|
Robótkowanie w miejscach publicznych |
| Autor |
Wiadomość |
qrka
Użytkownik aktywny ania

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 12 razy Wiek: 53 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 564
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 18:33 Robótkowanie w miejscach publicznych
|
|
|
Jestem ciekawa ile z was robi na drutach czy szydełku w miejscach publicznych, typu przychodnie, poczekalnie, autobusy, pociągi i nie wiem co jeszcze...
Jak ludzie reagują na osoby dziergające?? mnie kilka razy zdarzyło sie robić w takich miejscach a wam??
|
|
|
|
 |
szajka
Użytkownik aktywny szajka


Kraj:

Pomogła: 4 razy Wiek: 42 Dołączyła: 04 Sty 2008 Posty: 660 Skąd: Warszawa-Jelonki
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
alienor
Użytkownik b. aktywny vel 3nereida


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 62 Dołączyła: 21 Lut 2006 Posty: 2601 Skąd: Katowice
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 20:24
|
|
|
Ja robię .
Latem i jak jest ciepło robię na działce , przy kawie i bezwstydnie wykorzystuję stalych gości . Robię im kawe i wręczam walek frizze do przeiwjania , żeby mieć gotowe kuleczki do roboty. Kuleczki muszą miec odpowiednią wielkość, żeby mogly sie swobodnie obracac w pudelku po husteczkach do pupy.Idealny pojemnik transportowy , mieści nici szydelka, nożyczki i mała robótkę.
robię w pociągu ,jeżeli jadę sama , jeżeli z dziećmi to też ,ale mniej .
Od początku tego roku opiekuję sie 16- letnim facetem , z duzym problemem zdrowotnym .Dzieciak w wyniku urazu stracil wzrok w jedym oku. Leczy się w klinice na Ceglanej .(Klinika prof. Gierek )
Tam dziennie poradnie przyjmują 1200 osób , w tym dzieci przeciętnie 100 do 130. Spedzam tam 2 dni po 7 godzin. Jeżeli mam miejsce siedzące to wyciągam robotke i do dzieła . żawsze mnie któs zagadnie , o to co robię , o to co mam na sobie itd... Tak powstał swterek dla Michaliny . Jeszcze trzeba przyszyć rekawy i wykonczyc koronką. Swetereus z bardzo cienkićh nici , 700m w 10 dag. Caly zrobiony poza domem. Wykanczac , bede w domu , jeszcze nie wiem jak , ale na pewno potrzebny będzie jakiś schemat , a na to muszą być odpowiednie warunki. OD srody ,kiedy mojemu dziecku się pogorszylo i musiałam na szybko odwieżc do szpitala ,nie zrobiłam ani cm niczego . W piątek była operacja i jest ok. Więc chyba czas wrócic do robotkowania i zregenerować nadszarpnięte nerwy . Acha . Poza domem robię , wyłacznie szydełkiem . Jest małe i wygodniejsze w transporcie.
|
_________________ Oddam lenia w dobre ręce |
|
|
|
 |
nula


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 179 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Lut 2007 Posty: 8330 Skąd: Poznań
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 10:08
|
|
|
Kiedyś zdarzyło mi się haftować obrazek xxx jak czekałam w szkole na dziecko (w czasach kiedy jeszcze trzeba je było odbierać ze szkoły - czyli baaaaardzo dawno temu). Ale to dlatego, że musiałam skończyć w konkretnym terminie i nie wyrabiałam z czasem. To był ten jeden raz. Było to dość stresujące bo ciągle mi ktoś przeszkadzał i nie mogłam się skupić. Generalnie w miejscach publicznych czytam książkę. Wszędzie gdzie się da.
W tramwaju, na przystankach (i dlatego nie cierpię zimy - bo jest za ciemno na czytanie), albo wszędzie tam gdzie muszę chociaż chwilę czekać. Czytanie to moja druga wielka namiętność !
Ale zabieram robótkę zawsze jak gdzieś wyjeżdżamy w nadziei, że trafi się jakaś wolna chwila i będzie można trochę porobić. 
|
_________________ Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803 |
|
|
|
 |
Jumelle
Użytkownik małomówny


Kraj:

Pomogła: 3 razy Wiek: 45 Dołączyła: 05 Sty 2006 Posty: 60 Skąd: Pruszków
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 10:13
|
|
|
ostatnio działam elementy do bolerka jadąc autobusem po zakupy do Wa-wy, kilka osób zwróciło na mnie uwagę i jedna starsza pani nawet zapytała co z tego będzie, ale zazwyczaj coś czytam.
|
_________________ http://picasaweb.google.c...MojeRobTkiRCzne
Tuniczka już gotowa
teraz mała bluzeczka z lidlowskiego kordonku ze srebrną nitką |
|
|
|
 |
qrka
Użytkownik aktywny ania

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 12 razy Wiek: 53 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 564
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 11:23
|
|
|
Ja też zabieram ze sobą jak gdzieś jadę druty lub szydełko z nadzieją na okazję żeby choC chwilkę porobić, często druty robią sobie tylko wycieczkę, ale co tam ... ostatnio wyciągnęłam szydełko w pociągu, nikt nie pytał co prawda co robię, ale przypatrywali mi się jakoś dziwnie a może mi się tylko wydawało
mnie natoniast nie zdarzyło sie spotkać,albo nie pamiętam abym spotkała, w swoim krótkim życiu (35) żadnej kobietki z drutami w miescu tzw. publicznym
alienor ten pomysł z pudełkiem po chusteczkach jest super.
A może wstydzimy sie robić publicznie??
|
_________________ www.annaqrek.blogspot.com |
|
|
|
 |
Pani Mama
Użytkownik b. aktywny Ania :)


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 57 Dołączyła: 20 Sty 2006 Posty: 1020 Skąd: Częstochowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 11:27
|
|
|
gdy siejuz robi cieplo,wyciagam lezaczek i na ogrodzie moge sobie do woli szydelkowac ,sąsiedzi juz wiedza ze ja wiecznie cos tam dłubie ,w klinice jak jestem z córka tez zawsze dziergam ,ale jesli chodzi o inne miejsca to jak Nula czytam ksiazki bo to tez moja pasja tylko ostatnio troche sie zaniedbalam w czytaniu 
|
_________________ Ania
moje albumiki
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4251.html
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4279.html |
|
|
|
 |
maranta


Kraj:

Pomogła: 68 razy Wiek: 58 Dołączyła: 01 Cze 2005 Posty: 6004 Skąd: Gdynia
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 13:32
|
|
|
Gdy leżałam w szpitalu, to oczywiście wymachiwałam szydełkiem ile wlezie.
Razu pewnego przyszła na naszą salę pielęgniarka, żeby komuś zrobić zastrzyk, zobaczyła, że coś dłubię- akurat robiłam takie fajne bąbelaski z welurowej włóczki- i oczywiście musiałam jej pokazać jak takie coś zrobić.
Siadła koło mnie a po dobrej chwili przyszła druga pielęgniarka szukająca tej pierwszej i oczywiście ugrzęzła przy moim wyrku.
Po kolejnej dobrej chwili przyszła oddziałowa w poszukiwaniu siostrzyczek i... wiadomo...
Po jakimś czasie przyszła jedna z lekarek, bo gdzieś jej wszystkie pielęgniarki poznikały i... oczywiście musiałam i jej pokazać jak te bąble robić...
Nagle rozległ się na korytarzu ryk samego szefa i cały żeński personel czmychnął z mojej sali z podkulonymi ogonami 
|
_________________ Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl |
|
|
|
 |
Mao
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Pomogła: 13 razy Wiek: 59 Dołączyła: 06 Maj 2006 Posty: 1321 Skąd: Toruń
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 11 Lut, 2008 16:00
|
|
|
A ja dziergam gdzie się da dziergałam i w szpitalu i w pociągu ( 4 godzinne jazdy dość częste to sporo można nadziergać) , na działce ,przy grilu ( bo pieczenie to męska rzecz) , na ławce przy pilnowaniu dziecka , moje sąsiadki ciągle podpytują co nowego dziergam , no i oczywiście na plaży - od tego zawsze zaczynam pakowanie torby tyle godzin w bezczynności podczas plażowania po prostu nie dla mnie ,tym bardziej ,że jestem nieopalająca się i siedzę sobie w cieniu drzew i dłubię.Podczas podróży samochodem ( mąż prowadzi ) no i zabieram wszędzie na wyjazdy włóczki ,druty i szydełka. Po prostu to lubię 
|
_________________ Albumy:
http://mao1.fotosik.pl/albumy/66848.html
http://picasaweb.google.com/Mao.maosia1
Bloguję: http://szydelkownia.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
elmo
Milczek


Kraj:

Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 27
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 08:55
|
|
|
Ja noszę zawsze frywolitki w torebce, zajmują mało miejsca. Jestem osobą zabieganą i cierpię na notoryczny brak czasu. Nigdy nie wiadomo kiedy się gdzieś utknie, trzeba ten czas wykorzystać.
|
|
|
|
 |
Meta
Użytkownik średnioaktywny czyli Baśka


Kraj:

Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 09 Gru 2007 Posty: 185 Skąd: Słupsk
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 12:09
|
|
|
Jeszcze jako studentka, kiedy opiekowałam się 4-letnim dzieckiem sąsiadki, zawsze miałam przy sobie robótkę w parku - bo robiąc drutowy sweterek mogłam na młodego patrzeć, a czytając (co uwielbiam) niestety nie Zawsze przekładałam robótkę na druty z żyłką z tej okazji, żeby wygodniej było i drutowałam sobie na kocyku pod drzewem (przyjemniej niż na ławeczce) Parę razy przysiadały się do mnie młode mamy, jedna kiedyś z własnym zestawem przyszła, żeby jej wzorek jakiś pokazać. Parę fajnych koleżanek poznałam wtedy dzięki tym drutom 
|
_________________ (ex-Mecik )
Baśka, mama Leny i Kraba
A w wolnych chwilach... i jeszcze blog (zaniedbany niestety...) |
|
|
|
 |
Evriel
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 2 razy Wiek: 45 Dołączyła: 03 Sty 2008 Posty: 139
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 14:34
|
|
|
Ja mój szydełkowy przyborniczek mam zawsze ze sobą . Już słyszałam komentarze typu "babcia", ale jakoś się tym nie przejmuję. Wczoraj dziergałam w poczekalni w przychodni i w sumie nie wzbudziłam szczególnego zainteresowania u nikogo, poza dwuletnim rozbrykanym chłopaczkiem 
|
_________________ Ev'riel
http://picasaweb.google.com/Evrathiel
http://evriel.fotosik.pl/
 |
|
|
|
 |
agniechak
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 28 Paź 2005 Posty: 631 Skąd: Małopolska
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 14:52
|
|
|
Ja tez w miejscach publicznych mam ze soba szydełko. No bo co można robić czekajac np. w przychodni u lekarza? I zawsze jestem zdziwiona, że tyle kobiet, a tylko ja coś robię. Bo nawet książek nie czytają... Jakoś nie mam szczęścia spotkać osobyz robótką... Raz mi się zdarzyło w przyszpitalnej przychodni z kilometrową kolejką - młoda dziewczyna dziergała piękną serwetę na szydełku. ja byłam druga - robiłam chustę... i jeszcze mnie zastanawia, że mówi się że to hobby starszych pań, a w życiu nie spotkałam takiej z robótką... nawet te starsze czasem mówią - pani to czasu nie marnuje... a im kto broni? 
|
_________________ Aga
mój album
http://agniechak.fotosik.pl/albumy/34768.html - prace, równiez kilka fotek wspaniałych prac z kiermaszu Wielkaocnego - wykonane przez inne maniaczki rękodzieła
http://agniechak.fotosik.pl/albumy/44887.html - trochę wzorków |
|
|
|
 |
liken
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 5 razy Wiek: 40 Dołączyła: 18 Mar 2007 Posty: 539 Skąd: Śląsk/obecnie Kraków
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 13 Lut, 2008 22:08
|
|
|
zwykle w pociągu, na działce... ale najdziwniejsza sytuacja, to jak o 3.00 rano czekałam na koleżankę na przystanku autobusowym. A nocne niestety rzadko na czas przyjeżdżają. Miałam akurat przy sobie zaczęte rękawiczki bez palców, więc czekając szydełkowałam. Jeśli mnie ktoś widział wtedy, to chyba myślał, że jakaś wariatka ze mnie 
|
_________________ http://megliken.pl
http://megliken.blogspot.com
http://picasaweb.google.com/megliken
 |
|
|
|
 |
qrka
Użytkownik aktywny ania

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 12 razy Wiek: 53 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 564
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 14 Lut, 2008 12:17
|
|
|
A sama co byś pomyślała widząc , kogoś szydełkującego o 3 w nocy??? , albo o 3 nad ranem???
To chyba najdziwniejszy czas i miejsce !! 
|
_________________ www.annaqrek.blogspot.com |
|
|
|
 |
kresek
Milczek

Dołączył: 21 Mar 2007 Posty: 49
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 14 Lut, 2008 12:46
|
|
|
Ja już w różnych miejscach robiłam robótki (zwykle niewielki hafci lub coś na szydełku), zwykle to poczekalnia u lekarza, szpital, oczekiwanie na dziecko, które jest na zajęciach, generalnie sidzenie gdzieś i czekanie na kogos lub na coś. Oczywiście nie zawsze są to robótki, bo jest też książka.
Ja podobniej jak agniechak zastanawiam się jak te kobiety mogą siedzieć i nic nie robić, dla mnie byłaby to męczarnia. Moje dziecko już się nawet przyzwyczaiło do tego, że mama zawsze mają jakąś robótkę. Teraz noszę serwetę szydełkową i ostatnio nawet wyciągałam ją w Lidlu, bo oglądając nici, które były w ofercie zostałam zagadnięta przez Panią czy opłaca się je kupić, za chwilę dołączyła do nas druga Pani i tk od słowa do słowa, w końcu wyciągnęłam moją serwetę i chyba Panie były lekko zaskoczone 
|
_________________ Mój album
Mój blog |
|
|
|
 |
Krulik
Użytkownik aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 4 razy Dołączyła: 24 Mar 2007 Posty: 619 Skąd: Warszawa
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 16 Lut, 2008 23:27
|
|
|
Ja robię często w różnych miejscach;) Jak synek spał w wózeczku to siadałam na ławeczce i robiłam na szydełku;) co jakiś czas ktoś się przyglądał albo zagadywał: "taka młoda dziewczyna na szydełku?" itp. Budziłam zainteresowanie głównie starszych Pań, które narzekały że młodzież teraz nie ma żadnych zainteresowań;) W tramwaju czasem robię szydełkiem, a kiedyś robiłam też z papieru gwiazdki choinkowe - tak machałam łapkami, że wszyscy się gapili;D hehe
|
_________________ moje biżuteryjne, uszyte, wyrysowane...
http://krulikart.blox.pl |
|
|
|
 |
karmelek
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 52 razy Dołączyła: 06 Sty 2006 Posty: 2227 Skąd: Małopolska
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 17 Lut, 2008 09:30
|
|
|
Krulik, napisała:
| Cytat: | | Jak synek spał w wózeczku to siadałam na ławeczce i robiłam na szydełku |
jak ten czas leci! Krulik mi przypomniała, że też przecież robótkowałam, jak maluszek spał w wózku; najpierw spacerek na ukołysanie, potem Stasio drzemał a mama "siup" na upatrzoną ławkę, hihi... gdyby nie te spacery, to nie skończyłabym bluzki z 233 elementów.
Ale nie wiem jak reagowali przechodnie, bo... nie widziałam 
|
_________________ moja stronka:
http://www.karmelek.info |
|
|
|
 |
Grażyna


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 02 Sie 2005 Posty: 8050 Skąd: z Bełchatowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
pani_matka
Milczek pani_matka

Kraj:

Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 12 Skąd: Dolny Śląsk
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 19 Lut, 2008 09:15
|
|
|
Dziergam gdzie się da,zawsze jestem przygotowana aby nie marnować czasu. 
|
|
|
|
 |
matyldzia
Milczek

Kraj:

Wiek: 42 Dołączyła: 15 Maj 2008 Posty: 7
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 15 Maj, 2008 14:30
|
|
|
Ja wyszywałam na działce, w parku na ławce, kilka razy w pociągu. Ludzie albo się dziwnie patrzą albo powiedzą coś miłego. Z szydełkiem jeszcze łatwiej (jeden motek a nie kilka kolorów muliny ) a więc jak się nauczę jeszcze częściej będę dzióbała publicznie
|
|
|
|
 |
Kulbisia
Użytkownik średnioaktywny

Kraj:

Wiek: 38 Dołączyła: 23 Wrz 2007 Posty: 195
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 27 Maj, 2008 18:52
|
|
|
ja dłubię wszędzie i wszystko-jak oszalała normalnie nie mam czasu, więc przerwa między zajęciami (czasem zajęcia ), jazda w pociągu, czekanie na coś/kogoś... ja nie moge siedzieć bezczynnie, bo uważam, że to marnowanie czasu
najlepsze, moim zdaniem sa frywolitki-w pociągu może trząść ile wlezie, a supełki i tak powstaja takie jak powinny
a co do ludzkich reakcji... na masę, osób, która zagadała do mnie w sprawie tego co robię, tylko 2 (!!!) wiedzialy, że supłam frywolitki. cała reszta próbuje mi notorycznie wmawiać, że to szydelko ( ). świadomie użyłam słowa 'wmawiać', bo pewna pani prawie się ze mną pokłciła, bo 'to szydełko i koniec'!
a poza tym, kiedyś jedna staruszka winszowała mi i składała gratulacje, że nie dosc, iż ginące frywolitki supłam, to jeszcze, że taka młoda...
a ostatnio pewna starsza pani (ja mam szczeście do staruszek w pociągach) była strasznie zdziwiona, gdy poprowadziłam z nią gładko i wprawnie rozmowę na temat róznych haftów
a tak to wszyscy znaja mojego 'bzika' i nikogo już nie dziwi, że w każdym miejcu potrafię wyciągnąć nici i machać
tylko czasem jeszcze nieznajomi w pociągu potrafia przesiedzieć 3 godziny z wlepionymi oczyma we mnie
rozpisałam się, ale jeszcze dodam, że moje znajome-powiedzmy dziewczyny w wieku studenckim, strasznie sa zafascynowane rbótkami ręcznymi i wszystkie chcą COŚ robić jedną juz nauczyłam haftować krzyżykami, inną robic na drutach, jeszcze jedna z szydełkiem się do mnie szykuje... tylko frywolitek się bardzo boją 
|
|
|
|
 |
Ate
Milczek


Kraj:

Dołączyła: 26 Lip 2008 Posty: 13
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 10:24
|
|
|
Co do szpitala to skądś to znam.. Panie pielęgniarki, salowe..
A dziergam najczęściej w pociągu. No i jak już mam coś obejrzeć w TV to z szydełkiem..szkoda czasu na to "pudło" 
|
|
|
|
 |
Halkuk
Gaduła ;)


Kraj:

Pomogła: 18 razy Wiek: 63 Dołączyła: 25 Sie 2005 Posty: 4709 Skąd: Bytom
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 27 Lip, 2008 12:44
|
|
|
| Ate napisał/a: | | Co do szpitala to skądś to znam.. |
Szpital - obowiązkowo z robótką Właśnie się wybieram i nie mogę się zdecydować co wziąć do roboty Ostatnio wzięłam za mało włóczki i musiałam kończyć dopiero w domu (po wygojeniu dłoni). Leżałam na dwu-osobowej sali , moja sąsiadka mi cały czas kibicowała , zaglądała itp . Sama też się na tym znała , więc wymieniałyśmy się "dobrymi radami". Robótki wpływają uspokajająco , więc są bardzo przydatne szczególnie tam
Kiedyś byłam na badaniach i musiałam spędzić noc w szpitalu , trafiłam na sali na babkę która pracowała dla jakiejś firmy . Robiła małe motywy , całe mnóstwo tego i - siedziałyśmy tak we dwie przy lampce nad umywalką obie z szydełkiem , aż w końcu grubo po północy lekarka nas pogoniła spać Było to dość fajne , bo wzajemnie się czegoś nauczyłyśmy .
Teraz wezmę chyba taką włóczkę , którą bez problemu można dokupić - bo taką każdy może mi potem donieść 
|
_________________ Pozdrawiam - Halina. |
|
|
|
 |
Marzena 43
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 18 razy Wiek: 62 Dołączyła: 07 Gru 2006 Posty: 526 Skąd: Pruszków
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 35 |
|
|