RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Patriotycznie z igiełką w tle
Autor Wiadomość
Paddington
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomógł: 24 razy
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 2067
Skąd: Poznań

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009 11:11   Patriotycznie z igiełką w tle

Kochani, w związku z tym, że mamy dziś pierwszy września postanowiłam przedstawić Wam artykuł, który uczestnicy starego forum makatkowego pewnie już znają.
Napisałam go będąc pod wrażeniem całej historii, a to co w nim znajdziecie jest prawdziwym wydarzeniem.

Niech to będzie takie moje malutkie wtrącenie odnośnie rocznic historycznych. Jeżeli za bardzo nudzę to przepraszam.

Pozdrawiam

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
"Please look
after this BEAR
Thank You"

http://www.lookafterbear.blogspot.com/

DARKEST PERU TO LONDON
 
     
Paddington
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomógł: 24 razy
Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 2067
Skąd: Poznań

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009 11:14   

Z igłą zamiast miecza, tamborkiem u boku,
czyli kobieca walka o Polskę.





Wojna, pociski, trawiący miasta ogień i walczący o wolność żołnierze. Tak wyglądały ciągnące się w nieskończoność dni II wojny światowej. Do walki w obronie ojczyzny stanęli wszyscy mężczyźni, oraz przeszkolone w udzielaniu pierwszej pomocy sanitariuszki-ochotniczki. Czy byli to już wszyscy walczący? Historia po raz kolejny ukazuje nam, że nie. Oto wspomnieć należy pewne bezimienne kobiety, które swoim, wydawało by się zwyczajnym zajęciem przysłużyły się w walce o Niepodległość. Było ich kilka. Czekały na swoich walczących ojców, synów, mężów w Warszawskich domach. Czekały i z każdym dniem narastała w nich potrzeba pomocy w jakikolwiek sposób tym, którzy byli daleko. I opisywać by można tu najrozmaitsze przykłady oddania, bohaterstwa i walki, ale jeden z pośród nich wyróżnił się nade wszystko. Był to czyn za razem tak zwyczajny i codzienny jak i przejawiający najwyższej rangi patriotyzm. Efekt pracy kilkunastu kobiet natchnął nowym duchem walki i chęcią oswobodzenia Warszawy tych, którzy ze względu na sytuacje polityczną i wojskową zmuszeni byli do ucieczki poza granice państwa polskiego. Przybliżam wam historię powstania sztandaru pierwszej samodzielnej brygady spadochronowej.




Powstająca 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa od samego początku czuła wyjątkową więź z Warszawą. Dowódca brygady gen. Sosabowski w 1939 roku dowodził bowiem 21 pułkiem piechoty Dzieci Warszawy, a następnie bohatersko walczył na jego czele w obronie stolicy. Ponadto miasto było symbolem oporu przeciw nieprzyjacielowi, a spadochroniarze mieli przecież wesprzeć powstanie w kraju. Kpt. Maciej Kalenkiewicz, cichociemny, zrzucony nocą z 27 na 28 grudnia 1941 roku przekazał prośbę pisarkom Marii Kann i Zofii Kossak-Szczuckiej. Przebywający na obczyźnie żołnierze pragnęli mieć sztandar- znak jednostki, wyróżnik na tle innych oddziałów, jedyny i niepowtarzalny, stanowiący przedmiot największej świętości. Kobiety bez chwili wahania zawiązały Komitet Sztandarowy, który zajął się poszukiwaniem materiału i ludzi do wykonania zadania. One też zostały Matkami Chrzestnymi przedsięwzięcia. Bardzo szybko zgłosiły się panie potrafiące doskonale szyć i haftować by jedną ze swoich umiejętności pomóc walczącym. To, co potrafiły było zwyczajne i codzienne, jednak dzieło, które wspólnymi siłami wykonały było prawdziwym cudem. W walczącej Warszawie o wszystko, bowiem było trudno. Najwięcej problemów miały kobiety ze znalezieniem odpowiedniej tkaniny, której jakość była by wystarczająca do uszycia sztandaru. W warunkach okupacji była ona nie do kupienia. Dopiero profesor Stanisław Adamczewski przekazał na ten szczytny cel pamiątkę rodzinną- XVIII-wieczny, szkarłatny płaszcz kardynała Dunikowskiego. Białego atłasu dostarczyła pewna arystokratka, oddając suknię ślubną swojej babki. Projekt wykonał inżynier architektury Maciej Nowicki na podstawie rysunku dostarczonego z Anglii. Panie ochoczo zabrały się do pracy poświęcając jej cały wolny czas. Szycie, skrawanie i staranne dopasowywanie materiału tak, by, aby jeden cenny kawałek nie został zmarnowany przeplatały się z haftowaniem. Czerwone części materiału zszyte były tak, że tworzyły krzyż komandorski na białym lśniącym tle. Na stronie głównej misternym haftem, pracując dzień i noc, kobiety wyszywały Orła Białego w wieńcu laurowym, a nad nim wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Każdy fragment nici zdobywały wypruwając je z innych, wykonanych wcześniej rzeczy, lub kupując pokątnie za inne posiadane wówczas dobra. Srebrne nici nakładane na kardynalski szkarłat lśniły przepięknie odbijając jeszcze żywiej utworzone litery. U dołu sztandaru umieszczono napis odnoszący się do polskich tradycji rycerskich: Bóg i Ojczyzna. Na odwrocie wyhaftowano u góry napis Warszawa 1942, wkomponowując między cyfry godło stolicy, a na dole Surze Polonia (Powstań Polsko). W centrum przedstawiono św. Michała Archanioła. Między ramionami krzyża umieszczono bojowe znaki spadochronowe. Nie sposób opisać ogrom pracy włożony przy wykonaniu sztandaru. Dość powiedzieć, że kobiety zajmujące się tą pracą działały w największej tajemnicy, tak by nawet bliskie osoby nie wiedziały, co naprawdę robią. Była to forma zabezpieczenia przed zdemaskowaniem ich pracy, skonfiskowaniem sztandaru przez wroga i zaprzepaszczenia szansy na wysłanie go do Szkocji, gdzie przebywała 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa. Tak właśnie powstawał sztandar miłości, oddania i nadziei warszawskich kobiet. Słowa te zostały ujęte w akcie nadania, co jeszcze bardziej podkreślało jego wyjątkowość. Był sztandarem Walczących dla tych, którzy pod jego znakiem walczyć będą.





Poświęcenia gotowego już sztandaru w kościele Panien Kanoniczek dokonał 3 listopada 1942 roku ksiądz Krauze. W obecności kilkudziesięciu osób odbyła się ceremonia przekazania go przez Matki Chrzestne pocztowi sztandarowemu. Załączono też list do żołnierzy brygady. Przez kilkanaście miesięcy sztandar był starannie ukrywany i dopiero w 1944 roku został przesłany drogą lotniczą do Wielkiej Brytanii.
Wręczenie sztandaru odbyło się 15 czerwca 1944 roku. Nie było w tej chwili z żołnierzami kobiet go szyjących. Niewiele wiemy też o nich. Bezimienne niewahające się cierpieć okrucieństwa i ginąć za sprawę, którą uważają za najważniejszą. Czyż istnieją słowa, które głębiej wyrażą uczucia miłości i nadziei niżeli te umieszczone zręcznymi rękoma haftujących kobiet na czerwonym materiale? Każda starannie dopasowana nitka osolona łzami i nadziejami warszawianek, a za ich pośrednictwem wszystkich Polaków. Tak to zwyczajne proste codzienne kobiece umiejętności stały się sposobem walki o wolność. Chwile te warte są przypomnienia, a być może wykonując kolejne misterne ażurowe i krzyżykowe wzory wrócimy do nich pamięcią.
Dość dodać, że na sztandarze, obok daty powstania kobiety pozostawiły wolne miejsce - miały tam umieścić datę powrotu sztandaru do Ojczyzny i Warszawy. Dziś znajduje się on ciągle jeszcze na ziemiach Wielkiej Brytanii, a miejsce to nadal pozostaje puste…


Paddington Miś

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
"Please look
after this BEAR
Thank You"

http://www.lookafterbear.blogspot.com/

DARKEST PERU TO LONDON
 
     
honda46 
Użytkownik średnioaktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 07 Lut 2009
Posty: 224

Medale: Brak

Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009 13:22   patriotycznie z igiełką w tle

Paddington kwiatek dla ciebie nie umiem wyrazić słowami mojego wzruszenia jakie towarzyszyło mi przy czytaniu Twojego opisu. brawo uklon

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
ida 
Użytkownik aktywny



Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 27 Lip 2008
Posty: 416

Medale: Brak

Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009 16:17   

Paddington napisał/a:
Jeżeli za bardzo nudzę to przepraszam


W żadnym razie nie nudzisz. To piękna historia i dobrze, że ją opowiedziałaś, dziękuję.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://picasaweb.google.pl/idaida60
 
     
nula 



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Rangi:
przyjaciel3

Pomogła: 179 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 03 Lut 2007
Posty: 8330
Skąd: Poznań

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: Wto 01 Wrz, 2009 19:06   

Paddington, Piękna historia !!! wzruszyłam sie czytając uklon

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11