Podstawy, porady - Pogaduchy o szyciu i nie tylko- kawka mile widziana :-)
czeremcha - Wto 05 Cze, 2012 12:55
Aniu - producent nie kupuje tkaniny w sklepie... Jestem pewna, że zamawiając tkaninę w ilościach naprawdę hurtowych /nie mówię tu o właścicielach butików, ale o producentach odzieży/ - płaci za nią jakiś procent, może 25 - może 30 - tego, co widzi się na półkach w sklepach z materiałami... Szablony przygotowuje ktoś inny, kroi ktoś jeszcze inny, a zszywa jeszcze ktoś. Te same małe, chińskie, malezyjskie czy wietnamskie rączki szyją ten sam produkt niezależnie od tego, czy wyląduje on na półkach Dublina czy Warszawy...
I właściciel marki - który dyktuje swoim sklepom cenę detaliczną i ma te 300 % marży - nie obniży ceny w Polsce, bo Polacy zapłacą... Wyprują z siebie flaki - i zapłacą...
Aha - jeszcze jeden kwiatek... Córka mówiła mi, że sprawdzała ceny butów na polskiej stronie "jej" sklepu... W Polsce, po przeliczeniu waluty, buty były o 100 zł, czyli 26 euro droższe...
Ciapara - ja absolutnie nie chcę urazić klientów ciucholandów... Wiem, że wiele ludzi kupuje tam odzież z potrzeby, z musu... Ale czyż nie jest tak, że często tez sam klient ciucholandu musi kupić coś nowego - i wtedy zaczyna się tłumaczenie samej sobie, że sukienka na wesele musi kosztować swoje, że buty muszą kosztować swoje, bo są takie porządne, bo skóra, bo wełna itp... I patrzy się na ceny - no przecież w sukience za 89 złotych nie wypada pójść na wesele... Samej sobie uszyć też nie wypada... Są sytuacje, kiedy nie wolno oszczędzać...
Ach, no cóż, moja teściowa też nie mogła mi wybaczyć, że na przysięgę wojskową mojego chłopaka, a jej syna, ubrałam się w ciuchy uszyte i wydziergane przez siebie... Na TAKĄ uroczystość... I nieustannie wypominała mi szydełkowe firanki, które do dziś wiszą w oknach - dam ci pieniądze, kup sobie ładne, gotowe, bo samemu to robią ubodzy...
Aniu - w Irlandii faktycznie żyje się łatwiej. Jeśli dwie osoby w małżeństwie pracują - nie trzeba się nad cenami zastanawiać... I zastanawiające jest, że oni się jednak zastanawiają...
Ania
czeremcha - Wto 05 Cze, 2012 13:04
Aha - i jeszcze /gaduła ze mnie / - Irlandczycy wcale nie są narodem oszczędnym i praktycznym Pieniądze przeciekają im między palcami... I może w tym tkwi tajemnica - kupno butów to nie jest dla nich dylemat, że mają być mocne, praktyczne, trwałe i pasować do wszystkiego... To samo z ciuchami... Tam nie kupuje się na lata... Prawdopodobnie proporcje układają się tak, że przeciętna Irlandka kupuje znacznie więcej ilościowo, nie martwiąc się jakością, wyda w ciągu roku te same pieniądze, ale dzięki temu wygląda bardziej świeżo... Na rynek trafia ta sama ilość pieniądza i producenci i handlowcy muszą skupić się na dostarczeniu większej ilości tańszych ciuchów...
Ania
lilia - Wto 05 Cze, 2012 13:25
Ciapara... no dokładnie. A bielizna to już wiadomo, że musi być nowa....
Ja w "kupionych - nowych" ciuchach to z 10 lat chodzę, tylko buty częściej kupuję ale wcale nie jest tak, że co roku nowy but... . Ile się trzymają tyle chodzę
Czeremcha jeśli chodzi o zakłady produkcyjne to faktycznie to prawda, że zdzierają 300% bezczelnie, bo "tania siła robocza" im to za grosze szyje... to z tym się zgodzę w 100%
Ale jeśli chodzi o zwykłą polską krawcową, co sobie zakładzik otworzyła i chce w tym kraju jakoś wyżyć i nie zatrudnia nikogo bo oszczędza, to jej 200% ma już większe usprawiedliwienie...... no ja tak uważam. W końcu to ona od początku do końca wszystko robi... i jeszcze obsługuje klientki
czeremcha - Wto 05 Cze, 2012 13:43
Tak, wszędzie, na całym świecie istnieją małe butiki, gdzie płaci się przede wszystkim za niepowtarzalność i ręczną robotę...
Przyglądałam się warunkom prowadzenia działalności gospodarczej w Ire.
Płakać się chce...
Obowiązkowe składki ubezpieczenia społecznego to 4 /CZTERY/ % /nie 48, jak u nas/ od dochodu /właśnie - dochodu czy przychodu... Nie pamiętam, ale i tak.../ Nie mniej niż 273 euro rocznie. Czyli jeśli nie masz dochodu - nie płacisz składek. Możesz np. robić szydełkowe bombki na choinkę, sprzedawać je przez dwa miesiące w roku. Zapłacisz te 273 euro - albo więcej, jeśli zarobisz - i nie bawisz się w zawieszanie działalności na 10 m-cy... Możesz sobie kupować przez te 10 m-cy materiał, księgować go w koszty - i dłubać bombki - po prostu - robić swoje...
Fakt - wiele się w zamian za składki nie otrzymuje, służba zdrowia jest w większości płatna - ale...
Ania
lilia - Wto 05 Cze, 2012 13:50
No właśnie.......
u nas dużo jest zdolnych ludzi w kraju ale nic nie robią jak tylko "dla znajomych" albo po cichu na allegro, bo po prostu nikogo nie stać na taki zus.........
ale za to jakim jednocześnie silnym jesteśmy narodem  nie ma bata... my wszystko przetrwamy... już takiego dziadowania i życia od 1-go do 1-go nas nauczyli, że chyba wszystko przetrwamy...
Grazka15 - Wto 05 Cze, 2012 14:51
ciapara, ja haftuję na zwykłej maszynie do szycia PFAFF. Po prostu wybieram jakiś ścieg co mi się podoba, i kombinuję ze wzorem. Ten na dżinsie to skopiowałam ze ksiązki ze wzorami richelieu.
A co do materiałów to mam szczęście, bo niedaleko mnie, w Zabrzu jest taki skład z materiałami po hurtowniach i zatrzymanych naa granicy. Tam doprawdy za metr dobrej bawełny lub lnu płaci się niekiedy i po 5 złotych, a wybór jest dość ogromny.
A i muszę się pochwalić moim nawiększym wezwaniem. Uszyłam na mojej maszynie/nie kusnierskiej/ kurtki z karakuły. Przerobiłam dwie małe na jedną na mnie. Kolory czarny i szary. Po zakończeniu zajehałam napęd i musiałam po stopkę specjalnie pisać do fabryki do Niemiec.
My mamy już chyba to przerabianie starego na nowe we krwi. Bo odkąd pamiętam, to mama już przeszywała a teraz ja się tym bawię.
ciapara - Wto 05 Cze, 2012 15:08
Widzę ze rozpętała się fajna naprawdę dyskusja.
Ja dzisiaj siedze przy maszynie szyjac sobie sukienke.
Dziecko chore wiec nic lepszego do roboty sobie nie znalazłam.
Grazka15 czy byłoby problemem jak byś pokazała jak pięknie ozdobiłas jeans?
Jestem mocno zainteresowana, bo mam troche jeansu i chcialabym córce cos uszyc. I chętnie ozdobiłabym jej haftem na maszynie. Twoje doswiadczenie w tej materii byłoby dla mnie megacenne.
Co do tego ze sami sobie robia ubodzy ludzie to sie serdecznie usmialam.
No bo jesli ubodzy? To czzemu do tych ubogich przychodza Ci kasiasci i maja oczekiwania zeby im zrobic i oczywiscie za darmo? Rozumiem sobie robic za darmo. No ale komus? Jeszcze komus kto ma kase? Przeciez w tym momencie zabiera sie czas rodzinie, czy innym sprawom wiec jesli dla kogos to czemu za darmo?
Ludzie przedsiębiorczy byli zawsze. Domorosli twórcy takze byli zawsze.
Mamy natłok tandety, kiepskosci i masówki. W moim odczuciu kazda i chcę to podkreslic kazda rzecz wykonana w sposób reczny jest małym dziełem sztuki. Czy to uszyte czy wyhaftowane, czy wymalowane, czy wydłubane. Jest to czyjas wizja artystyczna. Moze nie na miare Leonadro czy Picassa ale na miare twórcy nawet małego.
lilia - Wto 05 Cze, 2012 15:21
Ciapara nic dodać nic ująć uważam tak samo. Każda rzecz, nad którą ktoś siedział godzinami, wkładał w to swoją pracę, czas, staranność, serce, rezygnował ze spaceru z rodziną i innych rzeczy... jest dziełem sztuki!
Małym, może niedoskonałym ale jednak dziełem
A z resztą... czy te ze sklepów są doskonałe... jakby im się tak przyjrzeć z bliska.... to nasze uszytki, dłubanki, hafty i inne... są o niebo lepsze
no a ja wreszcie powycinałam kawałki przyszłej spódnicy heh.... no to teraz trzeba to poobrzucać aż mi wstyd... że takiego lenia mam
Ciapara pochwal się tą sukienką jak skończysz ja idę wreszcie szyć... wieczorem zajrzę na forum
czeremcha - Wto 05 Cze, 2012 16:06
Ja zrobiłam sobie dzień sprzątaniowy Pogoda okropna, więc postanowiłam ogarnąć mieszkanie, bo na dwór to psa żal wygnać... Z kolei - dobrze, że pada, bo mam wymówkę do niemycia okien
Ania
Grazka15 - Wto 05 Cze, 2012 16:16
ciapara, zrobię zdjęcie i tutaj wkleję.
Anna Romanowska, też masz rację. Nasze dłubaninki w niczym nie ustępują tym kupionym w eleganckich butikach, a czasami je przewyższają jakością wykonania. Bo nasze na pewno nie rozłażą się na szwach a i guziki nie są przyszyte jedną nitką, tak, że zaraz się zerwie.
Muszę się przyznać, że ostatnio się trochę zaniedbałam w szyciu, bo robię trochę na szydełku.
czeremcha, ja też mam tę samą wymówkę co do mycia okien hahaha
Grazka15 - Wto 05 Cze, 2012 17:15
Obiecane zdjęcia
spódnica
kamizelka nie szyłam była gotowa tylko haftowałam
lilia - Wto 05 Cze, 2012 17:58
No i super !!!
ciapara - Wto 05 Cze, 2012 19:06
Grazka15, bardzo Ci dziękuję za te zdjecia. Myslałam ze pomysłowa jestem a tu okazuje sie ze nie tak bardzo. Bo na to zeby tak odwzorowac wzór nie wpadłabym!!! A tu proszę jaki fajny efekt mozna uzyskac. Naprawde mi sie podoba
Anna Romanowska, skonczyłam sukienke. Nie wiem czy Wam pokazywac bo to taka specyficzna sukienka do uroczystosci koscielnych. Bede w niej na procesji Bozego Ciała. Szycie tak mnie wyczerpało ze nie mam siły wkleic zdjec Przynajmniej dzisiaj. Sukienka wisi wyprana. Bo dlugo byla w czesciach i zdazyla sie ubrudzic w czesciach. Wiec ja wyprałam i schnie.
Dała mi do wiwatu, bo szyłam sobie na miare. Ciezko tak szyc na sobie i poprawki nanosic. I zeby jeszcze dobrze lezała... wolałabym na kims to robic
lilia - Śro 06 Cze, 2012 09:33
Ciapara mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze w Boże Ciało... bo ostatnio to coś zimno, mokro i chłodno :-/ ja to nawet w domu swetry nosiłam ostatnio bo mi zimno było
czeremcha - Śro 06 Cze, 2012 10:00
Dzisiaj już ładnie u nas świeci słońce...
Ania
lilia - Śro 06 Cze, 2012 12:24
O a teraz za oknem widzę, że właśnie chmury przyszły... jak miałam wyjść na spacer   chyba jutro to zimno jednak będzie.
Ciapara jak tam zdjęcia Twojej sukienki już masz ??? pochwal się nam koniecznie
ciapara - Nie 10 Cze, 2012 19:18
Taaa sukienka ma kilka mankamentów. Ponieważ juz wiem jakich będę je poprawiać i dopiero pokazę
lilia - Pon 11 Cze, 2012 07:41
No to czekamy
ciapara - Pią 15 Cze, 2012 14:05
Anna Romanowska, to zapraszam do watku mojego pt Czasem cos szyje w dziale Chwalimy się
Pokazałam przed przeróbkami bo teraz bedzie mi dopiero potrzebna latem wiec mam czas na te przeróbki
ciapara - Wto 14 Sie, 2012 17:26
Ostatnio podczytuję rózne książki z biblioteki o szyciu. O tym jak powinna wygladac garderoba (szafa) kobiety. Uśmiałam się mocno ostatnio... jak poczytalam jakie rzeczy powinna w niej miec kobieta... wychodzi na to ze 70% mojej szafy to zbedne rzeczy
lilia - Wto 14 Sie, 2012 18:04
O kurcze i co powinna mieć kobieta w szafie?
ciapara - Wto 14 Sie, 2012 18:55
lilia, poczekaj zaraz Ci napisze posmiejesz sie ze mna tylko znajde w ksiazce..
kabyr - Wto 14 Sie, 2012 21:12
ciapara, też jestem ciekawa.
Przyda mnie się ta wyliczanka,
ponieważ moje szafy pękają "w szwach".
ciapara - Wto 14 Sie, 2012 21:20
Teresa Morska, Modnie i wygodnie.
Dodam ze ksiazka z biblioteki więc trochę stara, traktuje o ubraniach generalnie.
Jest podrozdzial Robimy porzadki w szafie
Kilka rad lepiej mniej niz za duzo
Tak powinna wygladac nasza garderoba
-dwie spódnice: bezowa gładka i brązowa w krate. Jedna rozszerzana druga w płaskie fałdy
-dwie bluzki( biała koszulowa i w krateczke bezowo-brazowa)
-dwa swetry - brazowy z krótkimrekawem i bezowy z długim typu golf
-jedna kamizelka bez rekawow z włóczki w pasy np bez-braz-fiol-pom
-1 sukienka szmijzerka
- 1 spodnie z brazowej gładkiej wełny lub ze sztruksu
-1 bezrekawnik z bezowo- braz jodełki
Te rzeczy powinny wystarczyc na cały sezion wiosenno jesienny...
mój komentarz
A teraz zajrzyjmy w nasze szafy i zastanómy się jak to ma się do rad z ksiazki
I taka kobieta nie miała rano problemu w co się ubrac... albo ze ciuchy kolanem trzeba wciskac w szafe...
Tak mnie ostatnio wzielo na rys historyczny ubran. Prawdę mówiac przetrzasam swoja biblioteke w dziale hobby
joanna76 - Śro 15 Sie, 2012 08:02
No to po co potrzebna szafa ??? Raczej wszystko zmiesci sie w jednej szufladzie
|
|
|