RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania

Znalezionych wyników: 10
RękoDzielni - Forum u Maranty Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Wto 21 Sie, 2012 22:00   Temat: ateizm
ciapara napisał/a:
PaniKasia,
Cytat:
Manipulujemy sobie, co?


Tym jednym zdaniem w zasadzie powodujesz ze dalsza dyskusja jest bezcelowa. To tak jak bys dala komus w pysk. Zarzucasz mu złe intencje i obrażasz jednocześnie.
Sama domagasz się szacunku, atencji a nie ma tego działania w drugą

Cytat:
Co niby miałabym odsłaniać?


Prowadząc tego rodzaju dyskusje na tym konkretnym forum, które jest forum robótkowym, gdzie znają sie osoby i to niektóre bardzo dobrze, odsłaniamy się w poglądach i przezywaniu wiary. Zgodzisz się ze mna ze Ty majac 9 postów niczym nie ryzykujesz. Nikt Cię na tym forum nie zna. Zadnych prac nie pokazujesz. Wypowiadasz się praktycznie tylko w tym watku. Faktycznie... mozesz napisac co chcesz tutaj. Mozesz nawet naflugac komus zarzucajac kłastwo i manipulację, bo i tak pozostajesz anonimowa. Nie trafi nikt na twojego bloga, nie pooglada Twoich prac i nie pozna Cię bo nie udzielasz sie na forum a dolaczylas praktycznie niedawno.
Ja majac postów full i bedac na forum 4-ty rok prowadzac dyskusje z Toba czy kimkolwiek innym jestem inaczej niz Ty postrzegana. Nie jestem anonimowa.

Cytat:
Nb. jak ludzie wychodzą z kościoła? Tyłem? Bo to juz popadanie w jakąś paranoję.


Stojąc przy pulpicie, a wiec w prezbiterium w najblizszym sąsiedztwie Tabernakulum trzeba umiec sie zachowac. Wchodzac do prezbiterium powinnas oddac rewerencje do Tabernakulum.
Prowadzac tego typu koncert i w takim miejscu nie jestes postrzegana jako ateistka. Jestes postrzegana jako katoliczka i jesli nie zachowujesz sie odpowiednio jestes postrzegana jako katoliczka nieodpowiednio sie zachowujaca.
W najblizszym sasiedztwie Tabernakulum są np przyjmujac komunie. Ci którzy chcą oddac szczególny szacunek bliskosci miejsca w jakim się znajduja po przyjęciu komunii 3 kroki czynią idąc tyłem, a wiec przodem sa do tabernakulum i dopiero sie odwracaja.
Ludzie oczywiscie są tyłem wychodząc ale zanim wyjda tak definitywnie to klękają i czynią znak krzyza wodą swięconą a więc oddaja ostatnie rewerencje Tabernakulum będąc do niego przodem.

Cytat:
I to jeden z powodów, dla których religia (nie wiara, którą bardzo szanuję) jest mi obca.


Jest Ci obca i w obyczajach i w zrozumieniu, co niestety widac po wpisach.


W necie funkcjonuję pod innym nickiem od 1996 roku. W środowisku robótkowym jestem dość popularną osobą. Lubianą i cenioną. Nie musisz wiedzieć, kim.
Szanuję, gdy jestem szanowana. A że religia, panosząc się w nieprzewidywalnych miejscach, mnie nie szanuje... Oh, well.

Zastanawiam się, jak to możliwe, że jedyne osoby przepełnione pychą i pogardą, jakie napotykam na swojej drodze, deklarują jednocześnie religijność. Te same osoby dokładnie wiedzą, jak żyć powinni inni.

Ja ci nie każę zdejmować krzyżyka z szyi (o ile nosisz) do zdjęć robótkowych na forum. Nie obruszam się na frywolitkowe krzyżyki czy pamiątki pierwszej komunii.

Napisałam, czym moim zdaniem jest ateizm, jak ja to rozumiem, oraz jakie są moje związki z twoją religią. Od ciebie usłyszałam stek zarzutów, że tego mi nie wolno, tamtego nie wolno, a w ogóle to ludzie uważają mnie za złą katoliczkę.

Tylko wiesz, o naszej wartości świadczą intencje i czyny. Przyjrzyj się wątkowi, a potem zastanów się głęboko, czemu przed tobą uciekły z niego te osoby, które najwięcej mogły powiedzieć o ATEIZMIE, nie o apsydach, tabernakulach czy kościelnych chórach.

Nikt poza tobą tutaj nie posługiwał się najniższymi zabiegami erystycznymi by zmiażdżyć przeciwnika.

I tak, wiem, co teraz nastąpi. Czekam niecierpliwie.


PS Gdybym ja UDAWAŁA gesty - jak to było - rewerencji wobec tabernakulum, to w moim rozumieniu tej sytuacji popełniałabym krzywoprzysięstwo. Na pewno do tego chciałaś mnie namówić?
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Wto 21 Sie, 2012 08:02   Temat: ateizm
ciapara napisał/a:
PaniKasia, według KPK jesli koncert nie słuzy zbudowaniu religijnemu nie powinien byc w kosciele.
Cytat:
Wychodzi na to, że słuchanie pieśni religijnych jest niegodne człowieka religijnego

Nadinterpretacja. Chciałam zebys opisała mi jak taki koncert wygląda. Czy jest orkiestra jesli tak to gdzie stoi. Czy moze to koncert organowy? Jakie tresci sa na koncercie. Jak wyglada Twoje mówienie o Bogu?
Przykład koncertu - chór na chórze, na "scenie" (naprawdę nie wiem, jak się te części kościoła nazywają) tylko ja. Bóg przewijał się przez opisy pieśni religijnych wszakże - już nie pamiętam, co miałam w tekście zapowiedzi, to było chwilę temu. Ale raczej nie wykładałam istoty wiary Wink

Cytat:
I pomyśleć, że moja najlepsza przyjaciółka jest głęboko wierzącą katoliczką, osobą mądrą i otwartą - i nigdy nie uważała, że coś tu jest nie tak...


Widocznie była na takim koncercie i "zbudowała się duchowo". W takiej sytuacji z koncertem wszystko ok. Natomiast koncerty są różne. Ponieważ nie opisałaś mi jak wyglądał Twój ... sama rozumiesz ze nie moge powiedziec czy zgodny jest z KPK czy nie.
Stoisz w prezbiterium tyłem do Tabernakulum. Czy oddajesz rewerencje Tabernakulum wchodząc do prezbiterium?
Tabernakulum jest jednakowoż rzeczą.

Cytat:
Uciekam z wątku i ja, nie da się rozmawiać o ateizmie w tonie, jaki prezentujesz


Nie rozmawiamy o ateizmie. W tym rzecz. Rozmawiamy o kosciele. O pobycie w kosciele. O godnym zachowaniu.
NIe rozmawiamy w zadnym złym tonie. NIe ma inwektyw a sama rozmowa.
Po prostu rozmowa robi sie zbyt osobista dla Ciebie. Musiałabys sie odsłonic.
Być na świeczniku. Coś dać z siebie.
Łatwiej jest powiedziec...znikam z wątku.
To znikaj.
Nikt Ci tego nie zabroni. bye

Manipulujemy sobie, co? Co niby miałabym odsłaniać? Ja się swoich czynów nie wstydzę. A skoro te nieszczęsne koncerty organizuje proboszcz, to chyba wie, co robi? Ja tylko wypełniam powierzone mi zadanie w taki sposób, jak mi wyznaczono. Nb. jak ludzie wychodzą z kościoła? Tyłem? Bo to juz popadanie w jakąś paranoję.
Godne zachowanie jest pojęciem bardzo względnym. Są kościoły sprzedane prywatnym osobom, a w nich dyskoteki na przykład czy sale koncertowe. Czy to godzi w czyjąkolwiek wiarę? To tylko rzeczy.

I to jeden z powodów, dla których religia (nie wiara, którą bardzo szanuję) jest mi obca.
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Nie 19 Sie, 2012 21:40   Temat: ateizm
ciapara napisał/a:
To ze w kosciele jest swietna akustyka to wiadomo. Po to są tak zbudowane. Zeby ksiadz mógł mówic bez mikrofonu do wiernych i zeby go słyszano.
Stoisz w prezbiterium. Z twojego opisu. Tyłem do Pana Jezusa i Tabernakulum.
I wszyscy zamiast adorowac wkosciele tego czyj to dom. Sluchaja koncertu.
Cytat:
A co?

I wszystko w zasadzie.
Cytat:
Jestem m.in. konferansjerką. Nie powinnam prowadzić koncertów zaprzyjaźnionego chóru w kościołach i mówić o bogu, Jezusie i innych sprawach?


Jak Ty mowisz o Bogu mnie bardzo interesuje. Znaczy się przygotowujesz sobie jakiś wstęp do koncertu? Dla katolików???


Wychodzi na to, że słuchanie pieśni religijnych jest niegodne człowieka religijnego wesoło mi
A ja mówię do słuchaczy i obojętna jest mi ich religia i wyznanie. Podaję informacje i danej pieśni i ew. do jakich miejsc w ewangeliach się odwołuje.
A co z muzyką gospel?

I pomyśleć, że moja najlepsza przyjaciółka jest głęboko wierzącą katoliczką, osobą mądrą i otwartą - i nigdy nie uważała, że coś tu jest nie tak...

Masz bardzo radykalne podejście do czegoś, co chyba powinno być radością i miłością a nie zastanawianiem się, do kogo tyłem (figura, zakazana w 10 przykazaniach) a do kogo przodem (bliźni) się stoi. Uciekam z wątku i ja, nie da się rozmawiać o ateizmie w tonie, jaki prezentujesz koniec
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Nie 19 Sie, 2012 20:57   Temat: ateizm
ciapara napisał/a:
PaniKasia, konferansjerka? Rozumiem ze zapowiadasz z miejsca w prezbiterium??
Wyjasnij mi prosze z jakiego miejsca w Kosciele to robisz. Odpowiem Ci coś co mnie zainteresowało w tym co piszesz ale dopiero jak mi tę kwestię opiszesz dokładniej.


Nie wiem, co to jest prezbiterium. Stoję przy takim pulpicie z mikrofonem, obok stołu ofiarnego (czy to ołtarz?). Nigdy nie byłam na mszy, więc nie wiem, jak to się ma do miejsca księdza/przebiegu nabożeństwa. A co?
PS "Kościół" to wspólnota wiernych, nie budynek, więc nie jestem w "Kościele" a w "kościele".

PPS Czy pieśni paschalne powinny być śpiewane wyłącznie poza kościołem? Na szczęście w "naszej" parafii nieco bardziej mamy postępowych i księży, i wiernych. Co roku odbywa się olbrzymi, międzynarodowy festiwal muzyki poważnej i jakoś nikt nie protestuje, że właśnie tam, gdzie jest doskonała akustyka i wspaniałe organy, odbywa się spora część koncertów.
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Nie 19 Sie, 2012 17:57   Temat: ateizm
ciapara napisał/a:
To moze jakies wystepy poza kosciołem???
Lubie spiewac... tez mi argument. To po co repertuar koscielny. Ogromne zakłamanie jest w tym co robisz.
Jak wiarygodnie mozesz spiewac piesni koscielne???


Jestem m.in. konferansjerką. Nie powinnam prowadzić koncertów zaprzyjaźnionego chóru w kościołach i mówić o bogu, Jezusie i innych sprawach?
Ciekawa sprawa. Może nie powinnam pisać w wątku o ateizmie (choć tak naprawdę o nie do końca dla mnie zrozumiałych przejawach wiary i religijności)?
Dlaczego ateistkom nie chce się tu pisać? Przeczytajcie wątek od początku. Tylko Maranta wypowiada się z szacunkiem i zainteresowaniem osoby wierzącej.
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Wto 14 Sie, 2012 08:36   Temat: ateizm
maranta napisał/a:


Pytania do wszystkich niewierzących w to, że świat został stworzony, że istnieje jakiś stwórca.

Mnie trudno uwierzyć, że powstanie świata, praw rządzących nami, przyrodą, planetami, że to wszystko jest dziełem przypadku. Dla mnie jest to zbyt genialne.

To, że wszystko i wszyscy jesteśmy zbudowani z tych samych atomów. Że różnią nas tylko ilości i siła wiązań miedzy atomami, tym się różni kamień od gąbki, człowiek od krokodyla.

To, że istnieją kolory, dźwięki, smaki.

Skoro wszysko powstało na drodze ewolucji to dlaczego ludzki mózg jest na wyrost.
Wszędzie piszą, ze wykorzystujemy zaledwie ileś procent ze wszystkich możliwości naszego mózgu. Po co nam mózg na wyrost?
Czemu równolegle z nami żyją małpy? Czemu nie ma w tej chwili jakiegoś małpoluda, czegoś co się zaczyna w człowieka przemieniać, jakiegoś pośredniego stwora.
Żyją ludzie i żyją małpy, nie przetrwał ani jeden pośreniak puknąć się

Jak dla mnie zbyt wiele przypadków musiałoby zaistnieć, żeby na skutek wielkiego wybuchu aż tyle rzeczy zagrało poprawnie, żeby powstały warunki do rozwinięcia się życia.

Tak wiele form życia, dla mnie jest to niesamowite.

Człowiek. Zdolności, uczucia, pragnienia, tęsknoty.
Ciągle za czymś tęsknimy i choćbyśmy nie wiem ile i co osiągnęli, to ten jakiś głód w nas tkwi. Za czym tęsknimy?

Po co nam tęsknota? Do czego to potrzebne?

Jaki sens naszego życia? Przekazanie genów kolejnym pokoleniom?
Jaki sens życia ludzi, którzy nie mają dzieci?

Po co sobie nawzajem pomagać? Jaki był sens życia matki Teresy? Żyła tylko i wyłącznie dla innych, co ona sama miała z życia?
Czy wg ateisty jej życie nie miało sensu? Jesli miało to jaki?

Zdolności, talenty, przeróżne, jeden pięknie śpiewa, inny maluje. Po co nam to?
Skoro żyjemy tylko chwilę, czemu natura aż tak się trudziła, zeby nas obdarzyć tym wszystkim?

Ciekawość - czym jest?

Nie, nie potrafię uwierzyć, że człowiek jest dziełem przypadku.

Nie wiem po co są kleszcze i pchły. Nie wiem czemu można krzyczeć i wyć z bólu i wzywać pomocy a słyszeć jedynie milczenie. Nie wiem dlaczego wąż zjada mysz a motyl żyje tak krótko.

Wielu rzeczy nie wiem, a mimo to wierzę i chcę wierzyć, że nie jesteśmy dziełem przypadku, że księżyc nie przypadkiem krązy wokół ziemi, że słońce nie przypadkiem jest akurat w takiej odległości od nas, że umożliwia nam to życie na tej planecie.

Wiara to też wybór- ja wybieram wiarę, bo świat i wszystkie prawa, które nim rządzą są tak genialne, że po prostu czuję umysł geniusza stojący za tym wszystkim.

Jeśli się okaże, że Stwórcy nie ma, ze byłam w błędzie... nic nie tracę wesoło mi

Gdybym Stwórcę odrzuciła, a okazałoby się, że on istnieje... oj to bym sobie w przyszłym życiu w brodę pluła, ale byłoby za późno na zmianę światopoglądu wesoło mi


Na filozoficzne pytania z początku postu odpowiedziało już wielu filozofów ateistycznych. Polecam Dawkinsa, fajnie pisze Smile

A to ostatnie to zakład Pascala Smile
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zak%C5%82ad_Pascala

Ja sama myślę, że przyzwoity bóg (dowolny) - jeśli istnieje - będzie raczej zwracał uwagę na uczynki człowieka wobec siebie samego i bliźnich, a nie na przynależność do tej czy owej religii.
Ale jako apateistka traktuję te rozważania jako grę intelektualną i idę dalej, starając się być dobrym człowiekiem, bo tak chcę, a nie myśląc o wszelkich formach życia po życiu Smile
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Pią 10 Sie, 2012 20:13   Temat: ateizm
Jej.
Naprawdę ateizm jest dla was równoznaczny z antyklerykalizmem?
Dla mnie to był zawsze taki szlachetny system światopoglądowy, niemający na celu krzywdzenia czy opluwania kogokolwiek...
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Pią 10 Sie, 2012 08:19   Temat: ateizm
"Po owocach ich poznacie." cool

Ateizm ma wiele róznych form, najczęściej, jak mi się wydaje, z antyklerykalizmem. I to zarówno przez ateistów, jak i przez osoby religijne. Takie "obraziłem się na księdza, więc jestem ateistą."
Ja sama nie wiem, czym jest ateizm - na pewno nie zaprzeczaniem istnieniu bogów - to byłby antyteizm.
Nie obojętnością wobec ich istnienia - to apateizm.
Może więc ateizm to zwyczajnie określenie dla światopoglądów, na które istnienie bogów nie ma wpływu, bo opierają się na wewnętrznym systemie moralnym każdego człowieka?

Jako apateistka nie potrzebuję dekalogu, by postępować przyzwoicie i uczciwie. Być może nawet przeszkadzałby mi w tym? Pierwsze przykazanie na pewno, drugie, być może (Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. ) Trzecie nie dotyczyłoby mnie (nie będziesz brać imienia...), czwarte (o święceniu dnia sobotniego) również. Czczenie rodziców też nie zawsze jest tym, co powinniśmy robić (bo ojciec gwałcący córkę na cześć nie zasługuje), tak więc dopiero dalej są uniwersalne prawdy moralne (choć pożądać cudzej żony czy wołu to nie to samo, co je wziąć).

Mój system moralny bardziej opiera się na "kochaj bliźniego swego jak siebie samego" ale i Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. (Lu 16:10). Tylko to o nadstawianiu policzka mi się nie podoba. Nie ma szans - obrona siebie i najbliższych jest prawem najwyższym.

Jestem ateistką w 4 pokoleniu.
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Czw 09 Sie, 2012 18:38   Temat: ateizm
we_st napisał/a:
PaniKasia, co w tym stwierdzeniu obraźliwego?

Wyraża kompletny brak szacunku wobec męża i podaje w wątpliwość jego zdolność samooceny i rozumowania.

Maranta dobrze napisała - że wyrażenie jest bez sensu.
Mój mąż, jak sam mówi, jest kierownikiem. Ja jednak sądzę, że to bzdura, ponieważ gotuje lepiej, niż niejeden kucharz.

To tak mniej więcej.
  Temat: ateizm
PaniKasia

Odpowiedzi: 164
Wyświetleń: 156790

PostForum: Wiara   Wysłany: Czw 09 Sie, 2012 06:50   Temat: ateizm
mama72 napisał/a:
Mój mąż jest, jak twierdzi ateistą. Sądzę jednak, że to bzdura gdyż jest bardziej szlachetny niż niejeden katolik.


Dawno nie przeczytałam tak obraźliwego zdania. Dawno.
 
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11