Chwalimy się - Zaczynam przygodę z frywolitką
_ulcia - Pon 02 Mar, 2009 11:02
Dziękuję ślicznie
Jestem zła, wściekła, wszystkie robótki które do tej pory zrobiłam, robiłam źle. Wyobraźcie sobie że ja kółeczka robiłam cały czas z łóczków. To dzięki Woalce wiem że popełniałam cały czas ten sam błąd. No i od soboty siedzę i próbuję zrobić prawidłowo, udało mi się tylko raz i to nie wiem jakim cudem. Próbowałam z filmików Ani ale mi nie wychodzi. Mam pokaleczone palce od nitki i jestem zniechęcona.
ikmis - Pon 02 Mar, 2009 12:25
Ależ spokojnie
trochę już umiesz,
a może się umówisz z jakąś frywoliciarką?
myślę, że wystarczy chwila, abyś sobie uporządkowała technikę frywolitki
aczkolwiek jestem pewna, że i sama świetnie sobie poradzisz - zerknij na polecane kursiki i dasz radę
anetace - Pon 02 Mar, 2009 13:00
Cierpienie uszlachetnia i pozwala tworzyć niesamowite dzieła frywolitkowe. Powodzenia i absolutnie sie nie zrażaj z powodu błędów,bo kto ich nie popełnia? I super że Woalka ci pomaga,ona ma pedagogiczne podejście-nauczyła mnie przez telefon odróconych kółeczek-a przyznaje że nie jestem szczególnie utalentowana frywolitkowo.
Poranna - Pon 02 Mar, 2009 13:32
_ulcia, no głowę bym sobie dała uciąć, że to normalne kółeczka! dopiero po Twoim poście wróciłam do początku Twojego wątku i pooglądałam zdjęcia - no niby te "kóleczka" ciut jajowate, ale nie podpada nic a nic, że sa z łuczków, serio
psss.... a w ogole, to o co chodzi z tymi trudnościami, bo ja nie rozumiem? nie wiesz jak nić owinąć czy co? a może szkółka Skrzacika pomoże http://magbod.blox.pl/html
_ulcia - Pon 02 Mar, 2009 14:18
Kochane jesteście, dziękuję za rady. Po rozmowie z Alicją doszłyśmy do wniosku a właściwie to Alicja doszła że ja nie robię flipnięcia i wychodzą mi słupki odwrócone(chyba). Na dzień dzisiejszy to ja muszę odpocząć od czułenka. Woalka by to lepiej wytłumaczyła, może jak będzie miała chwilkę to napisze co robiłam źle. Teraz to ja się śmieję z tego w jaki sposób się męczyłam i wzdychałam do Waszych pięknych prac. Wobraźcie sobie że ja każdy łuczek przerabiałam w kółeczko, męczyłam się przy tym okrutnie bo za każdym razem musiałam wbić szydełko w odpowiednie miejsce, co nie za bardzo mi wychodziło no i wzór był zdeformowany. Poranna dziękuję za szkółke Skrzacika jak mi złość przejdzie to się spowrotem zabiorę za naukę
woalka - Pon 02 Mar, 2009 14:41
Poranna, ja to miałam w ręce i nie zauważyłam! Dopiero jak zaczęłyśmy rozmawiać...
_ulcia chce odpocząć od frywolenia, ale jestem pewna, że szybko za nim zatęskni. A co robiła źle? Sama do końca nie wiem. Z zazdrością patrzyłam jak szybko wywija czółenkiem Teraz trzebaby tylko popatrzeć na to w zwolnionym tempie i nawrócić czółenko na właściwe tory. Że robiła słupkami odwrotnymi bez flipnięcia doszłam tylko po tym jak dziwnie zaciągały jej się kółeczka i nie szło zrobić kwiatka - kółeczko obok kółeczka, bo płatki rozjeżdżały się co kilka cm. Może Wy, doświadczne frywolitki, macie pomysł co doradzić _ulci?
Jak _ulcia zatęskni za czółenkami, to jestem bardzo chętna na wspólne analizy live
woalka
skrzacik - Pon 02 Mar, 2009 15:15
| _ulcia napisał/a: | Kochane jesteście, dziękuję za rady. Po rozmowie z Alicją doszłyśmy do wniosku a właściwie to Alicja doszła że ja nie robię flipnięcia i wychodzą mi słupki odwrócone(chyba). Na dzień dzisiejszy to ja muszę odpocząć od czułenka. Woalka by to lepiej wytłumaczyła, może jak będzie miała chwilkę to napisze co robiłam źle. Teraz to ja się śmieję z tego w jaki sposób się męczyłam i wzdychałam do Waszych pięknych prac. Wobraźcie sobie że ja każdy łuczek przerabiałam w kółeczko, męczyłam się przy tym okrutnie bo za każdym razem musiałam wbić szydełko w odpowiednie miejsce, co nie za bardzo mi wychodziło no i wzór był zdeformowany. Poranna dziękuję za szkółke Skrzacika jak mi złość przejdzie to się spowrotem zabiorę za naukę |
a jakbys miala jakies watpliwosci, to pytaj. na pewno odpowiem i doradze.
wcale sie nie przejmuj tym, ze serwetke robilas troche inaczej niz powinno sie robic. wyszla bardzo dobrze. za jakis czas bedziesz na nia czule spogladac i usmiechac sie na samo wspomnienie tych meczarni.
skrzacik
_ulcia - Pon 02 Mar, 2009 15:41
Kocham was
Powoli mi już przechodzi może jutro, a mam wolny dzień zabiorę się za naukę. Woalko ja z chęcią się spotkam na pogaduszkach i wymianie doświadczeń. Jak wcześniej płakałam ze złości to teraz jak sobie przypomnę swoje poczynania z czułenkiem i szydełkiem łzy mi ciekną ciurkiem ale ze śmiechu . Winię tylko siebie bo zbyt szybko chciałam się nauczyć robić piękne ozdoby świąteczne i niezbyt uważnie czytałam szkółki frywolitkowe. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za zainteresowanie moimi skromnymi poczynaniami
_ulcia - Pon 02 Mar, 2009 15:42
Kocham was
Powoli mi już przechodzi może jutro, a mam wolny dzień zabiorę się za naukę. Woalko ja z chęcią się spotkam na pogaduszkach i wymianie doświadczeń. Jak wcześniej płakałam ze złości to teraz jak sobie przypomnę swoje poczynania z czułenkiem i szydełkiem łzy mi ciekną ciurkiem ale ze śmiechu . Winię tylko siebie bo zbyt szybko chciałam się nauczyć robić piękne ozdoby świąteczne i niezbyt uważnie czytałam szkółki frywolitkowe. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za zainteresowanie moimi skromnymi poczynaniami
_ulcia - Czw 26 Mar, 2009 13:41
Pogodziłam się z czułenkiem nauczyłam się kółeczek dzielonych.
To moja pierwsza obróżka na szyję, trochę koślawa ale idzie mi coraz lepiej. Wplotłam koraliki za bardzo nie wiedziałam jak, zrobiłam to na swój sposób no i mam pytanie jak łączy się koraliki, ja nawlekłam koraliki na 3 nitkę z czułenkiem, strasznie mi się plątały te 3 nitki i pewnie jest inne rozwiązanie tylko jakie?
woalka - Czw 26 Mar, 2009 13:47
_ulcia, jesteś wielka!!!
Jestem zachwycona Twoją obróżką!
Jak tylko czółenko stało Ci się posłuszne - stworzyłaś arcydzieło.
Naprawdę rozpływam się w zachwycie...
woalka
ewkapawe - Czw 26 Mar, 2009 19:15
Bardzo ładna
anetace - Pią 27 Mar, 2009 08:40
Super żeście sie pogodzili tzn z tym czółenkiem- a jednak chwilowe rozstania tylko pomagają. Ekstra obróżka.
buziaczek - Pią 27 Mar, 2009 09:15
śliczna obróżka jak na poczatek
Elunia - Pią 27 Mar, 2009 16:42
nieżle jak na początki
Ainer - Pią 27 Mar, 2009 19:35
Ulcia przepiękne prace ja też uczyłam sie frywolitek z internetu i wiem ile trudu mnie kosztowało aby się nauczyć czasem coś zrobię ale szydełko i druty bardziej mnie pociągają życzę dalszych pieknych prac milo mi będzie powracać do tego wątku
basiaaa - Pon 30 Mar, 2009 12:03
ulcia -Dopiero zaczęlam naukę .Zazdrościłam tym wszystkim co umieli zrobic frywolitkę. Ja też uczyłam się z internetu. Robię frywolitkę szydełkową ( nie mam czółenka )Maja pierwa nauka doprowadzala mnie do szału , ale kółeczko zrobiłam .Zrobienie kóleczka frywolitkowego zajęło mi cały dzień . Wyszło krzywe . Nie zraziłam się , robiłam dalej.Nauka trwała dwa tygodnie .Jestem uparta. Zdążyłam "zarazic "frywolitka , swoją synową.Widzę ,że też się stara coś zrobic.
Muszę sie pochwalic swoją pierwszą praca . Mimo ,że nie wyszła najlepiej to pokazuje co wyszło .Troche krzywo i nie zdarnie , ale jest moje . Ile trudu w to włożylam ,ten tylko doceni , kto się sam uczył.
Może ktoś , tak jak ja, zacznie przygode z frywolitka szydełkową . Podaje link , który ułatwi naukę.
http://middia.net/domocre...p?id_kat=2&id=4
|
|
|