Chwalę się - wernatka i klocki
netti - Czw 02 Sty, 2014 15:18
zrob wszystkimimetodami, opstrykaj i wstaw dla porownania jak nauka to nauka :d
wernatka - Pią 03 Sty, 2014 22:10
| netti napisał/a: | zrob wszystkimimetodami, opstrykaj i wstaw dla porownania jak nauka to nauka :d |
Na to to za leniwa jestem, może innym razem.
Zrobiłam taką próbkę kordonkiem, nić żółta jest wiodąca, nici zielone - pasywne:
Wzór powiększyłam, ale i tak byl za mały. Wszystkie zakręty półokrągłe robiłam według tego włoskiego filmiku, zakręt kanciasty według filmiku argentyńskiego, czyli tego drugiego.
Ten kanciasty zakręt bardzo dobrze wyglądał jak był robiony według włoskiego filmiku na zakręt "spiczasty", ale kolory żle sie układały/. W tym sposobie argent. też coś kombinowałam chyba. Przy nici jednokolorowej w obu przypadkach wszystko dobrze by wyglądało.
Całość nie jest robiona jednakową tasiemką bo przy końcu trochę eksperymentowałam, a potem wpadłam na pomysł by zrobić ten kanciasty zakręt i zakończyć robótkę.
Te zakręty robiłam tak jak mi się wydawało, że są robione na włoskim filmiku. Przed zakrętem szłam do końca rzędu ctc (splot płócienny) , potem bez okręcania robiłam ctc z pierwszą parą, przed te dwie pary wbijałam szpilkę, pierwsza para zostawała bo już była robiona, a za pomocą pary pracujacej przerabiałam dalej cały rząd, na brzegu były dwa skręty pary pracujacej i z powrotem splotem płóciennym robiłam cały rząd, aż do środka. W nastepnym rzędzie jeden splot płócienny z pierwszą parą, szpilka przed pierwszą parę i parę pracującą, para pracująca przerabia dalej, a pierwsza para, juz przerobiona zostaje itd. az się zakręt skończy.
Nitci tej pierwzej pary na zakręcie zawsze zostają przed szpilka, dzięki temu można je sciągać nie powodując ściagania, zwężania całej tasiemki.
Serwetkę ma juz obcykaną teoretycznie, zostaje tylko ćwiczenie. Na razie ją odstawiam, bo te moje nici to jakieś bardzo dekoracyjne nie są, no i muszę kupić szydełka. Sprawdziłam, ze na allegro są dwukrotnie tańsze.
Zakończenie nie wyszło poprawnie, nie potrzebnie przerobiłam jeden rząd, ale zamiast zrobić tak jak na babski rozum mi się wydawało, zasugerowałam się filmikiem.
Temat zakańczania robótki jest jeszcze nie do końca rozpoznany przeze mnie.
netti, wstawiłam wszystkie linki, które mi podawałaś do linkowni.
netti - Sob 04 Sty, 2014 15:29
bardzo porządne wyszło. przy okazji masz serducho na walentynki albo wieszadło na następną choinkę ja namoczylam scinki papierowe na paper mache na jutro, choć juz widze ze tej metodzie to ja powodzenia u siebie nie widzie. moze uda mi się trochę grzebnąć tę serwetkę. spróbuję zrobić na 3 pasywnych, zobaczymy co wyjdzie, najwyzej wytnę i wyrzuce
wernatka - Sob 04 Sty, 2014 15:56
Na zrobienie z tego ozdoby choinkowej to sama wpadłam, nawet się dziś zastanawiałam, czy nie zrobić więcej
Tymi nićmi co mam to szkoda robić, bo praca by wyglądała mniej więcej jak ta co ją kiedyś pokazywałaś:
http://www.lynxlace.com/images/lace293.jpg
W domu z nowych, białych nici mam tylko mulinę i kordonek Aidę 10. Nie wiem coś mine podkusiło i posłuchałam jakichś zalecen z internetu, ze do nauki frywolitki lepsza jest gruba nić, czyli Aida 10. Ta Aida to jest mniej wiecej tej grubosci co mój stary kordonek. Gruba jest, ale może coś z tego wycuduję., może jakieś gwiazdki?
Z tej masy papierowej to faktycznie mogłoby coś wyjść. Kiedyś w podstawówcw oblepialiśmy masą butelki po śmietanie i te wazony bardzo długo stały. Niestety nie pamiętam jak to robiłam.
netti - Sob 04 Sty, 2014 17:14
przepis już znalazlam, tylko nie mam co oblepić a klocka mi szkoda.
netti - Sob 04 Sty, 2014 20:23
zaczelam i ja. ladnie to wyglada.
wernatka - Sob 04 Sty, 2014 23:01
Jak juz coś będzie widać to się pochwal. Jak coś wyjdzie z masy to też
Chcesz cały klocek lepić, czy tylko zgrubienia, a część do nawijania będzie z patyka, lub czegoś podobnego?
netti - Nie 05 Sty, 2014 08:55
nie wiem, zobacze jakie to wyjdzie. raczej chyba tylko te zgrubienia i raczej rączka kwadratowa nie okragla. scieg wychodzi fajny. nie musze kombinowac z tymi zakretami, bo się spokojnie da zawinąć przez samo gęstsze /rzadsze wbijanie spilek. ale kazdy błąd duzo bardziej widać :/ jak się baterie w aparacie naładują to pokaze jak to wygląda.
netti - Nie 05 Sty, 2014 15:31
wrzuciolam do swojego watku
netti - Nie 05 Sty, 2014 18:31
wernatka nie nawijaj az tyle nitki jednak. tyle ile wejdzie na walek w tej czesci do rączki i dość. plącze się toto i zsuwa, nie licząc tego że cały czas łapię za nitke a nie za rączkę kołka :/ te osłonki to specjalnie przez to musialam zrobić.
wernatka - Nie 05 Sty, 2014 19:01
Jeszcze nie próbowałam nawijać (bo nie mam czego), ale mi się wydaje, że nitka na ten środkowy element spokojnie mi się zmieści na klocku. No chyba, że kupię grubszą nić.
Na razie nawinęłam nici na nastepną zakładkę i akurat mi klocków starczyło, jeden kiedyś złamałam przy nawijaniu nici.
wernatka - Wto 07 Sty, 2014 19:55
No i zrobiłam zakładkę, następna też już jest prawie skończona.
netti - Śro 08 Sty, 2014 09:46
fajna moja książka przyszła wczoraj. ale i tak będzie czekac aż skończę swoją serwetkę
wernatka - Śro 08 Sty, 2014 11:22
Dzięki
Tu ostatnia:
Trochę nitki nie pościągane, a może wzór był za mały? Przy dużej ilości klocków trudno je zmieścić pod zakładką i takie są skutki.
Głupia zakładka, a trzeba cały czas uważać. Już miałam lewą stronę skończoną, a tu patrzę w jednym miejscu nitka nie przekręcona, musiałam pruć zakończenie i jeden segment siekanki. Ja się bardzi dużo uczę robiąc te zakładki. Wieczorem jeszcze może spróbuję zrobić zakładkę z zygzakami na boki, chyba mam gdzieś schemat.
Zapomniałam zapytać o książkę, mówisz o Magic Threads?
netti - Śro 08 Sty, 2014 19:55
a niee, tę od zakładek. z Magic threads na razie sie wstrzymałam, kolezanka płacąca ma problem z paypalem. chyba się w końcu ugne i założe sobie
wernatka - Czw 09 Sty, 2014 09:22
Wczoraj wieczorem próbowałam rozgryźć zakładkę z wachlarzami, mam tylko wzór.
Jakoś mi sie udało, ale nici to niestety wzięłam za grube:
W ogóle nie dało się ładnie zaczągnąć pajączka, a wachlarzy to prawie nie widać. Nici się nie mieszczą i następne, ukośne rzędy splotów torchon nie byłyby widoczne.
Myslałam, że będzie dobrze bo wzór był sporo szerszy od zakładki z pajaczkami, którą robiłam wcześniej.
Przygotowałam sobie nowy wzór o dwa segmenty krótszy i może teraz będzie ciut lepiej. Klocki mam nawinięte więc zakładka musiała być tej samej długości. Mam nadzieję, że starczy mi nici bo zakładka zrobiła się automatycznie szersza.
Haniaga - Czw 09 Sty, 2014 10:25
Oglądam Wasze zmagania z tą jakże trudną acz piękną koronką klockową z dużym zainteresowaniem.
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich i Netti prac.
Twoje zakładki Wernatko , są piękne.
A ta zielona z pajączkami cudowna.Nie mówiąc już o dzisiejszej.
Tempo powstawania prac- godne pozazdroszczenia.
A serwetka śliczna i te zawijasy jakże trudne, oj przepraszam zakręty.
Szkoda, że doba jest tak krótka .
Może kiedyś i ja spróbuję.
wernatka - Pią 10 Sty, 2014 09:17
Bardzo Ci dziękuję Haniu
Przyznam się, że ja też cały czas podglądam Wasze hardangarowe poczynania
Od dziecka lubiłam haftować, tylko czasu ciągle brakuje. Koronka klockowa też za mną długo chodziła.
Co do tempa powstawania prac to mam teraz luźniejszy miesiąc więc staram się go wykorzystać. Później już nie będę miała tyle czasu na robótki.
Zakładka jest już skończona, zdjęcie wstawię później. Teraz nie ma warunków by je zrobić.
wernatka - Pią 10 Sty, 2014 13:58
Oto moja zakładka na 14 par klocków, wzór znalazłam w necie:
netti - Pon 13 Sty, 2014 08:21
ta jest śliczna ekstra połączenie kolorów. Ja teraz jestem po uszy w robocie, więc moja serwetka leży odłogiem :/
LucynaM - Pon 13 Sty, 2014 08:53
prześliczne zakładeczki
wernatka - Pon 13 Sty, 2014 10:16
Lucyna M, netti dziękuję
netti, zrobiłam drugie, nie udane podejście do Twojej serwetki. Wzięłam kordonek Aida 30, jak później doszłam sporo cieńszy od Twojej nici. Zaplanowałm sobie zrobienie środkowego motywu płócienkiem, robiłam sześcioma parami, mimo to tasiemka była jakaś dziurawa, brakowało jeszcze ze dwóch par pasywnych. Miałam już zrobione pół jednego z czterech motywów, robótka nie podobała mi się więc ja sprułam.
W trzecim podejściu wprowadziłam dwa dodatkowe skręty pary wiodacej, po pierwszej i przed ostatnia parą pasywną. Cały czas mi się coś nie podobało, ale dopiero jak skończyłam jeden element w środku, przyszło mi do głowy, że mogłam skrecać te skrajne pary, byłby fajny sznureczek, a tak są dwie nitki. Nie bardzo mi się to podoba, ale już pruć nie będę.
Od razu mam pewne uwagi. Jak ktoś ma problemy ze wzrokiem, niech drukuje na niebieskim, lub zielonym papierze. Ja jak siadłam do białego wzoru to w ogóle nie widziałam, czy te cienkie nici są skrecoone, czy nie.
Wypróbowałam zielony i niebieski papier i jest ok, przynajmiej widać białe nici.
Drugie podejście do serwetki robiłam na wałku, ale mimo, że się starałam to zdarzały się źle skręcone nici. Mam duży wałek, klocki wisiały koło siebie i jak jedną parę brałam to czasami stukałam w inną i wszystko się mieszało. Pomyślałam, że na wałku tej serwetki, tymi nićmi już nie będę robić.
Z braku innych możliwości postanowiłam zrobić sobie poduchę z trocin.Chciałam wziąć okrągłą płytę, przytakerować trochę większe koło z materiału, zostawić dziurę na wsypanie trocin, napełnić trocinam. Płytę w domu znalazłam, ale mąż niestety zabrał ze sobą taker.
Postanowiłam sobie poradzić jakoś inaczej. Wzięłam więc starą prostokatną poszewkę na poduszkę, która otwór miała po krótszym boku (worek płócienny gdzieś mi się zapodział), nasypałam trocin, ubiłam, "worek" zawiązałam. Jeszcze zapomniałam, że po napełnieni tego worka - poszewki, żeby poducha była płaska, wcisnęłam rogi materiału do środka i zaszyłam od zewnatrz byle jak nitką. Wsadziałam poduchę w kawałek starego prześcieradła, przewiązałam rogi po przekątych, potem w jeszcze jeden kawałek, jeszce raz związłam. Cały czas ubijałam trociny stukając poduchą o podłogłę i mocno ściągałam węzły. Wszystkie węzły mam pod spodem i powiem, że taka tymczosowa poducha dobrze mi się sprawdza. Poducha wyglada jak kawał dużego sera. Jak skończę serwetkę to zrobię sobie tę wersję poduchy z takerem. Cały czas też rozglądam się za jakąś pianką, ale poducha trocinowa też jest dobra jak się robi w domu i jej nie nosi.
netti - Pon 13 Sty, 2014 10:42
fajny pomysl z ta starą poduszką. musze potestować. ja robię bez skrętu pasywnych, tą nicią 10ką bodajże, wychodzi taka trochę siatka jak bandaż, mi sie podoba, ale fakt, płócienko toto nie jest ( ta pierzasta była płócienkiem takim dość gęstym). muszę tę płaską poduche opracować, machanie wałkiem mnie denerwuje
wernatka - Pon 13 Sty, 2014 11:45
Tu jest ta moja praca, którą sprułam:
Taka trochę dziurawa. To co teraz robię nie bardzo mi pasuje do wzoru jakim planowałam robić tasiemkę okalającą, ale nie chciało mi się nawijać następnych klocków.
Dwa razy mi się nić zerwała, widać sterczące końcówki, jeszcze nie schowane. W jednym miejsu jedna nitka mi spadła ze szpilki i to zadecydowało o pruciu, tzn zanim nie sprułam to nie wiedziałam co jest, ale ten uskok mnie denerwował.
Jeden zakret jest bardzo żle zrobiony, nie zwrócilam uwagi, że wnetrze jednego zakrętu jest równoczesnie wierzchołkiem zakrętu wewnętrznego.
Serwetka, którą teraz robię też nie jest idealna, ale już nie będę pruć. No i zakrętyów tym sposobem co wcześniej nie robię, bo musiałabym co chwilę zmieniać rodzaj splotów.
Nie wiem jakimi nićmi teraz robisz, ale kordonek 30x4, taki jak Muza to jest chyba ciut cieńszy od Aidy 20, tak po przeliczeniu ilości metrów w gramie mi wyszło.
netti - Pon 13 Sty, 2014 12:24
no faktycznie taki sobie efekt. moje tak na oko to sa te, zwykle do szydełkowaniaczy frywolitki: http://www.sklep.ariadna...._PSGRA_ID:1938:
|
|
|