|
Problemy z wekami |
| Autor |
Wiadomość |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 15:36 Problemy z wekami
|
|
|
Zskładam nowy temat. Problemy z wekami.
Głównie chodzi mi o to czemu w niektórych wekach robi się pleśń.
Co może być tego powodem
-czy źle przygotowane wyparzone weki
-czy źle zamknięte
-czy źle przebrane owoce?
Prosze o fachową wypowiedź, najlepiej jakiejś foremki-mega-praktyczki w temacie.
Z góry dziękuję 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
nutinka
Użytkownik aktywny Nutinka


Kraj:

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 24 Lis 2007 Posty: 605 Skąd: Toruń
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 18 Sty, 2013 15:57
|
|
|
Może zajść każda z tych przyczyn. Od lat nie popsuł mi się żaden słoiczek, a w tym roku aż trzy ze świeżo zrobionych poszły out. Podejrzewam, że źle wyparzyłam, bo były to jednakowe słoiczki, które ciężko było dokładnie oblać wrzątkiem u góry. Wyparzam dość maniakalnie, co przynosi efekty, bo jednak bardzo rzadko zdarza się, że coś się zepsuje. Zawartośc też dobieram i myję starannie, wiadomo. Ale może się trafić coś, co się przemknie gdzieś bokiem. Natomiast źle zamknięte słoiki od razu widać - jak nie zassane to zostają w lodówce do szybkiego zużycia.
|
_________________ Mam bloga! Gość, zapraszam na rozmaitości: http://danutinka.blogspot.com/
Zachęcam do wymiany różnych rzeczy: http://www.finta.pl/ref/nutinka |
|
|
|
 |
czeremcha
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 16 Kwi 2012 Posty: 441
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
czeremcha
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 16 Kwi 2012 Posty: 441
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 13:20
|
|
|
Najwiecej weszlo mi w pomidorowe soki. Pomidory nie byly zaplesniałe... wiec juz sama nie wiem.... sloiki byly myte i parzone cholibka 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
atteloiv
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 302
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 14:10
|
|
|
u mnie ten problem wygląda ciut inaczej
......... zauważyłam że jak robie przetwory tak jak się robić powinno czyli wyparzam słoiki,zakrętki itd to zawsze powtarzam zawsze prawie połowa ląduje w koszu a jak robie na "odczepnego" aby szybciej to wychodzą super i nie mam "odpadów"
możecie mi to wyjaśnić 
|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
czeremcha
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 16 Kwi 2012 Posty: 441
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 14:19
|
|
|
Ja nie parzę słoików. Myję je i wstawiam słoiki i nakrętki do piekarnika. Postoją w temp. 150 stopni przez 15 minut, i albo wyjmuję je ostrożnie i napełniam póki gorące /np. dżemami/, albo czekam do ostygnięcia.
Najwięcej mogą być winne zakrętki... Być może z czasem nawet "wklęśnięta" po pasteryzacji zakrętka może lekko przepuszczać powietrze. Kiedyś warstwa powlekająca zakrętki wewnątrz była grubsza. Teraz - zakrętki, o których wiem, że były kupione w tym roku - po paru miesiącach stania w piwnicy wyrzucam, bo po otwarciu słoika okazuje się, że zaczynają rdzewieć...
Ania
|
_________________ http://u-czeremchy.pl/
http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 14:53
|
|
|
dziekuje za wszystkie uwagi. najwiecej widzialam problem z sokami z pomidorów...
a czy przechowywanie weków w jakiejs temperaturze ma znaczenie???
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
atteloiv
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 302
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
kabyr
Super gaduła :)) Kabyr


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 68 razy Wiek: 74 Dołączyła: 22 Lis 2007 Posty: 7647 Skąd: Bydgoszcz
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 15:15
|
|
|
| czeremcha napisał/a: | Dodałabym jeszcze - za mało cukru...
Ania |
To może być ostatnia przyczyna.
W latach kiedy cukier był na kartki a był wysyp wiśni
to wekowałam w setkach sztuk bez cukru,
bo szkoda było mi wyrzucać owoc.
I żaden słoik mi się nie popsuł.
Do dzisiaj dużo wekuję i warzywa i owoce
i nie mam problemu.
Jedynie ogórki kiszone od czasu do czasu
popsuje się słoik,
ale to zupełnie inna bajka.
Zapewne były podsypane za dużą dawką sztucznych nawozów.
Aga a co Ci się psuje w tych wekach??????????
|
_________________ Miłego dnia życzę
Barbara |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 15:17
|
|
|
kabyr, pleśń mi wchodzi. NIe we wszystkie ale czesto w sok z pomidorów. Próbuje dojsc co zrobilam zle. Moze słoiki nie wszystkie wyparzyłam.... sama nie wiem
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
czeremcha
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 16 Kwi 2012 Posty: 441
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 15:59
|
|
|
| kabyr napisał/a: | W latach kiedy cukier był na kartki a był wysyp wiśni to wekowałam w setkach sztuk bez cukru, bo szkoda było mi wyrzucać owoc.I żaden słoik mi się nie popsuł.
|
Zagotowywane słoiki, czy dżemy i konfitury, których się raczej nie zagotowuje? Bo to też różnica...
Ania
|
_________________ http://u-czeremchy.pl/
http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
kabyr
Super gaduła :)) Kabyr


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 68 razy Wiek: 74 Dołączyła: 22 Lis 2007 Posty: 7647 Skąd: Bydgoszcz
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 16:14
|
|
|
czeremcha, wszystkie słoje gotuję dosyć długo w zależności od tego co konserwuję.
|
_________________ Miłego dnia życzę
Barbara |
|
|
|
 |
czeremcha
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 16 Kwi 2012 Posty: 441
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 17:16
|
|
|
czyli mozliwe że pasteryzacje zawaliłam?
a po co się praży w piekarniku? zeby wybić bakterie?
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
czeremcha
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 16 Kwi 2012 Posty: 441
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 17:51
|
|
|
Tak, zamiast wyparzania. Sam proces wyparzania strumieniem wody trwa przecież raptem chwilę. Gdyby te słoiki i zakrętki /puste/ gotować w garze z wodą przez co najmniej pięć minut - byłoby myślę bardziej skuteczne...
Ania
|
_________________ http://u-czeremchy.pl/
http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
kabyr
Super gaduła :)) Kabyr


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 68 razy Wiek: 74 Dołączyła: 22 Lis 2007 Posty: 7647 Skąd: Bydgoszcz
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 18:03
|
|
|
Wstyd mi trochę pisać, ale co tam, napiszę.
Jak czytam co Aga wyprawia ze słojami przed
ich użyciem to się za głowę chwytam.
W stosunku do Ciebie Aga to ja jestem brudas słoikowy
Ja każdy słój po opróżnieniu wstawiam do zmywarki i myję jak wszystkie naczynia,
następnie wędruje do piwnicy, aby w spokoju czekać na następne lato aby go zapełnić.
Przychodzi pora napełnienia mąż targa słoje z z piwnicy i ja myje je już tylko pod bieżącą wodą, ale tak jak się mówi byle były opłukane z kurzu i w takie wkładam owoc.
Może tutaj leży przyczyna niepowodzeń,
tylko ja powiem tak: jeżeli ktoś robi zaprawy i zapełnia np ok 500 słoików i zepsuje się z nich kilka to żadna strata.
Przyczyną mogą być też krzywe słoje.
Ja np sprawdzam pokrywki na stole czy się nie buja
to wówczas zakładam die gumy.
|
_________________ Miłego dnia życzę
Barbara |
|
|
|
 |
atteloiv
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 2 razy Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 302
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 18:29
|
|
|
Ja od lat robię soki bez cukru i dżemy ze słodzikiem, wekuję wszystko, nic się nie psuje. Czasem psują się te z cukrem. Przecier solę ale nie za dużo i wekuję w butelkach po soczkach.
|
_________________ album z robótkami
http://pracevioli.blogspot.com/ |
| Ostatnio zmieniony przez atteloiv Sob 19 Sty, 2013 18:34, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
czeremcha
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 31 razy Dołączyła: 16 Kwi 2012 Posty: 441
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 18:34
|
|
|
Kabyr - typowego słoja Wecka z gumką to ja ani jednego nie mam Za to zakrętki od słoików typu twist-off bardzo obniżyły loty Kiedyś widać było wyraźne zgrubienie masy plastikowej /czy jaka tam jest stosowana/ właśnie w miejscu, w którym zakrętka styka się z krawędzią słoika - i to na pewno działało w pewnym stopniu jak uszczelka.
Ania
|
_________________ http://u-czeremchy.pl/
http://szycie-z-czeremcha.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
zamia
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 47 razy Dołączyła: 22 Paź 2010 Posty: 663
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 18:49
|
|
|
kabyr-robię tak samo, nawet był taki okres, że nie myłam nawet w środku po przyniesieniu z piwnicy, tylko z wierzchu z kurzu. Mając duuużą działkę, pracę, dzieci i puste półki w sklepach, trzeba było jakoś sobie radzić.
Powiem Wam więcej, nigdy nie gotuję ogórków konserwowych ani papryki.
ciapara- może masz za duże komory powietrzne w słoikach, no i sprawdź nakrętki.
Jeżeli masz pozostałe soki dobre, to zagotuj je jeszcze raz.
|
_________________ https://picasaweb.google.com/117044395327347912330 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 18:54
|
|
|
Sluchajcie ja wyparzalam gorącą wodą i myłam ale nie prażyłam nigdy w piekarniku.
NIe popsuło mi się dużo bo zaledwie kilka... a wlożyłam w tym roku z 80-90 kg różnych przetworów.
Głównie te soki... w wiekszej ilości mi się wlasnie popleśniły ale akurat soki z pomidorów i przeciery nie wekowałam tylko gotujące się wrzące wlewałam w słoje i odwracałam do góry dupką...
Natomiast gruszki w syropie wekowalam... i muszę powiedzieć że też mi się nie udało trochę...
A pytam o to wszytsko bo będę jeszcze wkłądać weki. I chcę mądrzejsza być.
Ponieważ u mnie w okolicy nie mam kogo dopytać Was maltretuję tymi wekami
Dziękuję za kompendium wiedzy.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
zamia
Użytkownik aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 47 razy Dołączyła: 22 Paź 2010 Posty: 663
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
wernatka
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 20 razy Dołączyła: 10 Sty 2010 Posty: 1082 Skąd: Warmia
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 19:17
|
|
|
Ciapara, ja przeciery pomidorowe robię podobnie jak Ty, ale przecier wlewam do gorących słoików. Równolegle z przecierem gotuję wodę z dwoma słoikami, wyjmuję jeden słoiczek, na jego miejsce wkładam inny, do goracego słoikcza wlewam przecier, zakręcam, słoik do góry nogami i pod kocyk.
Nigdy mi się żaden przecier nie zepsuł. Twoim sposobem lepiej by było jednak słoiki zapasteryzować. Jeżeli pomidory były wcześniej troche odparowane to pewnie, jak sugeruje zamia, kocyk by waystarczył.
|
_________________ Mój album.Zapraszam
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 33 |
|
|