RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Co sądzicie o znakach zodiaku?
Autor Wiadomość
Jolmira 
Użytkownik małomówny
Jolmira



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 64
Dołączyła: 11 Cze 2005
Posty: 73
Skąd: Chorzów

Medale: Brak

Wysłany: Wto 21 Cze, 2005 17:22   Co sądzicie o znakach zodiaku?

Chyba nie jestem osobą bardzo przesądną, ale ostatnio zaczynam wierzyć w to, że troszkę mozna określić już czlowieka po tym z jakiego znaku pochodzi zodiaku.
Sama urodziłam się 21 czerwca, identyfikowałam sie zawsze z Bliżniętami, a tu w tym roku nagle dostrzegłam, że dzisiaj właśnie weszliśmy w znak Raka..... więc kim jestem właściwie? Very Happy Very Happy
Moja mama mówila mi , zę urodzilam się ok 23 podobno ....a więc RAk ? jednak? hmm


  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Nigdy nie żałuj uśmiechu, uśmiech jest mową duszy, gdy słowa nie wystarczą, uśmiech wszystko poruszy
 
 
 
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 5985
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Czw 23 Cze, 2005 09:09   

Podejrzewam, że możesz mieć cechy trochę z Bliźniąt trochę z Raka Wink
Ja jestem typowym Rakiem...
Osobiście nie czytam nigdy horoskopów, dla mnie to jest bez sensu.
Jednak faktycznie są pewne cechy, które w jakiś sposób są związane, może nie tyle ze znakiem zodiaku ile- moim zdaniem- z czasem urodzenia. Jakby nie było jesteśmy cząstką wszechświata i jesteśmy z nim powiązani...
Ale widzę związany z tym tematem pewien problem, znam osoby, które dnia nie zaczną jeśli nie przeczytają swojego horoskopu, dla mnie to jest... stawianiem wszystkiego na głowie...
Na tyle przeróżnych wróżb wypisywanych gdzie się tylko da, zawsze się trafi jakaś, która się "spradzi"... jednak uzależnianie swego losu od wróżb nie ma sensu Wink

O ile w miarę zrozumiałe jest występowanie pewnych cech związanych z czasem urodzenia, o tyle zawsze zastanawia mnie jakim cudem ludzie o jednakowych imionach często mają coś... wspólnego... hmm
Mogę wymienić wiele wspólnych cach znajomych Janków, Jaśków....
Januszowie są już zdecydowanie inni.
Anki też są podobne...
Ciekawe..., czy też to zauważyłaś może???
Z czego to może wynikać?

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
 
Jolmira 
Użytkownik małomówny
Jolmira



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 64
Dołączyła: 11 Cze 2005
Posty: 73
Skąd: Chorzów

Medale: Brak

Wysłany: Czw 23 Cze, 2005 20:41   

Smile Coś w tym musi być......... niekoniecznie tak do końca.....ale jakos wierzę, że mozna sporo z imion i ze znaków osób się dowiedzieć. Lubię również czytać SF, interesuję się tym... ciekawią mnie rzeczy nie do końca poznane.....
Przecież w sumie tak naprawdę bardzo malo jeszcze wiemy o tym naszym świecie..... mimo, ze tak szybki poziom techniki nastąpil Smile
Wejdż i znajdż sobie Twoje imię tutaj Smile http://www.imiennik.pl/index.php?ids=1 mnie wiele z tego sprawdzilo się, muszę przyznać Wink
Pozdrawiam milutko Wink


  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Nigdy nie żałuj uśmiechu, uśmiech jest mową duszy, gdy słowa nie wystarczą, uśmiech wszystko poruszy
 
 
 
Anna B. 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Cze 2005
Posty: 971
Skąd: Ziemia Lubuska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 15:27   

Przeczytałam sobie w imienniku o moim imieniu i z całą stanowczością stwierdzam, że gdybym komukolkwiek ze znajomych, krewnych podsunęła pod nos ten opis z zadaniem wskazania, o kim w nim mowa, nikt z nich nie wskazałby na mnie.

Imię absolutnie nie determinuje mnie jako osoby. Świadczy jedynie o guście rodziców. Mam na imię Anna, bo najlepsza przyjaciółka mojej mamy tak właśnie miała na imię, więc to imię polubila. Ważne jest też, co to imię oznacza. Poza tym ważne było to, że będę miała ( i mam ) wielką świętą za patronkę.

Wszelkie znaki zodiaku mam gdzieś (przez grzeczność nie wyartykuuję gdzie). Swego czasu przeczytałam o asrtologii itp. wszystko, co mi wpadło w łapki. I to zarówno pozycji "za" jak i "przeciw". To wszystko wyleczyło mnie skutecznie i trwale z gdybań "a może coś jednak w tym jest". I tu moglabym długo. Jednak dokładniej można o tym przeczytać w książkach.
Może tylko jako jeden punkcik napiszę, że np. odczytywanie znaków zodiaków z gwiazd jest wymyslem jakiegoś człowieczka sprzed lat, który gapił się w gwiazdy i "coś tam zobaczył" . Gwiazdy nie są ułożone na płasko na niebie. Są na różnych wysokościach. Starczy więc wzbić się w kosmos i zobaczymy je w zupełnie innym układzie. Inaczej mówiąc gwiazdy połączone liniami tworzą bryły, nie płaskie figury. Poza tym konia z rzędem temu, kto naprawdę w np. znaku "panny" widzi pannę. Jeśli patrzy się na te znaki bez tych linii, to tego tak naprawdę wdale nie widać i jest to jedno wielkie naciąganie.

Przede wszystkim nie bez kozery mam wolną wolę. I żadne martwe gwiazdy nie determinują mnie do jakiegokolwiek postępowania. Wiele rzeczy/wydarzeń/okoliczności wpływa na mój charakter, ale nie gwiazdy!

W szkole, w której uczę, jest sporo Ann. Znam je dość dobrze. I absolutnie nie mogę powiedzieć, że wszystkie mamy ze sobą wspólne cechy, bo akurat Anna nam na chrzcie dali. Jest zatem Ania-oferma, jest Ania-łobuzica, Ania- lizuska itd...

Patrzmy na gwiazdy, by podziwiać ich piękno i tajemniczość, ale nie po to, by szukać w nich swego losu.

A dzisiaj powinna być piękna noc do obserwacji gwaizd. :fajnie:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrowionka!
Anna B.
******************
Zapraszam na frywolitki! Smile
oraz patchworki i inne stworki

 
 
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 5985
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 16:17   

Very Happy Zgadzam się z Tobą, imienniczko w 99%
Również uważam, że urodzenie się pod taką to a taką gwiazdą, przy dominacji takiego to a takiego ciała niebieskiego nie może i nie ma prawa determinować mojej osobowości, nie moze wpływać na mój los itd. To przede wszystkim ja za mój los jestem odpowiedzialna, a nie to co w kosmosie zapisane Wink

Jednak jako człowiek jestem cząstką tego świata i na pewno jestem z nim powiązana. Nie chodzi tu o los, nie chodzi o to jak moje życie będzie przebiegało itd. Chodzi mi np. o zdrowie, być może pewne uzdolnienia wrodzone, predyspozycje. Poza wpływami genetycznymi, być może... a nawet jest to prawdopodobne, że pora urodzenia ma na to wpływ. Nie chodzi o gwiazdy... i ich ułożenie. Raczej mówię o takim wpływie, jaki wywiera na nas np. pogoda, są dni gdy się źle czujemy, są dni, gdy mamy fizycznego lub psychicznego doła...

Wszelkim wróżbom, jak już mówiłam jestem przeciwna zdecydowanie.
Więcej wiara we wróżby jest w sprzeczności z moją wiarą katolicką. Jako katoliczka ufam Bogu a nie horoskopom.

Co do imion.
Z ciekawości zajrzałam do imiennika, również prawie nic nie pasuje do mnie.
Również jestem dumna z mojej patronki i cieszę się, że mam imię, które znaczy- m in. łaska.

Jednak nie raz się zastanawiałam dlaczego wśród tylu znajomych i wśród rodziny...
większość o jednym imieniu to gaduły, o innym ludzie flegmatyczni...
Oczywiście nie wszyscy, ale większość... się zgadza hmm .
Też nie twierdzę, że imię determinuje to czy tamto.
Ale weżmy Anny. Wiele moich znajomych w różnym wieku (nie wspominając o mnie). Wszystkie są pogodne, wesołe, wrażliwe, sympatyczne, uparte, zdolne. Silne psychicznie, fizycznie często słabsze. Napisałaś, że masz Anię- ofermę. Przyznam się, że takiej nie spotkałam jeszcze Wink Wiele spośród znajomych Ań pomimo pogody ducha, nie ma zbyt wielkiego szczęścia.

To są tylko i wyłącznie moje obserwacje. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest i czy faktycznie tak jest... Dlatego pytam, czy ktoś jeszcze coś takiego zauważył. Czy tylko w moim otoczeniu jakoś tak "wyszło"...

Wrzuciłam tu również prezentację zrobioną przeze mnie o New Age, jeśli ją widziałaś, to wiesz jaki jest mój stosunek do wróżb i wszelkich tego typu spraw...

Na początku dałam tutaj na forum też temat New Age, ale stwierdziłam, ze na razie go usunę i wrócę z nim gdy będzie więcej osób.
Teraz się zastanawiam, czy nie dać jednak ponownie tego tematu i aktualnego wątku tam nie przenieść. Co o tym sądzicie?

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
 
Jolmira 
Użytkownik małomówny
Jolmira



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 64
Dołączyła: 11 Cze 2005
Posty: 73
Skąd: Chorzów

Medale: Brak

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 16:58   

Nawet nie wiem co to był za temat Aniu........ new age tak?
Co do znaczenia znaków czy imion... hmm kiedys wcale w to nie wierzyłam, z wiekiem się przekonałam, ze jednak coś w tym jest i nie mówię o tym, ze mozna na podstawie imienia identyfikować osobę od razu... ale po prostu mają wiele cech współnych po prostu. To moje (być może subiektywne) spostrzeżenie, uwaga ale ..... zaczęłam w to wierzyć.. W końcu każdy z nas ma prawo do innego zdania.
Aniu Maranto Smile co do tego, czy wszystkie prawie np Anny są podobne.. tego akurat jakoś nie zaobserwowalam tak samo jak i JOlek czy BAsiek. Ale tym razem spróbuję poprzyglądać sie tym osobom.
Tak sobie myślę........ przecież wokół mnie w ciagu calego zycia ciągle sie przewijają jakieś Krystyny, moja szwagierka, moja siostra, moja najlepsza przyjaciółka, w pracy koleżanka ....uważam, ze je za bardzo mądre osoby np. każda z nich mająca inne zainteresowania, jedna oszczędna druga np nie ale łączy je mądrość, tego im np nie mogę odmówić. Co jeszcze.... hmm .... ogólnie mogę je podsumowac jako dość rozsądne osoby w przeciwieństwie chyba np do mnie, do mej trzpiowatości Very Happy


  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Nigdy nie żałuj uśmiechu, uśmiech jest mową duszy, gdy słowa nie wystarczą, uśmiech wszystko poruszy
 
 
 
Anna B. 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Cze 2005
Posty: 971
Skąd: Ziemia Lubuska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 17:06   

Uff! Aniu, a już myślałam, że zaraz oberwę za swoje poglądy (co się często zdarza). Mr. Green
Niestety, nie mogę zobaczyć Twoich prezentacji, bo nie wiem,czy można je zobaczyć bez tego programu, w którym je zrobiłas. Komputerowo to ze mnie taki średnio uzdolniony samouk. A chętnie bym tę prezentację zobaczyła. Inne zresztą też.

Wracjac do meritum- oczywiście, że na nasze zdrowie, zachowanie i to, co nazywamy szczęściem, ma wpływ środowisko, w którym żyjemy. Ja się urodziłam na wiosnę i od początku dużo przebywałam na dworze, zahartowałam jako tako i mało w dzieciństwie chorowałam. Mój brat urodził się jesienią, mama miala wówczas dużo zajęć i Adaśko leżał sobie grzecznie całymi dniami w łóżeczku.... i się nie zahartował tak jak ja. To taki przykładzik. Ma znaczenie miejsce geograficzne, bo w każdym panują mniej lub bardziej zauważalne specyficzne warunki. Jednak ani trochę nie wierzę w to, że mają na to wpływ liczby (np. data urodzenia).
Liczby mogą mieć najwyżej znaczenie symboliczne. Dla mnie np. taką liczną jest 18. Bowiem wiele lat temu wlaśnie 18 dnia miesiąca miały miejce w moim osobistym życiu bardzo ważne dla mnie wydarzenia. I za każdym razem, jak widzę tę datę w kalendarzu, choć nikt o tym nie wie, jak przypominam sobie o tamtych wydarzeniach, o tym, jak bardzo wpłynęły one na moje życie. Kiedy w innych miejscach widzę 18, też czasem o tym myślę. Ale daleka jestem od tego, by kombinować w ten sposób: 'o, dzisiaj jest osiemnasty, to dla mnie magiczna data, dzisiaj na pewno coś się stanie, bo dzisiaj jest 18; .O, nie!

Co do przenoszenia tematu, to może na razie niech tu zostanie. Ale w końcu Twoja wola! Ja tam sobie interesujący temacik wszędzie znajdę. Wink
--------------
Czy wiecie, że od kilku godzin mam wakacje? Very Happy

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrowionka!
Anna B.
******************
Zapraszam na frywolitki! Smile
oraz patchworki i inne stworki

Ostatnio zmieniony przez maranta Nie 27 Gru, 2009 00:01, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 5985
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 17:07   

Tak- New Age, Jolu Smile

Może nie tyle chodziło mi oto, ze wszystkie Anki (przykładowo) podobne, tylko o to nieuchwytne coś, co sprawia, że można niekiedy powiedzieć- ot, typowa Anka, ot, typowy Jasiu Wink
Nie wiem co to jest, i nie wiem czy coś takiego faktycznie jest...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
 
Anna B. 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Cze 2005
Posty: 971
Skąd: Ziemia Lubuska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 17:13   

Cytat:
Może nie tyle chodziło mi oto, ze wszystkie Anki (przykładowo) podobne, tylko o to nieuchwytne coś, co sprawia, że można niekiedy powiedzieć- ot, typowa Anka, ot, typowy Jasiu


No to teraz nie rozumiem. Jak typowe, to znaczy podobne. A jak ulotne, to trudne do zauważenia. Zatem na podstawie ulotnego podobieństwa trudno twierdzić, że coś jest typowe.

Bardzo to jakieś zawiłe mi wyszło.
Ale to przez te wakacje. oczoplas

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrowionka!
Anna B.
******************
Zapraszam na frywolitki! Smile
oraz patchworki i inne stworki

 
 
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 5985
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 17:20   

Aniu, te prezentacje robiłam w programie PowerPoint, do ich zobaczenia można użyć przeglądarki PowerPoint Viewer, którą można pobrać STĄD (program jest bezpłatny).
Ewentualnie możesz zobaczyć tę prezentację na mojej stronie www w uproszczonej wersji- TUTAJ Najlepiej tę stronę oglądać w Internet Explorerze.

Co do liczb, rozumiem o co Ci chodzi, mam to samo Wink
Ani trochę nie wierzę, w tak modne teraz różne magie liczb, magie kolorów itp. itd... W magię imion również nie Wink

A za poglądy nie oberwiesz, przynajmniej ode mnie. Forum to dobre miejsce na dyskusję przecież Very Happy

[ Dodano: Pią 24 Cze, 2005 17:23 ]
Hi, hi, Tobie wyszło zawile, bo ja tez nieźle nagmatwałam zebalek

Ale trudno jest określić coś co jest jakimś nieuchwytnym, ale czasami dość wyraźnym jednak wrażeniem...

Dlatego pytam, czy tylko mnie to nieuchwytne czasami tak wyraźnie rzuca się na oczy, czy ktoś jeszcze tak ma Very Happy

O ranyyy oczoplas

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
 
Anna B. 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Cze 2005
Posty: 971
Skąd: Ziemia Lubuska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pią 24 Cze, 2005 17:26   

O! Dzięki! Już lecę oglądać. Mr. Green

[ Dodano: Pią 24 Cze, 2005 17:40 ]
A`propos ulotności i uchwytności.
Chyba w tym jest cała rzecz, że ja nie jestem nastawiona na szukanie takich podobieństw i tyle. Ty mniej lub bardziej świadomie ich szukasz ("bo a nuż coś w tym jest"), więc je znajdujesz.
NIe, nie , ja tego nie mam. Jeśli obserwuję ludzi, to raczej okiem psychologa. Im się szybciej kogoś "rozgryzie", tym łatwiej się z nim żyje. Nie nastawiam się na szukanie cech typowych dla urodzonych w grudniu, czy coś w tym stylu. Natomiast dużo można się dowiedzieć o ludziach (cały czas plączą mi się w pamięci dzieci z mojej szkoły Smile) rozmawiając z nimi, poznając ich otoczenie, warunki życiowe... Ale i tak przy tym wszystkim ciągle sama sobie powtarzam, żeby nie nastwiać się w ten sposób:

'Ten jest od Iksińskich.Aaa, dwóch starszych Iksiństkich to łobuzy, więc ten pewnie taki sam. '

Bardzo łatwo się bowiem na tym przejechać i kogoś skrzywdzić. Choć często jak jeden Iksiński ma zdolności matematycznie, to istnieje wielkie (i doświadczalnie sprawdzalne) podobieństwo, że młodszy Iksiński też będzie matematyczną głową.

A i to jeszcze nie daje nam pełnego obrazu osoby. Bo sama wiem, że w bardzo podobnych sytuacjach raz zareaguję w taki sposób, innym razem zaś zupełnie inaczej. (I niech mi nikt nie probuje wciskać kitu, że moje reakcje są odmienne, bo akurat gwiazdy się inaczej ułożyły.)

Człowiek to baaaaaaaardzo skomplikowana istota.I bardzo dobrze! Nie chcialbym żyć w swiecie, gdzie wszystko byłoby przewidywalne,podporządkowane jakimś tam przeznaczeniom itp...

[ Dodano: Pią 24 Cze, 2005 18:28 ]
Obejrzałam sobie prezentację NewAge. Czytalam ją z tego samego punktu widzenia, co Ty ją tworzyłaś, więc trudno mi ją oceniać pod względem skuteczności. Wg mnie zrobiona jest fajnie. A tematyka bardzo szeroka.

Współczesne publikatory są bardzo przesiąknięte ideologią New Age. Tak naprawdę bardzo trudno rozmawia się ze zwolennikami tego nurtu. Zaczynają się wakacje, więc "prorocy" N.A. zaczynają swoje łowy. W zeszłym roku część moich uczniów wróciła do szkoły z talizmanami, amuletami itd... Sporo czasu mi zajęło wyjaśnienie, co to jest. Okazalo się, że pokupowali sobie te rożności, nie będąc świadomymi, co kupują. Nie mówilam im, że nie wolno tego nosić, bo... Wzięłam się za wyjaśnianie, co one oznaczają, skąd się wzięły (i tu zahaczamy o astrologię i horoskopy, żeby nie było OT ). W końcu usłyszłam:"Proszę pani, to ja lepiej nie będę tego nosić."

Z czym wrócą po tych wakacjach? Sad

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrowionka!
Anna B.
******************
Zapraszam na frywolitki! Smile
oraz patchworki i inne stworki

Ostatnio zmieniony przez maranta Nie 27 Gru, 2009 00:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 5985
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Sob 25 Cze, 2005 17:24   

Anna B. napisał/a:
A`propos ulotności i uchwytności.
Chyba w tym jest cała rzecz, że ja nie jestem nastawiona na szukanie takich podobieństw i tyle. Ty mniej lub bardziej świadomie ich szukasz ("bo a nuż coś w tym jest"), więc je znajdujesz.


Hmm, tak się zaczęłam zastanawiać nad tym, co powiedziałaś.
Wiesz, ja też niczego takiego nie szukam. A już na pewno nie świadomie.
Tak myślę skąd mi się wziął ten przykładowy "typowy Jasiu".
Może w moim wypadku wygląda to tak, że za wzorzec wzięłam pierwszego przez siebie poznanego "Jasia" i jeśli trafi mi się kolejny, który go przypomina w czymś to jest "typowy" Rolling Eyes Laughing
Jednak nie mam czegoś takiego, żeby u nowo poznanej "Kasi" szukać czegoś "typowego". Nigdy nie szukam. Jednak często cosik bardzo Kasiowego z takiej Kasi po jakimś czasie daje się zauważyć mimochodem. Przynajmniej ja to zauważam.
I zawsze to następuje po... nigdy nie przed... tzn. nigdy z góry nie nastawiam się, że ten jest Byk, to musi być uparciuch, a jeszcze jeśli ma do tego na imię ..., no to już do kwadratu. (Dałam Byka za przykład, bo poza Bykiem i Rakiem nawet nie wiem co i kiedy hmmm )
A może nasi patronowie maczają swój święty palec w tym czymś... ulotnym Laughing

Anna B. napisał/a:
Z czym wrócą po tych wakacjach?


Dzieci, jak to dzieci, są bardzo podatne na wpływy otoczenia. Dobrze, że Twoi uczniowie trafili na mądrą nauczycielkę...
Gorzej, że często we własnych domach mają wręcz przeciwne przykłady.
Rodzice również bywają zwyczajnie nieświadomi zagrożeń.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
 
Jolmira 
Użytkownik małomówny
Jolmira



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 64
Dołączyła: 11 Cze 2005
Posty: 73
Skąd: Chorzów

Medale: Brak

Wysłany: Sob 25 Cze, 2005 23:46   

-
To dziwne........... mam ukarat awersję do Wag..... ktoś kiedyś mnie skrzywdził...... próbowałam sie do nich przekonać, sądząc, ze przecież na postawie jednej nie można przekreślać innych, co się okazało? że nie potrafie się dogadać po prostu z nimi. Sad ..że po prostu, to co o nich sądziłam pokrywa sie z moimi wcześniejszymi opiniami na ich temat. I jak tu nie wierzyć w znaki??????


  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Nigdy nie żałuj uśmiechu, uśmiech jest mową duszy, gdy słowa nie wystarczą, uśmiech wszystko poruszy
 
 
 
Anna B. 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Cze 2005
Posty: 971
Skąd: Ziemia Lubuska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Nie 26 Cze, 2005 11:37   

To dziwne. Ludzi być może nigdy się ze sobą nie spotkali, żyją w odmiennych warunkach, ale są źli , bo ... No właśnie, bo co? Wszystkie 'wagi" są be?

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrowionka!
Anna B.
******************
Zapraszam na frywolitki! Smile
oraz patchworki i inne stworki

Ostatnio zmieniony przez maranta Nie 27 Gru, 2009 00:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jolmira 
Użytkownik małomówny
Jolmira



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 64
Dołączyła: 11 Cze 2005
Posty: 73
Skąd: Chorzów

Medale: Brak

Wysłany: Nie 26 Cze, 2005 13:55   

Mogę powiedzieć na dzień dzisiejszy, ze tak, dla mnie Wagi są beeeee

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Nigdy nie żałuj uśmiechu, uśmiech jest mową duszy, gdy słowa nie wystarczą, uśmiech wszystko poruszy
 
 
 
jorinka 
Milczek



Kraj:
Poland

Dołączyła: 04 Cze 2005
Posty: 20

Medale: Brak

Wysłany: Pon 27 Cze, 2005 23:27   

Osobiście sporadycznie czytam horoskopy, ale mówiąc ogólnie o znakach zodiaku, to jakie cechy posiadają ludzie z danego znaku... hm, dziwnym sposobem dośc często się sprawdzają niektóre rzeczy. Coś w tym jest... Tak w ogólnym zarysie Smile

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
moja pasja - www.jorinka.blox.pl
Ostatnio zmieniony przez maranta Nie 27 Gru, 2009 00:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
ola1996 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Wiek: 25
Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 475
Skąd: Goleniów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Sob 07 Paź, 2006 17:23   

Ja też jestem rakiem i Mój dziadek, jestem z 24 VI, a on z 22 VI

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
 
monika80 
Milczek
mamuśka



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Wiek: 40
Dołączyła: 10 Lis 2006
Posty: 49

Medale: Brak

Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 01:16   

A ja jestem skorpionem z 8 listopada i do tego jestem baaaardzo nietypowym skorpionem więc od czego to zależy?
Mój maż natomiast jest z 22 sierpnia trochę lew troche panna i do niego pasuje.
A jak do tej pory choć rzadko im wierzę raczej czytam dla rozrywki sprawdził mi się horoskop na 2006 rok na całokształt. cool

  plus minus  Kto ocenił?
Ostatnio zmieniony przez monika80 Sob 11 Lis, 2006 01:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Anna B. 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 13 Cze 2005
Posty: 971
Skąd: Ziemia Lubuska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 11:45   

A ja jestem człowiekiem! :p

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrowionka!
Anna B.
******************
Zapraszam na frywolitki! Smile
oraz patchworki i inne stworki

 
 
urszula 
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:
Poland

Pomogła: 3 razy
Wiek: 61
Dołączyła: 22 Lis 2006
Posty: 115
Skąd: szczecin

Medale: Brak

Wysłany: Czw 01 Lut, 2007 23:31   

Witam was wszystkie.A ja jestem tez z pod znaku raka,moj syn i moja wnuczka rowniez.Horoskopy czytam ale nie zawsze sie spelniaja to prawdwa.A co chodzi o imiona to jest zupelna prawda. Mam przyklad na Krystynach znam je trzy i maj te same charakterki gafa .POZDRAWIAM cool

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
 
Trusia 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 03 Mar 2006
Posty: 522

Medale: Brak

Wysłany: Pią 02 Lut, 2007 10:13   

maranta napisał/a:
Wszelkim wróżbom, jak już mówiłam jestem przeciwna zdecydowanie.
Więcej wiara we wróżby jest w sprzeczności z moją wiarą katolicką. Jako katoliczka ufam Bogu a nie horoskopom.

Aniu, masz oczywiście rację. Więc jak to możliwe, ze przy 94% katolików w Polsce taką szaloną popularnością cieszą się wróżki, tarocistki, horoskopy i jasnowidzowie? Te 6% tworzy az taki popyt?
No wiem, troszkę ironizuję Wink
Ale znam kobietę, katoliczkę, która zabrania dzieciom noszenia krzyżyka na łańcuszku (zamiast tego medaliki) i stawiania w domu krzyży, bo... przynoszą pecha!
Wiem, skąd takie poglądy mogły się brać w średniowieczu (tutejszym poganom krzyż kojarzył się z nieszczęściem, bo chrystianizacja nie zawsze następowała pokojowo)... Ale żeby przetrwały do XXI wieku...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
 
 
 
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 5985
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pią 02 Lut, 2007 10:31   

Trusia napisał/a:
Ale znam kobietę, katoliczkę, która zabrania dzieciom noszenia krzyżyka na łańcuszku (zamiast tego medaliki) i stawiania w domu krzyży, bo... przynoszą pecha!
Wiem, skąd takie poglądy mogły się brać w średniowieczu (tutejszym poganom krzyż kojarzył się z nieszczęściem, bo chrystianizacja nie zawsze następowała pokojowo)... Ale żeby przetrwały do XXI wieku...


Smutne to i świadczy o pewnego rodzaju duchowej schizofreni wielu osób.
Odwiedziły mnie kiedyś dwie "oświecone" niewiasty, też twierdzące, że są katoliczkami ale wierzące w reinkarnację, wróżby, talizmany... Takie pomieszanie z poplątaniem.
Od nich się dowiedziałam dlaczego choruję...
Otóż jak najszybciej powinnam zdjąć ze ściany obraz Jezusa, bo widnieje na nim korona cierniowa, a to jak wiadomo jest element ostry, kłujący co ma bardzo zły wpływ na moje zdrowie.

Chociaż jestem katoliczka, to aż mnie łapy świerzbiły coby obie panie wyciepnąć przez okno puknąć się puknąć się puknąć się

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
 
maranta 



Kraj:
Poland

Pomogła: 68 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 5985
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pią 02 Lut, 2007 10:41   

Trusia napisał/a:
ze przy 94% katolików w Polsce


94% ochrzczonych...
Tu też mnie uderza ta swoista schizofrenia, chrzczono dzieci, bo tak trzeba, bo co sąsiedzi powiedzą itp. Tymczasem chrzest ma być przejawem wiary rodziców. Wierzący rodzice chcą przekazać dziecku to, co dla nich najważniejsze, najcenniejsze czyli wiarę. Jeśli w nich nie ma wiary, to co dziecku przekażą???
Teraz niekiedy słyszy się głosy oburzenia na niektórych księży, którzy odmawiają chrztu dziecku.
Mają rację, że nie udzielają chrztu jeśli wiadomo, że dziecko nie będzie w danym domu wychowywane w duchu katolickim.
Więc mamy teraz taką sytuację 94% ochrzczonych, wśród nich wielu niby-katolików...

Inny przykład tego schizofrenicznego rozdwojenia- obchodzenie świąt w domach niewierzących, choinka, wieczerza...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
 
Trusia 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 11 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 03 Mar 2006
Posty: 522

Medale: Brak

Wysłany: Pią 02 Lut, 2007 12:15   

Aniu, jestem ateistką, a święta obchodzę. Primo - to tradycja rodzinna i narodowa. Secundo - większość rodziny to katolicy. Tertio - choinka to zdecydowanie pogański zwyczaj Smile Zresztą Boże Narodzenie nie bez powodu obchodzone jest w końcu grudnia, w terminie rzymskich Saturnaliów. Lubię kolędy i pastorałki, są takie czułe i piękne... Podoba mi się gloryfikacja macierzyństwa w chrześcijaństwie i innych religiach...
Opłatek jest więc dla mnie symbolem bliskości i miłości, ryba na wigilii to tradycja a choinka z czerwonymi jabłuszkami - wikiński obyczaj.
To tak jak z Kupalnocką - nie jesteśmy poganami, podobnie jak grupa oazowa z pobliskiej parafii, a impreza zawsze jest Smile Śpiewanie, granie, taniec... I inne zwyczaje - jak choćby wianki Smile
Ja zawsze deklaruję swoją otwartość na cudze tradycje. A nie podoba mi się, gdy ktoś zarzeka się, jakim jest dobrym wyznawcą tej, czy innej wiary, a łamie jej zasady niemal na każdym kroku.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
 
 
 
szyszka 
Użytkownik aktywny
Agata :)


Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 3 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 29 Lis 2006
Posty: 328
Skąd: Jelenia Góra

Medale: Brak

Wysłany: Pią 02 Lut, 2007 12:42   

kurcze..tak sie rozpisałam a mnie wylogowało wściekły
Ja osobiście nie mam chrztu, gdyż rodzice uznali, że sama zdecyduje co chcę. W moim domu obchodzi się święta..może już nie tak jak u Was, ale w każdym bądź razie jest to czas kiedy możemy spotkać się całą rodziną i spędzić trochę czasu ze soba. Prezenty zawsze były na początku ze względu mna mnie a teraz ze względu na kuzyna.. byliśmy, jesteśmy i będziemy dziećmi..a dla dzieci swięta to przeważnie prezenty...
Ja wcale nie czyję się gorsza od katolickich dzieci.. wręcz przeciwnie..cieszę się że dano mi wybór..znam kilka osób, które zostały zmuszone przez rodziny, pomimo tego, że nie chciały..
jeszcze jedno.. Slyszy się,że katolicy to dobrzy ludzie..wyrozumiali..wychowani w duchu miłości.. tylko dlaczego jak spotkają osobę o innym wyznaniu czy ateistę zachowują się całkiem inaczej? Ja nie mówie,zę wszyscy tacy są..ale są tacy..
Np. mój kuzyn tak jak ja nie uczęszcza na zajęcia religii to już jest uważany za gorszego? (rónież przez nauczycieli).. Ja juz jestem dorosłą osobą i umi9em z tym żyć..ale dziecko?

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 40