Maranciaki - zdolni i twórczy
Forum u Maranty - miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH

Krakowianka - Pią 17 Lut, 2006 16:29
Temat postu: CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
JAKIE SA CENY SUKIENIEK BLUZEK SERWETEK ROBIONYCH NA SZYDEŁKU?? MAM PROBLEM BO PARE OSÓB PROSIŁO MNIE O ZROBIENIE TAKICH RZECZY ZA PIENIADZE I NIE MAM POJECIA ILE MOGE ZA TAKIE ''CUS'' POWIEDZIEC ooooo
Gość - Pią 17 Lut, 2006 17:02

hmm
Gość - Pią 17 Lut, 2006 18:09

puknąć się pomyśl co piszesz Exclamation a moze na forum sprzedawac będziesz? hehehehehe puknąć się
lucille - Pią 17 Lut, 2006 20:27

Zerknij na stronę Weroniki (adres jest w jej profilu)
Grażyna - Pią 17 Lut, 2006 21:35

Za sama robociznę 50-100zł.

A ty gosciu nie żartuj sobie z forum

Gość - Pią 17 Lut, 2006 21:52

puknąć się To Weronika za tę cenę ma gotowe Exclamation i do tego daje swój materiał
oj Grażynko daj dobry przykład nowicjuszom

Grażyna - Pią 17 Lut, 2006 22:08

hmm Bo ja wiem... oooo nieee Ja widzę, że Weronika ma grubo wyższe, bo zna swoja cene, cene cięzkiej pracy. A nowicjusz nie znaczy zły rzemieślnik. Cena, która podałam nie jest wygórowana, bo wykonanie sweterka to kilka dniowek. Ciekawe, czy ty gosciu podjąłbyś/podjełabyś się takiej mizernie opłacanej pracy.... puknąć się
pan_thera - Pią 17 Lut, 2006 22:18

Rzadko się odzywam, raczej podglądam to forum, ale do rzeczy: )))

Wydaje mi się, że ceny są stosowne do pracy włozonej w wykonanie tych cudów...
w końcu taką ma przewagę ręczna robota nad masówką.
Nie zdarzylo mi sie jeszcze nigdy sprzedawac swoich wyrobów, ale wiem że takie rzeczy zwracają uwagę,, wysołują czasem podziw, więc jako kupujący byłabym w stanie dać właśnie tyle pieniędzy.

Ehh, nie wiem czy wyraziłam to wszystko ładnie i składnie...
Pozdrawiam:)

Gość - Pią 17 Lut, 2006 22:23

żle zrozumiałaś Grazynko , praca jest lekka , przyjemna i nie ważne ile kosztuje
problem w tym , że z forum zrobicie Allegro i to za darmo



Pozdrawiam

Grażyna - Pią 17 Lut, 2006 22:48

Nie rozumiem hmm Tutaj nikt nie sprzedaje. Dziewczyna zaytała tylko ile moze wziąc za swoją pracę.
Pani Mama - Pią 17 Lut, 2006 23:30

ja za sukienkę która jest na linku wzięłam 650 zlotych z wlóczką .nie dziwie sie że sie dziewczyna pyta bo ja też kiedyś nie wiedziałam ile wziąc a trzeba swoją pracę cenić no nie?
Krakowianka - Sob 18 Lut, 2006 09:37

Dziękuje wam za obrone i za dobre rady, szydełkowanie to moj sposób na wypoczynek i relaks.Pracuje mam dom i 4 dzieci w wieku szkolnym wiec czasu na robótki same rozumiecie nie zostaje mi wiele oooo nieee siedze nocami bo wiecie jak to wciaga.Cieszę sie z każdej rzeczy która mi wyjdzie. zrobilam pare jak tylko bede miec mozliwosc to pokaze.
paullina - Pon 20 Lut, 2006 11:51
Temat postu: CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
Też mam teraz zamówienie na dwie chusty - dość duże i dylemat za ile?
Bardzo ciężko jest mi ustalić cenę ( tymbardziej, że jest to jedno z moich pierwszych zamówień), przy tym dobre znajome _ ale czy to ma jakieś znaczenie? i tak w kółko.

Pani Mama - Pon 20 Lut, 2006 13:19

jak welna wyniesie gdzieś ok 30 zlotych to możesz powiedzieć ok 150 lub 160 bo corka widziala w sklepie cos kolo 200 zlotych
Pani Mama - Pon 20 Lut, 2006 13:20

a to że znajome to jak chcą tanio to niech same sobie zrobią bye bye
Grażyna - Pon 20 Lut, 2006 14:53

Ja mam zamowienie na koszyczki (takie

i tez mam dylemat, bo nie wiem jak robocizne łącznie z nitką wycenic. Myslę o 15 zł. a wy jak sądzicie?

paullina - Pon 20 Lut, 2006 15:06
Temat postu: CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
15 to chyba co najmniej za robociznę, bo za całość to stanowczo za mało.
Elizabet - Pon 20 Lut, 2006 16:04

Grażynko śliczne te koszyczki Exclamation jak po 15 to ja poproszę 2 piękne są Exclamation
Krakowianka - Pon 20 Lut, 2006 16:31

bialy koszyczek jest poprostu cudowny! bajka Grazynko czy moglabym dostac schemat?przeslij mi na maila ten schemacik pliis Smile gabilipien@poczta.onet.pl lub daj zdjecie schematu na forum uwazam ze 15 zl to troche malo za tak piekna prace skad Wy macie tak tanie nici? ja za 100g wmojej pasmanteri place od 15-18zl?
Pani Mama - Pon 20 Lut, 2006 16:50

15 to za same nici a do tego dolicz swoją prace nie wolno
ksanty - Pon 20 Lut, 2006 19:31

Grażynko za ten pierwszy razem z materiałem biorę 50 zł.
serwetka od 30
bieżniki od 60

co do ubrań to ceny ustalane są indywidualnie

Wiesia - Pon 20 Lut, 2006 19:46

Grażynko, koszyczki cudowne, gdzie można zdobyć schemat? uklon
Elunia - Pon 20 Lut, 2006 21:56

Grażynko ten biały duży już zrobiłam jest pracochłonny robiłam go 4 wieczory.15 to chyba za mało.Mały z Sabriny robi się szybko ok.2 h,to już prędzej może za takącenę .Grażynko jak zrobisz ten mały to napisz czy efekt końcowy cię zadowala.Moim zdaniem jest za płytki a góra się marszczy.
Alegrias - Wto 21 Lut, 2006 10:00

Grażynko, uważam, że 15 zł. to stanowczo za mało za taką pracę. Ja jestem niewprawiona w szydełkowaniu i ten mały koszyczek z Sabriny zajął mi dwa całe wieczory z kawałkiem nocki, ale nawet jakby go dziergać szybciej, to uważam, że robocizna z nitką jest warta minimum 30 zł... Co do dużego koszyczka jest piękny i na pewno powinien być droższy, a jeśli posiadasz wzorek, to poproszę na małpkę anko-art@o2.pl, dziękuję cmoknięcie

Elunia, robiłam koszyczek z Sabriny i również uważam, że był zbyt płytki, ale w zasadzie można go troszkę wydłużyć, dorabiając kilka rządków przed rozpoczęciem "falbanki", czyli jak ja to nazywam, rozszerzeniem koszyczka... chyba spróbuję przy następnym, bo ten co wydziergałam już sobie poszedł do nowego właściciela Wink

kuela - Wto 21 Lut, 2006 10:24

Juz wiele razy nurtował nas temat jak wycenic swoją pracę.
Pewna miła koleżanka z innego forum poradziła nam tak - 5-8 zł za godzinę plus nici. Można wziąśc pod uwagę trudnosc wykonania pracy. Jednak cenowa fantazja należy zawsze do producenta Wink

I proszę tak wygląda kalkulacja bye bye

Grażyna - Wto 21 Lut, 2006 14:51

Ja wam powiem tak - ludzie na pracy szydełkowej sie nie znają. Chcieliby miec (kupic), ale mało płacić. Kolezanki z pracy chciały koszyczki. Zrobilam 6 wzorów, mniej wiecej w podobnej wielkosci. Dzisiaj te koszyki zanioslam do pracy (narazie bez tego bialego, którego ilustrację tutaj umiesciłam, bo jeszcze schnie) i zbierałam zamówienia, bo nie bede w ciemno robić. Sądziłam, że ten własnie z zielonym obramowaniem będzie miał popyt. Zrobilam jeszcze podobny, ale z siatki u góry (troszke zmodernizowalam w odcieniach brązu). Podałam cene 15 zł. Kolezanki wzdychały, cmokały,ale zamawiały najtańszy- takiego jednego malucha, którego zrobiłam na próbę, a w ostatecznosci dodałam do kolekcji i wyceniłam na 10 zł. To ten na obrazku z prawej strony


Zdziwiłam się bardzo, bo ten koszyczek ma średnicę 9,5cm, wysokosć 4 cm, a z uchem ok. 15.
Okazało się, ze chętnie kupiłyby kurki, kurczaczki. Zawiedzione były, że nic takiego ze soba nie przynioslam. Ale jak powiedziałam, ze kosztowałaby tez od 5-10 złoty, bo to dziubanina mała, ale pracochlonna i zapytałam czy mi tyle za nie dadzą, to odparły, że nie.

Ksanty - jakiej średnicy robisz serwetki do koszyczka?

ksanty - Wto 21 Lut, 2006 15:21

Grażynko zależy od danego zamówienia.
Kurki mi schodzą za 8 zł.

Teraz mam zamówienie na firankę 115*80 cm. i zastanawiam się na ile ją wycenić

Ja mam na tyle dobrze, że mam kilka kontaktów w Niemczech a tam prace ręczne są bardzo cenione.

paullina - Wto 21 Lut, 2006 15:34
Temat postu: CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
No właśnie masz jedno to chcą drugie, a potem i tak nie kupią.

Chyba wolimy sprzedać pare rzeczy taniej (robiąc wbrew sobie i swojej pracy) i zarobić, niż czekać aż sprzedamy jedną drożej i zarobimy mniej więcej tyle samo.

ksanty - Wto 21 Lut, 2006 15:42

ja nie robię nic na zapas....chyba że mi wpadnie w oko, zakocham się i nie bedę mogła spac dopóki nie zrobię....

jeżeli chodzi o rzeczy na sprzedaż to tylko pod konkretne zamówienie, oczywiście nieraz robię prototypy ale zazwyczaj później też idą gdzieś do ludzi

Grażyna - Wto 21 Lut, 2006 16:01

Ksanty - fajnie masz, bo tam rzeczywiscie wola ręczna robotę od masowej produkcji.

Ostatnio moja sasiadka miała taka sytuację. Spotkała sie na rynku z dwiema znajomymi, a jedna z nich chciala zamowic bluzke na szydełku. Sasiadka powiedziala, ze owszem zrobi ale za 100zł . Wtedy ta druga mówi, że to sie nie opłaca, bo na rynku widziała podobne bluzki za 20 zł. Gdy ta zamawiajaca to usłyszała, to zaraz zrezygnowała. Wiec, moja sąsiadka zapytała gdzie konkretnie są te bluzki. Następnie poszła do tego stoiska, a tam rzeczywiście były bluzki, nie za 20 zł lecz za 50, zrobione zwyklą siatka, z grubej, sztywnej nici typu koral, barwy sraczkowatej. Koszmar. Ekspedientka miala także na sobie taka bluzke, a pod nia top czarny. Bluzka wolała chociaz o żelazko, bo łańcuszki sie wywijały sie w rózne strony. Mnie juz słów brak.

mordka - Wto 21 Lut, 2006 16:31

To ja dla porownania podam taki przykład;
takie bikini - góra i dół (majtki) wezmę 80 - 100 zł (nici wliczone w cene sa już) takie cos mam zamowione tylko teraz nici szukam - aha kolorystyka taka jak na zdjeciu.

ksanty - Wto 21 Lut, 2006 16:34

wyceniłam firankę na 150 + materiał
barbara 1 - Wto 21 Lut, 2006 16:37

Ja to juz nawet nie chce sie wkurzać.Na Allegro robia konkurencje kobitką z koniakowa w stringach.Wielce pisza stringi koniakowskie(a daleko im do koniakowa,nitka najtańsza,po pare szt.kwiatków)i życza sobie od 5 do 20 zł.Te za 20 zł.ujda jeszcze w tłoku.To one paskudzą cene i swoim wyrobem.Nie patrzą na jakość tylko na ilość.A te głupie ludziska kupują takie barachło,co po jednym praniu majtek będa szukać w pralce,bo wszystko sie rozleci.Inne za to kobiety które wystawiają owe stringi z bardzo dobrej nitki,w dodatku swojego pomysłu(nie jakas masówka,co bedzie cała polska chodzic,jak zdążą pochodzic)chca juz dużo więcej i tu maja rację.To poprostu nie kupują.To samo jest ze serwetami,obrusami itd.nie liczy sie jakość,tylko cena.Ksanty ma racje,na zachodzie(Niemcy)doceniaja taką prace robótek recznych.Lub tak jak ma Weronika,swoje klijentki i płaca tak jak ona sobie rzyczy,i myslę,że to jeszcze jest za tanio.Bo to jest rzecz niepowtarzalna,a nie jakaś masówka.
barbara 1 - Wto 21 Lut, 2006 16:40

Monika i to jest dobra cena cool
Ksanty myslę,że wezmiesz za mało nie wolno firanka jest jednak pracochłonna i musisz przy niej posiedzieć

Krakowianka - Wto 21 Lut, 2006 16:52

Ksanty gdzie mozna zobaczyc ta firanke bo jakos nie widze przykro mi Grazynko bardzo dziekuje za schemat koszyczka zaraz sie biore do roboty:) cool kwiatek dla ciebie jezeli nie zapłacą Ci tyle ile chcesz za koszyczek to poradz im zeby zrobily sobie same zobaczymy co powiedzą
ps wlasnie ucze pierwszych krokow w szydełkowaniu moją siostrzenicę postanowiła się nauczyć się podczas ferii zobaczyła wszystkie Wasze prace w Internecie i tez tak chce umieć

ikmis - Wto 21 Lut, 2006 18:47

witam,
ścięło mnie z nóg, jak zobaczyłam ceny na allegro = szydełkowy lambrekin za 5 zł,
http://www.allegro.pl/ite...szydelkowy.html dla porównania ta sama osoba wystawia frywolitkową serwetkę za... 6 zł, podczas, gdy inna osoba wystawia serwetkę frywolitkową o średnicy 25 cm za 250 zł... nie wiem

Madzia - Wto 21 Lut, 2006 18:57

Mi też kiedyś taka "życzliwa" osoba popsuła szyki, tak jak sąsiadce Grażynki i nie zdobyłam zamówienia na czapeczkę. wściekły
Dobrze, że rozmawiacie na ten temat, ja będę miała zamówienia na serwety, ale to od koleżanek i wciąż nie wiem. Chyba koleżanki trzeba potraktować ulgowo?
hmmm
A te koleżanki Grażynki, naprawdę wkurzające.

Alegrias - Wto 21 Lut, 2006 19:06

Grażynko, serdecznie dziękuję za schemat dużego koszyczka cmoknięcie dotarł i jest śliczniusi. Jeszcze o tego maluszka, co go pokazałaś też chętnie się uśmiechnę kwiatek dla ciebie Bardzo, bardzo dziękuję!
barbara 1 - Wto 21 Lut, 2006 19:14

Ja pierniczę 160 cm.długa i za 5 zeta puknąć się ta osoba chyba jakaś nie normalna.Ile trzeba zużyc nici,nie mówiąc jeszce o czasie.Gdyby kązdy zaczął się cenic to i kwoty za rękodzieło były by też inne na allegro i ludzie by się przyzwyczaili.A tak to maja takich tanich wariatów
mordka - Wto 21 Lut, 2006 19:29

Dziewczyny Ci co wystawiaja na allegro tak tanio poprostu nie znaja sie na tym i moge sie zalozyc ze tego nie robili tylko znalezli u babci na strychu i sprzedaja zeby tylko sie pozbyc i zarobic pare groszy serio, juz to kiedys wyczailam jak gosc sprzedawal za darmoche haftowane obrazy haftem plaskim i to ogromne w ramie o ile dobrze pamietam to za 30 zł, wedlug mnie sama rama byla drozsza.
A ja chyba w koncu zdecyduje i wezme od dziewczyny 100 zł za bikini - poniewaz nici musze zamowic i za wysylke jeszcze z tego zaplacic stad taka cena (mialo byc mniej tak 80 ale tez musze miec kase zeby dokupic i szydelek i niteczek na nmowe wyroby).

Pani Mama - Wto 21 Lut, 2006 19:56

ja jak mam robić komuś i kręci nosem że za drogo to robię wtedy coś sobie i moim córkom a wtedy niech żałuje ta osoba jak widzi na mnie te cuda i musimy się trzymać cen a jak komuś za drogo to niech robi sobie sam
kuela - Wto 21 Lut, 2006 20:03

Popieram zachowanie Pani Mamy i tak trzymac Smile
ksanty - Wto 21 Lut, 2006 21:35

Krakowianka napisał/a:
Ksanty gdzie mozna zobaczyc ta firanke bo jakos nie widze przykro mi Grazynko bardzo dziekuje za schemat koszyczka zaraz sie biore do roboty:) cool kwiatek dla ciebie jezeli nie zapłacą Ci tyle ile chcesz za koszyczek to poradz im zeby zrobily sobie same zobaczymy co powiedzą
ps wlasnie ucze pierwszych krokow w szydełkowaniu moją siostrzenicę postanowiła się nauczyć się podczas ferii zobaczyła wszystkie Wasze prace w Internecie i tez tak chce umieć



w tym poście o niej piszę
http://maranta.livenet.pl...php?p=8597#8597

ksanty - Wto 21 Lut, 2006 21:39

barbara 1 napisał/a:
Monika i to jest dobra cena cool
Ksanty myslę,że wezmiesz za mało nie wolno firanka jest jednak pracochłonna i musisz przy niej posiedzieć


wiem, że biorę mało ale nieraz ceny trzeba dostosować do osoby zamawiającej

to akurat jest moja serdeczna przyjaciółka, jeszcze z podstawówki i nie mam serca więcej wziąść
normalnie poszłoby to dużo drożej

Gość - Wto 21 Lut, 2006 22:01

W zeszłym roku na allegro ten biały koszyczek był za 30 zł.Ksanty skąd ty masz takie bogate klientki,ja też tak chcę
eap - Wto 21 Lut, 2006 22:02

Ten gość toja wylogowało mnie
alienor - Wto 21 Lut, 2006 22:03

Witam ! Jestem calkiem nowa na forum . Kilka lat nie zajmowalam sie robotkami , ale na szczescie zapal powrocil Smile Wasze albumy mnie powalily . rewelacja. Chcialabym zwrocic sie do pani Grazyny . Koszyki ktorych temat pani poruszyla sa przepiekne . Kiedys calkiem niezle mi szlo odgapianie wzoru , ale lata zastoju zrobily swoje. kochana pani Grazyno czy moge prosic o schematy na meila .< 3majsie@gmail.com >bede dozgonnie wdzieczna. Pozdrawiam wszystkie milosniczki dziergania Smile
ksanty - Wto 21 Lut, 2006 22:38

Anonymous napisał/a:
W zeszłym roku na allegro ten biały koszyczek był za 30 zł.Ksanty skąd ty masz takie bogate klientki,ja też tak chcę


nieraz się trafią Smile
a nieraz chciałyby za grosze

Gość - Sro 22 Lut, 2006 19:47

Pani grażynko ja też bardzo proszę o schemat takiego koszyczka , zawsze koszyczki robiłam za wzorów serwetki poprawiając trochę górę
Marlos@buziaczek.pl
Bardzo proszę

Jolka - Sro 22 Lut, 2006 20:23

Ten gośc to ja Jolka wylogowało mnie placzek
rzenia - Sro 22 Lut, 2006 21:03

Robie dużo na drutach szydełkiem- sprzedaje mało a właściwie trzy serwetki jedną za 21 żł -35 cm
drugą za 27zł-45 cm
trzecią za 47zł 61 cm
dodam, że wzór był gęsty, kordonek też mój, zrobiłam bo bardzo mnie koleżanki w pracy prosiły i nie mogłam odmówić a nie chciałam wyjść na nieużytą.
Teraz też słyszę zrób mi ( ale za darmo Laughing ) i dobrze jak usłyszę ja ci nici kupie-i wtedy odpowiadam jak chcesz to cię nauczę ( chętnych brak)
To prawda wszystko im się bardzo podoba, chwalą ale najbardziej mi się podoba stwierdzenie "kiedy ty to wszystko robisz" a jeszcze bardziej "ty to masz na wszystko czas"(mieszkamy sami mąż cały czas w trasie, syn trochę pomoże i mam piękny duuuży ogród )

Krakowianka - Sro 22 Lut, 2006 21:19

Rzenia ja słysze to samo od swoich znajomych którzy podziwiają moje prace i cały czas proszą abym zrobiła coś dla nich za kase narazie zrobiłam dla koleżanek siosttry 2 sweterki szydełkowe bo nie dawałay mi spokoju.Wiekszosc robótek to były jednak prezenciki.Teraz mam pare osób które chcą serwetki do koszyczków i znowu problem z ceną a czasu brak przykro mi też mam duzy dom ogrod i zwierzaków i chodze do pracy ale wieczorami szydełkuje
rzenia - Sro 22 Lut, 2006 21:34

Widocznie krakowianki takmają,( mieszkam 20 km od krakowa) wesoło mi
Krakowianka - Czw 23 Lut, 2006 09:29

ha!ha! widocznie tak . kwiatek dla ciebie
Grażyna - Czw 23 Lut, 2006 09:40

Nie tylko krakowianki. Bełchatowianki rownież.

Niewiele zebrałam zamowien na koszyczki - tylko 15 i to na te najmniejsze za 10zł. Teraz myslę o serwetkach na koszyczki. Moze te pójdą. Nie wiem tylko jaka srednice musi miec taka standardowa serwetka? Czy ludzie lubia tylko białe czy tez kolorowe (np. białe z kolorowym wykończeniem). Doradźcie coś dziewczyny. Moze juz robiłyście.

Pani Mama - Czw 23 Lut, 2006 11:04

słuchajcie,róbcie spokojnie a ja jutro zobacze w sklepie ile kosztują serwetki ,bo ktoś wstawia i wam jutro wieczorkiem dam znać dobrze?
paullina - Czw 23 Lut, 2006 11:37
Temat postu: CENY WYROBÓW
Grażynko, ja osobiście wolałabym takie bardziej wiosenne
jasna zieleń, żółty nawet pomarańcz, myśle,że takie kolory całkiem nieżle by się prezentowały w wielkanocnym koszyczku.
Np.w tamtym roku zrobiłam sobie na wiosnę zazdroskę do kuchni ( w gąski) właśnie w jasno zielonym kolorze- wygląda ekstra.
W lato wieszam inną pofarbowaną na pomarańcz.
Okna wyglądają bardzo oryginalnie a w koszyczkach np. te kolory myślę,że też by się sprawdziły.

Krakowianka - Czw 23 Lut, 2006 12:12

Grazynko u mnie bardziej na święta "chodzą" serwetki czysto biale śr. ok.30-35cm. takie by po wlozeniu do koszyczka ozdobne brzegi ladnie mozna wylożyć.
Elżbieta P. - Czw 23 Lut, 2006 14:34

Grażynko, kolor serwetek do koszyczka jest najczęściej biały, właściwie nie widziałam innych, a średnica może być różna, tak jak wielkość koszyczków, które są i okrągłe i owalne, najlepiej zmierz swój koszyczek wielkanocny i dopasuj do niego serwetkę, będziesz miała orientację jaka średnica do niego pasuje, potem możesz zrobić parę w wielkościach różniących się np. ok. 3-5 cm Very Happy
Madzia - Czw 23 Lut, 2006 19:01

Mi się wydaje, że wszyscy mają bielutkie. Ja tylko ozdabiam koszyczek barwinkiem i kwiatkami , ale serwetka tylko biała.
A może po Wielkanocy zaprezentujemy swoje koszyczki?

eap - Czw 23 Lut, 2006 22:52

Możesz zrobic kilka owalnych.Też je biorą do koszyczków.
Krakowianka - Pią 24 Lut, 2006 19:22

Grażynka strasznie duży ten biały koszyczek wychodzi.Czy Tobie też tak wyszedł??Pozdrawiam
Grażyna - Sob 25 Lut, 2006 13:19

Tak, pierwszy olbrzym, a potem zmodernicowałam wzór dna tak aby powstało 136 oczek, a na tych oczkach tworzę tylko 8 listków i jest ok.
Krakowianka - Sob 25 Lut, 2006 16:52

Grażynko właśnie kończe tego olbrzyma zostało mi jeszcze 1 ucho do zrobienia jak usztuwnię to się nim pochwalę bye bye
Trusia - Sob 27 Maj, 2006 20:13

Dzisiaj w sklepie (spożywka+kosmetyki/chemia+poduszki-taki dziwny sklep) zobaczyłam rzecz STRASZNĄ... Poduszka lniana 40x40 cm z naszytym kwadratem szydełkowym tej samej wielkości, w miarę gęstym o ładnym koronkowo-serwetkowym wzorze. Wiecie, ile kosztowała? 12,80!!!

No szok normalnie. Praca warta co najmniej 50 zł - bo i len ładny, i motyw szydełkowy pracochłonny (zrobiony z czegoś jak Snehurka, może ciut grubszego)... Okropność! I jak się tu cenić?

moslamawe - Nie 28 Maj, 2006 05:59

Grazynko czy ja też mogę prosic o schemat tego koszyczka białego
Pani Mama - Wto 30 Maj, 2006 13:18

i jak tu ma sie opłacac robić kupiłam te bluzeczke na targu za 25 złotych

http://www.fotosik.pl/pok...6564c7eb6b.html

http://www.fotosik.pl/pok...14bfb9af55.html

Grażyna - Wto 30 Maj, 2006 14:40

Aniu, to niesamowite. Trudno wymagac żeby nam dobrze płacili za usługe , jak inni sie tak nisko cenia. a moze to jest rzecz uzywana?
Hala72 - Sro 31 Maj, 2006 16:50

wściekły wściekły wściekły
ta nasza ręczna praca nic nie jest szanowana!!!!!
:boks:

Madzia - Sro 31 Maj, 2006 17:26

Jejka, taka śliczna bluzeczka..... wściekły
Tzn cieszę że Ania ją sobie kupiła ale.......... wściekły

Magus - Sob 03 Cze, 2006 23:51

Ja kiedyś zrobiłam koleżance firankę za friko i to było ostatni raz kiedy popełniłam ten błąd Sad
w tym roku zrobiłam bikini z kapeluszem wziełam za to 100,- tylko dlatego że to bardzo dobra koleżanka i poraz pierwszy robiłam kapelusz, a niedawno wystawiałam na allegro top za 50,- i nie było chętnych za to sprzedałam go gdzieindziej , po kilku dniach zjawiła sie u mnie w sklepie pani i spytała czy nie mam coś podobnego do tego topu (nie ona kupiła - oglądających było bardzo dużo oczywiście cena skutecznie odstraszała) bo chciała dla córki na prezent ale tak naprawde to jeszcze nie wie sama na pytanie jaki rozmiar i co właściwie chce - nie umiała odpowiedzieć i była zdziwiona kiedy dowiedziała się że nie robi się tego w 1 dzień (
Jeszcze dodam do licytacji na allegro każdy kto tam chodzi wie że jak coś wystawia się za złotówkę to jest to prawie zawsze tylko wabik na klijęta a nie dopuszcza się do sprzedania za taką cenę.
Kolega podpowiedział mi żeby zamiast na allegro sporóbować na e-bay wtedy można podobno wejść właśnie na niemiecki rynek , no cóz nic mi nie pozostało tylko skończyć bikini i tam wystawić (a może już ktoś ma jakieś doświadczenie tam i miże mi coś podpowiedzieć)Niestety ja nie mam żednych na tamtym rynku kontaktów.
kwiatek dla ciebie
I niestety to prawda że nasza praca zupełnie nie jest szanowana kiedyś takiej panience która zrobiła duże oczy ile chce za stanik od bikini (dośc pracochłonny)powiedziałam że zajeło mi to 2 dni i czy ona za 2 dni pracy chciała by zarobić 10,-

Trusia - Nie 04 Cze, 2006 09:51

Otóż właśnie - ja od dobrych koeżanek za topy wzięłam po 50-60 zł (no, troszkę żałuję jak popatrzyłam na cenniki inne niż allegro), a od jednej dostałam wózek dla Olgi Wink To był dobry interes - znaczy jest nadal, bo top jeszcze w robocie. Nie przypuszczałam, że robota z Arii tak mi się spodoba Smile
Hala72 - Wto 06 Cze, 2006 11:22

za top 50-60zł to naprawdę dobra cena
to ja chyba za mało policzyłam za swój, bo tylko 25zł
był robiony dla córki rozmiar S,niestety zbyt szybko stała się kobietą i raptem była w nim kilka razy

Madzia - Wto 06 Cze, 2006 16:49

Pewnie że za mało, zwłaszcza za te perfekcyjne miseczki.
barbara 1 - Sro 07 Cze, 2006 07:45

Hala śliczny topik,perfekcyjne miseczki cool A cena wyjatkowo za mała.To ja jak wystawiałam stringi na allegro ,to własnie za taką cenę 25zł.
Hala72 - Sro 07 Cze, 2006 15:43

Embarassed dziękuję za fachową ocenę kwiatek dla ciebie
też ją wystawiałam na alegro i to dwa razy, najpierw za 29zł, potem za 19zł i nie było chętnych i w końcu koleżanka kupiła idę na imprezę

Grażyna - Sro 07 Cze, 2006 20:47

19 zł to przesada. Zero zysku?
Magus - Sro 07 Cze, 2006 23:02

dziś wystawiłam na e-bay na cały świat staniczki , zobaczymy jaki będzie efekt
Magus - Sro 07 Cze, 2006 23:03

i jeszcze taki
Hala72 - Czw 08 Cze, 2006 14:02

bardzo podoba mi się ten niebieski cool
czy można prosic schemacik na maila?zrobię córce
a jak się sprzedaje na e bay?
i za ile sprzedajesz?
ale jestem ciekawa przepraszam kwiatek dla ciebie

Gonia - Czw 08 Cze, 2006 15:05

dziewczyny ile powinnam wziac za sukienke za sama robote (sukienka ma byc z krótkim rekawkiem i równa z kolanami zaznaczam ze na wysoka kobiete)Robiłam troche ciuszków na zamówienia ale chyba za mało sie ceniłam .Teraz mysle ze za bluzke z długim rekawem to trzeba wziac 50 zł za sama robocizne .Ale za sukienke ,czy ja wiem może ze 150 chociaz i to powiedziałabym ze za mało .Patrzac na to z innej strony ze tarzba to robic jakis miesiac to za mało jak na wypłate miesieczna.
Mamutka - Czw 08 Cze, 2006 17:32

Jak zrobiłam sukienkę na zamówienie ( tę różową z mojej strony) to też nie wiedziałam na ile ją wycenić. Fakt robiłam ją około miesiąca i to ciągle siedząc w tej robótce. Wzięłam za nią 160 zł, bo wydawało mi się, że nie była skomplikowana, tylko chodziło o czas samego dłubania. Z kolei ten mój biały gorset - wystawiłam go na allegro na licytację od 40 zł i poszedł za 104 zł. Porównania nie widzę żadnego. Ale jak bym tę sukienkę wystawiła na licytację allegro , powiedzmy już od 120 zł to jestem pewna że nikt by nie kupił bo za "drogo" ( widzę jak sukienki szydełkowe idą na allegro).
Grażyna - Czw 08 Cze, 2006 17:33

Ja biore 50zł za bluzke z grubszej nitki np. Kalinki i 100zł za bluzke z cieńkiej nitki np, Kaji. w takim razie za sukienke wzięłabym najmniej 150zł.
Gonia - Pią 09 Cze, 2006 08:56

dzieki za radę przynajmniej teraz bedę wiedziała czego sie trzymać
Gonia - Pią 09 Cze, 2006 09:04

Mamutka ta sukienka rózowa jest przepiekna i stanowczo za mało za nia wziełas .Z jakiej włóczki ja robiłaś.Bo właściwie nie wiem co byłoby dobre na sukienke aby nie było za cienkie
Mamutka - Pią 09 Cze, 2006 11:11

Gonia, z wycenianiem to ja mam ten problem, że zawsze wydaje mi się, że to za dużo. Ale już zaczynam inaczej myśleć.

Tę sukienkę robiłam z " eldorado", to są nici trochę grubsze od "maxi" - mnie się z nich dziergało bardzo dobrze, pięknie wychodził wzór. na całość wyszło mi coś ponad 300 gramów. Z tym że , miseczki i spódnica robione były podwójną nitką ( pod biustem pojedynczą ).

Pani Mama - Pią 09 Cze, 2006 11:52

tęsukienke robilam z maxi i szydelkiem o ile dobrze pamiętam 1,25 i wzięłam 650 złotych

http://www.fotosik.pl/pok...4acoyz1jw6.html

Mamutka - Pią 09 Cze, 2006 12:23

No właśnie, bardzo pracochłonna ale za to jaki efekt. Piękna. I cena adekwatna do pracy.
Powiedz, jeżeli to możliwe, czy klientka zgodziła sie od razu na taką sumę?

Gonia - Pią 09 Cze, 2006 16:54

tak 650 zl to dobra cena a sukienka piekna
Iwka - Pią 09 Cze, 2006 19:10

Pani mamo sukienka śliczna i cena dobra.Oby więcej takich klijentek. cmoknięcie
Mamutka - Nie 23 Lip, 2006 10:17

Dziewczyny ile wzięłybyście za duży obrus - 2,5m x 1,7m robiony szydełkiem z 10 cm elementów? Mam (może) zamówienie na taki obrus ale najpierw muszę określić jaki będzie koszt. Nie robiłam nigdy tak dużej rzeczy i i teraz mam problem z wyceną.
Ada - Nie 23 Lip, 2006 19:39

Magus,i co z tym ebayem?Udało Ci sie dobrze sprzedać te staniczki?
maranta - Czw 03 Sie, 2006 14:20

Mamutka, ja na początku lipca dostałam dokładnie tę samą propozycję.
Kończyłam akurat falbaniastą bluzkę i delikatnie mówiąc łączonych elementów miałam serdecznie dość. Odpisałam, że ponieważ jest to praca dość żmudna a obrus dość duży to podejmę się wykonania go za 300zł (nie wliczając ceny nici).
Po raz pierwszy w życiu palnęłam taka wysoką sumę i... oczywiście nie otrzymałam odpowiedzi puknąć się
Więc jeśli jeszcze się nie podjęłaś tej pracy, a chcesz troszkę zarobić, to radzę powiedzieć mniej niż 300zł, bo za tyle raczej nie przejdzie wesoło mi wesoło mi wesoło mi

A ile tak naprawdę taki obrus jest wart, to nie mam pojęcia.
Gdyby nie ta falbaniasta, to prawdopodobnie za 100zł bym zrobiła, choć uważam, że taka robótka jest więcej warta nie wiem

Mamutka - Czw 03 Sie, 2006 17:10

Maranta, nie uwierzysz ale babka, która do mnie to napisała to po prostu chciała mnie przetestować puknąć się. Ja jej podałam jeszcze niższą cenę niż Ty, 250 zł i myślałam, że powie że to dużo. A ona mi pisze, że jej koleżanka za same nici zapłaciła 180 zł. Podała też i że inna pani wyceniła sobie za zrobienie takiego obrusa 3000zł.( tak napisała ) Dalej okazało się że ona bardzo dobrze umie szydełkować no i taki obrus może sobie sama zrobić. Poza tym pouczyła mnie, że za tak niskie ceny ona by nie robiła na zamówienie. Ciekawe czy za większe miała by chętnych. Ja też robię różne rzeczy na zamówienie i ceny nie zawsze są takie jak bym chciała , ale takie jest życie.
Dziękuję Ci za radę, człowiek uczy się przez całe życie cmoknięcie

maranta - Czw 03 Sie, 2006 17:50

Mamutka napisał/a:
Podała też i że inna pani wyceniła sobie za zrobienie takiego obrusa 3000zł.( tak napisała )


szczęka szczęka szczęka
aż sprawdziłam jaką jej dokładnie cenę podałam, czy się przypadkiem z zerami nie pomyliłam, ale nie, jak byk stoi 300zł za samą robotę bez nici...

Mamutka napisał/a:
człowiek uczy się przez całe życie


Tu masz całkowitą rację puknąć się puknąć się puknąć się

kuela - Pią 04 Sie, 2006 11:01

Nalepszym sposobem jest ustalenie stawki godzinowej plus potem waga pracy (czyli nici) nie będziecie miały wyrzutów sumienia, że kogoś oskubiecie. Nie ma co się oszukiwac, że to ciężka praca i do tego pogorszenie wzroku - na okulistę nie zarobicie!
mordka - Pią 04 Sie, 2006 11:11

Nio Kuela ma racje, ja dostalam mocniejsze szkla do okularkow jak bylam na kontroli hihihi, ale ciesze sie bo juz dlugo mialam obecne wiec mi sie nalezy zeby poprawic wzrok wtedy bede dziergac jak motorek hihihi.
ewcia - Pią 04 Sie, 2006 15:07

a ja mam takie pytanko ile zawołać za zrobinie tego za samą robocizne bo nie mam bladego pojęcia nigdy jeszcze nie robiłam sukienki

Grażyna - Pią 04 Sie, 2006 17:19

Sądzę, że licząc bez nici, okolo 100-150zł. Fakt, ze jest to siatka, motywów jest równiez sporo, no i wyrób dłuższy niz bluzeczka. wiecej niestety ci nie dadzą.
uphvrvc - Nie 06 Sie, 2006 09:45

Wydaje mi się, że rękodzieło zawsze było w cenie a coś co jest robione na zamówienie dla konkretnej osoby ma wartość podwójną, bo wkłada się w to jeszcze serce. Kiedyś sprzedawałam swoje serwetki. Ceny nie były wygórowane [30 cm-40cm średnicy 15-20 zł w zależności od gęstości wzoru] ale "rynek" popsuły mi straganiarki które w okolicach wielkanocy sprzedawały swoje wyroby po 8-10zł. Trudno mi było tłumaczyć, że nić droga, czas i dałam sobie spokój. Teraz dziergam albo dla czystej przyjemności albo pod konkretne zamówienie z góry przeliczone i dogadane.
magdalena - Nie 20 Sie, 2006 12:24

Czy widziałyście ceny stringów na Krupówkach w Zakopanem? 99zł
Wzór stringów identyczne ,które jak dobrze pamietam zrobiły:mordka ,basia1,weronika ...
To są dopiero ceny.I nawet się. sprzedawały .

Potem poszłam dalej i na wystawie sklepowej zobaczyłam ze znajomą bluzkę a raczej topik :ramiączka wykonane z standardowych motywów kwiatowych ,reszta z siateczki(dwa słupki ,dwa oczka i znów dwa słupki i tak dalej),wykończenie na dole jak jak u góry kwiatki.
Wykonana na mój gust z różowej shredurki i szydełkiem coś ok.1,5 lub 1,7.
Rozmiar bluzki był 36 i cena 370zł.



I co wy na to???

Grażyna - Nie 20 Sie, 2006 14:54

Na Krupówkach licza na turystów zagranicznych, szczególnie niemieckich, dla których 370 zł to tylko 100 euro, a batonik zwyczajny kosztuje u nich od 3 do 5 euro. W takim razie to dla nich taniocha. A ponadto na ich naiwność, zauroczenie, fascynacje...dlatego towar im sie sprzedaje. Handlarze łapią okazje za nogi i maja rację.
Anna B. - Nie 20 Sie, 2006 20:19

No i bardzo dobrze! Niech się cenią!
Zresztą ten, kto zrobil te rzeczy, to i tak pewnie dobrze, jeśli połowę z tego dostał.

Pani Mama - Pon 21 Sie, 2006 10:26

też bym chciała tak sprzedawać wesoło mi
Grażyna - Pon 21 Sie, 2006 19:04

A kto by nie chciał hmm wesoło mi
agniechak - Wto 22 Sie, 2006 09:40

A ja w Zakopanem widziałam szydelkowe aniołki, po 10 zł. I wcale nie były jakieś specjalnie ładne, tyle, że miały wykończenie srebrną nitką A, i łebki miały płaskie... Były też dzwoneczki, nie pamiętam , po ile. I jeszcze motylki, z ananaskowego motywu - też 10zł, o ile dobrze pamiętam. I rozmawiałam ze sprzedającą - przyznała, że nie ma zbytu. Pewno z powodu ceny między innymi, ale jak się zaczną zbliżać Święta, to myślę, że chętni się znajdą.
Anna B. - Wto 22 Sie, 2006 14:15

To uważasz, że 10 zł za aniołka (nawet malutkiego) to duzo? gały
agniechak - Wto 22 Sie, 2006 14:47

Anna B., Szczerze mówiąc, tak - w tym konkretnym przypadku. Bo jak wspomniałam wcale nie były specjalnie ładne. Zaryzykowałabym powiedzenie - zrobione trochę na odczepnego. Ale 10 zł za starannie zrobionego aniołka, to wcale nie jest za dużo.
Anna B. - Wto 22 Sie, 2006 15:14

No, chyba że brzydale. A za brzydale to i złotówka to za dużo.
agniechak - Czw 24 Sie, 2006 10:19

Wczoraj miałam okazję być na Cepeliadzie w Krakowie. Piękne rzeczy tam oglądałam! Widziałam ślczniutkie aniołki frywolitkowe, tylko nie płaskie, ale takie w kształcie jak te nasze szydełkowe - cena 20zł za aniołka około 5-cio centymetrowego. Ale był naprawdę bardzo misterny, z cieniutkich nici. Były też szydełkowe aniołki po 13zł, i takie miniaturkowe po 5zł. I jeszcze zakładeczki wyszywane krzyżykami po 10zł, a wzór był taki geometryczny, mnie się kojarzy z ukraińskim. No i śliczne pisanki - wydmuszki. Kolorowe , chyba drapane - nie znam się na tej technice - CUDO!!! 15zł o ile dobrze pamiętam.
W ogóle jestem pod wrażeniem wszystkich wyrobów - było ich mnóstwo. Jeżeli będziecie miały okazję - koniecznie odwiedźcie krakowski Rynek. Warto - choćby tylko nacieszyć oczy.

mordka - Czw 24 Sie, 2006 11:36

agniechak napisał/a:
Wczoraj miałam okazję być na Cepeliadzie w Krakowie. Piękne rzeczy tam oglądałam! Widziałam ślczniutkie aniołki frywolitkowe, tylko nie płaskie, ale takie w kształcie jak te nasze szydełkowe - cena 20zł za aniołka około 5-cio centymetrowego. Ale był naprawdę bardzo misterny, z cieniutkich nici. Były też szydełkowe aniołki po 13zł, i takie miniaturkowe po 5zł. I jeszcze zakładeczki wyszywane krzyżykami po 10zł, a wzór był taki geometryczny, mnie się kojarzy z ukraińskim. No i śliczne pisanki - wydmuszki. Kolorowe , chyba drapane - nie znam się na tej technice - CUDO!!! 15zł o ile dobrze pamiętam.
W ogóle jestem pod wrażeniem wszystkich wyrobów - było ich mnóstwo. Jeżeli będziecie miały okazję - koniecznie odwiedźcie krakowski Rynek. Warto - choćby tylko nacieszyć oczy.


Chyba bede mic okazje w ta niedziele byc w Krakowie wiec nie omieszkam tam zajrzec na rynek i nacieszyc oczy.

ostatek7 - Czw 24 Sie, 2006 13:26

Nie robiłabym anioła ślubnego, ani magistra Magdaleny za 10 zeta. Połowa kasy na materiały (nitki + koraliki), a i pracy wściekle dużo... przykro mi o amortyzacji szydełka nie wspomnę...
Pani z Wisły za swoje laleczki postawiła cenę 180 - 440 zł (chyba dobrze pamiętam)... nie mówię, że aż tyle... ale 10-13 zł nijak się ma do wkładu pracy i pomysłu. Dlatego w tym roku robię anioły charytatywnie, tzn. dla przyjaciół, znajomych i krewnych...
Mordka - proszę, pozdrów ode mnie Kraków...

agniechak - Czw 24 Sie, 2006 15:21

Te aniołki,które widziałam po 13zł to były takie najzwyklejsze. Twoje są niepowtarzalne i taka cena byłaby wręcz śmieszna. Jasne, że materiał kosztuje itd., ale nie do wycenienia jest pomysł i serce włożone w pracę. Myślę, że inaczej trzeba wycenić "masową produkcję" tych nieskomplikowanych aniołków /chociaż też ładne, nie powiem/ czy innch wyrobów, a zupełnie inaczej artystyczną robotę.
Madzia - Czw 24 Sie, 2006 16:59

Najlepsza ta "amortyzacja szydełka". rotfl
Laura S. - Sro 30 Sie, 2006 17:52

Ja po pierwsze to chciałam zapytać o co chodzi z tym lustereczkiem i urodą Laury S co to ma w podtekście Ostatek??? Nie ,żebym się czepiała ,ale jakoś tak mnie zaintrygowało.
Druga rzecz -muszę was zdenerwować.Dzisiaj koleżanka przytargała do pracy przecudnej urody serwetę,okrągłą,dużą ,taką na kwadratowy stół ze zwisem (serweta ze zwisem nie stół).Opisana tak:produkcja ręczna,szydełko,kraj pochodzenia Chiny (za opis to medal dostać powinni) cena uwaga: 5.50 PLN!!!!Pięć złotych pięćdziesiąt groszy drogie Panie wściekły Szlag mnie trafił i trzyma do tej pory.Jak pomyślę,że on Chińczycy pracują niemal za garstkę ryżu to mnie trafia podwójnie.

alfa76 - Sro 30 Sie, 2006 21:07

Proszę o pomoc. Mam zamówienie na ok 20 m koronki szydełkowej i nie mam pojęcia jak to wycenić.Czy liczyć od metra czy jak? Muszę sobi ekupić nici i wszystko co mi będzi epotrzebne.Proszę pomóżcie.
ewcia - Sob 02 Wrz, 2006 13:33

ja mam taki problem wprawdzie drutowy nie szydełkowy ale może poradzicie ile za to


hmm

KasiaS - Sob 02 Wrz, 2006 16:09

Ceny na wyroby szydelkowe trudno ustalic. Wszyscy chcieliby kupowac za grosze, a to mozolna i zasochlonna praca. Mi udało sie sprzedawac stringi po 50-60 zl. Szczególny popyt byl na czerwone w czsie trwania studniówek hopla
mordka - Sob 02 Wrz, 2006 18:40

ewcia napisał/a:
ja mam taki problem wprawdzie drutowy nie szydełkowy ale może poradzicie ile za to
[url=http://images3.fotos...5dm.jpg]Obrazek[/URL]

hmm


Spokojnie bym wziela 75 zł + nici oczywiście, a nawet kolo 100 zł bo widze ze to z cieniutkiej włóczki.

Madzia - Sob 02 Wrz, 2006 20:51

Dzisiaj w pasmanterii widziałam tę bluzkę, robiona grubym szydłem z dość grubej włóczki, cena 150 zł
URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c4ee59f0d4302faf.html][/URL]

Grażyna - Sob 02 Wrz, 2006 21:55

Na stronach Koniakowskiej koronki pojawiły sie juz ozdoby choinkowe, same zobaczcie jakie:
http://www.koniakow.com/sklep_ozdoby.php

Gonia - Pon 04 Wrz, 2006 08:33

Ewciu ja za zrobienie bluzki biorę 60 zł +cena włóczki .To tez zalezy kto jest odbiorcą a zazwyczaj to moje znajome wiec głupio mi zdzierac.Np za te bluzkę wzjęłam 70 zł -tylko robota
Gonia - Pon 04 Wrz, 2006 12:32

zrobiłam suknie i chce ja wystawić na Allegro.Maksymalna cena to 450zł.Jak myślicie czy to dobra cena.Robiłam tę suknie dokładny miesiąc po kilka godzin dziennie i jest dokładnie wykonana
teris - Pon 04 Wrz, 2006 12:43

Suknia jest piękna i pracochłonna myślę że cena wywoławcza jest dobra hmm
Gonia - Pon 04 Wrz, 2006 13:11

Teris jestes rewelacyjna ja myslałam o cenie ostatecznej 450zł.myslisz ze jest więcej warta?
moslamawe - Pon 04 Wrz, 2006 13:31

Gonia mysle że cena wyjściowa jest ok chociaż uważam że sukienka jest o wiele więcej warta
piękna cool

Mamutka - Pon 04 Wrz, 2006 13:42

Gonia, CUDOWNA sukienka brawo brawo brawo brawo
450 to satysfakcjonująca cena chociaż mogłoby być i więcej. Oj, ciekawa jestem naprawdę jak Ci pójdzie. Znając realia , to może być ciężko chociaż.... no bo suknia jest wspaniała.
Życzę Ci dobrej sprzedaży cool

teris - Wto 05 Wrz, 2006 17:48

Porównaj stringi za 90zł do Twojej sukienki.Ja też trochę szydelkuję,ostatnio sprzedałam spóniczkę za 150zł robiłam ją ok. 23 godz.(nie mogę pokazać bo nie mam aparatu)Pozdrawiam i życzę udanej transakcji bye bye
proboha - Pią 08 Wrz, 2006 16:47

Ja ostatnio tez zaczelam robic na sprzedaz, bo wczesniej to przede wszystkim dla przyjemnosci i na prezenty. Zrobilam kuzynce stanik i sprzedalam go za 40 zeta + nici(ona kupowala).Teraz to sie zastanawiam, czy nie bylo za malo, ale badz co badz to rodzinai raczej nie powinnam za duzo zadac. .
Moja kolezanak, jeszcze przed wakacjami, zaproponowala mi wspolprace:ja robilabym kolczyki na szydelku, a ona dostarczyla by mi druciki do nic i udostepnila swoje konto na allegro.Zyskami mialybysmy sie dzielic po polowie puknąć się Smiech na sali!!! A co do koszyczkow, to ja swoj sprzedalam za 30 zeta bez nici kolezance mojej mamy.

teris - Pią 08 Wrz, 2006 19:17

Goniu znalazłam Twoją sukieneczkę na allegro i ciekawość mnie zżera jak pójdzie ten handelek życzę powodzenia cmok
magdalena - Pią 08 Wrz, 2006 20:01

Ja też jestem bardzo ciekawa przebiegu licytacji.
Gonia - Sob 09 Wrz, 2006 12:56

dziekuję Tymi słowami wspieracie mnie.Jesli chodzi o sprzedaż to narazie nic sie nie rusza jek zauwazyłyscie cene dałam 250 zł byłoby mi szkoda ja za te cene sprzedac ale jestem nowicjuszkoą na allegro i nie wiedziałm jak to zrocic--no zobaczymy.Narazie sa tylko ogladajacy
ewcia - Sob 09 Wrz, 2006 13:10

i obawiam się że na oglądających sie skończy choć życzę ci żebyś sprzedała tylko uważaj jk będzie ci się kończyć aukcja żeby ktoś nie wbił ci 250 złoty i kupił tego pięknego wyrobu
w takich przypadkach trzeba wrzucić cene minimalną bo ja bym tego za 250 złoty nie dała suknie jest sliczna i warta ceny kup teraz ale nasze alegro jest jakie jest zebalek
ja próbowałam sprzedać ten sweterek za śmieszną kwote bo 65 złoty
http://maranta.livenet.pl...opic.php?t=1650 i na oglądjcych się skończyło przykro mi

alienor - Sob 09 Wrz, 2006 13:43

ewcia napisał/a:
trzeba wrzucić cene minimalną

ja się z tym zgadzam jeżeli nie chcesz oddać za pół darmo to koniecznie wrzuć cenę minimalną na jaką się zgadzasz .
Zastanawiam się , oczywiście nie musisż Goniu moich sugestii brać pod uwagę ale , gdybyś dorzuciła parę fotek , taką sesję zdjęciową, jak suknia wygląda bez bolerka etc. Spójrz na zdjęcia jak swoje ciuchy prazentuje Zipi ( gdzieś na forum Barbara1 wrzuciła jej zdjęcia) albo zdjęcia koleżanek z forum. Robią to jak zawodowe modelki .Masz śliczną figurę więc wykorzystaj ten atut i pokaż jak sexowna jest ta sukienka, kto wie może ktoś zechce też tak wyglądać .

Gonia - Sob 09 Wrz, 2006 17:27

Alienor wzjełam pod uwage twoje sugestie i zmieniłam nieco opis i dołozyłam fotki niestety nie mam jakis efektownych No i juz nie mam czym zrobic.Jest duzo zainteresowanych i zadajacych pytania ale niestety chcieliby za grosze kupić .Nie sprzedam jej za byle jakie pieniadze.Nie moge pozwolic na to aby nasz talent został zdeptany i tak w/g mnie nie dałam kolosalnej ceny no ale relia są nieubłagalne.Dziewczyny wystawiaja swoje ciuszki prawie ze za darmo a szkoda bo gdyby wszystkie zaczęły sie cenic podniosłybysmy prestiż koronczarek.Z drugiej strony rozumiem je---życie nas do tego skłania
magdalena - Sob 09 Wrz, 2006 17:59

Zobaczcie to:

http://www.allegro.pl/ite...ej_prezent.html
http://www.allegro.pl/ite...la_kobiety.html


i jak tu dobrze cenić swoją pracę???

magdalena - Sob 09 Wrz, 2006 18:07

Na Allegro znalazłam stringi szydełkowe za 4zł,5zł, 10zł.
I jak tu tu sprzedać cokolwiek,aby zwrócił się nam czas i serce włożone w wykonanie czegokolwiek?

http://www.allegro.pl/ite...a_cudenko_.html
http://www.allegro.pl/ite...a_szydelku.html

LadyKingfisherg - Sob 09 Wrz, 2006 18:27

ja tez doslownie tego nie rozumiem!myslalam moze ze cos tu u mnie w Belgii jest inaczej,a tu nic nowego ,na dodatek welna cholernie droga,cos niewiarygodnego wściekły ostatnio poszlam kupic raczki drewniane do torebki,i patrze z ciekawosci na poncha ktore sobie ladnie wisialy w roznych kolorach,cena 19 euro za sztuke,a potem patrze na cene welny i 5 euro za motek 50gr !!!!czyz to nie zabawne?wiec kto mi kupi np.moje wyroby jak w sklepie ma za tanioche i gotowe od razu puknąć się
Gonia - Pon 11 Wrz, 2006 11:23

Wiecie moja mama zawsze powtarza-''liczy sie talent''a wiec ceń go.Tak podtrzymuje twórczość mego taty i on zaczął doceniać samego siebie .DZiś coraz bardziej jest znany za swoja twórczość -a jest samoukiem-maluje przepiekne obrazy
beniaka - Sro 13 Wrz, 2006 05:54

Gonia napisał/a:
Wiecie moja mama zawsze powtarza-''liczy sie talent''a wiec ceń go.

Goniu święta racja hurrraaa , za pół darmo sprzedać można nawet w nocy o północy, ale co to za nagroda za tyle serca włożonego w dziergane rzeczy? Trzeba robić co swoje i z czasem nasze rzeczy będą coraz bardziej doceniane.
Co do prezentowanych kilka postów wcześniej stringów to pom. nimi jest ogromna różnica - te drgogie to arcydzieła, te taniochy im wcale nie dorównują przepraszam (i nie ma wielu chętnych do zakupu mimo, że takie tanie); ja kupiłabym te drogie - wolę wydać więcej, ale mieć coś rzeczywiście pięknego co by tu... .
Dziewczyny głowa do góry i (tak ogólnie) ceńmy sobie nasz talent - trzeba być dobrej myśli cmok hopla !

słoneczko - Sro 13 Wrz, 2006 22:06

ja dziś dowiedziałam się od jednej pani, że chciałaby abym zrobiła jej tę "naszą ANANASOWĄ" bluzeczkę - pytała się przez moją siostrę czy bym jej zrobiła i za ile i .... nie wiem co powiedziec, tzn. ZA ILE ??? włóczkę to albo ona kupi jaką chce, albo ja kupie jak powie mi dokładnie o jaki kolor jej chodzi i wogóle nie wiem z czego by chciała, Sad

A jak Wy myslicie z czego najlepiej zrobic tę bluzeczkę , co najlepiej się na nia nadaje (żeby ładnie wyszło i klijentaka aby była zadowolona:) )i co w miare aż tak drogo nie wychodzi???
no i ile wołac za tę robociznę, bo przyznam, ze jak sama włóczka wyjdzie przykładowo z 30 zł. to nie wiem co powie jak powiem jej z robocizna - nie chce jej przestraszyc, albo żeby powiedziala że "na głowę upadłam" Smile

Prosze doradźcie uklon jutro musze dac odpowiedź koło południa i nie wiem co powiedziec hmm

Pozdrawiam !!!

moslamawe - Czw 14 Wrz, 2006 08:22

słoneczko, a która ananasowa ta co robiła zipi i Basia? bo jezeli tak to ta najlepiej robic z kornelii a co do ceny to powiem Ci że teraz w bon prixe ta bluzka jest za 99 zł
http://www.bonprix.pl/ite...194e07a0d0b6d6f

teris - Czw 14 Wrz, 2006 08:23

Cześć! Ja sobie liczę około 5 zeta za godzinę dziergania+nici.Ostatnio robiłam spódniczkę robiłam ją 23godz. sztrikuję krzyknęłam 150 zł z nićmi,kobieta bez słowa zapłaciła.Robiłam ją z MAXI,jestem zwolenniczką cienkiej bawełny. Bluzki jeszcze nie robiłam więc tródno mi doradzać. nooo... daję nogę
Gonia - Czw 14 Wrz, 2006 09:01

Słoneczko ja robiłam te bluzke własnie z czarnej MAXi wyszła przepi,eknie na rozmiar 38 potrzeba 30 dag.Jesli chodzi o mnie ja biore za robote 60 zł.Mysle ze jak wezmiesz 120 zł to pani nie powie ,że zbyt drogo.Zreszta zawsze mozesz sie targowac.miłej tranzakcji
słoneczko - Czw 14 Wrz, 2006 09:12

juz jestem:)
dzięki za odpowiedzi - podpowiedzi:)
ale dokładnie to chodzi mi o tę: (nie wiem czy mogłam, ale pozwoliłam sobie umieścic zdięcie Basi Smile ):
http://www.fotosik.pl/pok...ctwwfabbl5.html
ananaskową, całkiem ażurkową:)

Gonia, dzięki za podpowiedź, ale 120 zł. to dużo - oczywiście nawet jak są wliczone w to nici to i tak wydaje mi się że powiedzą że dużo. a gdybym powiedziała że 30 zł. za robociznę? to nie będzie dużo ale nie wyśmiejcie mnie tylko doradźcie czy nie za mało???
Jak myslicie? podpowiedzcie...

Pozdrawim i z góry dziękuję za odpowiedzi:)

Pani Mama - Czw 14 Wrz, 2006 09:27

słoneczko 120 lub 130 smiało możesz powiedzieć z wełną a zobacz moja z aniluxu virgini robiona szydelkiem 1,75

teris - Czw 14 Wrz, 2006 09:28

Dziewczyny właśnie wróciłam z allegro i jestem wściekły jak można gotową spodniczkę na podszewce sprzedać za 20 zeta puknąć się chyba że jest używana.Dziewczyny ceńcie się troche kazanie Naprawdę robicie śliczne rzeczy cmoknięcie
ewcia - Czw 14 Wrz, 2006 09:29

30 za robotę takiego sweterka kazanie nigdy ceń swoją robotę i oczy 70 złoty to minimum za robociznę + nici takie jest moje zdanie ale za 30 ja bym nie robiła zebalek szczególnie że jest przy nim trochę dłubaniny Mr. Green
mordka - Czw 14 Wrz, 2006 09:43

Ja bym wzieła od 100 zł do 150 zł a jak się komuś nie podoba to trudno nie bede sobie oczu psuc za nic, ta robota kosztuje pax

Ja robiłam takie bikini 3 czesciowe tzn stringi, stanik i majtki:







i wziełam 100 zł za wszystko bye

słoneczko - Czw 14 Wrz, 2006 09:52

dziewczyny !!!
dziękuję Wam za odpowiedzi !!! jesteście kochane !!! fajnie, że jest takie Forum gdzie panuje taki FAJNY klimat i Wszyscy Wszystkim pomagają SmileSmileSmile

BAAARDZO DZIEKUJĘ!!! musze w takim razie pomyslec..... zobaczymy!

Gonia - Czw 14 Wrz, 2006 10:21

Słoneczko ja myslałąm o innej bluzce ale ta tez jest piękna i te tez robiłam.Dziewczyny maja racje co do pieniedzy.To w koncu reczna robota ,a te wszystkie rzeczy które sa w sklepach to maszynami dłubia.Słoneczko zrób te bluzke najlepiej z jakiejś bawełny .Ja proponowałam Maxi ale myslę ze jest za cienki na te bluzeczke
Gonia - Czw 14 Wrz, 2006 10:26

zobacz na moja .zrobiłam ja z Kalinki.wyszło mi tylko 10 dag z tym ze zrobiłam krótki tekaw.Ale śmiało wystarczy 20dag na to co ty chcesz zrobić.Ta włóczka jest tania i pięknie sie błyszczy.Doskonała po praniu.W jednym motku jest ponad 500metrów
pika15 - Czw 14 Wrz, 2006 10:51

Gonia, własnie ostatnio widziałam zrobiony z tej włóczki komplecik do chrztu i tak mi sie spodobała ta włoczka. cool cool cool
jak coś jest zrobione to całkiem inaczej wygląda jak sam motek w sklepie.

pika15 - Czw 14 Wrz, 2006 10:59

słoneczko, Ja też bym wzięła około 100 zł.
Włoczka wychodzi 22.50 + robota .
Właśnie sie zastanawiałam czy zrobić taka na sprzedaż , bo ostatnio zrobiłam sobie czarną i wszystkim sie strasznie podoba.

Hala72 - Czw 14 Wrz, 2006 15:36

Powinniśmy cenić swoją pracę, nie dość, że pracochłonna to zawsze orginalna.

A przy okazji mam zamówienie na zrobienie tego bolerko-rękawków, trochę w mniejszym rozmiarze, bo na sześciolatkę

nie ukrywam zamówienie złożyła moja szefowa, więc powinnam coś opuścić, czy nie...?

Madzia - Czw 14 Wrz, 2006 17:56

Podlizać się szefowej nie zaszkodzi, ale bez przesady. bye
Anna B. - Czw 14 Wrz, 2006 19:28

Hala, moja szefowa jest również moją klientką. Nigdy nic jej nie było za drogo. Ceni sobie rękodzieło i wie, że to musi kosztować.

Jeszcze dopiszę. Jeśli ktoś chce kupic, to niech płaci tyle, ile się należy. Jeśli go nie stać, nie musi kupować. W końcu to sa tak zwane przedmioty zbytku (przynajmniej te, ktore ja sprzedaję -koronki, patchworki, decoupage). Jeśli chcę, to sprawiam komuś prezent.
Upusty stosuję wtedy, gdy ktoś kupuje u mnie więcej rzeczy. Wtedy podliczająć wyrażnie zaznaczam, ze daję rabat.

teris - Pią 15 Wrz, 2006 08:23

Ja bym szefowej zrobiła jakiś drobny upominek typu serwetka, aniolek......a za zamówienie krzyknęla bym normalną cenę a kuku
magdalena - Pią 15 Wrz, 2006 09:01

Weźcie odpowiednią cenę za swoje prace.
Wiem,że liczy się każda złotówka,ale w nasze prace wkładamy nasz talent ,serce i czas.Fakt,że mamy z tego przyjemność,ale co innego jest robić dla siebie a co innego za pieniądze.
Nie jesteśmy maszynami ,które robią wszystko bezdusznie i za darmo.
Mogłybyśmy w tym czasie zrobić cos dla siebie ,albo poświęcić czas rodzinie.
Podpisuję się pod stwierdzeniem:
DZIEWCZYNY CEŃCIE SIĘ

agniechak - Pią 15 Wrz, 2006 21:59

Ja chyba potraktowałabym szefową ulgowo, ale bez przesady... Może rzeczywiście dorzuciłabym jakiegoś aniołka albo dzwoneczek? Gdzieś wyczytałam, że "małe prezenty umacniają przyjaźń". A kto by nie chciał żyć w przyjaźni z szefową, nie? hmm
Laura S. - Nie 17 Wrz, 2006 11:02

Dziewczyny luknijcie na www.wylęgarnia.com -jest tam sporo rękodzieła,również szydełkowe rzeczy.I ceny,które są adekwatne do pracochłonności (że tak szumnie nazwę:) ).Optymizmem mi powiało,jak zobaczyłam ile rzeczy sprzedanych.Wniosek-nie jest tak źle:) Więc ceńmy się i podnośmy rangę naszej pracy.
Wyszło mi jak hasło na pochód 1-go maja puknąć się

szydeleczko - Nie 17 Wrz, 2006 15:42

poprzedniczki maja racje kazdy chcialby kupic cos niepowtarzalnego np serwetki, bluzki czy firanki robione szydelkiem ale z dobrych nici i za grosze . sama znam to gdyz robilam sporo bluzeczek i bralam ok 50 zl z nicmi, ostatnio znajoma kupila nad morzem suknie z kwiatów w roznych kolorach robiona szydelkiem z nici chyba jakies sztucze w cenie 85 zł długa z ukosa, (mysle ze to z Chin poniewaz spotkalam sporo wyrobow w cepeliadach pochodzacych z tamtad gdzie doslownie za miseczke ryzu ludzie robia takie dziela). ta znajoma spytala za ile zrobilabym bluzke w tym fasonie i dodatkowo jeszzcze na niektore kwiaty wplecione sa koraliki, co o tym myslicie gdzie kupic taka tania nitke i ile wziac
kasia_1971 - Nie 17 Wrz, 2006 17:24

Witam.Za bluzkę która umieszczona jestna mojej stronie: www.szydelkowo.republika.pl na Jarmarku Swiętojańskim znajoma brała 145-150 zł.Myślę że cena 100 zł nie jest za duża.Mamten sam problem Co Wy nigdy nie umiem wycenić swojej pracy.Koleżanka wzieła się na sposób i jak robi coś z elementów to liczy za każdy element osobno.Nie wiem czy dobrze ja nie jestem do tego całkiem przekonana.
kasia_1971 - Nie 17 Wrz, 2006 17:26

http://www.fotosik.pl/pok...fc89d68763.html a to zdjęcie tej bluzki.HURa
kasia_1971 - Nie 17 Wrz, 2006 17:30

Pan Mąż mi pomógł wkleić zdęcie i dlategi to Hura wesoło mi
kasia_1971 - Nie 17 Wrz, 2006 22:47

Bardzo zainteresował mnie ten temat.Robie teraz obrus na zamówienie i nie mam zielonego pojęcia jaką mam podać cene.Błagam dziewczyny pomocy. cmoknięcie Obrus będzie miał wymiar1.50x2.50 jest robiny z kółeczek i obrabiany.Robie go już prawie 3 miesiące oto jego zdjęcia
alienor - Pon 18 Wrz, 2006 10:00

Wiem ,że tu wycenianiu prac ale musiałam zapiać z zachwytu Very Happy piękny obrus. może kiedyś się odważę i moje stoły też będą takie piękne co by tu...
kasia_1971 - Pon 18 Wrz, 2006 10:31

Dzięki,ale ciągle mam dylemat ILE?Myślałam o 800 zł za robote plus nici 174zł czy to nie za dużo? puknąć się
condemnation - Pon 18 Wrz, 2006 10:45

Za taki nawał i czas pracy wzięłabym minimum 1500zł.
Lacrima - Pon 18 Wrz, 2006 11:03

Mnie martwi nie cena ale to że jej nie ustaliłaś wcześniej. Ja nigdy nie zaczynam robić nic bez uzgodnienia a najbardziej lubie jak ktoś wybiera prace które mam już gotowe bo nie lubie robic czegoś co mi osobiście się nie podoba. 3 miesiące pracy muszą kosztować bye
Hala72 - Pon 18 Wrz, 2006 14:26

Myślę, że zrobię taki przelicznik jak któraś z forumowiczek mówiła, za 1h-5zł, a do tego dorobię torebeczkę na długim pasku i będzie chyba OK.
Co do wylęgarni to nie zapominajcie, że 30% z tego biorą prowizji. Więc nie wiem czy to dobry interes...

kasia_1971 - Pon 18 Wrz, 2006 14:50

Dzięki za poradze myślę że wypośrodkuje tą kwote którą mi proponujecie,tym bardziej że ta Pani kyóra zamówiła u mnie ten obrus sama też umie robić na szydełku i sama wie ile to kosztuje pracy.Jeszcze raz dzięki kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie Jej stwierdzenie było takie że Ona zrobiłaby to w 4,5 lat,natomiast ja zrobie go szybciej.Pozdrawiam Kasia. uklon uklon uklon http://www.fotosik.pl/pok...1287bcd5ea.html
mordka - Pon 18 Wrz, 2006 16:12

Hala72 napisał/a:
Myślę, że zrobię taki przelicznik jak któraś z forumowiczek mówiła, za 1h-5zł, a do tego dorobię torebeczkę na długim pasku i będzie chyba OK.
Co do wylęgarni to nie zapominajcie, że 30% z tego biorą prowizji. Więc nie wiem czy to dobry interes...


Z tego co pamiętam to wylęgarnia ma az 40 % marży, no chyba ze cos sie zmienilo, ale jak taka marżę pamiętam

kasia_1971 - Pon 18 Wrz, 2006 17:33

Dzięki bardzo mi pomogłyście uklon i jeśli powiem 1200 zł to chyba nie za dużo.Jeśli nie to wstawie go na Allego i kropka hopla hopla hopla Pozdrawiam Kasia.
Laura S. - Pon 18 Wrz, 2006 19:13

Hala72 napisał/a:
Myślę, że zrobię taki przelicznik jak któraś z forumowiczek mówiła, za 1h-5zł, a do tego dorobię torebeczkę na długim pasku i będzie chyba OK.
Co do wylęgarni to nie zapominajcie, że 30% z tego biorą prowizji. Więc nie wiem czy to dobry interes...

Niunia,ja nie w sensie sprzedawania tam.Chodziło mi tylko o ceny za które to jest sprzedawane. Mr. Green

kasia_1971 - Pon 18 Wrz, 2006 20:21

Ja rozumiem tylko kobieta jest zmienną
Mira - Czw 05 Paź, 2006 10:17

Grażyna napisał/a:
Ja mam zamowienie na koszyczki (takie [url=http://images2.fotos...nam.jpg]Obrazek[/URL]
[url=http://images3.fotos...53m.jpg]Obrazek[/URL]
i tez mam dylemat, bo nie wiem jak robocizne łącznie z nitką wycenic. Myslę o 15 zł. a wy jak sądzicie?


Ja myślę,że 15 zł nie jest ceną,która odda włożoną pracę,ale za więcej nikt nie kupi.A koszyczki super!! Czy mogę uśmiechnąć się o schemat tego białego koszyczka na :
miki185@onet.pl z góry dziękuje love

Pani Mama - Czw 05 Paź, 2006 10:21

ja za 15 z nitką jeszcze bym nie sprzedala sami niech sobie robia za tyle musimy siebie cenic troszke nie chce niech nie kupuje nauczy sie a potem pogadamy ja tak uwazam cmok cmok
kuela - Czw 05 Paź, 2006 12:55

czy odpowiadałyście na post o kupnie szydełkowych bibelotów?
Pani Mama - Czw 05 Paź, 2006 13:09

kuela o koszyczkach cmok
magdalena - Pią 06 Paź, 2006 10:57

Dziewczyny zobaczcie za jaka cenę stoi spódnica VS na allegro:
http://www.allegro.pl/ite...ecret_r_38.html

Mao - Pią 06 Paź, 2006 14:29

i na pewno nie będzie chętnych kazanie już te ciuchy kiedyś podglądałam
pika15 - Sob 07 Paź, 2006 10:33

magdalena, tak tylko ta spódniczka prawdopodobnie jest z metką jak inne rzeczy tej allegrowiczki.
Lacrima - Sob 07 Paź, 2006 11:20

Ostatnio byłam w butiku i sweterek zrobiony bardzo prostym wzorkiem nic specjalnego kosztował 350zł wydaje mi się że za taką spódnice to chyba nie jest za drogo materiał plus robocizna
Pani Mama - Sob 07 Paź, 2006 12:51

albo chiny cmok
szydeleczko - Nie 08 Paź, 2006 11:41

ja takze podejrzewam ze to robione w Chinach z tych stron jest wiele rzeczy do sprzedazy u nas i w cenie tak niskiej ze nawet na dobre nici nie wystarcza , znajoma w Bialymstoku chciala kupic sukienke dla 1,5 rocznej coreczki i wiecie w jakiej cenie 150 zł - nie widzialam tej sukienki ale mysle ze takze z Chin
Ple Ple - Wto 10 Paź, 2006 23:17

Zobaczcie na to i na cenę
http://www.allegro.pl/ite...a_szydelko.html
straszne puknąć się

pika15 - Sro 11 Paź, 2006 08:33

Ple Ple, ale to jest wystawione do licytacji kto da więcej i napewno za te pieniądze nie pójdzie. puknąć się puknąć się puknąć się
słoneczko - Sro 11 Paź, 2006 09:12

jeśli wogóle ktoś kupi - a jak już to za taką cenę Sad, ja już śledziłam kiedyś na allegro licytacje z robótkami - zwłaszcza serwetkami i bardzo dużo nie ma żadnego zainteresowania, chociaż za taniochę wystawione Sad a szkoda, bo niektóre są naprawdę piękne - nikt nie docenia tej pracy i każdy za grosze chce kupić, a gdzie się ma zwrócić koszt materiału ??? tragiczne!
Ple Ple - Sro 11 Paź, 2006 17:13

pika15 napisał/a:
Ple Ple, ale to jest wystawione do licytacji kto da więcej i napewno za te pieniądze nie pójdzie.

Widzę, że to licytacja -a le nie ma cenuy minimalnej, czyli jest szansa,ze pojdzie za tę cenę właśnie

pika15 - Sro 11 Paź, 2006 20:00

Ple Ple, racja bye
Penelopa - Wto 17 Paź, 2006 18:22

Jakiś czas temu chciałam też sprzedawać na Allegro..Owszem..oglądano moje wyroby ale nic nie sprzedałam..Zapytałam jedna z allegrowiczek jak ona to robi że np. obrus 1.80/2.50 sprzedaje za banalną cenę 80zl!!! puknąć się Gdzie nici na taki obrus kosztowałyby więcej..I wiecie co mi odpisała? Że są to chińskie wyroby, a tam pracownicy robią te rzeczy za stawkę godzinową..aLE WEŹCIE POD UWAGĘ ŻE TRZEBA DUZO NICI, TRZEBA ZAPŁACIĆ PRACOWNIKOWI, I PRZYWIEŹĆ DO POLSKI..Bez komentarza...To przykre jest..
szydeleczko - Czw 19 Paź, 2006 13:09

podobnie jak ja w ubieglym roku robilam duzo fajnych i ciekawych serwetek, firanek i bieżniki - zrobilam je i postanowilam odzyskac pieniądze chocby za nici firanki z pawiem wydalam ok 10 zł na włoczke serwetkowa i nawet za 10 zł bez robocizny nie poszla, nie wiem czy taniej by poszla byla ok 60 cm na 90 cm na okienko w miodowym kolorze mam jej fotke jeszcze w zasobach - oddalam tesciowej ma piekny biezniczek do kuchni, ostatnio tez zobaczylam na bazarze szale wykonane szydelkiem nie wiem z jakiej włoczki napewno nie bawełnianej za 25 zł w róznych kolorach sredniej wielkosci - moda poprzedniego sezonu zarzucane na kurtke
szok ale coz mnie wciagnelo szydelko i robie rozne rzeczy moze kiedys sprzedam a jak nie wykorzystam na prezent - uwazam ze wspaniale jest otrzymac cos takiego, ale oczywiscie sa rożne gusta i gusciki. pozdrawiam

ostatek7 - Pon 30 Paź, 2006 12:56

Sprzedałam Hiję (patrz: ozdoby świąteczne - aniołki). wściekły Czuję się jak zdrajca Exclamation
Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że byłam molestowana:
a) wizualnie - machali mi przed oczami banknotem intesywnie niebieskim, przykro mi
b) werbalnie - anielka ma być prezentem dla noworodka. przykro mi przykro mi
Może zamiast marudzić bez sensu, że oddałam kawałek serca za zadrukowany papierek powinnam udać się do sklepiku po nowe nitki i przystąpić do nastęnego plątania Question Exclamation

Halkuk - Pon 30 Paź, 2006 13:21

Ostatek jasne że tak ! Do sklepiku po niteczki i do dzieła ! uklon Bo my tu czekamy na Twoje kolejne arcydzieła pax radocha
ewcia - Pon 30 Paź, 2006 13:37

a powiedzcie mi po ile sprzedajecie gwiazdki robione na szydełku ? takie jak te na przykład

http://ewel.multiply.com/photos/album/36

moslamawe - Wto 31 Paź, 2006 22:44

Ostatku a zjakiej Ty niteczki robisz i jakim szydełkiem?
Violetta21 - Sro 01 Lis, 2006 12:53
Temat postu: CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
Ostatku otrzyj łezki Smile i pomyśl sobie że Twój Aniołek będzie czuwał nad takim maleństwem wesoło mi a każdemu jest potrzebny Anioł Stróż cool
ostatek7 - Pią 03 Lis, 2006 12:35

moslamawe napisał/a:
Ostatku a z jakiej Ty niteczki robisz i jakim szydełkiem?

Talia 30. Takie troszkę grubsze nici do szycia (np. do szycia dżinsu są za cienkie); cieńsze od bawełnianej "10". Są w sklepie "U Wojtka", 1.000 mb na szpulce - full wypas. Na razie trafiłam na trzy kolory: biały, żółty i chabrowy. Czwarty kolor był brzydko szary, ale nie tracę nadziei, że łódzka Ariadna pomyśli o rozszerzeniu kolorystyki.
Szydełko TULIP 0,9 lub IMRA 1,00 ewent. 0,75. To ostatnie jest odrobinę za cienkie do robótki; dobre do obróbek. cool radocha

sylwia12 - Pią 03 Lis, 2006 13:29

Powiem tak koszyczki są śliczne.Każdy chciałby za nie zapłacić marne grosze.Nikt nie liczy ile kosztuja potrzebne materiały i włożona praca.Pozdrawiam.
Anna B. - Nie 05 Lis, 2006 16:19

Przepraszam najmocniej, ale jak wyobrażasz sobie wycenę czegokolwiek bez podania techniki i stopnia trudności?
Grażyna - Pon 06 Lis, 2006 16:26

Ceny wyrobów są różne, wiadomo zaniżone, ale jak sie dokladnie przyjrzycie, to zauwazycie, ze wykonanie wielu oferowanych na allegro rzeczy nie jest najlepszej jakosci.
Szukałam cen aniołów (bo juz dziergam anioly na handel wśród znajomych) i oto co zobaczyłam - rachityczne wyroby, luzno wydziergane, albo źle ukrochmalone i uformowane, jednym słowem dziadostwo.

http://allegro.pl/item140...anioleczki.html

http://allegro.pl/item138...we_aniolki.html

A resztę szydełkowych wyrobów mozna pooglądac tutaj:


http://allegro.pl/search....e&country=1&p=1

P/S Mam nadzieje, hmm że nie uraziłam lub obraziłam nikogo z naszego fajnego forum cmoknięcie


Pani Mama - Pon 06 Lis, 2006 16:39

ja robiłam dwa lata temu ale po 12 złotych cmok
Anna B. - Pon 06 Lis, 2006 18:58

Dziewczyny, ja odpowiadałam na posta jakiejś świeżo zarejestrowanej osoby. W tej chwili wygląda, jakbym odpowiadała na post sylwia12, bo ten post został skasowany.
Ktoś nas (a już na pewno mnie) robi w bambuko. Sad

maranta - Pon 06 Lis, 2006 19:46

No właśnie tak patrzę i coś mi nie gra wesoło mi
Dziś nawet czytałam jej odpowiedź na Twojego posta hmm
Napisała chyba, że najpierw musi podać orientacyjną cenę a potem dopiero się dowie jaką techniką i jakim wzorem... o ile dobrze pamiętam, no bo chyba mi się nie śniło nie wiem

magdalena - Pon 06 Lis, 2006 23:31

Anna B. napisał/a:
Dziewczyny, ja odpowiadałam na posta jakiejś świeżo zarejestrowanej osoby. W tej chwili wygląda, jakbym odpowiadała na post sylwia12, bo ten post został skasowany.
Ktoś nas (a już na pewno mnie) robi w bambuko. Sad



maranta napisał/a:
No właśnie tak patrzę i coś mi nie gra wesoło mi
Dziś nawet czytałam jej odpowiedź na Twojego posta hmm
Napisała chyba, że najpierw musi podać orientacyjną cenę a potem dopiero się dowie jaką techniką i jakim wzorem... o ile dobrze pamiętam, no bo chyba mi się nie śniło nie wiem



Dziewczyny ja też wczoraj widziałam tego posta a dzisiaj zaglądam a forumowiczka wymazała swoje posty po dobrej odpowiedzi Ani B.

Nie wiem dlaczego?? przykro mi hmmm

Grażyna - Wto 07 Lis, 2006 11:51

No właśnie - wymazała, więc jej posty, a wlaściwie puste miejsca z napisem "nieaktualne" wykasowałam.
maranta - Wto 07 Lis, 2006 11:58

Grażyna napisał/a:
No właśnie - wymazała, więc jej posty, a wlaściwie puste miejsca z napisem "nieaktualne" wykasowałam.


Aha, czyli wszystko jasne Smile
Dziękuję Grażynko za dbanie o porządek, masz najtrudniejszy dział cmoknięcie

sylwia12 - Sro 08 Lis, 2006 08:35

Dobrze że dba się o porządek cmoknięcie bo inaczej wyszedłby galimatias cool
szydeleczko - Pią 10 Lis, 2006 19:54

http://www.allegro.pl/ite..._kordonek_.html
zobaczcie tutaj to szok ladny obrusik i duzy ale za taka cene a gdzie niteczki i praca ???

Asia S. - Nie 12 Lis, 2006 19:09

Doradźcie ile wziąć za zrobienie takiego szala. http://www.fotosik.pl/pok...300dbe1420.html Wejdzie na to cudo jakieś 30dkg włóczki (około 30 zł). A i jeszcze jedno po ile sprzedajecie czapki zimowe?
szydeleczko - Pon 13 Lis, 2006 12:03

witaj podobne dziela widzialam robione duzym szydelkiem po 90 zł ale jesli twoje dzielo jest wykonane cienszym szydelkiem i wloczka to trzeba co najmniej 130-150 zł pozdr , ja obecnie mam podac cene zazdroski o wym 50cm na 180 cm z cienkiej wloczki (sama włoczka kosztuje 60 dkg ok 52 zł) a jeszcze robocizna (zastanawiam sie za ile) dzis w sklepie widzialam chinski wyrob maszynowy włoczka paskudna jak na moj gust 55 cm na 170 cm z frendzelkami i koralami na frendzelkach po 50 zł - jak myslicie ile zarządac za robocizne???
mordka - Wto 14 Lis, 2006 19:36

Dziewczyny byłam w Poniedziałek 13 listopada w sklepie Auchan z Żorach i co, znalazłam szydełkowe ozdoby na choinke płaskie o srednicy 5 cm i były gwiazdki serduszka, choinki, laski, cos ala obwarzanki itp po 1,99 a takie juz bardziej trojwymiarowe czyli aniołki i choinka skladajaca sie z 3 płaskich sklejonych ze soba po srodku w zgieciu dawala fajny efekt o dlugosci ok 8 cm po 3,49 zaznaczam ze to byly juz ceny sklepowe,oczywiscie usztywnione na cukrze ale żadna rewelacja, zrobilam z ukrycia 3 fotki aparatem z telefonkiu zeby nikt nie widzial ani z obslugi ani a ochroniarzy i jak tylko maz mi je zrzuci na komputer to wrzuce w miare duzej wielkosci zdjecie tzn takie jakie mozna zrobic telefonikiem SE K600i bye bye
kuela - Sro 15 Lis, 2006 08:08

puknąć się nic nie dodam puknąć się
szydeleczko - Sro 15 Lis, 2006 10:22

ja zrobilam bombki (foto na forum o ozdobach i bombkach) i jak pokazalam znajomej bardzo sie jej spodobaly i powiedziala ze bardzo by kilka chce by jej zrobic jak podalam cene ok 9 zł (bombka 5zł nitka i robocizna- i tak uwazam ze tanio) to stwierdzila ze za drogo, natomiast wczesniej podzielilam sie informacja o zrobieniu na zamowienie firanki cienka niteczka wym 170 x 50 cm cena uwazam ze na taki wyrob tanio ok 120-150 zł - osoba ta stwierdzila ze za drogo i dobrze bo faktycznie nie chce mi sie robic za grosze - moge ten czas wykorzystac i zrobic sobie sweterki i ozdoby na choinke
Anna B. - Sro 15 Lis, 2006 15:26

Szydełeczko, bo to się mówi tak:
Normalnie sprzedaję po 15 zł, ale dla Ciebie niech będzie po 9 zł. Wink

Asia S. - Sro 15 Lis, 2006 15:28

dzięki za pomoc w sprawie szala. Czekam na odpowiedź od tej dziewczyny co Go bardzo chciała mieć. cmoknięcie Jestem za tym, żeby wysoko cenić swoją pracę, bo wzrok meczymy przy tych robótkach niemiłosiernie..
maranta - Sro 15 Lis, 2006 16:42

Anna B. napisał/a:
Szydełeczko, bo to się mówi tak:
Normalnie sprzedaję po 15 zł, ale dla Ciebie niech będzie po 9 zł.


Łojjjj ale marketingiem powiało wesoło mi wesoło mi wesoło mi

mordka - Sro 15 Lis, 2006 16:42

maranta napisał/a:
Anna B. napisał/a:
Szydełeczko, bo to się mówi tak:
Normalnie sprzedaję po 15 zł, ale dla Ciebie niech będzie po 9 zł.


Łojjjj ale marketingiem powiało wesoło mi wesoło mi wesoło mi


No tez jestem za takim marketingowym podejsciem w koncu sklepy tez tak robia taka niby obnizka tzn PROMOCJA hahahihi

Dobra to dziś kolejna nowina po wypadzie na miasto m.in. byłam w Cepelii w Rybniku i zdaje juz relacje cenowe:
dzwoneczki szydełkowe normalne wielkosc hmm jakies 3-5cm w cenie 7 zł za sztuke, aniołki zeszły sie szybciutko juz w pazdzierniku, były po 12 zł ale ich nie widzialam bo nie było. Stringi koniakowskie 60 zł, obrus tzn raczej bieznik koniakowski z motywami irlandzkimi jakies 75cm na 25 cm 280 zł, potem wiekszy ok 100cm na 35 cm 375 zł, a owalny obrus koniakowski ok 120cm srednica cena 975 zł. Mała serwetka kwadratowa z elementow tzn kołeczko obrobione polslupkami polaczone oczkiem scislym z drugim taka najprostrza wielkosci ok 15 cm szeroka 34 zł, potem ciut mniejsza wielkosc ok 10 cm 14 zł, potem taka miseczka kolorowa koniakowska na owoce na stol nic takiego udziwnionego 34 zł, no i ostatnia rzecz jaka rzucila sie w oczy i wyladowala w koncu w siatce z zakupami mamy to dwie pary rekawiczek szydelkowych po 68 zł ekri i białe ale cudne i ponoc schodza zawsze i dostepne sa caly rok, mama zaszalala i kupila sobie potem zrobie fotki i wrzuce były jeszcze czarne ale nie tak efektowne jak te co kupiła ufff no to zdalam juz relacje bye

Grażyna - Czw 16 Lis, 2006 15:27

Ooooooo...niesamowite ceny, jestem pod wrażeniem.
mordka - Czw 16 Lis, 2006 15:31

Grażyna napisał/a:
Ooooooo...niesamowite ceny, jestem pod wrażeniem.


A to zle chyba ceny raczej dobre choc ja za rekawiczki wzielabym 100 zł


Oto te cudne rękawiczki:

To są białe:



A to ekri:


Grażyna - Czw 16 Lis, 2006 15:34

pokazuj, pokazuj........ceny dobre, ale jestem pod wrażeniem, że kupuja za nie jak "świeże bułeczki"
mordka - Czw 16 Lis, 2006 16:01

Grażyna napisał/a:
pokazuj, pokazuj........ceny dobre, ale jestem pod wrażeniem, że kupuja za nie jak "świeże bułeczki"


No i dobrze oby wiecej takich ludzi hihihi co kupuja jak swieze buleczki

Madzia - Czw 16 Lis, 2006 17:32

Oj, rzeczywiście, cudne te rękawiczki.
alienor - Pią 17 Lis, 2006 09:29

Ale super zakup
ostatek7 - Pią 17 Lis, 2006 12:21

Grażynko, pokazuję fotkę po, by wprawić Cię w jeszcze większe osłupienie. Grozi Ci stupor. To są dopiero ceny (i to z przed 2 lat). Laleczki robi pani Z Wisły i chyba na brak odbiorców nie narzeka. Największa laleczka ma ca 20 cm wzrostu.
Oczy nas nie mylą. przepraszam Kolejno:
1 - 185 zeta
2 - 105 zeta
3 - 440 zeta


MONII28 - Pią 17 Lis, 2006 13:37

Piękne te lale, ceny też. nie widzę nie słyszę


Mój blog http://naszydelku.blog.onet.pl/

Grażyna - Pią 17 Lis, 2006 14:43

Jejku - piekne te lale, ale cena wysoka. Tylko dla koneserów.
Madzia - Pią 17 Lis, 2006 17:59

To pani może utrzymać się z szydełka. Ale laleczki są przecudowne. Chyba gdzieś już ktoś pokazywał zdjęcia, może i tej samej autorki.
MONII28 - Pią 17 Lis, 2006 18:19

ostatku napisz adres strony na której są te lale. uklon
ola177 - Nie 19 Lis, 2006 14:01

dZIEWCZYNY ROBIłAM NA ZAMóWIENIE WDZIANKO I NIE WIEM ILE WZIAć ZA ROBOTę.



Jutro oddaję więc czasu na myślenie mam niewiele dlatego proszę o pomoc.

Jolka - Nie 19 Lis, 2006 16:48

brawo rękawiczki super
A co do cen to z tym jest różnie,wszystko zależy od tego gdzie mieszkamy i czy sklepów z rękodziełem jest dużo, u mnie do najbliższego sklepu tego typu jest kilkadziesiąt kilometrów, i znam ceny w tych sklepach
Ja swoje wyroby sprzedaje dość często i ze zbytem nie mam problemu, ale stosuje jedną zasadę biorę zaliczkę i dopiero wykonuję daną rzecz wtedy mam gwarancje, że pozostanie odebrane.

ola177 - Nie 19 Lis, 2006 17:57

Ja wiem, że zostanie odebrana, bo zamówiła ją Pani która ze mną pracuje... Poza tym widziała robótkę w trakcie ibardzo jej się podobało.

Problem z ceną nadal aktualny.

Laura S. - Nie 19 Lis, 2006 18:25

Ja za coś podobnego dostałam 100 zł razem z materiałem.Ale podobnie jek Ty nie wiedziałam ile i powiedziałam,że według uznania.Na tyle wyceniono moją pracę.Myślę,że nieźle:) ?No i też w pracy,także podobna sytuacja.
ola177 - Nie 19 Lis, 2006 20:26

no ja tak myslalam powiedziec 70 + za włóczkę...
LadyKingfisherg - Nie 19 Lis, 2006 20:49

popatrzcie na Allegro jest kilka robotek na szydelku,ale nie bede komentowac juz cen ...
http://www.allegro.pl/ite...kie_ponczo.html
http://www.allegro.pl/ite...ale_ponczo.html
http://www.allegro.pl/ite...o_one_size.html
http://www.allegro.pl/ite..._ponczo_24.html

Laura S. - Nie 19 Lis, 2006 23:35

Lady...tu nawet nie ma czego komentować.Ręce opadają i tyle...
ola177 - Pon 20 Lis, 2006 08:15

To mogą byc rzeczy kupione za bezcen w lumpeksach. U nas jest taki , w którym jest dużo bluzek ręcznie robionych.
ostatek7 - Pon 20 Lis, 2006 09:13

MONII28 napisał/a:
ostatku napisz adres strony na której są te lale. uklon

Proszę bardzo – linki do laleczek. Ale opisów i schematów – ZERO. Można tylko obejrzeć, popodziwiać, ewentualnie odpatrzeć.
http://www.kaan.pl/forum/...ode=01&img=1921
http://www.kaan.pl/forum/...ode=01&img=1919
http://www.kaan.pl/forum/...ode=01&img=1918
http://www.kaan.pl/forum/...ode=01&img=1920
I to są właściwe ceny za wyroby szydełkowe. Grażynko, masz rację - dla koneserów. Ci, którym wszystko jedno co mają na półce czy choince - szydełkowego gniota czy dzieło sztuki - niech kupują na allegro.
Zrobienie anioła zajmuje mi ca 20/25 h. Do tego nici, koraliki, pranie, krochmalenie i amortyzacja szydełka. Przecież nie sprzedam go za 4,50 zeta, żeby mnie z rozpalonym łańcuchem gonili. hahahihi wściekły

mordka - Pon 20 Lis, 2006 09:40

Co do tych laleczek to tu jest zeskanowana ulotka:
http://i10.photobucket.co...ko/Image-10.jpg
http://i10.photobucket.co...ko/Image-11.jpg

MONII28 - Pon 20 Lis, 2006 16:04

Dzięki ostatku i mordka cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
szydeleczko - Wto 21 Lis, 2006 10:43

dzis w markecie billa u mnie widzialam ozdoby i wsrod nich byl aniolek na szydelku wielkosc ok 10 cm fioletowy z byle jakiej nici wyrob chinski cena 2,99 zł - jesli bym nie umiala szydelkowac to i tak bym go nie kupila cena choc smieszna niewarto - robie obecnie dla siebie sweterki, firanki i ozdobki choinkowe ale nie na sprzedaz bo kazdy porownuje ceny w marketach i chce kupicza grosze - to niech sam sobie zrobi (mam znajomych ktorzy umieja szydelkowac ale nie maja czasu , choc obecnie siedze w domu nie podejmuje sie robic za grosze - tak bylo na poczatku ale teraz szkoda moich oczek) pozdr
kuela - Wto 21 Lis, 2006 11:06

I tak trzymaj koleżanko - nic nie spuszczaj z cen.

Wlasnie wczoraj przeglądałam gazetkę marketu geant i widzialam te cudeńka ha ha ha i jedno nasuwa się pytanie co warto robić w naszym kraju?!?!? chyba tylko przeglądac gazety hm....

No prosze - same zobaczcie - ale ta gwiazdka i bałwanek hm ... w czwartek jadę zobaczyc Smile

ps zrobiłam super duze zdjęcie jak któraś nie widzi - tylko nacisnijcie lupę


beniaka - Wto 21 Lis, 2006 15:29

Ładniutkie, ale czasochłonne to one raczej nie są, dość szybko można wyszydelkować sporo takich ozdóbek i potem hurtem usztywnić, dlatego koszta produkcji maleją, zdecydowanie efektowniej prezentują się te piękne lale i moim zdaniem ceny są adekwatne do robocizny i serca włożonego w dzieło.
alienor - Wto 21 Lis, 2006 16:05

śliczne, będę się rozglądala za nimi u siebie , podobałyby mi się na choince , tylko na czym ro usztywniać
Madzia - Wto 21 Lis, 2006 18:39

Nic mnie nie obchodzą aniołki z supermarketu, ale te lalki z Wisły, są po prostu boskie, dzieła sztuki. mdleje
kuela - Wto 21 Lis, 2006 19:09

Madziu to źle że Ciebie nie interesują te chinskie ozdoby - to całkiem zwala z nóg nasze rodzime rękodzieło.


Laleczki - panieneczki są przecudne
- cena jest odzwierciedleniem włożonej pracy.

Czy zauważyliście jaką cienką nić Ona używała do zrobienia tych postaci.
Bardzo mi się podoba zastosowanie różnych rodzajów nitek.

Myślę, że też taką bym zrobiła.

Madzia - Wto 21 Lis, 2006 22:32

Ela, tak mnie wkurzają te pokraki i ten ich wysyp, że wolę nawet o nich nie myśleć.

Co do dam, ty robisz naprawdę piękne, myślę, że dałabyś radę. Wydaje mi się, że do tych trzeba by pooglądać trochę takich strojów z epoki, no i one mają więcej ozdóbek. A, można by się wzorować na tych pięknych sukniach dla Barbie, jest ich cała masa.
Pozdrawiam!

ostatek7 - Sro 22 Lis, 2006 09:12

kuela napisał/a:
Laleczki - panieneczki są przecudne - cena jest odzwierciedleniem włożonej pracy.
Czy zauważyliście jaką cienką nić Ona używała do zrobienia tych postaci.
Myślę, że też taką bym zrobiła.

Kuela, Ty skromnisiu Exclamation Przecież robiłaś damę i nie tylko Ty robiłaś - jest kilka nie mniej pięknych laleczek na naszym forum (np. daglezjowa dama), a dzieła Teris i Alwisi? Fakt, że "Wiślanka" używa nitki cienkiej... ale... robię z "Talii 30", nie powiem, żeby to była gruba nić. A ostatnio podjęłam wyzwanie: Hija z "Talii 80" szydełkiem 0,5 mm. I choć przy dzierganiu wspomagam oczęta lupą (żądanie mikroskopu spełzło na niczym), nie sądzę by grubość nitki wpływała na cenę. Proste, jak metr sznurka w kieszeni, grubsza nitka - większy wyrób i odwrotnie... Więc chyba nie wielkość dzieła ani grubość nitki jest wyznacznikiem ceny...
Nie szanujemy i nie doceniamy naszej pracy ani talentu Exclamation i to jest nasz problem olaboga Exclamation
nie widzę nie słyszę placzek wściekły
Zajrzałam w "zabawki i miniaturki" i muszę poprawić post. Kuela oddaj "daglezjową damę" Exclamation Gdzie ją schowałaś Question Wirtualnie - ona była moja Exclamation Exclamation WIĘC PROTESTUJĘ Exclamation
Damulkę chcę i już... i nie ma "zmiłuj..."

agniechak - Nie 26 Lis, 2006 20:40

kuela, dzisiaj widzialam te aniołki. Nawet w Praktikerze były, tylko ciut mniejsze. Nie widziałąm, żeby poza mną kogoś interesowały. Piękne nie były, fakt. Ale przy takim układzie, kto będzie chciał kupować nasze prace? W większości robimy dla siebie i bliskich, ale zdarza się, ze przy jakiejś okazji jakiś grosik wpadnie. Jedno jest pewne, przy takiej konkurencji - mam na myśli tylko cenę - przestanie to być możliwe.
mordka - Nie 26 Lis, 2006 21:56

Dziewczyny zobaczcie jednak można się cenić i na allegro:
http://www.allegro.pl/item139982373_139982373.html
http://www.allegro.pl/item139974545_139974545.html
http://www.allegro.pl/ite...az_blizej_.html

Laura S. - Pon 27 Lis, 2006 10:25

No proszę!A te Anioły najprostsze z możliwych.Jedno mi się rzuciło w oczy.To czy ktos się zainteresuje zależy tez od zdjęcia.Ten zakupiony -obfotografowany nieźle i poszedł na pniu.
szydeleczko - Pon 27 Lis, 2006 10:32

ceny faktycznie mozna powiedziec adekwatne do recznie wykonywanych dzieł z szydeleczka zwracaja sie koszty nici i robocizna - oby wszyscy to doceniali to szydelkiem mozna byloby zarabic niezle pieniazki
szydeleczko - Pią 01 Gru, 2006 13:39

witam, ogladajac ostatnio wystawy sklepow z drobiazgami napatrzec mozna sie na rozne wyroby, dzis kolo szkoly mojego syna zobaczylam choineczke a na nie aniołki i dzwoneczki, dzwoneczki ok 5 cm wys cena 8 zł a aniolki ok 7-9 cm cena 16-20 zł w zaleznosci od wzorka, no za takie pieniadze mozna juz cos sprzedac i nie byc na minusie radocha
beniaka - Pią 15 Gru, 2006 08:53

Trzeba cenić swój talent i pracę na tyle, by być zadowolonym z otrzymanej zapłaty, bo jeśli nie ma satysfakcji z dokonanej transakcji, tzn. że chyba w czymś innym należy szukać zarobku.
krzysia 12 - Nie 17 Gru, 2006 20:21

Rzeczywiście takie ceny mnie też się podobają, ale niestety niszczy nas chińszczyzna byłam ze dwa tygodnie temu w Geant w Krakowie i co widzę aniołki szydełkowe po 5 zł za szt made in China a gwiazdki po 2 zł , wykonanie całkiem przyzwoite wykrochmalone super i jak tu robić dla kogoś przecież mnie wyśmieje z moją ceną
słoneczko - Wto 02 Sty, 2007 21:58

widziałyście to:
http://allegro.pl/item153...lugi_swetr.html
bye

kania - Pią 05 Sty, 2007 11:20

kwiatek dla ciebie WITAM radocha zima
małgorzata - Nie 07 Sty, 2007 12:51

w tym roku pierwszy raz robiłam anioly takie ok 30 cm. Moze chetnych troche by było ale nie miałam ceny. Robiłam dla przyjemności bo to lubię. Za ile nie mam pojęcia. moje aniołki były tak wypracowane że szkoda było je sprzedać. Prawdę mówiąc kazdy by chcialkupic ale za 5 zl. Za taką cene to szkoda robic. Sama robocizna to może nie długo, ale juz krochmalenie, złączenie wszystkich elemętow i formowanie to już dłuzsza historia. Zrobienie wlosów mojej anielicy zajęlo mi 1 godz. a przypięcie wiazanki kwiatow następna. Dlatego wystawiłam w pracy tylko jak w muzeum, mozna bylo pdziwia.
ps. Moral taki jak chcesz cenic swoją prace to nie sprzedawaj, bo pózniej powiedzą ża zdarłas z nich wszystkie pieniądze.

kuela - Nie 07 Sty, 2007 13:00

I takie jest życie Małgosiu Smile

znam to z własnego doświadczenia.

Ja się wyzbyłam anielic za nieduże pieniążki, bo nie mam gdzie ich trzymać, a poza tym - chcę już nowe !!! więc co tam - niech innym sprawią przyjemność.

pozdr ela

małgorzata - Nie 07 Sty, 2007 14:31

kuela popieram. Ja bardzo lubie robic ale ile można mieć tego w domu.
Pozdrawiam czas zając sie koszyczkami wielkanocnymi.

Grażyna - Nie 07 Sty, 2007 18:25

Ja takie anioły sprzedawałam po 25 zł. Muszę jednak zaznaczyć,że robiłam je z nitki Kaji i Zlatki, aby wyszły srebrne lub złote.
Hala72 - Czw 11 Sty, 2007 15:09

słoneczko napisał/a:
widziałyście to:
http://allegro.pl/item153...lugi_swetr.html
bye

myślę,że cena zdecydowanie za niska

Grażyna - Pią 12 Sty, 2007 13:30

Owszem, ale i tak bylam zdziwiona, że po podaniu ceny nie grymasili.
Mira - Pon 15 Sty, 2007 14:17

Czy któraś pomogłaby mi wycenić te laleczki,bo sama nie potrafie tego zrobić
http://www.fotosik.pl/pok...bf54a3068c.html
http://www.fotosik.pl/pok...389845cf93.html

Grażyna - Pon 15 Sty, 2007 15:19

nie mam pojecia. hmm A do wyceny sa lalki z ubraniami, czy same ubrania?
mordka - Pon 15 Sty, 2007 20:07

Dziewczyny chyba się przewrócę zobaczcie te serwetki i ich ceny na allegro:

http://www.allegro.pl/item157634186_unikat_1_.html
http://www.allegro.pl/item157634955_unikat_2_.html
http://www.allegro.pl/ite...nikat_3_11.html
http://www.allegro.pl/item157639089_unikat_4_.html
http://www.allegro.pl/item157640173_unikat_5_.html
http://www.allegro.pl/ite..._serwetka_.html
http://www.allegro.pl/ite...zowa_42_cm.html puknąć się

http://www.allegro.pl/ite...a_serweta_.html

wogóle radzę obejrzec wszystko co ta osoba sprzedaje (albo raczej rozdaje) kazanie

Normalnie ludzie się nie cenia wogóle albo sprzedają rzeczy nieznając wcale ich wartości puknąć się

Mao - Pon 15 Sty, 2007 20:26

A ty się potem ceń człowieku jak tu taki bandycki proceder kwitnie wściekły

A zauważyłyście że chętnych nie ma puknąć się ludzie to by za zeta kupili i to pod warunkiem że jeszcze dychę im do koperty włożysz wraz z wysyłką towaru kazanie

kuela - Wto 16 Sty, 2007 09:01

Po obejrzeniu tego co ona proponuje do sprzedaży - zdaje mi się, że niektóre prace mogą być stare, z lumpka i nowe. Popatrzcie na ceny innych produktów.
To co sprzedaje za tzw złotówkę dostała lub kupiła na wagę.

Nie ma co się irytować - czasem coś wstawiacie i wydaje Wam się że powinno od razu znaleść kupca - a tu nie spodzianka - kupują jakieś tam barachło - trzeba poprostu trafić w gust klienta.

pozdr ela

Mira - Wto 16 Sty, 2007 11:25

Grażyna napisał/a:
nie mam pojecia. hmm A do wyceny sa lalki z ubraniami, czy same ubrania?

Lalki są kupione za "grosze",bardziej mi chodziło o ubrania

ewcia - Sro 07 Lut, 2007 16:20

a ja mam problem klientka chce spódniczke rozmiar 38 do pół łydki z łączonych elementów nie wiem jaki to wzór podobno lekko z klosza muszę jej podać orentacyjną cenę za robociznę pomocy bo nie mam pojęcia ile jej powiedzieć puknąć się nie robiłam jeszcze spódniczki ma być robina z kordonku pomocy ile jej powiedzieć uklon uklon uklon
Madzia - Sro 07 Lut, 2007 17:09

No Ada ostatnio wzięła 250 zł, ale z kordonek i elementy.......... chyba więcej warte?
szydeleczko - Czw 08 Lut, 2007 10:02

Jezeli bedzie to spodniczka z kordonku to niteczka nie jest przeciez zbyt gruba szydelko 1,5 lub najwyzej 2 to mnostwo dlubania ja teraz zaczelam czarna maxi spodniczke brazik z wstawka kwiatowa ale dla siebie i bedzie to praca dos pracochlonna mysle ze i material czyli kordonek nie bedzi tani co najmniej 300 zł mysle ze nie bedzie za duzo , za spodniczke robiona szydelkiem nr 3,5 lub 4 akryl w sklepie podawala na allegro babka ze kosztuje 400 zł a ona chciala 189 zł i nie poszla spodniczka. mysle ze jesli ktos chce miec cos orginalnego recznie robionego i kordonku (bawełenka) to niestety musi troche zaplacic kazanie jupi
Pani Mama - Wto 13 Lut, 2007 10:39

to zależy jeszcze jakie elementy dużo robie z elementów i to jest wazne jakie te elementy ale myśle ze za 400 tez bym zrobiła bye
Ania - Pią 30 Mar, 2007 10:14

Ech......

Dziewczyny wystawiłam swoje bolerka na allegro. Zielone wiosenne sprzedało się za 52zł.

W trakcie aukcji napisała do mnie dziewczyna z zapytaniem o cenę minimalną i czy ewentualnie mogę zrobić na zamówienie. Wywiązała się dyskusja, podałam cenę minimalną tego bolerka 89zł:



No i dostałam odpowiedź, cytuję:

"...Co do ceny...Nie chce w zaden sposob ujmowac Pani wkladu w tworzenie tego bolera i talentowi,ale strasznie Pani prezesadzila z cena. Sama troche robie na szydelku i wiem,ze taki wzor siateczkowy robi sie blyskawicznie.Kwiatki tez raczej nie sa pracochlonne.O ilosci zuzytej wloczki nie wspomne przy takim wzorze nie idzie jej nie wiadomo ile:)Tak ,wiec cena nie jest w zaden sposob adekwatna do w/w rzeczy. Po za tym z tego co widze raczej nie ma zbytniego zainteresowania nim.Uwazam,iz jest warte nie wiecej niz te 50zł i tyle jestem gotowa za nie dac. Gdybym miala wiecej czasu ,to bym sama je zrobila sobie,ale nie mam."

Opócz tego wmawia mi że nie znam się na kolorach. Napisałam że to bolerko jest koloru ekri, a ona mi na to, że wcale nie!!! bo to jest kolor biały i już rotfl ....i co najlepsze nie da się przekonać że to kolor kremowy.

No i co ja mam tej Pani odpisać hahahihi

mordka - Pią 30 Mar, 2007 10:26

Aniu co do ALLEGRO i robót szydełkowych to ręce opadają, ludzie myślą że kupią za grosze, ja właśnie robie z tej siateczki takie bolerko i wcale nie jestem tego taka pewna ze tak malo idzie nici bo boje sie ze mi braknie, ale juz mowie o cenie nici wkladzie sercu i czasie w jakim sie to robiło ludzie sa bezczelni normalnie, ja bym jej napisala że za 50 zł to możesz jej zrobic Malutką serwetkę hahahihi a jak cena sie jej nie podoba to niech sobie popatrzy i niech znajdzie czas zeby sobie "COŚ" zrobic hihihi
ewcia - Pią 30 Mar, 2007 10:27

że jak umie to niech sobie zrobi i bedzie wiedzieć czy to idzie tak błyskawicznie i łatwo jak jej pisze się na klawiaturze swoją drogą ludzie są dobrzy on policzyła tylko włóczkę i stwierdziła że wzór prosty a gdzie czas roboty puknąć się przecież tego nie robi się w godzinę i to jeszcze musi wyglądć i dobrze leżeć a to że jest jedyne w swoim rodzaju a nie taśmowa fabryczna robota tego już nikt nie bierze pod uwagę puknąć się jak jj z drogo to niech idzie do sklepu i kupi i co trzecia kobieta będzie ją mijać na ulicy w czymś podobnym hahahihi

pozdrawiam

aga kuśmierz - Pią 30 Mar, 2007 10:51

to samo jest z całym rękodziełem moja koleżanka tzw. beztalencie chce obrazek xxx i mówi że zapłaci 30zł i będzie dobrze,a jak tak niech sobie dziergają same takie spryciule puknąć się hahahihi
słoneczko - Pią 30 Mar, 2007 10:52

desik ale na babsko trafiłaś, najpierw pisze, że się zna na szydełku i taki wzorek to się szybko robi a poniżej sama sobie zaprzecza, bo pisze że nie ma czasu bo tak by sobie sama zrobiła hahahihi ale kobieta jest śmieszna, a niech sobie sama robi jak tak szybko się robi, a tak a propo to pomysł się też liczy i to bardzo, no bo przecież czemu firmowe ubrania są tak drogie??? bo są jedyne w swoim rodzaju, ktos je niby wymyślił i za to kasuje, a Twój projekt jest CUDNY i też w swoim rodzaju wymyslony tylko przez Ciebie, więc CEŃ SIĘ!!! cmoknięcie
Bernadka - Pią 30 Mar, 2007 11:55

Dziewczyny to ze wszystkim tak jest . Ja wyszywam obrazy , już o tym gdzie ś pisałam no i kiedyś ktoś mnie poprosił o wyszycie takiego czegoś co u mnie zobaczył i miałam mu powiedzieć ile to będzie kosztować , policzyłam kanwę muliny i niestety robocizny nie wiedziałam jak wycenić bo to znajoma , (dodam że wyszywam półkrzyżykami i nie z gotowego wzoru na kanwie tylko wzór powstaje na kartce w specjalnym programie pc stitch )mulin miało być 70 kolorów jeśli któraś widziała moje obrazy to ta Matka boska cygańska miała być muliny DMC drogie a każdej po 2 matki i więcej . Więc nie powtórzę co ta znajoma powiedziała do drugiej naszej znajomej o mnie jak usłyszała cenę ( bez robocizny , sama mulina i kanwa) ale już moją znajomą nie jest i wszystkim mówię że wyszywam tylko dla siebie http://www.fotosik.pl/pok...49bb0a7a17.html POGOŃ TAKĄ KLIENTKĘ I JUŻ wściekły
Krulik - Pią 30 Mar, 2007 12:35

Cytat:
Opócz tego wmawia mi że nie znam się na kolorach. Napisałam że to bolerko jest koloru ekri, a ona mi na to, że wcale nie!!! bo to jest kolor biały i już rotfl ....i co najlepsze nie da się przekonać że to kolor kremowy.


u mnie na kompie też wygląda jak białe;P ale chyba autorka wie lepiej niż jakaś babka co nie wie że monitor zmienia kolory;) A co do ceny, to przecież "czas to pieniądz" i jak sie nie ma czasu to trzeba zapłacić. Swoją drogą myślę że w sklepie 89 zł to nie byłoby dużo za takie cud bolerko wesoło mi

maranta - Pią 30 Mar, 2007 13:10

Ja miałam to samo z moją spódnicą szydełkową.
Kilka osób pisało czy mogą ponegocjować w sprawie ceny, na szczęście jak napisałam ile pracy w nią włożyłam i jaki jest koszt nici, to większość odpisała, że rozumie i się zastanowi.
Chciałam za nią 200zł, niestety, było ponad 20 osób obserwujących i na obserwowaniu się skończyło.
Tu na miejscu mam kogoś, kto chce za 150zł ciągle się waham, bo nici na nią zużyłam bardzo dużo. Pod koniec jeden motek starczał tylko na dwa okrążenia a takie jedno okrążenie ponad 3 godziny robiłam (specjalnie robiłam w dość szybkim tempie i nie odrywając się od robótki, chciałam sprawdzić ile czasu trwa oblecenie tego ok. 2-metrowego koła).

Jak myślicie, czy 200zł to faktycznie za dużo?
Tyle pracy, a nie starczyłoby nawet na wyleczenie jednago zęba, dentysta wziął za niego 300zł a chciał duużo więcej puknąć się

Biały kwiatowy sweterek-bolerko sprzedałam za 50zł i jakoś się z tego nie cieszę, bo w ogóle nie chciałam go sprzedawać a już na pewno nie chciałam go sprzedawać prawie po kosztach włóczki, zostałam wzięta z zaskoczenia wesoło mi

Dokładnie to samo jest na Allegro z jajkami decu- dużo osób obserwuje, ale nikt nie kupiuje (pod koniec napisałam nawet, że za przesyłkę nie policzę ani grosza).
Materiał do decu jest przecież bardzo drogi a jak mam się truć tymi lakierami wszystkimi i rozdawać za bezcen, to dziękuję, wolę mieszkanie swoje ozdobić.
Sprzedałam kilkanaście jajek ale żadnego na Allegro.

Jedynie jeśli chodzi o Allegro, to jestem zadowolona ze sprzedaży biżuterii frywolitkowej ale i z tym już coraz trudniej Sad

Mao - Pią 30 Mar, 2007 13:32

Dziewczyny o Allegro i kupujących na nim można by książkę napisać . kazanie
Gonić takich delikwentów i koniec. Mi też dziewczyna wywaliła negatywa za to ,że nie umie czytać opisów kupiła spódniczkę bez podszewki i miała wielkie pretensje , nie dopytała i jeszcze obraziła mnie i kupujące Panie twierdząc że są głupie.I co wy na to? To tylko w komentarzu nie wspomnę jakich inwektyw użyła w e-maylu do mnie
Po prostu bezczelna laska ,która nie zastanawia się nad tym co pisze puknąć się

Krakowianka - Pią 30 Mar, 2007 14:56

macie racje kobietki! trzeba się cenić a takie co chcą za bezcen niech same spróbują to zobaczą jak to łatwo coś zrobić i oddać za marne pieniądze! rozbeczą się i tyle zwłaszcza gdy przyjdzie im coś spruć i robić od nowa bo to się zdaża nawet dobrze wprawionym w robótkach no nie???
Elżbieta P. - Pią 30 Mar, 2007 17:51

takiej mądrej wystarczy powiedzieć, że nie liczy się tylko ilość włóczki, która poszła na takie bolerko i łatwość wzoru (według niej) wykorzystanego do jego zrobienia, ale również własna praca i czas w nią włożony, którego ona nie ma, wobec czego za ten właśnie czas między innymi musi zapłacić kazanie bye
Maria - Pią 30 Mar, 2007 18:00

Widziałam dzisiaj na targu piękne bolerka z koła we wszystkich kolorach, z bawełny (chińskie) za jedyne 35,- zł. i tu wszystko się wyjaśnia.One robią te cuda za bezcen , bawełna też tam tańsza i jak potem docenić nasze wypociny nie wiem
LadyKingfisherg - Pią 30 Mar, 2007 19:04

ja normalnie zaniemowilam jak przeczytalam post desik,jak mnie zlosc wziela to tylko moj maz wie hahahihi rozmawial ze mna na ten temat i kazal powiedziec ze za taka cene co to babsko chce to moj malzonek moze jej kartke na swieta wyslac z Belgii hahahihi hahahihi naprawde Aniu,trzeba sie cenic i nie przejmowac sie takimi osobami,nie wspomne ze potraktowala cie bezczelnie wmawiajac ze jak sie to ona zna na szydelkowaniu itd. ale tez jaka miala czelnosc zeby takiego maila wyslac!!!!!
ewcia, masz racje ze na ulicy to jakby sie maszynowy pokaz mody ogladalo i w dodatku blizniaczy,u mnie,np.wszystkie dziewczyny wygladaja jak blizniaczki,wszystkie chodza w tym samym i co to za moda???? a ja dzis wyskoczylam do sklepu ze swoja torebka na szydelku i jedna pani az mnie pochwalila ze tak oryginalna,ze nigdzie jeszcze takiej nie widziala,jak powiedzialam ze robiona przeze mnie to powiedziala "a,no to teraz wszystko jasne,gratuluje tworczosci" wesoło mi - takze ja powtarzam ze sa ludzie i taborety hahahihi hahahihi
a propo cen na targach,w niedziele bylam na duzym targu w Liége ,tu dla odmiany pelno tureckich i arabskich sprzedawcow,i bolerka oraz sweterki robione na widelkach w roznych kolorach po 5 euro !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja juz dawno zrezygnowalam ze sprzedazy tutaj u siebie jakichkolwiek rzeczy,bo sie nie da przy takich cenach puknąć się sam jeden motek dobrych nici tyle samo kosztuje co te ubrania puknąć się

Anna B. - Pią 30 Mar, 2007 22:03

desik, to po prostu jedna z tych bab, której się odpowiada -NIE STAć PANIą NA MNIE! Razz
ola1996 - Sob 31 Mar, 2007 10:11

Zgadzam się. Ludzie chcą mieć oryginalne ciuchy właściwie po cenie włóczki... a nasza praca się nie liczy hahahihi Jak z kuzynką gadałam że wystawię szalik (moje ogromne ponad 2metrowe i grube boa) z czapką za ok. 90-100 zł to mnie wyśmiała. A nikt takiego nie ma w Goleniowie. W Szczecinie to mozę ktoś z forum jeszcze się znajdzie kto robił. Robiłam bardzo długo i dużo na nie poszło. Śmieszne to hahahihi
Ania - Sob 31 Mar, 2007 10:57

Postanowiłam nie odpowiadać na maila tej pani i w zamian poświęcić swój czas na dzierganie "błyskawicznych i mało pracochłonnych" hahahihi bolerek i innych rzeczy!!!

Kobieta jednak zlożyła swoją ofertę na allegro, ciekawa jestem po co? szalony

Hala72 - Sob 31 Mar, 2007 12:22

masz rację szkoda czasu na gadanie z laikami, lepiej poświęcić się robótkom
cieszę się, że udaje Ci się sprzedać na allegro kwiatek dla ciebie ja jakoś nie mam szczęścia do tego idę na imprezę

Madzia - Sob 31 Mar, 2007 12:25

Bo jednak bolerko bardzo jej się podoba. Ja bym podziękowała pięknie kobiecie za ocenę mojej pracy i również "trafne" określenie koloru Wink Powiedziałabym również, że jednak będę trzymać się swojej ceny, bo tak właśnie cenię własną pracę.
To mój głos w dyskusji.

pika15 - Sob 31 Mar, 2007 12:29

Dziewczyny ja już przez 2 razy wystawiałam moje spódnice , chusty i poncza na allegro i tez nie mam szczęścia żeby je sprzedać jest małe zainteresowanie, do tego jakaś dziewczyna wysłała mi pocztę ze umieściłam zdjęcie Lelu (samo zdjęcie spódnicy) i czy ma wysłać informacje do allegro czy do autorki zdjęcia, na co ja jej odpisałam że większość użytkowników wstawia zdjęcia z gazet i prywatne, które są do zakończenia aukcji i jakoś nikt ich nie upomina .
Ale nie dostałam żadnego upomnienia od allegro , ani Lelu.

Ada - Sob 31 Mar, 2007 20:09

A to już jest inna sprawa.Po co umieszczac inne zdjęcia?Umieszczam zdjęcie tej rzeczy,którą chce sprzedać,a nie pokazuję wyrobów innych/osobna sprawa,to prawa autorskie,inaczej mówiąc zamieszczanie zdjęć nie pytając o zgodę autora/.Ja nieraz się wkurzam,jak przeglądam na Allegro roślinki i zamiast fotki tej sprzedawanej pokazują mi piękne zdjęcie dużej rośliny.Przeglądam wtedy czy sprzedający ma inne przedmioty ze zdjęciami,bo może nie ma aparatu,ale z reguły na innych aukcjach tego autora zdjęcia są,a więc coś chce ukryć.A ja chcę wiedzieć co kupuję,bo nie chce kupować kota w worku.Pewnie sie niektórym naraziłam,ale ja kupując zastanawiałabym się,dlaczego ta osoba nie eksponuje swojego wyrobu,a podpiera się wyrobami innych.
pika15 - Sob 31 Mar, 2007 21:25

Ada, jeśli chodzi oto to umieściłam tylko jedno zdjęcie Lelu, a pozostałe 3 były prawdziwej spódnicy wykonanej przeze mnie.
szydeleczko - Nie 01 Kwi, 2007 12:21

podsumowiujac gdyby nie chinskie wyroby na naszym rynku to ceny recznie robionych serwet, bluzeczek i innych rzeczy byla by oplacalna - na bazarze u mnie widzilamam mase tuniczek z wiazanym pod biustem sznureczkiem oraz lekko roszerzanych w dole ok 50 cm długosci niteczka taka sobie i rozne kolory w cenie 54 zł - szok i teraz jak mowie ze robota 50-100 zł w zaleznosci od wzorka bez włoczki to nie ma chetnych dlatego robie dla siebie roznosci bo mam z tego satyfakcje.
kiedys na allegro wystawialam spodnice w cenie od 50 zł w gore to byla cena minimalna- robiona z akrylu i brak chetnych a za grosze nie bede sprzedawac - takie cos w sklepach od 300 zł .
lubie robic na szydelku to mnie odpreza i odpoczywam przy tym i bradzo bym sobie zyczyla miec z tego dobre pieniazki ale COZ!?

Grochu - Nie 01 Kwi, 2007 12:56

Również jestem zdania, że trzeba cenić swoją pracę. Poswięcając swój czas i serce nie widzę powodu, aby sprzedawać wytworzone rzeczy za grosze. Podejrzwam, że nikt z potencjalnych kupujących nie ceni swojej pracy na 0,50 PLN/h, a wielu tego właśnie oczekuje, chcąc kupić od nas jakieś rękodzieło.
Jeśli cena mnie zadowala, mogę sprzedać swój wyrób, ale jeśli słyszę, że drogo odpowiadam z rozbrajającym uśmiechem: to zrób sobie sama. jęzor
desik masz rację, lepiej zająć się czymś naprawdę przyjemnym sztrikuję

Ada - Nie 01 Kwi, 2007 15:12

To ja Wam "powiem",ze niektóre wyroby znanych firm też są produkowane w Chinach.Np słynna spódnica Victoria's Secrets.A wiem to od mojej rodzinki w USA;kuzyn woził własnie takie spodnice z transportu z Chin.Teraz już wiem,dlaczego te spódnice są stosunkowo tanie,myślę o "oryginałach"
tintam - Nie 01 Kwi, 2007 17:21

Dziewczyny macie rację, że trzeba cenić swoją pracę. Ja na szydełku robię od niedawna, wcześniej robiłm tylko na drutach, wiele razy znajome prosiły aby im zrobić sweterek ale zawsze odmawiałam. Wychodze z założenie ze jak podam cenę, która fktycznie by mnie zadawalała licząc włóczkę a przede wszystkim czas, który trzeba przeznaczyć na dłubaninę kosztem rozrywek czy rodziny, to będzie im się wydawało, że cena z księżyca.
Zaproponowałam koleżance że ją nauczę robić na drutach niech sobie zrobi sama, po piątej lekcji skapitulowała ba bardzo powoli jej przybywało robótki, więc zapytałam ją za ile zrobiłaby komuś sweterek? niestety nie otrzymałam odpowiedzi.

Kasia184 - Pon 02 Kwi, 2007 10:36

Zgadzam sie z tym, ze trzeba sie cenic, ale jak widze ceny wyrobow szydelkowych u mnie na marktplaats'cu, to az mi rece opadaja. Ostatnio widzialam czapeczki (kapelusiki) dla dziewczynek za 7 euro razem z wysylka gały . Material kosztowal babke ok. 3 euro a wysylka prawie euro, wiec to co bierze za prace to 3 euro... dla mnie smieszne... chyba chce hurtem sprzedawac zeby cos z tego miec puknąć się
Poza tym mozna sie niezle ubawic czytajac anonse. Ludzie sprzedaja stare ciuszki i pisza, ze to recznie robione na szydelku, a na fotce widze metke ze sklepu i wzorek na druty... pozostawie to bez komentarza puknąć się brawo

iwusia - Pon 02 Kwi, 2007 11:44

Można się zjeżyć... Ja gotowa byłam kiedyś tanio sprzedawać swoje prace, żeby w ogóle poszły, ale jak zobaczyłam ceny ręcznie robionych serwet (różne techniki) we Włoszech, to stwierdziłam "nie". Macie rację, trzeba się cenić. Mam ogromną satysfakcję z tego, co robię, dużo dla siebie, córki, no i mam gotowe prezenty dla całej rodzinki, które są doceniane (moje siostry same "czynią" rękodzieło, więc docenią każdą ręczną robotę). A koleżankom powiedziałam również "nie" . Czasami uda mi się coś sprzedać, ale to raczej obce osoby, które wypatrzą moje "dzieło" u kogoś obdarowanego przeze mnie i wtedy podaję cenę - jeśli się zgodzą, robię, jeśli nie, to nie.
Desiku - robisz takie cudności, że szkoda je sprzedawać za bezcen. Mr. Green

Krulik - Pon 02 Kwi, 2007 15:56

Jeśli coś robić dla zysku to chyba tylko małe rzeczy się opłacają, bo ludzie kupią. Ja sprzedaję biżu z koralików u siebie na uczelni i wśród znajomych i cąłkiem się to opłaca, bo roboty nie jest za dużo, a efekt czasami jest suuuper:) I tak na prawdę to cena nie zależy od pracochłonności tylko od końcowego efektu. Kiedyś zrobiłam bransoletkę, która pare dni zajęła, ale jest mało efektowna i się nie chce sprzedać, a takie co się w godzinkę robi to idą po 20-30 zł. I jak pomyślę, że za moje 3-4 pary kolczyków można kupić fajny ciuszek nad którym ktoś musiał siedzieć kupę czasu, to aż mnie krew zalewa, że ktoś jeszcze pisze że za drogo! wściekły Trzeba się cenić - jak coś jest dobrej jakości i się podoba to cena powinna być WYGÓROWANA
szydeleczko - Wto 03 Kwi, 2007 10:27

przegladając allegro natknelam sie na osobe ktora wystawia bluzki szydelkowe z gazet malej diany na szydelku i zobaczcie za jaka kase to szok - tanio a gdzie tu nitka a nie mowiac o pracy i chetnych tez nie za wiele
http://www.allegro.pl/sho...php?uid=5725030
wściekły hahahihi puknąć się

Kasia184 - Wto 03 Kwi, 2007 11:41

Ceny niskie, ale rzeczy uzywane. Wydaje mi sie , ze babka robi porzadki w szafie i wywala co jej sie juz znudzilo...
Grażyna - Wto 03 Kwi, 2007 12:08

Może ma rację, że sprzedaje te swoje ciuchy? Zarobi na nowe, a widac, ze jest mloda osobą. Młodym sie nie przelewa. Stan ciuchow całkiem dobry. Niektórzy na ciuchlandzie gorsze rzeczy kupują i są zadowoleni. Trudno sprzedac rzeczy uzywane za wysmienita cenę. bo kto kupi? Myślę, że nie nalezy tej osoby tak krytykować.

Ja doszłam do wniosku, że własnie małe rzeczy sie opłacają w sprzedaży. Bo np. kurki i kurczaki robiłam po 5zł za sztukę. Dziennie max. zrobiłam 4 albo 5, jak mi sie udało (bo czasami mniej). Daje to średnio powiedzmy 15 zł dziennie. A bluzke z cienkich nici na szydełko 1,25mm robię czasami miesiąc (zalezy jaki wzór, prostszy nieco krócej) i nikt mi za robocizne nie da wiecej niz 100zł. Rzadko się taki klient niestety trafia, bo doliczyc trzeba jeszcze wartośc nici. Koszt bluzki dla odbiorcy jest nieukrywajmy duzy.

szydeleczko - Sro 04 Kwi, 2007 08:40

http://www.allegro.pl/ite...ana_nowa_m.html
witam ja obserwowalam te aukcje cena wywolawcza za nieduze pieniadze i nawet nie bylo ofert kupna - nie rozumiem ludzi chca wygladac szalowo nietuzinkowo i orginalnie a nawet szydelkowe dzielo za takie pieniadze nie poszlo - moze szydelkowe dziela sa juz nie modne??!! co by tu...

Kasia184 - Sro 04 Kwi, 2007 09:26

Ja uwazam, ze oryginalnosc zawsze jest w modzie. Dlaczego szydelkowe cuda sa "niechodliwe"? Chyba dlatego, ze wiekszosc ludzi przyzwyczaila sie do tandetnej chinszczyzny z warszawskiego stadionu.
Grażyna - Sro 04 Kwi, 2007 14:46

Są modne szydełkowe rzeczy, ale rzeczywiscie konkurencyjne ceny mozna spotkac w marketach. Okazuje się, że ta chińszczyzna nie jest wcale robota ręczną lecz maszynową, są juz takie maszyny dziewiarskie. Widziałam dzisiaj w dwóch sklepach serwetki (po 2,90zł) i serwety na dużą ławę (po prawie 13zł) z grubej bawełny. W grudniu widziałam aniołki usztywnione po 3,20zł.
Grażyna - Sro 04 Kwi, 2007 14:56

AAAAA.......znalazłam wlasnie strony z bolerkami. Zobaczcie same, jakie ceny:
http://www.allegro.pl/ite...w_karolina.html
http://www.allegro.pl/ite...ow_karolin.html
http://www.allegro.pl/ite...w_karolina.html

A tu inne wyroby tej samej pracowni:
http://www.allegro.pl/sho...php?uid=2221366

Krulik - Sro 04 Kwi, 2007 15:44

ale ceny! ja właśnie robię sobie bolerko i mimo że jest proste i szybko się robi to bym nie oddała za taką cenę!
Mao - Sro 04 Kwi, 2007 16:01

Matko to woła o pomstę do nieba wściekły wściekły wściekły
Kasia184 - Sro 04 Kwi, 2007 16:17

Ja to tak sobie mysle, ze ceny tych ciuszkow sa adekwatne do bzdur jakie wypisuja sprzedajacy. Jesli dobrze sie wczytac, to wreszcie nie wiem w jakim stanie sa te rzeczy ( "uzywane - mierzone jeden raz" puknąć się hahahihi ").
ola1996 - Czw 05 Kwi, 2007 11:25

Pracownia KAROLINA rzeczywiście sie nie ceni... to jest rękodzieło, czy masówka?
Hala72 - Czw 05 Kwi, 2007 11:36

wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły wściekły
iwusia - Pią 06 Kwi, 2007 09:53

ola - to chyba jednak masówka wściekły wściekły niestety. i trafia mnie, jak coś takiego widzę wściekły
Hala72 - Pią 06 Kwi, 2007 18:02

Byłam wczoraj w katowicach w Silesi City Center i na pasażu było stoisko z koronkowymi serwetkami i serwetami i ceny były adekwatne do robótki, taka średnia serweta trudni mi powiedzie jakich wymiarów,ale tak na oko na średniej wielkości stolik wykonana z elementów kosztowała 320zł, a małe serwetki od 30zł w górę i to były ceny jakie każda z nas chciałaby dostac
barbara 1 - Pią 06 Kwi, 2007 18:07

Grażyna napisał/a:
AAAAA.......znalazłam wlasnie strony z bolerkami. Zobaczcie same, jakie ceny:
http://www.allegro.pl/ite...w_karolina.html
http://www.allegro.pl/ite...ow_karolin.html
http://www.allegro.pl/ite...w_karolina.html

A tu inne wyroby tej samej pracowni:
http://www.allegro.pl/sho...php?uid=2221366


W sumie to za darmo nie chciałabym tych ciuchów oooo nieee ,totalna masówka i w dodatku jak się przyjżeć to włóczka gruba.Na niczym oka nie zawiesiłam.Acha to nasza Ola ma 10 lat i jakie piękne bolerko zrobiła,nie wspomne juz o innych jej pracach.A w tej pracowni to chyba ,dopiero uczą się robić na szydełku.Nawet zdjęcia sukienek wzięte są z gazet

ola1996 - Pią 06 Kwi, 2007 19:55

[quote]Acha to nasza Ola ma 10 lat i jakie piękne bolerko zrobiła,nie wspomne juz o innych jej pracach[quote]

dzięki;)

Nikola5 - Pon 16 Kwi, 2007 10:53

Wyroby byle jakie to i ceny byle jakie !!!
Grochu - Wto 17 Kwi, 2007 19:44

Jestem zdegustowana pracami i cenami wściekły
ostatek7 - Pią 04 Maj, 2007 11:49

Same popatrzcie. To jest chyba właściwa wycena umiejętności, fantazji, talentu i nakładu pracy.... wesoło mi Góralka jest piękna, prawda?
http://www.galeriapodaniolami.pl/koronki,7.html

Grażyna - Pią 04 Maj, 2007 13:21

No niby tak, ale...czy taka sztuka sie podoba? Bo ja wiem...Takie to wszystko malutkie i takie drogie...Wycenic to nie problem ale znaleźć na swoje wytwory nabywcę - to jest sztuka.
agniechak - Sob 05 Maj, 2007 14:20

Grażyna, - właśnie na tym wszystko polega, że klienta trudno znaleźć na nasze wyroby. Bo sprzedać za grosze to żadna sztuka, każdy potrafi. A tyle razy już mówiłyśmy, że musimy się cenić. Jeżeli mam komuś coś oddać za bezcen, to wolę zrobić coś dla siebie albo rodzinki - mój czas jest na wagę złota.

W moim albumie jest kilka fotek z kiermaszu wielkanocnego który się u nas odbywa co roku. Kobiety wystawiają naprawdę fantastyczne rzeczy. Same przyznają, ze dokładają do tego interesu, bo sprzedają za prawdziwe grosze - wszystko po to, żeby przetrwała tradycja rękodzielnicza. A kupujący - chodzą, przebierają i kręcą nosami. A idę o zakład, że sami nic nie potrafią zrobić. Patrząc na to wszystko aż się krew gotuje ! To mnie utwierdza w przekonaniu, że trzeba się cenić.

ola1996 - Sob 05 Maj, 2007 20:20

Aga, święta racja. Ludzie chcą mieć piękne rękodzieło za grosze, a gdy już jest za grosze to też im nie pasuje... puknąć się
ostatek7 - Pon 07 Maj, 2007 09:23

Grażyna napisał/a:
No niby tak, ale...czy taka sztuka sie podoba? Bo ja wiem...Takie to wszystko malutkie i takie drogie...Wycenic to nie problem ale znaleźć na swoje wytwory nabywcę - to jest sztuka.

Mnie się podoba. Zawsze twierdzę, że trudniej jest zrobić miniaturę, bo detale wymagają lupy, cieniusiego szydełka i anielskiej cierpliwości; o czasie nie wspomnę.
Zresztą wartość sztuki nigdy nie współgrała z wielkością. "Mona Liza" też jest mała, a o wartości lepiej nie mówić (nawet po wypłacie). Podobnie jest chyba w rzemiośle. Filigranowa półeczka może przewyższyć ceną trzydrzwiową szafę.
Nie rzucajmy pereł przed wieprze. Jeśli ktoś nie potrafi docenić wartości szydełkowych arcydzieł, nie powinien ich posiadać, bo nie jest ich wart. Taki osobnik do galerii sztuki i tak nie zagląda, wystarczy mu więc "chińszczyzna" albo "plastik".
Serdeczności z daglezjowego lasu. Czy wiecie, że kwitną już bzy i konwalie? kwiatek dla ciebie

Bernadka - Pon 07 Maj, 2007 10:57

http://www.galeriapodanio...61127140302.jpg no ale to to jest piękna rzecz a cena też piękna wydaje mi się że nie na nasz rynek , może gdzieś za granicą , gdzie takie rzeczy są na prawdę drogie , np jak byłam w Belgii to ceny mnie powalały, takich właśnie drobnostek .
wienia - Pon 07 Maj, 2007 11:29

Przyłączam się do głosów w dyskusji. Ceny są niewspółmierne do pracy. Nie sprzedaje swoich prac , bo nawet nie wiem jaką cenę mam podać. A cierpliwości do takich małych rzeczy nie mam.Wolę zrobić bluzkę lub topik niż ślęczeć nad miniaturką laleczki. (Być może przyszło to z wiekiem). Na okazję obdarowuje swoich najbliższych. Potrafię docenić każdą pracę ręczną, gdyż wiem co to znaczy i chylę czoła przed osobami, które potrafią wyczarować zwierzątka, laleczki , ubranka dla lalek lub inne tego typu cudeńka. kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie
lisiczka - Pon 07 Maj, 2007 12:08

Prawda te lale z galerii sa cudne. Ja swoje aniolki sprzedawalam po 15 zl, http://krokodylek.fotosik.pl/albumy/94044.html a w parach jeszcze taniej. Zarobek ni jak się miał do pracy, ale po 1-nigdy nie udami się chyba sprzedac jakiejs szydełkowej szmatki, bo chińskie wyroby sa tańsze, 2 -za dzień zrobie 2 aniolki, a bluzeczki nie zrobie /nie lubie robić grubym szydelkiem/.
.

ola1996 - Pon 07 Maj, 2007 13:19

Cytat:
Czy wiecie, że kwitną już bzy i konwalie?


Wiem wesoło mi

agniechak - Pon 07 Maj, 2007 17:04

Macie dziewczyny rację !!! Rękodzieło nie ma u nas uznania Sad Na zachodzie wygląda to inaczej, maniaczki szydełka są tam podziwiane a nie brane za jakieś stuknięte, co nie mają co z czasem zrobić. Nieraz robiłam coś na szydełku albo na drutach dla znajomych i każda rzecz była przyjmowana jako wyjątkowa, z podziwem i zachwytem - bo tak się tam ceni pracę rąk. Piszę o tym, bo ciągle mnie drażnią ludzie wypowiadający się w tym temacie, a zupełnie nie mający tak naprawdę o tym pojęcia.
Kasia184 - Pon 07 Maj, 2007 18:14

agniechak napisał/a:
Macie dziewczyny rację !!! Rękodzieło nie ma u nas uznania Sad Na zachodzie wygląda to inaczej, maniaczki szydełka są tam podziwiane a nie brane za jakieś stuknięte, co nie mają co z czasem zrobić. Nieraz robiłam coś na szydełku albo na drutach dla znajomych i każda rzecz była przyjmowana jako wyjątkowa, z podziwem i zachwytem - bo tak się tam ceni pracę rąk. Piszę o tym, bo ciągle mnie drażnią ludzie wypowiadający się w tym temacie, a zupełnie nie mający tak naprawdę o tym pojęcia.



Musze cie zmartwic. Nie jest tak rozowo jak sie wydaje. U mnie np. ludzie zupelnie sie nie znaja, pisza ze cos jest szydelkowe a tym czasem to "druciane" hahahihi
Tu wola kupic markowy smiec niz reczna prace... no ale sa wyjatki.... tylko trzeba ich dlugo szukac...

agniechak - Pon 07 Maj, 2007 18:33

Kasia184, może miałam akurat szczęście, że spotkałam się z takim przyjęciem... Chociaż wiem od innych robótkowiczek, ze ich prace są bardzo cenione np. w Austrii, Francji czy Holandii. NIe zahłystuję się "cudownym Zachodem", nie mam też kompleksów. Pamietam znajome Niemki, które odwiedzały moją rodzinę - zawsze wyjeżdżały z polskim rękodziełem - zachwycały się haftem kaszubskim, koronkami z Koniakowa, ręcznie tkanymi kilimami. A w Krakowie zawsze pędziły biegiem do Zalipianek - żeby posiedzieć w tym niezwykłym miejscu Smile Ale to już chyba inny temat...
Kasia184 - Wto 08 Maj, 2007 09:27

agniechak ja tylko powiedzialam, ze tu nie jest lepiej niz w Polsce. Nici sa super drogie, a sama zobacz jak sprzedaja rekodziela:

http://search.ebay.nl/sea...gehaakte+bikini

http://cgi.ebay.nl/9-geha...1QQcmdZViewItem

http://cgi.ebay.nl/Nieuw-...1QQcmdZViewItem

http://cgi.ebay.nl/Nieuw-...1QQcmdZViewItem

CIUT NIE NASZE ALLEGRO hahahihi pod kazdym wzgledem Wink

Od niedawna zaczelam obserwowac ceny wyrobow szydelkowych i moze za malo jeszcze wiem, ale wydaje mi sie , ze te zainteresowanie rekodzielami to jest, ale wsrod starszych osob...
a co do czasow ogolnego zachwytu i nabywaniem szydelkowych dziel to byly i takie czasy w Polsce... choc dalej jest zachwyt tylko z tym nabywaniem jest problem - ludzie chca prezenty dostawac - i podobnie jest tutaj...
... no ale to jest tylko moje zdanie...

Nikola5 - Czw 10 Maj, 2007 19:31

Ceny wyrobów Iry Rott z forum ,,osinka"
http://livemaster.ru/objectlist.php?section=3

agniechak - Czw 10 Maj, 2007 21:24

Kasia184, zgadazm się z Tobą - każdy woli dostać coś ładnego niż dać za to trochę kasy. I to jest niezależne od szerokości i długości geograficznej Wink Myślę, że mamy podobne zdania w tej kwestii. A ceny rękodzieła chyba nigdy nie będą współmierne do włożonej pracy, talentu i serca przede wszystkim. . .
Krakowianka - Pon 21 Maj, 2007 10:37

zobaczcie to! za takie pieniądze???
http://www.allegro.pl/ite...etno_folk_.html
puknąć się

Nikola5 - Pon 21 Maj, 2007 16:12

prawie za darmo !!!
bjanna - Pon 21 Maj, 2007 17:05

za te pięniadze to powinno być karalne nie wolno ale może się policytują i będzie inna cena
urszula - Pią 22 Cze, 2007 23:23

Witam Was dziewczyny.Mam prosbe ile moge wziasc za robocizne takiej bluzki,bo naprawde nie mam pojecia a mam zamowienie.Prosze poradzcie mi.Pozdrawiam bye
urszula - Pią 22 Cze, 2007 23:32

Sorki nie dodalam zdjecia. Mysle ze 50 zl za robocizne to chyba nie za duzo,a jak Wy myslicie?
liken - Sob 23 Cze, 2007 11:19

Przy wycenianiu prac staram się troszkę kierować zasobnością portfela osoby zamawiającej. Myślę, ze 50 zł za robociznę to "w sam raz"... bo jeśli by liczyć 5 zł/h roboty, to pewnie by wyszło mniej więcej tyle..
urszula - Nie 24 Cze, 2007 15:38

Dzieki Ci bardzo LIKEN.Tez tak pomyslalam.A 60zl z rekawem to chyba tez nie wygorowana cena.POZDRAWIAM : kwiatek dla ciebie
misia0808 - Nie 24 Cze, 2007 16:47

Moim zdaniem to zupełnie przyzwoita cena.

Chciałabym też podzielić sie moimi doświadczeniami ze sprzedaży swoich wyrobów.
Od wielu lat juz wykonuje robótki na drutach i szydełku. Często jestem proszona o wykonanie na zamówienie. Stanowczo odmawiam. Dlaczego? Ponieważ kilka lat temu ktoś bardzo mnie obraził, podobnie jak DESIK - twierdząc że "to nic trudnego robić na drutach, czy szydełku i powinnam się cieszyć, że chce wogóle kupić". Ja wiem ile pracy, serca i starania wkładam w wykonanie swoich prac. Często wykonuję je kosztem mojego wolnego czasu i nie życzę sobie, żeby ktokolwiek mi ubliżał. Jeśli ktoś nie wie ile to kosztuje, to po prostu niech sobie kupi chińską tandetę. Jeśli chce mieć oryginalne prace, niepowtarzalne to musi wiedzieć, że to kosztuje. Dlatego dziewczyny ceńcie się, bo jeśli my tego nie zrobimy same, to nie możemy wymagać od innych. Ja mając oddać swoje prace "prawie ze darmo", wolę robić dla siebie i budzić zazdrość wśród tzw. znajomych. Polecam

Krulik - Nie 24 Cze, 2007 20:45

Szkoda, że tak się nie docenia ręcznej roboty:( Jak idę do sklepu i chcę sobie kupić zwykłą bluzkę to taniej niż za 50-60 zł się nie da, a to zwykła masówka! a jak chce się sprzedać nieco drożej szydełkowe cudo to ludzie wybrzydzają... wściekły
mama Jo - Wto 26 Cze, 2007 20:13

Ja moge się podzielic tez swoimi doswiadczeniami z klientkami .Miedzy innymi zajmuję sie też dekoracjami okiennymi i już pare razy miałam klientki które"własciwie to one same potrafią to zrobic tylko nie maja czasu,a pani chce tak drogo?"A jeśli chodzi o firankowe ceny to wszystko jest za metr liczone i wychodzi jak wychodzi.
A jak byłam na studiach,a studiowałam projektowanie odzieży,trzeba było przygotować jakaś kolekcję a nie wszystkie dziewczyny umiały szyć.Więc ja jako ta umiejąca cos tam pomagałam koleżankom ale często czułam sie wykożystywana, bo ile mozna szyć za kogoś.Koleżanka się obraziła bo mówiła że " to tylko zszyć" to nic takiego,i potem sie okazało że szyłam całą sukienkę. wściekły

1luana1 - Wto 25 Wrz, 2007 13:36

mitenki za ....28 zł ( w jednej z wysyłkowych sprzed.)
z włóczki lnianej , dużo czy mało?

mordka - Wto 25 Wrz, 2007 13:38

Zdecydowanie za mało puknąć się a w jakiej to sprzedazy wysylkowej?
bjanna - Wto 25 Wrz, 2007 15:13

pewnie, że mało, trzeba się szanować nie wolno bye
1luana1 - Wto 25 Wrz, 2007 16:30

Moniko, tutaj znalazłam http://www.fastryga.pl/c/pl/16/galanteria.html
Ania - Wto 25 Wrz, 2007 17:48

A moim zdaniem cena jest w sam raz!!! Razz
Trusia - Sro 26 Wrz, 2007 06:51

Moim też Smile
Grażyna - Sro 26 Wrz, 2007 16:39

Tak, to nie jest trudna robota. Sądzę, że cena ok.
jastynka - Wto 02 Paź, 2007 14:35

Dziewczyny proszę Was bardzo o pomoc w wycenie zazdrostki z firanką do kuchni (góra i dół) na okno o swietle szerokim na 100 cm.
Zrobiłam taką i nie wiem ile zawołać. Dziergana szydełkiem 1,25 z nici Eldorado

Z góry dziękuję za pomoc

Grażyna - Nie 11 Lis, 2007 16:53

Przy aniołkach mówilismy o koronce koniakowskiej. Z ciekawości wpisałam w google "koniakowska koroknka" i otrzymałam strony sklepów z wyrobami koniakowskimi. Bardzo ciekawe stronki, szczególnie teraz, gdy dziergamy praktycznie na święta do sprzedaży i na prezenty itd.

Ceny sa....same zobaczcie:

krawat meski
http://zakupy.ibex.pl/kra...nki/2005/12/02/

różne wyroby

http://www.koronkowe.pl/i...605cd34ae50e68a

http://www.korkon.pl/offers.php

http://www.sklep.serwetka.eu/

http://www.galeriapodaniolami.pl/koronki,7.html

Madzia - Nie 11 Lis, 2007 18:51

Sporo ładnych rzeczy, ale najbardziej spodobały mi się ceny lal szydełkowych, np 540 zł.
halszka - Nie 11 Lis, 2007 19:40

jejku , chciałabym swoje rzeczy za tyle sprzedawać - byłabym milionerką he he
Elżbieta P. - Pon 12 Lis, 2007 10:15

wszystkie rzeczy są śliczne, ciekawe czy znajdują nabywców za taką cenę hmm
Grażyna - Wto 20 Lis, 2007 15:53

Zaczyna sie nowy sezon na sprzedaż wyrobow szydelkowych zwiazanych ze świetami. Mam dlatego pytanie, bo wiele osob robi rzeczy na sprzedaż.
a)Czy podnosicie swoje ceny (oczywiscie kto sprzedaje wesoło mi )?
b)Co oferujecie kupujacym?
c)Za ile mozna sprzedac obrobiona bombke średnicy 7cm?

Madzia - Wto 20 Lis, 2007 18:48

Ja w zeszłym roku sprzedałam aniołki po 6,50 zł. Wzór najpopularniejszy, obrobiony złotą nitką. Jakby ktoś chciał w tym roku nie zmieniłabym ceny. Jeśli chodzi o te drobne świąteczne ozdoby to ceny porównałabym do aniołków właśnie. Aniołki są małe ale bardziej pracochłonne niż bombki czy dzwoneczki.
ola1996 - Wto 20 Lis, 2007 19:40

ad. a)
Ja sprzedawałam po znajomych swoich i rodziców i tylko kilka i różnych więc nie miałam jednej ceny.

ad. b)
Różne aniołki (płaskie i przestrzenne-różne wzory i rozmiary), zawieszki, gwiazdki.

ad. c)
Nie wiem... nawet nei umiem zrobić bąbki;(

Pani Mama - Sro 21 Lis, 2007 09:52

Aniołki te popularne sprzedawałam po 15 złotych w tym roku nie wiem czy cena ta sama powinna być cmok
lisiczka - Sro 21 Lis, 2007 14:59

A- ja sprzedaje po 20 zł, ale moje nie sa najprostrze, maja wlosy instrumenty, sa ładnie zapakowane. Biorac pod uwage fakt ,ze zrobienie jednego zajmuje mi od 2-4 godzin, nie jest to dużo. Dobrze , ze koszt nici na takiego nie przekracza 1 zł.(Ariadna 12X3)
B-W ubieglym roku sprzedawalam po 15 zł, ale wzrost ceny podyktowany jest tylkoa zmiana jakości.
C- To zalezy jakimi nićmi obrobiona, ja mysle,ze ok 8-10 + koszt bombki.

Krulik - Sro 21 Lis, 2007 19:02

Ja nie sprzedaję bombków, ale jako potencjalny klient uznałabym cenę 15-25zł za rozsądną zależnie od efektu czyli tego jakby mi się spodobał dany wzór.
Gosiek - Czw 22 Lis, 2007 15:27

Kochane poradźcie mi ile mogę wziąć za koszyczki z różami. Ostatnio zaczęłam je sprzedawać i zupełnie nie wiem jaką cenę zaproponować (dodam że zrobienie jednej róży to koszt 0,50 zł+15 minut pracy a w najmniejszym z koszyczków mieści się ich 7)

Oto kilka takich koszyczków:
koszyczek1
Koszyczek2
koszyczek3

viburnum - Czw 22 Lis, 2007 16:16

30 zł minimum - tak uważam. Koszyczki są śliczne!!!! Na pewno znajdą amatorów.

Nie podoba mi się sztuczne zaniżanie cen by zwabić kupujących wściekły Ostatnio widziałam aniołki po 3 zł - szkoda własnej pracy!!!! Na allegro spotkałam niedawno serwetkę z kordonka średnica 30 cm za 4 zł - toż właścicielka więcej na nitkę wydała puknąć się Szanować się trzeba czyż nie?

rogalm1 - Czw 22 Lis, 2007 16:21

Twoje koszyczki są przepiekne, za 30 zł na pewno znajdą nabywców
ola1996 - Czw 22 Lis, 2007 18:34

Zgadzam się z wami:) 30 zł to chyba dobra cena Smile
Gosiek - Czw 22 Lis, 2007 19:30

Te koszyczki już sprzedałam (wstyd się przyznać ale za 15 zł) rodzinie i znajomym. Nie wiem czemu ale wolę sprzedawać obcym nie wiem

Kurcze czasami sama jastem na siebie zła jak coś sprzedam za tanio (często mi się to zdarza wściekły ) ale to dla tego że chyba nie umiem wycenić swojej pracy - nie chę zdzierać z rodziny Smile

Myślę że macie rację 30 zł to dobra cena - następnym razem się poprawię zebalek
Pozdrawiam serdecznie

Grażyna - Czw 22 Lis, 2007 20:48

Nie podałaś rozmiaru koszykow, ale widzę, że skoro jest w nich tyle kwiatuszkow to pewnie maja wielkosc salaterki np. do sałatki (he, he fajnie to ujelam, co? wesoło mi ) Moim zdaniem za sam koszyk wzięłabym 20 zł (ślicznie usztywniony zresztą!) + 20 za kwiatuszki, bo tutaj również trzeba liczyć materiał z jakiego rozyczki zostały wykonane.
Madzia - Pią 23 Lis, 2007 10:42

Widzę, że w takim razie strasznie nisko się cenię................ papa
atteloiv - Nie 25 Lis, 2007 20:41

ciekawi mnie czy któraś z was sprzedaje swoje rzecz w galeriach internetowych a jeśli tak to jak tam jest ze zbytem i cenami?
mordka - Sro 28 Lis, 2007 11:44

Dla porównania podam jak w zeszlym roku fotki i ceny ozdob szydelkowych w sklepach:

Naomi:



Praktiker:

Grażyna - Sro 28 Lis, 2007 18:08

Bo to są Monisiu wyroby chińskie, sprzedawane w marketach. Sąsiadka widziała je już w tym roku (ja w zeszłym) i ceny byly podobne, natopmast wykonanie trudno porownać z pracą naszą. Jest złe, gorsze...same zreszta wiecie.
mordka - Sro 28 Lis, 2007 19:02

Grażyna napisał/a:
Bo to są Monisiu wyroby chińskie, sprzedawane w marketach. Sąsiadka widziała je już w tym roku (ja w zeszłym) i ceny byly podobne, natopmast wykonanie trudno porownać z pracą naszą. Jest złe, gorsze...same zreszta wiecie.


Wiem wiem Grażynko wrzuciłam żeby Ci co nie widzieli mogli zobaczyć, a co do jakości to wiadomo, że jak tanie to chińskie a co za tym idzie wiadomo jakie... nie ma sie co rownać do Naszych.

Asia S. - Sob 01 Gru, 2007 11:45

Dziewczyny! Pomóżcie wycenić taką serwetę. Zrobiona jest ze 100g "Maxi" , wymiary to 40cm na 70 cm

alicja11 - Sob 01 Gru, 2007 12:40

Asia S., nie napisałaś ile poszło ci na nią nici ,ale serweta wygląda na mało ażurową myślę,że 70-75 zł hmm choć zdecydujesz sama .
Asia S. - Sob 01 Gru, 2007 13:23

napisałam, że poszło 100g nici MAXI
Grażyna - Nie 02 Gru, 2007 14:44

Moja sasiadka zrobiła kwadratowa serwete 1m na 1m i z kosztem nici (poszło jej 25dag) wzięła 110zł. Możesz swoją cene obliczyc proporcjonalnie...
aniaso4 - Pon 03 Gru, 2007 16:25

asiu, serweta piękna i warta moim zdaniem ok. 100zł. cmoknięcie
Krulik - Pon 03 Gru, 2007 21:59

Popieram aniaso4, jest warta 100zł
Grażyna - Nie 16 Gru, 2007 13:03

Doradźcie mi teraz dziewczynki - Ile moge zawołać za robociznę?

Mam zrobic serwetę/obrus o wymiarach 100cmX150cm. Myslę, ze zrobię albo z nici Eldorado, albo z Maxi. Nie wiem tylko, co odpowiedzieć klientce. Ile na takie gabaryty zejdzie nici i ile bedzie kosztowac sama robocizna? Czyli ile zawołać za zrobienie serwety?

Jakim wzorem, nie wiem. Zrobilam mały katalog wzorów i klientka dopiero wybierze z moich ofert. Myslę, że wybierze serwetę z elementów, bo sa ładniejsze wzory. Nie znam jej gustu kompletnie, a na zamówienie obrus bede dziergac pierwszy raz.

magdalena - Nie 16 Gru, 2007 13:35

Może zrób próbkę choć jednego elementu i wtedy może wg tego oszacujesz swoją pracę i koszt nici. wesoło mi
Asia S. - Nie 16 Gru, 2007 15:13

Ja swoją serwetę sprzedałam za 100zł, na którą poszło 100g nitki MAXI. Wydawało mi się dużo, ale klientka nawet słowa nie powiedziała
Grażyna - Nie 16 Gru, 2007 16:24

Idąc twoim tropem Asiu, moja serweta bedzie 2 razy wieksza, wiec z nicmi musialabym zawolać 200zł. Hę?
bjanna - Nie 16 Gru, 2007 17:35

moja znajoma za taki obrus winszuje sobie od 3-4,5 stówki i ma zbyt
Asia S. - Nie 16 Gru, 2007 19:32

i słusznie trzeba się cenić. Nowa para okularów kosztuje "najbidniej" 3 stówki
magdalena - Nie 16 Gru, 2007 21:32

ja bym 300 zł powiedziała wesoło mi wesoło mi
jola373 - Nie 16 Gru, 2007 23:45

Asia S. napisał/a:
i słusznie trzeba się cenić. Nowa para okularów kosztuje "najbidniej" 3 stówki

Popieram Cię Asiu!
Tym bardziej, że Grażynka cudeńka wyprawia szydełkiem!
A jak się nie podoba - to niech klientka byle szmatę kupi w sklepie typu (zawahałam się, czy to nie będzie kryptoreklama..) - no dobra- bylejakiego.

malgosp - Pon 17 Gru, 2007 13:51

A ile powiedziec za zazdrostki wym. ok.180/59cm
kiziulka - Pon 17 Gru, 2007 16:22

Grażyna, moim zdaniem za serwete z elementow nalezy sie wiecej niz za taka jednolita, bo one sa jednak bardziej pracochlonne.
Ja tone pod taka 120 x 160 (okolo) i biore za nia 370zl, a robie z jakichs wloskich nici, nie pamietam nazwy...Smile
Za komplet bielizny (obecnie w rozmiarze xs, tej mojej klijentki to chyba w ogole nie widac;P) biore 50 zl, choc to akurat swietny interes bo szybko takie rzeczy tworze;P
malgosp, na zazdrostkach sie nie znam, nie wiem ile to pracy wymaga, wiec ciezko mi podpowiedziec:( ale przy takich wymiarach 150 zl wydaje mi sie niezbednym minimum, choc sadze ze w rzeczywistosci cena powinn byc jednak wyzsza:)

Grażyna - Pon 17 Gru, 2007 21:20

Macie rację, ale sadzę, że klientka (sfera budżetowa!!!) nie przyjmie takiej ceny jak 300 i wiecej złoty. wściekły
kiziulka - Pon 17 Gru, 2007 22:48

Grażyna, moze brzydko zapytam, ale w takim razie po co zamawia? odeslij ja do cepelii, zobaczy jakie tam sa ceny;>
Grażyna - Wto 18 Gru, 2007 13:40

Nie powiem, że nie chcialabym zarobic godziwie za robociznę. Jestem jednak realistka. hmm
Ania - Wto 18 Gru, 2007 16:02

kiziulka napisał/a:
Grażyna, moze brzydko zapytam, ale w takim razie po co zamawia? odeslij ja do cepelii, zobaczy jakie tam sa ceny;>

Oj kizulka nieładnie nie wolno



Tak jak Grazynka pisze, trzeba byc realistą.............bo w dzisiejszych czasach malo jest osób, koneserów których stać, żeby zapłacić za rękodzieło.............czyli tą satysfakcjonującą nas kwotę, która będzie adekwatna do wkładu pracy.

I prawda jest taka ze cenę dopasowywuje się do zasobności portfela danej klientki.
Grazynko ja bym policzyła za taki obrus od 100 do 200zł, w zależności od pracochłonści wzoru. Bą są elementy które wydziergasz w pare chwil, a innym będziesz musiała poświecic duuuużo więcej czasu.

Ja nie mam stałego cennika ......
Przykład: za ten sam wzór jakiegoś obrusu moja cena za pracę będzie się wahać np. od 50zł do 200zł

Wolę czasami komuś wydziergać za grosze, i widzieć zachwyt i wdzięczność w w oczach klientki ( czasami niektóre panie mnie przepraszają, ze nie stać ich zeby zapłacić więcej za taką pracę) niz usłyszeć: " phii, tyle pieniędzy........przecież to się robi w przysłowiowe 5 minut, sama bym sobie taki zrobiła tylko mi się nie chce"

kiziulka - Wto 18 Gru, 2007 17:52

desik, ja Cie rozumiem, ale wredna jestem z natury i tak mi sie nasunelo, wiec musialam napisac zeby nie peknac... straszna ta moja zlosliwa natura:/ kajam sie...;/

poza tym nie mam nic strasznie zlego na mysli, skoro cena nie odpowiada, moze powinna pomyslec o mniejszym obrusiku? realnie musi podchodzic do sprawy i kupujacy i sprzedajacy. a zbyt miekkiego serca tez miec nie mozna (nic nie poradze, zle doswiadczenia...) bo to sie szybklo roznosi i kazda nastepna osoba jeszcze by tak "o piec zlotych..." obnizyla, a jak sie juz bylo dobrym dla tej, to dlaczego nei dla innej...? w ogole doszlam do wniosku ze najlepiej robi mi sie dla obcych, przynajmniej nie mam skrupulow, bo wbrew wrednemu charakterowi czasem mi przyjaciol zal...;P

i zgadzam sie ze ze czasem warto pracowac na zachwyt w oczach, takie prace tez mam za soba, zwykle "podpiete" pod urodziny, przysluge czy inna okazje;PSmile a jak juz slysze "sama bym sobie..." to mnie krew zalewa i niezmiennie odpowiadam zeby "se sama"...

Asia S. - Wto 18 Gru, 2007 18:33

kiziulka, popieram.... ani ubezpieczyciel, ani w banku nie mają skrupułów, na Boga nawet niejednokrotnie ksiądz też nie ma skrupułów. Skoro robię coś dobrze to dlaczego mam sprzedawać za bezcen?
Grażyna - Wto 18 Gru, 2007 21:19

Powiedziałam, że 100zł +nici, a ile ich zejdzie, to nie mam pojecia. Pani się zgodziła, a dzisiaj powiedziała, że zamówi jeszcze jeden obrus, o tym samym wzorze, ale troszke mniejszy, na mały stolik. Jaki wzór wybrała - nie wiem. Dałam jej wydrukowane wzory, a ona jeszcze sie waha. Mogłam jej dac dwa rotfl a ja głupiutka wydrukowałam 12. No i nie wie biedna, na co sie zdecydowac.

Tak przy okazji, jeszcze raz Marzence i Zosi dziekuję, cmoknięcie otrzymałam od nich sporo schematów.

kiziulka - Wto 18 Gru, 2007 23:50

Grażynko, mam nadzieje ze wszystkiestrony beda z tego zadowolone:)
Grażyna - Sro 19 Gru, 2007 17:10

Myslę, że tak. Zarobie jeszcze za ten mały. Zobaczymy cmoknięcie
malgosp - Pią 21 Gru, 2007 11:56

dziewczyny interesuje mnie jeszcze cena za obrus z "calosci" wym.140x115cm oraz firanka 220xok,100cm. Dzieki za poprzednie odpowiedzi. Zgadzam sie z Wami,ze trzeba sie cenic skoro wiemy, ze dobrze to wykonujemy i poswiecamy duuuuuuzo czasu i serca. Sama tez robie "za blask"ale juz mnie zaczyna trafiac... Pozdrawiam cmoknięcie
Grażyna - Pią 21 Gru, 2007 15:27

Małgosia, to zalezy w takim razie od klienta. jak wiesz, że dasz rade wydusic wiecej, to wolaj.
Bożena- 2000 - Pią 21 Gru, 2007 16:34

Sama nie zrobię za pieniądze, bo jestem wredniejsza niż Kiziulka, ale jeśli ktoś chce mieć rękodzieło musi mieć swiadomość, że za taki luksus trzeba zapłacić. A warto, bo jest to inwestycja na lata. Same wiecie ile wytrzyma szydełkowy obrus przy dobrym go traktowaniu.

A to co pokazuję Wam na zdjęciu to włoski twór za 360zł. Mam go z 1,5roku. Używam okazjonalnie, piorę w rękach i ... naprawiam. Gdyby nie to, że umiem, dawno zaliczyłby śmietnik.


A moje pierwsze serwety nieumiejętnie zrobione mają się doskonale mimo upływu czasu, prania w pralce itp. Przepraszam, komu ja to tłumaczę? Pozdrawiam

http://bozena4315.fotosik.pl/

Grażyna - Pią 21 Gru, 2007 17:34

Piekna serweta Bożenko, no dość droga. "Kupne" rzeczy maja to do siebie, ze nie zawsze sa świetnie wykończone.

Rozumujac tym twoim tokiem myslenia, to nigdy bys nie zarobila ani grosza. A chciałoby się, hę? wesoło mi Masz duzo racji - trzeba sie cenić - ale z drugiej strony fajnie jest zarobic pare groszy (poza normalna pracą) i sobie cos kupić, szczególnie to, z czego w normalny sposob trzeba czasem rezygnowac (oczywiscie dla dobra rodziny wesoło mi ).

Dawniej mowilam, ze nigdy bym nie mogla dla kogos cos dziergac. Mówiłam do czasu. Jak zarobiłam pierwszy grosz, a bylo to 3-4 lata temu, zmieniłam zdanie. W zeszłym roku, w tym samym przedświątecznym czasie zarobilam za ozdoby świąteczne 1300 zł. Szlag mnie trafiał, gdy słyszałam przed Wigilią, ze ktos jeszcze by chciał aniołka. Ale ta gotówka była super. Kupiłam sobie wymarzony płaszczyk za 700zł i lekką ręką ulubione, drogie wlóczki. Odpalilam tez coreczce 2 stuweczki na jej drobiazgi.

Madzia - Pią 21 Gru, 2007 19:37

Ja uważam, że więcej można zarobić taniej sprzedając.
A Tobie Grażynko gratuluję dodatkowych, wcale nie małych pieniążków. Jak ten Twój mąż może narzekać, że światło wypalasz! Ja nie mam zbytu na nic, w zeszłym roku sprzedałam aniołki na łączną sumę niecałe 100 zł. Za te pieniążki kupiłam prezent mężowi i byłam bardzo zadowolona. Nie z samej kwoty, a z samego faktu "dorobienia".
Pozdrawiam!!!!!!! bye

kiziulka - Pią 21 Gru, 2007 22:26

Madzia, pod warunkiem ze robisz na prawde szybko.
Bożena- 2000, ja wcale nie robie szybko, ale wizja takiego sierpu nad glowa przyspiesza;P poza tym pieniazki to swietna mobilizacja:) hahahihi

Grażyna - Sob 22 Gru, 2007 17:44

No wlasnie, jak sie pomysli, ze pieniażki będą, to szybciej sie robi.

Mąż narzeka, ale on juz taki jest oszczedny. W zasadzie dobrze, ze ktos w ogóle o tym mysli. He, he... wesoło mi

W tym roku handel ozdobami juz tak mi nie szedł. Rynek mój sie nasycił w zeszłym roku i w tym roku było niewiele zamowień. Piszę niewiele, ale udziergałam ok. 60 aniolów i ze 20 dzwonkow. Jeszcze nie podliczałam, bo nie miałam czasu. Konkurencje stanowiły tanie chińskie rzeczy w marketach. Ludzie jakos dziwnie kalkuluja. Wolą wydać ok. 4 zł za brzydkiego chinskiego aniolka niz 6 zł za mojego. Ale jak juz wspomniałysmy, sa gusta i guściki. Najwazniejsze, ze cena nici i dodatkow sie zwrócila, a reszta... nie jest źle.

beretka78 - Nie 30 Gru, 2007 10:44

jeśli nie wiecie ile brać zobaczcie tą stronke http://www.koniakow.com/osc/index.php/cPath/64
a oglądając tą: http://www.koniakow.com/osc/index.php/cPath/68 zobaczcie ile jesteście warte i nie ceńcie sie zbyt nisko:) wesoło mi

zona_shreka - Nie 30 Gru, 2007 14:48

Ja z trzy lata temu robiłam dla trzech znajomych sweterki mocherowe. Fakt, ze zwróciło mi sie za włóczke i zarobiłam trochę. Nie pracowalam wtedy,byłam na zwolnieniu lek. , bo byłam w ciązy i musialam leżeć w domku. Ale prawda jest taka, że nie sprawiało mi to frajdy. Chyba o wiele bardziej lubie tworzyć dla siebie i córeczek i różności do domu cmok
lisiczka - Nie 30 Gru, 2007 15:06

Myslę, że nie mozna przesadzać i porownywać cen wyrobow sprzedawanych w galeriach. oni zwyczanie dodaja do ceny ze 40 % marzy.
Ja wydziergane pieniadze 2 tysiace zamienam na funty i 12 styczna wydam je w Londynie. Dobrze,ze funty tanieja, wiec cena moich aniolkow jakby rosnie.
Wlasciwie jeszcze ludzie chce je kupowac i musze zrobic z 5 sztuk( na takie poswiateczne prezenciki)

Grażyna - Nie 30 Gru, 2007 18:26

Widziałam już dawno te strony. Fakt - drogo.

Nie sztuka wystawic ceny - sztuka jest sprzedac towar za tak wysoka cenę. A nabywcy za taka cenę brak. Wokół sami zwykli ludzie. Może w duzych miastach jest łatwiej zdobyc dobrze płacącego klienta.

Ja teraz w przerwie świątecznej dziergam anioły. Zrobiłam 5 duzych i narazie 12 małych. Mam zrobic jeszcze 8 małych. Pojada do Szkocji i będą prezentami noworocznymi. Dla kogo? Nie mam pojęcia. Zrobienie tych drobiazgów bardziej mi sie oplaca niz np. serwety, robi sie szybciej i łatwiej. Jeśli ktos zamawia, to ten fakt mnie cieszy, bo utwierdza mnie w przekonaniu, że moje wyroby się podobają. Czuję sie wtedy jak doceniony artysta.

Lisiczka - życzę miłego pobytu. Jest tam wiele sklepów, gdzie łatwo wydac pieniadze. Słyszałam, że już sa tam przeceny o 50% (szukaj napisow "sale" na witrynach)

beretka78 - Pon 31 Gru, 2007 15:29

fakt ceny na tej stronie są niebotycznie wysokie. Ja osobiście nie zapłaciłabym tyle. Nie oznacza to że nie cenie swojej pracy ( chociaż na razie robie tylko dla siebie). No i szkoda że ludzie wolą chińskie towary bo one nawet nie umywają się do tego co wy robicie.
gabunia66 - Wto 01 Sty, 2008 14:50

Chcę także dodać swoje trzy grosze ,bo akurat w tym temacie jestem na bieżąco.

No więc jeszcze 2 lata temy,to co zrobiłam ,głównie ozdoby świąteczne oraz drobnostki dla domu,rozdawałąm na lewo i prawo za friko.W zeszłym roku jakoś tak się złozyło ,że udało mi się zarobić ok.700 zł,i kupiłam sobie aparat cyfrowy.
W tym roku zaś robiłam na sprzedaz juz od późnego lata,o uzbierała mi sie pokaźna sumka 1600zł.Gdybym jeszcze miałą jakieś dwa tygodnie,to prawdopodobnie sprzedałabym jeszcze trochę,ale w koncu kiedys trzeba zacząć przygotowania do świąt.Połowę z tego co zrobiłam poszło za granicę,nawet dokładnie nie wiem do kogo.
Tak,że musze powiedzieć , jestem bardzo zadowolona,bo jak juz ktoś wcześniej napisał,perspektywa sprzedaży powoduje dodatkową mobilizację do pracy.
Dodam ,ze wszystko rozchodzi mi się tzw.pocztą pantoflową.
Wcześnie próbowałam dowiadywac się w sklepach pamiątkarskich,czy nie mogłabym dać czegoś do sprzedaży,jednak mimo dobrych chęci kilku osób,nic nie dało sie zrobić,bo chcieli ode mnie fakturę ,a przeciez firmy nie założę.
Ale i tak jest bardzo dobrze,i byc może na Wielkanoc też będzie coś niecoś ,oczywiście już nie na taką skalę.

Grażyna - Sro 02 Sty, 2008 22:04

Ba, to może wydawac ci sie, ze nie na taka skalę, ale jak zaczniesz dziergac koszyczki, kurki, kurczaczki, zajaczki, serweteczki, to braknie ci czasu. Tak mialam w zeszłe Święta Wielkanocne.

Tez moje wyroby rozchodza sie po zakladach pracy poczta pantoflową, tzn. znajomi biora, pokazuja, sprzedaja, a ja dziergam. ale tych światecznych ozdóbek mam juz dosyć. chce juz robic cos innego.

malgosp - Pon 28 Sty, 2008 15:15
Temat postu: pytanko o ceny itp
Drogie Panie poradźcie mi prosze ile wziac za zazdrostke wy. 150x40cm, 100x40cm, mod.18 Firanki 2007 oraz za koronkę 60xok.13cm mod. z Motywy kwiatowe 2007? Zazdrostki mod. sercówek(str.12) z Firanki 2007,wym. 100x70cm, 150x70cm.Z gory dziekuje .Pozdrawaim
Asia S. - Pon 28 Sty, 2008 16:50

Ja bym policzyła wg zużytej nitki
kabyr - Pon 28 Sty, 2008 21:42

Cytat:
Ja bym policzyła wg zużytej nitki

Nie do końca.
Wszystkie wiemy, że są to prace nie zapłacone,
ale trzeba wziąć pod uwagę jeszcze z jakich nici się robi.
Czy wzór łatwy czy trudny.
Najważniejsze to wyczuć klienta
czy chce z nas zedrzeć czy nie.

Asia S. - Pon 28 Sty, 2008 21:44

Co to znaczy "prace nie zapłacone'?
kabyr - Pon 28 Sty, 2008 22:03

Cytat:
Co to znaczy "prace nie zapłacone'?

Asiu to tak jakby ktoś kazał Ci wydziergać duży obrus
i chciał zapłacić za tę pracę np 10 zł,
ponieważ nawet jakbyśmy liczyły najniższą stawkę za godzinę jaka obowiązuje w naszym kraju i tak wychodzą sumy niebagatelne za robociznę.

Asia S. - Pon 28 Sty, 2008 22:29

Ja miałam na myśli, że podsumować koszt nitki i pomnożyć np. razy 3 albo 4 (chyba żle mnie kabyr, zrozumiałaś)
malgosp - Wto 29 Sty, 2008 12:28

dzieki kobitki, ale nadal nie wiem co z tym fantem zrobić....ale cos wymysle. Powiedzcie mi prosze gdzie mozna kupic obrecze , sr.ok.30cm do zawieszek szydełkowych?
ewcia - Sob 23 Lut, 2008 11:28

witajcie mam problem z wyceną serwetek puknąć się nie mam pojęcia ile mogę za nie wołać puknąć się może coś poradzicie cmoknięcie wielkości podałam na fotkach a i jeszcze za takie mniejsze w granicach 20 cm ile można wziąść ?? pomocy uklon

uklon

Madzia - Sob 23 Lut, 2008 14:21

17 zł
szajka - Sob 23 Lut, 2008 14:38

kurcze niezle dziewczynki "dorabiacie"
prezent w postaci 1500 na gwiazdke to naprawde niezly prezencik Very Happy
szkoda ze nie mam takich umiejetnosci
a serwetki jakos mnie nie kręcą Sad

jak zrobilam swoje pierwsze czapeczki to kolezanki "nieszydelkujace" odrazu krzyczały sprzedawaj dorabiaj
to tak latwo powiedziec
ale same wiecie ze to nie takie proste Wink
mimo ze 2 kolezanki zamowily juz u mnie czapeczki na wiosne dla dzieci Very Happy to i tak raczej nie zapatruje sie na sprzedaz wyrobów
moze kiedys... jak naprawde sie sporo naucze i bede mogla z wami "konkurować"

co do cen na stronach Koniakowa to jakas chyba paranoja

Ba, nawet znalazlam sklep w necie w ktorym sa wyroby w podobnych cenach ale sa fatalnie wykonane, juz ja bym lepiej potrafila
a wystawione są za chore kwoty

ale cóż, zalezy czy sie chce DOrobić czy ZArobić

równiez jestem zdania ze lepiej wycenic taniej a sprzedac wiecej niz szukać "łosia" na byle spódniczke za 300 pln (!!!!) to mi juz zajeżdża pazernością

Asia S. - Sob 23 Lut, 2008 15:00

A ja jestem zdania, że należy cenić swoją pracę.
szajka - Sob 23 Lut, 2008 15:24

ja nie mowie zebty sprzedawac za 5pln, ale sukienka za 2000?
ewcia - Sob 23 Lut, 2008 18:15

Madzia napisał/a:
17 zł
za te duże a takie mniejsze uklon uklon
Madzia - Sob 23 Lut, 2008 19:37

12 zł
ewcia - Sob 23 Lut, 2008 21:04

Madzia napisał/a:
12 zł
dzięki wielkie teraz wiem czego się trzymać cmoknięcie
wienia - Sro 27 Lut, 2008 10:37


CZy mogę powiedzieć 200 zł za tą spódniczkę? jak myślicie?
Nie bardzo się orientuje i pierwszy raz będę sprzedawać taką poważna pracę.

Grażyna - Sro 27 Lut, 2008 16:53

Próbować zawsze warto, no i zawsze mozna spuscic z ceny.
wienia - Czw 28 Lut, 2008 09:35

Grażyna, czy uważasz więc , że za dużo? puknąć się Nie chce na samym początku wystraszyć zbyt może wygórowana ceną.
kabyr - Czw 28 Lut, 2008 12:05

Wienia ale nie można być wykorzystywanym.
szajka - Czw 28 Lut, 2008 12:11

Wieniu a ile kosztowaly cie "materialy" i ile czasu ja robilas?
wienia - Czw 28 Lut, 2008 13:15

szajka, Wiadomo spódnicę robiłam długo. Jednym słowem uspokoiłam się , mogę tyle powiedzieć. Dzięki dziewczyny za konsultację cmoknięcie
Krulik - Czw 28 Lut, 2008 22:14

wienia, spódniczka ekstra i 200zł to dla niej dobra cena. Kupowałam ostatnio spódnicę (zwykłą z materiału) i ceny były 100-200zł! tak więc za ręczną robotę spokojnie możesz sobie tyle życzyć;)
Gonia - Pon 03 Mar, 2008 17:22

ja myśle ze wszystko ma swoja cene.Wienia ty wiesz najlepiej ile czasu ci zajeła i jak trudno bedzie sie z nia rozstać.Ktoś co zna sie na rzeczy kupi ja bez dasów a tylko ci co mysla ze ty spisz a to samo sie zrobiło bedą wymyslac i marudzić.Nie zwracaj na to uwagi.Jeżeli nikt nie kupi badziesz ja z duma nosiła bo żadna inna kobieta nie posiada takiej samej spódniczki.Najlepiej swoje rzeczy prezentuje sie noszac je samemu.Zobaczysz kobiety beda same cie zaczepiały i pytały czy sama to zrobiłaś.
Poczatkowo nie umiałam cenic swoich wyrobów sprzedawałąm za marne pieniadze ale kobiety same mnie nauczyły ile powinnam brac.
Pamietam raz miałam na sobie zwykły topik i pewna expedientka zapytała mnie czy jej zrobie.Chciałam ja zbyc bo nie miałam zbyt czasu .Powiedziałam 60 zł tylko za robote .Ona wrezc wykrzykneła ze tak mało i poprosiła o dwie.
Bluzeczki zrobiłam w ciagu niepełnych 4 dni.
A wiec 200 zł to własciwa cena

nula - Sro 05 Mar, 2008 08:24

Dziewczyny, ratunku !!!
dostałam pytanie, czy byłaby możliwość kupna - cytuję: "tych trzech aniołków szydełkowych". i zapytanie o cenę. Nie wiem co prawda dokładnie o które aniołki chodzi ale podejrzewam, że o te duże (np. Crystal)
I nie mam pojęcia co odpowiedzieć !!!!!
W życiu nie sprzedałam żadnej rzeczy, którą zrobiłam. Nie chcę przesadzić z ceną ale kto robił te aniołki to wie, że trochę dłubania przy tym jest. Nawet nie sama robota, tylko to zszywanie, krochmalenie i modelowanie.....
Błagam poradźcie coś bo muszę odpowiedzieć.
W pierwszej chwili chciałam odpowiedzieć, że nie robię na sprzedaż, ale w końcu trochę grosza zawsze się przyda, choćby na nowe nici zebalek
Sprawa dosyć pilna, bo zwlekam z odpowiedzią już dwa dni i mi głupio - ale nie wiem co odpisać.

Madzia - Sro 05 Mar, 2008 19:58

Strasznie różne są te ceny, to zależy ile się uda wyciągnąć. Ja myślę 15-20 zł, ale chyba kiedyś Ostatek sprzedała za 50 zł. Z kolei Pani Mama za te małe brała 10 zł.
alienor - Sro 05 Mar, 2008 20:22

ja nie rozważalabym poniżej 20 zl. Od 20 w górę
nula - Sro 05 Mar, 2008 21:07

Dzięki dziewczyny, muszę to przemyśleć. sama nie wiem jeszcze co zrobię.... hmm
bjanna - Sob 08 Mar, 2008 18:24

nula, moja znajoma za duże aniołki bierze po 45 zł bye
nula - Sob 08 Mar, 2008 18:47

bjanna, Dzięki, myślałam, żeby powiedzieć 40 (za tyle to bym się zmobilizowała do roboty) ale stwierdziłam, że tyle na pewno nie da i odpisałam, że nie robię na sprzedaż. Na drugi raz będę mądrzejsza puknąć się - powiem ile chcę a najwyżej ktoś się nie zdecyduje....
bjanna - Sob 08 Mar, 2008 19:16

nula,początkowa cena to tylko początek i jaka będzie końcowa to zależy od dwuch stron, przecież zawsze możesz negocjować, najwyżej opuścisz troszkę i klien będzie bardzo zadowolony, że coś utargował bye
szajka - Sob 08 Mar, 2008 20:37

no to tym razem ja mam pytanko o wycenę
kolezanki z mamusiowego forum poprosily mnie o zrobienie serwetek na wielkanoc i zrobilam takie cuś
kurczaczek ma wym ok 14/14cm i jest z ok 5-10g kordonka Aria(18pln/100g), robilam go ok 2-3h
kogutek jest z ok 40-50g Sonaty(7.5pln/100g) i robilam go z 8h to napewno i ma 25/23cm

zdjecia sa swiezo po robocie wiec przed praniem naciaganiem itp (wiec teraz sa ladniejsze Wink)
no i nie wiem jak to wycenic. kolezanka chce komplet 6 kurczaków
a do tego jeszcze jedna chce obrusik 1m/1m z takiej siatki filetowej z sonaty obliczylam ze zejdzie mi ok 7-8 motków i pewnie z 1.5 tyg roboty najmarniej

Nie sprzedawalam nic bo jestem poczatkujaca wiec wogole mi glupio chciec kase za te rzeczy Wink ale cos powiedziec trzeba, nie chce sie wygłupic za niską lub za wysoką ceną.

Jak mam wycenic te 3 rzeczy?
1.kurczaczek
2. kogucik
3. obrusik
poradzcie cos

bąknelam ze kurczaczek to ok 10-12pln ale powiedzialam tak "na pałe"
jakie jest wasze zdanie?

kuela - Nie 09 Mar, 2008 12:16

Nula - ja też miałam zapytanie (na fotosiku) po ile sprzedam swoje wysokie aniołki - więc babce odpowiedziałam - że jeśli mają ponad 25 cm, mój pomysł i do tego praca lekko 60 zeta za szt.
Dodałam do tego, że nie sprzedaję - bo to fakt. Może 2 lata temu. Teraz to mi szkoda - oddawać te prace.

pozdr ela

Grażyna - Nie 09 Mar, 2008 16:08

Kurczaczek jest malutki - mysle wiec, że moze 8-10zł.
Kogucik z grubej nitki, to moze 15-20zł.
a obrus, to zalezy jakim konkretnie wzorem, czy pracochlonnym, czy prostym wzorem. Za robocizne teraz trudno powiedzieć.

szajka - Nie 09 Mar, 2008 17:09

Grazynko obus ma byc poprostu takim filetem bez wzoru(sama siatka), i z Sonaty, wiec grubsza wloczka.
małgośka - Nie 09 Mar, 2008 17:25

nula, ja nigdy nic nie sprzedawałam, ale za 10 zł to widziałam całkiem małe aniołki (około 10 cm). Myślę, że spokojnie można wycenić od 30-40 zł. W zależności od stopnie trudności i pracochłonności. Jeśli nawet już odmówiłaś, to przecież zawsze możesz zmienić zdanie, najwyżej ktoś nie skorzysta. bye cool
ostatek7 - Pon 10 Mar, 2008 08:01

Madzia napisał/a:
chyba kiedyś Ostatek sprzedała za 50 zł. Z kolei Pani Mama za te małe brała 10 zł.

W tym roku nie sprzedawałam aniołków (może dwa lub trzy), ale o mniejszych pieniądzach słyszeć nie chcę Exclamation Policzcie same: 20-25 h wykonanie, do tego - nitki, koraliki, ługa i pomysł. Czy 2 zeta/godz. pracy to jest dużo Question Nie ma przymusu kupowania; jeśli ktoś uważa, że cena jest zbyt wysoka - może zrobić sobie sam... Zacznijmy cenić nasz talent, bo jeśli same będziemy uważać nasze prace za niewiele warte, inni to wykorzystają...
koniec niskim cenom. Sztuka kosztuje i to jest fakt Exclamation

malgosp - Pon 10 Mar, 2008 11:50

ostatek masz racje:) ja ostatnio tez tak powiedziałam . Najgorzej jest jak sie robi znajomemu. Bo nie dosc, ze wkładasz kupę pracy, serca, nici itp. itd. podajesz cenę, to ktoś mówi, że za drogo. MAło tego ostatnio nawet usłyszałam,że już mnie nikomu nie poleci ta osoba, bo za dużo wzięłam.... Szlag trafia,bo w końcu mam robić za darmo? A i to też będzie za drogo!!!!!!!!!!!!!!!! Ludzie mimo,że wiedzą iż to praca ręczna to i tak porównują do rzeczy maszynowych, a zwłaszcza tych do kupienia w markecie. Wtedy komletnie się można załamać. Ale wytłumaczyłam sobie, że kto ma kupić, to i tak to zrobi, niezależnie od sumy jaką powiem. Dość WYKORZYSTYWANIA!!!!!! Pozdrawiam kobitki.
Grażyna - Pon 10 Mar, 2008 15:18

Macie rację!!! Ale do wszystkiego trzeba dorosnać. wesoło mi Początkowo trudno prezentować asertywnie swoje zdanie (cene), z czasem przychodzi to łatwiej. Obecnie mówie ile co kosztuje i jak ktos sie zdecyduje, to dziergam. Czasami jednak przliczam tak, ja tobie udziergam coś, a ty mi zrobisz to i to. To tez wymiana handlowa. wesoło mi
Pani Mama - Pon 10 Mar, 2008 16:13

oczywiscie zgadzam sie trzeba sie cenic,Nula za crystal mozesz spokojnie powiedziec 60 zeta ,ja teraz robie pelerynki do komuni po 150 zeta za sztuke nie wiem czy to duzo czy malo ale moze tez cos doradzicie wesoło mi

wienia mozesz spokojnie 200 za spodnice powiedziec cool

szajka - Pon 10 Mar, 2008 16:31

Za serwete m/m powiedzialam 130 + nici i kolezanka sie zgodzila.
wiec chyba jest ok
a serweta kwadratowa z siatki takiej filetowej i to grubszą nitką to mysle ze cena ok.
jak sadzicie?

Asia S. - Pon 10 Mar, 2008 17:04

75 zł (materiał i wykonanie) za taką chustę to dobra cena? poradźcie
bea julla - Pon 10 Mar, 2008 17:38

Asia S. napisał/a:
75 zł (materiał i wykonanie) za taką chustę to dobra cena? poradźcie [url=http://images25.foto...f8m.jpg]Obrazek[/URL]



Ja się zupełnie nie orientuje w cenach ale taka wielka chusta za 75 zł to chyba za tanio hmm

W zeszłym tygodniu w Carrefor widziałam takie byle jakie chusty _poncha , z czegos jakby sztucznego i tylko białe po 49.90zł. Oczywiście made in China nie wiem

szajka - Pon 10 Mar, 2008 17:43

tez mi sie tak zdaje .... za tyle to chyba w sklepie mozna kupic zwykłą . ale ja rowniez sie nie orientuje
Pani Mama - Pon 10 Mar, 2008 18:15

za taką chyste to 150 ja mowie cool
bea julla - Pon 10 Mar, 2008 18:17

Pani Mama napisał/a:
za taką chyste to 150 ja mowie cool

W pełni popieram.
Trzeba cenic swój czas , pracę i umiejętności cool

Pani Mama - Pon 10 Mar, 2008 18:29

bea julia tak jest ja mowie ile biore jak komus nie pasuje nie zamawia a sa tacy co spokojnie dadza za darmo to mozna sobie robic cool a jak cos to jeszcze moga sobie z materialu kopic jakies poncza czy inne ubrania,ja sie nie przejmuje mowie cene za jaka jestem w stanie zrobic i jestem twarda nie to nie rób sama wesoło mi
bea julla - Pon 10 Mar, 2008 18:44

Pozwole sobie w tym miejscu zacytowac anegdotkę z pl.rec.robótki-ręczne.
Bardzo mi sie spodobała i obrazuje sytuację doskonale.

Dawno temu w Paryzu modna dama udala sie do
> modystki aby zamowic nakrycie glowy, ostatni krzyk mody.Modystka owo
> nakrycie wykonala, zuzywajac 5 metrow wstazki. Kiedy dama uslyszala cene
> z oburzeniem zawolala: Co!!!! 300 frankow za 5 metrow wstazki!!?? Pani
> chyba oszalala!

> Na to modystka kilkoma sprawnymi ruchami rozprula piekny czepek, zwinela
> wstazke, podala oburzonej damie i powiedziala. Zaplata jest za moje
> umiejetnosci i prace, wstazke daje pani gratis!

szajka - Pon 10 Mar, 2008 18:51

Święta prawda...
ale przez te wszystkie promocje w marketach
to sie ludzie nauczyli ze mozna miec wszystko za 4pln... jak w tych sklepach
ehh

Asia S. - Pon 10 Mar, 2008 20:47

cmoknięcie no to bez kozery powiem 150 zl i wiecie co macie rację.
Debra - Pon 10 Mar, 2008 21:20

I tak trzymaj Aśka cool
nula - Pon 10 Mar, 2008 23:22

Asia S. napisał/a:
no to bez kozery powiem 150 zl i wiecie co macie rację.

tak trzymaj !!! za taką chustę 75 zł. to byłby grzech.
Ja na drugi raz będę mądrzejsza. Ale pierwszy raz mi się zdarzyło, że ktoś chciał coś ode mnie kupić i po prostu zgłupiałam.

szajka - Wto 11 Mar, 2008 11:11

no zobaczcie co znalazlam, rece opadają
mialam kolezance zrobic obrusik i sie cieszylam ze wpadnie stówka
a ona mi ten link i co ja o tym mysle....
http://www.allegro.pl/ite...owy_110_cm.html
http://www.allegro.pl/ite...lkowa_40cm.html
no co mialam powiedziec.... powiedzialam jak chcesz to zamow.... :/

Asia S. - Wto 11 Mar, 2008 11:13

A ja zaprosiłabym koleżankę na kawę i zaproponowała, że nauczę Ją robić na szydełku hahahihi a potem zapytała; I co o tym myślisz? Hmm a tak a propos to para nowych okularów kosztowała mnie 500 zł i ja się pytam gdzie sens gdzie logika??
szajka - Wto 11 Mar, 2008 11:23

no wiesz ja ja moge zaprosic, ale i tak mi moze powiedziec ze po co ma sie uczyc skoro jest wszechmocne Allegro... wierzyc mi sie nie chce ze to taka reczna robota...szczegolnie ze maja ich wiele szt....
Asia S. - Wto 11 Mar, 2008 11:24

No to niech kupuje na allegro chińszczyznę i nie zawraca ci gitary na lewo hahahihi Ja mam jedną ulubioną klientkę, która jeszcze ani razu nie marudziła, że drogo, mimo, że to moja szwagierka.
szajka - Wto 11 Mar, 2008 11:28

no dokladnie... dobrze ze teraz mi pokazala bo jutro mialam jechac i kupic wloczke. Bylabym 60pln w plecy... tylko mam nadzieje ze mi sie druga z serwetek kurczaczkowych nie wycofa bo umawialysmy sie na 10pln/szt...
wogole powinni z All wycofac rzeczy "recznierobione" bo to sie tylko wsciec mozna Smile

Asia S. - Wto 11 Mar, 2008 11:29

szajka, jak nie jesteś pewna klientki to bierz zadatek
szajka - Wto 11 Mar, 2008 11:38

nie no wiesz, akurat z tymi serwetkami to w miare luzik, bo jak cos to ja chetnie je sobie zostawie. bo i tak mialam plan zrobic mamie i tesciowej na wielkanoc Wink ale nastepnym razem szczegolnie przy wiekszych kwotach bede pamietala o zadatku.
Bo zadatek to to co przepada wrazie gdy sie ktos rozmysli ?

Asia S. - Wto 11 Mar, 2008 11:42

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zadatek tutaj poczytaj. Ja też robiłam serwetkę do koszyczka i już jej nie mam, więc trzeba zakasać rękawy cmoknięcie szajka, jakby o to pisz na gg
szajka - Wto 11 Mar, 2008 11:50

dzieki za definicje, bo zawsze mi sie zadatek z zaliczka mylil Very Happy
wiesz ja nie planowalam nic sprzedawac ale okazalo sie ze maz prace zmienia no i mniej kaski bedie a w tej chwili mam moze 100pln do konca marca, wiec jednak przemogłam sie. Robie male i proste rzeczy bo to mi wychodzi bo poczatkujaca jestem, ale moze uda sie sprzedac Wink

Grażyna - Wto 11 Mar, 2008 16:54

Szajka - jestes początkująca ale ambitna, zrobilas juz kilka ubrań, wiec może jednak juz nie poczatkująca? Każdy grosz sie przydaje, czy ktos ma mało pieniedzy czy duzo, bo potrzeby rosna wraz ze standardem życia.

Chińszczyzny jest duzo na rynku, szczególnie w marketach. Na "rynku"/targu też są takie maszynowe roboty, tylko, że po upraniu nasze wyroby nadal są ładne, a chińskie nie zawsze.

szajka - Wto 11 Mar, 2008 18:00

Grazynko ale czy uwazasz ze to co jest w linku z allegro to jest maszynowe?
bo pisza ze recznie (ja wiem ze pisac to se mozna) tylko jak ja mam przekonac kolezanke ze warto u mnie wydac 190 w sumie nic na allegro 50? skoro tam ma ladniejsze wieksze i szybciej.... Sad

a i masz racje
ambitna jestem.... a kaska niestety potrzebna bo jak wyzej pisalam M zmienia prace na gorzej płatną ...ehhh...

Elizabet - Wto 11 Mar, 2008 18:46

Dziewczyny, gdzie sie podziała Weronika?, może zna ktoś link do jej stronki?
bardzo długo mnie tu nie było i nic nie wiem !!
proszę o odpowiedż

Pozdrawiam Elizabet

Elizabet - Sro 12 Mar, 2008 08:50

Bardzo przepraszam, nie dostałam odpowiedzi na moje pytanie
czy jest to temat TABU Question u Maranty

maranta - Sro 12 Mar, 2008 10:09

Elizabet napisał/a:
Dziewczyny, gdzie sie podziała Weronika?


Nie wiem gdzie jest Weronika

Elizabet napisał/a:
może zna ktoś link do jej stronki?


Niestety nie znam, póki miała linka w podpisie, to z tego linka wchodziłam, nie zapisałam go w ulubionych a szkoda, bo piękne rzeczy robiła i prawdopodobnie nadal robi.

Elizabet napisał/a:
bardzo długo mnie tu nie było i nic nie wiem !!


Ja byłam cały czas i wiem niewiele więcej od Ciebie.

Pewnego dnia weszłam na forum i zastałam wszystkie posty Weroniki przez nią usunięte a ona sama od tej pory się nie pojawiła.

Wcześniej na forum była jakaś dyskusja z Weroniką o jakichś niezbyt wyraźnych fotkach włóczek w jakiejś pasmanterii...

To jest wszystko co wiem. Powodu jej obrazy na całe forum nie znam.

Prawdę powiedziawszy nie wnikam w to, bo i tak nie zrozumiem, nie rozumiem osób, które szukają na siłę problemów, gdzieś gdzie ich nie ma.
Mam swoje własne kłopoty, więc szkoda mi czasu na zgłębianie rzeczy bezsensownych.

Jak pisałam- prace Weroniki były świetne, ją też lubiłam, brakuje mi fotek jej prac na forum, brakuje mi jej postów, jednak to wyłącznie jej decyzja, a że kompletnie dla mnie niezrozumiała, to insza inszość nie wiem

Elizabet napisał/a:
Bardzo przepraszam, nie dostałam odpowiedzi na moje pytanie
czy jest to temat TABU


Jakie tabu.. temat zwyczajnie nie istnieje, prawdopodobnie inni wiedzą niewiele więcej niż ja.
Być może coś - między Weroniką a kimś- się rozegrało na pw- tego nie wiem.


-----

Znalazłam ten wątek, jeśli kogoś interesuje, to niech przeczyta od tego postu i kilka następnych- http://maranta.livenet.pl...p?p=10847#10847
Może coś zrozumiecie, jak dla mnie to puknąć się
Postów Weroniki nie ma w tej dyskusji, bo je pousuwała- miłe nie były raczej...

To tyle jeśli chodzi o Weronikę, ten temat dotyczny cen wyrobów szydełkowych i tego się trzymajmy.

Ania - Sro 12 Mar, 2008 15:35

szajka napisał/a:
Grazynko ale czy uwazasz ze to co jest w linku z allegro to jest maszynowe?
bo pisza ze recznie (ja wiem ze pisac to se mozna)



Szajka (odpowiem tutaj za Grażynkę) zwróć uwagę na tą aukcję, te rzeczy sprzedaje duża firma nie osoba prywatna i to w jakiej ilości !!! 500sztuk obrusów...czyli poprostu zwykła produkcja maszynowa. Myślisz że ktoś machnął by ot tak sobie 500 obrusów o średnicy 110cm??!!! Very Happy

Bardzo łatwo rozpoznać wyroby robione ręcznie od maszynowych.
W wyrobach maszynowych nitka jest jakby "skręcona" czasami lekko falista. Efekt ten powstaje podczas schodzenia nitki schodzi ze szpuli....nie wiem jak to dokładnie wytłumaczyć..... Confused jakby jeszcze dodatkowo obróciła się wzdłuż własnej osi.

A w wyrobach odzieżowych to juz od razu widać, nigdy nitki nie sa pochowane tylko od razu ucięte (tak jak schodzi "z tasmy").
Jeżeli to są ciuchy np. robione z bawełnianych nici to robią np. 1000 sztuk w jednym kolorze - biały lub jakis naturalny/beżowy- potem sortują powiedzmy po 200 sztuk i każdą partię farbują na jakiś kolor, czerwony, zielony itd.
Jezeli weźmiesz taką czerwoną bluzeczkę i zaczniesz ją pruć to będzie gdzieniegdzie widać na nitce białę przeswity tam gdzie farba nie dotarła, przy ciasnych splotach. Very Happy

Moze kiedyś popełnię to przestępstwo i kupie jakąś mini serwetke "ręcznie robioną" maszynowo i odrobię te sam wzór dla porównania hihihi i pokazania róznicy.

szajka - Sro 12 Mar, 2008 15:41

Desik wlasnie o taką odpowiedz mi chodziło Very Happy
dziękuję bardzo

uklon

qrka - Sro 12 Mar, 2008 20:24

Zobaczcie to odnośnie cen rzeczy robionych ręcznie

http://allegro.pl/show_us....php?uid=576512

ceny nie są zbyt wygórowane a nabywców brak

Grażyna - Czw 13 Mar, 2008 18:00

Persjanka sprzedaje pewnie rzeczy, ktore sa jej niepotrzebne, bo analizując cene, to nawet zwrotu kosztów nici sie nie uzyska. Czasami mamy takie zrobione ciuchy, których nie lubimy mimo, że napracowalismy sie podczas ich dziergania. Dlaczego nie ma chetnych? Trudno powiedziec, może ...

Mozna sie domyślać sporo.

Pokazuje tam np sweterek dziecięcy z anilany. Robiłam sweterek takiej wielkosci i na jego zrobienie zeszło mi 1,5 motka czyli 15 dag. Licząc anilane np. po 5-6zł i dodajac czas kilku dni roboty otrzymujemy wynik, że nam sie nie opłaca robic takich rzeczy sprzedajac tylko za 20zł.

http://allegro.pl/item324..._persjanka.html

Elizabet - Czw 13 Mar, 2008 18:51

Maranto, dziękuję za odpowiedż na moje pytanie
poniewaz nie mogłam znaleść , ani jednego jej postu,zadałam pytanie na forum
nie wiedzac , że między Paniami była wymiana zdań

szajka - Czw 13 Mar, 2008 19:03

Grazynko ale widzisz na tej aukcji tez pisze ze jakby co moze zrobic inne kolory itp..... wiec moze ona naprawde za taką cene robi , chociaz wierzyc mi sie nie chce Smile
Grażyna - Czw 13 Mar, 2008 19:09

Mnie tez Szajka wesoło mi
qrka - Czw 13 Mar, 2008 22:03

A mnie się wydaje, że sztuką jest zrobić, ale jeszcze większą dobrze sprzedać
avante - Wto 25 Mar, 2008 20:52

Przez przypadek znalazłam śliczną serwetkę frywolitkową za bagatela 3800 PLN. W pierwszej chwili myślałam, że coś mi się przywidziało ale jednak nie.
http://www.dagaz.h2.pl/in...uct&prod_id=784

alfa76 - Nie 13 Kwi, 2008 11:11

Dziewczyny pomóżcie! Mam zlecenie na wykonanie ponad 8 m takiej koronki: http://www.dagaz.h2.pl/in...uct&prod_id=540 tutaj ma ona 8 cm szerokości, ja dodałam jeszcze jeden pas tych "dziureczek" i moja ma szerokość 13 cm. Tutaj na tej stronie 1 m tej koronki kosztuje 22 zł. Czy to dużo według was czy mało czy mogę tyle sobie krzyknąć? Bardzo proszę o odpowiedź bo zbliża się termin rozliczenia i nie bardzo wiem ile tej osobie powiedzieć. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie. Z góry dziękuję
Grażyna - Nie 13 Kwi, 2008 19:31

Musisz nam jeszcze powiedzieć, jakich nici uzylaś i ile ci tych nici schodzi na zrobienie 1m. Mozesz podac czas wykonania 1m. Będzie nam latwiej to ocenić.
Grażyna - Nie 13 Kwi, 2008 19:44

A mnie zaskoczyła na stronie dagaz cena ciuszkow niemowlecych:176zł, gdy na takie ubranko schodzi 30dag włóczki i robi się piorunem, bo ubranko malutkie.

http://www.dagaz.h2.pl/in...uct&prod_id=752

A tutaj sweterek
http://www.dagaz.h2.pl/in...uct&prod_id=753

qrka - Pon 14 Kwi, 2008 08:50

Mnie się wydaje, że tych rzeczy po takich cenach nikt nie kupuje
Krulik - Pon 14 Kwi, 2008 10:56

Grażyna, rzeczywiście drogie, ale patrząc na to ile w sklepie kosztuje zwykły bawełniany zestawik dla nowo narodzonego maluszka (nawet 200zł!!), to taka cena wcale nie powinna dziwić... no ale ja bym nie kupiła;p
Grażyna - Pon 14 Kwi, 2008 16:15

Hmm...to ja nawet nie wiedzialam po ile sa takie zestawiki ciuszków w sklepach wesoło mi W takim razie na strnce sa tańsze wesoło mi
alfa76 - Pon 14 Kwi, 2008 20:16

Odpowiadam na zadane mi pytania: otóż robię tą koronkę z nici Maxi i na metr wchodzi mi tak gdzieś około 50 g. Czasowo to wygląda tak, że 1 element koronki robię ok. pół godziny na na 1 metr wchodzi 13 takich elementów czyli metr robie koło 6,5 godziny. Proszę ponownie o pomoc i z góry dziękuję za zainteresowanie
Krulik - Wto 15 Kwi, 2008 00:00

Grażyna napisał/a:
Hmm...to ja nawet nie wiedzialam po ile sa takie zestawiki ciuszków w sklepach wesoło mi W takim razie na strnce sa tańsze wesoło mi

No ja jak pierwszy raz zobaczyłam ceny to byłam w szoku! zwykłe body potrafi kosztować nawet 30 zł... no i synkowi kupuję ciuszki w hipermarketach;D bo mimo że jakość gorsza to i tak nie daje rady zniszczyć;P A na co mi markowy ciuszek za tyle kasy.. już bym wolała kupić ręcznie robiony z taj stronki co podałaś - przynajmniej nikt nie będzie mieć takiego samego;D
tak czy owak zgroza cenowa

ostatek7 - Wto 15 Kwi, 2008 00:29

bea julla napisał/a:

Modystka nakrycie wykonala, zuzywajac 5 metrow wstazki. Kiedy dama uslyszala cene z oburzeniem zawolala: Co!!!! 300 frankow za 5 metrow wstazki!!?? Pani chyba oszalala!
Na to modystka kilkoma sprawnymi ruchami rozprula piekny czepek, zwinela wstazke, podala oburzonej damie i powiedziala. Zaplata jest za moje umiejetnosci i prace, wstazke daje pani gratis!


Wspaniały post. bea julla uklon . Jak ulał pasuje do dyskusji toczącej się, od dłuższego czasu, zresztą. Przestańmy frymarczyć naszym talentem, zacznijmy go doceniać i wyceniać. Owszem, ważna jest ilość "schodzącej" nitki, ale pamiętajmy również o tym, że wymieniona nitka przechodzi jeszcze przez szydełko, głowę i serce... nooo...

irenka10 - Wto 15 Kwi, 2008 23:09

ALFA mysle ze to nie jest duzo jezeli dajesz swoje nici wszystko zalezy od klijenta mnie sie kilka razy zdarzyło ze gdy powiedziałam cene dostawałam wiecej to zalezy na kogo sie trafi .Uwazam np ze krawcowa mniej czasu spedza nad uszyciem czegos a cene ma swoja i to nie jeden raz słona
Nikola5 - Sro 16 Kwi, 2008 15:01

Zobaczcie tutaj ,są wystawione na aukcji różne rzeczy
http://www.swistak.pl/uzy...Dziewanna1.html

Pani Mama - Czw 17 Kwi, 2008 13:20

we wtorek bylam we Wrocławiu i oczywiscie pobiegłam do cepelii,a tu prosze serwetka okolo 30 cm srednicy okrągła kosztuje 48 zlotych aniolki te najmniejsze co robimy na forum 21 złotych wściekły i to są ceny normalne bo ludzie wchodza i ciagle cos kupują bo chwile stalam,wie cieszy człowieka ze jeszcze doceniaja rękodzieło brawo brawo brawo
irenka10 - Czw 17 Kwi, 2008 14:20

masz racje sa ludzie ktorzy doceniaja taka prace ale sa tacy ktorzy robia wielkie oczy ze az tyle kwiatek dla ciebie
kuela - Czw 17 Kwi, 2008 15:20

Ceny jak ceny - kto chce to i tak zapłaci.

Czy któraś zauważyła tą babcię http://www.dagaz.h2.pl/in...uct&prod_id=727

wesoło mi fajna - ale ta cena to przegięcie ha ha

Zula - Czw 17 Kwi, 2008 23:24

puknąć się
Babcie są w cenie hahahihi

Irenka - Pią 18 Kwi, 2008 11:57

Babcia jest świetna, ale cena już nie!!!
jola373 - Pon 21 Kwi, 2008 16:11

Zula napisał/a:
puknąć się
Babcie są w cenie hahahihi

dobre podsumowanie (hihihi)!

ostatek7 - Pon 21 Kwi, 2008 16:20

I znowu się zagapiłam. Nie zauważyłam rosnących cen babć... skleroza rety jaka szkoda...
asia.robotki - Pon 21 Kwi, 2008 20:55

Witam
Ostatnio zrobiłam spódnicę VS (do połowy łydki). W pracy koleżnki zobaczyły moją spódniczkę i poprosiły mnie o wykonanie takiej spódnicy. Jaką podać cenę takiej spódnicy w rozmiarze XS i XL, a jaką dać cenę za bolerko?

qrka - Pon 21 Kwi, 2008 21:19

asia.robotki, musisz sie zastanowić ile twoje koleżanki są skłonne zapłacić? i za ile ty byś chciała zrobić taka spódnice? pewnie to będą dwie różne ceny wesoło mi wypośrodkuj cenę i będziesz wiedziała wesoło mi
Ja byłabym skłonna zapłacić (teoretycznie, bo sama mogłabym sobie zrobić) za taką spódnicę około 50 zł (sama robocizna ) plus nici i podszewka i tak wyjdzie prawie 100 zł,

asia.robotki - Pon 21 Kwi, 2008 21:31

Dziękuję
Zawsze robiłam tylko dla siebie, więc muszę się zastanowić.
Pozdrawiam

Asia S. - Pon 21 Kwi, 2008 23:31

czy 100 zł to nie za mało?>)
mordka - Wto 22 Kwi, 2008 07:26

Ja conajmniej wziełabym 180 zł - 200 zł, 100 zł to zdecydowanie za mało.
asia.robotki - Wto 22 Kwi, 2008 08:06

Dziękuję za radę
qrka - Wto 22 Kwi, 2008 10:14

Ja licze według swoich zarobków, tzn mnie byłoby stać tyle zapłacića ale to nie znaczy ,że wykonanie takiej spódnicy jest tyle warte.
podaż i popyt kształtuje rynek wesoło mi wesoło mi
asia.robotki, jesli wiesz ,ze stać twoje koleżanki zapłacic więcej to oczywiście wyciągnij ile się da , wkońcu to mioe jest chińska masówka tylko ręczna robota wesoło mi wesoło mi

asia.robotki - Czw 01 Maj, 2008 22:21

Dziękuję
ewcia - Wto 27 Maj, 2008 13:06

wiem że nie bardzo w temacie no ale może coś doradzicie cmoknięcie

witam was dziewczynki mam problem wczoraj dostałam telefon od obcej mi osoby czy nie zrobiłabym obrazka ślubnego telefon dostała pocztą pantoflową Wink no i mam dylemat ile jej powiedzieć obrazek wygląda tak



chodzi mi o robociznę bo ceny materiałów znam to mogę jej podać Very Happy
dziewczynki ratunku obrazek ma 210 x210 krzyzyków nie ma tła więc haft to tylko ta parka w przybliżeniu policzylam że wyszło by jakieś 30900 xxxxx kanwa 14 ecri

ratunku pomocy doradzcie mi Mr. Green Rolling Eyes Rolling Eyes Rolling Eyes

Bet - Czw 29 Maj, 2008 05:13

dziewczyny liczą po 5 gr za x i u Ciebie wychodzi 1545 zł
a czy pani Ci tyle zapłaci to inna para kaloszy

ewcia - Czw 29 Maj, 2008 08:00

Bet napisał/a:
u Ciebie wychodzi 1545 zł
w życiu powiedziałam 350 złoty i ..... znacie reakcję wesoło mi

dzieki cmoknięcie

nutinka - Czw 29 Maj, 2008 08:05

ewcia napisał/a:
Bet napisał/a:
u Ciebie wychodzi 1545 zł
w życiu powiedziałam 350 złoty i ..... znacie reakcję wesoło mi

dzieki cmoknięcie


Taaa. Spódnica, którą zrobiłam dla dziecka, powinna kosztować (z wyliczenia czasu pracy) ponad 700 zł. Drogi ciuch nosi córcia. Wink

Magda2702 - Czw 29 Maj, 2008 19:09

No co do ceny to kiedyś pokazałam koleżance duży szydełkowy obrus. Ona też chce mieć taki, więc położyłam obrus na wagę , powiedziałam żeby kupiła nici /Maxi/ a co do robocizny to się dogadamy /nie jest biedna/. Efekt była wiadomy doprzewidzenia. Robię tylko dla siebie i ewentualnie prezenty.
Pozdrawiam. Magdalena.

irenka10 - Czw 29 Maj, 2008 20:59

witajcie ja robie dla innych ile sobie zazycze to płaca MAGDA widze ze jestes z moich okolic pozdrawiam kwiatek dla ciebie
_ulcia - Pią 30 Maj, 2008 06:48

Dziewczyny to wszystko zależy od tego czy ktoś ceni naszą pracę i czas który poświęcamy na dzierganie. Ja nie mam nigdy problemów z zapłatą, zawsze dostaję za ile ocenię robótkę oraz nadwyżkę za umiejętności wesoło mi
Asia S. - Pią 06 Cze, 2008 13:01

http://livemaster.ru/objectlist.php?section=3 ja poproszę e takie ceny u nas..... co wy na to?
Grażyna - Wto 10 Cze, 2008 14:54

Asiu - za 1 złotówkę mozna obecnie kupić prawie 11 rubli, w takim razie te wyroby w przeliczeniu na nasze pieniadze sa bardzo tanie.
szajka - Pią 13 Cze, 2008 17:24

hej dziewczyny, przegrzebalam temat ale doszukac sie za bardzo nie moge, ile bierzecie za aniołki? czy cena na swieta jakos rośnie?
zrobilam jednego na probe (bo siasiadka mowila ze jak cos to jest chetna na zamowienie na swieta kilkunastu sztuk) i wyszedl idealnie, ma on ok 10 cm wysokości, zrobienie zajelo mi prawqie 4h !! z krociutenkimi dwoma przerwami
robilam z tego wzoru

dzis mam jej pokazac tego aniolka i powiedziec ile bym chciala za nie. :-/
i co ja mam powiedziec?
szczegolnie ze na allegro znalazlam takie o to po 4.50pln
co sadzicie?
http://allegro.pl/item379...rekodzielo.html

Leśny Duch - Sob 14 Cze, 2008 14:27

hm.. ja bym wzięła jakieś 16 zł, ale pewnie tyle nie zapłaci
atteloiv - Sob 14 Cze, 2008 15:00

Ile można policzyć za taką poszewkę szycie i wyszycie 40/40cm i zamek kryty w bocznym szwie http://picasaweb.google.p...431671933134610
szajka - Sob 14 Cze, 2008 15:13

z racji tego ze sasiadka zamowila 16szt policzylam po 7 pln. nie bede zdzierac, szczegolnie ze koszt nitki to raptem 25groszy.
Asia S. - Sob 14 Cze, 2008 17:57

Grażyna, to mnie się coś poknociło hahahihi
danuta_50 - Nie 15 Cze, 2008 10:03

szajka, podczas okresu świątecznego takie aniołki widziałam w sklepie po 8 zł .Natomiast na targu zrobione bardzo rzadko były po 12 zł(czyli byle jak).Proponuję aby zapytać sąsiadki ile ona może dać.Wtedy będziesz zorientowana jak sobie ceni tego typu robótki.A jeśli podobają jej się takie rzeczy powinna zapłacić każdą kwotę którą powiesz.Twój aniołek jest super wykonany i nie może być to cena z allegro.wydaje mi się że spokojnie można zmieścić sie w granicach 8-12 zł.W okresie świątecznym jest większe zapotrzebowanie na takie rzeczy więc cena może lekko wzrosnąć.
szajka - Nie 15 Cze, 2008 11:33

Danutka dziekuje bardzo za rade kwiatek dla ciebie cmoknięcie . Juz niestety umowilam sie ze po 7pln, szczegolnie ze zamowila 16szt.No i ta kobitka wiele tez dla mnie zrobila, wiec poprostu czulabym sie zle mowiac wiecej. Ale nastepne dla innych beda juz po ok 10pln Smile Tylko dla niej taka "promocja" specjalna Wink
Leśny Duch - Nie 15 Cze, 2008 16:03

hm może one są po 8, 10 zł, ale spędzasz nad nimi 4 godziny. Licząc 7 zł wychodzi Ci..1,75, a przy 10 zł - 2,5zł. Więcej zarabia się roznosząc ulotki.. ja już wolę w tym czasie zrobić coś pożytecznego domu, albo dokształcać się (np. język). Jest to chyba bardziej opłacalne, chyba, że robisz tak piękne aniołki dla przyjemności idę na imprezę
danuta_50 - Nie 15 Cze, 2008 17:11

szajka, I słusznie !!!Dobry sąsiad to więcej niż rodzina .Nie zawsze kasa jest najważniejsza w takie sytuacji.A jeszcze jak wspominasz że ona też coś dla Ciebie zrobiła.....wzajemna pomoc.Wydaje mi się że to dobra cena w takich układach.
justinelobos - Nie 15 Cze, 2008 17:34

Leśny Duch napisał/a:
hm może one są po 8, 10 zł, ale spędzasz nad nimi 4 godziny. Licząc 7 zł wychodzi Ci..1,75, a przy 10 zł - 2,5zł. Więcej zarabia się roznosząc ulotki.. ja już wolę w tym czasie zrobić coś pożytecznego domu, albo dokształcać się (np. język). Jest to chyba bardziej opłacalne, chyba, że robisz tak piękne aniołki dla przyjemności idę na imprezę


kiedys w moim miescie rodzinnym Opolu bylo takie ogloszenie ze poszukuja osob ktore robia na szydelku. z ciekawosci poszlam i byly do zrobienia kostiumy kapielowe. dali ci wzor i wloczke i szydelko ale zgadnijcie ile placili za gotowy kostium....
... 15 ZL !!!!!
SZOK- byla jedna pani ktora robila jeden dziennie ok 6-8 godzin ale ona to robila na szydelku z zamknietymi oczami !!!

szajka - Nie 15 Cze, 2008 19:43

justine no to juz przesada ... 15 pln....

Danuta ta kobietka jest ma stoisko z warzywami, z kwiatami i miala mini barek, i nie raz poratowala jakims zarciem jak było krucho a na ślub zrobila mi piękną wiązankę za darmo i ciągle od niej dostaje pęczki kwiatów jak jej po calym dniu zostają. Dlatego dla niej zrobie te aniołki z przyjemnosci a nie z chęci zarobku.

Poprostu chcialam orientacyjnie wiedziec ile powinno sie liczyc za taki cuś. Smile
dla "obcych" bede liczyc napewno wiecej Very Happy

Leśny Duch - Nie 15 Cze, 2008 23:25

szajka to co innego tak, jak piszesz kwiatek dla ciebie
Grażyna - Pon 16 Cze, 2008 14:33

Ja uważam, że za tak małego aniołka cena 7 zł jest wystarczajaca, 16zł to przesada. Ale to moje zdanie. Aniołka robi sie najpierw 4 godziny, a potem przy 10-tym to czas się skaraca, bo nie musimy sie lipic juz w schemat, walimy wzór z głowy.

A co do tej pięknej poduszki haftowanej, to nie mam pojęcia. Wiem, że jest to rzecz bardzo pracochłonna i urocza. W sklepie ze starociami widziałam dzisiaj mały obrazek haftowany w brewnianej ramce. Miał on wymiary 10x10cm i kosztował 20zł. W takim razie za poduszke proporcjonalnie więcej.

atteloiv - Pon 16 Cze, 2008 15:59

Wielkość haftu to 30/30cm i nie ma haftowanego tła
Asia S. - Sro 16 Lip, 2008 11:10

Grażyna, popatrzylam jeszcze raz na tą stronkę http://www.livemaster.ru/...om=20§ion=3
i przeliczylam. Za top w cenie 4500 rubli to wychodzi około 390 zł. No chyba, że ja coś źle liczę hmm

ola1996 - Sro 16 Lip, 2008 15:45

sprawdziłam w przeliczniku walut

Asia ma rację..

Grażyna - Sro 16 Lip, 2008 16:08

No...rzeczywiscie Asia ma racje cmoknięcie uklon Rubel stoi 0.0875zł i jak sie pomnozy przez 4500 to wychodzi spora sumka. Jak ja to liczylam puknąć się Nie wiem.
asia.robotki - Pon 18 Sie, 2008 21:08

Proszeę o pomoc pierwszy raz robię na zamówienie bluzeczkę i sukienkę dla wysokiej dziewczyny. Jaką cenę (wliczajac cenę włóczki) podać za bluzkę z alminy z 5-6 motków robioną na wzór:
http://www.fotosik.pl/pok...3a225778f5.html
oraz za sukienkę do kolan (od ramienia dł. 90 cm) również z alminy na wzór: http://www.fotosik.pl/pok...cee7427069.html

irenka10 - Sro 20 Sie, 2008 12:50

witam ja robiłam bluzke dla wysokiej pani wziełam za nia 80 zł bez nici bo kupiła swoje długo sie nad nia nie napracowałam bo robie szybko to było na wiosne za sukienke wziełabym proporcjonalnie wiecej to wszystko zalezy od klienta czy potrafi docenic najlepiej to z gory uzgodnic . pozdrawiam cmoknięcie
asia.robotki - Sro 20 Sie, 2008 16:04

Dziękuję
Właśnie muszę się zorientować, przed kupieniem nici i zrobieniem bluzki i sukienki
Pozdrawiam

irenka10 - Sro 20 Sie, 2008 17:34

tak zrob kochana bo ludzie sa rozni ja nici za swoje pieniadze tez nie kupuje jak ktos chce to prosze bardzo ale pieniadze na nici z gory raz sie przewiozłam idoszlam do wniosku ze szkoda nerwow pozdrawiam kwiatek dla ciebie
gabis - Pią 22 Sie, 2008 15:42

Dziewczynki, na ile powinnam wycenić tę tunikę ( sama robocizna)? Będę wdzięczna za sugestie! cmoknięcie

dom_Klary - Pią 22 Sie, 2008 15:50

Minimum 100 zł.Jest urocza hopla
irenka10 - Pią 22 Sie, 2008 16:48

tez tak mysle minimum 100 zł jest sliczna brawo
haneczka814 - Nie 24 Sie, 2008 23:33

dziewczyny a ta bluzeczka jak myślicie ile mogę za nią wziąć, mam zamówienie - pierwsze w życiu, przyznam się, że sporo się przy niej napracowałam
irenka10 - Nie 24 Sie, 2008 23:57

ta bluzeczka jest bez rekawow to chyba mniej niz 100 to zalezy od klienta ale z tego co widze to nie jest taka mała rozmiarowo 80 no sama niewiem cmoknięcie
Grażyna - Pon 25 Sie, 2008 17:41

Ja bym wzięła też 80zł.
bronkozaurka - Wto 30 Wrz, 2008 01:41

Witam, mam problem z wyceną serwet z makramy szydełkowej. Czy wiedzą Panie na ile możnaby wycenić serwete okrągłą o średnicy 50 cm?
jolusianta - Pią 10 Paź, 2008 10:26

witam...chcialam was prosic o rade,kolezanka chce abym zrobila jej podobny koszyk z kwiatami,ale uzgodnilam z nia ze koszyk i nitki oraz bukiet sztucznych kwiatow sama kupi,ja tylko dorobie jej kwiatki i nie wiem jaka cene mam jej podac za te kwiatki...moze ktoras z was juz kiedys cos takiego sprzedawala...

renatasn1 - Wto 21 Paź, 2008 14:11

Witam, zawsze mam problem z wycena rzeczy które robie . Proszę o poradę
Obrus okrągły http://www.fotosik.pl/pok...f5f78754c6.html
Średnica ok. 200-220 cm. nici KORAL - Ariadna.
Na ile mozna go wycenić.
Bedę wdzięczna za chociaz małą podpowiedź
Czy cena 300zł nie będzie wygórowana ???

qrka - Wto 21 Paź, 2008 14:15

renatasn1 napisał/a:
Czy cena 300zł nie będzie wygórowana ???

myślę, że nie , wołaj więcej
Nici pewnie dużo poszło? a tanie to one nie są

Leśny Duch - Sro 22 Paź, 2008 23:13

Czy na same nici nie poszło przypadkiem z 50 zł (a może więcej, nie wiem, ile waży)? Za taki duży (i ładny) obrus wzięłabym więcej.
Gosiaczekk - Sro 05 Lis, 2008 17:02

Mam do Was prośbe mianowicie ile wołać za sopelka?

Licze na waszą pomoc uklon

cobrad - Wto 11 Lis, 2008 12:52

Tak czytam ten temat i powiem Wam, że już nieraz mnie allegro strasznie denerwowało z tymi cenami. Osobiście jeszcze nie sprzedaję swoich wyrobów ale powoli chciałybyśmy z mamą zacząć ale tych z allegro nie jesteśmy w stanie przebić - mało ludzi ( z wyjątkiem tych co sami robią ) doceni ręczną pracę, a przecież na wszystko trzeba czasu, umiejętności i materiału. Nie wiem czy ludzie chcą aby za darmo rozdawać? Także słyszałam, że Niemcy doceniają tak samo jak Belgowie, szkoda że nie nasi.
szydeleczko - Wto 11 Lis, 2008 13:07

sliczny sopelek w ksztalcie aniolka - mysle ze zalezy od wielkosci jesli malutki do 10 cm - 20 zł nie bedzie wygurowana cena jesli wiekszy do 15 cm to 25-30 tez nie bedzie za duzo (oczywiscie wiedza to osoby ktore robia ze niekiedy cena nici i robocizny jest wieksza- a nie chodzi o to by robic cos i nic z tego nie miec) oczywiscie obecnie jest duzo tanich ozdob z Chin - nie mozna jednak brac ich pod uwage!!!!!!
Madzia - Nie 23 Lis, 2008 17:06

Kochane poradźcie, ile wziąć?

jeśli w ogóle się sprzeda, średnica 91 cm.

jadwisia - Nie 23 Lis, 2008 21:37

Grażyna
masz rację,jak komuś za drogo to niech sam sobie zrobi.Ręczna ładna robota powinna być dobrze zapłacona.To są rzeczy niepowtarzalne.Czasu zajmują sporo.
Ja, jeśli miałabym robić za pół darmo to wolałabym zrobić coś dla siebie.

hurrraaa cool [/b]

jadwisia - Nie 23 Lis, 2008 21:45

renatasn1 napisał/a:
Witam, zawsze mam problem z wycena rzeczy które robie . Proszę o poradę
Obrus okrągły http://www.fotosik.pl/pok...f5f78754c6.html
Średnica ok. 200-220 cm. nici KORAL - Ariadna.
Na ile mozna go wycenić.
Bedę wdzięczna za chociaz małą podpowiedź
Czy cena 300zł nie będzie wygórowana ???


Ile zużyłaś nici na ten obrus?,bo najmniej 200zł wzięłabym za robotę.

szydeleczko - Pon 24 Lis, 2008 11:10

Madziu mysle ze 200-250 to nie bedzie wygurowana cena jesli ktos wie i ceni reczną pracę / pozdrawiam radocha
Asia S. - Pon 24 Lis, 2008 12:17

Uważam, że 200 - 250 zł
Madzia - Pon 24 Lis, 2008 18:38

Bardzo dziękuję za odpowiedzi! cmoknięcie
Agucha - Pon 01 Gru, 2008 21:45

znacie może stronę www.koronkowe.pl ?

są tam takie przepiękne czerwono-białe staniki

taki stanik kosztuje tam 73 zł

czy ktoś byłby w stanie robić za mniej??? i jeśli tak to za ile??

tylko proszę mnie nie bić za to pytanie przepraszam

malgosp - Pon 01 Gru, 2008 23:37

nie ma się co dziwić, że tam są taaaaaaaakie ceny, wszak to koronki koniakowskie
Agucha - Pon 01 Gru, 2008 23:49

czy koronki koniakowske to jakiś specjalny typ koronek? wymagający wiele pracy i dlatego takie ceny?
Grażyna - Pią 12 Gru, 2008 09:49

Tak Agucha, koronka koniakowska powstaje z drobnych elementow łaczonych ze soba w ostatniej fazie dziergania, dlatego taka koronka jest drozsza. Elementy sa zrobione z cieniutkich nici.
jadwisia - Pią 12 Gru, 2008 11:25

renatasn1 napisał/a:
Witam, zawsze mam problem z wycena rzeczy które robie . Proszę o poradę
Obrus okrągły http://www.fotosik.pl/pok...f5f78754c6.html
Średnica ok. 200-220 cm. nici KORAL - Ariadna.
Na ile mozna go wycenić.
Bedę wdzięczna za chociaz małą podpowiedź
Czy cena 300zł nie będzie wygórowana ???


Moim zdaniem cena 300zł napewno nie jest wygórowana.Oczywiście nie licząc nici.Wiem ile czasu trzeba przy tej robocie spędzić.Jak komuś za drogo to niech kupi chiński(po pierwszym praniu się pruje)cena będzie duuużo niższa.
Ręczna robota to trochę arcydzieło-a to trzeba cenić.Ten obrus jest prawdziwym arcydziełem!!!

czarownica71 - Sob 03 Sty, 2009 10:22

właśnie nad tym samym się zastanawiałam,ponieważ zawsze dodatkowe pieniądze są mile widziane
przez przypadek trafiłam na stronę : http://www.etsy.com/ jest to miejsce,jak zdążyłam doczytać w którym można sprzedawać swoje wyroby,zgodnie z polityką witryny można sprzedawać TYLKO swoje ręczne wyroby,antyki minimum 20 lat stare i przedmioty takie jak np włóczki służące do wyrobu ręcznych robótek

może któraś z Foremek już tam sprzedaje i mogłaby coś od siebie napisać ???

Pani Mama - Wto 06 Sty, 2009 11:05

dziewczyny zobaczcie na tej stronie rekodzieło irekodzielo na zamówienie, tam jest odpowiedz ile co kosztuje
http://www.dagaz.h2.pl/in...at_id=33&page=0

igawroc - Sro 25 Lut, 2009 11:47

haneczka814 napisał/a:
dziewczyny a ta bluzeczka [url=http://images29.foto...00m.jpg]Obrazek[/URL] jak myślicie ile mogę za nią wziąć, mam zamówienie - pierwsze w życiu, przyznam się, że sporo się przy niej napracowałam

Za taką bluzkę z grubszych nici (Sonata) czyli jakby nie patrzeć mniej pracy brałam 80 zł. Za Twoją spokojnie 100 zł.

badiedii - Pią 27 Lut, 2009 22:58

wiem ile ta bluzeczka kosztuje pracy bo sam robiłam ją z sonaty skasowałam 50 zł bez nici
szajka - Sob 28 Lut, 2009 09:36

ja wczoraj widzialam na bazarku "niby ręcznie robione" serweteczki.... taka ok 25cm średnicy - 7 pln :-/ , ale dogadałam się z sąsiadką i zrobie jakies serwetki to moge jej dac, bo na święta ma zawsze stoisko z świątecznymi ozdobami i akcesoriami. i anuż widelec cos sie sprzeda
danuta_k - Sro 18 Mar, 2009 23:27

Moje drogie.
Mama do was pytanie.
Ile można policzyć za wykonanie koronki (na szydełku) o szerokości 20cm i długości 6m.(bez materiału samo wykonanie).

gosias - Czw 19 Mar, 2009 07:10

Madzia, Smile 200 zł to minimum.

Zgadzam się jednak z poprzedniczkami - u nas jakoś za bardzo nie docenia się ręcznej pracy. Inni chcieliby unikatową pracę (bo przecież każda z nas robi inaczej) za półdarmo i nie mają najmniejszego pojęcia ile trzeba włożyć pracy np. w wyszydełkowanie takiej serwety.

juju_75 - Czw 19 Mar, 2009 07:28

dziewczyny ja za 5 zloty nie umiałam sprzedać tego zajączka powiedziano ze za drogo

bean - Czw 19 Mar, 2009 11:06

ooooo juju_75, jestem w szoku!
Przecież wykonanie tego zajączka zajęło czas, a jeszcze nici, krochmalenie... wszystkiemu winny jest chłam sprowadzany z Chin. puknąć się
Świat zwariował!!! Coraz mniej ludzi docenia rękodzieło Confused

gosias - Czw 19 Mar, 2009 11:08

juju_75, Smile w życiu nie sprzedałbym go za 5 zł
gosias - Czw 19 Mar, 2009 11:09

bean napisał/a:
ooooo juju_75, jestem w szoku!
Przecież wykonanie tego zajączka zajęło czas, a jeszcze nici, krochmalenie... wszystkiemu winny jest chłam sprowadzany z Chin. puknąć się
Świat zwariował!!! Coraz mniej ludzi docenia rękodzieło Confused


Dokładnie myślę tak samo... Wartość takich rzeczy doceniają tylko te osoby, które to robią...

beacia-24 - Czw 19 Mar, 2009 18:43

juju_75, zszokowałaś mnie po prostu Sad Niestety prawda jest taka, że ludzie nie potrafią zrozumieć, że rękodzieło się ceni. Ja już nie mówię, o robótkach ręcznych, weźmy chociaż dla przykładu szynkę z masarni, a szynkę ze sklepu. Różnica jest nie tylko w smaku, ale i w cenie, dlaczego więc ludzie za jedzenie są w stanie zapłacić więcej, a za rękodzieła nie - tego nie mogę pojąć. Prawda jest taka, że doceniają rękodzieło tylko te osoby, które samce dziergają, NIESTETY Sad
bela1304 - Sob 21 Mar, 2009 17:55

ja też uważam, że nie wszyscy potrafią docenić rękodzieło i że wszystkiemu winien jest tani kicz, hurtowo sprowadzany z Chin
gosias - Nie 22 Mar, 2009 10:47

bela1304 napisał/a:
ja też uważam, że nie wszyscy potrafią docenić rękodzieło i że wszystkiemu winien jest tani kicz, hurtowo sprowadzany z Chin


Niestety, tak właśnie jest...

cobrad - Nie 22 Mar, 2009 12:45

Jedzenie doceniają, bo po konsumowaniu chłamu z marketu mogą mieć problemy zdrowotne, a po zakupie robótek made in China nic się nie stanie. Im się wydaje, że zrobienie takiego zajączka to pryszcz i mają zwidy co do ceny.
juju_75 - Nie 22 Mar, 2009 13:01

każdy mi mówi ze jakie "cuda" tworze ze z chęcią by zabrali je do siebie ale płacić już nie chcą
powiem wam kolejny przykład sąsiadka moja ( rozmiar 48-50)
chciała bym zrobiła je sweterek bo widziała u mnie taki śliczny i w ogóle
i chciała mi zapłacić za robotę 20 zl !!!!!
powiedziałam jej żeby zabrała pieniążki i poszukała coś na bazarze bo na pewno znajdzie
tak wiec tworze rzeczy dla mnie i mojej rodziny a inni niech podziwiają jak nie chcą zapłacić

kabyr - Nie 22 Mar, 2009 13:25

Ja też robię tylko dla siebie i córki.
Przeliczając ile powinnam wziąć za robociznę danego wyrobu
licząc tylko najniższą krajową stawkę
to wychodzą ogromne kwoty.
Wolno nie robię więc przelicznik jest adekwatny.
Miałam też właśnie taką przygodę,
że pani myślała, że to się samo robi.
Więc ja uważam, że taniej jest nie robić dla innych.

Ainer - Nie 22 Mar, 2009 13:45

Witam ja ostatnio miałam takie zdarzenie kazanie znajoma wypatrzyła w gazecie sweter (75 cm)chciała taki sam mówię że mogę zrobić tylko ten to maszynowa robota mnie potrzeba 60dkgł włóczki około50zł i+robocizna .Wtedy jej koleżanka mówi ten w gazecie kosztuje65złto ja na to to kup sobie wściekły taki ja robię dla przyjemności ale nie charytatywnie a po pierwsze ja nie muszę szukać klientów sami do mnie przychodzą hopla i to tacy którzy wiedza czego chcą i doceniają moją pracę
barbara 1 - Nie 22 Mar, 2009 14:30

Kurcze tak czytam te Wasze posty i muszę napisać,że ja chyba jestem z pod jakiejś szczęsliwej gwiazdy.Jeszcze mi się nie zdarzyło,żeby ktoś powiedział z zamawiających,że biorę za drogo.Nawet te wyroby co miałam w butiku nie podlegały żadnej dyskusji ,że za drogo a w czerwcu minie już rok od kąt robie zarobkowo i sprzedaje swoje rzeczy w butiku.Mam taką jedną klientkę,która sama potrafi robić i to b.dobrze na drutach i szydełku,ale nie ma czasu ponieważ prowadzi firmę krawiecką.Ta kobieta zamawia u mnie na okrągło,a jak coś nowego wystawię do butiku to ona jako pierwsza kupuje.Ostatnio robie jej non stop czapki,berety a teraz jeszcze mam zacząć robić kapelusze letnie,ma zapotrzebowanie na swoją głowe i głowy manekinów w swoim sklepie.Dużo zawdzięczam swojej przyjaciółce w butiku,która mówi cyt;to nie bazar,czy też jakiś chinski targ; tu są rzeczy nie spotykane
gosias - Nie 22 Mar, 2009 16:06

barbara 1, Smile jesteś tą szczęściarą, która spotkała na swojej drodze osoby doceniające ręczne wyroby. W większości jednak, czego dowodem są powyższe wypowiedzi, mamy do czynienia z osobami, które chciałyby coś za pół darmo.
Osobiście robię ciuszki dla siebie samej, ew. komuś daję w prezencie.

kabyr - Nie 22 Mar, 2009 21:39

Basiu i tak trzymaj dopóki się da. cool
cobrad - Nie 22 Mar, 2009 22:30

Jak tak czytam np o tej zapłacie za sweterek nie najmniejszy przecież ( sama mam podobny rozmiar ) to mi się wydaje, że oni nawet nie za pól darmo tylko w ogóle za nic by chcieli.
an_nela51 - Nie 22 Mar, 2009 23:16

Basiu nie daj się,takie osoby co nie doceniają wysiłku i pracy naszych robótek ,nie mają "zielonego pojęcia "o cenie... puknąć się niech wezmą szydełko i dziergają....
Meta - Sro 08 Kwi, 2009 09:39

Dziewczyny, a za naszą chanel z dziergamy online, długość do kolana - ile można wziąć? Koleżanka koleżanki zobaczyła ją na mnie i chce taką samą, nie mam pojęcia, co jej powiedzieć w sprawie ceny
Nessie - Nie 12 Kwi, 2009 14:44

bean napisał/a:
wszystkiemu winny jest chłam sprowadzany z Chin


W gruncie rzeczy chińskie wyroby szydełkowe też są ręczne...
Moim zdaniem, jeśli ktoś masowo produkuje wyroby szydełkowe, drutowe czy frywolitkowe, wg jednego wzoru (najczęściej komercyjnego), na sprzedaż, szybko i byle jak - to jaka różnica czy to jest mejdinczajna czy hendmejdinpoulend? Bo rękoDZIEŁEM czasem naprawdę trudno to nazwać. Jest dokładnie tak jak z malarstwem - są arcydzieła, są dobre rysunki i są landszafty i bohomazy. Jedne warte miliony, inne warte tyle, ile kosztowały nici na ich wykonanie.

Oczywiście mówię ogólnie, nie mając na myśli nikogo konkretnego, a szczególnie nie bierzcie tego do siebie, Forumowiczki! Taką masówkę widuję na różnych targowiskach, na Allegro i w necie.

makneta - Nie 17 Maj, 2009 23:23

Chciałam Was zapytać na ile można wycenić tunikę Pradę. Ledwo skończyłam swoją dziergać, a już znajoma zapytała mnie ile bym chciała za zrobienie jej takiej samej.
Nigdy w życiu jeszcze nic szydełkowego ani drutowego nie sprzedawałam, więc nie mam pojęcia jak wyceniać.

szydeleczko - Czw 28 Maj, 2009 12:37

mysle ze na cene bedzie miala wplyw włoczka z ktorej bedziesz robic a do tego Twoja praca mysle ze 200zl nie bedzie wygorowana cena oczywiscie bez wloczki
gosias - Czw 28 Maj, 2009 12:50

szydeleczko napisał/a:
mysle ze na cene bedzie miala wplyw włoczka z ktorej bedziesz robic a do tego Twoja praca mysle ze 200zl nie bedzie wygorowana cena oczywiscie bez wloczki


Też tak myślę Smile

makneta - Czw 28 Maj, 2009 13:24

Chwilowo robię za dziękuję. Nie umiem wziąć kasy od rodziny, a robię dla szwagierki.
Asia S. - Czw 28 Maj, 2009 22:07

stara zasada "im coś więcej kosztuje tym lepsze" a za darmo to nie jest szanowane i doceniane
gosias - Pią 29 Maj, 2009 07:03

Niedawno dowiedziałam się, że za taki sweter z koła http://www.fotosik.pl/pok...773f4bfafe.html 100 zł to dużo....
alfa76 - Pią 29 Maj, 2009 07:30

gosias napisał/a:
Niedawno dowiedziałam się, że za taki sweter z koła http://www.fotosik.pl/pok...773f4bfafe.html 100 zł to dużo....


No pewnie za dużo, bo on się sam zrobi. Wkurza mnie jak ktoś myśli że takie cos można zrobić za 20 zł. A eksploatacja oczu i szydełka? Ja ostatnio zauważyłam że wzrok mi leci na łeb na szyję.

gosias - Pią 29 Maj, 2009 08:42

alfa76, Smile też mi wzrok pogarsza się i z racji robótek i z racji pracy... A za pól darmo nie mam zamiaru komuś coś robić, chyba, że robię coś w prezencie.
iwonka - Nie 07 Cze, 2009 06:17

Pomocy !!!

na ile wyceniłybyście to wdzianko na rozmiar 46

liken - Nie 07 Cze, 2009 09:17

iwonka to zależy - jeśli kupującą stać, to 160 zł +koszty materiału, jeśli tak średnio, to może wystarczyłoby 100 zł + koszty materiału...

Ale to tylko moja propozycja, nie wiem, ile np. spędziłaś na tym ślicznym swetrem czasu... Smile

Ainer - Nie 07 Cze, 2009 18:17

Iwonko ja bym wzięła minimum 120 za robotę+materiał,ale kwota 160zł jak zaproponowała liken też może być masz rozeznanie o możliwościach finansowych klientki to tyle powiedz cmoknięcie pozdrawiam
iwonka - Pon 08 Cze, 2009 06:10

ślicznie dziękuję!!!!!! cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
gosias - Pon 08 Cze, 2009 09:08

iwonka, Smile nie bardzo wiem co napisać.... Zgadzam się w 100% z wypowiedziami dziewczyn. Mam nadzieję, że Twoja klientka docenia ręczną robotę Smile
iwonka - Pon 08 Cze, 2009 09:13

gosiu też mam nadzieję , za godzinkę się przekonam a narazie siedzę jak na igłach przykro mi przykro mi przykro mi przykro mi
gosias - Pon 08 Cze, 2009 09:28

iwonka, Smile trzymam kciuki cool cool cool
udagan - Pon 08 Cze, 2009 10:17

Wystawiałam parę rzeczy szydełkowych i drutowych na allegro, ale jest tak jak piszecie, wszyscy chcą za grosze kupować....Jedyne co mi się udało sprzedać to kapcie-papcie szydełkowe za 20 zł.
Ostatnio miałam taką sytuację. zrobiłam sobie sweter z koła, ale poszerza mnie i nie noszę go. Sąsiadka zobaczyła i chciała kupić. Jakoże sweter jest z włóczki z włoskiem, nie chce mi się go pruć bo i ciężko i szkoda. Powiedziałam jej, że sprzedam jej za cenę włóczki tylko. Niestety na nią nie pasował ( za mały) zaniosła więc sweter do pracy a tam koleżanki się zachwycały że ech. Tylko że sąsiadka powiedziała, że 30zł za taki sweter chcę...Koleżanki zachwyciły się jeszcze bardziej mówiąc że przecież nawet w sklepie za tyle by nie kupiły.Myślałam że spadnę z krzesła, po czym sprostowałam kobiecie, że dla niej 30 zł ale dla kogoś nieznajomego to przynajmniej 100zł. No zdziwiła się Smile

Znalazłam jednak parę linków o sprzedaży rękodzieła. Znalazłam porady 1 oraz 2.
Natknęłam się również na taki portal
Ciekawa jestem czy któraś z Was korzystała z podobnych serwisów?

iwonka - Pon 08 Cze, 2009 12:01

Dostałam ile chciałam hopla hopla hopla hopla hopla
kobitka nawet się nie skrzywiła i zamówiła pelerynkę na roczek hopla hopla
Jeszcze raz wielkie dzięki ,żeście mi podpowiedziały cenę cmoknięcie cmoknięcie

gosias - Pon 08 Cze, 2009 12:17

iwonka, Smile super cool cool cool
szydeleczko - Pon 08 Cze, 2009 12:22

wspaniale byle wiecej takich klientek a wdzianko cudo mysle ze wlascicielka tez bedzie Ciebie chwalic i przybedzie chetnych pozdrowionka cool bye hopla
Ainer - Pon 08 Cze, 2009 21:37

Gratulacje cieszę się bardzo teraz to już będzie lawinowo szła klientka za klientką tylko utrzymuj dobrą cenę dla siebie bo jak zaczniesz popuszczać to prędko to wykorzystają pozdrawiam cmoknięcie
Grażyna - Sob 13 Cze, 2009 14:50

A ile złotych mozna zawołać za sukieneczkę na dziewczynkę roczną? Pytam, bo mam w poniedziałek spotkanie z klientką i nie mam pojęcia, co jej zaproponować.
udagan - Sob 13 Cze, 2009 21:21

Materiał - ja ważę i przeliczam po cenie zakupu tyle ile wyszło. Praca włożona - nie wiem, zależy od wzoru. Takie sukienusie chodzą w cenach od 23 do 90zł. Ja bym chyba postawiła na opcję 40-60zł żeby nie przerazić + materiał.
gosias - Sob 13 Cze, 2009 21:59

Grażyna, myślę, że udagan, dobrze doradza Smile
Grażyna - Nie 14 Cze, 2009 13:13

Dziekuję kolezanki, myslałam podobnie cmoknięcie
atteloiv - Sro 17 Cze, 2009 08:58

Tym razem może mi ktoś poradzi ile można policzyć za taką chustę http://picasaweb.google.c...730167365383394 i taki sweterek http://picasaweb.google.c...736490022106546 proszę o pomoc
makneta - Sro 17 Cze, 2009 09:42

Viola, to są dzieła sztuki, więc na pewno za samą chustę z 200zł jak nie więcaj, a za sweterek to już naprawdę nie wiem ile.
Asia S. - Sro 17 Cze, 2009 10:21

200 zł to stanowczo za mało
atteloiv - Sro 17 Cze, 2009 11:19

no właśnie zdaję sobie sprawę ile to pracy ta cena to bez materiału
gosias - Sro 17 Cze, 2009 12:16

atteloiv, Smile piękne rzeczy i pracochłonne. 200 zł za zrobienie chusty + materiał to moim zdaniem minimum.
udagan - Sro 17 Cze, 2009 12:42

Odnośnie chusty myślę, że 200-300zł, a sweterek 350zł co najmniej. Przegladałam w necie podobne sweterki i skoro Taki kosztuje koło 200, to Twój o wiele więcej.
Basiek - Sro 17 Cze, 2009 19:51
Temat postu: ceny bluzek szydełkowych


Hej jestem Basia,
zawsze lubiłam dziergać na szydełku ale ostatnio trafiła mi się szansa szydełkowania dla kogoś.
pomóżcie proszę, czy za ten sweterek wyżej 75 zł + koszty materiału to nie będzie za dużo? jakie są w ogóle ceny takich topów, bluzek i sweterków?
przy czym jest to sprzedaż do butiku nie bezpośrednio dla klientki.
pozdrawiam

atteloiv - Sro 17 Cze, 2009 19:58

a dużo to nie będzie raczej za mało tylko że butik dołoży swoją marżę i wtedy cena wzrośnie
Basiek - Sro 17 Cze, 2009 20:14

dzięki cmoknięcie

dlatego chcę by cena była średnia - niewygórowana ale jeszcze opłacalna.

atteloiv - Sro 17 Cze, 2009 21:10

udagan napisał/a:
Odnośnie chusty myślę, że 200-300zł, a sweterek 350zł co najmniej. Przegladałam w necie podobne sweterki i skoro Taki kosztuje koło 200, to Twój o wiele więcej.

Zaproponowałam 200+nici pani napisała że to mało i da 300+nici.Więcej takich klientów, zazwyczaj jest co tak drogo

udagan - Czw 18 Cze, 2009 08:32

atteloiv, rewelacja cool Aż serce się cieszy że są ludzie co potrafią docenić pracę Smile
Basiek, uważaj tylko i nie bierz za mało, bo co innego jak oddajesz do butiku więcej rzeczy, a co innego jak jest to jedna. Butik zapewne dołoży marżę 30%. Ja bym wzięła za ten sweterek 100 zł. Jeżeli w butiku sprzedają jeszcze inne wyroby szydełkowe, można zejść trochę z ceny żeby być konkurencyjnym, jesli nie, to wyceń swoja pracę żeby później nie dziergać za bezcen. Butik i tak skorzysta, bo zdobędzie więcej klientów poprzez twoje nowe, niepowtarzalne produkty.

meka007 - Czw 18 Cze, 2009 08:58

A ja mam pytanie, ile może kosztować zrobienie parasolki (dużej).Mam okazję robić,ale nie wiem czy to jest opłacalne.Szukałam na allegro, ale jakoś nie mogę znależć.Dziewczyny poradzcie.
udagan - Czw 18 Cze, 2009 09:10

meka007, na allegro chodziły po 100zł. Ale znowu musze zaznaczyć, że wszystko zalezy od wzoru. Na allegro ceny są różne. Np.taka była za 100 ale za taką juz bym wzięła 150.
gosias - Czw 18 Cze, 2009 09:41

atteloiv napisał/a:
a dużo to nie będzie raczej za mało tylko że butik dołoży swoją marżę i wtedy cena wzrośnie


Też tak myślę Smile

eap - Czw 18 Cze, 2009 17:24

meka zobacz w moim albumie,te parasolki sprzedałam po 150zł.
meka007 - Czw 18 Cze, 2009 22:37

Dziękuję wszystkim za odpowiedż chciałam wycenić parasolkę na 120 zł i bałam się, że to może za dużo.Eap bardzo mi pomgłaś, bo właśnie robię taką jak ta w ananasy.
Paillette - Czw 18 Cze, 2009 22:54

Basiek, to co proponujesz to mion 100zł + materiał... podaj cenę zanim zaczniesz pracę.

Koleżanka szydełkowała sukienkę z czarnej kalinki dla niewysokiej osoby mającej na czym siedzieć Wink i powiedziała na początku ze krótka sukienka 120zł a dłuższa (za kolano) 150zl.
Wstępnie się zgodziła a po wykonaniu rozmyśliła się mówiąć ze kroj i wzór już jej się nie podoba.. wściekły Ma tą sukienko-tunikę dla siebie, bo jest dużo wyższa od zleceniodawczyni, ale zastanawia się czy następnym razem nie wziąć zaliczki... ??

Topik min 80zł
bluzka z krótkim rękawem 90zł a z dlugim 100
tunika 120

to takie prywatne propozycje... a na allegro... fakt... chcą kupować za grosze... o zgrozo...

gosias - Pią 19 Cze, 2009 07:03

Nie tylko na Allegro - generalnie najlepiej byłoby jak robiłybyśmy za darmo.....
Grażyna - Pią 19 Cze, 2009 10:30

Ja uznałam, że za robociznę trzeba brac cenę stosownie do wzoru i do nici. Z grubych robi się szybciej, z cienkich dłużej, ze sliskich z wiskozą np. dochodzi problem chowania nitek, bo się wysuwają. Z elementów trzeba schowac dziesiątki lub setki nitek. Są rzeczy krótkie i długie. W takim razie wszystko przy wycenie trzeba wziąc pod uwagę. Jako cenę wyjsciową biorę obecnie 100zł za robociznę + cenę nici. Przy wzorach trudnych, kłopotliwych cenę podwyzszam stosownie o 50 lub 100 zł. Jesli nie pasuje klientowi, to nie dziergam. Taka się obecnie zrobiłam. No i jeszcze jedno...jak kogos nie znam na 100%, to biore zaliczkę.
udagan - Pią 19 Cze, 2009 11:05

Grażyna, bardzo rozsądne podejście.
Asia S. - Pią 19 Cze, 2009 11:10

Grażyna, brawo brawo za takie podejście
gosias - Pią 19 Cze, 2009 13:02

udagan napisał/a:
Grażyna, bardzo rozsądne podejście.


Popieram cool

Basiek - Pią 19 Cze, 2009 16:21

udagan, wielkie dzięki za radę:-)
Prawdopodobnie w butiku będą tylko moje rzeczy ale w przyszłości kto wie...

Paillette, Tobie również bardzo dziękuję za wskazówki cmoknięcie

Paillette - Pią 19 Cze, 2009 16:28

Basiek, wesoło mi
Phoebe - Sro 24 Cze, 2009 17:01

dziewczyny ile mozna policzyc za skarpetki dzieciece? robione na drutach? (dla takich szkrabikow od noworodka do ok 5 lat)
i czy macie pomysly po ile sa takie ciuszki dzieciece? (typu buciki, sweterki...)
chodzi mi orientacyjnie o ceny robocizny.
(bo wiadomo...welna welnie nie rowna )

pytam - bo... znajoma mojej kolezanki zachwycila sie skarpetkami (pokazywalam te malenstwa w moim watku robotkowym) ktore zrobilam....podpytuje czy inne rzeczy tez robie i za ile...(ja nigdy za kasa nie robilam, zawsze w prezencie...wiec same wiecie nie chce palnac gafy....)

z gory dziekuje za wszelkie podpowiedzi!

udagan - Sro 24 Cze, 2009 18:11

Dla dzieci nie robiłam ale widziałam, po ile chodzą w necie.
Zobacz TU

Jak możesz, zamieść zdjęcie skarpetek, to będzie łatwiej mi je oszacować Smile
Biorąc pod uwagę, że skarpetki dla maleństwa szybko się dzierga, choć ich wielkość jest pewnym utrudnieniem zwłaszcza jak robisz na 5 drutach, to ja bym wzięła za parę od 15 zł wzwyż. Wszystko jednak zależy od wzoru.

Phoebe - Sro 24 Cze, 2009 19:49

udagan, dziekuje za link Smile teraz mam przynajmniej jakies pojecie Smile
pod spodem jest link do tej jednej pary. teraz robie druga (to rozmiar na "noworodka" ale tak na "oko" ) To fakt ze szybko, ale na 5 drutach smigam i troche przekladania jest...cienka welna (bo ladniej wyglada) i cienkie druty.
mam kilka pomyslow na takie malutkie, kilka fajnych wzorow...tylko najpierw musze jakies ladniutkie welenki kupic Smile

http://i82.photobucket.co...ty/DSC_1532.jpg

udagan - Czw 25 Cze, 2009 00:34

Phoebe, ładniusie te skarpetki brawo Sama juz nie wiem, może dziewczyny pomogą. Wydaje mi się że 15 może być mało...
Phoebe - Czw 25 Cze, 2009 06:33

udagan, dziekuje Smile
moze jeszcze ktos cos podpowie...
mysle ze 15-20zl za takie drobnice to moze byc. Zalezy wszystko od wzoru, rozmiaru i welny. Jak ktos sobie zazyczy z drogiej welenki to odpowiednio drozej bedzie (akurat ta droga nie byla Razz i to jest wloczka na skarpetki specjalnie)

gosias - Czw 25 Cze, 2009 06:58

Phoebe, Smile śliczne skarpetusie cool brawo Cena o której piszesz, moim zdaniem jest jak najbardziej zasadna.
Truskaweczka - Czw 25 Cze, 2009 14:41

Przeczytałam z zaciekawieniem całą dyskusję. Wspaniałe te Wasze wyroby kwiatek dla ciebie
I ja się muszę pochwalić, że sprzedałam moje początkujące wyroby - pierwszy sweterek szydełkowy (z bodajże 120 gramów Peonii, zwykła siateczka) oraz chyba trzeci czy czwarty sweterek (również Peonia, siatka + mały wzorek). Jak na " niedopracowane i używane dostałam i tak niezłą cenę - za pierwszy 25 zł, za drugi koło 15 zł.

Zauważyłam, że na Allegro niezbyt dobrze idą szydełkowe produkcje, nawet gdyby ze złota były.
Zresztą kolczyki handmade tez coraz gorzej. Nie żebym brała nie wiem ile, ale wystawiłam tak dla podpuchy za 1 zł. I co? I nic! ooooo

Phoebe - Czw 25 Cze, 2009 17:42

Truskaweczka, zauwazylam ze na allegro sie nie oplaca wystawiac.
jak cos jest "za tanie" to niektorzy nie kupuja bo podejrzane...ze tak tanio.
jak wystawisz po normalnej cenie (kolczyki od 15pln ) to krzycza ze drogo puknąć się

gosias, dziekuje Smile
ciezko jest wyceniac robotki...na poczatku. pozniej sie nabiera wprawy Smile

Truskaweczka - Czw 25 Cze, 2009 23:43

Dokładnie - po co kupować droższe, ale ręcznie robione, jak można kupić jakieś badziewie fabryczne - w końcu kto się połapie, nie? Horror.
W sumie te ciuszki, które wystawiam są "chodzone", a nie chce mi się ich pruć, ale gdybym zrobiła coś szałowego, to raczej poszukałabym sklepu.
Co mnie ostatnio zdziwiło - straganiarki na jarmarku w Rybniku sprzedawały małe serwetki za 2 złote. Nie za tanio?

udagan - Pią 26 Cze, 2009 01:41

Truskaweczka, totalnie za tanio.
gosias - Pią 26 Cze, 2009 06:59

Truskaweczka napisał/a:
Co mnie ostatnio zdziwiło - straganiarki na jarmarku w Rybniku sprzedawały małe serwetki za 2 złote. Nie za tanio?



Mi to łapy opadają, jak widzę za ile złotych ktoś chciałby abym coś wyszydełkowała....

Paillette - Pią 26 Cze, 2009 09:36

a jak w trakcie roboty okaże się, że jednak "pańcia" chciała tunikę a nie bluzkę, i muszę dokupić motek, to wypada podnieść cenę?
gosias - Pią 26 Cze, 2009 09:40

Paillette napisał/a:
a jak w trakcie roboty okaże się, że jednak "pańcia" chciała tunikę a nie bluzkę, i muszę dokupić motek, to wypada podnieść cenę?


Moim zdaniem wypada i powiedzieć o tym wcześniej.

liken - Pią 26 Cze, 2009 09:40

Oczywiście! Ale należy ją o tym uprzedzić...
Paillette - Pią 26 Cze, 2009 09:56

Wczoraj zobaczyła mnie w białym GADZIE i prawie go ze mnie ściagnęła Wink miałam przy sobie (dla koleżanki) GADA w kolorze pistacjowym i dałam do przymierzenia, okazał sie za wąski i troszę za krótki, ale z dwóch motków sonaty by wyszedł. Po południu kupiłam białą sonatę i poszłam pokazać kolorek i wtedy padła propozycja ze jednak tunika. Przespałam się z problemem i od rana mnie męczy... Jak klientka będzie dziś w pracy (sklep spoż. pode mną) to ją zapytam....uprzedzę....
atteloiv - Pią 26 Cze, 2009 10:29

Jak komuś robię to zawsze biorę zaliczkę na nici ,zazwyczaj wtedy nikomu się nie odwidzi i weźmie to co zamówił
gosias - Pią 26 Cze, 2009 11:06

atteloiv napisał/a:
Jak komuś robię to zawsze biorę zaliczkę na nici ,zazwyczaj wtedy nikomu się nie odwidzi i weźmie to co zamówił


To jest dobre rozwiązanie.

Paillette - Pią 26 Cze, 2009 11:25

Tylko że ja pierwszy raz komuś robię. Dla koleżanki to miał być prezent imieninowy, tak na próbę.

Sama już radziłam w tym wątku, ale uwierzcie: co innego doradzać a co innego znaleźć się samemu w takiej sytuacji.

Dzięki cmoknięcie

gosias - Pią 26 Cze, 2009 12:18

Paillette, Smile dlatego mamy takie fajne Forum, gdzie nawzajem służymy sobie pomocą Smile
Paillette - Pią 26 Cze, 2009 13:05

gosias, kwiatek dla ciebie cmoknięcie
Gosiaczekk - Sob 27 Cze, 2009 11:25

Moje kochane, prosze poradzcie mi, ile moge zawołac za taką bluzeczke w rozmiarze 40, bez nici. Mam klientkę a nie umiem sie wycenic.
http://picasaweb.google.pl/leszcza22/Topik#5 uklon

Grażyna - Sob 27 Cze, 2009 14:31

no nie wiem...nitka dość gruba...i to jest top..myslę, że za robociznę 50zł - 60zł.
duduś - Sob 27 Cze, 2009 15:38

Witam !!! Też tak myślę 50 zł to na pewno !!!
Gosiaczekk - Sob 27 Cze, 2009 20:39

Dziekuje bardzo, myslałam zawołac około 40zł Tyle ze mam zrobic z bawełny a nitka to MYIA ciensza jak MYRA. Wiec zawołam 50zł. Jeszcze raz Wam dziekuje,Lepiej sie czuje jak inni pomogaja mi w podjeciu decyzji. cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
Makarbella - Pon 29 Cze, 2009 00:07

Gosiaczekk napisał/a:
a nitka to MYIA ciensza jak MYRA


Ja w kwestii formalnej:
Miya 50g (ok. 125m) nici w motku
Myra 50g (ok. 169m) nici w motku

zatem MYRA jest cieńsza. A za robotę nie bierz mniej niż 50 zł, przecież to gęsty ścieg i dużo dłubania.

Gosiaczekk - Pon 29 Cze, 2009 00:14

Jeszcze raz dzieki za rady cmoknięcie .Nie mam zamiaru mniej jak 50zł.Za darmo to ja córciom robie wesoło mi
gosias - Pon 29 Cze, 2009 07:00

Gosiaczekk napisał/a:
.Nie mam zamiaru mniej jak 50zł.Za darmo to ja córciom robie


i tak trzymaj cool

LidkaM - Czw 16 Lip, 2009 21:59

Zobaczcie jaką aukcję wygrzebałam na allegro. Wg mnie cena całkiem konkretna, bo dużo roboty w tym nie ma. Ciekawa jestem, czy znajdą się chętni.

http://www.allegro.pl/ite...szydelkowa.html

Paillette - Pią 17 Lip, 2009 11:46

Ciekawa propozycja Smile życzę szczęścia autorce, bo na allegro różnie bywa...

A ja mam pytanie, na ile wycenić GADA i biżuterię http://www.fotosik.pl/pok...312f62f549.html do sprzedaży w Irlandii?
Podobno cenią tam ręczną robotę.
Nie mam pojęcia, pomóżcie, bo zamówienie już jest...

Truskaweczka - Pią 17 Lip, 2009 19:57

LidkaM napisał/a:
Zobaczcie jaką aukcję wygrzebałam na allegro. Wg mnie cena całkiem konkretna, bo dużo roboty w tym nie ma. Ciekawa jestem, czy znajdą się chętni.

http://www.allegro.pl/ite...szydelkowa.html


Chyba też takie machnę i wystawię jęzorek

Dziunia - Pią 17 Lip, 2009 21:30

Truskaweczka napisał/a:
LidkaM napisał/a:
Zobaczcie jaką aukcję wygrzebałam na allegro. Wg mnie cena całkiem konkretna, bo dużo roboty w tym nie ma. Ciekawa jestem, czy znajdą się chętni.

http://www.allegro.pl/ite...szydelkowa.html


Chyba też takie machnę i wystawię jęzorek


Machnąć i wystawić to nie sztuka.
Pytanie czy ktoś to kupi Wink

Truskaweczka - Pią 17 Lip, 2009 22:56

Dziunia napisał/a:
Truskaweczka napisał/a:
LidkaM napisał/a:
Zobaczcie jaką aukcję wygrzebałam na allegro. Wg mnie cena całkiem konkretna, bo dużo roboty w tym nie ma. Ciekawa jestem, czy znajdą się chętni.

http://www.allegro.pl/ite...szydelkowa.html


Chyba też takie machnę i wystawię jęzorek


Machnąć i wystawić to nie sztuka.
Pytanie czy ktoś to kupi Wink

Na pewno nikt, he he. Widziałam raz na Allegro chyba z 10 takich samych opalaczy - szkoda włóczki...
Ludzie myślą, że jak zrobią byle co i wystawią, to zawsze jakiś jeleń sie znajdzie. A jakie straszydełka czasem w decoupage'ach sie znajduje, to się w głowie nie mieści przykro mi

irenka10 - Sob 01 Sie, 2009 16:02

Dziewczyny mam problem ,czy mozne ktos wie po ile sa recznie robione bluzki na szydełku lub drutach w Austrii .Moj maz tam jest i szuka mi zajecia hihi wysłał mi sms z pytaniem ile bym wzieła za szydełkowa bluzke .Najciekawsze w tym to jest to ze nawet niewiedziałam ze ma zdjecia moich bluzek w telefonie komorkowym .Czasami mezczyzni potrafia zadziwiac .Bardzo prosze o odpowiedziedz ,oczywiscie jezeli cos wiecie na ten temat .Pozdrawiam kwiatek dla ciebie
jola373 - Sob 01 Sie, 2009 16:07

irenka10, nie wiem za ile tam mogą pójść bluzeczki, ale jedno wiem na pewno - Twój mąż to skarb! No, i jeszcze jaki przystojny!!!
gosias - Sob 01 Sie, 2009 21:12

irenka10, Smile nie mam bladego pojęcia po ile i za ile, ale myślę, że są na pewno o wiel droższe niż u nas.
Paillette - Sro 19 Sie, 2009 15:20

Tak dla porównania cen... http://images.google.pl/i...LKIjFsAbQ5OHTDg
szajajaba - Sro 19 Sie, 2009 15:39

Uważam, że to są zdecydowanie za niskie ceny jak na taką robotę.
Paillette - Sro 19 Sie, 2009 15:43

Też tak sądzę, a próbowałaś coś ręcznie robionego sprzedać na Allegro? Ja właśnie w niedzielę dostałam kubeł zimnej wody. Dowiedziałam się, że moją biżuterię można u chińczyka za 5zł dostać.... wściekły
Anisa - Sro 19 Sie, 2009 17:10

Paillette napisał/a:
Też tak sądzę, a próbowałaś coś ręcznie robionego sprzedać na Allegro? Ja właśnie w niedzielę dostałam kubeł zimnej wody. Dowiedziałam się, że moją biżuterię można u chińczyka za 5zł dostać.... wściekły


Mnie też to okropnie denerwuje wściekły w zeszłym tygodniu byłam na targach sztuki ludowej w moim mieście. Produkcja maszynowa w tym chińszczyzna niestety też się zdarzała. Confused W dodatku naszłam na moment gdy jedna z "twórczyń ludowych" sprzedająca powyższe wyroby chwaliła się, że ona sama je wykonuje puknąć się No cóż byli i tacy którzy się nabierali, ale nie ja która macha szydełkiem od 20 lat, ponadto już kiedyś zrobiłam obchód po hurtowniach i znalazłam takie same w dużo niższej cenie. jęzorek Nie wiem jak wy ale ja bym nie mogła tak ludzi okłamywać.

Paillette - Sro 19 Sie, 2009 17:24

Anisa, naiwnych nie sieją....

Też bym tak nie mogła...

Asia S. - Sro 19 Sie, 2009 18:34

Paillette, to za ile Ty sprzedałaś chińczykowi tą biżuterię?? hahahihi Swoją drogą, że Chińczyk kupił od Ciebie żeby potem sprzedać puknąć się puknąć się hahahihi hahahihi hahahihi
Paillette - Sro 19 Sie, 2009 18:41

Asia S., nie, nie, to nie tak...

Dostałam pytanie przez Allegro dlaczego tak drogo... skoro u Chińczyka można za 5 zł kupić... puknąć się

Asia S. - Sro 19 Sie, 2009 18:43

Paillette, no przecież ja wiem, tylko tak napisałam dla rozładowania atmosfery cenowej hihi
Paillette - Sro 19 Sie, 2009 18:45

Asia S., przepraszam... jakaś taka dziś zakręcona jestem... dopadły mnie "te" dni... Sad
Madzia - Sro 19 Sie, 2009 19:45

Anisa napisał/a:
Produkcja maszynowa w tym chińszczyzna niestety też się zdarzała.

Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Albo ja się nie znam, albo takich rzeczy nie dojrzałam. Fakt jednak, że na szydełkowe rzeczy aż tak dokładnie nie patrzyłam.

szajajaba - Sro 19 Sie, 2009 21:41

Paillette, w biżuterii siedzę od 3 lat, zdążyłam się uodpornić Wink Odpowiedzią jest zdanie: jeśli chcesz dostać plastikowe koraliki na drucie to owszem, u Chińczyka jest taniej. A jeśli chcesz biżuterię jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną - to u mnie masz za tę i tę cenę.


Poza tym najlepszą reklamą jest noszenie własnych wyrobów. A na All - nie warto sprzedawać, ponieważ tam jest taki zalew tandety, że te dobre rzeczy giną.

Paillette - Sro 19 Sie, 2009 21:48

szajajaba, masz rację, dlatego już nie wystawię moich wyrobów na tej stronie...
gosias - Pią 21 Sie, 2009 06:59

Mi od dawna łapy opadają, jak spotykam się z takimi sytuacjami...

Dziewczyny Smile szanujmy swoje prace Smile

Anisa - Pią 21 Sie, 2009 07:58

Madzia napisał/a:
Anisa napisał/a:
Produkcja maszynowa w tym chińszczyzna niestety też się zdarzała.

Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Albo ja się nie znam, albo takich rzeczy nie dojrzałam. Fakt jednak, że na szydełkowe rzeczy aż tak dokładnie nie patrzyłam.

Gdybym sama nie widziała i nie słyszała to też bym pewnie nie uwierzyła, a na szydełkowe rzeczy z racji tego że tym się zajmuję przede wszystkim zwracałam uwagę, ale nic to, czym bowiem jest jedno, czy dwa stoiska tego typu w porównaniu z mnóstwem prawdziwych cudeniek ludzką ręką sprawionych, którymi nacieszyłam oczy na zapas na cały rok Wink A problem o którym mowa jak wynika z poniższego artykułu dotyczy także imprez o znacznie większej i dłuższej tradycji.

http://miasta.gazeta.pl/t...two_kiczu_.html

szajka - Pią 21 Sie, 2009 10:18

szajajajaba ja miałam taką sytuację że znajoma chciała żeby jej zrobić obrus/serwetę kwadratową zwykłym filetem. powiedziałam swoją cenę, była zdecydowana na 200%a potem wpadla na allegro i przysyła mi link do serwety większej z wzorkiem za 49.90pln i sie mnie pyta dlaczego tak drogo liczę skoro na all jest za tyle. Powiedziałam jej że owszem, jeśli ma ochotę kupić coś takiego to proszę bardzo ale po1 wystawione było 100szt tej serwety (więc gdzie tu orginalność), 2. serweta była zrobiona ze skręcającej się nitki i ogólnie "na szybko" po3 powiedzialam jej że jeśli wzięłaby ode mnie to cena jest taka bo ja bym musiała poświęcić na to min 2 tyg (co przy 2 dzieci nie jest takie proste) do tego wiem że jak to wykończę to nic się z tym nie stanie w praniu i w użytkowaniu bo wiem że robię z porządnego kordonka a nie ze sznurka do baleronu, i nie wiadomo co się stanie z tym po pierwszym praniu, zaplamieniu itp i nikt jej reklamacji nie uzna.

ja póki co robię kolczyki i bardziej drobiazgi (jeśli chodzi o sprzedaż) i jeśli coś się zadzieje to reklamację jak najbardziej uwzględniam jeśli się coś spruję-poprawię, jeśli rozegnie się oczko to naprawię.

a nie wiem czy sprzedawcy "hurtowi" z allegro oferują taki "serwis"

dziewczynki a powiedzcie mi czy któraś z was robiła na sprzedaż aniołki z tej serii

jeśli tak to jaka była ich cena, bo planuję takiego zrobić bo mam chętną ale zupełnie nie wiem jaką cenę (choćby orientacyjną) jej podać

JJka - Pią 21 Sie, 2009 12:01

szajajaba napisał/a:
A na All - nie warto sprzedawać, ponieważ tam jest taki zalew tandety, że te dobre rzeczy giną.


popieram w 100% !!!!
tam jest zupełny brak szacunku dla Rękodzieła!!
kiedyś widziałam tam zestaw 5 szydełkowych serwetek, każda inna i średnicy koło 40cm każda, a wszystkie za... uwaga... 25 zł!!!
Przecież sam kordonek na nie kosztowałby z 30 zł !!!....
tragedia!! puknąć się

szajajaba - Pią 21 Sie, 2009 13:20

szajka napisał/a:
szajajajaba ja miałam taką sytuację że znajoma chciała żeby jej zrobić obrus/serwetę kwadratową zwykłym filetem. powiedziałam swoją cenę, była zdecydowana na 200%a potem wpadla na allegro i przysyła mi link do serwety większej z wzorkiem za 49.90pln i sie mnie pyta dlaczego tak drogo liczę skoro na all jest za tyle. Powiedziałam jej że owszem, jeśli ma ochotę kupić coś takiego to proszę bardzo ale po1 wystawione było 100szt tej serwety


Ale dziewczynki, to nie jest rękodzieło Smile To jest maszynowo robione i tyle. I owszem, zdarzają się też bardzo ładne rzeczy, dlaczego nie. Ale nie są robione ręcznie i koniec.

Szajko, ja robię korale ręcznie, w takim układzie już samo zrobienie korali (z drogiego materiału) jest pracochłonne. Kolczyki powiedzmy 20zł, i WCIĄŻ pytanie - tak drogo??? Drogo? Nie, prawie po kosztach :] Ale oczywiście nie naciskam na kupno - noszę sama, i nich mi zazdroszczą wesoło mi

szajka - Pią 21 Sie, 2009 17:04

dokladnie tak... ja również noszę swoje kolczyki i wszędzie zbieram ohy i ahy i czasem zdarzy sie "zróóóóób mi takie"..... i już po takiej wypowiedzi wiem że osoba chce zeby jej zrobic... "po koleżeńsku"... i czasem jak mam jakiś zastój to owszem zrobie, na imieniny, urodziny itp. ale nie "przyzwyczajam" do takich "przysług bo potem jest problem

teraz się zbieram do większego zamówienia bo chcę zrobic kolczyki sama z drutu,koralikow itp a nie na szydełku, koraliki podobają mi się oczywiście te droższe więc jak przeliczylam to na zamówienie wydalabym 300pln a żeby mi się to zwróciło z jakąś "rozsądna" nawiązką w postaci nadwyżki za moją pracę to musialabym chyba min 30pln za parę kolczyków chcieć a wiem że takie ceny nie przejdą

Asia S. - Pią 21 Sie, 2009 22:22

A ja dzisiaj byłam w Krakowie w szydełkowej (mojej) bluzeczce i Pan tak się zapatrzył że wpadł na słup i skomentował "dobrze, że na co dzień takich ślicznych ubrań nie widzę, bo miałbym same guzy" hahahihi
Leśny Duch - Pią 21 Sie, 2009 22:24

hihi pewnie ubranie i Pani, na której to ubranie było hihi Smile
gosias - Sob 22 Sie, 2009 13:13

Leśny Duch napisał/a:
hihi pewnie ubranie i Pani, na której to ubranie było hihi Smile


O właśnie Smile Asia wpadła w oko temu panu Smile

bea julla - Sro 26 Sie, 2009 12:17

Mam zamówienie na obrus 130x180cm i stąd moje pytanie
Ile mogę zażądać za robotę?
Ile potrzeba np Maxi na taki obrus?A może z czegoś innego robić?Tylko z czego? Ja serwety robie rzadko:)


Aaa jeden wzór to elementy a drugi prosty w romby /
Proszę o podpowiedz
Klientka czeka

Madzia - Sro 26 Sie, 2009 17:36

Maxi jak najbardziej na obrus, ale może być coś innego, byle marceryzowane, np Garden, ma śliczny połysk. Wydaje mi się, że jakieś 3 motki. A cena moim zdaniem minimalna to 300 zł, ale za elementy to zawsze wzięłabym więcej. Gdybym miała zlecenie na obrus to bym była przeszczęśliwa!
Paillette - Sro 26 Sie, 2009 17:52

Miałam zlecenie na obrus od kolegi z pracy, 170cm/240cm.... masakra; elementy dziergałam ponad pół roku... z Petry DMC 5 (taka jak perle5). Fakt, że włóczka kosztowała go 19,50 za 100g ale chciał mieć bardzo dobrą jakość. Cały obrus kosztował go 600zł, bo stwierdził, że "stówa" mi wystarczy za robociznę.... a wszystkim mówił, że wzięłam 600zł wściekły tak się złożyło, że zmieniłam pracę i już nie jest moim kolegą....

Teraz aby mieć święty spokój mówię, że za takie wymiary biorę tysiąc złotych za samą robociznę...

JJka - Sro 26 Sie, 2009 17:54

bea julla, a jaki wzór do tego obrusika?? bo od tego zalezy ilość potrzebnej nitki...
to samo dotyczy ceny...
no i wiadomo że za robienie z elementów więcej musisz wołać.
Co do zaproponowanej przez MadzieMaxi - zgadzam sie absolutnie. Ja prawie tylko z tego robię.

bea julla - Sro 26 Sie, 2009 19:17

Obrus ma być niewymyślny..wysłałam klientce pare wzorów głownie niezbyt skomplikowanych.W jednym jest nawet ilośc kordonka potrzebna do zrobienie ale cos mi sie to nie podoba, bo rozmiar 120x120 i 750gram? a wzór filetowy i niezbyt zabudowany.
Klientka jeszcze nie zdecydowała powiedziałam jej tak około 200zł za robotę. Chyba za mało?

szajka - Sro 26 Sie, 2009 19:42

paillete no chyba bym go udusiła !!!!!!!!!!!!!!!!
gosias - Sro 26 Sie, 2009 20:04

Łapy opadają, jak niektóre osoby doceniają ręczną i niepowtarzalną pracę....
JJka - Czw 27 Sie, 2009 09:34

BeaJulia - sądzę, że 200zł to trochę za mało, jak na tak duży obrus, zwłaszcza jeśli ma być z elementów. Za wzór filetowy to może i wziełam bym te 200 bo szybko mi on wychodzi Smile
a te 750gram to chyba za mało na obrus filetowy 120x120cm... puknąć się
no chyba że to coś takiego jak to moje: http://picasaweb.google.p...519187519684274
ma właśnie 120 cm średnicy i zużyłam pół motka Maxi, czyli jakieś 500gram.

Paillete - chyba nie powinnaś w przypadku tego pana uzywać słowa "kolega" Smile
Paillette napisał/a:
że za takie wymiary biorę tysiąc złotych za samą robociznę..

nie dziwię się..

Paillette - Czw 27 Sie, 2009 11:43

szajka napisał/a:
paillette no chyba bym go udusiła !!!!!!!!!!!!!!!!


No nie bardzo, bo on pięściarz jest...nawet nie zdążyłabym gardy podnieść...

Było... minęło.... ludzie uczą.... Drugiego razu nie będzie... Wink

alfa76 - Pią 28 Sie, 2009 08:03

Słuchajcie a propos obrusów o średnicy 120 cm. Ja właśnie robię obrus o średnicy 125 cm nitka Perle 5 (już o tym tu na forum pisałam) wzór taki: http://picasaweb.google.r...951453349387106 . Ile mogę za taki obrus wziąć? Czy 150 zł wliczając w to cenę nici to dużo?
Paillette - Pią 28 Sie, 2009 10:32

alfa76, stronka mi się nie otwiera Sad cena którą podałaś ok, ale bez nici, za nici dodatkowo. No chyba, że masz własną przędzarnię i cały proces technologiczny wytwarzania włóczek Wink
alfa76 - Pią 28 Sie, 2009 10:39

Paillette napisał/a:
alfa76, stronka mi się nie otwiera Sad

Teraz powinno być dobrze

irenka10 - Pią 28 Sie, 2009 11:14

Uwazam ze 150 zł za robote .za nici osobno przeciez troche tych nici trzeba na taki obrus .Pozdrawiam kwiatek dla ciebie
atteloiv - Pią 28 Sie, 2009 11:21

Paillette napisał/a:
Miałam zlecenie na obrus od kolegi z pracy, 170cm/240cm.... masakra; elementy dziergałam ponad pół roku... z Petry DMC 5 (taka jak perle5). Fakt, że włóczka kosztowała go 19,50 za 100g ale chciał mieć bardzo dobrą jakość. Cały obrus kosztował go 600zł, bo stwierdził, że "stówa" mi wystarczy za robociznę.... a wszystkim mówił, że wzięłam 600zł wściekły tak się złożyło, że zmieniłam pracę i już nie jest moim kolegą....

Teraz aby mieć święty spokój mówię, że za takie wymiary biorę tysiąc złotych za samą robociznę...

Chybabym na oczach mu popruła, droższe nici to i robota musi być droższa

JJka - Pią 28 Sie, 2009 11:33

alfa76 napisał/a:
Czy 150 zł wliczając w to cenę nici to dużo?

absolutnie NIE!
tak jak dziewczyny sądzę, że bez nici
dolicz do tego jeszcze z 50 zł. (min!!)

Paillette - Pią 28 Sie, 2009 12:09

alfa76 napisał/a:
Paillette napisał/a:
alfa76, stronka mi się nie otwiera

Teraz powinno być dobrze


teraz widzę, ślicznie wyjdzie i ani się waż nie wolno brać mniej niż 150 za robociznę...Wink

Asia S. - Pią 28 Sie, 2009 13:31

200 zl wg mnie plus cena nici cmoknięcie
Paillette - Sob 29 Sie, 2009 12:17

bea julla, alfa76, zobaczcie ale najpierw usiądźcie wygodnie...

http://allegro.pl/item723..._140_x_180.html

jola373 - Sob 29 Sie, 2009 13:39

Paillette, podoba mi się cena bez licytacji - "Kup teraz"!
alfa76 - Sob 29 Sie, 2009 13:44

Wszystko super tylko kto tyle zapłaci? Chciałabym tyle dostać za taki obrus.
Grażyna - Sob 29 Sie, 2009 13:48

No własnie. Robiłam tym samym wzorem, podobna wielkośc i wzięłam 200zł z niaciami.
alfa76 - Sob 29 Sie, 2009 13:52

A tutaj coś z drugiej strony: http://www.allegro.pl/ite...owy_fi_130.html taka śmieszna cena a i tak nie ma zainteresowania.
jola373 - Sob 29 Sie, 2009 13:54

Justynko, albo desperatka, albo szydełkowy laik to wystawia hahahihi
Grażyna - Sob 29 Sie, 2009 14:01

to nie laik, bo ma sporo rzeczy do sprzedania:
http://www.allegro.pl/sho...php?uid=1704383

Beata T - Sob 29 Sie, 2009 14:04

Obrus ładny .....ach i każdy by chciał tyle za niego dostać hopla

Grażynko to chyba dawno robiłaś bo same nitki to niezła sumka hmm

JJka - Sob 29 Sie, 2009 15:50

jola373 napisał/a:
Justynko, albo desperatka, albo szydełkowy laik to wystawia

Grażyna napisał/a:
to nie laik, bo ma sporo rzeczy do sprzedania


a ja stawiam na handlarza handlujacego chińszczyzną Smile Smile

bo wśród tych ofert znalazłam tylko trzy oferty w których była informacja że obrus jest szydełkowy "ręcznie robiony"... w jednej aukcji były az dwie sztuki do kupienia, choć drugiego obruska nie było już zfotografowanego, a jako info było podane że jest zrobiony z przedzy bawełnianej. Nie sądzicie, że te co robą szydełkowe obrusy/serwety używają słowa "kordonek" ??? Smile
Poza tym na fotkach widac było załamania po złożeniu obusa... to tak jakby przeleżał długo i w "trudnych warunkach" (np. przygnieciony) przez spory okres czasu...

JJka - Sob 29 Sie, 2009 15:56

HA!!
jednak dobrze myslałam!!

Inna aukcja tego uzytkownika: http://www.allegro.pl/ite...kowa_fi_25.html
cyt z opisu: "Serwetka jest wykonana ręcznie - jest to wyrób importowany"


... a jednak: "małe chińskie rączki"... Wink hihihihi..

Paillette - Sob 29 Sie, 2009 16:18

i jednostka pracy "ROBOCZOSEKUNDA"
JJka - Sob 29 Sie, 2009 16:34

Paillette napisał/a:
i jednostka pracy "ROBOCZOSEKUNDA"


Smile Smile Smile Smile Smile Smile Smile dobre!
... ze smiechu właśnie zaksztusiłam się kawą i oplułam laptopa ... Smile

gosias - Sob 29 Sie, 2009 21:36

I jak tu konkurować z małymi chińskimi rączkami.....
malgosp - Sob 29 Sie, 2009 23:19

nie mamy szans by z nimi konkurować Sad
Paillette - Nie 30 Sie, 2009 00:21

JJka, mam nadzieję, że nic Ci się nie stało Wink
Grażyna - Nie 30 Sie, 2009 16:48

To powinni klientowi napisac, jakiej produkcji sa wyroby.
Paillette - Nie 06 Wrz, 2009 19:40

http://www.allegro.pl/ite...we_bolerko.html
Asia S. - Wto 08 Wrz, 2009 23:17

czy to legalne?
gosia1977 - Sro 09 Wrz, 2009 05:28

dziewczyny powiedzcie za ile mozna sprzedać takie ciuszki?:
http://www.fotosik.pl/pok...ad68c04d6e.html
http://www.fotosik.pl/pok...10a90048fd.html

pchelka831 - Czw 10 Wrz, 2009 16:26

Mam zamówienie na takie drobiazgi dla dzieci Za ile byście sprzedały bo sama nie wiem do tej pory robiłam jako prezenty dla dzieci znajomych?[img][/img]
emi - Nie 20 Wrz, 2009 21:29

Witam!
Proszę o opinię jaką cenę powiedzieć za takie dwie serwetki, obie zrobiłam już jakiś czas temu i leżały sobie spokojnie na stolikach, aż koleżanka spytała czy mogę je sprzedać. Nigdy wcześniej tego nie robiłam więc prosze Was o pomoc.






zielona serweta zrobiona z Virgini szydełkiem 2,5, wyszły 4 motki, 130 cm



dwa kolory zielonej Maxi, szydełko 1,5, wyszło ok 1/2 motka z każdej, 56 cm

Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
Pozdrawiam
Emi

psotka26 - Pon 21 Wrz, 2009 09:23

wow bardzo ładnie
JJka - Sro 23 Wrz, 2009 19:19

a co Wy na to??
http://www.allegro.pl/ite...niakowskie.html
koniakowskie???

gosias - Sro 23 Wrz, 2009 19:33

Fajne ubranka na bombki Smile


Napisane: "typu koniakowskiego"... Czy aby na pewno "koniakowskiego"??? Jakby co, to wychodzi 21 zł za bombkę....

duduś - Sro 23 Wrz, 2009 20:27

A ciekawe mają ceny za przesyłkę, od kiedy to paczka ekonomiczna jest droższa od priorytetowej puknąć się puknąć się puknąć się
gosias - Sro 23 Wrz, 2009 20:35

JUż dawno zauważyłam, że przesyłki z Allegro mają jakieś "księżycowe ceny"....
duduś - Sro 23 Wrz, 2009 20:39

Napisałam do nich w tej sprawie ciekawe czy odpiszą i jaka będzie odpowiedź
JJka - Sro 23 Wrz, 2009 21:47

no własnie to określenie mnie zainteresowało... "typu koniakowskiego"... hmmm
faktycznie wychodzi po ponad 20 zł za sztuke... ale wliczając to, że te ubranka są wraz ze szklanymi bombkami o średnicy ponad 7cm... to i tak wydaje mi sie lekka przesada... w zeszłym roku 20 szt szklanych bezbarwnych bombek kupiłam... za "cwiarteczkę czystej" Wink

co do kosztów przesyłki... Duduś.. faktycznie dziwne.. ekonomiczna droższa od priorytetowej... tego nie zauważyłam.
no i ta informacja o dodatkowej opcji na poczcie p. "ostrożnie"... przeciez to tylko 1,50 więcej :/// i tak nie świadczy o dostarczeniu przesyłki w całości Smile))

no chyba ze to kwota za extra zabezpieczenie tych bombek... i zawijanie każdej w kilometry folii bombelkowej...

duduś - Sro 23 Wrz, 2009 22:05

Z mojego doświadczenia ( wysyłam paczki już około 3 lat) wiem, że opcja ostrożnie to + 50% do ceny podstawowej przesyłki.
JJka - Sro 23 Wrz, 2009 22:18

duduś, poważnie??
to czemu ja ostatnio wysyłając paczkę w sumie na 16 zł kosztów przesyłki, zapłaciłam 1,50 za czerwony napis Ostroznie??
wow... tak sie pytam, (w tym wątku off topic) ... bo zdezorientowałam sie troszkę.... Sad(

Makarbella - Czw 24 Wrz, 2009 00:36

gosias napisał/a:
JUż dawno zauważyłam, że przesyłki z Allegro mają jakieś "księżycowe ceny"....


Niezupełnie "księżycowe" i już wyjaśniam dlaczego. Nie, żebym stawała w obronie sprzedawców Allegro, ale gwoli wyjaśnienia.

Spróbuję na przykładzie. Załóżmy, że kupiłyśmy sobie na Allegro 4 stugramowe motki kordonka. Wg naszych wyobrażeń 4 x 100g=400g, zatem przesyłka powinna kosztować 4,90 lub 5,80zł (priorytet droższy). Tymczasem kosztuje dużo więcej, dlaczego?

Ano dlatego, że motek kordonka stugramowego waży nie 100 a 140g, bo kordonek to nie tylko nić ale i cewka. Zatem 4 x 140g = 560g, więc przesyłka powinna kosztować 7 lub 8,50zł, ale kosztuje więcej. Dlaczego? Bo kordonek to duże buły i nie mieszczą się w pocztowym gabarycie A, dlatego koszt gołej przesyłki to 7,50 lub 9,00zł. Do tego trzeba dorzucić koszt koperty (ok. 2-4zł) i VAT. Poczta jest zwolniona z VAT, ale tzw. odsprzedaż usługi pocztowej już nie.

Dodajmy wszystko: 7,5*1,22+2=11,15zł lub 9*1,22+2=12,98 tyle kosztuje w rzeczywistości przesyłka czterech motków kordonka listem poleconym a paczką odpowiednio 11,59 za ekonomiczną lub 13,42 za priorytet, o ile sprzedawca zapakuje przesyłkę w używany karton a nie dodaje nowego kartonu, za który płaci dodatkowo.

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam kosmiczność kosztów wysyłki na Allegro.

Pyziulka - Czw 24 Wrz, 2009 06:30

Makarbella, jest dokładnie tak jak mówisz a dodatkowo jeszcze obniżając cenę produktu "odbija się" to sobie na cenie przesyłki. Zwykle dodaje sie kilka procent zapasu w tej cenie aby nigdy nie wyjść stratnym Wink Są osoby które potrafią podać cenę przesyłki wysokości 150% jej rzeczywistej wartości chwaląc się że mają tanie produkty. Trzeba zawsze rozsądnie przyjrzeć sie zarówno cenom produktów jak i przesyłek Very Happy
duduś - Czw 24 Wrz, 2009 08:13

JJka, najczęściej wysyłam paczki w gabarycie b i powyżej 1,5 m wysokości i wtedy idą w wersji ostrożnie nie wiem dokładnie jak jest w mniejszym gabarycie - myślałam, że tak samo. Może coś się na lepsze zmieniło na Poczcie gdyż od kwietnia wysyłam paczki kurierem jest taniej i szybciej. A co do opakowania to ja nigdy nie doliczam klientom za opakowanie. Wysyłam duże paczki więc używam dużo foli strech oraz kartony.
duduś - Czw 24 Wrz, 2009 13:42

Dostałam odpowiedź cyt. : "Przepraszam małe błedy w opisie , poprawione.

Jacek Królikowski"

Paillette - Pią 25 Wrz, 2009 23:09

Z tego co czytam, to ja chyba dopłacam do interesu....

http://allegro.pl/show_us...php?uid=1135190

Niusia - Nie 27 Wrz, 2009 22:05

Witam!
Chciałam przekazać kilka ciekawostek "na gorąco" Godzinę temu wróciłam z Kazimierza nad Wisłą z "powitania jesieni" impreza odbywa się od kilku ładnych lat.Ceny robótek jak dla mnie "powalające":
rękawiczki ażurowe (krótkie) ,sama siatka z łańcuszka i słupków-50 zł.
długie czarne za łokieć bez wzoru-80zł.
takie same mitenki 40zł.
malutka serwetka lub gwiazdka choinkowa (5cm średnicy)na kartoniku-10zł.
anioł dość duży(nici MAXI) wzór podobny koniakowskiego-50zł
No, rękawiczek to ja jeszcze nie robiłam,ale "gwiazdko-serwetki" sprzedawałam po 1 zł i tak mi dużo zostało po ostatnich Świętach, a aniołki(z 10") "chodzą u mnie od 15-25zł.
To już nie wiem jakie ceny są lepsze

mala100gosia - Czw 01 Paź, 2009 14:46

trzeba się moje drogie panie cenić Smile w końcu sukienki szyte nie szydełkowe wystepują w sklepach typu mango, monari, zara i tak dalej w cenach tez po wyżej 150 złoty a jednak szyta sukienka to produkcja masowa

poznajecie ? moja sukienka i wychodzi na to ze bede miec klientke na nia Smile a kolega ktory robił to zdjęcie nie pozwolił mi sprzedac jej poniźej 120 zł. Smile

duduś - Czw 01 Paź, 2009 15:33

Ja dzisiaj kończę kocyk dziecięcy w wymiarach 140 cm x 140 cm z kocurka. Cena 150 zł. myślę, że dobrze powiedziałam.
szajka - Czw 01 Paź, 2009 15:55

Gosiu 120?!?!?!?!
chyba ze 220 !!
matko myślałam że to fotka z jakiegoś katalogu jak bum cyk cyk...
REWELACJA !!

mala100gosia - Czw 01 Paź, 2009 19:16

może i tyle może i nie negocjacje trwaja Smile w końcu jak by na to nie patrzec to projekt na miare niczym od projektanta bo oni tez takie rzeczy robią dla gwiazd wiec jesli chce się poczuc jak gwiazda to niech klientka sarpnie isę na te pare złotych Wink
gosias - Czw 01 Paź, 2009 21:15

szajka napisał/a:
Gosiu 120?!?!?!?!
chyba ze 220 !!
matko myślałam że to fotka z jakiegoś katalogu jak bum cyk cyk...
REWELACJA !!


Też uważam, że za pół darmo nie powinnaś jej sprzedać.

gosias - Czw 01 Paź, 2009 21:16

duduś, Smile uważam, że tak Smile
ciapara - Pią 02 Paź, 2009 18:38

Gosienko 120 to za mało cmoknięcie
Przeciez koszt materiałów.... no i na wymiar pewnie robiłas a to sie ceni
cen sie!!! sam koszt robocizny powinien byc minimum 100 PLN plus koszt materiałów
Tak uwazam
I to i tak tanio bo w sklepie jest mnóstwo tandety

anza87 - Pią 02 Paź, 2009 19:05

mala100gosia, a z czego ją robiłaś?
Asia S. - Sob 03 Paź, 2009 01:21

popatrzcie na to http://www.allegro.pl/ite...0cm_piekny.html
ciapara - Sob 03 Paź, 2009 07:18

ooooo ooooo ooooo ooooo Łomatko ooooo ooooo
duduś - Sob 03 Paź, 2009 08:01

No i to jest odpowiednia cena . tylko kto tyle zapłaci
mala100gosia - Sob 03 Paź, 2009 08:39

ja robiłam z akrylu Smile więc material mnie mało wynosi Very Happy a co do cen to prawda jest taka że gdy ise dotrze do odpowiednych klientow to i cena im nie straszna... wesoło mi
cobrad - Sob 03 Paź, 2009 10:57

Co nie zmienia faktu, że większość się oburza na ceny, a przecież ręczna robota powinna być ceniona - to nie tylko materiał, to godziny spędzone nad robótką.
Grażyna - Sob 03 Paź, 2009 11:19

Myślę, że osoba wystawiajaca ten obrus na allegro troszeczke przesadziła, bo realia sa takie, że nie sprzeda tej rzeczy niestety, chociaż obrus ładny.
mala100gosia - Sob 03 Paź, 2009 11:22

moja babcia ma na przyklad jedna stała klientke na swerwety i obrusy. I zeby było zabawniej kobieta ta płaci duże pieniądze za takie cudenka ale musza byc naprawde jedyne w swoim rodzaju by nikt takich nie mial Wink
pchelka831 - Nie 04 Paź, 2009 12:14

Gosiu sukienka śliczna, Prosto z pokazu z mediolanu zebalek
A ja po proźbie dostałam zamówienie na sweter z koła
taki jak ten tylko, że rozmiar 36/38 i włoczka osoby zamawiającej. Nie wiem jaka cenę powiedzieć , bo do tej pory tylko sprzedawałam dziecięce ?

dom_Klary - Sro 07 Paź, 2009 08:09

Nie brałam udziału w tej dyskusji, ale dla rozrywki opowiem
Mam zapalenie oskrzeli (powikłania po cholernej grypie), leżę w łóżku, odwiedza mnie znajoma znajomej, trzyma w łapie torębkę z kordonkiem i na mordce szeroki uśmiech...
Rzuciła mi się na szyję (zapytała przedtem,czy nie zarażam) i wręczyla oną torebkę. Pogłaskała mnie po główce i stwierdziła, że chyba sie nudze podczas tego leżenia, więc ona wymyśliła, że jej frywolitkę w biegu machnę, taka niewielką...140/100 cm. , na tylko tyle nici ma, ale jak zabraknie, to ona dokupi... I już by sie babsztyl nie odzywał, ale kontynuował... Żeby tylko gęśćiutka była, żeby wzorki były piękne, bo przecież ma zaufanie, bo plastyk zawsze coś pięknego wymyśli, zresztą... zapłaci mi za robotę. Zdrętwiałam pod kołdrą, oczy wybałuszyłam, drgawek dostałam... 50 zł... .Opanowałam sie, kiszki mi skręcałay, nawet chyba temperatura mi spadla z ogromnej radości i... dałam jej adres e-mail do naszego Mistsza, niech sie facet ucieszy... rozrywke mu zalatwiłam, bo baba namolna.
Dziewczynu, trzeba sie cenic, bo inaczej tacy kretyni nas wykończą, każda praca zasługuje na zapłatę,
Babie powiedziałam, że do mycia okien przed zima kogos potrzebuję, i czy ona nie jest chętna, bo jej dobrze z oczu patrzy...

atteloiv - Sro 07 Paź, 2009 08:40

I co zgodziła się na te mycie,ja zawsze mówię że jak chce to ją nauczę i prze 20 lat 1 się nauczyć chciała
Asia S. - Sro 07 Paź, 2009 09:56

dom_Klary napisał/a:
Babie powiedziałam, że do mycia okien przed zima kogos potrzebuję, i czy ona nie jest chętna, bo jej dobrze z oczu patrzy...


świetny tekst brawo

gosias - Sro 07 Paź, 2009 10:11

Asia S. napisał/a:
dom_Klary napisał/a:
Babie powiedziałam, że do mycia okien przed zima kogos potrzebuję, i czy ona nie jest chętna, bo jej dobrze z oczu patrzy...


świetny tekst brawo



Extra cool aż mi się humor poprawił po takim tekście Very Happy

ciapara - Sro 07 Paź, 2009 18:15

uchachałam sie i odczytałam na glos tesciowej i mezowi Smile
gosia1977 - Sro 07 Paź, 2009 20:44

Robię bolerko na zamówienie; czarno srebrna hemera http://picasaweb.google.p...923477074423650 ... zuzyłam juz 20 dkg a jeszcze 10 spewnościa zejdzie ... pomóżcie w ustaleniu ceny za pracę ... razem z nićmi myslałam o cenie 250 zł ale nie wiem czy nie za dużo?
duduś - Sro 07 Paź, 2009 20:50

gosia1977, jeżeli myślisz, ze klientka zapłaci to moim zdaniem jak najbardziej cena odpowiednia
gosias - Sro 07 Paź, 2009 20:56

duduś napisał/a:
gosia1977, jeżeli myślisz, ze klientka zapłaci to moim zdaniem jak najbardziej cena odpowiednia


Moje zdanie jest podobne Smile

katarzyna341 - Sro 07 Paź, 2009 22:14

Tekst o oknach super !!

A ja z takim zapytaniem.
Nigdy nie robilam rękawiczek na zamówienie,a teraz dostalam zapytanie czy zrobie, i nie wiem czy sie brać za nie,bo cieniutkie na szydełko 0,5 , ażurowe ,pięciopalczaste, dlubania sporo ....
pomóżcie chociaż orientacyjnie ,
A rekawiczki sa takie

rękawiczki

Asia S. - Sro 07 Paź, 2009 22:21

gosia1977, spokojnie możesz tyle powiedzieć, ja 2 lata temu za topik na ramiączkach robiony z elementów i nitką Maxi brałam 100 zl (materiał i robocina)
gosia1977 - Czw 08 Paź, 2009 05:24

uf dzięki Asia Smile uspokoiłas moje sumienie Smile
mordka - Czw 08 Paź, 2009 11:47

katarzyna341 napisał/a:
Tekst o oknach super !!

A ja z takim zapytaniem.
Nigdy nie robilam rękawiczek na zamówienie,a teraz dostalam zapytanie czy zrobie, i nie wiem czy sie brać za nie,bo cieniutkie na szydełko 0,5 , ażurowe ,pięciopalczaste, dlubania sporo ....
pomóżcie chociaż orientacyjnie ,
A rekawiczki sa takie

rękawiczki


Jakies 2 lata temu moja mama kupiła podobne rekawiczki robione własnie z cieniutenkich nici i cieniutkim szydelkiem dała za nie wtedy 69 zł w Cepelii, za mniej jak 100 zł nie robiłabym ich bo roboty dużo a za darmo nie robię trzeb się cenić, ja bym wzieła z czystym sumieniem 150 zł cmoknięcie jak potrzebujesz to u mnie w pierwszym albumie na picasa jest do nich tłumaczenie:)

katarzyna341 - Czw 08 Paź, 2009 14:13

mordka , dziekuję ,schemat zapisałam.kiedys je zrobie
Dla tej pani powyzej 60 bylo za drogo,wiec jej napisalam,ze nie da rady i nie robie.Ciekawe , czy znajdzie taniej hmm

mordka - Czw 08 Paź, 2009 14:32

katarzyna341 napisał/a:
mordka , dziekuję ,schemat zapisałam.kiedys je zrobie
Dla tej pani powyzej 60 bylo za drogo,wiec jej napisalam,ze nie da rady i nie robie.Ciekawe , czy znajdzie taniej hmm

Na allegro widzialam za 50 zł ale robione prosta siatką zadna rewelacja a krótkie po 30 zł nawet żenada też nic specjalnego puknąć się

Grażyna - Pią 09 Paź, 2009 15:45

Ja mysle, że my sie jednak za nisko cenimy wołajac mało pieniędzy za pracę. Doszłam do tego wniosku po obejrzeniu tej stronki:
http://www.artdecoria.com...=3&sort=default

dom_Klary - Pią 09 Paź, 2009 17:14

Grażynko, zgadzam sie z Tobą, jak czytam Wasze rozmowy na temat cen... , żal połączony ze złością. Tyle pracy i serca z Waszej strony i głupota ludzka oparta na prymitywnym wyzysku z drugiej strony to ze sobą nie gra.
Osinki maja sklep na stronie, czy nie myślałyście, aby coś takiego zorganizować? to by było lepsze, niż kakiekolwiek stowarzyszenie...
Pozdrawiam

duduś - Pią 09 Paź, 2009 18:10

dom_Klary, poieram
duduś - Pią 09 Paź, 2009 18:10

dom_Klary, oczywiście POPIERAM
maranta - Pią 09 Paź, 2009 18:18

dom_Klary napisał/a:
Osinki maja sklep na stronie, czy nie myślałyście, aby coś takiego zorganizować? to by było lepsze, niż kakiekolwiek stowarzyszenie...


Temat poruszany nie raz. Myślę, że już dostatecznie jasno tłumaczyłam, że na takich zasadach o żadnym sklepie przy forum nie może być mowy- ściągnęło by to tylko poważne problemy na mnie a na to zgody nie ma i już.

Albo powstaje stowarzyszenie, które zajmie się i sklepem i ewentualnymi innymi pomysłami a ja stoję całkiem z boku, albo odpada wszystko w co sama się angażować nie mogę (a dlaczego nie mogę- wystarczy tylko przeczytać wszystko co o tych sprawach na forum pisałam i... pomyśleć trochę...).

Tyle odnośnie tego tematu.

kabyr - Pią 09 Paź, 2009 18:59

Koleżanka ostatnio podziwiała mój sweterek
i też chce abym jej zrobiła.
Nie chciałam dużo.
Tylko 50 zł za robociznę,
za sweter na rozmiar 44.
Oburzyła się, że tak drogo.
Więc w ogóle nie będzie miała swetra.

ciapara - Pią 09 Paź, 2009 19:02

i słusznie
jak chciwa niech chodzi w ciuchach z lumpeksu
albo niech se sama zrobi i zobaczy ile to pracy!!!

7Kasiulek7 - Pią 09 Paź, 2009 19:15

ciapara napisał/a:
i słusznie
jak chciwa niech chodzi w ciuchach z lumpeksu
albo niech se sama zrobi i zobaczy ile to pracy!!!


Zgadzam się w 100% kazanie



PS. Wiem, że te kolczyki mają się nijak do waszych ślicznych i misternie zrobionych prac szydełkowych, ale czy ktoś z Was mógłby zasugerować cenę?
Ja myślałam o 3zł za robociznę + 2zł za bigle. Włóczki prawie tu nie ma Very Happy więc nie ma, co doliczać wesoło mi

gosias - Pią 09 Paź, 2009 19:27

Wiecie co, najchętniej do robię rzeczy dla samej siebie, albo komuś w prezencie, bo od proponowanych cen, to łapy mi opadają... Teraz niedawno, za sweter z koła wzięłam 100 zł. Pewnie powiecie, że mało, ale niektórzy uważają, że drogo...
mala100gosia - Pią 09 Paź, 2009 20:10

7Kasiulek7, ja za kolczyki biore z 15 zl w zwyrz poniewaz w galeri kupisz rożne takie w podobnej cenie Smile

moja koleżanka roib z modeliny lub metalu tez w takiej cenie

a ja głownie robie dla isebie lub w prezencie bo na prawde denerwuja mnie takie klientki. pisałam wam wczesniej o duzym zamowieniu i dla mnie smieszna cena 120 zł jak w zarze czy H&M ciuszki sa droższe wystraszyła dziewczyne którą na pewno było by stac...

a lumpexy nie sa złe Wink przynajmniej halki moge tam znalesc Very Happy

7Kasiulek7 - Pią 09 Paź, 2009 20:29

szczęka mala100gosiu jestem w szoku w związku z tą ceną.
Mój mini biznes się dopiero rozkręca, ale powoli trzeba będzie zwiększać ceny Very Happy
Dziękuję za pomoc, oczywiście cmoknięcie

Za bananki wzięłam 5zł skleroza

ciapara - Pią 09 Paź, 2009 20:36

ja nie mowie ze lumpeksy sa złe
to miala byc zlosliwosc tylko
dla skapiradeł wesoło mi

gosias - Pią 09 Paź, 2009 21:50

7Kasiulek7, Smile bananki są śliczne cool Kurcze... tylko 5 zł??????
alexandra20 - Pią 09 Paź, 2009 22:54

moim zdaniem super te owocowe kolczyki:)
Makarbella - Sob 10 Paź, 2009 10:35

7Kasiulek7 napisał/a:
Ja myślałam o 3zł za robociznę + 2zł za bigle. Włóczki prawie tu nie ma Very Happy więc nie ma, co doliczać wesoło mi
[url=http://lh6.ggpht.com...262.JPG]Obrazek[/url]


Bez obrazy, ale chyba przesadziłaś. Robociznę wyceń jak chcesz, możesz się garbić nad robótką nawet za złotówkę za godzinę, taniej niż wyzyskiwane Chinki. Sparciałe nici możesz kupić w lumpeksie za mniej niż 20 groszy na te kolczyki - twoja sprawa. Ale, kurczę, ceń swoją inwencję twórczą i pomysł!

ciapara - Sob 10 Paź, 2009 12:37

zgadzam sie z przedmówczynia
cen sie kobitko Smile

7Kasiulek7 - Sob 10 Paź, 2009 12:56

ciapara, Makarbella, gosias, alexandra20 dziekuję za wszystkie rady love
Postaram się je wcielić w życie wesoło mi

Grażyna - Nie 01 Lis, 2009 13:12

Dzisiaj ja mam pytanie - ile mam zawolac za robociznę?

Zrobiłam na zamówienie czapke z szalikiem. Czapka z samych kwiatów, a szalik ma te kwiaty na brzegach i po srodku (na zdjęciu nie widać) tez 3 kwiatki. Włóczka była klientki, ja mam jurto dać wyrób i zawołac cenę. Pomóżcie koleżanki, bo w ogóle nie mam pojecia.


Kapela - Nie 01 Lis, 2009 15:28

To jest własnie problem, bo tylko my wiemy ile to nas pracy i czasu kosztuje, a osoby które tego nie robią nie maja o tym pojęcia i chciałyby za pół darmo, ja też zawsze mam problem z wyceną swojej pracy, podając cenę zawsze się zastanawiam, czy nie za drogo przykro mi
gosias - Nie 01 Lis, 2009 20:25

Kapela napisał/a:
To jest własnie problem, bo tylko my wiemy ile to nas pracy i czasu kosztuje, a osoby które tego nie robią nie maja o tym pojęcia i chciałyby za pół darmo, ja też zawsze mam problem z wyceną swojej pracy, podając cenę zawsze się zastanawiam, czy nie za drogo przykro mi


Mam ten sam problem...

szajka - Pon 02 Lis, 2009 18:33

Grażynka a o jakichś "widełkach" myślisz?
trzeba by popatrzeć ile takie "zwykłe" komplety chodzą. U mnie na bazarku są takie "niby ręcznie robione" ale dziś już za późno żebym sprawdziła, ale obstawiam że ok 30-40pln pewnie.... to takie ręcznie robione musi być droższe

gosias - Pon 02 Lis, 2009 19:17

szajka napisał/a:
Grażynka a o jakichś "widełkach" myślisz?
trzeba by popatrzeć ile takie "zwykłe" komplety chodzą. U mnie na bazarku są takie "niby ręcznie robione" ale dziś już za późno żebym sprawdziła, ale obstawiam że ok 30-40pln pewnie.... to takie ręcznie robione musi być droższe



Myślę, że przynajmniej 60 -70 zł, to minimum

7Kasiulek7 - Pon 02 Lis, 2009 21:22

dom_Klary napisał/a:
Grażynko, zgadzam sie z Tobą, jak czytam Wasze rozmowy na temat cen... , żal połączony ze złością. Tyle pracy i serca z Waszej strony i głupota ludzka oparta na prymitywnym wyzysku z drugiej strony to ze sobą nie gra.
Osinki maja sklep na stronie, czy nie myślałyście, aby coś takiego zorganizować? to by było lepsze, niż jakiekolwiek stowarzyszenie...
Pozdrawiam


Jestem w trakcie robienia skarpetki dla mojej siostry ciotecznej takiej z misiem jak ta:


Zastanawiałam się nad ceną, bo o nią zapytała, ale doszłam do wniosku, iż zrobię ją jako prezent. Smile
Cena, którą bym podała albo byłaby za niska dla mnie, a w sam raz dla niej, albo w sam raz dla mnie, a zbyt wysoka dla niej (trochę zakręciłam)oczoplas

A Wy jaką cenę proponowałybyście? hmm

Grażyna - Wto 03 Lis, 2009 12:05

Tak jak Gosia zawołałam minimum 60zł. Dzisiaj klientka juz nosiła komplecik zadowolona. Mało tego, wszyscy ja chwalili i pytali, kto jej zrobil. Te pytania były dla mnie miodem, no i zadowolenie klientki. Sąsiadka zaś (tez dziergajaca), byla w szoku, że mi ktos az tyle zaplacił.
szajka - Wto 03 Lis, 2009 12:44

hihihi Grażynko to pewnie sąsiadce troszkę się ciśnienie podniosło Smile
rozumiem że cena cię satysfakcjonuje?

juju_75 - Wto 03 Lis, 2009 13:34

Grażyna, no gratuluje sukcesu handlowego Wink
u mnie za 40 byłoby ciężko taki komplet sprzedać
życzę więcej takich klientów cool

katrinka - Sro 04 Lis, 2009 11:59

Towar jest tyle wart ile klient jest gotów za niego zapłacić.Niestety nie chcą płacić dużo bo porównują ręczne wyroby z tymi ze sklepów masowo produkowanych i z wszechobecną chińszczyzną ,która zalewa nasz rynek i w dodatku jest tania.Pozostaje więc życzyć sobie klientów którzy doceniają ręczne i wyjątkowe wyroby tak jak w przypadku kompletu Grażynki.
7Kasiulek7 - Pią 06 Lis, 2009 15:40

Cytat:
Niestety nie chcą płacić dużo bo porównują ręczne wyroby z tymi ze sklepów masowo produkowanych i z wszechobecną chińszczyzną ,która zalewa nasz rynek i w dodatku jest tania.


Dokładnie tak katrinka. A jak już widzimy w sklepie coś na przykład ręcznie malowanego, to przez cenę tego nie kupujemy

7Kasiulek7 - Sob 07 Lis, 2009 16:47

Powstała taka skarpetka:



Siostra cioteczna uparła się, że za nią zapłaci.
Ile według Was powinnam za nią wziąć pieniędzy? wesoło mi

7Kasiulek7 - Nie 08 Lis, 2009 18:27

Widzę, że to nie prosta sprawa...
agniechak - Nie 08 Lis, 2009 18:51

... i ja dorzucę swoje 3 grosze... Znajomej bardzo się spodobała oja Julietka... Oczywiście chciałaby, a ja pewnie bym jej zrobiła Wink Czemu nie... teraz kwestia ceny - ponieważ to znajoma... powiedziałam, ze razem z włóczką, która muszę kupić - 65zł. I co? I się zastanowi, bo może coś gotowego uchodzi... Pewno - jest się nad czym zastanawiać, jakby było za friko, to wtedy by nie było namysłu... A i tak lekko licząc, za moją robotę wychodzi 1 zł za godzinę... Kto by poszedł do pracy za taką stawkę? Inna robótkująca znajoma mawia w takich przypadkach - proszę sobie kupić druty i zrobić, wyjdzie taniej. Ma rację? ma!
udagan - Nie 08 Lis, 2009 19:43

7Kasiulek7, 30-40złotych minimum, a ja bym wzięła 65zł.
agniechak, dobrze powiedziane Smile

szajka - Pon 09 Lis, 2009 09:57

powiedzcie mi dziewczynki bo patrzyłam w temacie ale nie znalazłam
po ile liczycie gwiazdeczki, dzwoneczki na choinkę? tak pi razy drzwi za gwiazdkę średnicy 6cm, 10cm. Ile za dzwoneczki wys załóżmy 8cm?
chodzi mi o jakieś przedziały cen

te_sia - Pon 09 Lis, 2009 10:34

Kobietki wyceniajcie swoje prace lepiej, bo szkoda waszej pracy i najlepiej ustalic cene zanim zacznie sie robic jak klientowi nie odpowiada [niech sam sobie zrobi a wtedy dojdzie do wniosku, ze za takie pieniadze by nie robil] kolezanka nie ustalila ceny przed praca a pozniej klientka nie wziela bo za drogo
Ja 3 lata temu jak nie bylo jeszcze chinszczyzny na rynku gwiazdki -po 5zl a dzwonki 7zl, [ jak ktos bral wiecej to liczylam taniej ] oczywiscie nie wszystkim cena odpowiadala ale tym proponowalam aby kupily nici a ja ich naucze jak sie robi i niech sobie zrobia -chetnych nie bylo

szajka - Pon 09 Lis, 2009 10:41

dziękuję za odpowiedź.
pytam bo w rodzinie dziewzyna chciala u mnie "Zamówić" gwiazdeczki,ale to się jeszcze zobaczy.

Grażyna - Pon 09 Lis, 2009 13:42

Ja gwiazdki średnicy 5 cm sprzedawałam za 2 zł, a dzwonki po 4 zł.
szajka - Pon 09 Lis, 2009 16:44

no to już wiem 15 gwiazdek białych 8-10cm, 8 gwiazdek białych 15cm, i 5 gwiazdek pomarańczowych 8-10cm.... no i odrazu pytanie o koszt...
tak pi razy drzwi to by z 70pln wychodzilo... to strasznie duzo .... chyba?

Grażyna - Pon 09 Lis, 2009 17:02

To jest normalka, klient chce, klient płaci
7Kasiulek7 - Pon 09 Lis, 2009 18:06

udagan dziękuję cmoknięcie
Pyziulka - Pon 09 Lis, 2009 18:09

szajka napisał/a:
no to już wiem 15 gwiazdek białych 8-10cm, 8 gwiazdek białych 15cm, i 5 gwiazdek pomarańczowych 8-10cm.... no i odrazu pytanie o koszt...
tak pi razy drzwi to by z 70pln wychodzilo... to strasznie duzo .... chyba?


duzo gwiazdek to duzo pieniedzy Wink sama zibacz 70zł na 28 sztuk to ledwie 2,5 za sztuke Wink pomijajac juz materiał to jest mniej niz 1/2 stawki godzinowej za sztuke (biorac pod uwage minimalna krajowa).

wcale nie uwazam ze to duzo - raczej mało Wink

szajka - Pon 09 Lis, 2009 20:26

ja policzyłam 2pln za małą czyli 30pln + 8x3pln za dużą-24pln + 5x2pln za pomarańczowe bo muszę nitke kupic-10pln = 65pln wychodzi....
chyba że 3pln za 8-10cm 3x15=45
4pln za 15cm 4x8=32
3pln za pomarańczowe 3x5=15
to razem 92pln...
nieee no tyle to rodzinie nie powiem.... nie mialabym chyba odwagi :-/
ale jeszcze sie zastanowie

udagan - Pon 09 Lis, 2009 21:30

7Kasiulek7, proszę Smile
szajka - Pon 09 Lis, 2009 21:51

wiecie co... przeliczyłam... policzyłam 100pln... i odejmując koszt 2 kordonków to wychodzi 2-2.3pln/ za godzine mojej pracy.... wiec napisalam 100.... zobaczymy jaka bedzie odpowiedź
anza87 - Pon 09 Lis, 2009 22:31

no to nieźle. też bym chciała za tyle coś sprzedać. Ostatnio koleżanka z grupy z uczelni powiedziała,że chciałaby pare aniołków takich jakiś małych na choinkę. Zaproponowała, że sama kupi nici. nie orientuje sie ile nici kosztują i jak jej powiedziałam że zrobie np z maxi która u mnie kosztuje 15 zl to już jej się aniołków odechciało bo- cytuje- "jak można dać tyle za jakiś sznurek" puknąć się
avante - Pon 09 Lis, 2009 22:57

Ja sprzedaję gwiazdki za 1,50, dzwoneczki za 8 zł, aniołki za 10 a bombki za 7 (klientka dostarcza bombki).

Robiłam ostatnio ubranka dla małego pieska (od obroży do ogona 25 cm). Zrobiłam 4 sweterki i jedną czapeczkę. Włóczkę dostarczyła właścicielka klienta. Zasugerowałam cenę 10 zł za ubranko. Ale pani była uparta i dała mi... 90 zł.

artkonstancja - Wto 10 Lis, 2009 08:18

avante napisał/a:
Ja sprzedaję gwiazdki za 1,50, dzwoneczki za 8 zł, aniołki za 10 a bombki za 7 (klientka dostarcza bombki).

Robiłam ostatnio ubranka dla małego pieska (od obroży do ogona 25 cm). Zrobiłam 4 sweterki i jedną czapeczkę. Włóczkę dostarczyła właścicielka klienta. Zasugerowałam cenę 10 zł za ubranko. Ale pani była uparta i dała mi... 90 zł.

Witam Wasz wszystkie.
Tak czytam o wycenach Waszych prac i ta cytowana wypowiedz powinna dać wiele do myślenia.
Gwiazdki za 1.5, takich cen w związku ze wzrostem cen euro i dolara nie ma teraz nawet w hurtowni z dekoracjami ! I przyklad z pieskiem, to jest grupa klientów ktorzy potrafią dla swoich pupili zapłacic o wiele większe ceny. Bo i tak będzie taniej niż ubranka w sklepie czy necie.
Nie bójcie się mowić dżzo więcej. Ja sama wracam do dziergania ale był niedawno jeszcze czas kiedy za zrobienie jednego nieskomplikowanego małego sweterka z moheru płaciłam 150 zł. To i tak mnie taniej wynosilo bo podobny w Solar byl za 250 zł. Myślę ze trzeba troche poszukać klienteli. A wyroby dla malych dzieci? Jesli uzyjecie włoczek przeznaczonych dla milusi,ńskich to na pewno znajdą się troskliwe babcie i mamy ktore to docenią. Bo w dobie uczuleń nikt nie da im gwarancji że to co kupione w markecie lub na rynku nie będzie toksyczne.

atteloiv - Wto 10 Lis, 2009 10:52

Ztym liczeniem za czas to jest tak że ja małą gwiazdkę robię 10-15 minut ktoś inny godzinę i co stawka za godzinę ma być taka sama. Jak robię coś większego to liczę na metry nici od. Kiedyś usiadłam i popatrzyłam ile czasu robię i tak chustę jeśli nikt mi nie przeszkadza robię 3 godziny
Aurelia - Wto 10 Lis, 2009 11:11

Według mnie Szajko, nie ma się co strzykać, że rodzina, można jedynie brać pod uwagę stopień zamożności. A wiadomo,że jak ktoś bardzo bardzo biedny, to na choinkę może sobie zrobić sam ozdoby np. z papieru. Bo jak mnie nie stać to nie kupuję tego co mi się podaba, a podziwiam u innych. A co do bogatszych to wiadomo,że ci najwięcej biadolą,że mają mało hahahihi
atteloiv - Wto 10 Lis, 2009 12:39

Ja już się uodporniłam na ludzi jak ktoś mówi że drogo proponuję kupić nici i zrobić samemu.U nas jeszcze pokutuje że jak ktoś zrobił sam to to jest darmo, ale piekarz też sam wypieka chleb i nie rozdaje go.
artkonstancja - Wto 10 Lis, 2009 13:51

atteloiv napisał/a:
Ja już się uodporniłam na ludzi jak ktoś mówi że drogo proponuję kupić nici i zrobić samemu.U nas jeszcze pokutuje że jak ktoś zrobił sam to to jest darmo, ale piekarz też sam wypieka chleb i nie rozdaje go.

Dałaś bardzo dobry przykład z piekarzem. a jesli chodzi o gwiazdki to nie wyliczysz stawki godzinowej, to prawda.

szajka - Wto 10 Lis, 2009 16:28

no właśnie dostałam odpowiedź... szwagierka myślała nawet że więcej powiem więc zaproponowała uśrednić cenę do 3pln/szt + cena nici.... co wyjdzie mi ok 115-120 pln... więc chyba wporządku. Ja przynajmniej jestem zadowolona
Grażyna - Wto 10 Lis, 2009 17:02

No i dobrze, że sie dogadałyscie
te_sia - Wto 10 Lis, 2009 20:27

szajka i nie trzeba bylo sie martwic tylko podac cene nawet jak dasz wyzsza to zawsze mozna opuscic bo jest z czego
Asia S. - Wto 10 Lis, 2009 21:38

dziewczyny cenić swoje wyroby, bo nikt was nie doceni.
A propos cen to ostatnio w kawiarni szpitalnej w Prokocimiu za kawę zapłaciłam 1 euro i niestety oddalam kawę z powrotem i zaproponowałam, żeby pani sama wypiła taką kawę. To skandal za takie pieniądze taką nędzę dać do picia. Smaku nie opiszę, bo nie potrafię ;(

Makarbella - Sro 11 Lis, 2009 22:50

Asia S. napisał/a:
dziewczyny cenić swoje wyroby, bo nikt was nie doceni.
A propos cen to ostatnio w kawiarni szpitalnej w Prokocimiu za kawę zapłaciłam 1 euro i niestety oddalam kawę z powrotem i zaproponowałam, żeby pani sama wypiła taką kawę. To skandal za takie pieniądze taką nędzę dać do picia. Smaku nie opiszę, bo nie potrafię ;(


Pewnie byłaś piętnastą osobą w tym dniu, która oddała tę samą kawę...

Przy okazji przykładu z piekarzem, który za darmo chleba nie rozdaje, przypomniał mi się inny przykład: jeśli ktoś mówi, że zrobienie aniołka czy serwetki to tylko jedno popołudnie, proponuję przykład fotografa na wesele: on też pracuje tylko jedno popołudnie i nie wiedzieć czemu nie bierze 2 zł za godzinę.

atteloiv - Czw 12 Lis, 2009 07:35

mam jedno spostrzeżenie .Pracę doceniają ci którzy widzieli jak ich mama babcia robiły , osoby z rodzin gdzie nic nie robiono rzadko docenią cudze rękodzieło do nich przemawia cena jak drogie to warte.
Kapela - Pią 13 Lis, 2009 20:50

Gdzieś czytałam taka anegdotę ; Było to w XIX wieku....pewna dama dała do modystki czepiec do zrobienia. Po zakończeniu pracy zaskoczona ceną powiedziała, że to za drogo, że wstążki kosztują 10 rubli, a ona żąda 100, na to modystka popruła czepiec i oddała jej wstążke mówiąc - to jest warte 10 rubli, reszta to mój czas i talent.............
7Kasiulek7 - Sob 14 Lis, 2009 10:22

Kapela brawo
atteloiv - Sob 21 Lis, 2009 16:27

Pomóżcie ile mogę zaśpiewać za obrus na stół owalny 1,3/2,6 wzór średnio gęsty obrus nie zwisający nici grubości maxi
katrinax - Sob 21 Lis, 2009 18:18

Witam wszystkich serdecznie jestem tu nowym nabytkiem Smile
Mam problem... nie wiem na ile powinnam wycenić robociznę bombek o średnicy 9cm, gwiazdek o średnicy 9cm i takiej choinki tej największej ona ma ok 11cm wysokości:



Bardzo Was proszę o pomoc Smile
pozdrawiam Smile

udagan - Sro 25 Lis, 2009 12:04

katrinax, ja bym wzięła za choinkę minimum 15zł.
KasiaS - Pią 27 Lis, 2009 10:34

zobaczyłam ostatnio w sklepie z zabawkami zrobione na szydełku torebki i buciki. I po raz pierwszy zobaczyłam TAKIE gały ceny torebka zrobiona łuczkami , wymiary 5x7 cm kosztowała 54 UAh czyli jakies 18 zl a butki też łuczkowe z woreczkami kaszy w srodku -86 UAH czyli ok 30 zl Nareszcie ktos docenił rękodzieło
udagan - Pią 27 Lis, 2009 12:00

Very Happy
szajka - Sob 28 Lis, 2009 10:25

katrinax ja bym za choinke powiedziala wiecej, próbowałam ją zrobić, troche żmudna robotka i odpuscilam w polowie Smile
asia1605 - Sob 28 Lis, 2009 17:39

Bardzo podobają mi się ta choineczki czy mogą prosić kogoś o wzór.Będę bardzo wdzięczna. uklon
anza87 - Sob 28 Lis, 2009 18:41

asia1605, w tym temacie jest o choineczkach http://www.maranta.livene...?t=3780&start=0
pchelka831 - Pon 30 Lis, 2009 18:09

Dostałam zamówienie na
Sukieneczke i kapelusik z tego wzoru http://picasaweb.google.p...251532903772530 ,
sukieneczkę http://picasaweb.google.p...251532903772530 ,
sukieneczkę http://www.oeufnyc.com/boboheartdress.aspx ,
sweterek , ale z długim rękawem i rozpinany z przodu http://www.oeufnyc.com/babycrochetdress.aspx
To wszystko ma być na rozmiar 80 cm i nie mam pojęcia ile policzyć za robociznę, zaliczka na cześć włóczki wpłacona. I ile może mi pójśćScarlet na pierwszy komplecik i Miry na Sukienkę z blogu Truscaveczki , bo z tych włóczek do tej pory robiłam tylko kapelusiki.
Pomóżcie proszę.

pchelka831 - Pon 30 Lis, 2009 21:55

Pomóżcie mi . Czy za sukienki 45 zł robocizny i 30 za sweterek to za dużo , bo sama nie wiem.Od niedawna robię na zamówienie i jeszcze nie potrafię wyceniać.Zawsze myślę ze za duzo chcę.
udagan - Wto 01 Gru, 2009 09:31

pchelka831, wydaje mi się, ze nie za duzo. Nawet za sweterek bym wzięła chyba tyle samo co za sukienkę. Sweter ropinany, to robienie pętelek, przysywanie guzików, rękawy itd.
Trudno mi jednak ocenić, bo dla dzieci robiłam sweterki jedynie dla syna. Pamietam jednak, że ciężko mi się robiło takie maleństwa...

pchelka831 - Wto 01 Gru, 2009 16:22

Dzięki za pomoc. Zapomniałam napisać że sweterek ma być wiązany na tasiemkę, a ja wszystko robię naokoło i tu gdzie się da to bez zszywania, bo nie cierpie zszywania i wciągania miliona nitek.
udagan - Wto 01 Gru, 2009 21:18

pchelka831 napisał/a:
nie cierpie zszywania i wciągania miliona nitek.
Ja też, ja też, choć często to konieczność Wink Pozdrawiam.
Sal - Sro 02 Gru, 2009 14:47

Interesujący wątek.

Ja nie robię na zamowienie, bo podałabym taka cene, ktorej raczej nikt by mi nie zaplacil Wink. Za duzo mnie kosztuje wysilku robienie na drutach czy szydelku (bol plecow, pieczenie oczu, cierpnace nadgarstki - ponarzekalam jak staruszka Wink ), zeby tanio robotki sprzedawac. Na pytanie: zrobisz mi takie? zawsze odpowiadam: nie, ale moge sie nauczyc takie robic. Zero zainteresowania Wink.

Podobaja mi sie wasze repliki na zarzuty krecacych nosami skner, ze drogo (przy najblizszej okazji wykorzystam tę o talencie Wink ). Popieram! Jak cie nie stac rekodzielo, to nos chinczyzne Razz.

udagan - Sro 02 Gru, 2009 15:05

Sal napisał/a:
Jak cie nie stac rekodzielo, to nos chinczyzne Razz.
Mr. Green
Asia S. - Czw 03 Gru, 2009 00:07

ostatni mój tekst "tanio to można kupić w markecie masówkę" hahahihi wredna jestem?
udagan - Czw 03 Gru, 2009 07:20

Asia S., Mr. Green Mr. Green
Sal - Czw 03 Gru, 2009 07:27

Asia S. napisał/a:
ostatni mój tekst "tanio to można kupić w markecie masówkę" hahahihi wredna jestem?


Zaraz wredna! SZCZERA! Mr. Green

Magda2702 - Czw 03 Gru, 2009 08:42

Tego rodzaju rozmowy zawsze mi podnoszą ciśnienie!
I tak jak Sal, kiedy proponuję naukę - zero zainteresowania.
Najlepiej zrobić i jeszcze do nici dołożyć, bo przecież u Chińczyków obrus kosztuje 30 zeta. No to wysyłam na Dołową - to taki rzeszowski targ wszelkiej wschodniej tandety.

irenka10 - Czw 03 Gru, 2009 09:02

HA HA Madziu ja rzucam podobnymi hasłami i wysyłam na Dołowa opocz tego mam jeszcze jedno hasełko nie jestem instytucja charytatywna .W moim przypadku czasy kiedy sie dawałam wykorzystywac dawno mineły to chyba z wiekiem przyszło .Chociaz juz teraz wiele rzeczy zrobic to nie taka trudnosc jak kiedys ale trzeba sie umiec docenic .FRYZJER szybko włosy obetnie i 15 zł .krawcowa tez szybciej uszyje niz my wydziergamy i swoja cene zna .Serdecznie pozdrawiam
Sal - Czw 03 Gru, 2009 10:15

Witam Rodaczki Smile. Ech! Nie ma to jak Dołowa! Laughing

Sorki za off topic, ale w zyciu nic tam nie kupilam Wink.

dorota83 - Czw 03 Gru, 2009 10:42

Posmialam sie z tych Waszych "odsylajacych" tekstow cool .
Niektore sa naprawde dobre wesoło mi

Wlasciwie to ja malo co sprzedaje. Do tej pory wystawilam pare swoich firanek na ebay. Wlasciwie prawie wszystkie zeszly za tyle ile bym chciala.
Trzeba sie cenic. Oczywiscie w granicach normy.

7Kasiulek7 - Czw 03 Gru, 2009 15:10

Ostatnio się dowiedziałam się, że pewien chłopak chciał mi zapłacić za zrobienie takiej skarpetki (bez kwiatków) 5zł. Sprawa skończyła się na poinformowaniu mnie o tym. Wink

Mam zwyczaj, że znajomym, jeżeli chcą i nie jest to prezent z jakiejś okazji, mogę zrobić jakąś rzecz wymagającą niewiele pracy. Właśnie taką żabę zrobiłam dla koleżanki. Potem chciała jeszcze podobnego misia, ale nie wspomniała nic o zapłacie, więc i w tym przypadku skończyło się na rozmowie. Wink

irenka10 napisał/a:
nie jestem instytucja charytatywna


zebalek

Pyziulka - Czw 03 Gru, 2009 16:30

Beret który zrobiłam siostrze (za cenę włóczki, ale to wyjątkowo dla najbliższej rodziny) bardzo spodobał sie jej koleżankom. Przyszła więc z zapytaniem jaką cenę ma im powiedzieć. Odparłam że w zależności od wzoru 30-50 zł + włóczka (czyli od 5 zł w górę). Żadna się nie zdecydowała twierdząc że za drogo... Kupiły wszystkie takie same berety w H&M Razz Moja siostra za to zamówiła jeszcze rękawiczki oraz inne drobnostki dopytując co mogłaby dla mnie zrobic w zamian bo kasy nie ma biedactwo Wink Kto wie, może moja siostra rozpromuje ręcznie robione (i przede wszystkim unikalne) rzeczy wśród znajomych a Ci może zaczną cenić rękodzieło... Jak się che być "jedynym w swoim rodzaju" to albo sie płaci albo sie robi samemu Wink

7Kasiulek7, dobrze że przynajmniej nie poddałaś się i nie zrobiłas nic za darmo lub półdarmo. Trzeba ludzi uczyć szacunku do cudzej pracy!

7Kasiulek7 - Czw 03 Gru, 2009 17:41

Pyziulka napisał/a:
7Kasiulek7, dobrze że przynajmniej nie poddałaś się i nie zrobiłas nic za darmo lub półdarmo. Trzeba ludzi uczyć szacunku do cudzej pracy!

Dokładnie tak, Pyziulka. Wink
Chcą to niech płacą, a jak nie, to niech mają nadzieję, że mnie coś "napadnie" i wymyślę prezenty - tak jak np. teraz mikołajkowe. oczoplas



Pyziulka, i ty też nie daj się tym, co mówią, że drogo. kazanie
cmoknięcie

Pyziulka - Czw 03 Gru, 2009 18:14

7Kasiulek7, nie daję się. Dla mnie to przede wszystkim hobby i "odstresowywulec" a nie sposób zarobku. Co prawda zastanawiam sie nad wystawieniem kilku ręcznie robionych rzeczy na allegro ale jak się nie sprzedadzą za rozsądną cenę to bedę miała je gdzie wydać Smile
marzenatejs - Czw 03 Gru, 2009 21:21

Za talent trzeba płacić love Nic za darmo dziewczyny bo nas wybitnych nie docenia .A tak wogóle to witam na forum. O tej chińszyznie się mi podoba cmok Ja też wystawiam na allegro a jak nie pójdzie to wydaje niestety jako prezenty i o dziwo wtedy sa super a za nawet minimalną kwotę to market lepszy
Makarbella - Pią 04 Gru, 2009 14:38

Sal napisał/a:
Jak cie nie stac rekodzielo, to nos chinczyzne Razz.


Chińszczyzna to TEŻ rękodzieło. I wcale nie takie tanie. Same zobaczcie:
Chińskie Aniołki. Aniołki mają po 10cm wysokości. Ręka do góry, kto sprzedaje swoje aniołki za taką kwotę od sztuki!

udagan - Pią 04 Gru, 2009 15:19

Makarbella, dobre, dobre choć wcale nie śmieszne niestety...Farba na sznurku zamiast krochmalu - pomysłowe Wink
Magda2702 - Sob 05 Gru, 2009 09:33

Makarbella, masz racje, chińszczyzna to też rekodzieło. Tylko łatwiej zapłacić w markecie niż koleżance no bo ..... "przecież ty to umiesz". To usłyszałam właśnie wczoraj.
Pyziulka - Sob 05 Gru, 2009 09:45

Magda2702, to jest właśnie najgorsze. Też nie raz słyszałam "przecież ty to potrafisz, to mi zrób" i to nie chodziło nawet o dzierganie a np o napisanie pracy z polskiego itp... Ba ja nawet usłyszałam "przecież to dla Ciebie tylko sama przyjemność"... Myślałam że mnie szlag jasny trafi! Czy tylko dlatego że lubię coś robić nie mam prawa za to żądać zapłaty?? Paranoja... Ja jestem jednak skłonna do wymiany na zasadzie "banku czasu" - czasem takie wytłumaczenie pomaga Wink
Magda2702 - Sob 05 Gru, 2009 13:02

Pyziulka, wiesz jak zadziałała wymiana na zasadzie banku czasu ?
Parę lat temu mój mąż zaproponował pewnej osóbce, że ten czas co żona spędzi przy szyciu /też lubiłam/ ona poplewi rabatki. I co? Skończyło się obrazą.
W sumie nie widzę wyjścia. Robimy bo jesteśmy zakręcone, bo nam to sprawia przyjemność i tylko komuś kto to doceni.

szajka - Sob 05 Gru, 2009 13:31

Magda2702 napisał/a:
Parę lat temu mój mąż zaproponował pewnej osóbce, że ten czas co żona spędzi przy szyciu /też lubiłam/ ona poplewi rabatki. I co? Skończyło się obrazą.

no pewnie bo gdzież ona będzie tak ciężko fizycznie pracować podczas gdy ty "wygodnie siedzisz" i oddajesz się "przyjemnościom" prawda? wesoło mi

juju_75 - Sob 05 Gru, 2009 13:35

no to już będę wiedzieć jak komuś dopiec
bo zawsze mowie nie to nie

marzenatejs - Nie 06 Gru, 2009 20:04

Ostatnio zrobiłam mojej synowej sweter na drutach ,taki prosty nic nadzwyczajnego bo chciała do pracy .Żeby jej się dobrze nosiło,bez szaleńst.Spodobał się jej koleżance i pada hasło ja też bym chciała no to mówię nie ma problemu ale włóczka cholernie droga 12 zł moteczek bo angielska jak na złość jakby polskich nie było ,a że baba ma co nosić to i dużo na nią trzeba ,więc liczę :włóczka ok 7 dych robota po znajomości ok 4 dych i słychę eeee to ja sobie kupię na bazarku u "ruska " nie ujmując nic rosjanom .Normalnie nie robię nic ! wściekły
marzenatejs - Nie 06 Gru, 2009 20:09

Z ostatniej chwili cmoknięcie zmieniłam zdanie wraca Jorguś będę robiła dla niemców oni przynajmniej doceniają cool
irenka10 - Nie 06 Gru, 2009 20:19

JA TEZ juz mam dosc tych ludzi i wymyslania najchetniej to bym rzuciłam drutami i szydełkiem Mam jedna pania ktorej robiłam nie jeden raz dosłownie na akord bo trzeba było juz ,no coz nie warto było owszem zapłaciła ostatnio nawet 100 zł za swetr ale sama nie kazałam jej tyle .Teraz wydaje sie jej ze ja spac nie musze bo ona chce i to juz nie z prosba tylko rozkazem .Wczoraj sie dowiedziałam ze ja w domu nic robic nie musze przeciez .Tak sie wściekły ze szok nawt nie wiedziałam ze krasnoludki mi wszystko pewnie robia .Ludzie sa okropni i niemozliwi .Zostaje mi chyba tylko piosenke zaspiewac " nie warto było z losem sie droczyc i takim głupim byc jak ja puknąć się
marzenatejs - Pon 07 Gru, 2009 22:30

Nie warto się załamywać love Zycie z szydelkiem i drutami w rękach jest piękne. hopla A ci wszyscy którzy nie potafia to ich zazdrośc zżera,no więc chandra mi minęła dalej walczę z włóczką . atakie właśnie cudo robię do Niemiec jestem wesoło mi
Makarbella - Nie 20 Gru, 2009 02:48

Jeszcze jedno zdjęcie z cenami wyrobów szydełkowych, wprawdzie tym razem nie moje, ale z humorystycznym wydźwiękiem:
NIE MACAĆ, MIERZYĆ

Sal - Wto 22 Gru, 2009 13:17

zebalek Super!
Towar macany należy do macacza zebalek

agus2003 - Wto 29 Gru, 2009 09:28

Teraz ja mam pytanko. zawsze dziergałam tylko dla siebie bądż swoich pociech, ale teraz mam zamówienie na narzutkę


i tak sobie myślę, czy cena 50 zł to duzo czy mało?? Mam jakieś wrażenie, ze mało...

Pewnie robiłyscie ją na sprzedaż, doradźcie, prosze!!!

agus2003 - Wto 29 Gru, 2009 16:19

Ponawiam prośbę cmoknięcie cmoknięcie
marzenatejs - Wto 29 Gru, 2009 17:02

Według mnie wszystko zależy od tego dla kogo ta robótka ma być gdyby to była moja bliska osoba np ; przyjaciółka to bym wzięła 50 zł gdyby to była klientka z przypadku to liczę cena włóczki plus robocizna a ta w granicach 40-50 zł zależy od wzoru bye
agus2003 - Wto 29 Gru, 2009 17:12

marzenatejs, dzięki za podpowiedź cmoknięcie
Na tą narzutke idzie mało włoćzki, także myslę, że bedzie ok! Hmm, dla mnie ok, bo nie wiem, co na to kupująca??? Oczywiście najpierw uzgodnier, żeby nie było nieporozumień...

ciapara - Sob 16 Sty, 2010 22:49

Dziewczyny dzisiaj na ciuchach kupiłam dwie zjawiskowe kamizelki-bluzki szydełkowe. Płaciłam po 10 zł. Scieg drobniutki jakby kordonek, jedna rozpinana zółta druga wciagana w kolorze naturalnym i akurat mój rozmiar. No same rozumiecie ze za tak smieszne pieniazki nie moglam wrocic bez nich do domu...
agus2003 - Nie 17 Sty, 2010 11:32

ciapara, to może się pochwal...
ciapara - Nie 17 Sty, 2010 11:52

agus2003 jasne ze sie pochwale jak tylko wyschna
Sa naprawde przesliczne i robione przez mistrzynie cienkiego szydełka Smile
i w bdb stanie
no i z kilku rodzajów wzorów
jestem nimi po prostu zachłysnieta Smile
a w tej zółtej rozpinanej sa tak sliczne guziczki ze dla tych samych guziczków warto bylo ja nawet wziasc Smile

agus2003 - Nie 17 Sty, 2010 13:52

Czasami można znaleźc takie właśnie cudeńka,chociaż ja nie mam jakoś szczęścia
ciapara - Nie 17 Sty, 2010 22:04

No wlasnie ja tez bylam w szoku
To wygladalo tak jakby na kogos byly za duze, albo za małe albo za drogie bo odwieszone byly razem na poczatku wieszaka
Od razu je drapnelam.. mowie nawet dla nici bo duzo ich w nich serwetek sie pare zrobi albo co... Smile ale szkoda ich bylo na serwetki
sa fajne mozna je zalozyyc jako kamiezelki na czarnym tle albo nawet jako bluzeczki latem Smile

mala100gosia - Pon 18 Sty, 2010 19:37

no ja z takich biore nici na sukienki Very Happy kupi człek taka wielkachną bluzke xxxxl i spruje i będzie na sukienke i coś Smile
ciapara - Pon 18 Sty, 2010 19:43

No tak Gosiu Ty ta moja bluzka to bys sie ze trzy razy owineła Smile
No ale wszystko przed Toba zycie niesie rozne niespodzianki moze i Ty po dzidziusiu zaokraglisz swe cudne wdzieki Smile Ja tez kiedys bylam filigranowa Smile To kiedys to raptem 6 lat temu...hm...

7Kasiulek7 - Pon 18 Sty, 2010 21:41

ciapara napisał/a:
No ale wszystko przed Toba zycie niesie rozne niespodzianki moze i Ty po dzidziusiu zaokraglisz swe cudne wdzieki Wink Ja tez kiedys bylam filigranowa Wink To kiedys to raptem 6 lat temu...hm...

Nie ma to jak trzeźwe podejście do życia i umiejętność koloryzowania życia... rotfl

ciapara - Pon 18 Sty, 2010 21:46

Tak Kasiu Tobie to tez pewnie trudno zrozumiec Smile jak ja mialam 18 lat to takie rzeczy mi tez sie w głowie nie miesciły Smile
Agus mam te foty ale na łóżku wiec na forum na razie nie wrzuce daj e-mail swój na PW to ci pokaze co udało mi sie wyczesac na tych ciuchach Smile Moze jutro zrobie lepsze foty ...

agus2003 - Wto 19 Sty, 2010 08:24

agataipiotr@vp.pl
malgosp - Sob 30 Sty, 2010 00:14

http://maranta.livenet.pl...r=asc&start=100

dziewczyny ile byście wzięły za taką zazdrostkę? tzn są 2 o wymiarach ok.105x40 cm, robiona z muzy


no i za tę dużą wcześniej wstawioną wym. ok.296x110 cm też z muzy?
Z góry dziękuję za podpowiedzi Smile

ciapara - Sob 30 Sty, 2010 10:07

policz za ile kupilas materiału
zastanow sie ile godzin zajelo ci wykonanie
przelicz to na stawke godzinowa, dolicz koszt materiału i wyjdzie ci cena
pozdrawiam

kabyr - Sob 30 Sty, 2010 16:27

Myślę, że za taką kwotę nie znalazł by się kupiec.
Ludzie chcą aby "za darmo" im robić. wściekły

Pyziulka - Sob 30 Sty, 2010 18:19

kabyr, ma rację. Koleżankom z pracy spodobała sie czapka którą zrobiłam dla mamy - o taka: http://pyzia-pyziulka.blo...n-dla-mamy.html i chciały żeby im taką zrobić za 20zł już z materiałem... Moja mama powiedziała im że nie ma szans i nawet nie chciała mi tego mówić.
One twierdzą że "Na wsi taka jedna baba robi czapki po 20 zł to se wole tam kupic"... No cóż, ja im nie bronię...

Niestety ale po 5,8zł za godzinę pracy liczyć sobie nie można (a tyle mniej więcej wychodzi z minimalnej krajowej)... Mi samo zszywanie misia zajęło 4h ...

barburka - Sob 30 Sty, 2010 18:38

Makarbella, brawo cool Sliczności kwiatek dla ciebie
ciapara - Sob 30 Sty, 2010 21:02

macie racje kobitki
obcym lepiej nic nie robic

lamika88 - Pon 01 Lut, 2010 22:54

Dokładnie... Jak mam robić za darmo to wolę dla siebie albo zatrzymać w szafie i potem dawać na prezenty urodzinowe, gwiazdkowe itp... Szkoda kilku godzin pracy za marne grosze... Obecnie robię naszyjnik został do wykończenia tylko sznureczek łączący... Zrobienie elementów zajęło mi kilka ładnych godzin plus materiały a już się mnie znajomi pytali czy bym zrobiła tylko jak mówię za ile to wszyscy jakoś się szybko zniechęcają... Ale za 15 zł to ja nie sprzedam 2 dni siedzenia i dłubania. Sobie zatrzymam wesoło mi wesoło mi wesoło mi
ciapara - Wto 02 Lut, 2010 08:36

Jak ludzie nie sa w temacie nie robia i nie maja o tym pojecia
i pójda sie napatrza na tani badziew chinski
to potem porzadne rzeczy tez chca za darmo
normalne prawa rynku
ale my nie musimy dawac sie wykorzystywac
nazwijmy rzeczy po imieniu

Kapela - Wto 02 Lut, 2010 08:54

Tak jest ludzie wolą chińskie badziewie, chociaż to nie ma ani wyglądu i jakość nie taka, ja mówię osobie, która twierdzi,że za drogo, niech kupi nici i zrobi sama kazanie
ciapara - Wto 02 Lut, 2010 08:59

Kapela masz słuszna racje
Tylko ze w pogoni za tanioscia kupuja tandete która
traci fason, mechaci sie, albo rozciaga
po pierwszym praniu wyglada jak pozarte i za przeproszeniem... wyzygane

Pyziulka - Wto 02 Lut, 2010 09:49

ciapara, dokładnie a potem mówią ze dzianina sie szybko niszczy nie warto kupować drogo...
ciapara - Wto 02 Lut, 2010 11:32

jak ich stac kupowac Jednorazówki to niech kupuja
mala100gosia - Sro 03 Lut, 2010 20:58

dlatego ja na prawo i lewo tlumacze że to musi kosztowac jak isę chce miec rzecz taka co isę dobrze nosi i wygląda Smile
elske - Nie 07 Lut, 2010 23:05

A ja obiecałam 2 aniołki dla dziewczyn , z ktorymi piszę na innym forum.Wstawiłam tam zdjęcie mojej Erhetty i dostalam zamowienia.Jeden aniolek bedzie prezentem komunijnym zamiast kwiatow .Moj anioł miał 35 cm wysokosci. W kwietniu bede jechac na swieta do polski to przy okazji wysle dziewczynom aniolki.Zastanawialam sie nad cena i pomyslałam że 50 zł (koszt z wysylką) to nie jest jakas wygórowana cena.

Potrafie cenic swoja prace.Jestem krawcowa i w Polsce dużo szyłam prywatnie, w domu.Miałam swój cennik.Kiedy moje kolezanki dowiedzialy sie ile biore za szycie, w szoku były, że niby tak duzo (to byla cena tylko za szycie, dostawalam tkanine od klientek ).Ale moje klientki widzac gotowy produkt zawsze byly zadowone i wiedzialy za co płacą.

7Kasiulek7 - Czw 18 Lut, 2010 12:12

A co myślicie o sprzedawaniu prac w Cepelii?
karmelek - Czw 18 Lut, 2010 12:27

Myślałam, że do Cepelii dostarczają towar tylko oficjalni twórcy ludowi. Z legitymacją, certyfikatem itp.
7Kasiulek7 - Czw 18 Lut, 2010 12:33

Tego nie wiem...
juju_75 - Czw 18 Lut, 2010 12:40

karmelek, karmelek masz racje treba miec certyfikat tworcy ludowego
mala100gosia - Czw 18 Lut, 2010 16:13

juju_75 napisał/a:

karmelek, karmelek masz racje treba miec certyfikat tworcy ludowego

bezsensu...

7Kasiulek7 - Czw 18 Lut, 2010 20:01

Eh, a ja chciałam im wepchnąć moje wypociny... Very Happy
juju_75 - Czw 18 Lut, 2010 20:31

raz byłam w cepelii i oglądałam serwety pani mi zachwalała coś bezsensownego wiec powiedziałam coś na temat a serwety były robione z kwadratów szydełkiem 2,5 ciężkie w reku bardziej narzuta na łózko a nie serwet
to mi powiedziała to niech sobie pani sama zrobi a ja jej na to ze trafiła w dziesiątkę ze zrobię sobie sama i będzie lepiej wyglądać niż to co tam u niej właśnie leży
cepelia to taki klan nie dopuszcza "nowych "

karmelek - Czw 18 Lut, 2010 21:31

7Kasiulek7 napisała:
Cytat:
Eh, a ja chciałam im wepchnąć moje wypociny...

hehe, nie Ty pierwsza Wink

juju_75 napisała:
Cytat:
cepelia to taki klan nie dopuszcza "nowych "

Otóż to!
Z drugiej strony nieźle trzeba się postarać, żeby zostać takim "legalnym" twórcą Sad I czy to się opłaca? Same widzicie jakie mają ceny. Koronczarka dostaje chyba 50% ceny serwety, albo jeszcze mniej... reszta idzie na utrzymanie, działalność i funkcjonowanie Cepelii

mala100gosia - Pią 19 Lut, 2010 08:18

karmelek napisał/a:
Koronczarka dostaje chyba 50% ceny serwety, albo jeszcze mniej... reszta idzie na utrzymanie, działalność i funkcjonowanie Cepelii

no wlasnie Smile ale dla mnie twórcy ludowi to np. panie z Bobowej tworzace koronki czy te z Koniakowa bo w ich twórczosci jest ten oryginalny element, a ja poprostu uwazam ise za twórce rękodziela artystycznego co równie dobrze brzmi Very Happy

Pyziulka - Pią 19 Lut, 2010 08:33

mala100gosia napisał/a:
a ja poprostu uwazam ise za twórce rękodziela artystycznego co równie dobrze brzmi


No ślicznie brzmi Wink Kiedyś może i ja zasłużę sobie Very HappyVery HappyVery Happy

mrober - Pią 19 Lut, 2010 19:13

Jakieś 20 lat temu będąc na urlopie wychowawczym dziergałam na drutach kamizelki do sklepu z robótkami ręcznymi. I przykładowo ja dostawałam 20% ceny gotowej kamizelki. Drugie 25% ceny to była cena wełny- a wtedy była tańsza niż dziś, albo zarobki były wyższe. Resztę czyli 50% szło na podatki, jakieś składki, potrącenia.....W efekcie najbardziej bogacił się fiskus! A cena wytworzonego sweterka czy serwetki- po prostu spisać skrupulatnie czas poświęcony na wydzierganie, wykończenie i te godzinki przeliczyć przez stawkę godzinową. Ja słyszałam,że niania do opieki nad dzieckiem bierze za godzinkę 10 zł- ale nie macha raczkami non stop jak przy dzierganiu! Ludzie się dziwią jak za zrobienie sweterka zażyczy sobie ktoś 50 zł -( oczywiście z powierzonej wełny) A jak się te 50 zł podzieli przez jakieś 40 godzin machania drutami to wychodzi 1 zł za godzinkę. Jak więc im za drogo to niech sami sobie zrobią- zaoszczędzą tę złotówkę przez godzinę!!!
I jeszcze jakieś 6 lat temu widziałam sweterek w sklepie- firmowy- Eli Kraszewskiej- gładki po prawej prawe oczka, zamiast ściągaczy doszyta szydełkowa wstawka z ażurkowych kwadratów. Robiony był maszynowo bo to widać! Cena 600zł Więc komu nie w smak dać 100zł czy 50 na przysłowiowa kawę to niech kupi sobie taki sweterek za te 600zł.

agus2003 - Nie 21 Lut, 2010 18:46

Mam zamówienie na taką spódniczkę, którą sobie niedawno zrobiłam. Ile byście policzyły za samą robociznę, bo ja nie mam zielonego pojęcia, to moje pierwsze zamówienie...

Chciałam wkleić fotkę, ale coś mi nie wychodzi... albo fotosik szwankuje, albo mój komp. W każdym bądź razie ile za kieckę???? Doradźcie proszę!!!

ciapara - Nie 21 Lut, 2010 19:19

Ja bym walneła ze 100 jak nic Smile
a co!

katasza - Nie 21 Lut, 2010 19:49

ciapara zgadzam się z Tobą 100 jak nic!

pomyślałam też o tym jaki rozmiar. bo jak 38 to słuszna cena, a co ja to rozmiar 44-46 to troszkę więcej roboty będzie...|

agus2003 - Pon 22 Lut, 2010 08:33

Dzięki dziewczyny cmoknięcie , ja też myślałam o stówce.
anna0402 - Wto 23 Lut, 2010 10:14

Drogie panie a ile moze kosztowac ta serwetka???
Bo dostałam zamówienie na nią i nie wiem ile powiedzieć. bye

ciapara - Wto 23 Lut, 2010 13:34

policz ile zejdzie materiału na takie serwetki
dolicz koszt robocizny ale taki zebys za darmo nie robiła Smile
na ciuchach serwetki szydełkowe sa za 2 zł
ale kompletu nie kupisz pieknego Smile
a za komplet musisz policzyc tak zeby nie dolozyc do tego Smile

anna0402 - Wto 23 Lut, 2010 14:09

Ciapara dziękuję za pomoc. cmoknięcie Tak na oko obliczyłam że na te 2 serwetki wyszło mi ok. 20 zł za nici. Czyli 10zł. jedna. A ile za robocizne??? Nie orientuję się w tych cenach. Serwetka ma 38cm srednicy. hmmm przykro mi Jak myślicie czy 30zł to za dużo za 1 serwetkę???
ciapara - Wto 23 Lut, 2010 15:32

NIe mysle ze to nie za duzo Smile
Uwazam wrecz ze to tanio!!!
NIkt nie zrobi ci na zamowienie serwety tak tanio jak napisałas!!


Zazwyczja problem jest taki ze rekodzielo kosztuje a ludzie chca nasza inwencje i prace darmo. Wybierz sie do cepelii i zobacz ile taka kosztuje, wtedy wycenisz swoja bez trudu Smile
Ciesze sie ze mogłam pomóc

avante - Wto 23 Lut, 2010 19:18

Ja kolorowe serwetki sprzedawałam za 40 zł.,
malgosp - Sro 24 Lut, 2010 00:03

Drogie panie proszę doradźcie mi ile wziąć za jajko wstążkowe ????
http://www.fotosik.pl/pok...5d869ec0dc.html
Wielkość: zając 8 cm, kurczak 10cm. lub a zwykłe a nie zwierzaka? Wielkości 8, 10 i 12 cm .. Z góry bardzo Wam dziękuję
Małgosia

eef - Sro 24 Lut, 2010 00:07

malgosp, a ile czasu zajmuje Ci zrobienie takiego cuda? ...bo chyba wiele od tego zależy...
mrober - Sro 24 Lut, 2010 00:23

Na allegro znalazłam zrobione na szydełku ażurowe koszulki na jajka. Za 6 sztuk zacenili 14,99zł. Ale myślę,że uczciwie to cena = cena wstążeczki+ cena czasu jaki zajęło ci wykonanie jajeczka.
Pyziulka - Sro 24 Lut, 2010 06:59

mrober napisał/a:
Ale myślę,że uczciwie to cena = cena wstążeczki+ cena czasu jaki zajęło ci wykonanie jajeczka.


No tak, problemem jednak jest zwykle wycenienie czasu. Ne oszukujmy się ale nikt nam 6zł na godzinę nie płaci (a prawie 6 zł to jest minimum krajowe).

Sal - Sro 24 Lut, 2010 08:09

malgosp, ja sprzedalam jedno, duze, za 30 zl. Chcialam 25 zl, ale kolezanka zaplacila 30 zl. Drogo, ale wstazke kupilam w sklepie, po 1 zl za metr (warto kupowac w hurtowni). Prawie paczka szpilek + jajko + robocizna i wyszlo mi jak nic 25 zl.
JJka - Sro 24 Lut, 2010 08:48

no to ja napisze "ciekawostkę", że takie wstązeczkowe jajko 10cm, na allegro widziałam za 9,99 zł!!!
jajko 10cm - 2,50, wstążeczki schodzi 6m po 1zł, paczka szpilek 50g - 1,50... tyle materiał... (to tak po cenach detalu-sklepowych)
a gdzie robocizna??? przecież z 2 godziny przy tym schodzi jak nic :/

Sama zrobiłam w tej chwili tych jajek ponad 50szt... i tez mam problem z ich wyceną Sad(

mimusia-1 - Sro 24 Lut, 2010 10:32

anna0402 napisał/a:
Serwetka ma 38cm srednicy. Jak myślicie czy 30zł to za dużo za 1 serwetkę???


Kiedys byłam w sklepie w cepelii tez chciałam upchnąć tam swoje prace ale nic nie wyszło. Pani była bardzo przyjemna podpytałam sie jak wycenić sobie serwetki odpowiedziała ,że wymierzyc srednice serwety i tyle ile jest cm. tyle bedzie kosztować np. anna0402 napisała że jej serweta ma 38 cm. może spokojnie wziaść nawet 40zł.

anna0402 - Czw 25 Lut, 2010 10:15

ciapara, avante, mimusia- dziękuję ślicznie za rady. cmoknięcie Myślę że powiem 40 zł
Mimusia,napisałaś że jaka średnica serwetki to taka cena a wiesz może jak to będzie z bieżnikami, np. 60/40? bye

JJka - Czw 25 Lut, 2010 10:39

a co o tym sadzicie??

serwetka z elementów 40x40cm - 8 zł !!
http://www.allegro.pl/ite...40_x_40_cm.html
a 80x55 cm - 12 zł !!
http://www.allegro.pl/ite...5_cm_super.html

a na koniec najlepsze: Smile
obrus/narzuta/firanka 210x210cm za 59zł !!
http://www.allegro.pl/ite...0_cm_super.html

mimusia-1 - Czw 25 Lut, 2010 10:50

anna0402, nie mam pojęcia ale ja bym wołała 60zł. zawsze można troszke zejsc z ceny.
JJka, koniec

monika_b - Czw 25 Lut, 2010 10:52

To już jest przegięcie, niech za darmo odda jeszcze.
katrinka - Czw 25 Lut, 2010 14:51

[quote="JJka"]a co o tym sadzicie??

serwetka z elementów 40x40cm - 8 zł !!
http://www.allegro.pl/ite...40_x_40_cm.html
a 80x55 cm - 12 zł !!
Ja myślę że gdyby musiała sama je zrobić to te ceny byłyby dużo wyższe. Podejrzewam ż to są rzeczy z drugiej ręki albo odziedziczone puknąć się

7Kasiulek7 - Czw 25 Lut, 2010 15:15

A tutaj kolczyki po 10zł, co Wy na to? Wink
Poranna - Czw 25 Lut, 2010 15:58

katrinka, myśle, że się nie mylisz ... ta sama pani wystawiła serwetkę, w której opisie napisała, że frywolitkowa, a ona nie miała grama frywolitki - wszystko robione szydełkiem .... zdaje się, że babka ani nie odróżnia technik ani nie orientuje się w faktycznej wartości wystawianych przedmiotów ....

7Kasiulek7, Twoim zdaniem za mało? za dużo? bo nie rozumiem .... no, w porównaniu do serwetek z allegro, o których dziewczyny pisały ciut wyżej to z pewnością za dużo hehehe

7Kasiulek7 - Czw 25 Lut, 2010 17:35

Poranna, po prostu pytałam Was o opinię nt. tej ceny Wink
Sama sprzedaję kolczyki po 10zł.

JJka - Czw 25 Lut, 2010 17:38

katrinka napisał/a:
Podejrzewam ż to są rzeczy z drugiej ręki albo odziedziczone

no to ta osoba musiała sporo odziedziczyc...Smile))) bo patrząc pod tym co w tej chwili wystawiła do sprzedaży, i już sprzedała np. w ciągu ostatnich 2 mcy...(w ciągu 2m-cy prawie 50sprzedanych szydełkowych rzeczy) to jest to niezła ilośc... Smile))))
Poranna napisał/a:
ta sama pani wystawiła serwetkę, w której opisie napisała, że frywolitkowa, a ona nie miała grama frywolitki - wszystko robione szydełkiem .... zdaje się, że babka ani nie odróżnia technik ani nie orientuje się w faktycznej wartości wystawianych przedmiotów ....

też to zauwazyłam i też tak sądzę:(((
albo należy doszukiwac sie "pomocy" jakiejs maszyny... :////

wśród sprzedanych juz rzeczy znalazłam zazdroskę (ozdobę okienną) robioną filetem 29x35cm za 12 zł !! albo obrus z elementów ponad 114cm za 24 zł!! Sad((
O zgrozo!! przecież tyle to kosztuje materiał... :///

Poranna napisał/a:
w porównaniu do serwetek z allegro, o których dziewczyny pisały ciut wyżej to z pewnością za dużo hehehe

dobre.... cool wesoło mi Smile Smile Smile
a powaznie.. wydaje mi się że te 10zł za te kolczyki, to jest cena akuratna....

Poranna - Czw 25 Lut, 2010 17:41

7Kasiulek7 napisał/a:
Poranna, po prostu pytałam Was o opinię nt. tej ceny

wydaje mi się, że cena jest dobra ... ja bym je, w każdym razie, za tyle kupiła

pchelka831 - Czw 25 Lut, 2010 17:46

Te serwetki z allegro to pewnie jakies ciuszkowe, ja widziałam na ciuszkach piękne serwety dosłownie za grosze.
ciapara - Czw 25 Lut, 2010 18:56

tez mysle ze to z ciuchow
piekne rzeczy
ciekawe czy faktycznie ta pani wie ze sprzedaje za darmo... po kosztach materiałów

romualda - Czw 25 Lut, 2010 19:16

Witam!
Jestem "nowa" na forum ponieważ "odkryłam" nie tak dawno to forum, bardzo jestem zachwycona wszystkim co zdążyłam przeczytać!
Jestem też zbulwersowana cenami na allegro.Wdziałam tam serwetkę za 6,50.
Sama wymęczyłam taką samą z "Sabrina Robótki nr 11/2009
http:
//www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c70a8fd697dda6fb.html
Pozdrawiam Roma

malgosp - Pią 26 Lut, 2010 00:45

[quote="JJka"]no to ja napisze "ciekawostkę", że takie wstązeczkowe jajko 10cm, na allegro widziałam za 9,99 zł!!!
jajko 10cm - 2,50, wstążeczki schodzi 6m po 1zł, paczka szpilek 50g - 1,50... tyle materiał... (to tak po cenach detalu-sklepowych)
a gdzie robocizna??? przecież z 2 godziny przy tym schodzi jak nic :/



z wyliczeń za sam materiał mi wychodzi ok.9zł, mimo że wstążki kupowałam w hurtowni (robię jajka w 3 kolorach), czy też kurczak lub zając. Do tej ceny nie mam doliczonej robocizny. Niestety w Radomiu nikt mi nie da za takie jajko 25 zł Sad na 10 -12 zł już usłyszałam,że drogo wściekły wściekły wściekły
normalnie odechciewa się robić!!! Mimo wszystko dziękuję Wam za podpowiedzi Smile

Runa - Pią 26 Lut, 2010 08:14

u mojego męża w pracy kobieta sprzedawała takie jajka za 26zł i miała chętne Smile
a ja wczoraj zrobiłam swoje pierwsze Smile malgosp a mogłabyś pokazać kurczaka i zająca? Jeszcze chyba nie widzialam takiego wstążeczkowego Smile

Runa - Pią 26 Lut, 2010 08:43

dziewczyny zastanawiam się w jakich cenach kupujecie wstążki bo ja atlasową kupiłam za 1,8/m a w necie znalazlam za 0,8/m czyżbym az tak dużo przepłaciła puknąć się
JJka - Pią 26 Lut, 2010 09:12

Runa napisał/a:
dziewczyny zastanawiam się w jakich cenach kupujecie wstążki bo ja atlasową kupiłam za 1,8/m a w necie znalazlam za 0,8/m czyżbym az tak dużo przepłaciła

obawiam się, że przepłaciłąś... Sad(
ja na allegro całą rokę 25-27m kupiłam za 9,50 zł, czyli 1m wychodzi za jakies 0,35 zł
tyleze plus koszty przesyłki 10zł, więc opłacało się wziąsć więcej rolek....

chyba zbaczamy z tematu.. Wink bo watek dotyczy wyrobów szydełkowych Smile)))

Poranna - Pią 26 Lut, 2010 09:30

JJka napisał/a:
ja na allegro całą rokę 25-27m kupiłam za 9,50 zł, czyli 1m wychodzi za jakies 0,35 zł


nie wiem, jaka szerokość wstążki na te jaja muszą mieć, ale zerknijcie na tę ofertę:
http://moda.allegro.pl/it...lorow_hurt.html
http://moda.allegro.pl/it...lorow_hurt.html

Asia S. - Pią 26 Lut, 2010 10:23

mimusia-1 napisał/a:
anna0402 napisał/a:
Serwetka ma 38cm srednicy. Jak myślicie czy 30zł to za dużo za 1 serwetkę???


Kiedys byłam w sklepie w cepelii tez chciałam upchnąć tam swoje prace ale nic nie wyszło. Pani była bardzo przyjemna podpytałam sie jak wycenić sobie serwetki odpowiedziała ,że wymierzyc srednice serwety i tyle ile jest cm. tyle bedzie kosztować np. anna0402 napisała że jej serweta ma 38 cm. może spokojnie wziaść nawet 40zł.


podoba mi się taki sposób wyceny Wink

JJka - Pią 26 Lut, 2010 10:23

Poranna, .... ta pierwsza aukcja jest odpowiednia!! szerokośc tasmy taka jak trzeba, choc na fotkach pokazane są wstązki cieńsze.. a cena jest jeszcze bardziej korzystna niż ta co ja kupiłam Smile
zastanawiałabym się jednak nad ta długością... czy to aby na pewno 32 m a nie 32 yardy!
bo moje były nawiniete w jardach, stad ta podana długość w przedziale 25-27m Smile)
ale nie chce "siac zametu" Smile)))
jeśli to nie m - to i tak cena jest baaardzo korzystna!!
Poranna dzieki!

malgosp - Sob 27 Lut, 2010 00:13

http://maranta.livenet.pl...a295d2ac#306538 tu są zające i kurczak Smile
Asia S. - Sob 27 Lut, 2010 08:40

Aż mnie zabolało http://www.allegro.pl/show_item.php?item=939457181
Magda2702 - Sob 27 Lut, 2010 10:12

Asiu, no bo może boleć. Totalny brak szacunku dla czyjejś pracy.
mala100gosia - Sob 27 Lut, 2010 10:23

7Kasiulek7 napisał/a:
Sama sprzedaję kolczyki po 10zł.

przy drobnych kolczykach to ok, ale w sklepach najruzniejsze blyskotki sa sprzedawane za 15zł, 20zł i to nie jakies tam diamenty Wink więc czemu nie sprzedac ciut drożej skoro sa orginalne i nie banalne ?

Beata T - Sob 27 Lut, 2010 10:29

W ogóle ta osoba się nie docenia , a nici to chyba ma za darmo puknąć się
romualda - Sob 27 Lut, 2010 13:30

To może ta oferta jakoś uśmierzy Twój ból?
http://www.allegro.pl/item929583320.html

Asia S. - Sob 27 Lut, 2010 14:21

Zadowolona, piękny bieżnik i cudne zdjęcia. Jakbym nie szydelkowala to pewnie bym kupila Wink
romualda - Sob 27 Lut, 2010 14:37

Dziękuję!Przyznaję się bez bicia, to szydełkowanie jest moje jak jeszcze mogłam pracować.Obecnie mam zakaz od reumatologa z uwagi na stan zapalny między paliczkowy/3 operacje/a usiłuje sprzedać moja córka.Ponadto z uwagi na stan zdrowia znalazłam się wśród Waszego grona żeby chociaż popatrzeć na cudeńka które są na tym forum.Pozdrawiam
7Kasiulek7 - Sob 27 Lut, 2010 15:11

mala100gosia napisał/a:
7Kasiulek7 napisał/a:
Sama sprzedaję kolczyki po 10zł.

przy drobnych kolczykach to ok, ale w sklepach najruzniejsze blyskotki sa sprzedawane za 15zł, 20zł i to nie jakies tam diamenty Wink więc czemu nie sprzedac ciut drożej skoro sa orginalne i nie banalne ?


Te kolczyki znalazłam na jakiejś stronie za 18zł:

Wiem, że właściwie oddaje te kolczyki, a nie je sprzedaje. I tak ludzie uważają, że za drogo, eh.
Moja ciocia chciała jakieś kolczyki ode mnie, żeby sprzedać na "zlocie" kobiet. Przekazałam je przez mamę, która powiedziała, że po 10 zł. Było 9 par, więc myślę: "skoro hurtowo to niech tak będzie". Po jakimś czasie dostaję 6 par kolczyków z powrotem i 22zł. I prośba jeszcze, żeby jakieś tam zrobić takie same tylko mniejsze...



Koleżanka zamówiła u mnie pewne rzeczy, które tak wyglądają:


Zaproponowałam 50zł za wszystko. Koleżanka uznała, że to za drogo. Oczywiście powiedziałam, że jeśli nie chce płacić, to nie ma sprawy, zabiorę rzeczy dla siebie.
Co Wy na to? Jaką cenę proponujecie?

mala100gosia - Sob 27 Lut, 2010 16:16

kasiulku trudno mi powiedziec Smile

moja kumpela robi biżuterie z modeliny i techniką ducepage i popatrz jakie ona ma ceny, a powiem, ze jak najbardziej towar jej schodzi, no i sama nieraz coś u niej kupie Wink jednak jej kolczyki sa naprawde małe

http://www.photoblog.pl/e.../decoupage.html
http://www.photoblog.pl/e...wrot-glowy.html
http://www.photoblog.pl/emolizassmile/23835311
http://www.photoblog.pl/e...ztuka-para.html

asia1605 - Sob 27 Lut, 2010 23:13

Na ile wyceniłybyście ten komunijny sweterek.Do tej pory robiłam dla siebie ,a mam zamówienie na taki sam i nie wiem ile powiedzieć .Robiony był z Kalinki.
romualda - Sob 27 Lut, 2010 23:44

Do asia 1605
Spokojnie możesz wycenić 120-150 zł.
Wszystkie ciuszki do komunii mają tak wysokie ceny/wnuczka jest aktualnie obsprawiana na okoliczność ceremoni komunijnej/że można dostac zawrotu głowy!

Asia S. - Pią 05 Mar, 2010 01:01

Dziewczyny po ile w tym roku cenicie kurki wielkanocne?
Pyziulka - Nie 07 Mar, 2010 15:59

Asia S., kurki na szydełku widziałam po 5-6 zł ale wydaje mis ie to mało....

Co prawda to na drutach robótki, ale może mi pomożecie Wink

Szmacianka, ok 15cm wysokości:



Myślę, ze po 15 zł

oraz takie misie, wysokość ok 8 cm:



Myślę, ze po 5zł

Duzo, mało?? Jak myslicie?

JJka - Nie 07 Mar, 2010 16:40

Pyziulka napisał/a:
kurki na szydełku widziałam po 5-6 zł ale wydaje mis ie to mało....

a ja na allegro po 2,50 za szt ... i nie było zainteresowania... :///

SoWa - Nie 07 Mar, 2010 16:48

Pyziulka, myślę, że utrafiłaś z cenami - te małe co prawda ( jako robiącej) wydaja mi się b. tanie, ale niższa cena może wykreować potrzeby i gdybym kupowała, to jako klientka nie kupiłabym jednego, tylko kilka !

cmoknięcie

Pyziulka - Nie 07 Mar, 2010 16:48

JJka napisał/a:
Pyziulka napisał/a:
kurki na szydełku widziałam po 5-6 zł ale wydaje mi sie to mało....

a ja na allegro po 2,50 za szt ... i nie było zainteresowania... :///


Hmm, Ja w sumie nawet nie wiem jak długo sie taką kurkę robi... Ale 2,50zł to na 1005 mało. Wg pani która sprzedawała duża kurka (za 6 zł) pasuje na gęsie jajko, mniejsza (za 5 zł) na kurzę jajko. Chętnych miała sporo.


SoWa, dzieki. Dokładnie tak samo pomyślałam Wink Mam zamówienie na 4 lalki i 8 misiów - w sumie powiedziałam 100zł. Myślę, że to odpowiednia cena. Biorąc pod uwagę włóczkę, wypełnienie, wstążkę i robociznę nie jest chyba źle. Bałam się powiedzieć więcej, bo to są takie drobnostki Wink

Za mikołaja 40cm wysokości już napisałam 80zł. Teraz sie tak zastanawiam czy to odpowiednia cena...

ciapara - Nie 07 Mar, 2010 19:00

cena jest pojeciem wzglednym
bo jak cos sie komus b podoba to da nawet drozej ale zeby bylo dokladnie takie jak sobie wymarzyl
wiec jak sie trafia klient
najpierw trzeba mu dac gazety ze wzorami a jak juz sie podnieci
podac cene robocizny
adekwatna do stopnia podniecenia Smile

Marwalen - Nie 07 Mar, 2010 20:10

Byłam dzisiaj na Jarmarku Kaziukowym i widziałam włóczkowe kurki po 6 i 7 zł, a malutkie baranki (myślę,że korpus wielkości opoakowania po jajku niespodziance ) po 5 zł
alfa76 - Pią 12 Mar, 2010 07:35

Dziewczyny zajrzałam dziś na allegro i normalnie wymiękłam. Otworzyli nowy dział z ofertami rękodzieła, więc z ciekawości zajrzałam. I jak zobaczyłam tą ofertę to mnie zatkało: http://allegro.pl/item945...o_szydelko.html . Nie wiem czy to może ktoś z naszego forum. Jeżeli tak to proszę niech się zacznie bardziej cenić, bo chociaż jest aukcja i cena minimalna nie została osiągnięta, ale to jest obrus kolos i się sama zastanawiam czy do tej aukcji nie przystąpić. Ja ostatnio robiłam dla cioci obrus (ten ostatni, którym się chwaliłam w swoim wątku) i samych nici mi poszło za 50 zł, a gdzie robocizna? Nie no normalnie mnie to powaliło.
JJka - Pią 12 Mar, 2010 07:53

alfa76, ale to jest Aukcja, a nie KupTeraz... wiec może okazać sie że cena minimalna to 1000zł i nie zostanie osiągnięta... więc nie ma się co gorączkować, że ktos sie nie ceni Smile
No chyba że sprzeda go za 21zł Smile)
więc dla mnie to zwykła "zacheta" do zainteresowania sie przedmiotem Smile




ja bym sie raczej tym obruszyła:
http://allegro.pl/item949...ka_sr_47cm.html
bo to poniżej kosztu materiału :/
serweta 47cm za 9 zł Smile)))

szydeleczko - Pią 12 Mar, 2010 08:34

mnie tez ta cena sie nie podoba osoba ktora robila nie docenia wartosci swojej pracy - a gdzie tu cena materialu nici ktore dobre sa niestety drogie. wszystko przez to ze jest duzo towarow z Chin i ceny te sa niskie ------- jednak uwazam ze trzeba cenic swoja prace w koncu znajdzie sie osoba ktora zna sie na tym i doceni wysilek!!!!!!!! kazanie
Poranna - Pią 12 Mar, 2010 08:42

JJka napisał/a:
serweta 47cm za 9 zł

aż mnie korci, żeby Panią Izabelę "szturchnąć" mailem, by zaczęła doceniać wysiłek babci! puknąć się

JJka - Pią 12 Mar, 2010 08:51

Poranna napisał/a:
JJka napisał/a:
serweta 47cm za 9 zł

aż mnie korci, żeby Panią Izabelę "szturchnąć" mailem, by zaczęła doceniać wysiłek babci! puknąć się

a może babcia nie wie, że pani Izabela sprzedaje jej rękodzieło?? Smile))))))))) wesoło mi

alfa76 - Pią 12 Mar, 2010 08:53

Słuchajcie zrobiłam test pokazałam koleżance, która jest zupełnym laikiem w robótkach za to jest mistrzem w wyszukiwaniu okazji na allegro, tą ofertę: http://allegro.pl/item952...welna_nowy.html na co ona mi powiedziała " I kto jej to kupi skoro jest większy obrus i bardziej przejrzysty, który ktoś wystawił na aukcję od złotówki". Mi nie chodzi o to, że cena minimalna może wynosić nawet 1000 zł. Chodzi o cenę wywoławczą, bo my wiemy ile to roboty kosztuje, a ktoś, kto zupełnie się na tym nie zna, patrzy tylko na samą cenę i wtedy szuka "dziury w całym". Stad się biorą osoby, które potem mówią, że się z nich zdziera za jakiś wyrób. Nie dotyczy to tylko akurat tego obrusu, tylko większości wystawionych robótek.
Poranna - Pią 12 Mar, 2010 09:00

JJka napisał/a:
a może babcia nie wie, że pani Izabela sprzedaje jej rękodzieło?? Smile))))))))) wesoło mi


(po przeczytaniu Twojego pytania uruchomił mi się czarny humor ...) no, jak nie żyje, to zdecydowanie nie wie nie widzę nie słyszę Wink

JJka - Pią 12 Mar, 2010 09:14

Poranna napisał/a:
JJka napisał/a:
a może babcia nie wie, że pani Izabela sprzedaje jej rękodzieło?? Smile))))))))) wesoło mi

(po przeczytaniu Twojego pytania uruchomił mi się czarny humor ...) no, jak nie żyje, to zdecydowanie nie wie nie widzę nie słyszę Wink

mój "czarny humor" podpowiedział mi zupełnie cos innego...
może babcia zyje... tylko może nie może doliczyć się swoich dzieł Wink oczoplas




alfa76, masz zupełną rację, i tak jak napisałas chodzi o cenę wywoławczą...
wiekszość osób zaczyna przeszukiwanie allegro wg ceny najniższej...
mało tego... ludzie tak sie juz przyzwyczaili do przycisku "Kup teraz" że nawet nie zauważają że czasem jest to licytacja Smile
klikają w przycisk, bo sobie myślą, że "jestem pierwszy i taką super mam okazję", a dopiero potem zauważają że to licytacja... Smile)

a wystawiający albo chce sie zareklamować, albo zorientować ile może zawołać za przedmiot.

heniutkowo - Pon 15 Mar, 2010 22:38

przeprasza,ze się wtącam co do cen za nasze prace mialam kiedyś bardzo nie mila sytuację.Ugadalam sie z kobitka na cene dana a ona przy odbiorze melduje ze jednak to za drogo,więc ja jej na to "czy za darmo to nie będzie za drogo i na jej oczach zaczelam próć ten wyrob.baba się wściekła . na moim terenie ludzie zarabiają przy zbieraniu marchwi itd mają placone 5 zł na godz i ja też tak liczę .Jeśli komus za drogo to niech się sam nauczy
mimusia-1 - Wto 16 Mar, 2010 10:21

heniutkowo napisał/a:
"czy za darmo to nie będzie za drogo i na jej oczach zaczelam próć ten wyrob.baba się wściekła
Świetne chciałabym widziec Tę babe wesoło mi
Madzia - Wto 16 Mar, 2010 19:26

heniutkowo napisał/a:
zaczelam próć ten wyrob
Dobre! brawo
mrober - Wto 16 Mar, 2010 19:55

Sporo wydziergałam sweterków na drutach, nawet jakieś 20 lat temu gdy dzieci miałam malutkie robiłam bezrękawniki do sklepu. Sweterek ze średnio grubej wełny na normalnej budowy mężczyzny to jakieś 50 godzin machania drutami. Niestety nikt nie potrafi tego docenić i uczciwie zapłacić.Można powiedzieć ,ze siedzi się wygodnie w fotelu i macha drutami jedynie- ale macha się te 50 godzin,ze czuje się to w nadgarstkach! Jakby wiec policzyć te 50 godzin x stawkę za godzinę- powiedzmy choćby 3 zł to wychodzi za sweterek 150zł. Doliczając jeszcze cenę włóczki wychodzi że wyroby dziewiarskie ręcznie robione to nie jest taniocha z Wietnamu czy Chin. A kto dziś pracuje za 3 zł na godzinę???
Niania za pilnowanie dziecka bierze 10 zł za godzinkę,za sprzątanie mieszkania płacą 10-12 zł za godzinę. Fryzjerka za obcięcie włosów trwające kilkanaście minut kasuje 15zł, a jak połozy farbę na włoski to woła o 50 zł lub więcej. Ceńmy się więc!!!
Jak by co mozna poszperać w necie ile kosztują swetry Eli Kraszewskiej- projektantki mody Kiedyś napatoczyłam sie na taki sweterek w butiku - kosztował 600zł a był całkiem gładki, jedynie zamiast ściągacza miał z przodu wrobiony pas szydełkowego ażurku. Ekspedientka chciała sie ze mna wykłócać że to ręczna robota ten sweterek. A tam ręcznie to była zrobiona tylko ta wstaweczka na szydełku reszta maszyną dziewiarską wykonane.

heniutkowo - Wto 16 Mar, 2010 20:19

moja droga wysterczy dorwać jekieś babskie czasopismo gdzie są jakieś laszki i zobaczyć ceny ja kiedyś w pani albo w czymś podobnym zobaczyłam ceny wyrobów i jak ktoś pertraktował cenę to ja mu ciach i gazetkę przed oczy .Naszczęście moja obecna już klijentela już nie dyskutuje .Kiedyś opiszę wam zabawną historię a propo cen jak moj mąż sprzedawał rzeżbę .Ja sluchając tej licytacji uśmiałam się do łez.
7Kasiulek7 - Wto 16 Mar, 2010 23:03

mrober napisał/a:
Niania za pilnowanie dziecka bierze 10 zł za godzinkę,za sprzątanie mieszkania płacą 10-12 zł za godzinę. Fryzjerka za obcięcie włosów trwające kilkanaście minut kasuje 15zł, a jak połozy farbę na włoski to woła o 50 zł lub więcej. Ceńmy się więc!!!

Za minutę w solarium płaci się w moim mieście 1zł, a regulację brwi, która trwa około 5-10 minut, inkasują 5 zł. Nijak to się ma do czasu spędzonego nad szydełkiem i pieniędzy jakie ludzie chcą za nie płacić.

Asia S. - Sro 17 Mar, 2010 00:04

czy ktoś pomoże mi wycenić moje serwetki?
ciapara - Sro 17 Mar, 2010 08:06

wycen sama
tylko wysoko ustaw cene zeby w razie czego mozna bylo dac rabat klientce Smile

Asia S. - Sro 17 Mar, 2010 08:09

Nie umiem sama, jak się sugerowałam średnicą to jedna koleżanka powiedziała, że wg niej to zła metoda. Serwetka serwetce nie równa.
Sal - Sro 17 Mar, 2010 08:38

heniutkowo napisał/a:
zaczelam próć ten wyrob
Brawo! Super metoda! Smile


Co do cen... ja nie robie na sprzedaz (o czym juz wspominalam), bo chyba nikt by mi nie zaplacil tyle, ile bym chciala Wink. Ale spodobaly sie znajomym pisanki z wstazek i innych materialow (z koronek, cekinow), ktore z zalozenia robilam dla siebie i na prezenty. Wycenilam (jak zwykle ja Wink ) drogo - 20 albo 25 zl, w zaleznosci od wielkosci i materialow. Sprzedalam niemalo. Jesli dla kogos drogo, nie zmuszam, ale taniej nie sprzedam.

Niedawno moja mama, ktora robi cekinowe pisanki i tez mase ich sprzedala po 20 zl, zobaczyla na targu kobiete sprzedajaca duze wstazeczkowe pisanki. Zapytala o cene - 10 zl!!!!!
Mama skomentowala (ale do mnie, nie do tej sprzedajacej), ze w zyciu by za tyle nie robila (widzi, ile mi to czasu zajmuje i jakie jest zmudne).
Wg mnie to nawet nie po kosztach! (wstazka, paczka szpilek, piórka barwione, duze sytropianowe jajko).

Wkurza mnie, ze ktos sie nie ceni i jeszcze robi krecia robote innym. Rekodzielo jest czasochlonne i drogie. I to sie nigdy nie zmieni.

gosias - Sro 17 Mar, 2010 09:51

Sal napisał/a:
Wkurza mnie, ze ktos sie nie ceni i jeszcze robi krecia robote innym. Rekodzielo jest czasochlonne i drogie. I to sie nigdy nie zmieni.


Mnie też, dlatego prawie nie robię innym, tylko sobie ew. w prezencie.

agus2003 - Sro 17 Mar, 2010 16:27

gosias napisał/a:
dlatego prawie nie robię innym, tylko sobie ew. w prezencie.


Dokładnie tak jak ja. W prezencie to ja mogę zrobić za darmo ewentualnie po rodzinie policzyć tylko cene włóczki, ale to z własnej nieprzymuszonej woli, z mojego kaprysu... inaczej nie robię w ogóle. Wolę w tym czasie wydziergać coś córciom albo sobie:))

mrober - Sro 17 Mar, 2010 16:45

Mnie niedawno koleżanka w pracy zapytała czy nie zrobię jej skarpet na drutach- wełnę mi da.Od razu zapytałam ile jest mi w stanie zapłacić za zrobienie skarpet, a ta odparła że skoro skarpetki można kupić za 3 zł ( takie maszynowe cienkie z bawełny czy jakiegos elastyku) to ona zapłaci mi 10 zł. Odpowiedziałam jej że dlatego,ze ja bardzo lubię to za 10 zł mogę poświęcić jej czas zacząć skarpetkę, pokazać potem jak zrobić piętę i zakończenie!!! Bo za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.
kabyr - Sro 17 Mar, 2010 17:18

mrober napisał/a:
za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.

brawo brawo brawo brawo

heniutkowo - Sro 17 Mar, 2010 19:07

kabyr napisał/a:
mrober napisał/a:
za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.

brawo brawo brawo brawo
dziewczyny przygotowuję się do kiermaszu wielkanocnego i był u mnie facet ktory to organizuje .Ja od miesiąca dlubię tulipany na lodygachi żonkile ,bardzo mily pan spogląda na kwiaty wyjmuje 5tulipanowi 3 żonkile położył 8 dyszek patrzę na niego a on mi tak mówi pani sztuczne kwiaty śa w co drugim domu naturalne w kwiaciarni a kto ma kwiaty na szudelku.To jest konkretny klijent.także skarpety na drutach to niech koleżanka jedzie kupić sobie w góry to zapłaci.
mala100gosia - Sro 17 Mar, 2010 19:35

no i oby takich klientów było więcej Smile czasem czytam wasze komentarze mojej przyjaciłce i ona mimo ze nie robotkująca w ogóle tez sie dziwi ze ludzie sa tacy durni. sama widzi ile mi schodzi coś zrobic. jak cały ten proces twórzy się odbywa Smile

wobec tego zastanawiam isę czy oprócz metody "prócia" na klienta można i tak go zalatwić, ze powie się: " prosze tu ma pani szydełko, tu włóczke i prosze spróbowac zrobić to samo co ja ja" " nie takie łatwe prawda ?, troche czasy schodzi.". ja przeważnie gdy mam do czynienia z tego typu niedocenianiem mówie ze to jak mieć rzecz uszyta na miare u krawca a wiadomo na dobra krawcowa ludzie sa zdolni wydac, ba mówię to jak miec rzecz od projektanta, która przygotujemy własnie dla ciebie, niepowtarzalna wspaniała. kazanie

agus2003 - Sro 17 Mar, 2010 20:08

mala100gosia, masz rację!!!
Ja mam właśnie taką dobrą krawcową, która skroi na miarę, uszyje pięknie, doradzi itp. itd. Jestem z niej strasznie zadowolona i nigdy przy odbiorze czegokolwiek nie przyszło mi nawet na myśl, że może za drogo mnie "skroiła" wesoło mi

gosias - Sro 17 Mar, 2010 21:50

mrober napisał/a:
Bo za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.



cool cool cool cool

Asia S. - Sro 17 Mar, 2010 23:27

A ja nadal nie wiem jak wyceniać serwetki
lamika88 - Czw 18 Mar, 2010 13:24

Asia S. A jak te serwetki wyglądają? I jakiej są wielkości i stopnia skomplikowania? A co do cen... Ja swoje szydełkowe kolczyki te z kwiatkami i listkami sprzedaje za 20-25 zł bo siedzi się nad nimi bardzo długo każdy kwiatek składa się z 2-3 warstw... Do tego koraliki, posrebrzane elementy i usztywnienie... Jak komuś drogo to nie musi kupować a ja taniej nie sprzedam bo mi się nie opłaca... wesoło mi A jak nikt sie nie zainteresuje to mam prezenty z głowy bo wszystkim się podobają ale po tym jak powiem za ile to słyszę "na allegro są po 5-10 zł" no tylko ja widziałam te kolczyki... zwykłe wełniane kółka niczym nie usztywnione... A ja kilka par za swoją cenę już sprzedałam i od jednej z kupujących usłyszałam "Oryginalność, wyjątkowość i perfekcja muszą kosztować" wesoło mi
Asia S. - Czw 18 Mar, 2010 13:42

np. podobna do tej, średnica 40 cm, 4 godziny pracy
lamika88 - Czw 18 Mar, 2010 13:51

Za taką serwetkę to bym nie wzięła mniej jak 30 zł... Wygląda pięknie, jest starannie wykonana i nie ma co sprzedawać za mniej jak 30 zł... Zwłaszcza, że robiłaś ją 4 h... wesoło mi
Asia S. - Czw 18 Mar, 2010 14:18

Już mi trochę zrobiło się jaśniej w kwestii cen serwetek. Bardzo dziękuję!
Pyziulka - Czw 18 Mar, 2010 14:24

Asia S., taka serweta to tylko 4h dziergania?? OMG...

Licząc po 5zł za godzine to za robociznę 20zł + materiał. To taka minimalna cena Wink

Asia S. - Czw 18 Mar, 2010 14:39

To nie było dzierganie to była galopka haha. Swoją drogą 5 zł na godzinkę to trochę mało
Pyziulka - Czw 18 Mar, 2010 14:48

Asia S., no mało, ale z drugiej strony tyle najczęściej płaci sie opiekunce dziecka (osoby starszej) a przeliczając minimalną krajową wychodzi ok 5,5zł na godzinę. Jak ktoś dzierga bardzo szybko, może sobie policzyć więcej, ale pamiętajmy ,ze kazdy dzierga w innym tempie i nie mozna stosować jednej kwoty dla wszystkich Wink
lamika88 - Czw 18 Mar, 2010 15:06

5 zł za godzinkę dziergania to bardzo mało! Za godzinkę korepetycji płaci się 25-50 zł... A nie jest to wtedy gapienie się w malutkie oczka i wzór... wesoło mi Ja bym liczyła minimum 7-8 zł za godzinkę... Chociaż jeżeli chodzi o wyroby szydełkowe przeliczanie na godzinki nie ma najmniejszego sensu...
Grażyna - Czw 18 Mar, 2010 15:59

W ogole nie ma sensu.

Czasem, a właściwie często, 2 dni schodzą, aby trafic w rozmiar, bez wzgledu na to, czy to jest ciuch, czy dekoracja domu. Bo jak ma serweta miec iles tam cm srednicy, to też prujesz, i prujesz, i masz dość, bo wzór sie kończy, a tobie jeszcze parę centymetrów brakuje. Zmieniasz, kombinujesz wzór aby pasowało.

Nie nalezy nikomu mówic ile czasu i jak się cos robi. To nasza sprawa, nasza tajemnica "zawodowa", bo inaczej zrobisz cos wielkiego szybko, bo masz wene twórczą i ktos zauwazy, że dopiero zaczełaś, a juz masz zrobione, musiałabys wziąc niską, minimalną cenę wyliczajac tak jak mówicie (5zł/h). Te 5 zł dla mnie to cena z kosmosu, nie dlatego że jest za wysoka, lecz za niska.

Wyceniając nie bierzemy tylko pod uwagę czasu dziergania, trzeba dodac czas wykańczania, krochmalenia, prasowania, czyli nadania wyrobowi właściwego kształtu i wyglądu. Cenę nici i fakturę wzoru. Łącznie daje to wynik wiekszy niz przypuszczamy.

szydeleczko - Pią 19 Mar, 2010 09:49

wczoraj znajoma pokazala mi wykonywane przez jej znajoma ozdoby swiateczne: koszyczki szydelkowe ok 10 cm z kurczaczkiem kupionym w sklepie ok 2 cm w srodku i trawka sztuczna kolorowa oraz jajka azurowe usztywnione krochmalem (dwie połowki sklejone klejem i naokolo wstazka) wstazkowa obwodka i na gorze rozyczka oraz zawieszka ze wstazki. z ciekawosci spytalam sie po ile sprzedaje takie cuda: koszyczki po 7 zł a jajka po 5zł. powiedzialam ze to bardzo tanio-( ma mnostwo zamowionych ok 20-30 szt z kazego rodzaju) po przyjedzie z pracy gdyz dojezdza w jedna strone 100 km robi te rzeczy. stwierdzialm iz za takie cuda powinna wziac przynajmiej 10 zł(na to znajoma ze jak by byly drozsze to nikt by nie kupowal) - a wszystko to ze faktycznie nie umie sie cenic swoich zdolnosci, zdrowia - coz wykorzystuje to sporo osob tez mialam taka sytuacje - jajeczka z szydelka i frywolitki ozdobione resztkami koralikow z bizuterii ktore sie rozsypaly - cena 12 zl byla za wysoka wysokosc ok 6 cm to spytalam sie ile by dala za cos takiego odp. padla 3 zł ___________ szok wściekły nie wiem . znajoma jest zachwycona bo od czasu do czasu dostaje od niej cos darmo !!!!
podsumowujac praca szydelkowa jest BARDZO A WRECZ SZOKUJACO TANIA!!!!!!!!!!!!!!!!!

janeczka33 - Pią 19 Mar, 2010 11:00

Wszytko fajnie, tylko w Waszych wypowiedziach nie bierzecie pod uwagę jednej sprawy. Chodzi mi o panującą biedę. Też uważam, że pieniądze za wszelkie robótki są śmiesznie za małe. Niestety dla wielu osób jest to jedyny sposób dorobienia. W domu bieda, dookoła bieda, więc każda kasa cieszy. Niestety wiem to z własnego doświadczenia. Oczywiście wszystko ma swoje granice i jakiś dochód musi być po odliczeniu materiałów. Mieszkam na wsi chociaż pochodzę z miasta i stąd moje smutne obserwacje
Asia S. - Pią 19 Mar, 2010 17:27

Kurki przeze mnie robione moja mama sprzedała po 6 zeta. Malo, ale dobre i to. Teraz liczę na większe zamówienia od tych Pań Wink
Zgadzam się z przedmówczynią.

Pyziulka - Nie 21 Mar, 2010 12:04

Dziewczyny ja wiem, że mamy "sie cenić" i nie sprzedawać "po kosztach" ale czy to wg was nie jest drobna przesada:

http://moda.allegro.pl/it...a_handmade.html

Ja myślałam że mój Pierrott (wys 30cm) za 50zł to może byc dużo dla niektórych, a jednak...

ania_b - Nie 21 Mar, 2010 13:38

Dwie stówy!?!? Za szczura???
JJka - Nie 21 Mar, 2010 13:46

a co powiecie na to?
http://www.papilot.pl/art...ch-GALERIA.html
Smile Smile Smile

Pyziulka - Nie 21 Mar, 2010 14:05

JJka, ceny ubrań dla dzieci zawsze były wydmuchane :/ Wiadomo, że rodzice chcą "wszystko co najlepsze" i czasem mylą lepsze z droższym... Ja bym tylne na pewno nie dała za śpioszki - ale "markowy sklep" ceny widuje...

ania_b, no ja jestem w szoku... Pytanie tylko czy znajdzie się kupiec...

JJka - Nie 21 Mar, 2010 14:07

Pyziulka, nie o śpioszki chodzi... ale o te buciki robiote ręcznie "na drutach" za 110zł Smile
Pyziulka - Nie 21 Mar, 2010 14:15

JJka, aaaaa Wink ja tak na drutach nie potrafię, ale najwyraźniej jakaś nowa technika na to pozwala Razz No cóż, jak sie ludzie nie znają to uwierzą... A cena, jak pisałam, wydmuchana bo "firmowe" i "ekskluzywne".
agus2003 - Nie 21 Mar, 2010 18:55

JJka napisał/a:
buciki robiote ręcznie "na drutach" za 110zł

za taką cenę to stałabym na głowie i nauczyła się robić na drutach wesoło mi

katarzyna341 - Nie 21 Mar, 2010 22:32

Niektóre ceny sa naprawdę z kosmosu !!
A te drutowe buciki , to wyglądaja na szydełkowe, jak powiększyłam to zwykłe słupki tam chyba są ???

JJka - Pon 22 Mar, 2010 07:49

katarzyna341 napisał/a:
A te drutowe buciki , to wyglądaja na szydełkowe, jak powiększyłam to zwykłe słupki tam chyba są ???

dokładnie tak - stąd mój cudzysłów przy słowie "na drutach" Smile

Magda2702 - Pon 22 Mar, 2010 10:40

No bo może dla kogoś szydełko to też drut?
A swoją drogą, ta cena to kosmos, ale jakiejś zdegostowanej klientce /że niby tak dużo bierzemy/ można pokazać.

agus2003 - Pon 22 Mar, 2010 10:51

To ja mam pytanie z innej beczki. Gdzie sprzedajecie swoje wyroby, czy robicie tylko na zamówienie, np. dla znajomych itp??
szydeleczko - Pon 22 Mar, 2010 11:18

ja swoje kurczki ze wstazki z oczkami i kurczaczki szydelkowe zanioslam do sklepu kolo mnie mam tam znajoma i wowczas robilam na zamowienie, udalo mi sie sprzedac ok 10 szt i 12 kurczaczkow i mam kase na nastepne wstazki = zrobilam tez gratis kilka kurczakow dla rodzinki do ktorej jedziemy na Swieta.

wczoraj na allegro zobaczylam cos takiego
http://www.allegro.pl/item965777319.html
szpilki widoczne wyglada to przynajmniej dla mnie nieladnie a osoba sprzedaje ich 50 szt i nie ma zbytu cena ok 9 zł !!!!!!!!!!!!! co o tym sadzicie??!!

atteloiv - Pon 22 Mar, 2010 16:08

janeczka33 napisał/a:
Wszytko fajnie, tylko w Waszych wypowiedziach nie bierzecie pod uwagę jednej sprawy. Chodzi mi o panującą biedę. Też uważam, że pieniądze za wszelkie robótki są śmiesznie za małe. Niestety dla wielu osób jest to jedyny sposób dorobienia. W domu bieda, dookoła bieda, więc każda kasa cieszy. Niestety wiem to z własnego doświadczenia. Oczywiście wszystko ma swoje granice i jakiś dochód musi być po odliczeniu materiałów. Mieszkam na wsi chociaż pochodzę z miasta i stąd moje smutne obserwacje

Ja również mieszkam na wsi i ludzie nawet nie wiedzą co ja robię .Uważam że jeśli ktoś jest za biedny by zapłacić niech sam sobie robi ja mogę nauczyć Sprzedając za tanio ugruntowujemy przekonanie że to jest mało warte i tylko psychopaci to robią bo brać 5zł za godzinę to wolę poleżeć.

mrober - Pon 22 Mar, 2010 17:36

No właśnie skoro otacza nas bieda to ceńmy swoja pracę. Jeszcze trochę a będziemy brać za wyroby mniej niż te Chinki i Wietnamki!Skoro komuś się podoba sweterek czy bluzeczka jaką mam na sobie a wydziergałam ją sama to jeśli chce taką samą niech zapłaci tyle ile powinno się zapłacić za uczciwa robotę. Mnie jak się spodobają skórzane botki to tez ich w sklepie nie dostane za 20 zł, jak spodoba mi się rower to go nie kupię za 30 zł...ani wymarzonego nowego Audi tez mi nie sprzedają za 200zł tylko z tego tytułu,że jestem z tych biedniejszych. Coś za coś.Zresztą szybciej ta biedniejsza kobietka nauczy sie machać drutami, niż bogata biznewomen czy zona prezesa nie licząca się z kasą weźmie do reki druty.Znam takie co nianię wynajmują bo przecież do kosmetyczki, fryzjera i po tipsy muszą z nudów pojechać.... wesoło mi
Madzia - Pon 22 Mar, 2010 17:53

Ja też się cenię. Tak się cenię, że moja skądinąd piękna serweta leży długi czas w szafie. I pewnie tam pozostanie, dopóki nie zdecyduję się podarować ją jakiejś bliskiej osobie.
heniutkowo - Pon 22 Mar, 2010 20:16

Madzia napisał/a:
Ja też się cenię. Tak się cenię, że moja skądinąd piękna serweta leży długi czas w szafie. I pewnie tam pozostanie, dopóki nie zdecyduję się podarować ją jakiejś bliskiej osobie.
tak jest u nas bieda ,ale nikt biedny nie zamawia sobie serwet ,jak coś leży w szafie to się i tak do czeka .Ja miałam obrus duży i leżał ok.trzech lat a teraz podarowałam go siostrzeńcowi z okazji zaręczyn i co zamówienie od jego przyszłej teściowej bardzo intratne.Ja zaczełam dziergać na drutach będąc jeszcze w liceum i to nie z nadmiaru pieniędzy,ba robiłam nawet sweterki nauczycielom,a były takie zajęcia jak W.T i pana od tego przedmiotu podczas lekcji właśnie uczyłam robić na drutach.
Madzia - Pon 22 Mar, 2010 21:22

Chodzi mi o to, że co z tego, że się cenię, skoro nikt ode mnie nic nie kupi? Często słyszę, jak ja to mogę zarobić na swoim hobby, ale nikt nie chce nic u mnie zamówić. Na szczęście nie muszę robić na zarobek. Tylko, że uwielbiam robić serwety, których nie mam gdzie położyć w domu, i byłoby fajnie jakby się sprzedały, a nie leżały w szafie.
Generalnie uważam, że najlepiej zarabia się na małych rzeczach, prędzej ktoś kupi jednego aniołka, niż obrus, a jak tych ktosiów się uzbiera, to będzie się bardziej opłacało zrobić właśnie 20 aniołków niż jeden obrus.

7Kasiulek7 - Nie 28 Mar, 2010 19:51

Przeglądam właśnie aukcje na Allegro, aby zorientować się w cenach kolczyków wystawianych na tamtejszych aukcjach. Moją uwagę przykuła ta aukcja. Moim zdaniem cena jest zbyt wysoka jak na allegrowskie aukcje, no a samo wykonanie.. eh...
Co Wy o tym myślicie?

Asia S. - Nie 28 Mar, 2010 19:54

Z lekka za duża cena za takie wykonanie, moim skromnym zdaniem
avante - Nie 28 Mar, 2010 20:37

Mnie jakoś ta cena nie dziwi. Niedawno cena 10 zł za parę kolczyków była ok a tu jest 14 zł za 3 pary kolczyków.
jasia - Pon 29 Mar, 2010 12:24

Witam. cmoknięcie Właśnie skończyłam bieżnik na duży stół 130/ 55cm. Nietrudny , bo ze słupków i łańcuszków, ale trochę nad nim siedziałam. No i zastanawiam się ile za niego wziąć, myślę żeby wycenić za 100zl bo za sam kordonek dałam 26 zł ...znów będą kręcić nosem że za drogo się cenię
lamika88 - Pon 29 Mar, 2010 15:31

Za takie wymiary z kosztami nici włącznie to na pewno nie brałabym mniej jak 100 zł...
Nadzialenka - Pon 10 Maj, 2010 13:02

Madzia, ja usłyszałam od pewnej pani, że jak ja mogę takie wysokie ceny podawać, juz mnie krew zalewa bo moje wypociny wiszą w oknie wystawowym i kazdy tylko oglada albo komentuje kazanie że ceny za wysokie.
Myślałam że sobie troszke przyrobie a tu zonk, tłumacze kazanie już chyba każdemu że niestety ale ręczna robota musi kosztować swoje ale to jak grochem o ścianę.

Paillette - Sro 12 Maj, 2010 22:20

Kiedy pokazałam się w szkole, w komisji maturalnej w tej spódniczce
http://picasaweb.google.c...505922361049298
koleżanka stwierdziła, że też by taką chciała.
Jakiś czas temu postanowiłam wreszcie zacząć robić coś dla siebie, bo jest jak w przysłowiu, że szewc bez butów chodzi. Aby tą koleżankę zniechęcić zasugerowałam, że nie wiem czy będzie ją stać na spódniczkę... włóczka + 150zł za robociznę.... Myślała, myślała i w końcu wymyśliła, że to nie jest aż tak drogo. To teraz zobaczymy kiedy kupi włóczkę, bo spódniczkę chce założyć na 1 września....

Nadzialenka, czyli jak widzisz gdy komuś zależy to cena nie jest straszna.... następnym razem "zaśpiewam" 200zł by mieć spokój... Wink

szydeleczko - Czw 13 Maj, 2010 08:22

w ubieglym roku znjomej robilam pare rzeczy tunka kamzelka wczesniej sukienke bluzki i spodniczke do tej pory (czyli do chwili kiedy jej jakiej kolezanki znajoma ktora zrobila ozdobki na wielkanoc = owa znajoma zaczela zbierac zamowienia i rozprowadzac ozdobki) w ramach wdziecznosci zrobila jej kamzelke za 40 zł = czyli zaplacila tylko za sama wloczke za robote nie brala. owa znajoma powiedziala mi ze zaplacila za robione przeze mnie ciuszki za drogo a wcale do tej pory tak nie twierdzila. opowiada teraz ze szydelkowe i nie tylko wyroby nie sa takie drogie = oj bardzo mnie to zdenerwowalo i powiedzialam jej ze niech sama zrobi cos to zobaczy jak na tym wyjdzie= PODSUMOWUJAC TRZEBA CENIC SWOJA PRACE BO JESLI NIE BEDZIEMY JEJ CENIC TO I INNI NIE BEDA JEJ CENIC!!!!! kazanie
Paillette - Czw 13 Maj, 2010 11:25

szydeleczko, masz 100% rację, znajomy powiadał: jak się będziesz szanować to inni też kazanie
ciapara - Czw 13 Maj, 2010 13:09

Mnie to wkurza takie nonszalanckie powiedzenie "jak tam te twoje druciki"
Co dla mnie bylo totalna ignorancja jak na powiedzenie o szydełku... bo to jeden drucik Smile
A potem jak sie cos na mnie zobaczy to przygadywania sie o mnie by sie takie przydało... itp.
Nie mowiac juz o wklepywaniu mi przez znajome roznych rzeczy a to do przeszycia a to do wywabienia plamy... bo na moje nieszczescie mam dwie sprawne rece i glowe na karku

Grażyna - Czw 13 Maj, 2010 15:02

Mylą szydełko z drutami, bo sie nie znają. Mój mąz stale sie myli, a przeciez obserwuje moje poczynania prawie codziennie. Rozśmiesza mnie jeszcze wypowiedź "a cos tam szyje". No do szycia, to jestem oporna. Umiem, bo mnie mamusia nauczyła, ale wyjmuję maszyne zazwyczaj od święta, z bólem serca. Jak mi już bardzo rodzina marudzi.

Jeśli kros chce cos to podaje cenę. Zazwyczaj reakcja jest taka - no dobrze, to może jeszcze nie teraz, może w wakacje. Wakacje mijaja i osoby nie widac. Mnie jest wszystko jedno, czy ma zrobic, czy nie, bo i tak cos tam dziergam, nawet z przyzwyczajenia, bo lubię dziergać. Mogłabym dodatkowo zarobic lecz nikomu nie wpycham sie na siłę. Nie ma sensu. Charytatywnie cos dziergam, aby zrewanzowac się za inna pracę, np. kolega informatyk meczy się z moim komputerem kilka godzin lub dni, to udziergam dla jego zony bluzeczkę czy serwetkę, bo przeciez on poswiecił czas dla mnie, to ja musze dla niego.

Bratek - Czw 13 Maj, 2010 15:28

Dziewczyny macie rację jest to denerwujące.Najlepiej aby osoba zainteresowana nauczyła się sama szydełkować choćby najprostszą rzecz iwtedy dopiero się mądrzyła. cmoknięcie
ciapara - Czw 13 Maj, 2010 16:28

Problem jest w tym ze jest natlok tanich szmat-ciuchow
Jest sie przyzwyczajonym ze taka rzecz tyle kosztuje
Albo wybor serwetek szydelkowych w szmateksach za 1 zł 2 zł
To jest fajne tylko ze ma sie kazda z innej parafii
Ja nie chce nikomu nic robic bo uwazam ze po pierwsze za mało umiem
A po drugie wole zrobic cos dziecku albo sobie albo nawet na wymianke
Ale kiedys pewnie jak juz sobie wszystko zrobie i bede na tyle dobra zeby komus cos zrobic na zamowienie moze sie pokusze... ale tez nie za darmo
Bo jak ja cos od kogo chce to zawsze musze zaplacic
A moja kolezanka przez mojego meza wklepala mi spodnie syna do zaszycia w kroku dziury i ani sie nie zapytała czy ja mam chec, ani czy mam jakis kawałek jeansu... zero zainteresowania czy mi sie w ogole chce i czy mam na to czas.
No wiec zrobilam jej te usluge w swoim rytmie. Najpierw spodnie odlezaly z miesiac na wieszaku, a potem mi zaczely przeszkadzac wiec w koncu je przeszylam. Ona zaoszczedzila sobie moim kosztem wizyte w punkcie krawieckim, gdzie z pewnoscia za te usluge zapłaciłaby z 20 zł. Takie sa ceny. Mam nadzieje ze wiecej mi nic nie wklepie. Niestety nie umiem wymigiwac sie od niechcianych prac. puknąć się

katarzyna341 - Czw 13 Maj, 2010 20:04

Ciapara , jakiś mały kursik asertywności przydałby się większości z nas (tak myślę ) bo któż nie zrobi czegoś ,,po kosztach" albo w zamian za inną usługę ......
Rękodzieło artystyczne jest w cenie,to fakt, tyle że ja mam wrażenie ,że więcej osób coś tworzy niż kupuje... A jak już się komuś spodoba,to tak jak piszecie,za drogo , albo ,,to ja pomyślę " i tyle...

udagan - Czw 13 Maj, 2010 21:18

katarzyna341 napisał/a:
mam wrażenie ,że więcej osób coś tworzy niż kupuje...
Tak. Bo mi się wydaje, że pomimo iz mozna teraz tanio ciuszek kupić, to szukamy coraz częściej własnego stylu, chcemy być niepowtarzalni i to jest w tym wszystkim najfajniesze Very Happy
W ciucholandach mozna znaleźć coś firmowego ale nie koniecznie jest to wzór pojedynczy. No i nie zawsze jest w oczekiwanym rozmiarze...
U mnie często bywa tak, że znajoma zobaczy w jakimś katalogu sweterek i podsyłając mi link, pyta się czy moge zrobić taki sam. odpowiadam, że oczywiście że wszystko mozna ale po co? Odpowiada, żeby na wymiar, bo ten co znalazła, to nie jej rozmiar... Odmawiam, ona nalega, mówię cene, ona rezygnuje. A potem okazuje się że kupiła go, i jej koleżanka tez taki sobie kupiła i jej siostra itd Wink
Ja zaczęłam dziergac i szyć bo juz na wystawy sklepowe patrzeć nie mogłam. Od kilku lat to samo sprzedają tylko kolory zmianiają. Wszystko cukierkowe, różowe, złote i błyszczące, co akurat nie jest w moim stylu. Dodatkowo ciężko kupic bluzkę, która by nie poszła na szwach po drugim praniu. Niestety
Jak ktoś ma naprawdę pragnienie miec cos niepowtarzalnego, to pomimo że niby nie ma cierpliwości ani talentu, próbuje i to jest super podejście i brawa dla nich. A z tego próbowania ile nowych artystów nam przybyło. Gdyby nie było początkujących nie byłoby tego forum. Jest jednak spora grupa ludzi. którym się nie chce lub nie mogą sami tworzyć, nie znają wartości tej pracy i chceliby za 5 zł miec szydełkowy topik z jedwabnych nici, ech...
Na szczęście coraz więcej ludzi docenia dziewiarstwo i miejmy nadzieję, że niebawem nie będzie szoku i omdleń z powodu ceny takiego wyrobu. Bo to nie wyroby odziezowe tylko dzieła artystyczne.
A się rozpisałam, przepraszam Cool

SoWa - Pią 14 Maj, 2010 00:00

No to was zaskoczę, ale ja z cenami problemu nie mam, a darmo nie robię. Chyba ,że z własnej inicjatywy, ku zaskoczeniu i uciesze obdarowanej.
Nawet kolejka się zrobiła. Rekordzistka czeka 3 lata, cierpliwie się co jakiś czas się przypomina,ma świadomość co i za ile( to będzie więcej ciuszków).
No ale złośliwość losu - jak kiedyś nie miałam pracy i wręcz cierpiałam na nadmiar wolnego czasu, to nie miałam kontaktów, A jak się pracuje, kontaktów przybywa, ale za to czasu zaczyna brakować hahahihi

No i taka to kwadratura koła..... co by tu...

Ale z krytyką cen się spotykam - od tych, co i tak nic nie zamówią, a sami mają lewe ręce i lenia.

Oczywiście są osoby , którym rękodzieło się nie podoba - ale one nie mówią o cenach, tylko o tym, że wolą "sklepowe", że np. w czymś ręcznie robionym nigdy by nie chodziły, bo zwyczajnie to nie w ich stylu i im się nie podoba! No i takie osoby o odmiennym światopoglądzie rozumiem. Jak i też tych, co są przekonani o odpowiedniej cenie, ale sytuacja nie pozwala im na zamówienie dzianiny ( bo to nie krytyka ceny - a mnie też nie stać na wszystko, co mi się podoba)



ALE MARUDZĄCYCH O CENACH _ NIE!!!! wściekły

lamika88 - Nie 16 Maj, 2010 11:14

Ja rzadko robię coś na sprzedaż bo po prostu nikt nie chce kupić... do tej pory sprzedałam raptem 7 par kolczyków a nadziergałam znacznie więcej. tylko, że jak mam sprzedawać kolczyki, które robię około 6 godzin (bo mają tyle elementów i są bardzo staranne i z cieniutkich nici), za 5-10 zł to mi się zwyczajnie nie opłaca... Wolę zatrzymać dla siebie albo dać komuś w prezencie urodzinowym, imieninowym itp. Wtedy mam gwarancje, ze danej osobie się spodoba i nie będę musiała słuchać, że bieda w koło a ja ceny z kosmosu biorę... Ale licząc koszty koralików, nici, elementów metalowych do tego robocizna, i przede wszystkim rzadko robię dwa identyczne egzemplarze gdyż chcę żeby moje prace były oryginalne. Oczywiście zdarza się, że zrobię ten sam typ ale np kwiatki się delikatnie różnią albo kolor jest zupełnie inny... Za taka pracę mniej jak 15-20 zł nie biorę. Jak komuś za drogo niech sobie sam zrobi wesoło mi A Ci co ode mnie kupili są niezwykle zadowoleni, że maja coś oryginalnego i ani słowem się nie odzywali, że za drogo... wesoło mi Od jednej osoby nawet usłyszałam, że powinnam więcej brać bo gorsze kolczyki w sklepie są dużo droższe... wesoło mi
ciapara - Nie 16 Maj, 2010 11:38

dawno nie kupowalam zwyklych kolczykow bo nie moge takowych nosic
ale ostatnio jak placilam z poltora roku temu za takie zwykle kolczyki to zaplacilam 16 zł
i tak jak pisze lamika88 nic specjalnego ot zółty dodatek chcialam miec do torby i butów i apaszki

mala100gosia - Nie 16 Maj, 2010 12:34

oj tak laicy się nie znaja. u mnie jedna z studentek mowi o moich rzeczach "te haftowane" ciuszki widac nie mialam na zajęciach z techniki nic z robotek recznych...
co do cen to ja rzadko robie coś na zamówienie mimo ze mnie babcia sciaga, ale po pierwsze cieszy mnie to ze ja "to" mam a druga osboa nie ( niech rzyje niepowtarzalnośc przynajmniej na własnym "podwórku" ) a podrugie własnie o ceny sie rozchodzi. nie mam niewiadomo jakich wymagan cenowych, ale gdy już jakaś potecjalna chetna isę znajdzie to mówie coś takiego:
chcesz sukienke ?
to pomyśl w sklepie typu Zara gdzie isę ubierasz sukienki są od 150 zł w górę niezalerznie od materiału i kroju.
na włóczkę wydam ok 50 zł
wiec mniej jak 200 zł wziąśc nie mogę.
taki przelicznik jest sensowny i trafia do klientek, jednak może okazac isę bariera finansowa.
ale jeśli ktoś naprawdę chce to uzbiera ta kase, jednak przewaznie sa to chwilowe fanaberie podyktowane zachwytem dla mojej pracy Smile

lamika88 - Wto 22 Cze, 2010 09:48

Dziewczyny ależ się wczoraj zdenerwowałam... wściekły Koleżanka siostry zwyzywała mnie od chciwych... Spodobała jej się biżuteria na moim blogu... Dokładnie 3 komplety kolczyki + naszyjnik... 2 szydełkowe i 1 frywolitkowy (taki srebrno czarny jak jest u mnie w galerii)... Tak więc chciała się dowiedzieć za ile jej te 3 rzeczy zrobię... 3 komplety wyceniłam na 80 zł bo to i dużo koralików na to idzie i masa pracy... I koleżanka siostry stwierdziła, ze to zdecydowanie za drogo i ze chciwa jestem żeby tyle od studentki chcieć... I że ona kupi te trzy komplety jeżeli sprzedam je za 60 zł... Normalnie podana przez nią cena mnie powaliła... Powiedziałam jej, że za taką cenę jej nie zrobię. trudno, będę miała na prezenty urodzinowe imieninowe itd ale nie sprzedam za taka cenę a jak chce mieć za taka cenę to niech sobie poszuka taniej chińszczyzny... Czy ja naprawdę chciałam za dużo za te 3 komplety? W galerii rękodzieła widziałam coś w stylu tego frywolitkowego naszyjnika i on sam kosztował ponad 100 zł... tak więc wydaje mi się że nie chciałam zbyt wiele... 80 zł za 3 komplety... puknąć się Jak Wam się wydaje?
mimusia-1 - Wto 22 Cze, 2010 09:52

To wołałaś jeszcze za mało
lamika88 - Wto 22 Cze, 2010 09:57

No właśnie też mi się tak zdaje... Ale to koleżanka siostry i bardzo jej się podobało... Ale już jak podałam cenę to przestało... Ja nie będę sprzedawać za grosze tylko po to żeby się sprzedawało... Wolę potem dać w prezencie urodzinowym np a nie nasłuchać się o tym jaka ja chciwa jestem, kiedy wiem ze wcale tak nie jest... Jeszcze ten tekst z "biedną studentką"... Ja też jestem studentką i z czegoś muszę mieć możliwość kupienia koralików, materiałów... Nikt mi za darmo tego nie da... Ale kupić gotowe to by już chcieli praktycznie za darmo... wściekły wściekły Normalnie strasznie mnie ten tekst "chciwa" zdenerwował... wściekły
ciapara - Wto 22 Cze, 2010 10:38

lamika luzik... luzik
to nie Ty jestes chciwa tylko ona jest sęp nikt za darmo nic nie daje!!!
A projekt plastyczny chociazby?
A wez ja wyslij do galerii albo do plastykow... niech sie napatrzy
Uwazam ze za tanio chcialas
Nie rob sobie wyrzutow
Powinnas minimum ze 120 zawolac
To bylaby godziwa zaplata Smile

7Kasiulek7 - Wto 22 Cze, 2010 11:02

No i powinnaś jej jeszcze pokazać, ile trzeba za koraliki zapłacić Wink A najlepiej niech się sama nauczy robić rotfl
Nie przejmuj się cmok

ciapara - Wto 22 Cze, 2010 11:31

zgadzam sie z 7Kasiulek7 w calej rozciaglosci...
Paillette - Wto 22 Cze, 2010 11:55

7Kasiulek7 napisał/a:
A najlepiej niech się sama nauczy robię rotfl


dokładnie kazanie "siadaj i ucz się! będziesz miała za DARMO !!!

terkot1 - Wto 22 Cze, 2010 12:23

lamika88, nie przejmuj się

moja znajoma zapytała mnie czy zrobię jej szalik za 20zł, odpowiedziałam że jak kupi włóczkę to tak, do tej pory szalik nie powstał.

ciapara pisze:

Cytat:
to nie Ty jestes chciwa tylko ona jest sęp


zgadzam się z tym zdaniem w 100%, przecież nasz czas poświęcony na (można powiedzieć przymusową czasowo) robótkę też kosztuje

ciapara - Wto 22 Cze, 2010 12:46

czas jest najcenniejszy bo wyrwany kosztem innych zajec, spotkan albo kosztem rodziny...
mala100gosia - Wto 22 Cze, 2010 13:58

ja to zawsze prównuje do szycia przez dobra krawcowa/projektanta Smile musi kosztowac i koniec
gracha - Wto 22 Cze, 2010 14:36

lamika - do mnie zupełnie nie trafia tłumaczenie - sprzedaj taniej biednej studentce. to bezczelne żerowanie na ludziach. Nie stać nas - nie kupujemy ale szanujmy twórcę. Mój mąż maluje obrazy i sprzedaje więc znam to od podszewki - "za taki mały obrazek tyle pieniędzy??????? To "tylko" akwarelka..." Uprzejmie proszę - zrób sobie sam, to nie jest towar pierwszej potrzeby, nie musisz mieć. Ja swoich rzeczy też nie sprzedaję bo za tyle ile chcę nikt nie kupi a darmo robię komu ja chcę. Pozdrawiam.
ciapara - Wto 22 Cze, 2010 15:58

zgadzam sie z przedmowczynia
projekt plastyczny
dobor materialow
czas na wykonanie
trudno to oddac wszystko za marne grosze
nie o to tu chodzi
jak chce masowke i tanio
niech kupi sobie chinskie plastikowe koraliki za 20 zł

Noire - Sro 23 Cze, 2010 20:08

witam:) przeglądam topik i muszę przyznać rację - ludzie najchętniej chcieliby dostać wszystko "za darmo", a jak trzeba zapłacić to kręcą nosem....
Osobiście jeszcze się z tym problemem nie zetknęłam. Na szydełku robię od marca tego roku (więc wiedza i umiejętności u mnie znikome w porównaniu do Was) i tylko ubranka dla lalek barbie (ściśle wg opisu wykonania). W tej chwili korzysta z tego dobrodziejstwa tylko moja Córcia, aczkolwiek myślę, że po wakacjach mogłabym się pokusić o sprzedaż, ale....
No właśnie ale.... patrząc na ceny ubranek na allegro "załamałam się" (w przenośni oczywiście) sukienka itp za 5 zł... jak mogę policzyć 5 zł jak za włóczkę (Almina) płacę w pasmanterii 8 zł a na sukienkę balową (słupki) wychodzą 2 motki.... a gdzie jeszcze czas poświęcony na wydzierganie takiego małego ciuszka( średnio potrzebuję 3 - 5 dni a trudniejsze wzory zabierają mi od tygodnia do dwóch). Z kolei tandetne chińskie ciuszki w sklepie kosztują od 20 zł wzwyż.... i są takie... powtarzalne...
i tym sposobem moje "marzenie" o dorobieniu pieniążków na kolejne włóczki rozpływa się.... ehhhh.....

Sal - Pią 25 Cze, 2010 08:33

A ja wczoraj przezylam szok.

Maz mi mowi: kolezanka przyniosla bizuterie wykonana przez jakas jej kolezanke - artystke. Chcesz cos?

Ciezko sie bylo dogadac via net, maz nie mogl wypozyczyc, zeby mi w domu pokazac, bo artystka sie nie zgodzila.

Pytam, co to? ile kosztuje?
Maz wymienia: np kolczyki po 5 zl, komplet (kolczyki, przywieszka, bransoletka) 20 zl.
Potem stwierdzil, ze kupil mi 2 komplety, wydal 10 zl, najwyzej wyrzuce, jak nie beda sie mi podobac.

W domu mi pokazal. Fakt, nie podobaly mi sie Wink, ale... wg mnie to zadna praca artystki, tylko chinskie badziewie! Po pierwsze tandetne i niegustowne.
Mowie do meza: wg mnie (nie jestem prorokiem, wiec tylko przypuszczam, ale zalozylabym sie) to chinszczyzna, bo zadna artystka nie sprzedalaby kompletu skladajacego sie z przywieszki i kolczyków po 5 zl!!!!!!

A w pracy u meza sprzedawala sie ta "reczna robota artystki" jak swieze buleczki...
Czy te kobiety kupilyby prawdziwe rekodzielo w cenie prawdziwego rekodziela? Nigdy! Bo przeciez "dziela artystki" kosztuja po 5 zl!!!!

Wkurzylam sie strasznie, jeszcze dzis warcze.

Martta - Pią 25 Cze, 2010 11:12

I właśnie przez takie osoby potem słyszycie,że za dużo żądacie za swoje wyroby... puknąć się

Mi się kiedyś udało kupić kolczyki za 5zl,składały się z przywieszki i kwiatka zrobionego na szydełku,ale nie robiła je żadna "artystka",ale koleżanka z kasy Smile

Magda2702 - Pią 25 Cze, 2010 12:39

Sal, wyluzuj! Koty wystraszysz warczeniem.
Powinnyśmy robić jak chinki - parę serwet albo setkę ubranek dla Barbi za miskę ryżu.

Sal - Pią 25 Cze, 2010 14:55

Magda2702 napisał/a:
Sal, wyluzuj! Koty wystraszysz warczeniem.

wesoło mi

Magda2702 napisał/a:
Powinnyśmy robić jak chinki - parę serwet albo setkę ubranek dla Barbi za miskę ryżu.

To jest cholernie przykre, bo praca tych ludzi jest nic nie warta. A pracuja ciezko, nieraz w koszmarnych warunkach i wlasnie za te miske ryzu...

7Kasiulek7 - Pią 25 Cze, 2010 16:11

Sal, chciałabym zobaczyć jak ta "artystka" robi te swoje dzieła, chociaż pewnie skoro to artystka, to wszystko jest ściśle tajne i nikt nie może widzieć jej przy pracy. Mogłaby takiego podglądacza oskarżyć o plagiat czy coś Very Happy Można by ja poprosić o nauczenie tego wspaniałego fachu, ale pewnie też by nie chciała...
Oszukiwacze i tyle.

Magda2702 - Pon 28 Cze, 2010 17:48

Sal, wiem, to jest bardzo przykre, tylko niestety niektórzy chcą naszą pracę traktować tak samo.
Ja wolę dać w prezencie /warunek, że obdarowany to doceni/.

mrober - Sob 03 Lip, 2010 10:08
Temat postu: Jaka cena za serwetkę?
Witam. Wiem,że był już gdzieś temat cen za serwetki, ale znaleźć nie mogę hmm niedawno 'wrzuciłam" moja koniakówkę na forum, w pracy tez się pochwaliłam , no i dostałam propozycję na zrobienie takiej serwetki. Tylko ile zacenić za robociznę??? Robiłyście może podobne na zamówienie, doradźcie proszę!
LidkaM - Sob 10 Lip, 2010 11:21

Butki, wykonane rzekomo na szydełku http://www.allegro.pl/ite...rekodzielo.html
Dobrze, że siedziałam, kiedy to przeczytałam. Pani robi NA SZYDEŁKU takie butki po wybraniu koloru.

agus2003 - Sob 10 Lip, 2010 12:25

LidkaM, ja przed otworzeniem tej strony przezornie usiadłam wesoło mi i dobre zrobiłam rotfl

Ta Pani chyba nie miała szydełka w ręku wesoło mi
A swoją drogą to mam wrażenie, że to chińska masówka....

Pyziulka - Sob 10 Lip, 2010 14:00

Ciekawe jest to, że ona "robi buciki po zaksiegowaniu pieniędzy na koncie" Czy w takim razie ona sama nie wie na czym robi Wink Ma tez linka do bloga ale żadnego rękodziełą tam nei widziałam...
stonesik - Sob 10 Lip, 2010 15:28

O rany, szydełkowe buciki! Jakoś nastrój mi się poprawił odrobinkę cool
avante - Sob 10 Lip, 2010 16:29

agus2003 napisał/a:


Ta Pani chyba nie miała szydełka w ręku wesoło mi


Miała szydełko w ręku, te wisienki na przedostatnim zdjęciu są zrobione na szydełku wesoło mi

7Kasiulek7 - Sob 10 Lip, 2010 17:50

Może ona używa innego szydełka niż my Very Happy albo może to my nie potrafimy używać szydełek tak jak ona to robi.
duduś - Sob 10 Lip, 2010 18:52

Napisałam do Pani pytanie " Witam !!! czy to aby na pewno robota szydełkowa. Tak na zdjęciu nie widać za dokładnie. Pozdrawiam " a Ona na to " witam,
nie rozumiem pytania, napisałam przecież w opisie aukcji, że buciki zrobione są na szydełku.
pozdrawiam
fozaaa" puknąć się puknąć się puknąć się
To chyba chiński wzór !!!

mala100gosia - Sob 10 Lip, 2010 19:59

ta a ja ostatnio przeglądałam u dentystki "vivę" i był artykuł gdzie gwiazdy prezentowaly sentymentalne skarby z swoich szaf. Weronika Rossati pokazała sweter wykonany przez jej mame do slubub na szydełku, a na fotce wyraxnie widac, ze to jest robione na drutach Very Happy uwielbiam takie ftopy wesoło mi
Paddington - Sob 10 Lip, 2010 21:20

ja tam myślę, że ten sweter to nie dość, że na szydełku to jeszcze pewnie nie z jej szafy i pierwszy raz go na oczy widziała... w takich gazetach to na prawdziwość i autentyczność nie ma za bardzo co liczyć.
JJka - Nie 11 Lip, 2010 11:07

ja nie dziwie się, że osoby które nigdy w zyciu nie trzymały w ręku ani szydełka, a ni drutów nie umie rozróżnic czy dana rzecz jest szydełkowa, czy na drutach (Zapewne Weronika R. nigdy nie widziała szydełka)... ale jesli ktoś kto sprzedaje swoje własnoręcznie robione "rękodzieło" i nie umie rozróznic czy to szydełkowe czy druciane... to już tragedia... :/
dla mnie, ewidentnie to osoba, która tylko pośredniczy w sprzedaży... (wnuczka sprzedająca za babcię??)


Duduś... ja bym tą zabawną korespondencję z tą panią dalej poprowadziła ... hihihihi.... Smile Smile Smile


zajrzałam przed chwila na bloga tej osoby z allegro.. i znalazłam taki wpis:
"Wymyśliłam sobie nowe nakrycie głowy. Tuby, kominy nie wiem czy to się tak nazywa, grunt, że samodzielnie zrobione na drutach. Wystawiam na allegro
Wymyśliłam dwie wersje: luźną i dopasowaną. Osobiście raczej będę nosić luźną do długiego płaszcza."

czyli jednak robi samodzielnie Wink a zdjęcie ewidentnie przedstawia komin na drutach nie na szydełku Smile

LidkaM - Nie 11 Lip, 2010 20:59

Te butki zdecydowanie na drutach, nawet znalazłam jakiś czas temu opis wykonania (po rosyjsku oczywiście). Jestem na etapie gromadzenia wyprawki dla mojego pierwszego malucha, więc szukałam ładnych i miękkich paputków. Tutaj: http://stranamasterov.ru/node/64483 co prawda nie dokładnie takie same, ale ta sama zasada wykonania. Wyraźnie widać druty. wesoło mi
duduś - Sro 21 Lip, 2010 22:45

Dziewczyny dzisiaj prawie spadłam z krzesła jak zobaczyłam na allegro w dziale rękodzieło bluzeczkę którą robiłyśmy tzw. GAD za 23 zł SZOK puknąć się a na dodatek osoba sprzedająca też jest z mojego miasta z Częstochowy. Mam nadzieję, że to żadna z Nas !!!
teris - Czw 22 Lip, 2010 09:01

Allegro jest pełne absurdu bo która z nas zrobi bluzeczkę za taką cenę http://allegro.pl/item115...elko_86_92.html puknąć się
JJka - Czw 22 Lip, 2010 09:39

teris, ta "aukcja" to w ogóle jakas dziwna... bo nie jest dziwna cena, tylko sam opis bo nie zgadza sie z fotką...
w tytule jest podany rozmiar 86/92 tego sweterka, w opisie że w zestawie jest jeszcze czapeczka dla maluszka... jeszcze przy zamówieniu trzeba podac "obwód brzuszka"... a fotka przedstawia sweterek na pani... :/ Smile
po mojemu ta cena 32 zł jest za sweterek i czapeczke dla niemowlaka z tymże, w takim wzorze jak na fotce...
tak więc aukcja jest SUPER zrobiona Wink

teris - Czw 22 Lip, 2010 11:59

JJka hmmm może jest tak jak piszesz Laughing pogratulować super aukcji oklaski
pchelka831 - Czw 22 Lip, 2010 12:26

Ja wiem o co chodzi, pani robi sobie nagonkę,wystawia aukcję a dopiero później robi ubranko na wymiar.
katasza - Czw 22 Lip, 2010 13:03

JJka napisał/a:
po mojemu ta cena 32 zł jest za sweterek i czapeczke dla niemowlaka z tymże, w takim wzorze jak na fotce...


tez tak uważam, brawo za pomysłowść i fantazję. no i gratuluje tym co sie domyslą o co chodzi oglądając taką aukcję.

mrober - Czw 22 Lip, 2010 18:52

Pozwoliłam sobie zerknąć na tę aukcję puknąć się Po mojemu to jakieś naciąganie cool nawet jak ktoś zechce się skusić na bluzeczkę to po co mu czapeczka dla niemowlaka ??? No chyba,że tę bluzeczkę zamówi jakaś pani planująca dzidziusia!!! Ale to też mi nie pasuje bo zanim ta dziewiarka zrobi bluzeczkę to za ciasna będzie na niedoszła mamę- żeby to jeszcze była bluzeczka rozpinana to by się z brzuszkiem dało chodzić. Ale pomysł na biznes niezły- najpierw kasa, zamówienia, a potem potencjalny klient możne sobie poczekać aż wydzierga.Zamiast tej czapeczki mogła dołożyć herbatkę na nerwy, przynajmniej by się klienci nie denerwowali wściekły
wesoło mi wesoło mi wesoło mi

barbara 1 - Czw 22 Lip, 2010 19:48

teris napisał/a:
Dziewczyny dzisiaj prawie spadłam z krzesła jak zobaczyłam na allegro w dziale rękodzieło bluzeczkę którą robiłyśmy tzw. GAD za 23 zł SZOK puknąć się a na dodatek osoba sprzedająca też jest z mojego miasta z Częstochowy. Mam nadzieję, że to żadna z Nas !!!

o matko jaka cena wściekły za 23 zł. to nawet szydełka nie wyciagam z dziupli

mrober - Czw 22 Lip, 2010 22:09

Ja momencik temu zajrzałam na allegro i jak patrzę co tam jest wystawione na aukcjach to nasuwa mi się jedno: Te artykuły które mają niską cenę to pewnie wyszperane są gdzieś w ciucholandach, szmateksach czy innych sklepach tego typu. Żadna kobita przy zdrowych zmysłach nie wystawi na aukcję swojej żmudnej pracy za 5 czy 10 zł.Żaden mądry człowiek nie kupi tam serwetki za 2 zł bo przesyłka kosztuje więcej niż ta serwetka.
A tak przy okazji ja dziś sprzedałam "koniakówkę" 50 cm średnicy za 50 zł+ koszty nici czyli za 60 zl. Tydzień temu syn był w Wiśle i mi powiedział,że tam na targowisku takiej wielkości "koniakowki"idą po 70-75 zł. A ja weszłam dziś do cepelii zapytać czy nie skupują. ( niestety trzeba mieć zgłoszoną działalność by im coś opchnąć) Ale na moją koniakówkę napaliła się ekspedientka tam pracująca. oczywiście na wszelki wypadek zapowiedziałam,że jak coś fajniutkiego wydziergam to zajrzę się pochwalić. radocha

Paillette - Czw 22 Lip, 2010 23:35

mrober napisał/a:
A ja weszłam dziś do cepelii zapytać czy nie skupują. ( niestety trzeba mieć zgłoszoną działalność by im coś opchnąć) radocha


i za swój wyrób dostałabyś tam 1/4 swojej ceny albo i mniej..... nie wolno

JJka - Sob 24 Lip, 2010 17:05

dziewczyny, a co powiecie na tego typu ceny za szydełkowe rzeczy?
http://www.galeriafiufiu....inka,13259.html
http://www.galeriafiufiu....cena=&x=60&y=14

ciapara - Sob 24 Lip, 2010 17:47

szok
to musi byc jakas chinska tandeta
do 1 prania ot co

JJka - Sob 24 Lip, 2010 17:50

ciapara napisał/a:
szok
to musi byc jakas chinska tandeta
do 1 prania ot co


ale NIE, to jest galeria rękodzieła!
to robiła "artystka" !!

ciapara - Sob 24 Lip, 2010 18:19

moim zdaniem tego nie robila
bo jak by robila to wiedzialaby jaka cene wystawic
albo to jakas masowka imitujaca szydelko (ponoc sa takie)
albo chinszczyzna
tak uwazam
zadna artystka

7Kasiulek7 - Nie 25 Lip, 2010 14:15

Dziwne... Ceny biżuterii zbliżone do cen ubrań...
mrober - Nie 25 Lip, 2010 14:26

Z pewnością ta bluzeczka za 13 zł to chińszczyzna robiona maszynowo, albo i uszyta z dzianiny. Znalazlam na tej stronce także bluzeczkę za 230 zł - no i ta to już naprawdę ręcznie zrobiona.
pchelka831 - Wto 27 Lip, 2010 15:57

Pomóżcie.
Zawsze mam problem z wyceną ,ile byście wzięły za kapelusze
http://picasaweb.google.p...753057631710578
http://picasaweb.google.p...441581670987554
Robione z Sonaty, na obwód 56cm.

katasza - Wto 27 Lip, 2010 17:35

wydaje mi się, że nie mniej jak 50zł za samą robotę.
Pyziulka - Sro 28 Lip, 2010 07:47

pchelka831, myślę że minimum 50 zł. Ale to też chyba zalezy od wzoru - im bardziej unikalny tym więcej mozna wziąć Wink

Chciałam się was zapytać na ile powinnam wycenić tą baletnicę.

Zabawka ma 20cm wysokości, zrobiona jest z akrylu, wypchana wypełnieniem do poduszek. Ma bezpieczne dla małych dzieci oczka (zabezpieczone w środku), potrafi samodzielnie stać.



Jak myślicie jaka kwota jest rozsądna?

Wiem że jakość zdjęcia kiepska, ale teraz dysponuje tylko tym w telefonie Sad

pchelka831 - Sro 28 Lip, 2010 07:54

Mysia śliczna,no ale ile kosztować to ja niestety nie poradzę ,bo ja normalnie w świecie wyceniać nie umiem.
Jakby każdy płacił mi 50 zł za kapelusz to normalnie bym kokosy zbijała na tym, niestety tak nie jest, no i muszę iść na jakiś kompromis ,zwłaszcza że to po znajomości,a ja chcę się włóczki pozbyć , bo już nie mam gdzie jej upychać.

katasza - Sro 28 Lip, 2010 08:27

Śliczna myszka, o wycenę nie mam pojęcia. jestem jednak pewna, że jest bardzo pracochłonna. a co za tym idzie koszty wzrastają.
lamika88 - Sro 28 Lip, 2010 13:15

Pyziulka, w sklepie maskotki tej wielkości kosztują od 20 do nawet 40 zł zależy od tego co to za maskotka i na każdej z nich jest metka "made in china"... Moim zdaniem Twoja myszka jest oryginalna, starannie wykonana i na pewno bardziej wytrzymała niż masowa tandeta... Tak więc myślę, że możesz spokojnie wziąć za nią nie mniej jak 40-50zł
katasza - Sro 28 Lip, 2010 13:48

lamika88 napisał/a:
nie mniej jak 40-50zł

wydaje mi sie, że powinnaś wziąć więcej.

jak lamika88, zaznaczyła:
lamika88 napisał/a:
Twoja myszka jest oryginalna, starannie wykonana i bardziej wytrzymała


nie robiłam nigdy maskotek, ale 50zł to moim zdaniem stanowczo za mało!

Pyziulka - Sro 28 Lip, 2010 16:23

Myślałam właśnie o kwocie 50 zł. Ale wtedy z przesyłką i prowizją galerii to 61zł. Nie wiem czy w Polsce takie ceny przejdą... Nie chcę wyceniać za nisko, ale też chciałabym realnie. Widziałam maskotki takiej wielkości na szydełku za ponad 200zł, ale to moim zdaniem przesada!

Dzierganie takiej baletnicy to w sumie 2 dni pracy (oczywiście nie tylko dziergam w tym czasie ale kilkanaście godzin na pewno zajmie dzierganie, zszywanie, wypychanie itp) i tak na to patrząc to te 50 zł to niewiele...

Sama nie wiem jak wycenić Sad

lamika88 - Pią 13 Sie, 2010 21:46

Dziewczyny drogie jestem w kropce... puknąć się Pewna Pani chce ode mnie kupić około 20 szydełkowych motylków. Wymiar jednego to 14 cm x 8 cm i wygląda on tak



Robię go około 2h przynajmniej na razie później pewnie będzie dużo szybciej, od razu usztywniam na "blachę" klejem do drewna dzięki czemu jest również wodoodporny. Ile mogę wziąć za takiego jednego motylka? puknąć się Chcę się zorientować żeby mnie nikt nie wyśmiał ale też nie chcę robić prawie "za darmo". Pomóżcie proszę uklon

Makarbella - Pią 13 Sie, 2010 23:59

Krócej niż w godzinę nie zrobisz. Średni czas garbienia się nad jednym motylem to zatem ok. 1,5 h, po 5 zł brutto za godzinę = 150zł, a jeśli padnie argument, że zamówienie jest hurtowe - możesz opuścić cenę najwyżej do 120zł. Przez 30 godzin machnęłabyś bowiem całkiem dużą serwetkę albo ze dwie kiecki. I łapkę do garnków.
mrober - Sob 14 Sie, 2010 06:44

lamika88, napisz proszę przepis na ta miksturę z kleju do drewna jaka usztywniasz serwetki. Mieszasz ten klej z wodą ? Co to za klej?- wikol ? Będę wdzięczna za przepis. No i co sie tym da jeszcze usztywniać- serwetki, bieżniki też?
ciapara - Sob 14 Sie, 2010 14:54

Lamika musisz skalkulowac 3 rzeczy
po pierwsze koszt materialow zuzytych do pracy
po drugie koszt dodatkowy czyli koszt usztywnienia
i po trzecie ocenic swoja prace uwazam ze 5 zł za godzine rekodziela to bandycka cena
moj maz placi za godzine pracy niewykwalifikowanemu robotnikowi 8-10 zł
wiec cena 5 zł to jakas granda
A jak to wszystko zsumujesz wyjdzie ci cena za 20 motylkow
A jak uznasz ze nie warto? To nie wstawaj z lozka bo zrobisz sobie frywolitkowy komplet bizu w tym czasie wystawisz do galerii i sprzeda ci sie z pocalowaniem reki
Ja bym sie nie narabiala za darmo
No ale to moje zdanie zrobisz jak uwazasz bye

Makarbella - Nie 15 Sie, 2010 11:14

ciapara napisał/a:
5 zł za godzine rekodziela to bandycka cena
moj maz placi za godzine pracy niewykwalifikowanemu robotnikowi 8-10 zł
wiec cena 5 zł to jakas granda


Obawiam się, że nikt nie zechce zapłacić 300zł za te motylki, głównie dlatego, że każdemu się wydaje, że mniej czasu i mniej pracy wkłada się w 20 motylków niż w jeden duży obrus lub dwie sukienki.

atteloiv - Nie 15 Sie, 2010 12:09

ale to problem tej osoby
Makarbella - Nie 15 Sie, 2010 18:30

Tak.
Gośka - Wto 17 Sie, 2010 13:27

ciapara napisał/a:

moj maz placi za godzine pracy niewykwalifikowanemu robotnikowi 8-10 zł
wiec cena 5 zł to jakas granda bye

Ale taki niewykwalifikowany ile namacha się łopatą puknąć się puknąć się a Ty tylko szydełkiem wściekły No niestety takie jest myślenie u nas. każda z nas chyba słyszała' zrobiłabyś mi taką bluzkę, serwetkę ...' ale po usłyszeniu ceny to już niekoniecznie. oooo nieee

7Kasiulek7 - Wto 17 Sie, 2010 13:38

Fakt, bo co to dla Ciebie za problem machać trochę szydełkiem, sama przyjemność przecież, a, że w tym czasie można robić coś dla siebie, a nie dla tej osoby, to już nieważne. Wink
ciapara - Wto 17 Sie, 2010 14:12

dlate uwazam ze nie mozna swojej pracy oddawac za bezcen
avante - Wto 17 Sie, 2010 14:37

A ja teraz mam dylemat. Koleżanka prosiła o wyhaftowanie obrazka. Kanwę i mulinę kupiła sama. Ja miałam tylko wyhaftować. No i jak sobie policzyłam to poświęciłam powiedzmy 100 godzin. Może wyjątkowo wolno haftuję... No ale przecież nie zawołam za obrazek 1000 zł. Myślałam raczej o 100 zł ale jak pomyślę o tych godzinach nad tym obrazkiem...
Pyziulka - Wto 17 Sie, 2010 15:18

avante, a jakiej wielkości ma być ten obrazek, bo podejrzewam, że nie mały skoro az 100h ma zając haftowanie. 100zł może być mało, ale nie znając wielkości ciężko mi się wypowiadać.
agus2003 - Wto 17 Sie, 2010 15:37

Gośka napisał/a:
każda z nas chyba słyszała' zrobiłabyś mi taką bluzkę, serwetkę ...' ale po usłyszeniu ceny to już niekoniecznie.


Dokładnie taką sytuację miałam już kilka razy, dlatego też prawie nic nie robię na sprzedaż. Za marne grosze to po prostu szkoda czasu, wolę zrobić coś dla siebie czy córciom. Tym bardziej, że tego czasu na dzierganie i tak mam bardzo malutko Sad

ciapara - Wto 17 Sie, 2010 15:43

ktos tutaj podawal dobra metode zeby zniechecic potencjalnego naciagacza
podac cene tak kosmiczna ze zniecheca sie
ja tez zawsze widze pozadanie jak mam cos nowego i ladnego
a denerwujace jest to ze ktos sobie baki zbija na wszystko ma czas a zeruje na nas ktore kazda wolna chwile pozytkuja robiac cos
a kupno materialow to nie zalatwia sprawy bo materialy to jest czesc kosztow
a nasza inwencja i czas nieraz sa po prostu bezcenne

atteloiv - Wto 17 Sie, 2010 20:14

avante napisał/a:
A ja teraz mam dylemat. Koleżanka prosiła o wyhaftowanie obrazka. Kanwę i mulinę kupiła sama. Ja miałam tylko wyhaftować. No i jak sobie policzyłam to poświęciłam powiedzmy 100 godzin. Może wyjątkowo wolno haftuję... No ale przecież nie zawołam za obrazek 1000 zł. Myślałam raczej o 100 zł ale jak pomyślę o tych godzinach nad tym obrazkiem...

Ale nawet stojąc za ladą za tyle godzin zarobiłabyś kilkaset zł. Jeśli uważasz że tej osobie będzie za drogo to zaproponuj jaj że ją nauczysz , jak powie że nie ma czasu to powiedz że ty też nie masz go by marnować

avante - Wto 17 Sie, 2010 21:04

Pyziulka napisał/a:
avante, a jakiej wielkości ma być ten obrazek, bo podejrzewam, że nie mały skoro az 100h ma zając haftowanie. 100zł może być mało, ale nie znając wielkości ciężko mi się wypowiadać.


Obrazek ma 29x39 cm. Ale jak mówiłam, może to ze mnie taki ślimak jest i tak wolno haftuję.

ciapara - Wto 17 Sie, 2010 21:23

Nauczenie kogos jest sensownym rozwiazaniem
Niech za przeproszeniem sama sie z tym morduje wesoło mi

Pyziulka - Wto 17 Sie, 2010 21:45

avante, za takiej wielkości obazek zdecydowanie nalezy sie więcej niż 100zł. Nie ważne jak szybko haftujesz, nie trzeba wyceniać pracy za godzinę (bo praca pracy nei równa i stawki godzinowe różne) ale za tak duży obrazek to myslę że możesz zawołać więcej. Zapewne cena będzie zaporowa, ale zastanwó sie czy warto sie męczyć za grosze dla tej osoby - bo rozumiem że to po znajomości.
Gośka - Sro 18 Sie, 2010 07:22

Teraz nauczyłam się mówić 'NIE', mówię 'zrób to sama', 'masz czas siedzieć - to znaczy możesz sama zrobić' i mam spokój. No może nie zawsze ... daję nogę
agus2003 - Sro 18 Sie, 2010 09:47

avante napisał/a:
może to ze mnie taki ślimak jest i tak wolno haftuję.


Wolno to nie znaczy gorzej, napewno robisz bardziej dokładnie i starannie i wychodzi spod twoich łapek cudeńko, także dlaczego masz sprzedać to za grosze...

Paillette - Sro 18 Sie, 2010 17:04

Dla wszystkich tych, którym tak ciężko wycenić swój czas.
Krótka historyjka...
Bardziej wrażliwe Foremki proszę przygotować chusteczki... bye

http://www.slaweksniegock...czas/#more-2853

atteloiv - Sro 18 Sie, 2010 17:36

http://www.unikalni.pl/sz...haft&sbt=Szukaj to sensowne ceny tu jest 40%marży czyli obraz za 420 to twórca 300 reszta dla galerii ,Nie ma powodu robić komuś za półdarmo
ciapara - Sro 18 Sie, 2010 17:37

odlotowy tekst
rennatta - Sro 18 Sie, 2010 17:57

Paillette, wzruszająca historyjka
7Kasiulek7 - Sro 18 Sie, 2010 19:58

Rzeczywiście może oczka zmoczyć. Wink
lamika88 - Sro 18 Sie, 2010 20:13

Ale jakie prawdziwe... Obecnie w biegu za karierą rodzice nie zawsze mają czas dla własnych dzieci... kazanie
ciapara - Sro 18 Sie, 2010 20:32

ja mam dla swojej sporo czasu a i tak wiecznie niezadowolona ze sie z nia nie bawie
no coz jedynaczka Smile

teris - Sro 18 Sie, 2010 20:34

Tekst zmuszający do refleksji ale wróćmy do cen wyrobów szydełkowych .Wpadł mi w ręce ostatni "bon prix" i mało co nie zasłabłam jak zobaczyłam naszą bluzeczkę ,kto robi za takie pieniądze puknąć się chyba naprawdę lepiej pobawić się z dzieckiem


lamika88 - Sro 18 Sie, 2010 20:43

Faktycznie... puknąć się Za taką cenę to bym nawet szydełka ze stołu nie podniosła... Przecież same materiały na ten sweterek to ze 20-40 zł kosztują...
Paillette - Sro 18 Sie, 2010 22:28

teris napisał/a:
kto robi za takie pieniądze puknąć się

[url=http://images38.foto...b6m.jpg]Obrazek[/URL]


może malutkie chińskie rączki? nie wiem

lamika88 - Czw 19 Sie, 2010 14:40

Cytat:
może malutkie chińskie rączki? nie wiem
no raczej chyba tak... Wyzysk ludzi normalnie... Przecież przy czymś takim trzeba się nadłubać sporo a za grosze to sprzedają... wściekły
Ania - Czw 19 Sie, 2010 16:06

dziewczyny ta bluzka jest robiona maszynowo...........tak jak inne chińskie "szydełkowe" ciuchy na bazarach, żadne tam chińskie rączki Very Happy
Paillette - Czw 19 Sie, 2010 16:21

desik, ale masz sokole oko, ja bym nie zauważyła Smile
Ania - Czw 19 Sie, 2010 16:29

Paillette napisał/a:
desik, ale masz sokole oko, ja bym nie zauważyła Smile


Razz Razz Razz Bardzo łatwo rozpoznać ciuch ręcznie robiony od maszynowego - oczywiście nie na zdjęciu tylko jak ma się ręku namacalnie!

Ta maszyna to moje marzenie od lat już ponad pięciu. Wybrałabym nici, właczyła odpowiedni program nacisnęła guziczek i gotowe hahahihi I mozna by robić zamówień że łooooo.

Maszyna maszyną, ale jednak największa satysfakcja jak się samemu zrobi, od początku do końca spod rąk własnych. Very Happy

agus2003 - Czw 19 Sie, 2010 16:54

desik napisał/a:
Maszyna maszyną, ale jednak największa satysfakcja jak się samemu zrobi, od początku do końca spod rąk własnych


I tu masz rację w 100% cool

gosias - Czw 19 Sie, 2010 21:59

agus2003 napisał/a:
desik napisał/a:
Maszyna maszyną, ale jednak największa satysfakcja jak się samemu zrobi, od początku do końca spod rąk własnych


I tu masz rację w 100% cool


Podpisuję się obiema łapkami cool

teris - Pią 20 Sie, 2010 07:52

desik napisał/a:
Bardzo łatwo rozpoznać ciuch ręcznie robiony od maszynowego - oczywiście nie na zdjęciu tylko jak ma się ręku namacalnie!

Ta maszyna to moje marzenie od lat już ponad pięciu. Wybrałabym nici, właczyła odpowiedni program nacisnęła guziczek i gotowe


Masz może namiary na taką maszynę, chciała bym chociaż zobaczyć jak takie coś dzierga ,bo widziałam maszynę dziergającą sploty "drutowe" różnego rodzaju hafciarki ale szydełkowych jeszcze nie widziałam i nie mam wyobraźni jak taka maszyna działa hmmm

katarzyna341 - Pią 20 Sie, 2010 09:09

tu masz do obejrzenia wesoło mi
http://almatextil.pl/pl/libra.php

Ania - Pią 20 Sie, 2010 09:21

teris napisał/a:
Masz może namiary na taką maszynę, chciała bym chociaż zobaczyć jak takie coś dzierga ,bo widziałam maszynę dziergającą sploty "drutowe" różnego rodzaju hafciarki ale szydełkowych jeszcze nie widziałam i nie mam wyobraźni jak taka maszyna działa hmmm


Namiarów to ja nie mam na takie cuda! Laughing
Parę lat temu, mój szef (były) był na jakiś wielkich targach przemysłowych i miał przyjemność oglądać i macać.
To nie taki domowy sprzęt jak maszyny dziewiarskie i hafciarki, które zmieszczą w domu.

Cena - bardzo dużooooo zer na końcu Confused


Ale chińczyk mógłby taką domówkę wymyślić, czasami by odciążyła zmęczone łapki, albo pomogła w tworzeniu fajnych rzeczy.

Ania - Pią 20 Sie, 2010 10:59

katarzyna341 napisał/a:
tu masz do obejrzenia wesoło mi
http://almatextil.pl/pl/libra.php


To są szydełkarki w nazwie, ale z tego co się orientuję z szydełkiem i splotami szydełkowymi nie mają nic wspólnego.

To maszyny dziewiarskie do wyrobu wszelkich dzianin- które wyglądają jak dziergane na drutach, oraz do wyrobu wszelkich sznurków pasmanteryjnych, bandazy i siatek w zalezności od modelu maszyny.

teris - Pią 20 Sie, 2010 12:59

desik napisał/a:
Parę lat temu, mój szef (były) był na jakiś wielkich targach przemysłowych i miał przyjemność oglądać i macać.


oj zazdroszczę też chciałabym to zobaczyć oczoplas

Zetka - Sob 21 Sie, 2010 14:00

LidkaM napisał/a:
Butki, wykonane rzekomo na szydełku http://www.allegro.pl/ite...rekodzielo.html
Dobrze, że siedziałam, kiedy to przeczytałam. Pani robi NA SZYDEŁKU takie butki po wybraniu koloru.
Właśnie napisałam tej Pani,że butki są zrobione na drutach a nie na szydełku i niech nie wprowadza ludzi w błąd.
Zetka - Sob 21 Sie, 2010 14:19

lamika88 napisał/a:
Dziewczyny drogie jestem w kropce... puknąć się Pewna Pani chce ode mnie kupić około 20 szydełkowych motylków. Wymiar jednego to 14 cm x 8 cm i wygląda on tak

[url=http://images38.foto...e2m.jpg]Obrazek[/URL]

Robię go około 2h przynajmniej na razie później pewnie będzie dużo szybciej, od razu usztywniam na "blachę" klejem do drewna dzięki czemu jest również wodoodporny. Ile mogę wziąć za takiego jednego motylka? puknąć się Chcę się zorientować żeby mnie nikt nie wyśmiał ale też nie chcę robić prawie "za darmo". Pomóżcie proszę uklon
Lamilko wzięłabym 200zl za motylki.Uważam,że to byłaby odpowiednia cena.
lamika88 - Sob 21 Sie, 2010 16:01

Poraziło mnie właśnie... wściekły Oglądam rękodzieło na allegro... Ceny po prostu szkoda słów... Same zobaczcie...

http://allegro.pl/item118...per_okazja.html

http://allegro.pl/item118...koniecznie.html

http://allegro.pl/item118...a_szydelku.html

http://allegro.pl/item118..._roz_36_38.html

http://allegro.pl/item119...ziewczynki.html

Przecież to praktycznie za darmo jest... wściekły Jak miałabym za taką cenę coś sprzedać to ja dziękuję... Wolę poczekać na odpowiednią okazję i dać komuś w prezencie...

Zetka - Sob 21 Sie, 2010 18:22

Wątpię,żeby te Panie robiły te serwetki same.Albo zwinęły babci lub mamie albo kupiły w 'lumpeksach'.Tak robi moja znajoma i jeszcze do tego podpisuje się pod tymi serwetkami.Ale kiedy się zapytałam o schemat lub jakąś podpowiedz i wzór czar prysł,nie była w stanie nic podpowiedzieć. bye
mala100gosia - Sob 21 Sie, 2010 18:30

Albo jest to zamawiane z chin tak jak czesto rózne obrusy na targach.
atteloiv - Sob 21 Sie, 2010 20:06

http://allegro.pl/item119...rekodzielo.html
Zawsze zadziwia mnie bezczelność takich osób zdjęcie z gazety i naśladownictwo zabronione

Pyziulka - Sob 21 Sie, 2010 20:19

atteloiv, nalezałoby to zgłosić jako naruszenie zasad Allegro.
JJka - Sob 21 Sie, 2010 20:22

atteloiv, to moj "ulubiony" Wink użytkownik na allegro Smile))
kiedyś zrobiła aukcję na której była zaprezentowana oferta wykonania sukienki projektu LediTi z Osinki... z jej dokładnie zdjęciem!!...
to dopiero "beszczel" :/ ... fotka z gazety to pikuś :/
strasznie mnie korciło napisac do lediTi o tym ... ale niestety nie znam rosyjskiego Sad

Martta - Nie 22 Sie, 2010 22:12

lamika88 napisał/a:
Poraziło mnie właśnie... wściekły Oglądam rękodzieło na allegro... Ceny po prostu szkoda słów... Same zobaczcie...

http://allegro.pl/item118...per_okazja.html

http://allegro.pl/item118...koniecznie.html

http://allegro.pl/item118...a_szydelku.html

http://allegro.pl/item118..._roz_36_38.html

http://allegro.pl/item119...ziewczynki.html

Przecież to praktycznie za darmo jest... wściekły Jak miałabym za taką cenę coś sprzedać to ja dziękuję... Wolę poczekać na odpowiednią okazję i dać komuś w prezencie...



Jakbym miała sprzedawać po takich cenach to by mi się nawet nie chciało szydełka wziąć do ręki...

Faktycznie to nie one robiły,bo wtedy wiedziałyby ile pracy kosztuje zrobienie takich rzeczy i ceny na pewno byłyby wyższe.

atteloiv - Pon 23 Sie, 2010 16:46

Pyziulka napisał/a:
atteloiv, nalezałoby to zgłosić jako naruszenie zasad Allegro.

Zgłosiłam a to odpowiedź
"Dziękuję za list.

Wykorzystanie zdjęć lub opisów może odbyć się tylko za zgodą autora tych materiałów.

Wyjaśniam, że interwencje w tego typu sprawach podejmujemy wyłącznie na wniosek Użytkownika, którego prawa autorskie zostały naruszone. Ponieważ dotychczas nie otrzymaliśmy zgłoszenia od właściciela wspomnianych materiałów, uznajemy, że nie doszło do naruszenia zasad. Nie mamy bowiem pewności, że wskazany Użytkownik nie posiada pisemnej zgody właściciela na wykorzystanie w opisie aukcji materiałów jego autorstwa."

Czyli publikujmy zdjęcia z gazet jako swoje bo według allegro to nie jest łamanie praw autorskich

Pyziulka - Pon 23 Sie, 2010 17:00

atteloiv, to może zgłosić do tej gazety? Tylko trzeba zachować aukcję.
Ania - Pon 23 Sie, 2010 17:21

atteloiv napisał/a:
http://allegro.pl/item1195713978_oryginalne_ponczo_narzuta_rekodzielo.html
Zawsze zadziwia mnie bezczelność takich osób zdjęcie z gazety i naśladownictwo zabronione


No wiecie co!

Zabrania się naśladownictwa i kopiowania poncza!!! rotfl A na jakiej podstawie????
Zaraz do niej napiszę co oznacza ten tekst?!

Allegro mnie wkurzyło w tym momencie, te ich zasady w regulaminie czasami są bez sensu i uderzają nie tam gdzie potrzeba.

Dziewczyny jak na tych aukcjach pojawi się zdjęcie prac Lulu lub innych znanych Rosjanek to dajcie cynk. Znam na tyle rosyjski, że do nich napiszę.

Madzia - Pon 23 Sie, 2010 17:38

JJka napisał/a:
atteloiv, to moj "ulubiony" Wink użytkownik na allegro Smile))
kiedyś zrobiła aukcję na której była zaprezentowana oferta wykonania sukienki projektu LediTi z Osinki... z jej dokładnie zdjęciem!!...
to dopiero "beszczel" :/ ... fotka z gazety to pikuś :/
strasznie mnie korciło napisac do lediTi o tym ... ale niestety nie znam rosyjskiego Sad

Rzeczywiście paradna ta pani. A oferty tylko dla pięknych pań!

JJka - Pon 23 Sie, 2010 18:27

desik napisał/a:
Dziewczyny jak na tych aukcjach pojawi się zdjęcie prac Lulu lub innych znanych Rosjanek to dajcie cynk. Znam na tyle rosyjski, że do nich napiszę.


że ja Aniu nie wiedziałam o tym, jak ta aukcja z fotką Ledi Ti była Sad Sad
będę o tym teraz pamiętać!


no ż
atteloiv napisał/a:
Czyli publikujmy zdjęcia z gazet jako swoje bo według allegro to nie jest łamanie praw autorskich

ahaaaaaa.... wściekły

7Kasiulek7 - Wto 31 Sie, 2010 12:51

Cudowna okazja i żadnych ofert: http://allegro.pl/sam-wyb...1206662929.html
Ktoś jeszcze ma wą wątpliwości, że Allegro raczej nie nadaje się na sprzedawania ręcznie robionych przedmiotów?

gabrysia - Wto 31 Sie, 2010 15:09

Zobaczcie: http://allegro.pl/show_us...php?uid=2919734 większość zdjęć wyrobów została "pożyczona" z katalogów i gazet, delikatnie mówiąc nieuczciwe to .....
Paillette - Wto 31 Sie, 2010 15:47

gabrysia napisał/a:
Zobaczcie: http://allegro.pl/show_us...php?uid=2919734 większość zdjęć wyrobów została "pożyczona" z katalogów i gazet, delikatnie mówiąc nieuczciwe to .....


aby było ciekawiej cytuję:

"KONTAKT ZE MNĄ: 509 795 468

ZABRANIA SIĘ KOPIOWANIA PONCZA I NAŚLADOWNICTWA " puknąć się

maranta - Wto 31 Sie, 2010 16:38

Paillette napisał/a:
aby było ciekawiej cytuję:

"KONTAKT ZE MNĄ: 509 795 468

ZABRANIA SIĘ KOPIOWANIA PONCZA I NAŚLADOWNICTWA "


Ciekawie też wygląda własny podpis- nick umieszczony na fotkach z gazetek lub cudzych fotkach- bardzo profesjonalnie puknąć się

JJka - Wto 31 Sie, 2010 17:21

gabrysia, Paillette, maranta, no właśnie o tej osobie dyskutowałyśmy kilka postów wczesniej ....

tak na marginesie...
chyba większość z nas zna te ponczo z forum... u osinek chociażby...
a może by tak każda z nas go zrobiła i wystawiłą na allegro?? Smile
ciekawa jestem co wtedy zrobiłby ten uzytkownik allegro, skoro pisze że zabrania kopiowania i nasladowania poncza... Smile Smile Smile Smile

maranta napisał/a:
Ciekawie też wygląda własny podpis- nick umieszczony na fotkach z gazetek lub cudzych fotkach- bardzo profesjonalnie


i o tym pisałam te 10 postów wyżej ... była fotka pracy Ledi Ti a na niej napis własny tego użytkownika...
Aniu, ja bym to inaczej nazwała... ale nie wypada ;/

katarzyna341 - Wto 31 Sie, 2010 17:38

pomysł z masowym ,,naśladownictwem" mi sie podoba wesoło mi
a tak na marginesie - kto ma schemat tego poncza?

mimusia-1 - Wto 31 Sie, 2010 18:06

katarzyna341 napisał/a:
pomysł z masowym ,,naśladownictwem" mi sie podoba


Racja jestem za cool

Lucysia - Sob 16 Paź, 2010 08:06

Dziewczyny mam problem- dostałam zamówienie (na maila) na sweter damski na drutach od zupełnie obcej osoby. Włóczka jej. Ile mam wziąć za robotę? Jakoś znajomym nie mam problemów z wyceną a obcym? Proszę o podpowiedź.
Pyziulka - Nie 17 Paź, 2010 20:28

Lucysia, czytałam na zagranicznych forach, że najpopularniejszym sposobem wyceny jest cena materiałów razy 3. Nie jest to najlepszy sposób gdy otrzymujemy materiał...

Jest jeszcze jeden sposób ale bardziej skomplikowany:

(koszt materiałów x 120%) + (ilość godzin x cena za godzinę) = cena wyrobu dla Ciebie

te 120% jest po to aby opłacić koszty zamówienia przesyłki, dojazdu do sklepu itp. Można tutaj wstawić tutaj dowolną liczbę pomiędzy 120-150%, wszystko zależy od nas

cena hurtowa = cena wyrobu dla Ciebie x 1,5
cena detaliczna = cena wyrobu dla Ciebie x 2,0

Jeśli coś jest niezrozumiałe mogę wyjaśnić szczegółowiej Wink

mala100gosia - Nie 17 Paź, 2010 20:40

Pyziulka, podoba sie mi ten przelicznik Smile
kabyr - Nie 17 Paź, 2010 21:04

mala100gosia napisał/a:
podoba sie mi ten przelicznik Smile

Gosia tylko kto tyle zapłaci?

lamika88 - Nie 17 Paź, 2010 21:10

Cytat:

Gosia tylko kto tyle zapłaci?


No właśnie z tym są zawsze problemy puknąć się Bo ludzie to by chcieli ręczną robotę za cenę masówki kupić... wściekły Dlatego ja bardzo rzadko robię na sprzedaż... Wolę zrobić coś dla siebie albo w prezencie. A jak komuś bardzo zależy to zapłaci taką cenę jak w przeliczniku Pyziulki pax

mala100gosia - Nie 17 Paź, 2010 22:04

wiem wiem ,ale pomarzyc można Smile
Pyziulka - Pon 18 Paź, 2010 06:56

Dziewczyny najważniejsze jest aby wybrać odpowiedni przelicznik godzinowy. Przy tym wzorze który ja napisałam dziewczyny zwykle wybierają $1-2 za godzinę czyli ok 3-6 zł przy dokładnym przeliczniku a jak wiemy tu nie kurs wymiany się liczyć powinien. Używając tego wzoru co powyżej spokojnie można wziąć 3zł za godzinę - wynik i tak będzie satysfakcjonujący Wink Nalezy jednak pamiętać, że trzeba tutaj znać ilość godzin i w koszta wpisywać tylko materiały wykorzystane. Jeśli zużyję 1,5 motka to w koszta wpisuję cenę za 1,5 motka a nie za 2. Pozostałe 0,5 motka mogę zużyć przy innym projekcie.
saba52 - Czw 04 Lis, 2010 11:58

Czy o cenach wyrobów drutowych tu mogę?
Pyziulka - Czw 04 Lis, 2010 14:42

saba52, pytaj Very Happy
saba52 - Czw 04 Lis, 2010 14:49

Pyziulka, Dzięki
Pierwszy raz robię za pieniądze- komin w warkocze 120/50 i rękawiczki ,wełna klientki .
Nie mam bladego pojęcia ile wziąć za robotę?

Pyziulka - Czw 04 Lis, 2010 16:47

saba52, ile w gramach mniej więcej zużyjesz włóczki? Gruba będzie ta włóczka (czyli inaczej, czy szybko sie będzie dziergać Wink )?
saba52 - Czw 04 Lis, 2010 17:14

Pyziulka, To jest poliakryl 100% 138m/50g tak więc średnio gruba,na banderoli pisze że na druty 3,3,5 ja robię na 4,5 komin i 3 rękawiczki.Mniej więcej wyliczyłam że 12 rz robię ok 1 godz.Wstawię zdjęcie próbki


robię trochę szersze -jeszcze po obu stronach za warkoczem ściągacz patentowy

Pyziulka - Czw 04 Lis, 2010 17:29

saba52, skoro wiesz mniej więcej ile zajmie Ci dzierganie skorzytaj z tego przelicznika:


(ilość godzin x cena za godzinę) = cena wyrobu dla Ciebie

cena hurtowa = cena wyrobu dla Ciebie x 1,5
cena detaliczna = cena wyrobu dla Ciebie x 2,0

Co Ty na to?

saba52 - Czw 04 Lis, 2010 21:22

Pyziulka napisał/a:
cena hurtowa = cena wyrobu dla Ciebie x 1,5
cena detaliczna = cena wyrobu dla Ciebie x 2,0

A co to?Jakaś nie kumata jestem puknąć się

Pyziulka - Pią 05 Lis, 2010 06:46

saba52, wg tego przelicznika jaki podałam cena za godzinę nie jest wysoka - ok 3 zł (w USA dziewczyny biorą 1-2 dolary a przecież tam to prawie nic). W związku z tym kwota jaka wychodzi "Dla Ciebie" to jest to tylko koszt materiału (jeśli Ty go kupujesz) oraz czasu. Zarobek jako taki to dopiero pomnożenie tej kwoty przez 1,5 (dla hurtowej sprzedaży) lub 2 dla sprzedaży detalicznej. Oczywiście jest to umowne i można to zmienić.

Jeśli to za skomplikowane, a znasz cene włóczki pomnóż po prostu cenę zużytej włóczki razy dwa. To jest drugi sposób przeliczania Wink Jesli Ty kupujesz włóczkę mnożysz razy trzy a jesli ja dostajesz to razy dwa.

agus2003 - Pią 05 Lis, 2010 15:24

Na ile mozna wycenić tak orientacyjnie szydełkowe poszewki na jaśki???

Dostałam takie zamówienie i nie mam bladego pojęcia....

Paillette - Pią 05 Lis, 2010 15:50

agus2003, długość przekątnej może dać Ci cenę....

jeśli robisz szydełkiem górę i dół to masz już 2 przekątne....

jeśli wzór jest skomplikowany i pracochłonny to powiększ cenę o 25%

ja bym tak zrobiła....

no i oczywiście włóczka....

zanim zaczniesz podaj cenę końcową bye

alutka171 - Sob 27 Lis, 2010 01:36

Ja mam pytanie trochę z innej beczki. Otóż czy to prawda że jeśli chciałoby się sprzedać jakąś rzecz np. w euro to przelicznik jest taki że liczymy 1 złotówka równa się 1 euro? Chodzi o sprzedaż dla obcokrajowca, a konkretnie Niemca. Słyszałam taką plotkę ale jakoś nie chce mi się wierzyć. Koleżanka powiedziała że Niemcy kupują wszelkie robótki i nawet się nie targują ale ja mam wątpliwości. Bo przykładowo tak hipotetycznie chciałabym sprzedać rzecz, którą wyceniłam np za 400 złotych, więc według takiego przelicznika musiałabym podać cenę 400 euro, 20zł to 20 euro i tak dalej.
Czy miałyście do czynienia z takim przypadkiem?

Pyziulka - Sob 27 Lis, 2010 06:46

alutka171, wg mnie to jest "głupota na kaczych nóżkach" jak mawia moja mama. Co prawda możesz spróbować, ale ja bym nie podwyższała ceny az o tyle, z resztą wszystko zalezy od tego jak w ogóle wyceniasz wyroby. Mimo wszystko, wg mnie nie powinno sie tak wyceniać.
romualda - Sro 08 Gru, 2010 14:44

Dziewczyny moje kochane.Mam kupca na tą serwetę średnica 110cm.
Nie wiem ile mam zacenić za to i jeszcze dokładniejsza fragmentowo:

i jeszcze kawałek:

ciapara - Sro 08 Gru, 2010 17:16

Wszystko zalezy ile czasu Ci to zabierze.
Ja uwazam ze za sama robocizne powinnas zawolac ze 150 zł minimum. Po pierwsze wybrany wzor po drugie nikt za mniejsze pieniadze nie sadze zeby sie podjal takiej pracy.

romualda - Sro 08 Gru, 2010 17:26

Ciapara, dziękuję.
To jest serweta którą zrobiłam z MUZY 30x4,
kilka tygodni temu a dzisiaj napotyczył się kupiec
który oglądał moje robótki na stronie:
http://picasaweb.google.c...feat=directlink

ciapara - Sro 08 Gru, 2010 17:39

Mam nadzieje ze zaakceptuje Ci cene robocizny. Ale jak nie to wyslij go do Cepelii, niech tam targuje cene i marudzi ze wzór bedzie wybierał.
Poza tym jak widze jakie ceny zycza sobie za rekodzelo malenkie szydełkowe czy to sukieneczke do chrztu czy torebeczke do komunii to uwazam ze te 150 zł to tanio jak barszcz. Wszak takich rzeczy nie robi sie za pol darmo. Maja swoja cene.

romualda - Sro 08 Gru, 2010 17:45

Cudowna jesteś. Nabywca zakochał się w tej robótce a ja nie wiedziałam ile sobie zażyczyć.
ciapara - Sro 08 Gru, 2010 17:53

Jak sie zakochal to zapłaci. Zakochani tak maja. I tak uwazam ze za taka rzecz na wymiar nie jest to drogo.
Oczywiscie musi doplacic dodatkowo za materiały jesli Ty bedziesz je kupowac. Z praktyki handlowej uwazam ze jak Ci powie ze sie decyduje to powinnas wziasc zaliczke. Okresl ja sama ale taka zeby nie oplacalo mu sie zrezygnowac, bo wiadomo ze zaliczka przepada.

romualda - Sro 08 Gru, 2010 18:01

Ciapara, ta serweta jest już zapakowana do odbioru!
Miałam tylko wątpliwości cenowe.
Nigdy nie sprzedawałam.
Robię tylko na prezenty.

ciapara - Sro 08 Gru, 2010 18:14

Kurcze to policz jeszcze koszt materialow i dolicz do tej ceny!
romualda - Sro 08 Gru, 2010 18:40

Dziękuję, chyba 20 dag. waży.Myślę że te 25 złotych mogę spokojnie dołożyć.
buziaczek - Sro 08 Gru, 2010 20:02

Witam bye Zrobiłam firanę na zamówienie. Jej wymiary to 1 metr na 3 metry. Jest zrobiona z kordonka Filo di scozia, poszło na jej zrobienie 750 g, robiona szydełkiem. Powstała ze 108 elementów o średnicy 15 cm i 85 elementów o średnicy 7 cm. Nad jej zrobieniem poświęciłam 110 godzin. Mam teraz ogromny dylemat ile powinnam wziąść za jej zrobienie bo za nici zapłaciłam 90 zł. Proszę oceńcie moją firankę i doradźcie ile za nią skasować?



ciapara - Sro 08 Gru, 2010 20:04

Dalas nam zagwostke nie ma co.
Niby przelicznik za godzine rekodziela to cos kolo 8 zl... ale kto Ci zaplaci 800 zł za robocizne...???

atteloiv - Sro 08 Gru, 2010 20:32

Moja podstawowa zasada cenę mówimy przed rozpoczęciem pracy tak mniej więcej i pobieram zaliczkę na nici a nawet więcej niż na same nici , nikt się nie rozmyśla. Raczej przeliczam na zużyte nici bo czas , jeden robi szybciej drugi wolniej.
Grażyna - Sro 08 Gru, 2010 20:55

Ja zazwyczaj za robociznę liczę tak: długość + cena nici, czyli 300zł +90zł=390zł.
romualda - Czw 09 Gru, 2010 12:08

Czyli za metr kwadratowy pracy 100,- złotych?
buziaczek - Czw 09 Gru, 2010 17:59

dziewczyny dziękuję za odzew na moje pytanie, Grażyna, dziękuję za poradę bye zaokrągliłam cenę do 400zł i dziś dałam znać koleżance o jej cenie, na szczęście nie miała nic przeciwko hopla
Bozenka7 - Czw 09 Gru, 2010 22:38

Nic nie kumam puknąć się
buziaczek napisał/a:
Nad jej zrobieniem poświęciłam 110 godzin
...buziaczek, zainkasowała 400 zl
ciapara napisał/a:
uwazam ze te 150 zł to tanio jak barszcz.
...czyli za serwetkę romualda dostanie prawie 200zł, gdzie logika..nie kumam... puknąć się
avante - Pią 10 Gru, 2010 10:32

A ja za haft, na który poświęciłam mniej więcej tyle czasu co buziaczek na firankę dostałam jedynie 100 zł + niezadowolone spojrzenie koleżanki, która liczyła na to, że nie zawołam więcej niż 50 zł.
lamika88 - Pią 10 Gru, 2010 18:11

Bo to wszystko zależy od tego dla kogo się robi daną prace... Ja nigdy nie zaczynam pracy dopóki nie ustalę swojej ceny i kupiec jej nie zaakceptuje... Bo po co mam poświęcać swój czas i potem słuchać że za drogo albo coś...
buziaczek - Pią 10 Gru, 2010 18:40

to jest to, ludziom wydaje się że takie robótki powstają jak pstryknięcie palcem, niestety trzeba nad nimi spędzić wiele godzin. Ja powiedziałam kumpeli że nie wiem ile zapłaci za tą firanę bo nie robiłam takie dużego zlecenie . Uprzedziłam tylko że z pewnością cena dobije ok 300zł i się zgodziła. Jak dawała mi dziś te pieniądze to było widać że z "małym żalem" ale cóż...... Na szczęście nie wycofała się z tego. Dobrze wiemy że nasze robótki są bezcenne i powinnyśmy za nie dostawać dużo większe pieniądze. Może kiedyś.....
Grażyna - Pią 10 Gru, 2010 19:40

Jakby miała kupić zwykłą, ale obecnie modną firanę, to tez by zapłaciła tyle samo. A ma orygnalną rzecz.
ciapara - Pią 10 Gru, 2010 21:52

Jasne. I przede wszystkim piekna i na lata. Zawsze bedzie modna i nietuzinkowa.

Osobiscie uwazam ze za taka duza rzecz tanio powiedzialas. Ale sadze tez ze wiecej moglaby nie chciec kolezanka zaplacic. Coz takie czasy. Pelno tanich rzeczy. Fakt ze kiepskich.
Osobiscie uwazam ze to byla robota za 900 zl ale nikt by Ci tyle nie zaplacil, to inna sprawa. Prawde mowiac polaczylas przyjemne z pozytecznym a kase sobie spozytkujesz cool przyda sie jak znalazl na prezenty.

Bozenka7 - Sob 11 Gru, 2010 01:24

buziaczek napisał/a:
Dobrze wiemy że nasze robótki są bezcenne i powinnyśmy za nie dostawać dużo większe pieniądze. Może kiedyś.....

... święta prawda cool
kwiatek dla ciebie buziaczek, a za to co stworzyłaś uklon uklon uklon uklon uklon

ciapara - Sob 11 Gru, 2010 17:34

Fakt napracowala sie dziewczyna bardzo na to wynagrodzenie. brawo brawo brawo
mariola196412 - Pon 10 Sty, 2011 19:55

Dziewczyny ile moge wziąc za ten komplecik wesoło mi

saba52 - Pon 10 Sty, 2011 20:08

mariola196412, A wełna Twoja?Dla obcego czy swojego?
ciapara - Pon 10 Sty, 2011 21:42

dokladnie mam takie same odczucia..
jesli dla swojego musisz do ceny welny doliczyc ilosc godzin jaka robilas taki zestaw razy stawke jakas godzinowa.
Ja takie zwykle zestawy na wyprzedazy widzialam za 70 zł.........

lamika88 - Pon 10 Sty, 2011 21:52

W sklepie fabrycznie robiona czapka kosztuje od 30 do 50 zł... Szalik (chust nie widziałam ale uważam, że na pewno byłyby droższe) od 50 zł do nawet 90 w zależności od sklepu, długości i szerokości... Twój komplecik jest ręcznie robiony i żaden sklepowy nie umywa się do niego jakością i wykonaniem. Ciężko jest wycenić bo nie wiemy czy to była Twoja włóczka i czy to dla kogoś dobrze znanego czy jakiegoś mniej znanego klienta puknąć się
mariola196412 - Wto 11 Sty, 2011 08:18

saba52 napisał/a:
mariola196412, A wełna Twoja?Dla obcego czy swojego?

tak welna moja tez tak myśle zeby nie za drogo to ok. 70 zl. dla obcego, mysle mze to nie za drogo , ale ludzie by chcieli najlepiej za darmo.......dzieki wam za odp. cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie

lamika88 - Wto 11 Sty, 2011 09:30

mariola196412 napisał/a:
tak welna moja tez tak myśle zeby nie za drogo to ok. 70 zl. dla obcego, mysle mze to nie za drogo
Ja bym nawet powiedziała, że trochę za tanio... puknąć się Ale za cenę za jaką warto sprzedawać i na jaką ten komplet zasługuje to pewnie nikt by nie kupił... wściekły
ciapara - Wto 11 Sty, 2011 09:53

dolicz koszt wełny!!!
mrober - Wto 11 Sty, 2011 10:43

My dziewiarki ze złotymi paluszkami niestety jesteśmy niedoceniane.Ot taki mechanik od pralki za wymianę łożyska policzy sobie 100zł + cena łożyska+ dojazd.Roboty przy samej pralce ma na godzinkę- wiem bo sama wymieniałam i za łożyska zapłaciłam jedynie 24 zł. Niestety za godzinę serwetki, swetra czy szalika nie da się wydziergać. Mechanik stuknie młotkiem tu i tam rozkręci i skręci, nie wspomnę,że bałagan zostawi po sobie. My dłubiąc serwetkę pracujemy rękami, oczami i umysłem.( jak się pomylisz w serwetce czy dużym obrusie i dojedziesz do błędu w kolejnym rzędzie to jesteś do tyłu i to sporo- dlatego myśleć i skopić się trzeba). Co do cen- biedniejszy człowiek kupi na targowisku od wietnamki, bo go nie stać na kupno ręcznej roboty- nawet jeśli cenę zaniżymy. Kiedyś zadałam sobie trud i liczyłam skrupulatnie czas wykonania męskiego swetra =50 godzin (zrobienie próbki, obliczenie wzoru,wykonanie,zszywanie).Średnia grubość włóczki, wzór taki co wystarczy zerknąć tylko przy warkoczach. łatwe liczenie 50 godzin x najniższa stawka 5zł i daje nam to250zł za sama robociznę. Niestety tych co stać na taki swetr, a trzeba jeszcze doliczyć cenę wełny o wolą kupować ciuchy w markowych buikach bo często uważają,że to obciach chodzić w swetrze drogim ale bez marki. No właśnie zona tego mechanika pralek w życiu by nie ubrała się w sweterek kupiony od kogoś kto wieczorami sobie dzierga, ale z chęcią wyda 500zł na sweterek z butiku. A ten z butiku to to samo co nasze tyle że dziewiarka dostała 100,opodatkowanie zjadło kolejne 200zł, a butik zarobił też swoje. żeby może w przyszłości zaczęto nas doceniać musiały byśmy się skrzyknąć i wspólnie ustalić cennik i z niego nie schodzić. Krzywdzące jest fakt, jak się komuś mówi ,że sweter to 50 godzin dłubania i trzeba to pomnożyć przez stawkę, a ten ktoś uderza w alarm że zdzierstwo. Tylko dlaczego ludzie akceptują, jak za 20 minutową wizytę u fryzjera- obcięcie włosów,albo tylko podcięcie trzeba zapłacić 20 zł,za wyskubanie brwi 5zł,no i za ta nieszczęsna pralkę 100zł plus koszty materiału i dojazdu???
mariola196412 - Wto 11 Sty, 2011 11:23

mrober napisał/a:
My dziewiarki ze złotymi paluszkami niestety jesteśmy niedoceniane.Ot taki mechanik od pralki za wymianę łożyska policzy sobie 100zł + cena łożyska+ dojazd.Roboty przy samej pralce ma na godzinkę- wiem bo sama wymieniałam i za łożyska zapłaciłam jedynie 24 zł. Niestety za godzinę serwetki, swetra czy szalika nie da się wydziergać. Mechanik stuknie młotkiem tu i tam rozkręci i skręci, nie wspomnę,że bałagan zostawi po sobie. My dłubiąc serwetkę pracujemy rękami, oczami i umysłem.( jak się pomylisz w serwetce czy dużym obrusie i dojedziesz do błędu w kolejnym rzędzie to jesteś do tyłu i to sporo- dlatego myśleć i skopić się trzeba). Co do cen- biedniejszy człowiek kupi na targowisku od wietnamki, bo go nie stać na kupno ręcznej roboty- nawet jeśli cenę zaniżymy. Kiedyś zadałam sobie trud i liczyłam skrupulatnie czas wykonania męskiego swetra =50 godzin (zrobienie próbki, obliczenie wzoru,wykonanie,zszywanie).Średnia grubość włóczki, wzór taki co wystarczy zerknąć tylko przy warkoczach. łatwe liczenie 50 godzin x najniższa stawka 5zł i daje nam to250zł za sama robociznę. Niestety tych co stać na taki swetr, a trzeba jeszcze doliczyć cenę wełny o wolą kupować ciuchy w markowych buikach bo często uważają,że to obciach chodzić w swetrze drogim ale bez marki. No właśnie zona tego mechanika pralek w życiu by nie ubrała się w sweterek kupiony od kogoś kto wieczorami sobie dzierga, ale z chęcią wyda 500zł na sweterek z butiku. A ten z butiku to to samo co nasze tyle że dziewiarka dostała 100,opodatkowanie zjadło kolejne 200zł, a butik zarobił też swoje. żeby może w przyszłości zaczęto nas doceniać musiały byśmy się skrzyknąć i wspólnie ustalić cennik i z niego nie schodzić. Krzywdzące jest fakt, jak się komuś mówi ,że sweter to 50 godzin dłubania i trzeba to pomnożyć przez stawkę, a ten ktoś uderza w alarm że zdzierstwo. Tylko dlaczego ludzie akceptują, jak za 20 minutową wizytę u fryzjera- obcięcie włosów,albo tylko podcięcie trzeba zapłacić 20 zł,za wyskubanie brwi 5zł,no i za ta nieszczęsna pralkę 100zł plus koszty materiału i dojazdu???


świeta prawda tez wymienialam łożyska 120 zl. i pompa 80 zl. a nie robil tego godziny ale tak to jest jak ktos nie ma pojecia to nie docenia naszej pracy to mowicie ze troche tanio ?????????? sama juz nie wiem ile tu zacenic rzućcie jakąś kwote cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie

ciapara - Wto 11 Sty, 2011 11:37

Robocizna minimum 70-90 zł zalezy czy dla swojego czy obcego plus koszt włóczki wiesz ile jej zeszło i za ile Smile
Ja mowilam ze na wyprzedazy pod koniec sezonu taki zestaw kosztowal 70... pewnie w dodatku najbrzydszy zostal nie kupiony...
a Twoj zestaw jest sliczny Smile w sezonie i z gatunkowo dobrej wloczki Smile

saba52 - Wto 11 Sty, 2011 13:14

mariola196412, Moim zdaniem co najmniej 80 zł trzeba wziąć.
Doszłam do wniosku że jak się robi np dla konkretnej osoby to trzeba się umówić co do ceny.
Ja robiłam komin duży(na drutach)i mitenki z wełny klientki i wzięłam 80 zł.Minę miała nie tęgą ale porównałam to z wyrobami maszynowymi i zrozumiała.Chociaż na początku chciała jeszcze tunikę ale już nie wyraziła chęci żeby zrobić.

mala100gosia - Wto 11 Sty, 2011 19:45

ja w przypadku np. sukienek robię system ratalny Smile pierwsza rata gdy zaczynam robić a druga gdy skończe i nastepuje odbiór Smile jak ktoś na prawde czegoś chce to uzbiera sobie pieniążki... wesoło mi
Asia S. - Wto 11 Sty, 2011 20:41

mala100gosia, a te raty z oprocentowaniem? hahahihi
mala100gosia - Wto 11 Sty, 2011 20:55

no nien normalna wycenka całości po prostu podzielona na 2 czesci bo ja rozumiem, ze za taka kieckę np. cena ok. 500 zł jak juz mialam nie jest czasem od razu możliwa do wypłacenia Smile jak narazie system się sprawdza. jak coś mniejszego robie to raczej nie ma problemu i od razu jest płacone. Smile
mrober - Sro 12 Sty, 2011 11:56

ja niedawno za bieżnik 100x 50cm skasowałam 50 zł + 20 zł za nici. Bieżnik był dla kolegi z pracy, ale chłopak wie ile to jest dłubania. Zapłacił mi "z góry" Za serwetki takie o średnicy 25 cm brałam mu po 15 zł,ale tak na uszko wam powiem,że serwetki dziergałam w pracy.
lamika88 - Sro 12 Sty, 2011 13:41

mrober, moim zdaniem za taki duży bieżnik to mało... Ale ja też zawsze biorę za mało... puknąć się
Nietoperek - Czw 10 Lut, 2011 17:33

A co powiecie na takie ceny? Wink
kolczyki

romualda - Czw 10 Lut, 2011 19:37

Powaliły mnie te ceny za srebro! Rolling Eyes
Nietoperek - Czw 10 Lut, 2011 20:51

Niedawno kupiłam sobie trochę droższe kolczyki, ale całe ze srebra z cyrkonią i perłą...
alutka171 - Pią 11 Lut, 2011 01:28

Kobietka po prostu ceni swoją pracę Smile
Znajoma mojej siostry wycenia swoje prace w ten sposób że liczy sobie 50zł od wyrobionego motka + cena nici czy włóczki

Asia S. - Pią 11 Lut, 2011 07:55

Jak robi chustę z 2 motków to 100 zł + cena włóczki (np. 30zł)??
alutka171 - Pią 11 Lut, 2011 22:00

Chyba tak, wiem że jak robi serwety czy firanki to na pewno tak wycenia
atteloiv - Nie 13 Lut, 2011 14:00

http://atelier-retro.blogspot.com/
Zobaczcie jaki szczyt bezczelności , projekt autorski i jeszcze prawa chronione , tylko czyje, bo zdaje mi się że ten wzór opracował ktoś inny.

mala100gosia - Nie 13 Lut, 2011 14:27

atteloiv napisał/a:
http://atelier-retro.blogspot.com/
Zobaczcie jaki szczyt bezczelności , projekt autorski i jeszcze prawa chronione , tylko czyje, bo zdaje mi się że ten wzór opracował ktoś inny.


teoretycznie jest to tylko inspiracja nam znanym modelem kapelusza, bo nie jest identyczny, tak więc mozna mówic "o prawie autorskim" niemniej jest to moim zdaniem smieszne, no i cena moim zdaniem zawyzona.

Grażyna - Pon 14 Lut, 2011 17:33

A ja myslę, że cena jest ok. Tylko my nie potrafimy żądać właściwej ceny. Za czapeczkę dla dwulatki, robota maszynowa, trzeba zapłacić około 30zł. Oglądałam na rynku z ciekawości. Czapki dla dorosłych w granicach 60zł. Jedynie okazjonalnie, przy wyprzedazy, ceny windują niżej. Teraz na koniec sezonu zimowego, bo przygotowują się do wiosennej kolekcji.

Jesli chodzi o projekt, to jest autorski, lecz nie tej osoby. Już wczesniej na Raverly widziałam takie wzory.

lamika88 - Pon 14 Lut, 2011 19:56

Grażyna napisał/a:
A ja myslę, że cena jest ok. Tylko my nie potrafimy żądać właściwej ceny.
o Dokładnie tak kazanie W tym roku chodząc po sklepach oglądałam wełniane sweterki z ciekawości bo ja takich nie kupuje tylko robię... I powiem Wam jedno... Jak my byśmy sobie taką cenę zażyczyły to by nas wyśmiali a w sklepie gdzie na ciuchu jest metka masa ludzi kupuje sweterki po 200 zł wściekły I to totalne badziewie, cienkie i mam wrażenie, że po pierwszym praniu się rozleci... puknąć się Skład oczywiście sam akryl... A za tą cenę to ja sobie włóczki na 5 swetrów kupię hahahihi hahahihi Szary wyszedł mi za 30 zł a ile przyjemności przy tym było... wesoło mi
ciapara - Pon 14 Lut, 2011 19:59

No musialabym upasc na glowe mocno ... doznac szoku... zeby za tyle kupic sweter
Buty za 300 zimowe dlugie skórzane kozaki a i owszem kupilam ale sweter... w zyciu

Beata T - Sro 16 Lut, 2011 10:17

Fajnie jest mówić ceńmy się ale to chyba zależy od klienta ile chce zapłacić ...
Ja sama czasami mam mieszane uczucia jak wracam ze sklepów ....np. kopiłam tunikę 35 zł(wyrób maszynowy) i gdybym miała sama ją zrobić to bym więcej wydała na nici już nie wspomnę o pracy
inny przykład wyrób na drutach tak zwany serwetkowiec - cena 99 zł (ani dużo ani mało )ale wykonanie fatalne ja bym za to i 20 nie dała

mrober - Sro 16 Lut, 2011 12:15

Ja 2 dni temu skasowałam za bieżnik dla koleżanki 4 dychy+kawę i 300gramową czekoladę. A robiłam ten:
szydeleczko - Sro 16 Lut, 2011 18:44

ale nici kupowala kolezanka???? hahahihi
Runa - Sro 16 Lut, 2011 19:23

4 dychy za taki bieżnik ????? Uważam, że mało.
Sama bym kupiła bo robienie przy moim trybie życia zajęłoby mi dużo czasu, ehh

Grażyna - Czw 17 Lut, 2011 16:59

Bardzo mało za bieznik
kabyr - Czw 17 Lut, 2011 17:29

Za takie pieniądze nie wzięłabym szydełka do ręki. cmoknięcie
katasza - Czw 17 Lut, 2011 18:07

mrober, nie chcę być złośliwa, kilka dni temu twierdziłaś, że się nie cenimy (TUTAJ ), a sama to robisz.

Czy zrobienie tego bieżnika zajęło Ci 8 godzin?

Dlatego tyle?

Sama podałaś prosty przelicznik 1godzina = najniższej stawce 5 zł.

Moim zdaniem powinnaś wziąć ok 150zł

katarzyna341 - Czw 17 Lut, 2011 19:18

Nigdy nie wypowiadałam sie na temat cen,gdyz uważam ,że nie ma jednego przelicznika i nie da sie dla wszystkich ,,rzucić " takiej ceny , która by pasowała.
Czasem jest tak,że cos za np, 20 zł nie znajdzie nabywcy a czasem dokładnie to samo za 120 dla kogoś będzie okazją.
A tak osobiście, to ten bieznik , skoro dla kolezanki,to myslę ,że ok, bo 150 to chyba by raczej nie dała.
Teraz pewnie mnie skrytykują niektóre,ale trudno..
A jak czytam (z całym szacunkiem) ,że ktos za tyle i tyle szydła do reki nie weźmie, to wybaczcie, mnie trafia.. Wszystko zależy od wielu czynników, moze ktoś naprawdę nie ma i jakies małe pieniądze go ratuja,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.Wszystko zależy , jak to sie mówi, od punktu ,,siedzenia" - nie kazdy je ma na tej samej wysokości.
No to tyle cmoknięcie

Madzia - Czw 17 Lut, 2011 19:27

Popieram Cię Kasiu we wszystkim co napisałaś.
joana - Czw 17 Lut, 2011 19:35

Robiłam ten bieżnik, ale 40 zł to stanowczo za tanio.
elianka - Czw 17 Lut, 2011 20:39

katarzyna341 napisał/a:
,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.:


No ale jaka tu logika- na serwetę na stół metr na metr potrzeba trzy motki Maxi czyli 45 zł.

Się narobić za 5 zł...? Kiepski ten "majątek"

Ja bardzo rzadko robię coś dla kogoś, bo zazwyczaj wygląda to tak
" możesz mi zrobić" - mówione tonem " phi, pewnie nic innego nie masz do roboty, to zrób i mi podaruj a ja łaskawie przyjmę".

Jak mówię ile czasu to zabiera, ile kosztują materiały i ile za godzinę to od razu mina rzednie...
Owszem - 50 zł piechotą nie chodzi. Ale JA nie zamierzam pracować za 1 zł za godzinę.
Może mam punkt siedzenia zbyt wysoko.

I na koniec ciekawostka:

http://www.fafarafa.pl/pl/p/dywan-NODUS-No2/2075

katarzyna341 - Czw 17 Lut, 2011 20:50

elianka napisał/a:
katarzyna341 napisał/a:
,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.:


No ale jaka tu logika- na serwetę na stół metr na metr potrzeba trzy motki Maxi czyli 45 zł.

Się narobić za 5 zł...? Kiepski ten "majątek"

Ja bardzo rzadko robię coś dla kogoś, bo zazwyczaj wygląda to tak
" możesz mi zrobić" - mówione tonem " phi, pewnie nic innego nie masz do roboty, to zrób i mi podaruj a ja łaskawie przyjmę".

Jak mówię ile czasu to zabiera, ile kosztują materiały i ile za godzinę to od razu mina rzednie...
Owszem - 50 zł piechotą nie chodzi. Ale JA nie zamierzam pracować za 1 zł za godzinę.
Może mam punkt siedzenia zbyt wysoko.

I na koniec ciekawostka:

http://www.fafarafa.pl/pl/p/dywan-NODUS-No2/2075




Kochana ! Ja nie napisałam,że za serwete,na która trzeba wydac tyle na nici !!!!!
Tylko ogólnie,ze dla kazdego inna kwota jest warta zachodu.
A tak swoja droga - ilość potrzebnego materiału zalezna jest od wzoru.....

JJka - Czw 17 Lut, 2011 22:19

mrober napisał/a:
skasowałam za bieżnik dla koleżanki 4 dychy+kawę i 300gramową czekoladę

a ja pragnę zwrócić uwagę, że to były 4dychy....
plus kawa (zapewne dobre "rozpuszczalne tchibo" czyli 25 zł) i 300gr czekolada (za dobre kilkanaście zł)... czyli w sumie kolejne 40 zł
80 zł za taki bieznik? to źle??? tym bardziej ze po znajomości dla koleżanki?
jak dla mnie - ok..

Kasia...
katarzyna341 napisał/a:
Wszystko zależy od wielu czynników, moze ktoś naprawdę nie ma i jakies małe pieniądze go ratuja,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.Wszystko zależy , jak to sie mówi, od punktu ,,siedzenia" - nie kazdy je ma na tej samej wysokości.

zgadzamy sie pod tym względem...

JJka - Czw 17 Lut, 2011 22:30

elianka napisał/a:
No ale jaka tu logika- na serwetę na stół metr na metr potrzeba trzy motki Maxi czyli 45 zł.

ale wtedy nikt nie zrobi tego za 45 zł Smile)) czy nawet za 50zł Smile
zawsze liczy sie materiał plus robota ... Wink

elianka - Pią 18 Lut, 2011 08:25

JJka napisał/a:

ale wtedy nikt nie zrobi tego za 45 zł Smile)) czy nawet za 50zł Smile
zawsze liczy sie materiał plus robota ... Wink


No to chyba że...

Jak usłyszałam serweta to od razu pomyślałam - obrus, no bo dla mnie serweta to obrus Very Happy

Zatem przepraszam

zamia - Pią 18 Lut, 2011 11:05

Zrobiłam obrus [2m/1.90 z nici klasik z elementów dużych i małych] dla siebie, ale po namowie rodziny został wystawiony na allegro z ceną 1000zł.Obejrzało go ponad 1700 osób i nic.Na którymś z forum podano cenę 4-10zł za 10 cm kw więc wychodzi ile.No i mam.
mrober - Pią 18 Lut, 2011 13:06

Oj rozpętałam wojnę. Fakt nadal twierdzę,że jak się robi dla jakiejś "obcej" klientki to należy wziąć te 5 zł za godzinkę dziergania. Ja ten mój bieżnik dziergałam dla koleżanki, dobrej koleżanki.W zasadzie mogłam powiedzieć żeby kawkę postawiła.Dziewczyna wie ,że dziergam i kiedyś zwyczajnie zagadała "a kiedy dla mnie coś zrobisz". No to zrobiłam, liczyłam że doceni mnie właśnie kawką bo nici dostałam jak zaczęłam dziergać.Jak na koleżankę to dziewczyna naprawdę doceniła mój czas i machanie szydełkiem.( oj mam też takie koleżanki które chciały bym im zrobiła skarpety za symboliczne 10 zł i jeszcze włóczkę swoją dałam) wesoło mi
W zasadzie dziergam na drutach i szydełku dla własnych potrzeb. Niestety w moim otoczeniu nie stać ludzi na takie rarytasy.Chętnych jest wielu- niedawno właścicielka małej kwiaciarni zaproponowała mi żebym wydziergała jej bluzeczkę z elementów koronki koniakowskiej i żeby nie była droższa niż 250zł, oczywiście nici ja miałam kupić.
Nasze społeczeństwo dzieli się na ludzi bogatych i biednych. Bogacz kupuje markowe rzeczy, a ten drugi serwetkę czy sweterek u wietnamca za symboliczną cenę.
Dodam jeszcze że czasem dłubie się też coś po prostu z serca by kogoś niezobowiązująco obdarować. Ja niedawno zrobiłam 2 komplety czapeczek i bucików dla niemowlaczków.Poszły jako prezenty. Tak czasem bywa,że nie każdemu wystawia się rachunek-bo nie wypada skasować męża za szalik, syna za czapkę czy teściowa za chustę.Daje się w prezencie,albo za symboliczną kawę a reszta to satysfakcja, przyjemność.

Beata T - Pią 18 Lut, 2011 14:14

mrober a ja dodam że Cię koleżanka doceniła - dała nitkę , zapłaciła była i kawka z czekoladką sama bym chciała takie koleżanki mieć ...

Jak się robi na sprzedaż to trzeba wyważyć cenę czy się opłaca itd...- po prostu ceńmy naszą pracę.....no a jak robimy dla znajomych czy koleżanki to już inna sprawa bo w tym przypadku nic nie ma cenniejszego niż uśmiech obdarowanej osoby , bo może być tak że nasza praca wyląduje w szufladzie na wieki (niechciany prezent )

Są więc ceny i ceny więc piszcie ile byście wzięły za daną rzec bo to w tym temacie cenne wskazówki .... bye

katasza - Sob 19 Lut, 2011 19:36

Twierdzisz, że się nie cenimy, że serwisant pralek bierze 100zł za nie całą godzinę pracy, a my co? godzinami dłubiemy jedną rzecz nie mamy odwagi krzyknąć sobie za to 100? Może i dla znajomej lub znajomego i owszem nie mamy odwagi, twierdzimy, że oni zdają sobie sprawę z tego ile to pracy. czy na pewno? oni nie widzą tych godzin i czasu spędzonego przy szydełku. nie ma tu wymówki, że to hobby, to czas włożony dla nich. równie dobrze mogłybyśmy robić sobie kolejnego ciucha dla siebie.
inna kwestia czy osoba obca to taka, która wchodzi do naszego domu wprost z ulicy?
Koleżanka koleżanki nagle nie jest obca. staje się koleżanką, której nie wypada krzyknąć więcej niż poprzedniej koleżance? dlaczego?. bo już poszła fama, że zrobimy to czy tamto za kilka dych i kawę.
sama czasem robię na zamówienie, jednak od razu po ustaleniu co to ma być mówię koszta robocizny i nici. zdarzyło się, że po takiej rozmowie osoba zrezygnowała, ale zdarzyło się, że koszta przyjęto z entuzjazmem i bez problemu przystępowałam do realizacji.

Przepraszam, jeśli moje zdanie kogoś uraziło. Nie miałam tego w zamiarze.

Ja tylko uważam dziewczyny ceńmy naszą pracę!

kabyr - Nie 20 Lut, 2011 09:28

katarzyna341 napisał/a:
A jak czytam (z całym szacunkiem) ,że ktos za tyle i tyle szydła do reki nie weźmie, to wybaczcie, mnie trafia.

Kasiu nie skrytykuję Cię cmok,
ponieważ każdy ma prawo do swobodnego wypowiadania swoich myśli.
Masz rację ja bym nie wzięła szydełka do ręki ( bo nie muszę )
a dla innej są to zakupy dla rodziny na jakiś czas.

eumycha - Nie 20 Lut, 2011 09:42

Ja też mam problem z wycenieniem swoich prac (oczywiście oprócz biżuterii). Ostatnio koleżanka chciała u mnie zamówić długi sweterek, który robiłam trochę szydełkiem trochę na drutach. Za samą włóczkę zapłaciłam koło 50zł. Sweterek macha się szybko (swój zrobiłam w dwa wieczory). Pamiętałam, że po galeriach długie swetry (MADE IN CHINA) nie są tańsze niż 100zł, więc powiedziałam 150zł. Uważam, że to nie za dużo. Ale mam wrażenie, że czasem ludziom się wydaje, że jak coś jest ręcznie robione, to jest gorszej jakości.
Oczywiście koleżanka więcej się nie odezwała w tej sprawie...ja nie żałuję, bo roboty mam mnóstwo innej, nie tylko robótkowej...
Ale powiem Wam, że jak widzę chińskie bieżniki szydełkowe za 25zł to mną szarpie....

Asia S. - Nie 20 Lut, 2011 09:53

No ale jak zarobi się na czysto 5 zeta za zrobienie serwetki to chyba nie wystarczy na zakupy dla rodziny. Za taką kwotę to nie opłaca się pracować.
avante - Nie 20 Lut, 2011 13:07

Mnie się wydaje, że dla znajomych można robić znacznie taniej dlatego, że nieraz oni też robią coś dla nas (podwiozą do lekarza, przypilnują dziecka, zrobią zakupy) i wcale nie żądają z tego powodu pieniędzy. Myślę więc, że cena powinna zależeć nie tylko od czasu jaki poświęcamy ale także od naszych relacji z daną osobą.
jadwisia - Nie 20 Lut, 2011 14:03

mala100gosia napisał/a:
ja w przypadku np. sukienek robię system ratalny Smile pierwsza rata gdy zaczynam robić a druga gdy skończe i nastepuje odbiór Smile jak ktoś na prawde czegoś chce to uzbiera sobie pieniążki... wesoło mi


To moim zdaniem bardzo dobra metoda.

Niedawno dostałam maila czy nie wykonałabym duży obrus na szydelku.Wtedy zastanowiłam się ile miałabym za niego wziąć?
Narazie jeszcze nie znam żadnych szczegółów tej pracy.Ale gdyby ...to ile wziąć za robotę?

mala100gosia - Nie 20 Lut, 2011 14:30

eumycha napisał/a:
że jak coś jest ręcznie robione, to jest gorszej jakości.
ja na takie mysli zawsze powołuje isę na projektantów i ze coś co recznie jest robione jest unikatowe, a więc luksusowe, a luksus kosztuje...
avante - Nie 20 Lut, 2011 15:08

jadwisia, myślę, że za duży obrus można sobie zażyczyć ok. 500 zł.
katasza - Nie 20 Lut, 2011 15:24

mala100gosia napisał/a:
a luksus kosztuje...
racja.
jadwisia - Nie 20 Lut, 2011 17:13

mala100gosia, katasza
Dziękuję za radę,ąle taka cena napewno tej pani będzie za wysoka.
Narazie ta Pani się nie odzywa.Wogóle to myślę,że cenę ustalę, jak zobaczę jaki ten obrus ma być.
Wiem,że ceny ręcznych robót nigdy nie są w pełni zapłacone.

aneby - Nie 20 Lut, 2011 18:18

Ja jestem jeszcze za "cienka" w drutowaniu, żeby robić na zamówienie, ale i tak robiłabym tylko dla wąskiego kręgu rodziny i znajomych po kosztach włóczki lub jako prezent. Chyba żeby faktycznie ktoś był gotowy zapłacić 8-10 zeta za godzinę roboty ...
A propos rodziny - była u mnie moja siostra i w taki oto sposób pozbyłam się kolejnej chusty Wink

ciapara - Nie 20 Lut, 2011 19:09

A ja sie ostatnio sie podkurzylam
Przyszla do mnie znajoma i widziala ze u mnie lezaly na drutach rekawiczki.. robilam je dla Madzi na nasza wymianke... a ona jest bardzo wscibska wiec pewnie obejrzala je bo lubi przegladac katy...
No i ona zapuszcza tekst ze dziecku w przedszkolu ktos podkorbil rekawiczki które ona kupowala za granica takie z literkami, ocieplane i w ogole super nie jakies tam szydelkowe za 5 zł. Tutaj szlag mnie trafil i stwierdzilam ze szydelkowe to kosztuja 39 zł a po 5 zł to moze co najwyzej kupic chinszczyzne. Zdziwiona byla bardzo.
Poza tymto ja corce na ciuchach kupilam takie jak ona opisala ocieplane z wstawka plastikowa antyposlizgowa za jakies 3 zł... hahahihi

Asia S. - Pon 21 Lut, 2011 19:33

ciapara napisał/a:
A ja sie ostatnio sie podkurzylam
Przyszla do mnie znajoma i widziala ze u mnie lezaly na drutach rekawiczki.. robilam je dla Madzi na nasza wymianke... a ona jest bardzo wscibska wiec pewnie obejrzala je bo lubi przegladac katy...
No i ona zapuszcza tekst ze dziecku w przedszkolu ktos podkorbil rekawiczki które ona kupowala za granica takie z literkami, ocieplane i w ogole super nie jakies tam szydelkowe za 5 zł. Tutaj szlag mnie trafil i stwierdzilam ze szydelkowe to kosztuja 39 zł a po 5 zł to moze co najwyzej kupic chinszczyzne. Zdziwiona byla bardzo.
Poza tymto ja corce na ciuchach kupilam takie jak ona opisala ocieplane z wstawka plastikowa antyposlizgowa za jakies 3 zł... hahahihi


bo ona chciala zebys jej zrobila hihi rotfl

ciapara - Pon 21 Lut, 2011 19:53

Moze tak Smile tylko ona nawet nie odroznila szydelka od drutow... bo mowila o rekawiczkach szydelkowych a ja na 5 drutach je robilam.. a jakie to moze Madzia sama pokaze jak otrzyma...
mala100gosia - Wto 22 Lut, 2011 07:10

ciapara napisał/a:
tylko ona nawet nie odroznila szydelka od drutow
moja kolezanka z studiów kiedyś powiedziała o moich szydełkowych ciaszkach, ze sa haftowane.... to nawet faceci pytaja sie czy robilam to na drutach bo to im przychodzi do głowy, ale haft ??? puknąć się
Paillette - Wto 22 Lut, 2011 09:52

Mnie zdarza się usłyszeć takie pytanie, gdy ktoś widzi mnie z szydełkiem w ręku:

"co szyjesz?" rotfl skleroza

ciapara - Wto 22 Lut, 2011 11:10

Bardzo mnie ubawiłyscie Smile
Irytuje mnie zwlaszcza takie olewanckie podejscie do tematu... jak ktos nie ma pojecia o czym mowi ale uwaza sie za eksperta... i wycenia cos o czym bladego pojęcia nie ma... podobnie jak sie wypowiada o robótkach i uwaza ze to sie 3 minuty robi...

Sal - Wto 22 Lut, 2011 14:16

Wczoraj konczylam szal z elementow z welny estonskiej. Maz zobaczyl i mowi: Niusiu, moglabys to sprzedac! Ja na to, ze nikt mi nie da tyle, ile bym zazadala Wink. I mowie wlasnemu facetowi, ze zastanawialabym sie, czy ten szal w ogole sprzedalabym za 300 zl. Welna to jedno, a wykonanie, pomysl, czas - to inna sprawa. Material w tym jest najtansza skladowa - wg mnie.
Jak juz kiedys pisalam w tym watku, nie robie na sprzedaz. Ale w myslach wyceniam sobie swoje dzierganki Wink. I wiem, ze nikt by mi nie dal tyle, ile bym chciala. Nie zebym miala w glowie przewrocone z powodu talentu, ale po prostu sie cenie. Wysoko.

Dziewczyny! Jesli my sie nie bedziemy cenic, nikt nie bedzie nas cenil.
Jak pisalyscie - luksus posiadania jedynej i niepowtarzalnej rzeczy kosztuje.

ciapara - Wto 22 Lut, 2011 15:24

Ja wczoraj rozmiawialam ze znajoma. Ma coreczke i patrzyla że sukienki do chrztu kosztuja po 150 zł... zmieklo mi serce i ciocia Aga zrobi malej Anielce pelerynke do chrztu biała włóczkową...... na tyle czasu mam ... na wiecej nie, bo ide na wesele i nie wiem czy sie z robótka dla siebie wyrobie...
Macie racje, z ta wycena prac... ja lubie swoje robótki miec w domu... lubie je ogladac i jak corka wyrasta z prac które dla niej zrobilam i je wydaje to mi bardzo smutno ....

lamika88 - Wto 22 Lut, 2011 16:16

Moja mama do tej pory trzyma na strychu wszystkie ubranka jakie kiedyś mi i siostrą zrobiła bo powiedziała, że szkoda oddać a ona na wnuki liczy to się przydadzą hahahihi A ja mam pytanie ile byście wzięły za chustę obojętnie jakim wzorem tak mniej więcej chcę się zorientować... Mam masę włóczek których wystarczy mi w sumie tylko na chusty bo na sweterki za mało... Muszę trochę opróżnić szafkę bo miejsca na nowe nie mam i tak sobie pomyślałam żeby zrobić z tego co mam chusty i zorganizować na blogu wyprzedaż... wesoło mi wesoło mi Tylko jakie ceny ustalić? puknąć się puknąć się
Madzia - Wto 22 Lut, 2011 17:24

Ja ostatnio wzięłam 100 zł za chustę, ale kupiłam włóczkę, taką nie najtańszą.
ciapara - Wto 22 Lut, 2011 19:00

Sadze ze powinnas pomyszkowac po allegro. Tam ostatnio widzialam chusty recznie robione za 120 zł. Wiec jesli z Twoja wloczka to minimum 100 jak nie lepiej...
koliberart - Wto 22 Lut, 2011 23:13

O kurcz blade, to jak poczytałam, że można kasować ok. 50zł za wyrobienie 100gr włóczki to moje prace do szuflady by poszły..... bo na taki płaszczyk to ponad 1.60kg wychodzi...
No cóż, pomarzyć można,






Moje prace: www.koliberart.fotosik.pl

mrober - Sro 23 Lut, 2011 01:52

Popatrzcie:
http://allegro.pl/chusta-...1453067672.html
http://allegro.pl/aniolki...1460322039.html
http://allegro.pl/obrus-w...1452898369.html
Tak z ciekawości czasem zaglądam na allegro. Jedne rzeczy maja taką cenę,że nawet koszt włóczki czy nici sie nie zwróci, no chyba że ktoś kupuje w szmateksie na wagę takie rzeczy a potem wystawia za grosze. Chusta za 20 zł- tyle to włóczka kosztuje. Aniołek za 3 zł- pewnie z godzinkę sie go robi? Przesyłka droższa od towaru.. tego na pewno na allegro nikt nie kupi. Co innego obrus za 500zł...ale kupujących i tak tam brak.

romualda - Sro 23 Lut, 2011 10:46

Moje drogie koleżanki na allego to się nic nie sprzeda z naszych robótek za godziwą cenę.
Sama wydałam stówkę na opłatę za ich usługi.
Dałam sobie spokój i czekam na jakąś okazję wśród znajomych.
Dla Orkiestry Świątecznej dałam na aukcję to poszła za 5 zł. Wartość jej była ok.50 ,-zł.

eumycha - Sro 23 Lut, 2011 12:54

Miałam kiedyś sąsiadkę, która robiła przepiękne rzeczy na szydełku i drutach. Zawsze miała piękne dzianinowe płaszcze, a w oknach firany.
Robiła też na sprzedaż i nawet jej się to opłacało...tyle, że jej prace sprzedawały się w Austrii i Niemczech, tam ręczna praca jest ceniona.

Na allegro ceny są takie, że człowiekowi odechciewa się cokolwiek tam prezentować.
Tak z innej beczki:
Kiedyś znajomy chciał u mnie zamówić zaproszenia ślubne...prosił o wycenę...ponieważ pierwszy raz miałam takie zamówienie robić, to chciałam się najpierw zorientować w cenach w internecie...no i osłupiałam widząc "ręcznie robione" zaproszenia ślubne 1zł za sztukę...ja za same kartoniki z kopertą płacę po 80gr...a reszta?

Na inne robótki na allegro to nawet nie patrzę, bo by mi się nawet dla samej siebie odechciało robić... ;o)

Więc duże rzeczy robię tylko dla siebie lub na prezenty...;o)

zamia - Sro 23 Lut, 2011 13:54

Wystawiłam jeden raz na allegro i więcej tego nie zrobię.Wszystkie rzeczy zrobione układam w szufladach. Od czasu do czasu wyciągam,głaskam i z powrotem do szuflady.Może kiedy będzie ta robota bardziej doceniana.
romualda - Sro 23 Lut, 2011 13:55

To co oglądamy na allegro że tak powiem w ilościach hurtowych jest sprowadzane tirami z "made in czajnał" i to jest produkcja komputerowa a nie ręczna.Znawca rozpozna masówkę.Znam ludzi co chcą mieć coś nie powtarzalnego.A cena no cóż chce mieć to płaci.Lepiej zaczekać na godziwą zapłatę a nie "produkować".
jadwisia - Sro 23 Lut, 2011 14:27
Temat postu: Wielki obrus 200X120.
Moje Drogie Forumowiczki!

Mam zrobić wg tego wzoru obrus 200X120cm.Takiego dużego jeszcze nie robiłam.
Ile wziąć za robotę?
Nici mają być lejące(stare złoto).Gdzie takie kupić?Ile ich wyjdzie?POMOCY!!! puknąć się
hmm hmm hmm

karmelek - Sro 23 Lut, 2011 14:36

jadwisiu szukaj poliestrowych nici KORAL. Myślę, że zużyjesz 4 lub 5 szpulek.
Na temat ceny się nie wypowiadam, bo nie wiem.

Elżbieta P. - Sro 23 Lut, 2011 14:48

też mogę polecić KORAL, ale 4-5 motków to chyba za dużo. Na mój obrus robiony z korala na stół 1,60 x 90 (obrus jest większy) wyszły niecałe 2 szpule (po 25 dkg-jedna) radocha
ciapara - Sro 23 Lut, 2011 15:24

mrober, ta chusta to komus sie znudzila i chce odzyskac kase za wloczke... innego wyjscia nie widze...
mrober - Sro 23 Lut, 2011 17:08

Nie jestem expertem ,ale ja próbowałam robić serwetkę z tych nici.W dotyku są super, ale serwetka zamiast stawać się większa w miarę roboty jakoś się kurczyła- po prostu dzianina działała na zasadzie ściągacza- rozciągnęłam był fajnie widoczny wzór,a po chwili znowu malała. Zrezygnowałam z robótki- nitka schowana w szafie...może kiedyś. No i trochę mi się haczyła- trzeba było uważać przy pracy by nie zaciągać pojedyńczych nitek. Wyrób był dość ciężki. Ponoć tych serwetek nie trzeba krochmalić.Po mojemu to żeby wzorek był dobrze widoczny to należy szukać jakiś schematów gdzie są słupki 2 razy nawijane, gdzie po prostu wzór jest "rzadki", z duża ilością o. łańcuszka i dużych słupków. Jak się serwetka ściągnie to zwykły słupek ma wielkość półsłupka przy tej nitce.
Może jest jakaś specjalna obróbka albo będzie trzeba takie serwetki jednak krochmalić by sie nie ściągały.....

mala100gosia - Sro 23 Lut, 2011 17:15

jesli już to patrzmy na ceny w róznych galeriach w internecie które specjalizują się w sprzedazy recznie robionych drobiazgów i większych rzeczy Smile tam jest to bardziej miarodajne niz alegro... a i klientela odwiedzająca takie sklepy bardziej mysląca.
jadwisia - Sro 23 Lut, 2011 17:49

karmelek, Dziękuję za informację. kwiatek dla ciebie

Elżbieta P., Ty robiłaś z tych nici.
Czy nie są one przypadkiem za cieńkie,bo zamowienie mam na taki grubszy obrus tzn.gruby jak ta serweta na zdjęciu wyżej.

karmelek - Sro 23 Lut, 2011 18:14

mrober serwetka będzie się kurczyć, bo pewnie jest "do leżenia" a rzeczy zrobione z poliestru powinny wisieć, wtedy ładnie same pokazują wzór Smile

Elżbieta P. napisała:
Cytat:
4-5 motków to chyba za dużo


Zależy jak kto przerabia Smile luźno czy ścisło, a także od gęstości wzoru.
https://picasaweb.google.com/GaleriaKarmelka/Szydelko#5560176110339921874 na ten obrus zużyłam prawie 4000m.
https://picasaweb.google.com/GaleriaKarmelka/Szydelko#5560175977438180546 tutaj 4 Korale, a przecież to sama siatka.
https://picasaweb.google.com/GaleriaKarmelka/Szydelko#5560179062385895234 tutaj 3 szpule

Jadwisiu tutaj masz wszystko o tej nitce:
http://www.ariadna.com.pl/index.php/koral.html

Najgrubsze szydełko jakim robiłam to 3,5. Robiłam też nr 2 i 2,5. Cały czas piszę o Koralu 10 Smile

jadwisia - Sro 23 Lut, 2011 20:00

karmelek, i wszystkie uprzejme Forumowiczki

Reflektowałabym też na taki obrus gały ,ale owalny.Może ktoś ma schemat takiego z ananaskow jednak musi być owal.Jeszcze się zastanawiam,bo nie wiem, jak zacząć aby wyszedł taki duży (200X120). gały


W swoich "magazynach" znalazłam 1 szpule Koral 10 i zaraz zrobię próbkę.

Paillette - Sro 23 Lut, 2011 20:25

jadwisia, może tu coś znajdziesz:

https://picasaweb.google.com/anna.polsky/FjGIbE#

karmelek - Sro 23 Lut, 2011 20:48

jadwisia napisała:
Cytat:
Może ktoś ma schemat takiego z ananaskow jednak musi być owal.


Dopiero co, ktoś tego szukał. O! Smile Już mam:
http://maranciaki.pl/foru...c76a100e43a4c74

mrober - Sro 23 Lut, 2011 21:28
Temat postu: Wracając do cen wyrobów....
Nie dawno zrobiłam kilka kurczątek i wzięłam je do pracy,żeby się pochwalić koleżance .(dużo ich w pracy nie mam bo dziewczyn na hali jesteśmy aż 3 razem ze mną oczywiście)Podpatrzył nasze oglądanie kurczaków kolega i zażyczył sobie na Wielkanoc bym mu taką zrobiła cała białą do koszyczka ze święconym.Pyta ile czasu robię taka kurkę i gdy mu powiedziałam że około godziny to od razu mi powiedział,że 10zł zapłaci. No i co- facet i podszedł do sprawy rozsądnie.Na allegro bardzo podobne idą po 5 zł- tyle,że jakoś ofert kupujących brak.
I wiecie co mi zaświtało w głowie?- Jeśli coś wystawiamy na allegro, albo gdzieś zamieszczamy ogłoszenie czy pytane o cenę za zrobienie serwetki czy bluzeczki podawajmy cenę taką jaka jest wartość naszej pracy i materiału. Być może małe zainteresowanie ręcznie robionymi wyrobami bierze się z tego że właśnie ceny sa niskie i potencjalny klient wnioskuje,że skoro serwetka jest tania to nie jest tyle warta co zrobiona na komputerowej maszynie, czy przez jakiś automat.A tak na wszelki wypadek dołóżmy jeszcze do ceny jaka chcemy dostać 20 zł ....by móc klientowi w negocjacjach opuścić. Robiąc coś tanio klienci chcą jeszcze taniej.A być może jak będziemy wystawiać wysokie stawki to znajdzie się więcej klientów tych których na to stać i nowych- tych którzy odkryją,że warto mieć na stoliku droższą serwetkę bo to coś w rodzaju prestiżu.
Każdy rzemieślnik potrafi na swoim fachu zarobić, utrzymać siebie i rodzinę i jeszcze jak ma zgłoszony biznes opłacić skarbówkę, ZUS i inne opłaty.Dlaczego my dziewiarki nie mamy szans otworzyć sobie własnego biznesu i cenić się tak by starczyło na życie??? No może klienci nie będą do nas pchać się oknami i drzwiami, ale zobaczcie jakie są ceny koronek koniakowskich!!! Dzierganie elementów idzie szybko więc koronka powinna być tania,ale wrabianie elementów,łączenie pochłania więcej czasu i dlatego widziałam spódnice z koronki koniakowskiej na necie za prawie 3 tys zł.Może trzeba zacząć myśleć ta kategorią,że taniego wyrobu nie doceniają, a drogi towar wywołuje u ludzi jakieś tam pożądanie. Cały świat się na tym kręci...ile jest takich co oszczędzają cały rok i jeszcze kredyt wezmą by wyjechać na wczasy do Dubaju- choć cenę jaką zapłacą starczyła by na 5 wyjazdów na wczasy pod namiotem na Mazurach. Dlaczego ludzie kupują nowe auta za 40,50 tys a przecież mogli by kupić starego malucha za 200zł z giełdy.Czasem taki salon samochodowy sprzeda zaledwie 1 auto w miesiącu i jakoś działa dalej, my też możemy sobie pozwolić zrobić jeden bieżnik za 150zł, a jak coś tam jeszcze wydziergamy to dla nas zostanie.Cena produktu nie zależy od tego czy jest na niego popyt, ale od wartości tego produktu- ceny użytych materiałów, robocizny.Taki salon samochodowy czy komis nie obniża ceny samochodu dlatego ,że jest dla kogoś za drogi, więc i my musimy stać przy swoim.Wiele z nas chcąc sobie dorobić dzierga po kosztach nici czy włóczki.A powinnyśmy za wyrób brać co najwyżej o 20% mniej niz taki sam sweterek kosztuje w sklepie.Proste- sukienka na roczek kosztuje w sklepie 150zł to my weźmy za nią te 120zł.nawet firmy często stosują takie zasady-ja sama kiedyś kupowałam piec do CO i było tylko pytanie czy ma być z rachunkiem czy bez rachunku o 20 % tańszy.Może powinnyśmy tutaj na forum ustalić wspólnie cennik naszych wyrobów sugerując się cenami jakie są w sklepach. No niestety nam nikt nie sprzeda tony węgla za 100zł tylko dlatego,ze powiemy,że 500zł to dla nas za drogo.Benzyny na stacji też nie kupimy po złotówce za litr.No to do dzieła róbmy cennik!!!!

jadwisia - Sro 23 Lut, 2011 21:43

mrober,
Wpierwszym momencie pomyślałam:co ta gaguła tu powypisywał,ale przeczytałam sumiennie i doszłam do wniosku,że mądrze myślisz!!!
Masz rację w tych swoich rozważaniach.Jestem za! puknąć się puknąć się puknąć się

Grażyna - Sro 23 Lut, 2011 23:07

Bardzo dobrze piszesz. Gdybyśmy wszystkie tak postępowały, to myślenie klientów byłoby inne.
mrober - Sro 23 Lut, 2011 23:37

No bo głębiej się zastanowić i wychodzi na to,że my same schodzimy z cenami "bojąc się" że klientka nam powie,że jesteśmy za drogie - znaczy złe, gorsze bo od kogoś chcemy kasę wyciągnąć.
A tak na marginesie: kiedyś znajoma właścicielka kwiaciarni- zapragnęła bym jej zrobiła sweter- ciepły grubszy na chłodne dni do kwiaciarni.No to liczę jej ,że na nią sweter z takiej a takiej grubości włóczki w taki a taki wzorek to 50 godzin machania drutami ( kobieta o rozmiarze XXL) czyli jak policzyć 5 zł za godzinę to wychodzi 250 za robociznę i włóczka do tego. A ona mi,ze za drogo chcę. To sie ja pytam ile czasu jej potrzeba na zrobienie palmy takiej na trumnę, na pogrzeb - odpowiada,że 2 godziny góra! No to pytam dalej ile hurtowo kosztują kwiaty, asparagus i co tam jeszcze potrzebne, a ile bierze za robociznę ? Już się nie odzywała bo taka gotowa palma kosztuje około 500zł, a kwiatków, drucików i zielstwa jest tam za jakąś stówkę.No i dłubać coś 50 godzin,a 2 godziny to też różnica. wesoło mi

Grażyna - Sro 23 Lut, 2011 23:51

Ja podaję cenę wg mnie rekompensującą mój wysiłek. Z czystym sumieniem obliczam, ile mniej wiecej zejdzie nici. Okreslam ile takie nici mogą kosztowac. Klientka sama podejmuje decyzję. Nie narzucam się, bo lubię zarobić, ale nie muszę zarabiać dzierganiem na zycie. W większości osoby rezygnują, bo im się wydaje za drogo. Czasami jednak zdarzają się wyjątki. Nie zdradzam czasu dziergania, bo to jest moja sprawa, a nie klienta. Jak zamawiam sukienkę u krawcowej, to ona tez mi sie nie spowiada z czasu swojej pracy, a widzę, że ma ful zamówień i w jednym okresie czasu potrafi uszyć kilka rzeczy jednocześnie, jak jest sprytna oczywiście. Zazwyczaj jednak jest.
mrober - Czw 24 Lut, 2011 00:34

Też dobry pomysł nie mówić ile czasu zejdzie na dzierganie.Ja tez się nie narzucam nikomu z chęcią zrobienia czegoś tam bo mam pracę. Ale sama widzisz taka krawcowa jak jest obrotna to w zasadzie może otworzyć biznes i utrzymywać się z szycia. Podejrzewam,że przy odpowiedniej ilości zleceń zarobiła by tyle samo co np urzędniczka w okienku na poczcie-pracując też te 8-9 godzin dziennie. ( o ile nie więcej).A my dziewiarki jakie musiały byśmy mieć ceny za usługę by za 9 godzin dziergania wsiąść te choćby 80-90 zł???.Trzeba się cenić i lepiej robić dla siebie niż za bezcen. No można by z ceny opuścić jakieś 10 % gdyby ktoś dał zlecenie stałe.....
Elżbieta P. - Czw 24 Lut, 2011 08:41

karmelek napisała:
Cytat:
Zależy jak kto przerabia

oczywiście karmelku, nie wiem jak to zrobiłam, ale wystarczyły mi 2 szpule Korala radocha

jadwisia na moim fotosiku jest obrus - owalny - zrobiony właśnie z 2 szpul Korala, szydełkiem 2,75 (robię bardzo ściśle) jest tam też schemat do niego, co prawda musiałam go trochę powiększyć, ale to nie jest trudne. Drugi obrus robiony tym samym wzorem robiłam już w innych nici, niestety nie pamiętam ile mi wyszło. bye

Gabriela36 - Czw 24 Lut, 2011 10:33

Bardzo dobrze powiedziane mrober, zgadzam się z Tobą całkowicie brawo Może faktycznie jak byśmy nasze prace wysoko ceniły to dałoby się z tego całkiem dobrze żyć
jadwisia - Czw 24 Lut, 2011 12:46

Elżbieta P.,
Jakie rozmiary ma ten obrus,bo moj ma mieć 200X120cm?

Elżbieta P. - Czw 24 Lut, 2011 14:08

jadwisia niestety nie znam dokładnie rozmiaru mojego obrusa, ale rozmiar możesz dopasować do swoich potrzeb, ja tak zrobiłam i jest ok
jadwisia - Czw 24 Lut, 2011 21:47

Elżbieta P.,
W swoim albumie na Picassie masz piękną czapkę.Zdradż, jaki wzór jest pod koralikami?Wyżej widzę,że chyba jest 2x warkocz.Czy tak?
Więcej szczegółów nie mogę wypatrzeć. brawo brawo brawo

Elżbieta P. - Pią 25 Lut, 2011 08:14

jadwisia czy pytasz o tę białą czapkę z czerwonymi koralikami?
Grażyna - Pią 25 Lut, 2011 09:35

Weszłam z ciekawości do jednego punktu krawieckiego z zapytaniem, ile kosztowałoby uszycie spódnicy. Dowiedziałam się, że pani nie może bliżej określić, bo liczy 8 zł za szew, a ilość szwów jest zależna od fasonu spódnicy. Nie ma znaczenia, jaka jest długość jednego szwa. Spódnica może więc kosztować (za robociznę) od 50 zł w górę. Krawcowa prostą spódnicę uszyje w parę godzin i zakasuje najmniej 50zł. A parę godzin to ja robię koszyczek szydełkowy. Za prosty jednak nie wezmę 50 zł, bo nikt mi nie zapłaci. Tak wygląda nasza rzeczywistość.

A my stale biadolimy..........

Runa - Pią 25 Lut, 2011 10:01

Grażynko, ja właśnie się ostatnio bardzo zdziwiłam jak musiałam (moja mama - krawcowa wyjechała) uszyc halkę pod spódniczkę szydełkową. No i pani w takim właśnie punkcie (kto wie czy nie w tym samym, w którym ty pytałaś Smile) za uszycie prostej halki zapłaciłam 25zł. Przypuszczam, że zajęło to tej pani może z kilkanaście minut.
ciapara - Pią 25 Lut, 2011 10:47

Sluchajcie zalezy jaka halka
Ja do sukienki komunijnej corce doszywalam falbane do halki bo za malo szeroka byla, zapewniam Was ze szyc potrafie ale samo obrzucenie wszystkiego upiecie na szpilkach i przyszycie zajelo mi sporo czasu.

Runa - Pią 25 Lut, 2011 11:50

ja pisałam o zwykłej halce, materiał zszyty i obrzucony dół. Ciapara wiem ile czasami trzeba się namęczyć z szyciem bo moja mam jest krawcową.
jadwisia - Pią 25 Lut, 2011 11:57

Elżbieta P.,
Chodzi mi o popielatą czapkę z białymi korakikami.

Elżbieta P. - Pią 25 Lut, 2011 23:03

jadwisiu wysyłam Ci na maila opis do tej czapki bye
Nietoperek - Sob 26 Lut, 2011 17:41

A tak trochę zmienię tor tego tematu, ale pozostanę w okolicach cen. Jak myślicie, jakie są normalne ceny sukien ślubnych? Sporo ostatnio szukałam, rozpiętość jest ogromna. Już wiem, że jeśli nowa to poniżej 1000 nie ma co patrzeć, bo sam materiał kosztuje ogromnie dużo. Ale jak sądzicie? Jakie granice są "rozsądne"?
Nietoperek - Sob 26 Lut, 2011 17:41

A tak trochę zmienię tor tego tematu, ale pozostanę w okolicach cen. Jak myślicie, jakie są normalne ceny sukien ślubnych? Sporo ostatnio szukałam, rozpiętość jest ogromna. Już wiem, że jeśli nowa to poniżej 1000 nie ma co patrzeć, bo sam materiał kosztuje ogromnie dużo. Ale jak sądzicie? Jakie granice są "rozsądne"?
avante - Sob 26 Lut, 2011 18:25

Nietoperek, sam materiał tak dużo nie kosztuje, tylko te koronki są bardzo drogie. Im więcej koronki tym droższa suknia.
Nietoperek - Sob 26 Lut, 2011 18:36

No właśnie problem polega na tym, że mi się bardzo podobają koronki Wink Bo nie biją po oczach swoją drogością i przepychem a w swojej skromności wyglądają bardzo ładnie.
avante - Sob 26 Lut, 2011 18:42

Możesz zrobić sobie koronkę na szydełku...

A widziałyście aukcję szydełkowych maskotek z reklamy TP "serce i rozum"?
http://allegro.pl/serce-i...1462699764.html
Jestem zaskoczona ceną, którą już osiągnęły mimo iż jeszcze nie przekroczyła ona ceny minimalnej. Zastanawia mnie tylko czy można sprzedawać coś co jest "podróbką" maskotek konkretnej firmy.

jadwisia - Sob 26 Lut, 2011 19:54

avante,
Nareszcie ktoś się ceni!! cool

zembion - Sob 26 Lut, 2011 23:43

avante napisał/a:
Zastanawia mnie tylko czy można sprzedawać coś co jest "podróbką" maskotek konkretnej firmy.


No nie można... niestety u nas sprawa przestrzegania praw autorskich wygląda bardzo kiepsko, świadomość w tym temacie jest naprawdę niewielka. Wystarczy spojrzeć jak wiele np. na allegro jest lalek Tilda. Owszem, niektóre są bardzo udane, ale jednak jest to cudzy wzór, i wykorzystywanie go w celach zarobkowych nie powinno mieć miejsca.

teris - Nie 27 Lut, 2011 22:42

jadwisia napisał/a:
avante,
Nareszcie ktoś się ceni!! cool


a ja bym powiedziała nareszcie doceniają czyjąś pracę cool

jadwisia - Pon 28 Lut, 2011 09:06

teris,
Masz rację,bo przecież to licytacja! cool cool cool

Trochę jednak się ceni,bo podał cenę minimalną.

teris - Pon 28 Lut, 2011 13:21

ja też się doceniłam http://allegro.pl/koronko...1453203072.html ale mnie nikt nie wiem a chciałam tylko 5 zł za godz. pracy plus nici i stelaż hmm
anza87 - Pon 28 Lut, 2011 15:18

no szkoda Sad bo parasolka piękna
Elżbieta P. - Wto 01 Mar, 2011 08:15

jadwisiu wzorek na czapkę wysłałam do Ciebie w ubiegłym tygodniu i nie wiem..... - dostałaś go ??? bye
jadwisia - Sro 02 Mar, 2011 22:47

Elżbieta P.,
Wzoru nie otrzymałam.Już się zastanawiałam dlaczego? puknąć się

Wredula - Czw 03 Mar, 2011 07:29

Parasolka wspaniała, elegancka. cool Może spróbuj jeszcze raz na wiosnę.
_dorot_ - Czw 03 Mar, 2011 10:09

teris napisał/a:
ja też się doceniłam http://allegro.pl/koronko...1453203072.html ale mnie nikt nie wiem a chciałam tylko 5 zł za godz. pracy plus nici i stelaż hmm


Wcale nie uważam, że nikt Cie nie docenił- wystarczy spojrzeć na ilość wyświetleń...
Parasolka jest piękna i myślę, że te kilkaset wejść na stronę świadczy o tym, że to nie tylko moje zdanie.
Myślę, że brak ofert, to nie wina ceny, tylko pory roku- delikatna, koronkowa parasolka to raczej dodatek wiosenno-letni.
A cena wcale nie jest ( moim zdaniem ) wysoka. Panny młode wydają setki na ładne buty, których najczęściej nie widać spod długiej sukni, i które zazwyczaj już na początku imprezy lądują w kącie zastąpione wygodniejszymi puknąć się . Piękną parasolkę będą mogli podziwiać wszyscy i podobnie jak suknię, powinni ją zapamiętać więc warto za nią zapłacić. Osobiście nie znam nikogo, kto by pamiętał w jakich butach była "młoda" hmm
Myślę, że wiosną i latem Twoje parasolki będą się sprzedawać jak "świeże bułeczki"- no... prawie... Wink

anle - Czw 03 Mar, 2011 10:26

teris, a może zamiast na allegro, to spróbuj porozmawiać z fotografami, przy robieniu zdjęć ślubnych, często posługują się różnymi rekwizytami.
mala100gosia - Czw 03 Mar, 2011 12:48

anle napisał/a:
teris, a może zamiast na allegro, to spróbuj porozmawiać z fotografami, przy robieniu zdjęć ślubnych, często posługują się różnymi rekwizytami.


tak to dobry pomysł Smile

Grażyna - Czw 03 Mar, 2011 13:55

To zależy również od gustu. Nie każda dziewczyna lubi romantyczny styl.
danuta_50 - Czw 03 Mar, 2011 14:16

Ja proponuję pytać w salonach ślubnych.Nie koniecznie tego salonu który jest najbliżej domu bo nie każda właścicielka potrafi docenić robótki szydełkowe.Parę miesięcy temu spotkałam się z takim ogłoszeniem że poszukuję panią która umie robić gadżety ślubne np.podwiązki,poduszki na obrączki i inne tego typu zależy od życzeń pary młodej.Czasem można samemu podrzucić pomysł innych drobiazgów.Wiem że młoda para lubi trwałe pamiątki a takie szydełkowe są na całe życie.
nowok54 - Czw 03 Mar, 2011 19:29

Parasolka bardzo ładna moim zdaniem cena nie jest wygórowana. Mój syn filmuje na weselach szukał takiej parasolki jako rekwizyt ,kupił zwykłą białą z koronką za90 zł, dam mu namiary może się skusi jak go będzie stać ,na razie jest na dorobku. Co do cen krawcowych ,sama jestem krawcową mam mały warsztacik na osiedlu, za uszycie
spódnicy biorę od 35,00do 40,00zł za uszycie haleczki pod spódnicę na szydełku 10 zł.Wszystkie robótki czy szydełko czy druty są pracochłonne nie każdy to umie docenić .

Bozenka7 - Czw 03 Mar, 2011 19:58

anle, popieram...super pomysł cool
Asia S. - Wto 15 Mar, 2011 20:28

Dziewczyny! Czy zauważyłyście, że Panowie bardziej doceniają rękodzieło niż Panie??
ciapara - Wto 15 Mar, 2011 20:32

Nie zauwazyłam.
Runa - Wto 15 Mar, 2011 22:05

A ja się zastanawiam czy doceniają czy zwyczajnie nie znają cen i zapłacą ile im powiesz Smile
Moj Mąż przynajmniej tak ma, choć robi często zakupy to kompletnie nie zwraca uwagi na cenę i gdybyś mu powiedziała, że mleko kosztuje 5zł to by zaplacił :/

Pilar - Sro 16 Mar, 2011 00:26

Moim zdaniem Panowie mają po prostu zupełnie inny sposób myślenia o takich rzeczach.
Np. mój chłopak kupuje wtedy kiedy coś potrzebuje, gdy to robi to nie przejmuje się ceną tylko tym że potrzebuje i czy mu się podoba. Ostatecznym kryterium czasem jest praktyczność lub wygoda. U mnie te kryteria są zupełnie w innej kolejności, dlatego wydaje mi się że nie ma co zastanawiać się nad tym tylko trzeba dużo z naszymi Panami rozmawiać i ich uświadamiać jęzor jęzorek
Czasem to pomaga, ale wymaga duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużżżżżżżooooo cierpliwości... szalony

ciapara - Sro 16 Mar, 2011 08:12

Runa, masz 100% racje... w kwestii cen... my szukamy najtaniej... oni szukaja produktu znajduja i czy kosztuje 10 zł czy 1 zł im wszystko jedno... hahahihi
betichw - Sro 16 Mar, 2011 13:50

A ja nei wiedziałam, że u mnie w mieście mieszkaja same chinki Smile Byłam w sklepiku z rzeczami ręcznie robionymi i chciałam zostawic tam do sprzedania chuste - co usłyszałam?? Że chcę za drogo. Pani ma chusty na sklepie po 60 zl najdroższa!!! i kilka po 20!! Opłaca się komuś to robić?? Fakt faktem ze zwykłego grubego akrylu, ale trzeba poswiecic swój czas. Moim zdaniem same sobie zaniżamy ceny Smile
ciapara - Sro 16 Mar, 2011 13:53

betichw, a moze to sa wzory maszynowe imitujace rekodzieło? Ja takie tez widziałam...
zorza - Sro 16 Mar, 2011 15:04

A może nas po prostu nie stać na zakup rękodzieła wszelkiego rodzaju, każdy szuka oszczędności gdzie się da.A najlepiej by było, żeby rzeczy ręcznie robione były rozdawane za darmo.Wiem coś na ten temat, bo mój mąż maluje obrazy każdemu się podbają ale jedna gadka, za drogo ale daj za darmo to wszystko ok ,a za co kupić farby,pędzle i itp.
A nasze rękodzieło (wysyłane na zachód)można kupić po jakimś czasie w ciucholandzie,myśląc że to zagraniczne.
Niestety taka jest prawda.

ciapara - Sro 16 Mar, 2011 16:10

Dokladnie. Dlatego ja doszlam do wniosku ze nie bede nikomu nic robic za kase. Chyba ze sama chce i sie sama zaoferuje a to inna sprawa. Cenie swoj czas i wole cos zrobic córce i sobie. No ewentualnie na forum wymienic sie z kims na cos innego.
kabyr - Sro 16 Mar, 2011 17:04

ciapara napisał/a:
doszlam do wniosku ze nie bede nikomu nic robic za kase.

Aga ja dokładnie tak samo robię,
ponieważ nie jest ta praca ani zapłacona godnie ani doceniona.

lamika88 - Sro 16 Mar, 2011 17:44

kabyr napisał/a:
ponieważ nie jest ta praca ani zapłacona godnie ani doceniona.
dokładnie tak kazanie Ludzie to by za darmo chcieli lub jedynie za koszty materiałów wściekły Dlatego ja robię tylko na prezenty i to o ile mam pewność, że taki prezent się spodoba i będzie sprawiał przyjemność bo młodsza siostra np nic nie nosi dzierganego "bo jej to nie kręci" puknąć się Ale chustę ostatnio chciała i dostała bo ile mogę dla siebie dziergać puknąć się Szafę mam za małą hahahihi hahahihi hahahihi
Sal - Czw 17 Mar, 2011 07:53

Jak poprzedniczki - nie robie na zamowienie. Z powodow, ktore wymienilyscie (pisalam zreszta juz gdzies z tym watku na ten temat, wiec nie chce sie powtarzac).

Ale chce wam powiedziec, ze RAZ uleglam Wink. Kolezanki coreczka chorowala na zapalenie pluc, ciagle biedulka niedomaga, wczesniej byla dlugo w szpitalu. Kolezanke lubie i gdy zaczela mnie strasznie prosic o zrobienie dla niej i dla coreczki czapek na wzor pand z River Island, to uleglam. Poniewaz jedna na allegro kosztowala 70 zl + wysylka, a ja uznalam, ze jest koszmarnie brzydka i koszmarnie droga, dogadalysmy sie, ze zrobie jej w tej cenie dwie. Tzn. dwie kosztowaly ja 70 zl. Wloczke mialam.
Jesli uznajecie, ze sie nie docenilam, przyjme nagane z pokora Wink.

Oryrinakl jest tu http://www.riverisland.co...anie-hat-800363

ciapara - Czw 17 Mar, 2011 17:55

Powiem Wam ze dzisiaj czekałam w samochodzie i szydelkowalam torebke i przechodzila młoda dziewczyna i jak zobaczyla co robie to tak sie rozjarzyła do mnie... ze az mąż mi później opowiadal o tym.. co ja w sumie sama zauważyłam Smile
M. - Czw 17 Mar, 2011 18:29

dwa dni temu oglądałam w TV reportaż o kobiecie, która jest na rencie... na życie po opłaceniu rachunków zostaje jej 70 zł !!! waży 43 kg, z braku pożywienia...

pomyślałam wtedy, gdyby umiała robić na drutach czy na szydełku...
to może chociaż na dżem by zarobiła do chleba, bo stać ja TERAZ w zasadzie tylko na chleb!
*********
Robiłam za pieniądze, pamiętam w szczególności męski sweter jaki zrobiłam ze śmierdzącej wełny, oddałam go, mówiąc, że jak go upiorą to będzie większy!
oddano mi go do przerobienia, bo rzekomo był za mały! a ja go tylko uprałam, nie powiem Wam co pływało w wannie (ale miał prawo śmierdzieć, wełna chyba była uprzędzona prosto z barana!) oddałam go po 2 ! tygodniach... "przerobiony" w praniu!

czasami mnie ktoś prosi żeby mu cos zrobić... nie zawsze MOGĘ odmówić, ale kasy nie biorę, w rewanżu otrzymuję kawy, czasami coś do kawy... ale przeważnie mówię, wisisz mi przysługę Wink)

teraz mam "zamówienie" na dwie chusty, pieniędzy nie mogę wziąć, bo to ja wiszę przysługę Smile), taki "handel wymienny"

Sąsiadka mojej teściowej robiąc serwetki do dawnego RFN'u zarobiła na wesele syna !
****
Póki co cieszę się, że mam normalna pracę i mogę druty i szydełko traktować jako hobby!

ale PUNKT widzenia ... chyba zalezy od punktu siedzenia !

ciapara - Czw 17 Mar, 2011 18:33

Ja widzialam jak emerytka sprzedawala skarpetki... z parasola.. 8 zł chciala za pare.
Tanio nie uwazacie?

M. - Czw 17 Mar, 2011 18:34

ale jak się ma bogatą klijentelę, jak np Pani Barbara Cały... i ubiera np. czarna mambę Wink to sądzę, ze kasa z tego MUSI być... tylko ile osób, aż tak się wybije... ?!?!!
CraftMaga - Czw 24 Mar, 2011 11:21

Dlatego sprzedaż rękodzieła w Polsce zupełnie nie opłaca się. Lepiej sprzedawać na zachodnich portalach dla rękodzieła. Etsy, dawanda etc. I ceny są wyższe i jednak ktoś doceni.
Zachód juz dawno oszalał na punkcie hand made i wiele ludzi jest skłonnych zapłacić krocie za ładne, oryginalne rzeczy.

teris - Nie 27 Mar, 2011 09:54

Dziękuję za wypowiedzi odnośnie mojej parasolki love udało mi się jedną sprzedać hopla i zrobiłam dwie następne bye bye


danuta_50 - Nie 27 Mar, 2011 10:04

teris, Brawo za sprzedaną parasolkę.Ciekawa jestem czy cena satysfakcjonująca?
ania121971 - Nie 27 Mar, 2011 10:45

teris, jak patrzę na te parasolki to myślę ile pracy wymaga coś takiego i, że to musi kosztować.Tylko wiadomo, żeby dobrze sprzedać trzeba dobrze trafić...wiem coś o tym.Zajmuję się czym innym, ale problem zostaje ten sam.Mam nadzieję, że Tobie udało się zarobić godne pieniądze cmoknięcie
teris - Nie 27 Mar, 2011 11:20

Duża parasolka poszła za 280 zł tak jak sobie wyliczyłam 5 zł za godz. pracy plus nici i stelaż Smile nie są to jakieś kokosy ale zawsze coś wesoło mi
Violetta21 - Nie 27 Mar, 2011 15:59

parasoleczki śliczne cool brawo
saba52 - Nie 27 Mar, 2011 20:22

teris, Śliczne parasolki cool brawo brawo
I ciesze się że udało Ci się sprzedać cool chociaż moim zdaniem powinna kosztować z 500

ania121971 - Nie 27 Mar, 2011 20:36

Zgadzam się z sabą52, ale wiadomo jak jest...i tak Ci gratuluję kwiatek dla ciebie
mariola196412 - Pon 28 Mar, 2011 17:56

Dziewczyny ile zacenic za firanke 54 x 120 cm, dla obcej osoby???


Uploaded with ImageShack.us

ciapara - Pon 28 Mar, 2011 18:26

zobacz juz był taki temat w tym samym watku
http://maranciaki.pl/foru...=asc&start=1175
kilka stronic wstecz buziaczek robila komus firanke... tam byly porady ile ma wziasc porównaj prosze ze swoja firanka Smile

katrinka - Wto 29 Mar, 2011 08:22

Moja mama kiedyś robiła na zamówienie różne rzeczy,głównie drutowe i brała zawsze koszt nici (włóczki)x 2.Jak materiał np.kosztował 40zł to brała za robótkę 80 zł.
kabyr - Wto 29 Mar, 2011 14:25

Dzisiaj w mojej pasmanteri pani miała
"karczochy" (jaja wielkanocne wysokość 6 cm)
po 19 zł za sztukę.

CraftMaga - Sro 30 Mar, 2011 23:03

Ależ parasolki piękne!! Gratuluję udanej transakcji cool Życzę kolejnych udanych
katasza - Czw 31 Mar, 2011 15:03

kabyr napisał/a:
Dzisiaj w mojej pasmanteri pani miała
"karczochy" (jaja wielkanocne wysokość 6 cm)
po 19 zł za sztukę.


nie wiem czy jaja styropianowe to, to samo co "karczochy", natomiast będąc w sklepie biurowym zobaczyłam jajka wys. 7cm po 1.20zł. Byłam miło zaskoczona i jak nie planowałam tak kupiłam 6szt. Będę próbować je wystroić na święta Wink

kabyr - Czw 31 Mar, 2011 15:45

Katasza chyba czepiasz się szczegółów. wściekły
Myślę, że wszystkie wiemy,
że chodziło o jajka wielkanocne czyli styropianowe "ubrane w wstążeczki".
Natomiast u mnie "styropianki" 6 cm były po 1,80.

gracha - Czw 31 Mar, 2011 16:46

Ja w czasach PRL-u robiłam i na drutach i maszynowo bo na rynku nie było gotowych swetrów i obie strony były zadowolone. Teraz.... rzadko kto gotów zapłacić rzetelną wartość. Ja ostatnio przypadkiem sprzedałam malutką sukieneczkę, tylko dlatego, że zanim się wybrałam w odwiedziny dziecko wyrosło, a koleżance się podobała. Pokazywałam ją tu, taka bez rękawków. Dostałam 35 zł. Koleżanka mieszkająca w Londynie powtarza, że u nich rękodzieło jest w cenie, chwali moje mitenki, serwety ale na delikatny tekst, że chętnie bym sprzedała - niestety milczy. Smile
Zorza - mój mąż również maluje obrazy i sprzedaje (jak ma komu). Są tacy, którzy to cenią i tacy, o których pisałaś. Żenujące jak np. lekarz z prywatną praktyką targuje się. Faktem jest, że z tego się człowiek nie utrzyma. Mogę do Ciebie napisać na priv?

minor - Pią 08 Kwi, 2011 16:30

Witam. Z wycenianiem pracy to jest na prawdę problem: dla jednego cena jest za duża a drugi mówi mi:dlaczego tak tanio się cenisz?Ci, dla których jest drogo nie biorą pod uwagę czasu poświęconego na zrobienie danej rzeczy i ceny materiału, a przecież to nie wszystko!
Jakiś czas temu zastanawiałam się np. nad tym, jak dużo czasu zajmuje znalezienie jakiegoś dobrego, ciekawego wzoru.(nie wspomnę o zakupie gazetek czy drukowaniu) A np. usztywnianie gwiazdek, aniołków czy koszyczków? Wiele razy poraniłam sobie palce szpilkami podczas wyjmowania z usztywnionych robótek.
Kiedy popatrzyłam na ceny w galeriach internetowych, to osłupiałam. Ceny na Allegro też przerażają - są zbyt niskie. gały gały gały Nie wiem jak to się opłaca.
Ja mam do sprzedania taką serwetę https://picasaweb.google.com/malgorzatarowicka/ScrapbookPhotos#5586963060857922818 i też zastanawiam się jak dobrze ją oszacować.

Madzia - Pią 08 Kwi, 2011 18:11

Ja myślę, że przy okrągłych serwetach ceną wyjściową może rozmiar, u Ciebie 180 cm czyli 180 zł.
Paillette - Pią 08 Kwi, 2011 18:28

Madzia napisał/a:
Ja myślę, że przy okrągłych serwetach ceną wyjściową może rozmiar, u Ciebie 180 cm czyli 180 zł.


plus koszt zużytej włóczki nooo...

zorza - Pią 08 Kwi, 2011 19:37

gracha napisał/a:
Ja w czasach PRL-u robiłam i na drutach i maszynowo bo na rynku nie było gotowych swetrów i obie strony były zadowolone. Teraz.... rzadko kto gotów zapłacić rzetelną wartość. Ja ostatnio przypadkiem sprzedałam malutką sukieneczkę, tylko dlatego, że zanim się wybrałam w odwiedziny dziecko wyrosło, a koleżance się podobała. Pokazywałam ją tu, taka bez rękawków. Dostałam 35 zł. Koleżanka mieszkająca w Londynie powtarza, że u nich rękodzieło jest w cenie, chwali moje mitenki, serwety ale na delikatny tekst, że chętnie bym sprzedała - niestety milczy. Smile
Zorza - mój mąż również maluje obrazy i sprzedaje (jak ma komu). Są tacy, którzy to cenią i tacy, o których pisałaś. Żenujące jak np. lekarz z prywatną praktyką targuje się. Faktem jest, że z tego się człowiek nie utrzyma. Mogę do Ciebie napisać na priv?

To mamy coś wspólnego.Będzie mi bardzo miło jak napiszesz bye

minor - Pią 08 Kwi, 2011 21:04

Na sam kordonek wydałam około 140 złotych, robiłam to kilka miesięcy - oczywiście nie non stop. Ale tak myślę, że gdyby miała go sprzedać za 320 złotych to : 1. wolę zostawić go sobie lub dać w spadku któremuś z moich dzieci jako posag, 2. moje ślęczenie godzinami, nocami (bo wtedy najczęściej maiłam wolny czas i spokój żeby dokładnie śledzić wzór, który jest jednak b. wymagający) jest tak mało warty, że aż zrobiło mi się smutno Sad Sad
no cóż, zastanowię się nad jego sprzedażą.....

atteloiv - Sob 09 Kwi, 2011 09:08

ja ostatnio wyceniałam w ten sposób że cena uzależniona od ilości nici, czyli za wyrobienie motka 565 metry 56,5zł, przy średnio trudnym wzorze. Plus koszt nici.
jadwisia - Nie 10 Kwi, 2011 11:41

Też się wypowiem na temat cen.
Gdybym nie lubiała robótek,to na zarobek nigdy bym nie robiła.Praca ręczna nigdy nie jest dobrze załacona,bo takich co zapłacą prawdziwą cenę jest mało,albo nie ma ich wogóle!
Robię tylko dlatego,że jest to moje hobby i bardzo to lubię.
Uważam ,że jeśli mam robić za pół ceny to dam wyrób w prezencie.
Ci co nie chcą płacić niech sobie sami zrobią,albo kupią w sklepie.

joanna_slowik - Wto 03 Maj, 2011 14:53

Witam, czy któraś z Pań odpłatnie wykonałaby kamizelkę na drutach i 2 tuniki na szydełku. Rozmiar 44 ??
jadwisia - Wto 03 Maj, 2011 19:33

joanna_slowik,
Masz wybrany wzór kamizelek? Wstaw zdjęcie lub napisz o jaką kamizelkę chodzi? puknąć się

Nietoperek - Wto 13 Wrz, 2011 08:20

Odświeżę trochę temat Wink Byłam ostatnio w sklepie wydaje mi się dosyć dobrym i wcale nie takim tanim (mieszkanki Krakowa na pewno znają Witka Wink ) i widziałam serwety szydełkowe i malutkie serwetki frywolitkowe. I byłam zaskoczona cenami. Serwetka frywolitkowa (ok. 15cm średnicy) kosztowała niewiele ponad 10zł. Duża okrągła serweta szydełkowa (ok. metra średnicy) wyceniona była na 60zł. I teraz już nie wiem, bo szczerze mówiąc to wszystko było schludnie i przyzwoicie wykonane. Ale to chyba niemożliwe, żeby to była ręczna robota?
ciapara - Wto 13 Wrz, 2011 08:26

Nietoperek, to samo widzialam. Obrus szydelkowy na moj owalny ogromny stol jakies 120 zł... odechcialo mi sie dziergac normalnie
Nietoperek - Wto 13 Wrz, 2011 08:34

Najgorsze jest to, że nie znalazłam w tych serwetkach nic złego. Wszystko wykonane schludnie, poprawnie i równo. I chyba zostaje tylko radość i satysfakcja z tego, że to moje "dzieło" leży na stole a nie cudze Wink
anle - Wto 13 Wrz, 2011 08:37

Wiem, że to dział szydełkowy, ale co powiecie na to http://allegro.pl/piekna-...1808679650.html
Włoczka, z której prawdopodobnie jest wykonana ta chusta na e-dziewiarce kosztuje 15 zł, musiał na nią iść przynajmniej jeden motek. Jak miałabym za samo wykonanie dostać 20 zł, to wolałabym za darmo dać.

kabyr - Wto 13 Wrz, 2011 09:27

Podejrzewam, że serwety o których mowa są produkcji
MADE IN CHINY. Innego wytłumaczenia to nie ma.
Chusta to już zupełny ewelement,
chociaż dla osoby dziergającej kwota zysku może satysfakcjonująca.

Grażyna - Wto 18 Paź, 2011 16:59

Lubię od czasu do czasu oglądać biżuterię i trafiłam dzisiaj na:

bransoletki

http://www.pakamera.pl/br...wa-nr541289.htm

dla mnie smieszne, ale czego to ludzie nie wymyslą wesoło mi cena, same zobaczcie...

ciapara - Wto 18 Paź, 2011 17:01

ale ohydztwo.... hahahihi
Paillette - Wto 18 Paź, 2011 17:18

Grażyna napisał/a:
Lubię od czasu do czasu oglądać biżuterię i trafiłam dzisiaj na:

bransoletki

http://www.pakamera.pl/br...wa-nr541289.htm

dla mnie smieszne, ale czego to ludzie nie wymyslą wesoło mi cena, same zobaczcie...


oj Grażynko... Swarovski kosztuje Wink

lamika88 - Wto 18 Paź, 2011 17:42

W sumie całkiem pomysłowe... A jeden kryształek Swarovskiego kosztuje kilka złotych...
ciapara - Wto 18 Paź, 2011 18:36

Ciekawe jaki zbyt na to maja???
mrober - Wto 18 Paź, 2011 18:52

a może te bransoletki są "zapachowe" i dlatego tyle kosztują? Zapach piwa albo coli???? brawo brawo brawo
pierdruty - Wto 18 Paź, 2011 19:24

lamika88 napisał/a:
A jeden kryształek Swarovskiego kosztuje kilka złotych...

Ale artyście "rozchodzi się o puszkie", ze srebra oczywiście i pełniuteńką tych kryształków - proszę, cytat z opisu biżuterii:
Cytat:
Cudna bransoletka ze srebrnych kluczyków od puszek z kryształkami Swarovskiego

Puszka kryształków na pewno jest cenna Smile) chociaż serio przypuszczam, ze użyte kryształki są tak samo "Swarovskiego", jak te puszkowe kluczyki ze srebra.
Na wielu portalach robótkowych znajdują się przykłady wyrobów dziewiarskich z użyciem kluczyków od puszek i naprawdę są dużo ciekawsze Smile

ciapara - Wto 18 Paź, 2011 20:00

Dziewczyny powiem tak... jakbym sobie sama zrobila taka... no to zachwyt...ale za 69 zł... to dla mnie szkoda kasiorki...
alimus - Pią 21 Paź, 2011 15:33

Grażynko! love
Jesteś niesamowita!! cool
Weszłam na Twoja strobnkę i po prostu zazdroszczę Ci takich zdolności.Od lat próbuje nauczyć się łączenia elementow na szydełku i ...a puknąć się
Nic mi nie wychodzi Sama dość dużo robię na drutach i szydełku,ale kuda tam mi do Ciebie!!!
Pozdrawiam Cie cieplutko - Alicja
A tozdjonko,to moja malutka miłość Betka!!

Grażyna - Pią 21 Paź, 2011 21:54

A dziękuję, dziękuję...Alicjo cmoknięcie
7Kasiulek7 - Sro 26 Paź, 2011 08:25

I znowu mam problem. Razz
Dostałam propozycję zrobienia szalika nyan cat. Ile powinnam za niego wziąć bez materiału?
Zmienianie nitek jest dosyć "ciekawe". Jeśli ogon miałby wyglądać jak w tym przypadku, to zmienianie nitek tam odpada właściwie. Jeszcze nie wiem nic o szczegółach.
Możecie też powiedzieć po prostu, ile same liczycie sobie za szalik dla dziecka (tego też nie wiem, ale myślę, że będzie dla dziecka) Wink
Z niecierpliwością czekam na informacje. Smile

qrka - Sro 26 Paź, 2011 08:38

7Kasiulek7, przy tym szaliku nie ma zbyt wiele pracy, myślę,że jakieś 2h, ja jakbym wzieła 20 zł za samą pracę to byłabym zadowolona.
Musisz sama ocenić jaka kwota Cię zadowoli,
cmoknięcie

mala100gosia - Sro 26 Paź, 2011 08:42

sam szalik moze nie jest pracochłonny aż tak, ale wykończenie w postaci kotka to już bardziej Smile ja myślala bym nie mnie niź 50 zł, ponieważ jest to rzecz niepowtarzalna
qrka - Sro 26 Paź, 2011 08:57

7Kasiulek7, myślę, że nasze rady nie ułatwią Ci sprawy. Ile osób tyle opini,
Cena robocizny jest sprawą bardzo indywidualną, mającą wiele czynników zmiennych,

7Kasiulek7 - Sro 26 Paź, 2011 09:09

qrka, dlatego chciałam wiedzieć, ile inne osoby biorą za szalik dziecinny. Wink
qrka - Sro 26 Paź, 2011 09:12

7Kasiulek7, możesz popatrzeć w galeriach internetowych z rękodziałem i odliczyć koszt włóczki, to też jest jakiś punkt odniesienia
ciapara - Sro 26 Paź, 2011 10:44

cena za godzine robotkowania 5 zl... do tego materialy... wylicz i podaj cene najpierw zanim wezmiesz sie za robote..
7Kasiulek7 - Sro 26 Paź, 2011 11:08

qrka, ciapara, mala100gosia, dziękuję Wam bardzo. Wink Jakoś to sobie przemyślałam i podjęłam decyzję. Już wiem, że klientka jest nadal chętna, więc jest ok. Smile
Niusia - Nie 04 Gru, 2011 18:19

nie wiem czy natknęłyście się na tę stronkę?
http://www.beskidartdeco....delku/17/1/phot
trzeba przyznać .że ceny "odpowiednie". dlatego moje aniołki wędrują przeważnie jako prezenty dla znajomych i rodziny, w innym wypadku już dawno wychodziły by z domu "drzwiami i oknami".

Gabriela36 - Nie 04 Gru, 2011 19:32

Ja sobie przejrzałam stronkę, no faktycznie ceny są odpowiednie, ale kto kupi aniołka za 95 złotych. A może my też powinnysmy się tak cenić
ciapara - Nie 04 Gru, 2011 20:10

Niusia, ten anioł jest duzy ma 25 cm wysokosci!
Sadze ze jak ktos chce tyle wydac to niech płaci. Ale w gronie moich znajomych to ja rozdawac za darmo moge bo jakbym przeliczyla ile co kosztuje plus materialy to nie sadze zeby chetni byli

mala100gosia - Nie 04 Gru, 2011 20:12

przyklad z krakowa z targów światecznych na rynku:
- szydelkowe rękawiczki 95zł ( w sukiennicach )
- szydelkowe serwetki ok. 20 cm średnicy 25zł ( stoisko świąteczne )

o ile o rekawiczkach mogę powiedziec prawdopodobnie polska robota, tak o serwetce niekoniecznie, jakoś tak mi chińczyzną zalatuje ( dziwna bawłena )

proboha - Nie 04 Gru, 2011 20:56

Ja z wrocławskiego jarmarku mogę podać inne przykłady ;p obrus "szydelkowy" chiński, rozmiar chyba 180x60, jakoś tak, całe 45zł... szaleństwo... aniołki takie małe po 15zł, ale żadna rewelacja. Sądziłam, że na tego typu wydarzeniu będzie więcej rękodzieła, ręcznie robionego, a nie jakieś masówki...
ciapara - Pon 05 Gru, 2011 09:32

proboha, ja widzialam obrus w Galerii za 120 zł ogromny owalny i mialam wrazenie ze recznie robiony szydełkowy. Pani mowila ze to bawełna...Popatrzylam... i zastanawialam sie... jak to mozliwe ze tyle kosztuje skoro ja na materiały (kordonek) wydalam wiecej niz tam za gotowy obrus...
Aurelia - Pon 05 Gru, 2011 11:26

Mała 100 gosiu, oni na tym krakowskim rynku, mają kilku krotne przebicie cen.
Raz kupiłam mojemu szalik.
Potem jak zobaczyłam w innych miejscach ,że miałabym trzy, to sie za głowę chwyciłam.
Ale tak jest, jak się robi zakupy mikołajowe na ostatnią chwilę... puknąć się

jogi45 - Wto 06 Gru, 2011 23:39

ceny rękodzieła psuje chińszczyzna podobna do rękodzieła a dużo tańsza. Czasem trzeba się dobrze przyjrzeć by zobaczyć różnicę. Sprzedaję swoje rękodzieło na targowisku ale idzie słabiutko, pojedyńcze sztuki i w takich cenach że ledwo zwróci się koszt materiału. Dziergam bo lubię, i tak głównie dla rodziny.Tylko przedmioty bardzo oryginalne mają szansę się sprzedać i to też w odpowiednim miejscu. Liczyłam na okres świąteczny ale się rozchorowałam.
Gabriela36 - Pon 12 Gru, 2011 14:14

Wczoraj przechodziłam obok kwiaciarni i w oknie wystawowym zobaczyłam aniołki szydełkowe po 6 złotych, jak spojrzałam na producenta, oczywiście chińskie, ale sposób wykonania masakryczny. Ja tam orłem w szydełkowaniu nie jestem ale to co zobaczyłam w sklepie, szkoda słów wściekły
marzenatejs - Nie 18 Gru, 2011 20:12

Zawsze przeliczam tak cena materiału razy 2 ...np jeśli na coś bawełna kosztuje np 30 zł to wykonanie 60 .do tego wiadomo jak coś bardzo wymyślnego to coś tam dorzucam ... i wtedy mam cenę robótki.Ostatnio znajoma poprosiła mnie o szal .Wyliczenie włoczka 35 zł szal 70 bo to w miarę prosta robota,gdybym zrobiła jakimś super wzorem dołozyłabym jeszcze z 10 zł bo to znajoma pax i tyle mego wymądrzania cmoknięcie
M. - Nie 18 Gru, 2011 20:20

Gabriela36 napisał/a:
Wczoraj przechodziłam obok kwiaciarni i w oknie wystawowym zobaczyłam aniołki szydełkowe po 6 złotych, jak spojrzałam na producenta, oczywiście chińskie, ale sposób wykonania masakryczny. Ja tam orłem w szydełkowaniu nie jestem ale to co zobaczyłam w sklepie, szkoda słów wściekły


zwykli ludzie widza tylko cenę i że ręczna robota...

a ja jak Ty patrzę jak wykonane Wink słupek maja 3 krotnie dłuższy od mojego ...

gabi12 - Pią 13 Sty, 2012 18:11

Jeszcze w temacie wyceny prac szydełkowych (drutowych)
http://yadis-art.blogspot...rekodzielo.html
http://robotkiwarminskie....-rekodziea.html

Grażyna - Sob 14 Sty, 2012 08:37

Dyskusja-dyskusją, ale do niczego nie prowadzi, jedynie do stwierdzenia faktu, o którym od dawna wiemy, że wyceniamy swoje towary za nisko. Póki będą istnieć ciuchlandy, chińskie sklepy i tanie sklepy internetowe, to nie osiągniemy celu, jakim jest sprzedawanie unikatowej, ręcznie robionej pracy za godziwą, faktyczną cenę. Bo tu cenę realną często wyznacza właśnie klient.

Ja codziennie mam oferty zamówień na swoje wyroby. Już mnie męczą. Szczególnie, jak wydziergam coś dla siebie i prezentuję na sobie, zazwyczaj w pracy. Wtedy koleżanki są zachwycone, nagle pragną to mieć. Niektóre osoby są namolne, marudzą, że chcą, a jak im mówię cenę robocizny + materiału, nie doliczając żadnych innych kosztów, to temat nagle przycicha, a następnie się budzi, przy okazji kolejnej rzeczy, którą te osoby widzą. Koszmar...

Jesienią kilka koleżanek marudziło o obrusy, serwety, bluzeczki szydełkowe. Nie spieszyło im się. Nie miałam zbytnio czasu na duże projekty, więc mówię, że będą ferie świąteczne, to wtedy im zamówienie zrealizuję, bo mam wtedy dużo czasu, bo nudzę się, gdy nic nie dziergam i coś wtedy wymyślam, no i po co mam robić z nudów kolejną rzecz dla siebie kiedy mogę zarobić. Oczywiście usłyszałam, że dobrze, że zgadzają się, podałam cenę, cena została zaakceptowana, ale zaznaczyłam, że chcę dokładne informacje przed feriami dotyczące rozmiaru, koloru, grubości nici....itd. Wiadomo, trzeba spełnić oczekiwania klienta. Tuż przed świętami przypomniałam o umowie, nadeszły święta, ferie minęły i .... oczywiście cisza. To ja się pytam, po co ktoś marudzi? Przecież o kosztach wyrobu ten ktoś wiedział wcześniej. Należało powiedzieć, że się rezygnuje. Straciłam furę czasu, bo: szukałam fajnych wzorów, bo serwety miały być ogromne, więc opracowywałam sobie, jak model powiekszę, w razie czego, bo analizowałam zasobność sklepów w miescie, bym mogła klientowi poradzić jakąś nitkę i powiedzieć jej aktualną cenę.

W tym całym sprzedawaniu/wykonywaniu na zamówienie denerwuje mnie właśnie brak odpowiedzialności u ludzi. Im się wydaje, że ja mam wszystkie wzory zapisane w głowie, jak na dysku w komputerze i dla mnie opracowanie modelu to pikuś. Że to jest strasznie łatwe i oczywiste. Że umowa ustna też zobowiązuje, obie strony.

Gabriela36 - Sob 14 Sty, 2012 09:20

Grażyna, ja cię doskonale rozumiem, też miałam do zrobienia pewien projekt dużego obrusa na okrągły stół, takie rzeczy bardzo długo się robi, klientka się wkurzyła i zrezygnowała, stwierdziła że sobie kupi nie będzie czekać
ciapara - Sob 14 Sty, 2012 11:36

Dlatego trzeba moim zdaniem sprawe zalatwic nastepujaco.
1. wyslac do pasmanterii marude i zlecic jej zakup nici.
Okreslic jej jaki maja miec metraz albo dokladnie powiedziec ktore ma kupic i jaka ilosc.
I teraz postepowac tak
a.jesli pojdzie i sama zobaczy ceny nici i sie zniecheci mamy babe z glowy na dlugo.
b.Jesli pojdzie i kupi.... to juz widac ze zdeterminowana... wiec olac sie nie da...
wtedy mowimy ile robocizna wyniesie (wczesniej wspominajac zeby zawalu nie bylo) i uzgadniamy szczegoly zwiazane ze wzorem i fasonem. Mamy wtedy po pierwsze tylko konkretne osoby, po drugie nie produkujemy sie tworczo bez sensu a po trzecie mamy z glowy marudzenie maruder.
Podsumowanie:
Osobom ktore nigdy nie tworzyly niczego wydaje sie ze stworzenie czegos niepowtarzalnego to taki pikus. A tak nie jest bo to wlasnie za myslenie najwiecej sie powinno placic. Jezeli projekt powstaje indywidualnie i na miare wiadomym jest ze to powinno kosztowac solidnie.
Moja mama za uszycie garsonki zaplacila 240 zł. Umiala sie krawcowa wycenic prawda?
Ale takie rzeczy zalatwia sie przed przyjeciem zamowienia. Ustala sie cene, klientka sama kupuje material... i wtedy wiadomo ze podaje sie koszt wykonania...
SAMEGO wykonania produktu.

jogi45 - Wto 24 Sty, 2012 21:50

Na którymś blogu widziałam taką propozycję wyceny rękodzieła gdzie godzina pracy to ok 9 zł, do tego oprócz innych kosztów dolicza się np stanie w kolejce na poczcie itp. Myślę że aż tak ostro nie należy tego liczyć. Ludziom którzy dojeżdżają do pracy nikt nie liczy czasu dojazdu do czasu pracy i trudno porównywać pracę w zaciszu domowym z pracą w fabryce.
mama72 - Sro 15 Lut, 2012 01:06
Temat postu: cena
cena powinna obejmować głownie roboczo godzinę + koszty wŁóczki. NAwet jeśli przyjmiesz 5 zł (mniej niż osoba w ciucholandzie za godzinę) powinnaś wyjść nieźle.Cencie swoje prace nawet jeśli macie etat i robicie to w wolnym czasie. Póki nie zaczniecie cenić swoich prac nadal będzie to babcine hobby. A jest masa kobiet, które nie potrafią, nie mają czasu , cierpliwości etc.
mama72 - Sro 15 Lut, 2012 01:11

piszecie o chińszczyźnie czy same jej nie kupujecie?/// np. rajstopy dla wnusi, piesek na baterie o kocich oczach, to proszę o konsekwencję, już teraz są przesłanki, że oni będą mieli swoje banki i co za miskę ryżu będziecie pracować? Same nie kupujmy chińszczyzny !!
Hania1 - Sro 15 Lut, 2012 08:11

poczytałam dzisiaj te wasz wszystkie wypowiedzi i biję brawo brawo brawo brawo
sama też zrobiłam juz wiele prac i ten sam dylema jak wycenic swoja pracę w pełni zgadzam sie z wami .
Patrząc na ceny tych marnie zrobionych aniołków ,dzwoneczków to az mnie trafia serwetki w pasmateriach byle jak poplecione.Kazdy by chciał mieć cos takiego co robię ale za darmo tak ,tak i powiem że czasem dam koleżnce czy tak komuś weżmie do ręki podziekuje pieknie ale nie jest w stanie tego docenić ten kunszt i mozolną pracę.Wiel razy zastanawiałam się czy warto robić w dobie tych bubli paskudnych bo tak jak piszecie tylko pieniądze liczą się .troche pomarudziłam ale ok
Macie rację dziewczyny należy cenic to co ma wielka wartość i pokazywać wszystkim prawdziwy produkt a nie bubel okrutny .

Betkam - Sro 15 Lut, 2012 12:34

Trochę się wtrącę, bo czytam to narzekanie i nie mogę tylko czytać.
Ja robię bo lubię, nie przejmuję się ani chińszczyzną, ani bublami, nawet czasem coś kupię - bo tanio. Nie rozdaję też robótek na lewo i prawo, bo nie mam na to czasu. Szydełkowanie traktuję jak odskocznię od codzienności. Dlatego nie bardzo rozumiem czym się drogie szydełkowniczki tak emocjonujecie, bo chyba nie traktujecie swojej pasji jak pracy zarobkowej? No chyba, że się mylę...
Pozdrawiam

Hania1 - Pon 20 Lut, 2012 18:06

Betkam napisał/a:
Trochę się wtrącę, bo czytam to narzekanie i nie mogę tylko czytać.
Ja robię bo lubię, nie przejmuję się ani chińszczyzną, ani bublami, nawet czasem coś kupię - bo tanio. Nie rozdaję też robótek na lewo i prawo, bo nie mam na to czasu. Szydełkowanie traktuję jak odskocznię od codzienności. Dlatego nie bardzo rozumiem czym się drogie szydełkowniczki tak emocjonujecie, bo chyba nie traktujecie swojej pasji jak pracy zarobkowej? No chyba, że się mylę...
Pozdrawiam

Betkam ja powiem tak :Hobbyo ,pasja,odskocznia od codzienności to wszystko prawda i ja
to tez tak traktuję,nie rozdaję swoich prac na prawo i lewo bo za bardzo cenię to co robię ,ale kiedys zapytała mnie pani właśnie o cene serwetki bo bardzo chciała żebym jej zrobiła i miałam problem nie wiedziałam co jej odpowiedzieć coś tam powiedziałam i efekt był taki że musiałam do tego jeszcze dołożyc.Cieszę sie jak komuś podoba się to co robię ale czasem ktoś chce coś i chyba dobrze by było żeby nagrodził te pracę godnie bo chyba nie jestesmy az takimi filantropami .

Betkam - Wto 21 Lut, 2012 12:59

Hania1, niestety masz rację. Już się przekonałam, że prawie zawsze podziw nad ręczną robotą kończy się na pochwałach i z tego się cieszę, a na pytanie za ile byś mi wyszydełkowała taką spódniczkę odpowiadam z uśmiechem za dwa lata.
Pozdrawiam

katasza - Wto 21 Lut, 2012 20:40

Betkam napisał/a:
za ile byś mi wyszydełkowała taką spódniczkę odpowiadam z uśmiechem za dwa lata


Dobre!

aneri - Sro 22 Lut, 2012 07:22

Każda nasza praca zasłóguje na szacunek , nie wazne czy to jest nasze Hobbyo ,pasja, odskocznia ...Czy tylko za prace zawodową należą sie pieniądze i uznanie. Moim zdniem nasze prace które kosztowały nas moze mało wysiłku ale napewno sporo czasu,cierpliwości w koncu umiejętności to już jest warte wele dlatego drogie panie szanujmy swoja pracę i uczmy szanować ja innych. Prezent, czemu nie ale niech obdarowany ma świadomośc ze dostaje cos wyjątkowego.
ciapara - Sro 22 Lut, 2012 07:48

Ja zrobilam szal ktory mial ponad 8000 oczek. Dlubalam go ponad miesiac kazda wolna chwile. Miał 2 metry z tego co pamietam na pol metra. Druty 3 mm nitka prawie maszynowa calosc wazyla 50g. Robilam go za darmo dla jednej wyjatkowej osoby, od ktorej w zamian dostalam koronkowy szal w kolorze czarnym tzw mantylke.
No i oczywiscie jak ta pani nosi ten szal estonski ode mnie to wzbudza zachwyt. Padaja pytania czy na zamowienia tez robie. Na razie sie migam bo jak wycenic taki ogrom pracy? Musialabym powiedziec ze ze 300 zł. A kto tyle zapłaci??? hahahihi

Grażyna - Sro 22 Lut, 2012 16:05

Betkam napisał/a:
Trochę się wtrącę, bo czytam to narzekanie i nie mogę tylko czytać.
Ja robię bo lubię, nie przejmuję się ani chińszczyzną, ani bublami, nawet czasem coś kupię - bo tanio. Nie rozdaję też robótek na lewo i prawo, bo nie mam na to czasu. Szydełkowanie traktuję jak odskocznię od codzienności. Dlatego nie bardzo rozumiem czym się drogie szydełkowniczki tak emocjonujecie, bo chyba nie traktujecie swojej pasji jak pracy zarobkowej? No chyba, że się mylę...
Pozdrawiam


Jeśli ktoś u mnie coś zamawia, to traktuję to jako pracę zarobkową. A dlaczego miałabym tak nie robić? Nie rozumiem. Przecież w trakcie zamówienia powstaje umowa jakby o dzieło, między producentem, a konsumentem/klientem. Wykonywanie czegoś dla kogoś nie sprawia mi przyjemności i frajdy tak, jak robię cos dla siebie lub dla członków mojej rodzinki.

ciapara - Sro 22 Lut, 2012 16:33

Grażyna, zgadzam sie w zupełnosci. Jest to w sumie czas zabrany rodzinie. MOglabys w tym czasie robic 100 innych rzeczy. Takze pracowac zarobkowo.
pierdruty - Sro 22 Lut, 2012 19:03

Też się podpisuję pod słowami Grażyny.
Dodam jeszcze, że nie chodzi o to, żeby zadzierać nosa i puchnąć z dumy, bo się coś potrafi, ale jak słyszę (b. często) coś w rodzaju "zrób mi, co to dla ciebie, trochę tam drutami pomachasz", to z równym wdziękiem Wink odpowiadam "pomachaj sobie sama".

Betkam - Sro 22 Lut, 2012 19:41

Ale się poruszyło wesoło mi
Nie miałam zamiaru odbierać ani należnego szacunku do wykonywanej pracy, ani w żaden sposób umniejszać jej znaczenia - wcale nie wynikało to z mojego wpisu. Po prostu mam inne spojrzenie na zarabianie na szydełkowaniu. Uważam, że to nie jest zajęcie, które da się tak naprawdę wycenić, bo cena przerasta możliwości potencjalnych nabywców. Z chińczykami nie wygramy, takie są prawa rynku i konkurencji. Moim zdaniem trzeba się z tym pogodzić, a nie narzekać, bo wychodzę z założenia, że nie denerwuję się tym na co nie mam wpływu.
Pozdrawiam

aneri - Sro 22 Lut, 2012 20:36

Betkam znam wiele kobiet które sprzedają swoje prace szydełkowe i chociaż nie sa to sumy wielkie to jednak sporo sobie dorabiają. Sama traktuje szydełkowanie od lat jako swoja pracę. Kilka godzin dziennie zamiast wyjść z domu chłód czy upał, denerwować się może wymagającym szefem i stresować z tym związanymi wszelkimi niewygodami, siedzę w domu i ...szydełkuje. Za godzinę nie wiele zrobię ale za 6 czy 8 godzin ... Betkam dodam tylko ze dzięki dzierganiu i też mojej wytrwałości, cierpliwości, konsekwencji ...utrzymuję dom, wychowałam i wykształciłam dzieci....Można ? MOŻNA. Naprawdę są ludzie którzy doceniają nasza pracę i doskonale umieją wycenić i ocenić ją.
Ciapara nie licz oczek jakie zrobiłaś przy pracy szalika ale policz godziny w tedy wycenisz wartość szalika 300zł to wcale nie wygórowana cena.

Betkam - Sro 22 Lut, 2012 21:10

Widzę, że tu nie bardzo ma znaczenie co napiszę, bo chyba tego nie czytacie, a każda moja wypowiedź to jest pożywka do obwiniania mnie za wszystko i kolejnego narzekania. Przepraszam, że się wtrąciłam do dyskusji i ośmieliłam stwierdzić, że lubię szydełkować, że takiemu zajęciu należy się szacunek, że to nie jest zajęcie, które da się tak naprawdę wycenić, bo cena przerasta możliwości potencjalnych nabywców, że z chińczykami nie wygramy i że nie denerwuję się tym na co nie mam wpływu, a do szydełkowania podchodzę z dystansem.
Ja tam wiem swoje - uwielbiam szydełkowanie i tyle, a do swojej pracy zarobkowej podchodzę tak samo - po prostu kocham to co robię i tyle. Życzę Drogim Paniom radości, satysfakcji i spełnienia.
Pozdrawiam

we_st - Sro 22 Lut, 2012 23:12

aneri napisał/a:
Sama traktuje szydełkowanie od lat jako swoja pracę. Kilka godzin dziennie zamiast wyjść z domu chłód czy upał, denerwować się może wymagającym szefem i stresować z tym związanymi wszelkimi niewygodami, siedzę w domu i ...szydełkuje. Za godzinę nie wiele zrobię ale za 6 czy 8 godzin ... Betkam dodam tylko ze dzięki dzierganiu i też mojej wytrwałości, cierpliwości, konsekwencji ...utrzymuję dom, wychowałam i wykształciłam dzieci....Można ? MOŻNA.

Grażyna napisał/a:
Przecież w trakcie zamówienia powstaje umowa jakby o dzieło, między producentem, a konsumentem/klientem.

Przepraszam, że zapytam. Ale zżera mnie ciekawość. Płacicie podatek od świadczonych usług?

ciapara - Czw 23 Lut, 2012 06:45

Betkam, nie masz za co przepraszac forum jest po to by wyrazac opinie.
Wyrazilas ja Ty i wyrazaja ja inne osoby. Takie prawo forum.

katarzyna341 - Czw 23 Lut, 2012 09:50

we_st napisał/a:
aneri napisał/a:
Sama traktuje szydełkowanie od lat jako swoja pracę. Kilka godzin dziennie zamiast wyjść z domu chłód czy upał, denerwować się może wymagającym szefem i stresować z tym związanymi wszelkimi niewygodami, siedzę w domu i ...szydełkuje. Za godzinę nie wiele zrobię ale za 6 czy 8 godzin ... Betkam dodam tylko ze dzięki dzierganiu i też mojej wytrwałości, cierpliwości, konsekwencji ...utrzymuję dom, wychowałam i wykształciłam dzieci....Można ? MOŻNA.

Grażyna napisał/a:
Przecież w trakcie zamówienia powstaje umowa jakby o dzieło, między producentem, a konsumentem/klientem.

Przepraszam, że zapytam. Ale zżera mnie ciekawość. Płacicie podatek od świadczonych usług?



dobre pytanie....podejrzewam ,że prawie żadna z nas nie rozlicza tych dochodów....nawet,jesli mają sporo zamówień..no chyba,że się mylę..

Grażyna - Czw 23 Lut, 2012 13:09

Zarobek jest sporadyczny i nie podlega opodatkowaniu wesoło mi

No chyba, że ktoś tylko dzierga na zarobek hmm i się z tego utrzymuje. W takim razie to już chałupnictwo planowane.

ciapara napisał/a:
Betkam, nie masz za co przepraszać forum jest po to by wyrazac opinie.
Wyrazilas ja Ty i wyrazaja ja inne osoby. Takie prawo forum.


Popieram Ciaparę.

Betkam, przeczytałam ze zrozumieniem, inne panie pewnie też. cmoknięcie Nikt się nie czepia.

Ja np. nie szukam klientów, to oni sami do mnie przychodzą i marudzą. A jak już się zgodzę coś zrobić, to wtedy, w tym momencie,nie traktuję swojego dziergania jak hobby, lecz jak pracę. Zadaną i wykonaną. Ta praca jest trudniejsza, bo klienci są marudni, zmieniają zdanie, kręcą często, sami nie wiedzą co chcą dokładnie, mają inne wyobrażenie o danej rzeczy niż producent. Nie słuchają ze zrozumieniem uwag o szczegółach wzoru, rozmiaru, modelu, użytego materiału, bo przecież nie każdy fason pasuje do każdej sylwetki, nie każda nić jest w dobrym gatunku. Mozna by się tak rozpisywać i rozpisywać. Dobrze jest, jak się coś zrobi i ktoś weźmie gotową rzecz. Wtedy produkt dopasowuje się do klienta. Gorzej odwrotnie...

Miałam niedawno problem z czapką. Dostałam zdjęcie, jak czapka ma wyglądać na głowie. Zrobiłam. Tłumaczyłam, że czapkę robi się od dołu w górę i poprawki nie będą mozliwe. Osoba potwierdziła, że zrozumiała. Zrobiłam czapkę i okazało się, że osoba stwierdziła, że w takim fasonie jej nieładnie. Prosiła - popraw, czyli zrób inną. Sprułam, zrobiłam drugi raz, znów wg wskazówek. Inny wzór, inny model. Przymiarka i werdykt - wydłuż czapkę, żeby się z głowy zwieszała. Wydłużyłam, a w środku aż mi się gotowało. Padło pytanie o cenę ... no i jak tu wycenić? Powiedziałam 20zł pod warunkiem, że u mnie już nic więcej nie zamówisz. No i to mnie nauczyło - wołaj człowieku solidną cenę z góry. Nie gódź się na poprawki. Niech klient bierze, co chciał.

Gośka - Pią 24 Lut, 2012 07:10

To tak jak dawno temu moja mama szyła sąsiadce bluzkę i spódnicę na wczasy. Sąsiadka wcześniej przez wiele lat była b.szczupła, a potem przytyło jej się. ooooo Chciała bluzkę dopasowaną - proszę bardzo - przymiarka dobrze - po uszyciu - Pani zwęzi. Ok. Po skończeniu zażyczyła sobie, żeby bluzkę skrócić. Mama skróciła i bluzka dotykała do paska spódnicy. Przy przymiarce została zatwierdzona. Po uszyciu - no to może jeszcze skrócić, tak żeby sięgała pod biust. Mama zapięła szpilkami i oczywiście między spódnicą a bluzką wylazł "baleron" (mąż sąsiadki tylko pukał się w głowę puknąć się ) - po zastanowieniu zostało zatwierdzone. No to nożyczki ciachnęły i już. na całe szczęście odebrała i zapłaciła. Ale po kilku dniach przyszła żeby coś z tym zrobić gały Mama powiedziała, że nie może nie wiem no bo przecież niby co miała zrobić przepraszam przyszyć te szczątki szmatki co zostały hmm ? Muszę dodać, że materiału było kupione "na styk". Efekt szycia - obrażona sąsiadka i bluzka w śmietniku. wybuchowo
ciapara - Pią 24 Lut, 2012 08:37

Gośka, otóż to! Mam doświadczenie z handlu jedno jakim chciałam się podzielić z Wami. Osób które tak naprawdę wiedzą czego chcą jest bardzo mało. Zdecydowana większość nie ma pojęcia czego szuka. Jak się trafi na osobę która nie wie czego chce i cos tam zamawia nie wiedzac tak naprawde o co jej chodzi to potem wychodzą "kwiatki". Dlatego jest zdecydowana roznica robic sobie a komuś. Jak się robi sobie to ma się wizję tego czegoś która może nie kształtuje się od razu ale powstaje w głowie. Robiąc komuś... nie siedzi się w cudzej głowie i nie wie o co temu komuś chodzi... jesli ta osoba sama nie wie czego tak naprawdę chce.
Kiedys kuzynka zobaczyla na mnie sukienke. Typu princeska, dopasowujace szwy... takie tam. Zachwycila sie. A ze szylam sama poprosila o uszycie. Uszylam. Masakra... inna sylwetka...biodra... brzuch... material poszedl w smieci... bo chociaz sukienka byla taka sama i uszyta tak samo to byla inna osoba i calosc wygladala koszmarnie!!!
To mnie nauczylo...nie szyc nic nikomu...bo oczywiscie uszylam za darmo! No bo to kuzynka. Nienawisci nie bylo co prawda. Ale rozczarowanie z jej strony. I zazenowanie z mojej... puknąć się

jadwisia - Czw 29 Mar, 2012 14:30
Temat postu: Cena wianka komunijnego-frywolitką
Gdzie jak nie tutaj mogę oczekiwać pomocy.
Robię wnuczce wianuszek komunijny,frywolitką.
Dostałam zamówienie od obcej osoby na drugi.Zrobię chętnie,ale problem ile wziąć za taki.
Poradżcie ,bo nie chcę nikogo naciągać.A wiem,że jest ta praca bardzo czasochłonna.
Napewno któras z Was już taki robiła na sprzedaż.

mala100gosia - Czw 29 Mar, 2012 15:04

jadwisia, zapytaj na pw / mailem maranty bo ona na pewno robiła takie wianki Smile
Grażyna - Czw 29 Mar, 2012 15:16

i chyba Onka
alutka171 - Czw 29 Mar, 2012 17:03

Janeczka zrobiła już kilka pięknych kompletów
ciapara - Czw 29 Mar, 2012 17:28

Ania jest w szpitalu, lepiej i szybciej bedzie jak zapytasz na pw janeczke. Na pewno udzieli Ci szybko informacji.
Grażyna - Nie 06 Maj, 2012 15:15

Drogie dziewczyny

Szanujcie swoją pracę!!!

Byłam wczoraj w realnej galerii rękodzieła w Łodzi. Doznałam szoku i jestem zażenowana. Ceny wyrobów tak zanizone, że w niektórych przypadkach zastanawiam się, gdzie dziergaczki kradną nici/włóczki, skoro ich praca jest wyceniona poniżej kosztów zakupu nici/wlóczek. Bo normalny człowiek, po wydaniu pieniędzy na nici, nie zawoła za bluzkę rozmiaru 40 tylko 20zł, a za serwetę filetową, zrobioną bogatym wzorem i z cieniutkich nici, pewnie na oko szydełkiem mniejszym od 1mm,o boku ponad 1 metra - tylko 47zł.

Moje wyroby okazały się za drogie, a chciałam wstawić je do sklepu. Właścicielka stwierdziła, że taka polityka sklepu, to wynik konkurencji z chińszczyzną. wesoło mi Rozśmieszyło mnie to i bardzo zasmuciło. Najbardziej jednak przeraziło mnie to, że aż 80 rękodzielniczek wstawia swoje wyroby po lub poniżej poniesionych kosztów. Mam nadzieję, że nie z naszego forum, bo wiele rzeczy w tym sklepie jest miernej jakości, jednak sporo całkiem cudownych i dopracowanych.

Zastanawiałam sie, czy o tym napisać na forum, bo może właścicielki sklepu moją wypowiedź przeczytają i nie będą zadowolone, a wyglądają na sympatyczne i miłe, ale wydaje mi się, że nigdy rękodzielnictwo nie osiągnie takiej rangi, jak na zachodzie, gdy same rękodzielniczki nie zadbają o to.

M. - Nie 06 Maj, 2012 15:50

Grażyna napisał/a:
Właścicielka stwierdziła, że taka polityka sklepu, to wynik konkurencji z chińszczyzną. wesoło mi Rozśmieszyło mnie to i bardzo zasmuciło..


spotykam się z tym na co dzień, kiedy mnie pytano czy zrobię np serwetę za ... tu padała cenę, na moją odpowiedź, że nici są droższe... mówiono, że taka cena była na rynku, ...
wtedy odpowiadam ,ze 5 moich oczek odpowiada 1 oczku tamtego wyrobu... dlatego china ma taką cenę...
zwykli ludzie jednak nie widzą różnicy...
kiedyś poszłam obejrzeć aniołki po 7 zł w kwiaciarni (miały być takie same jak ja robię!!!!)
to była china...

ale zwykli ludzie tylko rozeznają się na chinie tyle, że to ręczna robótka...
wielkości oczek nie patrzą, ani tym bardziej materiału...

Grażyna - Nie 06 Maj, 2012 16:02

No tak, ale te osoby, te 80 osób, godzi się na zanizoną cenę. To olbrzymia liczba rękodzielniczek (bo jest tam i decu, i bizu, i inne akcesoria). Nie odmawia sprzedaży i to mnie smuci. Wiadomo, kokosów nie chcemy, albo inaczej - zdobyć nie możemy, za swoje wyroby, ale bez przesady, nie mozna sprzedawać czegoś bez wliczenia ceny za robociznę. Tak myslę, kto tu w takiej sytuacji zarabia? Rękodzielniczki na pewno nie.
alutka171 - Nie 06 Maj, 2012 20:37

Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę to, że w cenie wystawionej w sklepie rzeczy zawarta jest też marża tego sklepu. Stąd wniosek że wykonawczyni dostaje do ręki jeszcze mniejszą sumę.
Kiedyś zaszłam w Gdyni do sklepu z rękodziełem i zauważyłam że nie ma w nim frywolitek. Kiedy zapytałam sprzedawczyni czy można wstawić w komis to stwierdziła , że owszem były swego czasu w sprzedaży ale nie szły z powodu wysokiej ceny. A kiedy zapytałam jaką marżę narzucają okazało się, że 50%. I gdzie tu sprawiedliwość jak sklep nie robiąc prawie nic (w porównaniu z pracą włożoną w zrobieniu jakiegokolwiek rękodzieła) taką kasiorę sobie życzy?????
Oglądając asortyment w tym sklepie i jego ceny doszłam do wniosku, że wstawione rzeczy były wycenione i oddane przez twórców za przysłowiowe "psie" pieniądze. lanie puknąć się nie wolno

alienacja - Nie 06 Maj, 2012 22:05

Ja byłam ostatnio w Krakowie i też już z przyzwyczajenia przyglądałam się napotkanym ręcznym wyrobom. I tu nie cena mnie zabiła, co właśnie wykonanie. Przykro mi patrzeć na serwetkę za 50zł która wygląda, jakby ją przed chwilą dano do zmemłania psu. Oczka powyciągane i nierówne, a całość prezentuje się tak, ze aż płakać się chce i chociaż ja mam doświadczenie nadal małe w szydełkowaniu, to nadal wygląda to lepiej niż tamte sklepowe. Szczerze mówiąc nie mogłam uwierzyć, że można coś takiego wystawić w sklepie, bo żeby to jeszcze jakiś stragan, ale nie - sklep. Dziwi mnie, że właściciele nie chcą przyjmować wyrobów zrobionych z sercem i dokładnie, bo wtedy nawet jak cena wyższa, to na pewno chętni się znajdą, a jak widzi się taką powyciąganą szmatkę, przymocowaną szpilkami, to odechciewa się w ogóle brać cokolwiek i gdziekolwiek... Takimi metodami z chińszczyzną się nie wygra, to jest zwyczajnie żałosne.

Inna sprawa, że widziałam także dzwoneczki, tyle, że to już chińszczyzna na pewno. Po 3.50zł. Nie wyglądały wcale źle tak naprawdę i szczerze mówiąc gdybym się w tym nie orientowała, sama bym nic przeciwko kupnie nie miała w przeciwieństwie do wyżej wspomnianych serwetek.


Natomiast z tym cenieniem się za granicą też bywa różnie. Znam panie, które robią biżuterię i ledwie zwraca im się cena materiałów, a robią piękne rzeczy, a znam też takie, gdzie wyrób woła o pomstę do nieba, a cena z kosmosu. Podobnie jak nie wszystko co ręcznie robione i wystawione na sprzedaż, faktycznie się sprzedaje. Także w tym temacie naprawdę bywa rozmaicie, niezależnie od kraju w którym się wystawia swoje wyroby. Śmiem twierdzić, że temat zależy bardziej od konkretnego człowieka i jego podejścia do własnych interesów Very Happy

ciapara - Pon 07 Maj, 2012 07:43

Grazynko ja wlasnie padlam jak zobaczylam obrus szydełkowy za 100 zł z bawelnianych nici... odechcialo mi sie konczyc swoj zaczety...
Kelmuska - Pon 07 Maj, 2012 10:15

Pozwólcie, że ja też dorzucę swoje 5 groszy. Za psie pieniądze, to nie warto nic sprzedawać, bo za ciężka to praca, żeby sobie na to pozwolić. Kiedyś zostałam poproszona o zrobienie kompletu do chrztu (sukienka, buciki i czapeczka) i młoda mamusia zapytała czy zrobię to za 30zł, no bo włóczka będzie ją kosztowała, do tego kwiatuszki i wstążeczki, a dla mnie to przyjemność dziergać, tak stwierdziła. Tylko, że dla przyjemności to ja mogę robić dla siebie, a nie dla obcych. nie wolno
ciapara - Pon 07 Maj, 2012 10:19

Kelmuska, dokładnie. Sukienki do chrztu na szydełku kosztowały w sklepie ponad 240 zł a były bardzo maluskie na 3-4 miesiace.
Znajomym jak robilam do chrztu rzeczy to zrobilam tylko za zwrot kosztow wloczki. To zrobilam dobrym znajomym, nie liczylam na prezenty w zamian. A i tak dostalam w podziekowaniu rozne rzeczy widac mamy były zorientowane w kosztach takich ubranek w sklepach.

Kelmuska - Pon 07 Maj, 2012 10:40

Dobrym znajomym, to ja też robiłam za symboliczną kwotę, ale to tylko dwa razy. Taki komplecik to niby mała rzecz, ale trzeba się do niego solidnie przyłożyć, żeby zrobić bardzo dokładnie, więc to pochłania więcej czasu, a nasz czas też jest w końcu cenny. Ja myślę, że ludzie są zorientowani w cenach wyrobów ręcznych, tylko szukają naiwnych, którzy zrobią im to za bezcen. Ja na szczęście do tych naiwnych nie należę i jak mam coś zrobić za grosze to lepiej wcale.
Właśnie kilka dni temu szwagierka coś mi napomknęła, że jej znajoma za zrobienie męskiego swetra bierze 50 zł, kurcze rozbój w biały dzień.

ciapara - Pon 07 Maj, 2012 10:48

Kelmuska, 50 zł? To moze i ja jej zlecę??? Mam do wydziergania sweter-namiot dla slubnego.... i tak mi sie nie chce... a tu prosze...darmocha... hahahihi
To ja sobie w tym samym czasie obrus spokojnie zrobie...to mnie juz bardziej pociaga Smile

Ania - Pon 07 Maj, 2012 10:51

Dziewczyny niestety prawda jest taka, że to wina tylko i wyłącznie "nasza" czyli rękodzielniczek.
Nie raz się juz dyskutowało na temat wyceny naszych prac itd.

Ja myślę, ze tak w 70% osoby, które coś tworzą zaniżają cenę swojej pracy tylko i wyłącznie ze strachu, że jak da więcej to się nie sprzeda, bo będzie leżeć, bo klientki mówią " aż tyle??, to za drogo!!, bo w sklepie kupię taniej!".......................i w ostatecznym rozrachunku wychodzi tak, że większość robi po kosztach byle by zrobić.................i zapewne myśląc....lepsze te 20zł niż nic!
I to jest największy błąd!!!!!!!!!!

Sami uczymy potencjalnych klientów tej "tanioszki".
I w ten sposób sprzedawcy prowadzący galerie, i potencjalni klienci nie są nauczeni, że za prawdziwe rękodzieło płaci się dużo...............bo zawsze znajdzie się taka kobitka czy facet, który zrobi taniej........................


Sama potrafię zrobić znajomym coś "za grosze" lub nawet za darmo.............albo z normalnymi klientami w większości przypadków przestałam się szczypać.

Na początku nie jest to łatwe, dużo prac przeleżało i czekało na swoją chwilę, bo nie spuściłam z ceny..................ale nastąpił przełom!
Ludzie zaczynają doceniać rękodzieło........... i obserwują, widzą, porównują!!!

Tylko nie możemy być takie miękkie Razz

Kelmuska - Pon 07 Maj, 2012 10:53

A ja tak z ciekawości podjadę do tej kobietki, bo mam w zapasach wełnę i chciałam dla siebie sweter coś w stylu tych góralskich. Zobaczymy jaką cenę mi powie, bo jak 50zł, to dam jej do zrobienia, tylko najpierw zobaczę jakieś inne jej wyroby, żebym czasami nie była w plecy o te 50 dych.
stonesik - Pon 07 Maj, 2012 19:48

Ja ostatnio byłam z mamą na zakupach. Mama, która na rękodziele nie zna się w ogóle wesoło mi zauważyła na targu obrus szydełkowy. Średnica ok 150cm. Cena - 25zł!!! Jak zobaczyła go z bliska, od razu zauważyła, że to jakaś chińska tandeta. Pani, która go sprzedawała (bardzo miła zresztą) twierdziła, że robota ręczna - ha, ha! Mama z dumą stwierdziła, że córka ładniejszy zrobi i to 100 razy staranniej cool . Pół godziny później na wystawie w Cepelii zauważyłyśmy kolejny obrus - sprzedawczyni twierdziła, że "koniakowski" - wątpię:( I teraz ciekawostka - rozmiar 180cm - cena - 600zł
Obrus w Cepelii nieporównywanie pracochłonny, a mimo wszystko nawet za 6 stów nie chciałabym go robić oooo nieee .
Robię, bo lubię! Dla siebie, ew. dla rodziny, lub na prezenty. Nie potrafiłabym wycenić swojej pracy i czasu.

elawe - Wto 08 Maj, 2012 11:58

Kelmuska napisał/a:
Pozwólcie, że ja też dorzucę swoje 5 groszy. Za psie pieniądze, to nie warto nic sprzedawać, bo za ciężka to praca, żeby sobie na to pozwolić. Kiedyś zostałam poproszona o zrobienie kompletu do chrztu (sukienka, buciki i czapeczka) i młoda mamusia zapytała czy zrobię to za 30zł, no bo włóczka będzie ją kosztowała, do tego kwiatuszki i wstążeczki, a dla mnie to przyjemność dziergać, tak stwierdziła. Tylko, że dla przyjemności to ja mogę robić dla siebie, a nie dla obcych. nie wolno


Nawiązując do tematu ubranek do chrztu znalazłam taką stronkę: http://www.abrakadabra.sklep.pl/

A ja też robię tylko dla siebie i rodziny bo nie wiem ile wziąć za robótkę. Jeszcze jakąś czapkę czy beret to wydziergam, ale tylko dobrym znajomym.

Kelmuska - Wto 08 Maj, 2012 13:43

elawe znam tą stronkę internetową i dlatego wiem, że ubranka do chrztu są bardzo drogie, a na taką jednorazową imprezę, to rzadko która mama chce wydać tyle kasy
Asia S. - Sro 23 Maj, 2012 08:22

Temat rzeka. Zgadzam się, że same uczymy klienta cen. Kiedyś zwróciłam uwagę jednej z pań, że ceny za jakie sprzedaje swoje rękodzieło są bardzo zaniżone. Dlaczego nie docenia sama swojej pracy? Odpowiedziała, że potrzebuje pieniędzy na życie. Nie wdawałam się w dyskusję, ale jak koszt materiału na serwetę przewyższa cenę za jaką sprzedaje gotowy wyrób to co kradnie te nici?
kabyr - Sro 23 Maj, 2012 11:24

Asia S. napisał/a:
Nie wdawałam się w dyskusję, ale jak koszt materiału na serwetę przewyższa cenę za jaką sprzedaje gotowy wyrób to co kradnie te nici?

Asiu ta pani robi z zapasów,
które zrobiła lata temu.
Też zapewne pruje swoje "domowe" dzieła,
aby odzyskać nitkę na nowe produkty.
To jest niestety życie.

ciapara - Sro 23 Maj, 2012 11:26

To jest załamujące. Powinna poleciec minimum po aktualnych cenach materiału. Plus jakies roboczo godziny... puknąć się puknąć się
Asia S. - Sro 23 Maj, 2012 11:51

kabyr napisał/a:
Asia S. napisał/a:
Nie wdawałam się w dyskusję, ale jak koszt materiału na serwetę przewyższa cenę za jaką sprzedaje gotowy wyrób to co kradnie te nici?

Asiu ta pani robi z zapasów,
które zrobiła lata temu.
Też zapewne pruje swoje "domowe" dzieła,
aby odzyskać nitkę na nowe produkty.
To jest niestety życie.


i tym samym psuje rynek rękodzielniczy

Kelmuska - Sro 23 Maj, 2012 11:54

Najlepiej jednak robić dla siebie. Nie jest to tanie hobby, ale oddawać za bezcen jest bezsensowne. nie wolno
szydeleczko - Sro 23 Maj, 2012 14:25

witam, hobby to nie jest tanie ale efektowne nie wszyscy to doceniaja bo sami by sie za marne pieniazki nie podjeli pracy a poza tym zalewaja nas maskowe produkcje maszynowe ale szczerze mowiac jesli sama umiem zrobic cos na drutach lub szydelku nie kupuje tych tanich bo nie sa nic warte nici nie wiadomo z czego i jak to prac = badzcie d bye wesoło mi umne ze umiecie cos zrobic i jesli znajdzie sie osoba umiejaca docenic Wasze dzielo i wklad to SUPER
czeremcha - Sro 23 Maj, 2012 16:10

Asia S. napisał/a:
i tym samym psuje rynek rękodzielniczy


Może po prostu nie ma z czego żyć?

Cóż, jeśli robić coś na zamówienie, to po prostu trzeba uzgodnić cenę. Jeśli dobra - to robić, jeśli nieodpowiednia - nie podejmować się...

Mam całkiem inny dylemat, ale tez jakby dotyczący wartości włożonej pracy - i docenienia jej... Zrobiłam sweterek /za darmo i z mojej włóczki, bez żadnej okazji/ dla synka przyjaciółki - po trzech tygodniach poprosiła o dodatkowy guzik, "bo się gdzieś urwał". Myślę o zrobieniu czegoś dla jej córeczki - bo mam odpowiednią włóczkę, nieodpowiednią dla mnie Wink - ale jestem prawie pewna, że wrzuciłaby go do pralki z innymi rzeczami i wyciągnęłaby rozciągnięty flak.

Jest sens robić prezent? hmm

Ania

Kelmuska - Sro 23 Maj, 2012 16:23

Czeremcha ja kilka razy robiłam takie prezenty dla córeczki kuzynki, ale jak zauważyłam, że niczego nie założyła, to przestałam. Szkoda pracy i czasu, jak ktoś nie potrafi tego docenić. Z kolei dla innej małej damy robię, ponieważ jej mama ubiera ją w każdy ciuszek, który dostanie ode mnie i to jest bardzo miłe. Jeżeli ktoś zacznie wykorzystywać twoją dobroć, to będzie to robił cały czas. Musisz więc sama zdecydować co dalej. wesoło mi
Orijanna - Sro 23 Maj, 2012 16:23

Kelmuska napisał/a:
Najlepiej jednak robić dla siebie. Nie jest to tanie hobby, ale oddawać za bezcen jest bezsensowne. nie wolno


Popieram w całej rozciągłości. Wyjątkiem są tylko te osoby, dla ktorych liczy się każda złotóweczka zarobiona na sprzedaży, bo zmusza do tego życie.

ciapara - Sro 23 Maj, 2012 17:31

czeremcha, powiedz ze dokupi sobie z pewnoscia brakujacy guzik w pasmanterii Smile a jak nie taki sam to moze podobny Smile
Ceny ubranek dla dzieci sa b wysokie. Mozna zrobic komus prezent ale nie mozna dac sie wykorzystywać. Na takie "przebojowe" osoby nie ma rady. Trzeba spławić bo inaczej jak drzwi sie zamknie to oknem wlezą.
Kelmuska, masz rację jak ktos docenia taki prezent to warto robić, ale nie jak traktuje to jako powinnosc!!!
Orijanna, tez masz w sumie racje. Jak nie ma z czego zyc taka osoba i sprzeda cos wykonanego z zaradnie pozyskanego materiału to samo broni się przecież prawda???

czeremcha - Sro 23 Maj, 2012 17:51

Kelmuska napisał/a:
Musisz więc sama zdecydować co dalej. wesoło mi


szalony Chyba już zdecydowałam Wink W planie miałam szycie jakichś sukieneczek, bluzeczek i spódniczek, ale skoro mama nie prasuje dzieciom ciuszków - to żal będzie patrzeć na falbaneczki jak psu z gardła wyciągnięte... A z syntetyków dzieciom szyć nie będę!

Ania

ciapara - Sro 23 Maj, 2012 17:54

czeremcha, tez uwazam ze syntetyki to nie dla dzieci
cobrad - Sro 23 Maj, 2012 22:03

Otóż to - daj kurze grzędę to sobie cały kurnik przydzieli, taka prawda. Są osobny potrafiące docenić, a są takie, nastawione na daj i jeszcze wyciągające ręce.
A co do zaniżania cen - dokładnie tak, życie nie głaszcze po głowie, a przynajmniej nie wszystkich. I mimo iż zaniżanie cen strasznie irytuje, to czasami trzeba zrozumieć.

Orijanna - Sro 23 Maj, 2012 22:28

Ja też mam taką jedną larwę, która wyciąga ręce. Dostanie coś konkretnego, ale marudzi, że jeszcze nie do końca o tym myślała albo żąda poprawek (oczywiście wszystko w ramach prezentu).
Teraz jak się dowiedziała, że robię sobie obrus, to mówi, że ona też poprosi. Jak odpowiedziałam, że mam niewiele czasu, ona wspaniałomyślnie na to, że poczeka i dodała, że skoro robię sobie po pracy, to z moim wolnym czasem nie jest aż tak słabo jak mowię hahaha
Tym razem byłam asertywna-odmówiłam Razz
A laska jest w skrócie:
-namalowałam obraz to chciała zmienić kolor ramy, bo jej do szafek nie pasował, ramy nie zmieniłam, więc wielki obraz poleciał gdzieś do pieca albo szpargałowni, bo już nie wisi Very Happy
-zrobiłam komin-też źle, bo wydawało jej się, że będzie lepiej wyglądać w kominie-poprosiła przerobić na szalik Razz (też uległam)
-poleciał do niej kiedyś obrusik-z raz go widziałam na stole, bo ponoć za mały, za długi, za wąski i nie wiem co jeszcze...teraz woła obrus wielki z 100cm promień, bo stół ma spory hahahha
Pokazałam jej stronki, gdzie w Polsce za drobne 500zł może sobie taki kupić (nie narzeka na brak kasy), ale oburzyła ją cena. Nie dziwne-skoro przywykła do prezentowej darmochy

Podsumowując - niektóre jamochłony nie zasługują na prezenty

ciapara - Czw 24 Maj, 2012 07:39

Orijanna, znałam kiedyś taka osobę. Jej potrzeby różnych rzeczy były wieksze niż... moje własne... gdybym uległa temu zapotrzebowaniu ciągłemu nie wygrzebałabym się spod stosu poprawek, szycia i innych rzeczy jakie małabym zlecone. Jednym słowem kopciuch do roboty! hahahihi
Frida - Czw 24 Maj, 2012 10:13

Asertywność to podstawa. Począwszy już od ósmej klasy podstawówki, przez kilka lat zarabiałam robiąc koleżankom ciuszki na drutach, obrabiając chusteczki do nosa (kiedyś używało się chusteczki z tkaniny), jakieś serwetki, ciuszki dla dzieci, ot różności, zawsze za pieniądze, wcześniej uzgadniałam kwotę.
Teraz niezbyt dużo, ale systematycznie coś do domu robiłam i robię, więc spotykam się z propozycją zrobienia serwetki czy zazdrostki. Zawsze odmawiam i zachęcam do samodzielnej pracy.

cobrad - Czw 24 Maj, 2012 23:18

Problem w tym, że tacy często mimo uzgadnianej ceny i tak przy płaceniu strasznie kręcą nosem - miałam taką jedną panią, była świadoma ceny, sama wybrała włóczkę ze sklepu internetowego więc cenę materiału także znała, podałam jej na początku łączną cenę i się zgodziła ( pokłony potem:P ), a jak miała odebrać to mi mówi, że na allegro taniej widziała. Tyle mojego, że honorowo wzięła. Ale sam fakt irytuje nieco.
mariola196412 - Wto 24 Lip, 2012 09:07

dziewczyny ile zacenic za spodniczke falbaniasta dla dziecka wesoło mi


ciapara - Wto 24 Lip, 2012 09:56

z materiałem zuzytym co najmniej 60-70 zł
tak sadze

Kelmuska - Wto 24 Lip, 2012 10:03

ciapara napisał/a:
z materiałem zuzytym co najmniej 60-70 zł


ja myślę, że bez materiału za tyle. Spódniczka pochłania dużo nici, więc sam ich koszt jest duży no i pracy też trochę trzeba w te falbanki włożyć. radocha

Asia S. - Wto 24 Lip, 2012 10:12

Kelmuska napisał/a:
ciapara napisał/a:
z materiałem zuzytym co najmniej 60-70 zł


ja myślę, że bez materiału za tyle. Spódniczka pochłania dużo nici, więc sam ich koszt jest duży no i pracy też trochę trzeba w te falbanki włożyć. radocha


Myślę, że cena będzie zależna od ilości nici. na pewno nie mniej niż 50 zł za robociznę.

Asia S. - Wto 24 Lip, 2012 14:00

Pomóżcie z wyceną pracy. Mam przedłużyć bluzeczkę szydełkową, rękawy i korpus Smile myślę, że ok. 10 cm . Nitka moja. Ile mam powiedzieć?
Debra - Wto 24 Lip, 2012 14:08

a spódniczkę ok 150,
ciapara - Wto 24 Lip, 2012 14:16

Asia S., koszt materiału plus ustal sobie cene za godzine pracy zobacz jak to wyjdzie i podsumuj. Koniecznie ustal cene zanim zaczniesz prace.
Asia S. - Wto 24 Lip, 2012 14:30

ciapara, myślisz, że 30 zł za robociznę to oki?
ciapara - Wto 24 Lip, 2012 14:39

Asia S., zalezy. Tobie ma odpowiadac wynagrodzenie. Smile
Asia S. - Wto 24 Lip, 2012 14:47

ciapara, zawsze mam z tym problem
Awenturyn - Wto 24 Lip, 2012 18:15

Orijanna napisał/a:
)
Podsumowując - niektóre jamochłony nie zasługują na prezenty


to najlepszy komentarz jaki czytałam hahahihi

Kamoni - Wto 24 Lip, 2012 21:35

Asia S., ja za kolczyki biorę 20zł myślę że 50zł + materiał Smile
BeniaJ - Czw 26 Lip, 2012 11:50

Problem wyceniania swojej pracy jest trudny, zwłaszcza, że na różnego typu straganikach widać starsze panie, które za 10 zł robią jakieś czapeczki czy serwetki, Jakiś czas temu w jednej z galerii zorganizowano kiermasz ręcznie robionych rzeczy. Poszłam pooglądać. rzeczy piekne ale ceny tak niskie że zastanawiałam się kto to robił . Za serwetę około 1m - 50 zł .(normalny wzór, nie siatkowy). Ktoś mądry mi ostatnio powiedział: "ceń swoją pracę. " I to jest prawda, ceńmy swoją pracę. Kiedy idziemy do fryzjera musimy zapłacić i nikt nie pyta czemu tak drogo. Ostatnio coraz więcej rzeczy robię na zamówienie. Najczęściej robię znajomym, wiem jak głupio jest mówić konkretną cenę , ale myślę że my "dziergająco zakręcone" musimy się tego nauczyć. Ceńmy siebie, ceńmy to co robimy, a też inni będą to doceniać i nie wrzucą ręcznie robionego seterka do pralki na 60 stopni Smile Kocham robić prezenty, kocham pomagać innym i robię to. Ale jak ktoś chce coś konkretnego zamówić to uczę się to właściwie wyceniać. Jedna z dziewczyn podpowiedziała mi że najlepiej wyceniać swoją pracę na godziny. Także jak robię zapisuję sobie czas pracy, na koniec dodaję materiał i wychodzi wartość. Oczywiście jak robię pierwszy raz jakąś rzecz to trudno tak wycenić, ale wtedy mniej więcej okreslam ile czasu mi to zajmie i wyceniam. Chciałabym żeby robótki stały się moim źródłem utrzymania,bo kocham to robić, ale myślę że bez względu czy to jest źródło utrzymania czy coś dodatkowego, ceńmy swoją pracę, stańmy się asertywne i nie dajmy się wykorzystywać !!!!
Asia S. - Czw 26 Lip, 2012 14:17

Beniu święte słowa. Ja mam problem żeby nie powiedzieć za mało, bo np. nie wiem ile czasu zajmie mi zrobienie danej rzeczy. Z fryzjerem masz rację (70 zł za balejaż na moich krótkich włosach) i nie pytała mnie czy się zgadzam na taką cenę, a ja nie ośmieliłam się targować.
AlaJ - Czw 26 Lip, 2012 18:50

Dokładnie tak Beniu. Musimy się nauczyć wyceniać swoją pracę, a chętni na nasze wyroby muszą zrozumieć, że jeszcze nam oczy się skośne nie zrobiły i nie da się pracować po złotówce za godzinę.
Ostatnio też miałam dwie zapalone chętne na ananaskowe bluzki. Swoją zrobiłam z Maxi Altin Bassak, jak na ten wzór to cienizna. Nitki miałam z hurtowni więc kosztowały "tylko" 30 złotych. W oryginale robi się ją z 10 raportów, ja miałam szesnaście. Na szydełku dziergam bardzo szybko, ale mimo to w przeliczeniu gdzieś 40 godzin na nią poszło.
A podana przeze mnie cena (wcale wg mnie niewysoka) 150 złotych wywołała szok i niedowierzanie.

Asia S. - Czw 26 Lip, 2012 21:49

Alu pewnie myślały, że za 30 zł zrobisz Smile Jednak takie cuda to tylko w LiLiLa hahahihi
Grażyna - Pią 27 Lip, 2012 14:00

Hmm... u mnie na rynku dzierga babka (pilnując jednoczesnie swojego stoiska, nie traci kobitka czasu, jak brak klientów wesoło mi ). Dzisiaj sąsiadka z nia rozmawiała i doznałysmy obie szoku, bo babka za tunikę siatkową na ramiączkach zakończoną jednym rzędem kwiatków wzięła 500zł, a za sukienkę czarną, do kolanka - 1000zł. Cenę potwierdziła sąsiadka obok tego stoiska i okresliła, że jest to tylko cena robocizny. Ta babka dzierga na okrągło, czyli ma klientelę. Jej najcieńszym szydełkiem jest 1,75mm, zazwyczaj dzierga "sieci rybackie wesoło mi " grubymi szydełkami. I nie wiem jak to jest, że ludzie za jej robociznę jednak płacą dużo, chętnie zamawiają, bo kobieta stale dzierga, a mnie trudno znaleźć klienta za 100-150zł z niciami, a dziergam zazwyczaj szydełkiem mniejszym od 1,5mm, więc moje wyroby są bardziej dopracowane. A to jedno, to samo miasto...
siebusania - Pią 27 Lip, 2012 14:17

Grażyna napisał/a:
doznałysmy obie szoku, bo babka za tunikę siatkową na ramiączkach zakończoną jednym rzędem kwiatków wzięła 500zł
ja tez doznałam szoku wiem ze wyroby szydełkowe nie są tanie ale to jest wygurowana cena, ja ostatnio robilam siatkę na szydełku 1,75 i bardzo lekko i szybko sie robiła, to GRAŻYNKO musisz jej podpatrzec klienta i zaoferowac swoje produkty
Runa - Pią 27 Lip, 2012 14:35

Grażynka, ciekawa jestem o której kobiecie rynkowej piszesz bo moja teściowa (również ma stoisko na rynku i pewnie ją zna) czasem kupuje coś szydełkowego od pani, która pilnuje rynkowej toalety i to są ceny strasznie niskie. Np. za bluzeczkę ananskową zapłaciła 30zł puknąć się
krzysia551 - Pią 27 Lip, 2012 15:00

Dziewczyny ja wydziergalam teraz serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł ale zawsze dorabiam jakis gratis (teraz to była serwetka okrągła), myślę ze to nie wygórowana cena.

Ale 500 czy 1000 zl to lekka przesada wg mnie puknąć się

czeremcha - Pią 27 Lip, 2012 15:06

Przesada bo za dużo?

Chwała tej pani, która sprzedaje swoje wyroby po 500 i 1000 zł. Tylko jej pogratulować, a nie pukać się w głowę.

kwiatek dla ciebie

Ania

Asia S. - Pią 27 Lip, 2012 16:18

Ja też bym pogratulowała tej pani. z całego serca.
lamika88 - Pią 27 Lip, 2012 16:26

Ja też bym tej Pani pogratulowała bye Skoro potrafi sprzedać swoje prace za taką cenę to na prawdę nic tylko gratulować bye Popatrzcie czasami co pokazują na pokazach mody... My się w głowy pukamy a oni za to dziesiątki tysięcy złotych dostają puknąć się
Elżbieta P. - Pią 27 Lip, 2012 19:14

a ja nie jestem pewna, czy pani, która o tym mówiła was nie "podpuszczała". Wg mnie taka cena za ciuszki szydełkowe na rynku (nie w sklepie) jest mocno wątpliwa
Grażyna - Pią 27 Lip, 2012 21:11

Nie, nie podpuściła. Ta babka dzierga furę lat. Skoro pracuje na rynku, zwraca na siebie uwagę tym dzierganiem, to i ma klientelę.

krzysia551 napisał/a:
Dziewczyny ja wydziergalam teraz serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł ale zawsze dorabiam jakis gratis (teraz to była serwetka okrągła), myślę ze to nie wygórowana cena.


Myślę, że przsadziłaś. Ja liczę tak serwety: miara to robocizna, Np. 75cm to 75zł + cena zuzytych nici. A ty jeszcze do tak nędznego zarobku dorabiasz jakiś gratis? Smieszne... puknąć się

Kelmuska - Pią 27 Lip, 2012 21:20

krzysia551 napisał/a:
serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł

krzysia551 napisał/a:
myślę ze to nie wygórowana cena


a ja myślę, że wręcz zaniżona kazanie

AlaJ - Pią 27 Lip, 2012 21:37

Kelmuska napisał/a:
krzysia551 napisał/a:
serwetke (średnica około 28 cm) za 15,0 zł i bieżnik (około 75 cm na 28 cm) i za tą wziełam 50,0 zł

krzysia551 napisał/a:
myślę ze to nie wygórowana cena


a ja myślę, że wręcz zaniżona kazanie


No pewnie, że zaniżona. Przelicz sobie na godziny swoją robociznę. Dla porównania Ci podam, że moja sąsiadka panu od koszenia trawy w ogródku płaci 7 złotych za godzinę.

Kelmuska - Pią 27 Lip, 2012 21:49

AlaJ napisał/a:
Dla porównania Ci podam, że moja sąsiadka panu od koszenia trawy w ogródku płaci 7 złotych za godzinę.


tylko gdzie takiemu Panu do rękodzielniczek, prawda.?

BeniaJ - Pią 27 Lip, 2012 22:02

Myślę sobie, że tej naszej pracy to nikt nie docenia. Jeżeli Pani na rynku uda się sprzedać ręcznie wyrobione rzeczy za 500 zł czy 1000 zł to wielki podziw i gratulacje Smile Pewno nie jedna z nas by chciała. Myślę, że trzeba tylko trafić do odpowiedniej klienteli. ja stwierdziłam, że za grosze to nie chcę już sprzedawać. To jest moja praca. Może nie jest tak widoczna jak skoszenie 9 arowego trawnika i może nie leje mi się pot z czoła przy kolejnym rzędzie, ale to jest moja praca i mój czas tak jak czas nie jednej z nas. I w 100% zgadzam się z Kelmuską, gdzie temu panu do rękodzielnika
AlaJ - Pią 27 Lip, 2012 23:18

Dopóki praca pana od trawnika będzie wyżej oceniana (albo pan potrafi się bardziej cenić?), niż nasza, to możemy robić tylko dla siebie, albo na prezenty.
BeniaJ - Pią 27 Lip, 2012 23:42

Alaj zgadzam sie z toba w 100
krzysia551 - Sob 28 Lip, 2012 12:09

dziewczyny ja cieszę się że sprzedałam to za tyle (razem wyszlo 80,00)bo mogła mi powiedzieć że pójdzie do chińskiego sklepu i kupi taniej, ja wolę mieć te 8 dych niż ich nie mieć, a do szuflady to już mi się nie chce robić i skladowc
czeremcha - Sob 28 Lip, 2012 12:54

A ja jestem pewna, że skoro ktoś zapłacił 80, to zapłaciłby i 100. To podobny pułap cenowy. I tak samo różniący się od 8 zł Wink

Ania

Asia S. - Sob 28 Lip, 2012 15:43

krzysia551 napisał/a:
dziewczyny ja cieszę się że sprzedałam to za tyle (razem wyszlo 80,00)bo mogła mi powiedzieć że pójdzie do chińskiego sklepu i kupi taniej, ja wolę mieć te 8 dych niż ich nie mieć, a do szuflady to już mi się nie chce robić i skladowc


To chyba jest brak kreatywności. Ja rozumiem, że brak kasy powoduje, że sprzedamy serwetkę wartą 50 zł za 15 zł Sad
Nie podjęłabym się za taką cenę. Jak pomyślę ile to czasu zajmuje i na końcu zobaczyłabym np. 15 zł to wolę iść z dziećmi na spacer.
Teraz możecie mnie zlinczować

AlaJ - Sob 28 Lip, 2012 15:53

krzysia551 napisał/a:
dziewczyny ja cieszę się że sprzedałam to za tyle (razem wyszlo 80,00)bo mogła mi powiedzieć że pójdzie do chińskiego sklepu i kupi taniej, ja wolę mieć te 8 dych niż ich nie mieć, a do szuflady to już mi się nie chce robić i skladowc


Ja już kilku osobom powiedziałam, żeby poszły do chińskiego sklepu, będzie tanio, a ja skośnych oczu jeszcze nie mam.

Też bardzo mi zależy, żeby coś sprzedać, bo każdą złotówkę oglądam z dwoch stron, zanim ją wydam, ale jest pewna granica, poniżej której wolę poczytać dobrą ksiąźkę niż sterczeć nad robótką.

barbara 1 - Sob 28 Lip, 2012 16:11

Ja jkakos nie mam problemu ze swoimi klientkami,od poczatku ustaliłam swoje ceny i tego się trzymam,może też dlatego,że mieszkam w małej miejscowości i każda z moich klientek chce mieć coś orginalnego(tutaj mam np. panie ze szkoły Maćka),mam tez klientki które dwa razy do roku przyjeżdżają do swoich rodzin w mojej miejscowości i one od razu okupują butik szukając czegos nowego,dlatego tez dużo rzeczy robię w miedzy czasie do butiku.Tutaj pokłony dla mojej przyjaciółki która mi to sprzedaje i sama w takich rzeczach chodzi, jest moją żywa reklamą .Dlatego ta pani która sprzedaje swoje wyroby na targu za 500-1000 zł.to tylko mogę sie nisko pokłonić,że sobie wyrobiła taka cenę.
krzysia551 - Sob 28 Lip, 2012 19:14

To chyba jest brak kreatywności. Ja rozumiem, że brak kasy powoduje, że sprzedamy serwetkę wartą 50 zł za 15 zł Sad
Nie podjęłabym się za taką cenę. Jak pomyślę ile to czasu zajmuje i na końcu zobaczyłabym np. 15 zł to wolę iść z dziećmi na spacer.
Teraz możecie mnie zlinczować[/quote]

Asia S. źle zrozumiałas ja nie sprzedałam serwetki wartej 50 zl za 15 zl, a mianowicie ja sprzedałam serwetkę za 50 zł i dwie male po 15 zł i razem to wyszlo 80 zł,
co do dzieci to mam już dorosle córki i na spacery z nimi nie chodze, ale jak byly małe to znajdowalam czas na to aby wyjść z nimi na spacer i cosik wydziergac

co do kreatywności to wydaje mi się że któraś z nas nie rozumie tego pojęcia albo je myli z czymś innym

co do linczowania to , to forum nie służy do tego koniec

Kelmuska - Sob 28 Lip, 2012 19:44

Dziewczyny myślę, że na tym etapie należy zakończyć tę wymianę zdań, niech każda z nas robi i sprzedaje za ile uważa i naprawdę nie warto się o to sprzeczać. nie wolno nie wolno nie wolno
Asia S. - Sob 28 Lip, 2012 20:34

krzysia551, ja nie pisałam konkretnie o Tobie, ale o wielu robótkujących, którzy sprzedają swoje prace za bezcen.
Kelmuska, masz rację.

Grażyna - Sob 28 Lip, 2012 21:29

A może warto, bo potem jest tak, że nie możemy uzyskac oczekiwanej ceny, bo ktoś sprzedaje swoje wyroby za bezcen.
Kelmuska - Sob 28 Lip, 2012 22:33

Grażyna, chyba jednak nie warto się sprzeczać. Ja osobiście nie sprzedaję, bo uważam, że nie jestem mistrzem w dzierganiu, a po drugie - po prostu to jest nieopłacalne. Jeżeli jednak sytuacja życiowa zmusza kogoś, do dzierganie za przysłowiowy grosz, to nie można tego krytykować. Każdy sobie radzi jak potrafi.
Tak już jest, że nie da się, aby wilk był syty i owca cała. kazanie

Asia S. - Nie 29 Lip, 2012 07:05

Nie wytrzymałam i muszę napisać. Jeśli kordonek kosztuje 15 zł i załóżmy na serwetę idzie cały motek a gotową serwetę można za 20 zł kupić to gdzie tutaj jest sens takiego interesu?
Grażynka ma rację.

romualda - Nie 29 Lip, 2012 10:05

Kelmuska napisał/a:
Dziewczyny myślę, że na tym etapie należy zakończyć tę wymianę zdań, niech każda z nas robi i sprzedaje za ile uważa i naprawdę nie warto się o to sprzeczać.

w a r t o
Mnie się udaje jeden raz w roku sprzedać serwetę lub zazdrostkę za godziwą cenę i jestem cała szczęśliwa.
Reszta idzie na prezenty!

AlaJ - Nie 29 Lip, 2012 11:07

romualda napisał/a:
Kelmuska napisał/a:
Dziewczyny myślę, że na tym etapie należy zakończyć tę wymianę zdań, niech każda z nas robi i sprzedaje za ile uważa i naprawdę nie warto się o to sprzeczać.

w a r t o
Mnie się udaje jeden raz w roku sprzedać serwetę lub zazdrostkę za godziwą cenę i jestem cała szczęśliwa.
Reszta idzie na prezenty!


Oczywiście, że warto. Jeżeli "robótkujące za grosze" nie będą świadome, jaką krzywdę robią i sobie i tym, co znają wartość swojej pracy, to dyskusjom z utyskiwaniami na zaniżone ceny, nie będzie końca. I co? I błędne koło. Jedne robią za bezcen, a drugie płaczą, że za bezcen pracować nie będą.

Kelmuska - Nie 29 Lip, 2012 11:41

AlaJ napisał/a:
I co? I błędne koło. Jedne robią za bezcen, a drugie płaczą, że za bezcen pracować nie będą.


dokładnie tak i dlatego pisałam, że nie warto się sprzeczać, bo po prostu szkoda na to czasu, a dziewczyny chyba źle mnie zrozumiały

alienacja - Nie 29 Lip, 2012 13:16

Już sto razy bardziej wolałabym zrobić coś dla obcej osoby i nieco zaniżyć cenę, ale zobaczyć radość z ewentualnej rzeczy, niż tak jak mam ostatnio. Siostra zapytała czy mogłabym jej zrobić biżuterię na ślub cywilny, wiedziała co chce i zapłaciła na materiały i co z tego? Podejście, że skoro umiem, to robię i to dla niej zupełnie naturalne, nie ma potrzeby się czasem zainteresować jak idzie, czy cokolwiek. Umiem to daję. Grrrrrr. Cieszę się, że poprosiła mnie o coś takiego na ważny dzień, ale nie lubię podejścia, że skoro się nauczyłam, to nie należy mi się nawet odrobina wdzięczności, bo co to dla mnie i co z tego, że siedzę nad tym w swoim wolnym czasie, a wcale obowiązku nie mam tego robić.
krzysia551 - Nie 29 Lip, 2012 17:31

Myślę ze wycena prac szydełkowych nie jest tak łatwa jak np, haftu krzyżykowego gdzie za jeden krzyżyk liczy sie w granicach 3-5 groszy(tutaj można mówić że robi się za grosze), za szydelkowe prace kazdy liczy tyle ile uważa i ja tak policzyłam
Grażyna - Nie 29 Lip, 2012 19:40

Wiadomo, że policzyłaś jak chciałaś, tylko, że zarobek miałaś mizerny, bo powinnaś mieć też na uwadze koszty związane z dzierganiem, a mianowicie czas, prąd itd. Właściwie, moim zdaniem, to chyba nic nie zarobiłaś po realnym odliczeniu kosztów.

Każdy postępuje jak chce, ale w żadnym wypadku nie mozna mysleć, tak:

krzysia551 napisał/a:
dziewczyny ja cieszę się że sprzedałam to za tyle (razem wyszlo 80,00)bo mogła mi powiedzieć że pójdzie do chińskiego sklepu i kupi taniej, ja wolę mieć te 8 dych niż ich nie mieć, a do szuflady to już mi się nie chce robić i skladowc


bo moim zdaniem to zbrodnia dla naszego hobby.

Macbak - Pon 30 Lip, 2012 22:29

Dzień dobry

Mam pewną prośbę. Mam kilka wyrobów makramowych na sprzedaż, ale nie wiem jaką ustalić
cenę. Nie chcę dawać zbyt niskiej, ale też nie chcę zawyżyć. Bardzo proszę o pomoc w wycenie tych przedmiotów.

Kwietnik


Naszyjniki


Bransoletka


Z góry dziękuję i pozdrawiam

aiszka4 - Czw 02 Sie, 2012 19:24

A ja muszę trójkę dzieci do szkoły wyposażyć. Jedna kiecka za 1000zł załatwiłaby sprawę, ale nie mam takiej klienteli. Więc nawet za 2 zł na godzinę będę dziergać, bo spacerem ani przeczytaną książką obiadu nie ugotuję.
Jak (jeśli) znajdę pracę, taką na etat, za godziwe pieniądze, to będę mogła sobie pozwolić na negocjowanie cen i bycie asertywną, albo robienie za darmo w ramach drogiego prezentu.
I tyle w temacie.

gracha - Pią 03 Sie, 2012 14:20

Ja na zarobek to dziergałam w dawnych czasach i to na drutach, wtedy było to opłacalne dla obu stron. Teraz jak nas zalewa chińszczyzna trudno o klienta, choć nie jest to niemożliwe. Jednak w ceny 500 i 1000 nie wierzę, zwłaszcza w taką ilość klientów przy takich cenach.
A Barbaro - małe miasteczko to jest atut? Myśłę,że tylko przy dobrym położeniu geograficznym. Moje nie jest najmniejsze choć i nie za wielkie ale mentalność mieszkańców powoduje, iż ciężko jest sprzedać cokolwiek ludziom parającym się rękodziełem, sztuką.

Asia S. - Sob 04 Sie, 2012 08:51

aiszka4 napisał/a:
A ja muszę trójkę dzieci do szkoły wyposażyć. Jedna kiecka za 1000zł załatwiłaby sprawę, ale nie mam takiej klienteli. Więc nawet za 2 zł na godzinę będę dziergać, bo spacerem ani przeczytaną książką obiadu nie ugotuję.
Jak (jeśli) znajdę pracę, taką na etat, za godziwe pieniądze, to będę mogła sobie pozwolić na negocjowanie cen i bycie asertywną, albo robienie za darmo w ramach drogiego prezentu.
I tyle w temacie.


W pełni rozumiem, pod warunkiem że masz zapasy nici i włóczek i nie kupujesz na bieżąco.

pierdruty - Sob 04 Sie, 2012 09:19

Macbak napisał/a:
Dzień dobry

Mam pewną prośbę. Mam kilka wyrobów makramowych na sprzedaż, ale nie wiem jaką ustalić
cenę. Nie chcę dawać zbyt niskiej, ale też nie chcę zawyżyć. Bardzo proszę o pomoc w wycenie tych przedmiotów.


Z góry dziękuję i pozdrawiam


Proponuję porównać ceny w internetowych sklepach z biżuterią i rękodziełem, będzie to najbardziej miarodajne.

mariola196412 - Pią 09 Lis, 2012 10:07

dziewczyny ila wziac za takie bombki?



Asia S. - Pią 09 Lis, 2012 15:09

To ja się podepnę jak wyceniacie gwiazdki, aniołki i dzwonki?
Grażyna - Pią 09 Lis, 2012 15:22

Gwiazdki małe, takie 5 cm średnicy wyceniam na 2 zł, dzwonki na 5zł, a aniołki małe stojące sprzedaję po 8zł. Bombki zaleznie od srednicy, więc trudno mi powiedzieć, bo nie znam wymiarów twojej.
Asia S. - Pią 09 Lis, 2012 16:11

Grażynko dzwonki i aniołki jak wysokie?
Grażyna - Pią 09 Lis, 2012 17:07

Obecnie mam te wyroby pochowane w pawlaczu, ale tak gdzieś na oko te dzwonki 5-6cm, a aniołki 10-11cm.
joana - Pią 09 Lis, 2012 17:39

Odebrało mi mowę jak koleżanka klubowa sprzedała drugiej 7 serwetek śr. 28,30,35 i 40 cm za... 70 złotych. Serwetki robione pięknym wzorem, cienkim szydełkiem. Gdzie sens gdzie logika. puknąć się
Grażyna - Pią 09 Lis, 2012 17:48

hmm... logiki brak
Asia S. - Pią 09 Lis, 2012 18:26

Grażynko dziękuję, bardzo mi pomogłaś kwiatek dla ciebie
jogi45 - Pią 09 Lis, 2012 19:26

Ceny wyrobów szydełkowych - ktoś kiedyś powiedział że wycenia według ceny nici razy dwa. To chyba nie zawsze jest korzystne bo moim zdaniem cena zależy i od wartości włóczki i przede wszystkim od skomplikowania wzoru, pracochłonności i precyzji wykonania. Ja wyceniłam kołnierzyki szydełkowe z nici lolipopp na 25 zł. Na kołnierzyk wyszła prawie cała szpulka. Jeszcze żadnego nie sprzedałam ale podobają się i nie słyszałam komentarza że za drogo. Macie inne zdanie? chętnie posłucham.
Ozdobę szydełkową na szyję z jednej trzeciej motka sonaty sprzedałam za 20 zł. Za tanio?
Ja nie chcę psuć rynku niskimi cenami ale jednak wolałabym zarabiać a nie chować do szuflady. Może zróbmy jakąś akcję, lobbing na rzecz rękodzieła?
Jeszcze sprzedałam sweterek szydełkowy z sonaty na ok.2 lata, ażur szydełkiem, od góry, cztery guziki za cenę 38 zł. Skomentujcie to proszę.
Co myślicie o sprzedaży w sklepie stacjonarnym? Bardzo bym chciała sprzedawać w swoim sklepie ale jak słyszę komentarze klientów że gdzieś tam jest taniej (bo chińszczyzna) to mnie krew zalewa.Mimo to chcę spróbować i chętnie nawiąze wspólpracę z rękodzielnikami.

mala100gosia - Sob 10 Lis, 2012 08:22

jogi45, w przypadku ozdób na szyje ceny od 20 zł do 40 zł wydają mi się sensowne w zalezności od uzytych włoczek i pracochłonności Smile Przynajmniej ja bym w takich cenach wyceniła je.
mimusia-1 - Sob 10 Lis, 2012 10:23

Na szyje nic jeszcze nikomu nie sprzedawałam ale sądzę,że te ceny sa ok. Natomiast miałam trochę zamówień na mitenki i długiektóre sprzedawałam za 25zł. Myslę ,że cena chyba dobra a może nie
Asia S. - Wto 13 Lis, 2012 17:31

Pomózcie jeszcze ustalić cenę dla choineczek 9 cm wysokość tego typu http://img683.imageshack....6/2023500zw.jpg

oraz bombek akrylowych obrabianych szydełkiem (średnica 7 cm)

https://lh5.googleusercontent.com/-9ugjchN7gHI/UJuFaEv9PFI/AAAAAAAAGO0/rEpYTiOIh9I/s576/BIA%25C5%2581A%2520ZE%2520SREBRN%25C4%2584%2520KOKARD%25C4%2584.JPG

i po ile cenicie bombki karczochy w tym roku?

Grażyna - Wto 13 Lis, 2012 19:21

W zeszłym roku sprzedawałam bombki:

•Średnie -obwód 22-26cm– 7zł
•Małe - obwód 18cm – 5zł
•Malutkie - obwód do 16cm– 4zł

AlaJ - Wto 13 Lis, 2012 19:28

Ale to chyba zależy od tego jakie te karczochy, bo ja na karczocha, robionego na kulce o średnicy 8 cm (po obróbce średnica zwiększa się do 10 cm) zużywam od 200 do 250 szpilek i ok 6m wstązki 2,5 cm. Taki karczoch to ponad 3 godziny intensywnej pracy. Taniej niż za 18 zł nie sprzedawałam.
kabyr - Sro 14 Lis, 2012 16:34

AlaJ, karczochy tej wielkości w mojej pasmanterii są po 25 zł.
Asia S. - Sro 14 Lis, 2012 17:00

Dziękuję za karczochy.

Pomózcie ustalić cenę dla choineczek 9 cm wysokość tego typu http://img683.imageshack....6/2023500zw.jpg

oraz bombek akrylowych obrabianych szydełkiem (średnica 7 cm), czy 15 zł to dobra cena?

https://lh5.googleusercontent.com/-9ugjchN7gHI/UJuFaEv9PFI/AAAAAAAAGO0/rEpYTiOIh9I/s576/BIA%25C5%2581A%2520ZE%2520SREBRN%25C4%2584%2520KOKARD%25C4%2584.JPG

Grażyna - Sro 14 Lis, 2012 19:05

Za 15zł nikt ci niestety nie kupi. Musiałaby znaleźć się niezwykła fanka szydełkowych ozdób, bo normalny śmiertelnik nie ma pojecia ile kosztują półprodukty do wykonania bombki, widzą tylko małą bombkę aż za 15zł. Ja po 7 zł w zeszłym roku nie sprzedałam.
Asia S. - Sro 14 Lis, 2012 19:34

Grażyna napisał/a:
Za 15zł nikt ci niestety nie kupi. Musiałaby znaleźć się niezwykła fanka szydełkowych ozdób, bo normalny śmiertelnik nie ma pojecia ile kosztują półprodukty do wykonania bombki, widzą tylko małą bombkę aż za 15zł. Ja po 7 zł w zeszłym roku nie sprzedałam.


to na bombkę akrylową nie zarobię Sad

mimusia-1 - Sro 14 Lis, 2012 21:37

Dziś grzebiąc w internecie natrafiłam na ceny karczochów ( na jakimś blogu) 8 cm średnicy po 15 zł zaś 11cm.średnicy były po 25zł
koteccek00 - Pon 19 Lis, 2012 17:10

Witam, mam nadzieje, ze sie nie powtarzam, ale jestem w pracy i nie moge czytac calego postu, a zalezy mi na szybkiej odpowiedzi.
Ile byscie zapytaly o te sukienke http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=5481
Wloczke sama kupilam.

atteloiv - Pon 19 Lis, 2012 17:13

zależy jaki rozmiar i grubość nici
Grażyna - Pon 19 Lis, 2012 19:54

Zapytaj na PW Małą Gosię, bo o ile dobrze pamietam robiła taką dla klientki
mala100gosia - Wto 20 Lis, 2012 09:00

Grażyna, nie licząc ceny włóczki to sukienkę ta na rozmiar 34/36 ( juz nie pamiętam ) wyceniłam na 400 zł bo też była to rzecz dla znajomej.
AlaJ - Wto 20 Lis, 2012 14:57

A ja dzisiaj oglądałam na stoisku w Gemini obrus zrobiony na szydełku 1,4 x 2 m, nawet nie na jakimś wielkim szydle-haku za jedyne 140 zł. No i co mamy zrobić z tymi Chinczykami, przecież to nie jest robota na 140 zł z nićmi wściekły
szydeleczko - Wto 20 Lis, 2012 15:33

Niestety nic nie mozna poradzic na to. Wszystko zalezy od kupujacego jesli chce cos taniego i byle jakiego to kupi i potem po kilku praniach zobaczy jaka to jakosc - i chwala jesli nauczy sie ze byle co nie bedzie dlugo sluzylo. Wiem od znajomej ze serwety, obrusy sa robione maszynowo i z tanich nici lub czegos blizej nieokreslonego - potem obrabiane czesc recznie i sprzedawane. Kupila obrus i tlumaczyla mi ze bardzo dobrej jakosci za 99 zł ale ja w to nie wierze widocznie = bo dobre nici ktorych ja uzywam do wykonania prac wlasnie kosztuja tyle a trzeba tu tez brac uwage wykonanie. Mysle ze trzeba to uswiadamic kupujacym, choc nie wszyscy daja sie przekonac. Najlepiej sprzedawac za granica, gdzie umieja dokonac wyboru wedlug jakosci! hahahihi
joana - Wto 20 Lis, 2012 17:52

szydeleczko, Kiedyś poradzono mi żeby wyceniać wyrób wg schematu: cena zużytego materiału materiału + ilość roboczo godz.- (15 zł - za godz.) Zsumujemy Dodajemy 50% tego co wyszło - Ale to też nie zawsze zdaje egzamin.
W olbrzymiej hurtowni zobaczyłam aniołki pięknie nawet wykonane po 3 zł za 7cm aniołka, 5.- za 10cm, a za większe 7 zł ??? Zaleje nas chińszczyzna, a musi być znawca żeby docenić rękodzieło.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Asia S. - Pon 03 Gru, 2012 11:40

Czy któraś w Was sprzedaje chusty robione na drutach i szydełku? Jakie kryterium do wyceniania przyjmujecie?
gabi12 - Pon 10 Gru, 2012 08:57

http://robi-gabcia-na-szy...iag-dalszy.html
za tą wzięłam 2 lata temu 60 zł
http://robi-gabcia-na-szy...owa-chusta.html
za tą też 60zł
Tylko że robiłam dla koleżanek z pracy.

anettaf - Pon 10 Gru, 2012 10:32
Temat postu: ustalenie ceny... help help help
cześć dziewczyny i chłopaki

dostałam właśnie zapytanie o zrobienie narzuty 230x200 i mam wielki problem z wyceną. widziałam, że tu się o tym rozprawia i dlatego szybko się zapisałam do waszego grona i pytam: jak myślicie ile wziąć, żeby nie było krzywdy dla żadnej ze stron. ja myślałam tak 300zł, ale nie wiem czy to nie przesada z mojej strony. pomóżcie

zamia - Pon 10 Gru, 2012 11:38

Witaj
ile z tego wydasz na nici?

anettaf - Pon 10 Gru, 2012 15:07

jak się orientowałam dziś, w zależności od "zabudowania" wzoru, tak około 120zł.
Grażyna - Pon 10 Gru, 2012 15:58

Ja bym wzięła najmniej za narzutę 230zł +cena nici. To duży projekt.
anettaf - Pon 10 Gru, 2012 16:04

Dla mnie nawet bardzo. Nigdy nie robiłam niczego tak wielkiego. Niestety ja to wystawiam na stronie unikalni. pl i jak właścicielka portalu dorzuci swoją marżę, to na pewno będzie już po zamówieniu, bo jeszcze nic nie jest zaklepane. uff... Sad
atteloiv - Pon 10 Gru, 2012 18:52

Robiłam kilka lat temu narzutę z malwy 2 na 2metry poszło ok 1,5 kg nici.Wzór z elementów ażurowych, czyli jakieś 5000 metrów nici. Za samą robotę 500 zł
Madzia - Pon 10 Gru, 2012 19:26

Jak myślę o cenie liczę z nićmi. Chętnie zrobiłabym koc na zamówienie, bo lubię je robić.
Myślałam o 500 zł. Ale to zależy od wielkości kolorów i elementów. Im bardziej kolorowo i nadziubdziane tym drożej.

atteloiv - Pon 10 Gru, 2012 19:44

Nici mogą być po 8 zł za 100gr lub 20, a to bardzo wpływa na cenę
anettaf - Pon 10 Gru, 2012 21:24

bardzo chętnie bym tyle wzięła, tylko ktoś musiałby chcieć tyle zapłacić... niestety Sad
anettaf - Pon 10 Gru, 2012 23:59

dziękuję bardzo za podpowiedzi. jeśli będę mogła w czymś pomóc, to chętnie to uczynię. pozdrawiam szydełkowych maniaków.
atteloiv - Wto 11 Gru, 2012 08:23

Proszę pomyśleć ile czasu trzeba to robić. Jesteś w stanie wyrobić 100
metry nici na godzinę, jeśli to prosty wzór, to mamy 50 godzin pracy.

mala100gosia - Czw 03 Sty, 2013 13:31

Czas podwyższyć cenniki szydełkowe Wink Po takiej reklamie w DDT naszego rękodzieła jak nic nie wypada inaczej. Zachęcam do oglądniecia:
http://dziendobry.tvn.pl/...west,72174.html

zamia - Czw 03 Sty, 2013 13:51

Czy to nie jest teris z Forum?
mala100gosia - Czw 03 Sty, 2013 14:03

zamia, nie wiem bo nie znam osobiście, ale podejrzewam, że to jedna z naszych Maranciar Very Happy
KrystynaM - Czw 03 Sty, 2013 15:06

Wydaje mi sie ze jest to ta sama osoba na etsy.com

http://www.etsy.com/shop/...f=sr_gallery_19


K

siebusania - Czw 03 Sty, 2013 15:43

tak to ta sama osoba czyli nasza teris
IRENA GRATULUJE WESZCIE KTOŚ WYROBI W TV MARKĘ

wanwoz - Czw 03 Sty, 2013 16:23

teris gratulacje za propagowanie rękodzieła w telewizji.
http://dziendobry.tvn.pl/...west,72174.html
cool cool cool

Anisa - Pią 04 Sty, 2013 17:31

Świetny wywiad, może po nim w końcu polskie rękodzieło zostanie docenione brawo
Jarka - Pią 04 Sty, 2013 18:12

Teris brawo za odwagę radocha radocha i propagowanie rękodzieła uklon
proboha - Sob 05 Sty, 2013 12:51

Brawo brawo brawo brawo
Ja z kolei mam inny, przykry przykład wyceny rękodzieła. Jakiś czas temu na gumtree znalazłam ofertę współpracy dla osób szydełkujący i drutujących. Z ciekawości się zgłosiłam, parę dni później otrzymałam maila z "cennikiem". I się załamałam... Kocyk 70x70 10zł... skarpety rozmiar 36 też, buciki dla dziecka - 5, opaska na głowę 2zł... Materiały niby miały być dostarczone, ale ceny podane były brutto, bez odliczenia wszystkich podatków, ponadto wykonany wybór trzeba byłoby dostarczyć na miejsce, pod Opole... No i nie wiem... śmiać się, czy płakać? Osobiści poczułam się tak dotknięta tym, że nawet nie odpowiedziałam na maila, bo to jakaś kpina jest...

romualda - Sob 05 Sty, 2013 13:33

Brawo teris brawo
teris - Sob 05 Sty, 2013 14:30

Dziękuję za wsparcie cmoknięcie

Ceńmy się dziewczyny cool po programie dostaję mnóstwo pytań od Polek ale w momencie gdy pada cena wykonania danego projektu , korespondencja się kończy.
Moje ceny muszą być wysokie bo otworzyłam działalność gospodarcza , więc muszę opłacić ubezpieczenie ,podatek ,prowizja na ETSY ,prowizję za przewalutowanie pieniędzy.
Realnie dla mnie nie zostaje tak dużo , dobrze wiecie ile projektów można zrobić w miesiąc .

barbara 1 - Sob 05 Sty, 2013 15:02

Teris ogromne gratulacje brawo brawo brawo brawo
teris napisał/a:
po programie dostaję mnóstwo pytań od Polek ale w momencie gdy pada cena wykonania danego projektu , korespondencja się kończy.

ja juz od lipca tego roku podziękowałam klientka z Polski
Robię cały czas dla pań z zagranicy za b. duże pieniądze.Chociaż nie ubliżając moim polskim klientką od początku nauczyłam je ile trzeba płacic za rękodzieło

jokul - Wto 08 Sty, 2013 18:21

Tylko jak dotrzeć do tych klientek z zagranicy? Ehh, nie mam pomysłu. hmm
jola1010 - Wto 08 Sty, 2013 21:46

proboha napisał/a:
... gumtree znalazłam ofertę współpracy dla osób szydełkujący i drutujących. Z ciekawości się zgłosiłam, parę dni później otrzymałam maila z "cennikiem". I się załamałam... Kocyk 70x70 10zł... skarpety rozmiar 36 też, buciki dla dziecka - 5, opaska na głowę 2zł... Materiały niby miały być dostarczone, ale ceny podane były brutto, bez odliczenia wszystkich podatków, ponadto wykonany wybór trzeba byłoby dostarczyć na miejsce, pod Opole...


Dostałam ten sam cennik i roześmiałam się w głos...pani do mnie zadzwoniła i zachęcała do współpracy , prosiła o zdjęcia jak posiadam własnych robótek , żeby sprawdzić czy potrafię dziergać... szkoda , że pani nie potrafi docenić takiej pracy...Tak mi teraz przyszło na myśl , że chyba trzeba do tej firmy wysłać filmik z Teris hmm

Pozdrawiam Jola

siebusania - Sro 09 Sty, 2013 07:49

jola1010 napisał/a:
, że chyba trzeba do tej firmy wysłać filmik z Teris
chyba tak i jak ludzie maja docenic rekodzieło jak ktos takie ceny wystawia za opaske 2 zł, ja żeby wykonać opaske dla córy to musze ponad godzine ślęczeć nad nią i miałam bym mieć za godzine 2 zł czyli licząc przeciętny cykl pracy 8godz to było by 16zł dniówka brutto szok dla mnie a te osoby tę opaske sprzedadzą za 10zł puknąć się, ja ostatnio z ciekawości wystwiłam sweterek i ludzie pisali że ładny i że chcą kupili a jak powiedziam cene 20 zł na roczne dziecko w tym włoczka 10 wiec za prace 10 za dobre 12 godzin to odzew się kończy a w sklepie dzieciecym trzeba dać za najtajszy 30zł, więc ja nie rozumiem mentalości ludzi za firmowe ciuchy dają po ponad 100zł a rękodzieło by chcieli za darmo
Ainer - Sro 09 Sty, 2013 09:06

popieram teris i Basię ceńmy swoją pracę ja też nauczyłam klientki że rękodzieło kosztuje ja mam taki szablon na prosty sweterek rękawy po15 przód i tył 25 dodatki plisa zszycie 90 jak coś bardziej pracochłonne doliczam do tego schematu gdy oddaję do sklepu do mojej ceny doliczam 20% i schodzi wesoło mi
AlaJ - Sro 09 Sty, 2013 10:23

Póki co, to w Polsce rękodzieło nie jest w cenie. Ja zawsze odpowiadam, że jeszcze nie mam skośnych oczu, żeby za bezcen pracować.
A a propos rękodzieła, to ostatnio oglądałam Galileo Extra. Baaardzo pouczające. Ręcznie szyte ubrania i buty na miarę od 6000 EUR. Sredni czas "produkcji" wyrobu w cenie 6000 EUR ok. 100 godz.

mala100gosia - Sro 09 Sty, 2013 12:05

AlaJ, też to widziałam Smile myśle, ze na lekcjiach przedsiębiorczości powinien być temat dotyczący produkcji by ludzie po pierwsze cenili jakość i nie wydawali dużych pieniedzy na badziewie, a po drugie inaczej patrzyli na rzeczy na "wymiar" w tym nasze kobiece rękodzieło Smile
barbara 1 - Nie 20 Sty, 2013 19:08

Zobaczcie jaka rozbieżność w cenach
ta serwetka za 4 zł.
http://srebrnaagrafka.pl/...a-szydelkowa--2
a ta np. za 150 zł.
http://srebrnaagrafka.pl/...e-serwetka-s057
lub ta za 130 zł.
http://srebrnaagrafka.pl/...ud-natury-s-053
a ta za 5 zł.
http://srebrnaagrafka.pl/...a-szydelkowa--2

mala100gosia - Nie 20 Sty, 2013 19:17

barbara 1, rozbierzne bo wyceniane przez różne osoby, które wystawiły te serwetki, ale i ich estetyka też jest różna Wink o tak to jest gdy korzysta sie z tego typu sklepów, ze ceny i różnorodność produktów w nich pod każdym wzgledem moze zadziwiać. puknąć się
Grażyna - Sro 23 Sty, 2013 20:37

Mam pytanie - W jakich cenach sprzedajecie kołnierzyki?
W internecie widziałam ceny od 15zł do 130zł za kołnierzyk z kordonka.

Z czego robicie kołnierze? Z jakich nici? Ile cm obwodu musi mieć mołnierzyk? O jakie kolory ludzie proszą, czy też inaczej, jakie kolory są modne w tych kołnierzykach.

Ja nie mam pojęcia, a babki w pracy proszą, aby im zrobić kołnierzyki. No i klops...

Debra - Sro 23 Sty, 2013 21:15

na pomorzu u mnie na czasie czarne,bądź ekri,cena 25-50 zł,kordonek,zapinane na elegancki guziczek
mala100gosia - Sro 23 Sty, 2013 22:07

Grażyna, zdecydowanie kolory neutralne: czarny, biały, beż lub pastele Smile

w zalezności od konkretnego wzoru mogą być bliżej szyji lub szersze. A koszta ? Myśle, ze ok 50 zł to cena w miare dobra.

Madzia - Sro 23 Sty, 2013 22:10

Grażyna napisał/a:
No i klops...

Grażynko fajnie, że masz zamówienia. Ja pracuję w wielkim urzędzie, i mam tylko jedną klientkę, a właściwie koleżankę, dla której wiadomo, że robię taniej.

mimusia-1 - Sro 23 Sty, 2013 22:12

U mnie w sklepie pytaja najczęsciej o ekrii
heniutkowo - Czw 24 Sty, 2013 00:49

Mialam zamowienie na biale i czarne wycenilam 20 zl. za jeden.
teris - Czw 24 Sty, 2013 07:19

Ja robiłam kołnierzyki czarne , ecru i granatowe . Polecam kordonek Maja 8 lub Perle 8 bardzo fajne miękkie nici z delikatnym połyskiem . Długość kołnierzyka to rzecz bardzo indywidualna zależy od sposobu noszenia, czy przy szyi , czy do dekoltu .
Grażyna - Czw 24 Sty, 2013 20:47

a jeszcze zapytam - czy te kolnierzyki się usztywnia, krochmali?
mala100gosia - Czw 24 Sty, 2013 22:05

Grażyna, Tak Smile
pela_rgonia - Pią 25 Sty, 2013 08:34

Teris pisze, że najlepszy jest kordonek Maja 8 lub Perle 8. A z Altin Basak Classic nie robicie? To taka fajna cieniutka nitka. Tamto mi się wydaje grube. Robiłam z tego serwetki i nie bardzo mi się to nadaje.
teris - Pią 25 Sty, 2013 10:00

pela_rgonia, masz rację ani maja ani perle nie nadają się na serwetki , z tych kordonków robi się fajnie ubrania .
Ja robiąc kołnierzyk myślę jaki ma być efekt końcowy jaki mam wzorek , lubię żeby kołnierzyk był częścią garderoby . Nie usztywniam , albo bardzo delikatnie ,Kołnierzyk zrobiony z kordonka nr 8 ładnie przylega do sylwetki i nie wymaga usztywniania .

pela_rgonia - Pią 25 Sty, 2013 11:03

Bardzo Ci dziękuję za szybką i fachową odpowiedź. Mam zamówienie na kołnierzyk od kuzynki. Kazałam jej kupić takie nici z których ty robisz. Jak sobie wybierze wzór (mam nadzieję że nie za bardzo wymyślny) to zabieram się do roboty. Pozdrawiam.
małgośka - Sob 25 Maj, 2013 08:08

Witajcie. love
Mam prośbę o pomoc w wycenie. uklon
Zrobiłam na zamówienie takie dwa bieżniczki.

Poszło mi 15 deko Kaji .
Ogólnie wychodzi mi 5 szt Kaji po 200m czyli 1000m nici, 50 tex x3.
Robiłam szydelkiem Tulip 1,5 mm.
Rozmiar bieżników 110 x 32 cm.
Jak myślicie, 200 zł za 2 będzie OK?

Pozdrawiam Danusia cmoknięcie

Asia S. - Pon 27 Maj, 2013 08:31

http://yadis.pl/256/jak-wycenic-rekodzielo.html może to Ci pomoże
alienor - Pon 27 Maj, 2013 09:33

Asia dzieki za link bardzo dobry wpis .To mi odrobinę rozjaśniło w głowie .W pracy poproszono mnie o wykonanie szydelkowych koronek do obszycia firan .Koronka miała miec 15cm szer .Długość 2 metry . Zainteresowana miała upatrzone ,ale uznała,że sa bardzo drogie ,wiec może ja zrobie .Rozmowy zakonczyly się jak powiedziałam ,cenę nici plus wycena robocizny .Pani była przekonana,że zrobię za darmo , bo przecież lubię robić .
jokul - Pon 27 Maj, 2013 09:46

alienor napisał/a:
Pani była przekonana,że zrobię za darmo , bo przecież lubię robić .

puknąć się Jasssne! Można uwielbiać to, co się robi, ale niekoniecznie wszystkim dookoła za "dziękuję". Zapytaj ją, czy ona lubi robić generalne porządki, albo myć okna. To może zrobi je Tobie wesoło mi

barbara 1 - Pon 27 Maj, 2013 13:40

Asia S. napisał/a:
http://yadis.pl/256/jak-wycenic-rekodzielo.html może to Ci pomoże

a ja nie trzymam się godzin.Np. czapke dla malucha robie w nie całe pół godz. czyli robocizna wychodzi mi jakieś 5 zł. a materiał. okł. 2,5 zł. łącznie za czapke powinnam powiedzieć okł. 10 zł. w/g tego linka co podała Asia S.
Co z tymi osobami co robią b. szybko? Jedne osoby potrzebują np. 20 godz. na zrobienie tuniki a ja np. 10 godz. a może i mniej i juz wychodzi,że robie za darmo.Ja mam swoje ustalone ceny dla danej rzeczy i tego się trzymam.nie wyobrażam sobie siedzieć ze stoperem a pózniej zapisywac w jakimś kajeciku ile w danym dniu przerobiłam w godz.
Takie jest moje zdanie

izetta - Pon 27 Maj, 2013 14:54

Ja rzadko sprzedaję swoje dzieła. Wolę zrobić cos pojedynczego i dać w prezencie. Kilka moich haftów xxx skończyło jako "telegramy". Oprawiłam obrazy weselne, z tyłu napisałam życzenia i dałam młodej parze w prezencie. Wszystkie wiszą na honorowych miejscach, odkurzane, pucowane i ubrane w ciągłe opowiesci kto, dlaczego i kiedy je zrobił. To dla mnie najwspanialsza zapłata. Branzoletki sprzedawałam pytając wczesniej koleżankę jaką ona daje cenę, i ze względu na mniejsze zdolnosci zmniejszałam ją. Serwety na stół liczyłam po cenie materiału i dokładałam trochę dla siebie.
Nie mam cennika, nie potrafię oszacować co ile powinno kosztować ale wiem jedno, cena - niska czy wysoka - nie jest jedyną miarą naszego dzieła. Nawet oddane za darmo malutkie "twory" przynoszą najwięcej chwały gdy non stop są eksponowane, opowiadane kto zrobił itp niż te najdrożej sprzedane o których wie tylko sprzedawca i kupiec.

AlaJ - Pon 27 Maj, 2013 16:59

barbara 1 napisał/a:
Asia S. napisał/a:
http://yadis.pl/256/jak-wycenic-rekodzielo.html może to Ci pomoże

a ja nie trzymam się godzin.Np. czapke dla malucha robie w nie całe pół godz. czyli robocizna wychodzi mi jakieś 5 zł. a materiał. okł. 2,5 zł. łącznie za czapke powinnam powiedzieć okł. 10 zł. w/g tego linka co podała Asia S.
Co z tymi osobami co robią b. szybko? Jedne osoby potrzebują np. 20 godz. na zrobienie tuniki a ja np. 10 godz. a może i mniej i juz wychodzi,że robie za darmo.Ja mam swoje ustalone ceny dla danej rzeczy i tego się trzymam.nie wyobrażam sobie siedzieć ze stoperem a pózniej zapisywac w jakimś kajeciku ile w danym dniu przerobiłam w godz.
Takie jest moje zdanie


Zgadzam się Basiu całkowicie.

I pozwolę sobie na mały OT. Kiedyś miałam do czynienia z tłumaczką, która bardzo wysoko wyceniła sobie drobniutkie tłumaczenie. Ponieważ też jest to mój zawód i wiem na ile można pracę wycenić, zapytałam grzecznie - za cóż taka kwota?
Odpowiedź rozłożyła mnie na łopatki: bo nie mam wprawy w pisaniu na komputerze i strasznie dużo czasu mi to zajęło. wesoło mi

barbara 1 - Pon 27 Maj, 2013 17:30

Może nie na temat,ale jednak robótkowy.Przed chwila jedna z mam komunistek której robiłam ciuszki na komunię min. bolerko rękawki ,plus cały zestaw, zostałam mile zaskoczona.Otóż klientka pofatygowała sie osobiscie do mojego domu z poczęstunkiem (tort i ciasta), w podzięce za tak śliczny komplet Embarassed Embarassed Embarassed , gdzie jej córcia wraz z młodszą siostra zrobiły furorę w dziergotkach. Takiego czegoś to się w życiu nie spodziewałam.Oczywiscie dostanę na meila masę zdjęć tylko muszą trochę ochłonąć,to zaraz Wam pokażę bo sama jestem ciekawa
Asia S. - Pon 27 Maj, 2013 21:37

Przyznam, że ja też z zegarkiem nie pracuję, ale ustalanie cen jest trudne, więc podałam ten link żeby chociaż troszkę pomóc. cmoknięcie
barbara 1 - Pon 27 Maj, 2013 21:52

Cytat:

Przyznam, że ja też z zegarkiem nie pracuję, ale ustalanie cen jest trudne, więc podałam ten link żeby chociaż troszkę pomóc.


Asiu dobrze,że podałaś,nikt o to nie ma pretensji a tym bardziej ja.Wiem,że dziewczyny mają problem z wyceną i ten sposób może im pomoże.
Ja to robię tak
1, Ustalam sobie cenę od danej rzeczy w co wchodzi( grubość nitki,wielkość szydełka/drutów,kolor nitki,stopień trudności wzorów lub elementów,gabaryty klientki )
2.Do pozycji pierwszej doliczam wiadomo włóczkę/kordonek,wszelkiego rodzaju ozdoby(kwiatki,listki,koronki,guziki,materiał np. na halkę itd)
3. Poz, 1 plus 2 = cena

małgośka - Wto 28 Maj, 2013 03:38

Już sobie poradziłam. cmoknięcie
A i tak nie wezmę tyle ile to jest warte, bo to dla dobrej znajomej.
Ja też nie patrze na czas, podobnie jak Basia,
raczej na ilość zużytych nici i ich grubość.
Basiu, ślicznie dziękuję za pomoc. cmok
Potwierdziłaś to co wymyśliłam.
Dobrze wiedzieć do kogo sie zwrócić w razie czego po pomoc. zebalek
Pozdrawiam Danusia. bye

inez124 - Nie 01 Wrz, 2013 18:29

Dziewczyny mam prośbę .dostałam dwa zamówienia- jedno na sukienkę Gwiazda Wodstoku rozmiar 42-44 nici muza ile wycenić?
i drugie- sukienka do chrztu na 6 miesięcy nic garden lub maxi,podszyta tiulem
cos na ten wzór

http://hongyangjubao.blog...12510114826857/

i tez mam problem z ceną.
Zamawiające to dwie różne osoby.
Z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi.Pozdrawiam i zapraszam na bloga-Smile

Krakowianka - Sro 07 Maj, 2014 23:29

widzę że w tym temacie cisza nie wiem a ja mam pytanie?
jaka cena za zrobienie firany 3,50m x 1,30 z kordonka wzór prosty bo siateczka tylko dołem niewielki ząbek?
tak naprawdę zastanawiam się czy podjąć się tak dużej pracy puknąć się

AlaJ - Czw 08 Maj, 2014 07:52

a zamawiająca sobie jaką stawkę wyobrażą? Bo może zacznij od tego. Okaże się np., że "przecież 100 zł to bardzo dużo" Very Happy.

A przecież to kilka tygodni pracy i nici też trochę trzeba.

heniutkowo - Czw 08 Maj, 2014 10:41

Robiłam bardzo dobrej koleżance,2 jednskowe firany,kazda po 2,50-1.80,i wzielam za to tysiąc złotych.Dziewczyna bez gadania zaplacila,bo te firany to bylo jej marzenie .Nici ona kupowała .Ten tysiąc to sama robocizna
gracha - Czw 08 Maj, 2014 11:44

AlaJ napisał/a:

I pozwolę sobie na mały OT. Kiedyś miałam do czynienia z tłumaczką, która bardzo wysoko wyceniła sobie drobniutkie tłumaczenie. Ponieważ też jest to mój zawód i wiem na ile można pracę wycenić, zapytałam grzecznie - za cóż taka kwota?
Odpowiedź rozłożyła mnie na łopatki: bo nie mam wprawy w pisaniu na komputerze i strasznie dużo czasu mi to zajęło. wesoło mi

Koszmar. Czyli trzeba było zapłacić za nieudolność tej Pani. ooooo

heniutkowo - Czw 08 Maj, 2014 23:03

DOKŁADNIE masz racje,może nie niudolność,ale dziewczyna miala kiedyś mamę która robiła takie robótki drutyi szydeło idziewcze wie ile to godzin trzeba poświęcić. Ja sama mam serwetę ,którą robiła moja mama a serweta ma już60 lat .Proszę się odnięść do moich wcześniejszyćh wypowiedzi są ludzie i klienci.Nomen-omen dostałam zlecenie na akcesoria do ślubnej kiecki.Powiedziałam swoją kwotę ,ale boję się wspominać.A nici na firany kosztowały 389zl. Milej nocy
cobrad - Pon 29 Wrz, 2014 10:23

Moje drogie, w Was nadzieja, chociaż widzę, że wątek od maja nie został ruszony:)
Otóż dostałam zamówienie na zazdrostkę 120 cm x 60 cm. z motywem powtarzalnym metodą potocznie przeze mnie zwaną kratkową ( puste - pełne, wiadomo).
Pani uczciwie zapytała o cenę, wolę ją podać zanim zacznę robić, a tu klops.
Robię z nici, które za szpulę 1000 m kosztują około 12- 14 zł, wiem zatem ile za materiał i to połowa sukcesu. Ale dalej nie mam pojęcia. Dwa tygodnie na pracę mi zejdzie, bo szydełko cienkie, nici też więc i przyrost pracy będzie dłuższy.
Pomóżcie proszę...

Frida - Pon 29 Wrz, 2014 12:18

Może Ci pomogę taką informacją: otóz w piątek widziałam w sklepie z upominkami serwetę mniejszą niż Twoja planowana zazdrostka (chyba 80x80 cm) - nici beż, cienkie, ale bez przesady, myślę, że szydełko 0,75 a może nawet 0,9, też robiona medodą "okienek" za 86 zł.
cobrad - Pon 29 Wrz, 2014 12:45

Frida dziękuję bardzo Smile
No zobaczymy co pani na cenę - nie, nie zdzieram ostatniej koszuli:)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group