|
szydełkowanie przedłuża życie???????? |
| Autor |
Wiadomość |
anna.pluta1
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Pomogła: 3 razy Dołączyła: 19 Sty 2009 Posty: 2365 Skąd: świętokrzyskie
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 30 Sty, 2009 09:05 cisza nocna
|
|
|
Bardzo lubię robic różności szkoda czasu na siedzenie z pustymi rękoma tyle, żenie bardzo jest to tolerowane przez mojego męźa .Jak szukam wzorów jest problem ,że co ja tam widze w tym komputerze.Jak robie na szydełku to znowu że dziubię.muszę robic wszystko raczej wtedy gdy go nie ma,a jak bym chciała porobic późnym wieczorem jak już nikt sie nie kręci i jeśc nie woła to znów nie darady,wtedy mi się najlepiej robi,a tu kłac sie i leż pomysły sie po głowie tłuką a wykonac nie można.jak szyje to maszyna przeszkadza.
i co pozyjesz dłużej jak wścieklizna bieże? a jak wiecie robótki uspakajają.W dzień często mam inne zajęcia wiadomo domowe a poza tym jak coniektóży już wiedza jestem (społecznikiem) obowiązki prezesa i radnej też muszę poświęcic temu troszkę czasu.wieczorem bym się wyciszyła a tu cisza nocna i tyle
|
_________________ http://annapluta.fotosik.pl/albumy/546014.html
https://picasaweb.google.com/116647340221966886673/PraceCorkiMarleny?feat=directlink
 |
|
|
|
 |
mala100gosia
Użytkownik b. aktywny Szperacz


Kraj:

Pomogła: 78 razy Wiek: 36 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 2682 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
zonieczka
Użytkownik aktywny Monika


Kraj:

Pomogła: 3 razy Wiek: 45 Dołączyła: 03 Wrz 2008 Posty: 790 Skąd: madryt
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 30 Sty, 2009 22:56
|
|
|
więc oby nam się długo żyło dzięki naszym robótkom, a co do facetów to moje Kochanie już się przyzwyczaiło i jak to ostatnio do znajomych powiedział "WOLĘ ŻEBY TE NITKI PLĄTAŁA NIŻ SERIALE OGLĄDAŁA", nawet ostatnią serwetę którą właśnie sończyłam on wybrał i jutro ma jej fotki robić
|
_________________ ---------------------------------
http://www.zonieczka.fotosik.pl/
 |
|
|
|
 |
goja91
Użytkownik średnioaktywny

Kraj:

Wiek: 56 Dołączyła: 05 Sty 2009 Posty: 101
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 01 Lut, 2009 14:14
|
|
|
Rzeczywiście ,faceci róznie sie zapatrują na te nasze dłubanie,mojemu na szczęście to nie przeszkadza, a co więcej nawet se sam chwali jak ja coś zrobie,ala my przecież też nie zawsze akceptujemy ich zainteresowania...np.stanie z wędką po kilka godzin na zamarzniętej rzece 
|
|
|
|
 |
Leśny Duch
Użytkownik średnioaktywny


Pomogła: 3 razy Dołączyła: 03 Maj 2008 Posty: 285 Skąd: Wejherowo
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 01 Lut, 2009 16:14
|
|
|
mój facet uważa robotki ręczne za normalne, bo odkąd pamięta jego mama cały czas coś robiła. Jest przyzwyczajony, że "kobieta zawsze ma coś w rękach, coś tworzy i nie siedzi z pustymi rękami" i zdziwiłby się, gdyby było inaczej. A jeśli facetowi przeszkadza, że dziubiemy coś na szydełku czy kanwie, to moze jest zazdrosny, że się tego czasu nie poświęca jemu albo sam nie ma pasji. Hm..
a co do zdrowia, to prace ręczne wyciszają jak medytacja (no, chyba, że się zaczyna przygodę z frywolitką;)), pozwalają spokojnie pomyśleć, odpocząć. Ale oczy, kręgosłup i u co poniektórych nadgarstki i palce mogą ucierpieć.
|
_________________ Pozdrawiam!
Leśny Duch
joasia@nomad.com.pl |
|
|
|
 |
mala100gosia
Użytkownik b. aktywny Szperacz


Kraj:

Pomogła: 78 razy Wiek: 36 Dołączyła: 30 Sie 2007 Posty: 2682 Skąd: Tarnów
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Phoebe
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 11 razy Wiek: 51 Dołączyła: 21 Sie 2007 Posty: 1155 Skąd: MV
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 16:20
|
|
|
Mam podobnie jak wy "dzierganie" (szydelko/druty/itd) bardzo mnie uspokaja...i powstaje cos oryginalnego. Na szczescie moj maz tez ma swoje pasje - wiec mojego szmyrgla rozumie Lepsze to niz mialabym "gapic sie w ekran" badz "lazic na ploty". Robiac jestem w domu, wiec jakby co to "zawsze pod reka" jak mnie domownicy potrzebuja. Czasem tylko wkurza go to, ze ciagle siedze z tym drutem i dlubie juz kolejna robotke nieskonczywszy poprzedniej...mnie tez to wkurza, ale tak malo czasu a tyle do zrobienia! ja bym chciala wszystko na raz - ale mam tylko dwie lapki 
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 15:17 szydełko przedłuza zycie..
|
|
|
A w mojej rodzinie na poczatku sie ze mnie smieli ze robie pruje i z tego sie utrzymuje
Na szczescie po waszych radach z forum przestałam pruc i zaczelo mi cos wychodzic. I nawet ładne Wiec przestali na razie ze mnie żartować!!!
|
|
|
|
 |
laila
Milczek

Kraj:

Wiek: 45 Dołączyła: 06 Lis 2009 Posty: 37 Skąd: wyspy brytyjskie
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 02 Paź, 2011 18:01
|
|
|
moja babcia też lubiła szydełkować i robić na drutach a mimo to na starość miała alzhaimera i dożyła 78 lat więc myślę że nie ma na to reguły
|
|
|
|
 |
KrystynaM
Użytkownik małomówny

Kraj:

Wiek: 54 Dołączyła: 29 Cze 2011 Posty: 66
Medale: Brak
|
Wysłany: Nie 16 Paź, 2011 23:15
|
|
|
Ostatnio skonczylam chuste i ktos mnie zapytal ile mi zajelo ja zrobic wiec odpowiedzialam ze okolo miesiaca i zaraz musialam wytlumaczyc ze robilam ja w piatki i soboty w wolnych chwilach... smieszne jak dzierganie dla niektorych to strata czasu.
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 17 Paź, 2011 08:16
|
|
|
no wlasnie... strata czasu... dla niektorych...
a jak niektórzy siedza po pare godzin przy komputerze grajac (faceci) albo leza przed tv... to nie jest to strata czasu??? Pojecie "straconego czasu" jest w ogole smiesznym pojeciem bo zeby cos stracic trzeba to cos miec... a jak tu byc posiadaczem czasu??? Absurd! 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 17 Paź, 2011 09:28
|
|
|
oj skąd jak to znam - ty znowu dziergasz?????
ciapara masz w 1000% racje ale ............ do nich (czyt.facetów ) to nie dociera,że to oni własnie tracą czas a w naszym przypadku przynajmniej jest widoczny efekt
Dla mnie dzierganie jest "uspokajaczem" szczególnie rok temu się przydało jak rzucałam palenie - miałam zajęcie i nie myślałam o "dymku" a przy okazji dorobiłam się kilku ciuszków
Ostatnio robiłam ażurową tuniczke - jak powiedziałam że tylko dwa dni mi to zajęło to koleżanka była wielce zdziwiona że tak krótko no ale to był rozmiar 36 i prosty wzorek więc po 4 godz przed snem i było gotowe 
|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
Izek
Milczek


Kraj:

Wiek: 52 Dołączyła: 23 Gru 2011 Posty: 25 Skąd: Opole
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 23 |
|
|