem, pogłaskałam przydrożnego kota...
Espadryle mają zamiast oryginalnych białych tasiemek sznureczki makramowe zrobione przeze mnie
Na fotkach widać ile mnie przybyło- głównie oddolnie
Bluzka z jakiejś mieszanki lnu- dziwna włóczka, na opasce napisy po angielsku i tylko polski stempel przybity.
Druty- 3,5mm
szydełko 2,5mm
i niestety kilka godzin dłubania igłą- czego nie cierpię
Efekt - taki sobie.
Mam nadzieję, ze wrzucając taką ilość fotek nie obrzydziłam Wam tej bluzeczki całkowicie
lamika88 - Czw 14 Lip, 2011 13:41
Świetna bluzeczka Bardzo ładnie w niej wyglądasz Sesja zdjęciowa bardzo mi się podoba jest taka radosna no i bluzeczkę można obejrzeć z każdej strony
dom_Klary - Czw 14 Lip, 2011 13:43
Aniu, jakie to piękne
Ze wzruszenia trochę mi mowę odebrało. Przeczytałam wszystko i do codziennych zdrowasiek dorzucam cała Twoją rodzinę. Aby wychować taka osobę jak Ty to trzeba być aniołem.
Buziaki i uściski z paskudnego Bilbao!
M. - Czw 14 Lip, 2011 13:51
przecudnej urody bluzeczka )
stora - Czw 14 Lip, 2011 14:01
Podziwiam i tutaj. Na ludziu jeszcze piękniejsza. Mam na nia coraz wiekszą ochotę. Tylko czy będę potrafiła....
we_st - Czw 14 Lip, 2011 14:41
I było Aniu marudzić. Piękna, taka romantyczna ta bluzeczka. A Ty wyglądasz w niej przecudownie. Uwierz, że nie powinnaś narzekać
Paillette - Czw 14 Lip, 2011 14:50
Świetna robota i Ty Aniu ślicznie wyglądasz, wreszcie sie uśmiechasz,a podobno optymistom żyje się łatwiej
a pisząc tego posta zrzuciłam łokciem kubek z herbatą, roztrzaskał się na kawłaki
uznajmy,że to na TWOJE SZCZĘŚCIE ANIU
ps. herbata była zimna
Pysiatom - Czw 14 Lip, 2011 16:44
Sesja zdjęciowa jest rewelacyjna , a bluzeczka jest prześliczna.
danuta_50 - Czw 14 Lip, 2011 17:19
maranta, Patrzę na tą piękną bluzeczkę z nutką zazdrości i olbrzymim podziwem za wykonanie kawał precyzyjnej roboty.Każda fotka przyciąga i pokazuje to cudeńko w całej okazałości szczególnie w plenerze.Podpisuję się pod słowami Paillette, " wreszcie się uśmiechasz".Ważne aby sie uśmiechać bo on jest magiczny.Nic nie kosztuje a tak wiele może zdziałać.
|
|
|