|
Co pani domu wiedziec powinna :-) |
| Autor |
Wiadomość |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 01 Paź, 2010 19:21 Co pani domu wiedziec powinna :-)
|
|
|
Zakładam nowy temat do pogaduszek szydelkowych. Rozmawiamy juz o dietach, komputerach, humorze, historiach naszych poczatkow robotkowych i tak roznych sprawach ze sama nie wiem.
Juz dawno chodzil mi po glowie temat postu. Kiedys takie tajemnice byly przekazywane z pokolenia na pokolenie. Kobiety uczyly sie w swoim gronie jedna od drugich. Wymienialy przepisy kulinarne, uczyly sie robótek typu haftowanie szydełkowanie i inne. Mysle ze tradycje te sa kultywowane na wsiach.. tak mysle bo moze sie myle.. Czy istnieja jeszcze kola gospodyn wiejskich????
Naszym kołem gospodyn wiejskich (przenosnia) stalo sie forum.
Moze ja na poczatek napisze co lubie i umiem. Jakby ktos chcial sie dowiedziec czegos o wywabianiu skutecznym plam, robieniu tortu smietanowego, ciasteczek maslanych, szarlotki, biszkoptu, makaronu wlasnej produkcji, golabkow etc to serdecznie zapraszam.
Ja ze swojej strony chetnie np bym sie dowiedziala jak np zrobic czernine...
mam zamrozona czesc kaczki, mam krew z octem, mam makaron domowy, mam owoce suszone... i ni cholerki nie wiem jak sie za to zabrac. NIe pamietam juz smaku czerniny mojej babci ktora nie zyje 12 lat... a ja gotowala. Tesciowa... hm... robi wlasnie na slodko... z jednej strony chcialabym zaskoczyc rodzine i zrobic bez pomocy... a z drugiej strony nie chce skopac... czy jest jeszcze na forum ktos kto zna tajemna miksture ugotowania czarnej polewki?? Bede zobowiazana 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Grażyna


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 02 Sie 2005 Posty: 8050 Skąd: z Bełchatowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 01 Paź, 2010 20:07
|
|
|
Czernina, to jedyna zupa, której niecierpę. Ze wzgledu na smak oraz to, że właśnie jest zrobiona z krwi. I to takie dziwne, bo przecież kaszankę uwielbiam.
A ja co potrafię? Szydełkuję, drutuję.Potrafię ładnie malować i rysować, jednak nie mam obecnie na to czasu. Umiem piec pyszne ciasta i torty, cała rodzina się nimi odjada w święta, bo wtedy dziele sie wypiekami z bliźnimi Nie przepadam za siedzieniem w kuchni i pichceniem. Robie tak szast prast i zawsze wychodzi. Moje drugie hobby to działka. Uwielbiam sadzic, plewic, przesadzać itp.
Kolo gospodyn było modne dawniej. Obecnie wszystko zanika. Dziewczyny ze wsi wolą miejskie zajęcia i nie myslą o robótkach ręcznych. Może w górach jest nieco inaczej.
|
_________________ mój albumik http://grazyna1.fotosik.pl/albumy/3996.html
drugi album z pracami http://blouses.fotosik.pl/albumy/706533-9.html
Mój blog: http://handmadebygrazyna.blogspot.com/
https://www.facebook.com/grazyna.szczepaniak.58 |
|
|
|
 |
betichw
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Pomogła: 5 razy Wiek: 43 Dołączyła: 03 Lip 2007 Posty: 244 Skąd: Jawor
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 01 Paź, 2010 20:23
|
|
|
o ile dobrze mi sie kojarzy to moja babcia potrafi robic czernine. jak bede u niej to spytam i jak cos napisze ci przepis ewentualnie podpytam wujka 
|
_________________ Zapraszam na mój blog:
http://betichw.blogspot.com/
Czlowiek jest wielki
nie przez to, co posiada,
lecz przez to, kim jest,
i nie przez to, co ma,
lecz przez to,czym
dzieli sie z innymi..
dziękuję!!! |
|
|
|
 |
saba52
Gaduła ;) Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 18 razy Wiek: 68 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 4066 Skąd: O....róg
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 01 Paź, 2010 20:25
|
|
|
ciapara, Mówisz i masz Zasadniczo czerninę gotuje się na kaczych podrobach ale w zasadzie podstawą jak większości zup jest rosół.
1 szkl krwi
1,25 l wody
0,5 dkg cukru
25 dkg podrobów drobiowych lub mięsa(podroby powinny być bo one też dają odpowiedni smak
12 dkg śmietany
5 dkg śliwek
10 dkg jabłek
10 dkg gruszek
peczek włoszczyzny
2 dkg mąki
sól,pieprz,mielone ziarno jałowca,ziele ang,liść laur(,może być goździk i troche cynamonu)sok z cytryny
Owoce namoczyć i ugotować w tej samej wodzie
Z podrobów włoszczyzny i przypraw ugotować wywar-przecedzić ,dodać ugotowane suszone owoce
Krew wymieszać z mąką i śmietana ,połączyć z wywarem,podgrzewać mieszając.
Dodać do smaku sól cukier,przyprawić sokiem z cytryny,goździkami ,cynamonem,majerankiem i pieprzem.
Podawać z makaronem,łazankami lub ziemniakami.
SMACZNEGO !
Ale mi apetytu narobiłaś
Osobiście to ja śmietany nie dodaję i robię bardziej na kwaśno .
A z ciekawostek : nawet krew z karpia można na czerninę wykorzystać wtedy jest postna.
|
_________________ Zapraszam tu :
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=7734
i tu:
http://picasaweb.google.com/110114884957185673730
nowy
https://picasaweb.google.com/102436567336293362533 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 01 Paź, 2010 20:52
|
|
|
O matko dziewczyny bardzo dziekuje za tyle milych wpisow.
Ja chetnie reaktywowalabym kolo gospodyn uwazam ze kobiety powinny spotykac sie we wlasnym gronie i poruszac babskie tematy a przy tym szydelkowac, drutowac czy inne rzeczy robic gadajac do tego.
Szkoda ze z mojego miasta nie ma nikt takich zainteresowan (jestem z Łodzi) i chetnie nauczylabym kogos tego co sama potrafie a i chetnie skorzystalabym z nauki kogos madrzejszego ode mnie. Bardzo dziekuje za przepis na czernine... bede probowac... a co... moze jutro zrobie mezowi... niespodzianke... bardzo sie boje ze sknoce ale raz kozie smierc 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
saba52
Gaduła ;) Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 18 razy Wiek: 68 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 4066 Skąd: O....róg
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Grażyna


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 02 Sie 2005 Posty: 8050 Skąd: z Bełchatowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 01 Paź, 2010 21:28
|
|
|
Koło gospodyn, to zabytek, ale przeciez przy domach kultury, czy też miejskich centrach kutury, jak teraz to zwą, odbywaja się koła artystyczne. W moim miescie takie koło prowadza plastyczki tam zatrudnione. Na takie koło chodziła moja siostra, bo bardzo chciała nauczyc się robienia gobelinów. Miała spotkania 2 razy w tygodniu. miesięcznie wnosiły babeczki skladkę 10 zloty na materiały potrzebne do gobelinów: ramy drewniane, nici, sznurki, włóczki, itp.Materiały zdobywały te plastyczki. Potem ja jej malowałam jakis wybrany obrazek w odpowiedniej wielkosci ramy, a siostra dziergała, przewlekała, majac wzór przypiety do ramy. Gobeliny jeszcze do niedawna zdobiły sciany siostry.
|
_________________ mój albumik http://grazyna1.fotosik.pl/albumy/3996.html
drugi album z pracami http://blouses.fotosik.pl/albumy/706533-9.html
Mój blog: http://handmadebygrazyna.blogspot.com/
https://www.facebook.com/grazyna.szczepaniak.58 |
|
|
|
 |
anza87
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 8 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Lip 2009 Posty: 311 Skąd: Ruda Śląska
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 01 Paź, 2010 22:39
|
|
|
A ja oprócz różnego dłubania lubię rysować, malować (również paznokcie ), lepić, składać origami (ostatnio składam 1000 żurawi- http://en.wikipedia.org/w..._origami_cranes , http://pl.wikipedia.org/wiki/Sadako_Sasaki ), jakiś rok temu zainteresowałam się hodowlą roślinek z nasion (mam kilka awokado, liczi, granaty, cytrynę...) W planach mam min. pitaje, oliwkę i może brzoskwinie. A mango chyba zaczyna wypuszczać korzonki Mam jeszcze bananowca (tym razem nie z pestki tylko z Biedronki ) za 2,99. Jeszcze jest malutki ale mam nadzieję, że wyprowadzę się póki nie będzie za duży, bo chciałabym doczekać się owoców
No! To chyba tyle. Idę dłubać dalej GADA
A no i jeszcze piekę ciasta. Najczęściej murzynka bo tylko to je mój facet No i jak są jakieś urodziny czy inna rodzinna imprezka to piekę zamiast babci, bo jej już się nie chce i stwierdziła, że mi lepiej wychodzą I uwielbiam robić cynamonowe ślimaczki Już mi się zdarzyło piec je o 3 w nocy z nudów, bo siedziałam sama w domu i nie umiałam zasnąć 
|
_________________ http://dreamed-home.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/ania.zabrzynska - Albumy na Picasie |
| Ostatnio zmieniony przez anza87 Pią 01 Paź, 2010 23:09, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
mala100gosia
Użytkownik b. aktywny Szperacz


Kraj:

Pomogła: 78 razy Wiek: 36 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 2682 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 06:48
|
|
|
No to ja oprócz szydełkowania umiem tkac ( ale nie jestem jakaś rewelacyjna ), malowac ) w szczególnosci grafiki ), projektowac i wykonywac strony www, Znam podstawy makramy i szycia oraz haftu.
Z kuchennych umiejętnosci to podobno jestem mistrzem dań na drugie danie ( zupy to nie moje klimaty ) oraz lubie piec ciasta i robić inne desery. A na moje ciasto czekoladowe nie ma mocnych 
|
_________________ http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace
http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie
Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html |
| Ostatnio zmieniony przez mala100gosia Sob 02 Paź, 2010 14:11, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Paillette
Użytkownik b. aktywny Sylwia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 54 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 2843 Skąd: Lubin
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 10:36
|
|
|
Coś czuję, że ja tu do wątku nie pasuję
Wg mnie jest mało rzeczy (związanych ze sportem) których nie spróbowałam...
było karate, szybowce, nurkowanie, surfing na desce, rolki, rower, narty , konie , skoki o tyczce, strzelectwo z łuku i z pistoletu pneumatycznego, wspinaczka skałkowa i na sztucznej ścianie, taniec (zajęcia w stolicy u Egurroli), mam instruktora tańca brzucha ... pomiędzy jednym a drugim dzieckiem ćwiczyłam walki uliczne....
Poza tym haft, którego nie potrafię to ten francuski... nawet nazwa mnie kłuje w uszy
W domu zrobię praktycznie wszystko, uwielbiam kombinować z sałatkami, a jak zmienię piekarnik to i ciasta wrócą do łask
ciapara jak się pozbyć trawy z jeansów walczę z tymi plamami od czerwca 
|
_________________ http://picasaweb.google.com/Paillette1106
http://picasaweb.google.pl/114069673360330332170
http://paillette-sylwusiek.blogspot.com |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 10:37
|
|
|
Gosiu chetnie przygarnelabym ten rewelacyjny przepis na ciasto czekoladowe.
Osmielilam sie dziewczyny i wstawilam czernine. Wlasnie sie gotuje. Meza nie ma to nie truje.... nie uda sie nie uda sie zadzwon do mamy... Zobaczymy co mi wyjdzie trzymajcie mocno kciuki za mnie.
A ze mna jest tak jak eumycha pisala na swoim blogu
podchodzi facet do dziewczyny na imprezie i pyta:
-tanczysz?
- tancze, spiewam, gram na gitarze
- co ty pleciesz?
-plote, haftuje, maluje, lepie garnki...
moze z tancem u mnie jest nie rewelacyjnie, ale reszta by sie zgadzala, corka uczy sie grac na pianinie wiec wszyscy maja kurs muzyki od podstaw w domu, spiewanie tez jak cwiczy proste piosenki, plecenie jak najbardziej najczesciej na forum maranciaki, haftowanie zgadza sie jakies podstawy moze kiedys je udoskonale jak zycia mi starczy, malowanie... no byly talenta i prace zawsze nawet w sredniej szkole wisialy w gablocie, co do lepienia garnkow to moze nie garnki ale aniolki z masy solnej jak najbardziej Poza tym szyje na maszynie, uwielbiam siedzenie w garnkach, szydelkowanie, drutowanie nawet na 5 drutach... co tam jeszcze a mam talenta w gospodarnym prowadzeniu domu...
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 10:52
|
|
|
prosze bardzo trawa na jeansach...
wiec zauwazylam w plamach taka prawidlowosc ze wiekszosc z nich zejdzie ale na kazda jest inna metoda
Na wiekszosc dziala mydlo i proste stare namaczanie
Bierzemy zaplamiony ciuch moczymy w cieplej ale nie goracej wodzie nastepnie bierzemy nacieramy mydlem plame najlepiej jakims zwyklym typu szare albo bialy jelen i wyjmujemy z tej wody i zostawiamy np w wannie zeby to mydlo polezalo w tym ciuchu natartym mydlem... za 2 godziny bierzemy ciuch znowu wkladamy do wody spieramy mydlo w miejscu plamy i patrzymy czy zeszlo cale czy czesc jesli trzeba jeszcze operacje powtorzyc robimy to do skutku
Ja tak wywabiam wiekszosc plam, ich spranie sie w wiekszosci przypadkow rozni sie od siebie tym ze jest wydluzone w czasie jesli plama jest bardziej namolna
Zdarzaly mi sie plamy ktore musialy polezec nawet dobe zanim dlay sobie spokoj
Potem jak plama pusci pierzemy juz calosc normalnie albo w pralce albo recznie
Przy malym dziecku umiejetnosc wywabiania plam jest b potrzebna bo najgorsze sa plamy na ciuchach niestety z jedzenia... no i trawa na spodniach po zabawie w ogrodku 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 13:18
|
|
|
Teraz w sprawie czerniny! Jestescie niesamowite! Dzieki Wam sie osmielilam i chyba sie udalo... bez proszenia sie po rodzinie o przepis
Bardzo Wamn serdecznie dziekuje
No spadam do makaronu domowego musze zagniesc Jak to robie zawsze wspominam babcie ktora taki makaron machala od tak sobie 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
saba52
Gaduła ;) Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 18 razy Wiek: 68 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 4066 Skąd: O....róg
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 13:32
|
|
|
| saba52 napisał/a: | ciapara, Chętnie bym się przykolegowała do tej czerninki :)SMACZNEGO  |
chetnie bym zaprosila Cie na degustacje... ale za daleko mieszkasz wielka szkoda
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
mala100gosia
Użytkownik b. aktywny Szperacz


Kraj:

Pomogła: 78 razy Wiek: 36 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 2682 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 17:56
|
|
|
To czekam Gosiu bardzo dziekuje
Dziewczyny jestem po degustacji czerniny przez meza. NIe ukrywam ze dla niego takie rzeczy wygotowuje bo sama bedac na Dukanie to w zasadzie powinnam omijac takie jedzenie.
No wiec zajrzal do garnka jak przyszedl i sprobowal zimnej... skrzywil sie i powiedzial to smietana zaprawilas??? Wkurzylam sie doprawilam do smaku cukrem jeszcze widac tesciowa robila slodsza, podgrzalam do tego makaronik i zanioslam panu i wladcy. Na szczescie zupa mu smakowala. NIe pial na jej temat ale zjadl co w jego wydaniu jest pochwala. Chce zabrac tacie jutro wiec to tez pochwala. NIech zyje "Wiejskie Kolo Gospodyn" w wydaniu marantowym!!! Gospodynie gora.
A propo facetow... przegladalam w sklepie ktorego nie chce reklamowac ksiazke Co ma zrobic kobieta zeby nie zwariowac ... przekartkowalam kilka karteczek zagladajac do srodka
a tam taki watek na spotkaniu terapeutycznym kobiety dyskutuja co mozna robic z facetem. Na rozne sugestie kino, kawiarnia, spacer, seks, zycie terapeuta odpowiada:
- z facetem najlepiej nie robic nic
Bardzo mi si eta odpowiedz podobala...
Ksiazka musi byc niezla bo fragment byl zarabisty 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
alutka171
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Pomogła: 42 razy Wiek: 68 Dołączyła: 28 Lis 2005 Posty: 1357 Skąd: =REDA=
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 20:18
|
|
|
Och czarninka mniam mniam mniam Ja czarninę robię na słodko kwaśno z przewagą słodkiego To znaczy dla wszystkich robię mniej słodką ale sobie do talerza dosypuję cukru. Nie dodaję do niej śmietany ale uwielbiam ją z kluskami ziemniaczanymi. Niestety rzadko się to zdarza ponieważ trudno u mnie o krew. W naszym mieście nie ma targowiska a w sklepach mięsnych też jej nie można dostać. Kiedyś kupiłam w sklepie w moim rodzinnym mieście zamrożoną.
Jeśli chodzi o pichcenie to raczej tego nie lubię ale parę potraw wychodzi mi całkiem całkiem. Nie cierpię też sprzątać. Czasem mówię sobie że dom jest do mieszkania, a nie sprzątania
Jeśli chodzi o robótki to z biegiem lat tych umiejętności przybywa na moje nieszczęście.
Szydełkuję, haftuję krzyżykowo i hardangerowo, frywolitkuję, trochę decupię. Maszyna do szycia nie jest mi obca(udało mi się parę ciuszków uszyć), kiedyś trochę robiłam na drutach i hafciłam ściegiem płaskim
Od jakichś trzech lat udzielam się w "kółku gospodyń miejskich" Spotykamy się w każdą środę siedzimy z robótkami w ręku, rozmawiamy sobie, uczymy tego czego nie umiemy, a inni potrafią.
W tym roku rozpoczynamy warsztaty dla chętnych dzieci i dorosłych. Pierwsze spotkanie w tym sezonie mamy 6 października na które zapraszamy serdecznie chętnych z okolic bliższych i dalszych
Cieszę się że powstał taki wątek bo dobrych rad nigdy za wiele 
|
_________________ Gość Pozdrawiam serdecznie
================
moje albumy
http://picasaweb.google.pl/alutka171
frywolne schematy
https://picasaweb.google.com/105517431567682309755/SCHEMATY?authkey=Gv1sRgCL_t65fuoM_6Cg# |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 20:25
|
|
|
| alutka171 napisał/a: | Czasem mówię sobie że dom jest do mieszkania, a nie sprzątania
Od jakichś trzech lat udzielam się w "kółku gospodyń miejskich" Spotykamy się w każdą środę siedzimy z robótkami w ręku, rozmawiamy sobie, uczymy tego czego nie umiemy, a inni potrafią.
Cieszę się że powstał taki wątek bo dobrych rad nigdy za wiele  |
Ozesz jaka szkoda ze tak daleko siebie mieszkamy z checia pisalabym sie do Waszego koła Gospodyn Miejskich 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
nutinka
Użytkownik aktywny Nutinka


Kraj:

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 24 Lis 2007 Posty: 605 Skąd: Toruń
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 20:41
|
|
|
| ciapara napisał/a: | | alutka171 napisał/a: | Czasem mówię sobie że dom jest do mieszkania, a nie sprzątania
Od jakichś trzech lat udzielam się w "kółku gospodyń miejskich" Spotykamy się w każdą środę siedzimy z robótkami w ręku, rozmawiamy sobie, uczymy tego czego nie umiemy, a inni potrafią.
Cieszę się że powstał taki wątek bo dobrych rad nigdy za wiele  |
Ozesz jaka szkoda ze tak daleko siebie mieszkamy z checia pisalabym sie do Waszego koła Gospodyn Miejskich  |
Ja tez. Moze nie w tej chwili, ale za kilka miesiecy, jak zdrowie sie poprawi.
Mój wachlarz umiejetnosci nie jest taki szeroki jak wasze. Głównym zajeciem jest ciagle czytanie ksiazek, ale do czytania zaliczam tez słuchanie audiobooków, przy którym doskonale sie szydełkuje i robi na drutach. Przed wypadkiem spedzałam tez duzo czasu w kuchni, troche moich pomysłów i twórczych wariacji jest tutaj: http://www.mniammniam.com/mstrona.php?u=17. Jakby ktos cos sobie wypatrzył to słuze przepisami. 
|
_________________ Mam bloga! Gość, zapraszam na rozmaitości: http://danutinka.blogspot.com/
Zachęcam do wymiany różnych rzeczy: http://www.finta.pl/ref/nutinka |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 20:48
|
|
|
| alutka171 napisał/a: | . Czasem mówię sobie że dom jest do mieszkania, a nie sprzątania
: |
Tia... ja sobie mowie to codziennie .. jak moja rodzinka wychodzi ...zostawiajac sajgon... totalny
Sprzatam to potem pol dnia i pod nosem sobie mowie ... dom jest do mieszkania... tylko czemu to ja musze sprawiac zeby ten dom nadawal sie do mieszkania??? 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
mrober
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 5 razy Wiek: 62 Dołączyła: 15 Lut 2010 Posty: 379 Skąd: Rybnik
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 02 Paź, 2010 22:42
|
|
|
Niestety czerniny gotować nie potrafię. Być może wiele tracę, ale jakoś nie mam przekonania do tej zupki. Smażoną kaszankę z kiszona kapustą za to bardzo lubię. Łazanki tez się u mnie nie sprawdziły- synowie za tym nie przepadają delikatnie mówiąc. Za to furorę u mnie zrobił pieczony ser. Przepis przywiozłam z Czech. Ser do krojenia kroi się na grubość schabowych i panieruje jak schabowe i tak samo się smaży. Może jestem nietypową gospodynią domową bo jak trzeba to podołam i tym "męskim" zajęciom w domu.Jestem więc jak potrzeba elektrykiem, malarzem, tynkarzem, posadzkarzem i czym tam jeszcze trzeba w domu. No a przy kawce lub w wolnych chwilach to w ręce albo szydełko, albo druty. Ostatnio wpadłam w nałóg oglądania albumów z tymi wszystkimi dzierganymi cudami jakie tu można znaleźć. Za szyciem nie przepadam, ale jak trzeba to z wykroju prostą spódnicę i marynarkę uszyję. Trochę na wszystko czasu brak, do emerytury jeszcze daleko. Kiedyś w pracy mogłam ukradkiem poczytać (jak były "luzy"). Pracowałam jako operator suwnicy. Teraz i czasy inne i się i tak nie da bo pracuje jako spawacz, radio mogę posłuchać jedynie.
|
_________________ http://www.suwaczek.pl/cache/c70d744524.png |
|
|
|
 |
beti9
Użytkownik b. aktywny beti9


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 6 razy Wiek: 60 Dołączyła: 09 Mar 2009 Posty: 1071 Skąd: Wielkopolska
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 12:12
|
|
|
Mromber, witaj po fachu. Ja też lubię wszystkie męskie prace. Umię malować mieszkanie, kłaść tapety, płytki, gipsować ściany, założyć żyrandol. Ostatnio kładłam płytki na parapecie na zewnątrz, mam nadzieję ,że nie spadną do wiosny ha,ha....Nawet latem cyklinowałam parkiet (oj ciężko było) i wyszedł super.
Po za tym lubię gotować i piec ciasta i torty (najlepsze te dla dzieci ale już córki są dorosłe). Moja pasja to szydełko, druty, szycie, decu. Najgorzej jak się wszystko umie to ciągle jest zajęcie bo zawsze ktoś przyjdzie żeby mu coś upiec, uszyć firankę, coś przeszyć.....
Podziwiam pasje Pailette, super. Do sportu jakoś mnie nie ciągło.Jedynie jazda rowerem.
Ciapara a czerniny nie gotuję bo nie cierpię jej .
|
_________________ moje prace:
https://picasaweb.google.com/114800570702228289112 |
| Ostatnio zmieniony przez beti9 Pon 04 Paź, 2010 12:16, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 12:18
|
|
|
Dziewczyny jestescie niesamowite... te wszystkie pasje po prostu dla mnie cos fantastycznego
A czy jest moze wsrod nas ktos kto umie malowac na szkle i doradzil by mi jakies niedrogie farby.. chcialam sobie pojemniki szklane poozdabiac w kuchni
Napisac co w srodku i ozdobic jakos slodziakowo...
No i mam takie pytanie :
Jakie macie patenty na mole.. swoje własne... zeby nie zagoscily w naszych szafach i nie wrabaly naszych z trudem zgromadzonych wloczek?
Ja robie to tak ze kupuje rozne gotowe zapachy do szafy, a jak zapach z wkladka materialowa juz nie pachnie biore perfumy i nasaczam nimi te wklady, i tak co jakis czas wypachniam szafe... 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 12:31
|
|
|
Bagno (roślina) Lawenda, podono są dobre na mole. 
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 36 |
|
|