To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - ciaza

zonieczka - Nie 30 Maj, 2010 19:23

Moniko trzymam kciuki za Ciebie i za Kalinkę cool
nula - Nie 30 Maj, 2010 19:50

Monika - fajnie, że jesteście jeszcze we dwie wesoło mi
Teraz to już każdy dzień do przodu się liczy !!!
Trzymajcie się dzielnie !!! - leż plackiem jeżeli trzeba i nie rusz ręką ani nogą (oddychać możesz hahahihi )
Oczywiście, próbuję Cię rozbawić - może chociaż na chwilę przestaniesz się martwić. glaszcze cmok
Czyli będzie Kalinka - suuuper !!!! cool
I pamiętaj, że wszystkie trzymamy kciuki aż nas ręce bolą love

LidkaM napisał/a:
aż sama jestem zdziwiona po tej poprzedniej ciąży, że tym razem tak bezproblemowo.

Lidka - bardzo się cieszę, że wszystko jest ok !!! wesoło mi

karmelek - Nie 30 Maj, 2010 20:39

Tak, tak!!! Trzymamy kciuki, że hej! cool

Monika czytam Twoje wypowiedzi i czuję się jakbym sama je pisała Sad
a to już 4 lata minęły...

wiesia_33 - Nie 30 Maj, 2010 22:29

woalka gratuluję kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie
Niech córcia zdrowo się chowa cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie

LidkaM - Pon 31 Maj, 2010 08:24

moniko ja w poprzedniej ciąży kiedy tylko poczułam kopniaczki, zaraz po nich następowały skurcze. Lekarze oczywiście zignorowali to, twierdzili, że wmawiam sobie skurcze, efekt był taki jaki był.
Cieszę się więc, że się nie poddajecie. Brzuch się opuścił, ale do porodu może jeszcze dużo czasu zostało. Z każdym dniem dzieciątko jest odrobinę większe i silniejsze. Będzie dobrze!!! cool Kciuki cały czas zaciśnięte.

woalka - Pon 31 Maj, 2010 09:57

monika_b, dziękujemy za całuski i odwzajemniamy Wam serdeczności.
Opuszczenia brzuszka na pewno nie można bagatelizować i warto o tym szybko porozmawiać z lekarzem prowadzącym. Ale nie ma też co panikować na zapas. Może to tylko charakterystyczna cecha Twojego organizmu na tym etapie rozmiarów dzidzi?
Naprawdę mocno trzymam kciuki za każdy Wasz kolejny dzień razem. Iga naprawdę bardzo cierpliwie czeka na forumową koleżankę - Kalinkę Smile
Gorące serdeczności!

monika_b - Pon 31 Maj, 2010 11:03

Dziękuję Wam dziewczynki za wszystkie kciuki. Ze wszystkich sil staram się wytrwać ile tylko się da. Cały czas leżę i tylko trochę kwiczę. Nie będę już raczej zawracać głowy dr tym opuszczeniem brzucha... bo co to zmieni, z powrotem się nie wypchnie he he. Jestem obstawiona lekami przeciwskurczowymi. Co jeszcze można zrobić? Jeśli zaczęłyby się bardziej intensywne skurcze (tfu tfu tfu), lub zaczęły odchodzić wody, to biorę torbę i jadę do szpitala, a na opuszczony brzuch to raczej chyba rady nie ma, zresztą ja go od początku miałam dość nisko, może taka budowa? Staram się nie zastanawiać za dużo i nie stresować, bo to tylko nasila skurcze. Co ma być to będzie... A mam jednak nadzieję, że Kalinka się nie da.

Karmelku piszesz, że przechodziłaś to samo. Ale wszystko skończyło się dobrze, mam nadzieję. Ja potrzebuję takich historii z happy endem.

Całuski dla wszystkich cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie

asia0407 - Pon 31 Maj, 2010 13:43

woalka duzo zdrowia dla Was, niech Iga rośnie zdrowo cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
monika_b napewno będzie wszystko dobrze cool cool

Grażyna - Pon 31 Maj, 2010 17:34

Woalka - gratuluje bobaska cmoknięcie

wszystkim pozostałym przyszłym mamom życzę wszystkiego naj, naj, naj..... cmoknięcie

LidkaM - Wto 01 Cze, 2010 16:31

moniko potrzebujesz historii z happy-endem? Proszę bardzo: w kwietniu urodziła moja koleżanka. Zaledwie sześć dni przed terminem. Lekarze przewidywali, że nie donosi ciąży do 35 tygodnia, od połowy ciąży miała skurcze, rozwarcia, plamienia, krwawienia i cuda na kiju. Udało się! Urodziła się zdrowa, śliczna dziewczynka.
Wam też się uda! Dzieciaczki są silne, czasem same sobie nie zdajemy sprawy z tego, jak bardzo silne. cool cool cool

karmelek - Wto 01 Cze, 2010 18:01

Tak! Wszystko dobrze się skończyło Smile mam ślicznego synka Smile
choć jak zły sen wspominam to leżenie, zaklinanie czasu "żeby jeszcze trochę wytrzymać", wyjścia z domu tylko na wizytę do lekarza itp.

Moja koleżanka leżała plackiem całą pierwszą ciążę Sad mogła wstawać tylko do WC. Więc rano mąż szykował jej jedzenie na cały dzień i herbatę w termosie. Zostawiał to wszystko przy łóżku a sam jechał do pracy. I co? terminowo urodził się zdrowy chłopczyk Smile Teraz ma już nawet dwóch Smile

jolanta59 - Śro 02 Cze, 2010 00:15

woalka,gratulacje i wszystkiego naj,najlepszego hurrraaa hurrraaa radocha radocha kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie cmok cmok
betichw - Czw 03 Cze, 2010 19:41

Gratulacje Woalka Smile masz sliczna corcie!!!! niech Wam zdrowo rosnie Smile
summer21 - Pią 04 Cze, 2010 15:05

Witam kobietki... Zanim doczekam się wizyty ulekarza, To powiem wam co się dzieje u mnie... W dniu spodziewanej miesiączki dostałam plamień a dokładnie 29.05, cykle mam tak 30 dniowe a ost. taką normalną mies. miałam 29.04.2010... I tak 01.06 zrobiłam badania na przeciwciała i antygeny, na zlecenie lekarza, hormony też już mam za sobą i wyszło ok. Ale też musiałam zrobić test bHCG i wyniósł 20.5mlU/ml. Norma dla laboratorium to poza ciążą do 0.5mlU/ml. Dwa tyg. przed oczekiwanym okresem pojawiły się bóle jajników, przyplątało się zapalenie pęcherza, wrażliwe sutki do dziś pobolewa żołądek, rano lekkie nudności, ból głowy zachcianki szczególnie na wędlinkę, intensywniej odczuwam inne zapachy, zgaga i odbijanie .W nowym roku zmienilliśmy lekarza do tej pory dostawałam leki tylko na regulację i wywołanie miesiączki. Już kończę drugą serię bromergonu a od 5 do 9 dnia mam brać clostybecyt. A że mam tylko drobne plamienia to jak tu wziąść ten clo....Zaznaczę że 11.05 miałam wiżytę i tego dnia silne plamienie i lekarz nic nie widział na USG tj pęcherzyków. Może owulację miałam w inny dzień? Zaznaczę że do tej pory były problemy nawet ze współżyciem. A teraz przy kolejnej serii leków zauważyłam zwiększone libido, co pomogło cmoknięcie i straszne mrowienie w piersiach, stały się wrażliwsze.Ale że podczas wizyty nic nie było widać dostałam skierowanie na laparoskopię. Boję się jak nie wiem, a termin tuż tuż bo juz 09.06. W laboratorium powiedziała Pani aby powtórzyć wynik HCG po kilku dniach dla sprawdzenia. Ech, staramy się o dziecko od 3 lat, ale u mnie w mieście było takie leczenie, że każdy brał pieniądze a nie mógł doradzić gdzie dalej iść. Teraz widzę poprawę ale objawy nie ustępują i tak jest teraz na przemian strach i podniecenie co mnie czeka w poniedziałek...
monika_b - Pią 04 Cze, 2010 16:07

summer21, objawy wyglądają mi na ciążę czego Ci z serducha całego życzę. Jeśli HCG w ciągu 48 godzin wzrośnie min 66% to duża szansa, że to nic innego jak dzidziuś sobie rośnie. Jeśli miałaś plamienie w terminie miesiączki to dobrze byłoby sprawdzić jednocześnie poziom progesteronu, bo takie plamienia mogą świadczyć o tym, że jajniki za mało go produkują. Jeśli rzeczywiście poziom byłby niski to szybciutko do lekarza bo jeśli to ciąża to potrzebna będzie suplementacja luteiną, duphastonem. Piszę to bo u mnie było podobnie i myślę, że gdyby właśnie nie progesteron to nie dotrwałabym do momentu w którym jestem.
Jeśli masz problemy z prolaktyną, a piszesz o bromergonie więc domyślam się, że tak, to cykle nie są zbyt regularne i bardzo prawdopodobne, że owulacja się przesunęła. W każdym razie, trzymam kciuki z całej siły.

betichw - Pią 04 Cze, 2010 20:20

summer21 rowniez trzymam kciuki za ciebie z calych sil Smile koniecznie daj znac w poniedzialek!!!!!
summer21 - Pią 04 Cze, 2010 21:20

Dzięki za wsparcie, na pewno dam znać. Pójdę może już jutro bo 48 godz minęło a i przy okazji zbadam jeszcze progesteron i jak coś od razu umawiam się na pilną wizytę u lekarza... Podejrzewam że będę musiała i tak przesunąć laparoskopię... Pozdrawiam... cmoknięcie
Trusia - Sob 05 Cze, 2010 07:02

A czy ja już Wam mówiłam? W końcu udało się i będziemy mieć drugie dziecko!
wesoło mi wesoło mi wesoło mi

LidkaM - Sob 05 Cze, 2010 07:34

summer21 kciuki zaciśnięte za wzrost bHCG! cool cool cool
Pisz tu szybko, jak tylko otrzymasz wyniki.

Trusia gratulacje!!!

summer21 - Sob 05 Cze, 2010 09:10

Trusia gratuluję. Znów będziesz dotykać tych malutkich rączek... Dzieciaczki są takie słodkie...
Dziś byłam na badaniach. Pielęgniarka od razu mnie poznała:) Czekam na wyniki do poniedziałku...
Miłego weekendu!!! bye bye

monika_b - Sob 05 Cze, 2010 10:18

Trusia, gratulacje kwiatek dla ciebie
summer21, to chyba będzie najdłuższy weekend w Twoim życiu, ale musisz wierzyć, że się udało i betka będzie pięknie przyrastać. Ale zawsze możesz jeszcze zrobić test ciążowy (sikacza) i będziesz wiedzieć już dziś.

woalka - Sob 05 Cze, 2010 13:07

summer21, kciuki zaciśnięte z całej siły!
Trusia, Tobie można już tylko gratulować i zyczyć bezproblemowego oczekiwania na maleństwo Smile

summer21 - Sob 05 Cze, 2010 18:03

A jednak zajrzałam jeszcze...:)Jeśli chodzi o test z apteki to nie jestem pewna, a wzięłam podobno bardzo czuły-czy to była kreska czy nie??? okaże się w poniedziałek. Wiem że w moczu można mieć zbyt mało hcg (jeśli to wczesna ciąża)dlatego najpewniejszy jest z krwi. Czekam.... cmoknięcie
asia0407 - Sob 05 Cze, 2010 18:25

Trusia gratuluje, trzymaj się cieplutko i dbaj o siebie i dzidzie kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie
summer21 napewno będzie dobrze, trzymam kciuki bye bye bye bye bye bye

monika_b - Sob 05 Cze, 2010 19:14

summer21, u mnie druga kreska na teście była bardzo bladziutka, też się zastanawiałam, czy to kreska czy cień kreski. Ale hcg następnego dnia było już całkiem ładne.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group