|
Co pani domu wiedziec powinna :-) |
| Autor |
Wiadomość |
saba52
Gaduła ;) Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 18 razy Wiek: 68 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 4066 Skąd: O....róg
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 12:33
|
|
|
ciapara, Na szczęście moje zapasy włóczkowe(a mam ich duuużo) te stworzonka jakoś omijają.
Najlepiej co jakiś czas szafy przecierać octem lub terpentyną.
A żeby zabezpieczyć to np wysuszyć skórkę z cytryny,wkładac ją do woreczków z gazy i wieszać w szafie.W kieszenie ubrań można wkładać kamforę,gałązki mięty,igły sosnowe lub gałązki macierzanki pachnie ładnie a mole tego nie lubią.No i jeszcze farba drukarska czyli gazety.
Paillette, zazdroszczę tych sportów,ja nie miałam takich możliwości i za wcześnie się urodziłam Jedynie co to latem obowiązkowa wyprawa w Bieszczady no i rower.
|
_________________ Zapraszam tu :
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=7734
i tu:
http://picasaweb.google.com/110114884957185673730
nowy
https://picasaweb.google.com/102436567336293362533 |
|
|
|
 |
Paillette
Użytkownik b. aktywny Sylwia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 54 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 2843 Skąd: Lubin
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 16:08
|
|
|
beti9, saba52 oj dziękuję dziewczyny... większość mojej styczności ze sportem to studia na AWF-ie
Ale wykorzystując sytuację pochwalę się jeszcze, że potrafię grać na czterech instrumentach: gitara, pianino, flet sopranowy i flet altowy; poza tym 8 lat śpiewałam w chórze, a w liceum uczęszczałam na sekcję wokalną do domu kultury, dzięki czemu mając 19 lat prawie otarłam się o zielonogórskie samowary w konkursie (zapomnianej już) piosenki radzieckiej
Z wielu rzeczy musiałam zrezygnować, ponieważ mój ówczesny chłopak, późniejszy mąż (na szczęście już ex) wszystkiego mi zabraniał... a ja zodiakalny bliźniak jestem i bardzo podoba mi się stwierdzenie: "Gdzie diabeł mówi dobranoc, tam budzi się diablica... " 
|
_________________ http://picasaweb.google.com/Paillette1106
http://picasaweb.google.pl/114069673360330332170
http://paillette-sylwusiek.blogspot.com |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 18:28
|
|
|
Ale jestes wszechstronna moja corka bierze lekcje muzyki na keebordzie i bedzie miala przesluchanie na skrzypce
Moi rodzice nie rozumieja ze dziecko jest muzykalne i samo chce sie uczyc uwazaja ze chcemy ja za bardzo obciazyc, ze dziecko powinno miec swobode
A my uwazamy ze tych dzieci swobodnie wloczacych sie narkotyzujacych sie jest dosyc i wolimy uczyc corke pracy, zeby w zyciu wiedziala ze praca dokads dojdzie
Mam do Ciebie w takim razie pytanie... czy uwazasz ze to przesada uczenie dziecka na 2 instrumentach jesli ma słuch muzyczny?
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Paillette
Użytkownik b. aktywny Sylwia


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 54 Dołączyła: 19 Paź 2008 Posty: 2843 Skąd: Lubin
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 18:54
|
|
|
Moje dziecko chodzi do muzycznej...
właściwie , nie chodzi, a biega. Wnet by tam zamieszkała. Wszystko zależy od dziecka, jedne chcą, inne nie , napieranie rodziców z moich obserwacji, zupełnie nic nie daje, dzieci sie buntują , robią wszystko, aby przerwać tą naukę.
Częsć dzieci odpada po drodze, która, nie jest usłana różami, bez przerwy egzaminy itp. Ale jak dziecko chce, to nic mu nie przeszkadza.
Moje dziecko ma cały czas wypełniony, ostatnio dołożono masę kół zainteresowań, w szkole, też ma na to czas.
Tak jak Ciaparko piszesz,nawet jeśli granie nie wypali, to zrób wszystko,aby dzieci miały zainteresowania i wypełniony czas, aby głupoty, nie przychodziły do głowy. Radzę też monitorować kontakty dziecka. 
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 19:00
|
|
|
moja mala skonczy w styczniu 7 lat dopiero ale zdaję sobie sprawe z zagrozen jakie czekaja na dzieci we wspolczesnym swiecie...zycie pokaze jak mi sie uda wychowac mala
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
anza87
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 8 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Lip 2009 Posty: 311 Skąd: Ruda Śląska
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 19:09
|
|
|
Według mnie jak najbardziej. Niech gra jak nie ma z tym problemów Ja słuchu nie mam ale rodzice chcieli mnie w podstawówce na siłę posłać do szkoły muzycznej. Jak to nic nie dało to szukali mi innych zainteresowań. Tyle, że mnie nie interesowały żadne z nich. Po prostu mi nie odpowiadały a oni nie mogli tego zrozumieć. Teraz mam zainteresowania, chyba aż za dużo i ciągle wysłuchuje ze zajmuje się pierdołami.
I coś mnie denerwuje. Rozumiem jak niektórzy rodzice chcą, żeby ich dzieci miały różne zainteresowania, jak oni sami. Ale nie tak jak jest w przypadku moich. Całe życie siedzą przed TV oglądając jakieś bzdurne seriale, z których nic nie wynoszą, a dzieci chcą zmuszać do nie wiadomo czego. I wiecznie porównują do dzieci np. sąsiadów, jakie to zdolne itp. Nie rozumiem tego. Zamiast pozwolić dziecku rozwijać się w tym kierunku w którym samo chce, a nie zmuszać np do nauki 3 języków bo od kolegi dziecko też się uczy. Wiadomo, że nie każdy ma talent do tego samego.
Znowu się bez sensu rozpisałam...
|
_________________ http://dreamed-home.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/ania.zabrzynska - Albumy na Picasie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 19:13
|
|
|
Koleżanki mojej córki chodzą do pobliskiego miasteczka, do skajt-parku, czy jak go zwał. Tam odbywa się picie, palenie i narkotyki.W zeszłym roku, tak było, nie reagowałam, bo nie wiadomo jak się zachować, dam komu znać, mogłoby się to odegrac na moim dziecku. Późną wiosna odkryłam że do grona znajomych tych koleżanek, należy chłopak z dalszej mojej rodziny. Efekt taki,że tamten repetuje, a koleżanki maja się dobrze, myślę,że tu jakieś łapówki wchodzą w grę, bo nie możliwe jest, aby komuś tak bardzo przepuszczano.
A chłopak, o którym piszę miał szansę dostać się do dobrej szkoły.
Nie zawsze da się, dzieci upilnować, zwłaszcza jak rodzice pracują na zmiany.
Ja ze swej strony staram się mniej więcej interesować w jakim gronie się dziecko obraca. Zwłaszcza radzę trochę uwagi poświećić nastolatkom. 
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 19:14
|
|
|
Wcale nie bez sensu
Corka juz byla na przesluchaniu u muzyka po dyrygenturze ktory gra na wszystkich instrumentach. Ponoc sluch ma taki ze nadaje sie na skrzypce. Teraz chodzi do przedszkola muzycznego od wrzesnia. No i z tej szkoly bedzie miala przesluchanie... a w kwietniu egzamin do szkoly muzycznej.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 19:22
|
|
|
Wszystko zależy od dziecka, nawet jesli oglada te niby bzdurne seriale, to cos w nich widzi, nie szwenda się gdzieś, bez celu. Jest w domu, być może w którymś momencie coś zaskoczy i coś polubi, moje dziecko, muzyką zainteresowało sie w wieku 11 lat. Samo. Gdybym ją na siłę zapisała wcześniej wcale nie wiadomo jak to by wygladało. Wcześniej rozwijała się plastycznie, na tyle o ile, sama, jak się mieszka w dziurze , nie ma tak wiele możliwości.
A te pierdoły jak piszesz Anzo, to Twoje życie, a że innym żal,że nie orzesz:)
Cóż , każdy ma prawo robić co lubi, wtedy jest w tym dobry. Ma to sens. 
|
|
|
|
 |
anza87
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 8 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Lip 2009 Posty: 311 Skąd: Ruda Śląska
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 19:29
|
|
|
Aurelia, w takim razie moja siostra jest dobra w oglądaniu seriali i piciu ze znajomymi Bo tylko to robi. Tak napisałam o tych serialach właśnie na przykładzie rodziców i siostry. Są też w TV wartościowe rzeczy ale po co na nie patrzeć skoro można po raz kolejny zobaczyć odcinek, który się widziało juz ze 100 razy :/ Dla mnie osobiście to glupota. Bo ileż można...
|
_________________ http://dreamed-home.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/ania.zabrzynska - Albumy na Picasie |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 19:48
|
|
|
Mam podobne odczucia
Najgorzej nie miec zadnych zainteresowan... tv to oglupiacz
Fajnie czasem cos obejrzec ale nie robic z tego sensu zycia
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
kabyr
Super gaduła :)) Kabyr


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 68 razy Wiek: 74 Dołączyła: 22 Lis 2007 Posty: 7647 Skąd: Bydgoszcz
Medale: 3 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 22:02
|
|
|
| Aurelia napisał/a: | Ja ze swej strony staram się mniej więcej interesować w jakim gronie się dziecko obraca. Zwłaszcza radzę trochę uwagi poświećić nastolatkom.  |
Aurelio masz poniekąd rację.
Wszystko zależy od młodzieży.
Jeżeli zauważą, że są obserwowani przez rodziców
wiele rzeczy zaczną robić na złość.
Nie wiadomo jak się to może skończyć.
Ja mam syna i córkę.
Różnica między nimi jest 9 lat.
Syn był bardzo spokojny.
Mało chodził na dyskoteki,
ponieważ skończył szkołę zawodową szybko zaczął dorosłe życie
tzn zaczął pracować.
Córka natomiast uczyła się do ubiegłego roku.
Z domu wybyła w wieku 18 lat zaczynając dorosłe życie na studiach.
W wieku 16 lat pierwszy raz poszła na prywatkę sylwestrową.
Myślę, że zaufanie jakim darzę córkę zaowocowało.
Nie mam najmniejszych problemów wychowawczych.
Obserwować, ale również mieć zaufanie do swoich dzieci. 
|
_________________ Miłego dnia życzę
Barbara |
|
|
|
 |
anza87
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 8 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Lip 2009 Posty: 311 Skąd: Ruda Śląska
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 22:44
|
|
|
Moi rodzice za bardzo ufali mojej siostrze i na wszytsko jej pozwalali znacznie wczesniej niz mnie. I na dobre im to nie wyszlo. A zawsze ich ostrzegalam.
Robi sobie co chce, w domu palcem nie ruszy, ma ich gdzieś, ale dla całej rodzinki to i tak "kochana Ewunia". Teraz jest "podwójnie kochana" bo ma prace. A to ze rzuciła szkołe (jest winna rodzicom 3000) a wypłate wydaje na picie i papierosy to już nieważne. To zawsze i tak ja jestem ta zła (tylko żeby mi jeszcze powiedzieli dlaczego :/). Zawsze starałam się robić tak, zeby dogodzic innym. Swoje potrzeby stawialam na końcu. Chyba serio nie opłaca się być dobrym. Normalnie żyć się odechciewa.
Przepraszam, że tak trochę nie na temat, ale musiałam ponarzekać i się wyżalić 
|
_________________ http://dreamed-home.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/ania.zabrzynska - Albumy na Picasie |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 04 Paź, 2010 22:48
|
|
|
Jest na temat. Jestes inna od rodziny. Co nie znaczy ze gorsza. Ulozysz sobie zycie tylko wierz w to. A bycie dobrym poplaca zobaczysz bo w koncu doprowadzisz do sytuacji ze wkolo Ciebie beda sami dobrzy ludzie. Wierze w Ciebie. Ulozysz sobie zycie i bedzie dobrze, tylko badz konsekwentna. 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Grażyna


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 02 Sie 2005 Posty: 8050 Skąd: z Bełchatowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 05 Paź, 2010 18:37
|
|
|
Wegetują ludzie, bo spedzanie czasu przed telewizorem (+picie) uwazam za wegetację, tylko ci, co nie maja wiary we własne mozliwosci i wyznaczonego celu w zyciu. Bo jesli jest cel do osiągnięcia, to sa checi do działania oraz wysoka świadomosc o tym jak sie cos robi, i co się robi.
W kontaktach dzieci z rodzicami najwazniejsze jest wzajemne porozumienie i zrozumienie się. Trzeba stale rozmawiać. Mam dorosłe dzieci. Miały one okresy buntu,jak wszyscy w tym mlodziezowym okresie, ale nawet w najtrudniejszym dla rodzicow czasie starałam się rozmawiać z dziecmi nie jako rodzic-dziecko, lecz partnerzy w rozwiązywaniu problemow. Efekt jest taki, że dzieci mówią mi o wszystkim. Wiem nawet kiedy córka miała ten "pierwszy raz"z chlopakiem. Wiem co lubią, czego nie cierpią, z kim się przyjaźnią, jak spędzaja wolny czas na studiach. Nigdy nie krytykuję, ale nauczyłam dzieci, że każdy ma prawo do wypowiadania swojego zdania, trzeba cudze opinie ze spokojem wysłuchać, zaprezentowac swój punkt widzenia.
|
_________________ mój albumik http://grazyna1.fotosik.pl/albumy/3996.html
drugi album z pracami http://blouses.fotosik.pl/albumy/706533-9.html
Mój blog: http://handmadebygrazyna.blogspot.com/
https://www.facebook.com/grazyna.szczepaniak.58 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 05 Paź, 2010 18:47
|
|
|
Grazynko normalnie jak przeczytalam ze wiesz kiedy byl pierwszy raz Twojej corki.... mowe mi odjelo z wrazenia 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
anza87
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 8 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Lip 2009 Posty: 311 Skąd: Ruda Śląska
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 05 Paź, 2010 19:20
|
|
|
ciapara, dziękuję Pani za słowa otuchy
Grażyna, normalnie aż pozazdrościłam Pani dzieciom:oops:. Mam nadzieje, że też będę miała taki kontakt ze swoimi dziećmi (jeśli będę je miała). Nie chcę, żeby przechodziły przez to samo co ja
Ze mną mama nie rozmawiała, choć tego chciałam. I to nie z braku czasu. Przez 20 lat nie pracowała, ale wracając ze szkoły słyszałam tylko pytanie czy dostałam jakąś ocenę. Nawet nie: "co w szkole?". Tylko o oceny się pytała. Zawsze dobrze się uczyłam, ale i tak zawsze podawała mi za wzór innych. Zawsze inni byli lepsi, w tym siostra. Dlatego się nauczyłam, że jestem ta gorsza itd. Ciężko potem wierzyć w siebie jak całe życie takie coś mi wmawiali. Na szczęście poznałam mojego M. On co prawda w domu miał podobnie, ale też jest całkiem inny niż jego rodzina. Mogę na niego liczyć, zawsze mnie wspiera i mówi żebym się nie poddawała. I jak to mówi: "Jak masz być F...(i tu jego nazwisko) to musisz być twarda". I tego się trzymam 
|
_________________ http://dreamed-home.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/ania.zabrzynska - Albumy na Picasie |
|
|
|
 |
Grażyna


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 102 razy Dołączyła: 02 Sie 2005 Posty: 8050 Skąd: z Bełchatowa
Medale: 2 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
anza87
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 8 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Lip 2009 Posty: 311 Skąd: Ruda Śląska
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 05 Paź, 2010 19:50
|
|
|
Ja tez jestem "skorpion uparty" No więc się nie dam i będę się starać, żeby mieć w miarę normalną rodzinę.
Zawsze rodzina była dla mnie najważniejsza, mimo tego jak mnie traktowali. Ale mam dość. Nie mam zamiaru więcej szanować kogoś kto wcale nie szanuje mnie. Każdemu szacunek się należy a nie tylko rodzicom "bo są starsi". To jak dla mnie żaden argument. Tym bardziej kiedy nawet nie dopuszczają mnie do słowa bo"gadam głupoty, naczytałam się za dużo, oni są starsi i przez to mądrzejsi".
|
_________________ http://dreamed-home.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/ania.zabrzynska - Albumy na Picasie |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
Madzia


Zaproszone osoby: 1
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Rangi:

Pomogła: 26 razy Wiek: 56 Dołączyła: 16 Lis 2005 Posty: 7511 Skąd: Lublin
Medale: 4 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 05 Paź, 2010 20:05
|
|
|
| anza87 napisał/a: | | i tak zawsze podawała mi za wzór innych. Zawsze inni byli lepsi, w tym siostra. Dlatego się nauczyłam, że jestem ta gorsza itd. Ciężko potem wierzyć w siebie jak całe życie takie coś mi wmawiali. |
Wiem coś o tym. Mi niestety ten brak wiary w siebie pozostał.
I jak tu dziewczyny wymieniają co umieją, to ja sobie pomyślałam, że nie mam o czym pisać. Ale dla mnie i małe rzeczy są sukcesami. Np pierwsze bułeczki upieczone w niedzielę.
|
_________________ http://picasaweb.google.com/erendis30
http://www.fotosik.pl/u/erendis/albumy
http://literackoniespelniona.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
anza87
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 8 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Lip 2009 Posty: 311 Skąd: Ruda Śląska
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Autor tematu Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 06 Paź, 2010 07:29
|
|
|
Anza87 masz racje nic na sile. Jednego faktu nie zmienisz to Twoja matka a Ty jestes jej corka. Skoro teraz relacje macie do bani, to nic na sile. Moze zycie samo zmieni pewne sprawy. Tak bylo u mnie. Po wielu swoich problemach łatwiej mi bylo zrozumiec swoja matke i nawiazac z nia kontakt. NIe jest idealny.... ale dla mnie zadawalajacy.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
alfa76
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 6 razy Wiek: 50 Dołączyła: 25 Wrz 2005 Posty: 308
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 06 Paź, 2010 08:25
|
|
|
Witam.
Widzę, ze piszecie o sobie to i ja napiszę. Rzeczy, które lubię robić to szydełkowanie (uwielbiam), czytanie książek, rozwiązywanie zagadek logicznych, nauka języków obcych, pieczenie ciast (gotować nie cierpię!).
Mam już taki charakter, że jak się już w coś zaangażuję to na całego i zabieram się za rzeczy najtrudniejsze. Tak było z szydełkowaniem. Jeszcze nie znałam podstawowych oczek, a już robiłam serwetkę, której stopień trudności był zaawansowany. Po prostu patrzyłam jak się robi dane oczko w książce, a potem robiłam. Co do nauki języków obcych to w tej chwili znam biegle angielski, podstawowo niemiecki, francuski i rosyjski. Gdybym miała więcej czasu to nauczyłabym się tych języków biegle. Niestety mój czas pochłania teraz mój 8-letni synek, którego sama wychowuję i muszę mu zastąpić oboje rodziców, przypilnować lekcji, pomóc w nauce. Co do sportów to nie cierpię ani oglądać ani uprawiać. Chętnie zapisałabym się do jakiejś szkoły tańca, ale w mojej okolicy takowej nie ma. Jest za to prężnie działające Koło Gospodyń Wiejskich , jednakże są tam rozrywki tylko dla pań około 70-tki (nie chciałabym jakoś obrazić osób w tym wieku). Ostatnio bardzo wciąga mnie pieczenie, ale szwankuje mi piekarnik i nikt nie chce jeść moich ciast. nie dlatego , ze są niejadalne tylko moja mama nie lubi "takich wymyślnych placków", a tata też nie będzie się w nieskończoność obżerać. Mój syn jest w ogóle "nie plackowy". Rozpisałam się, ale to forum to jakby mój drugi dom.
|
_________________
 |
| Ostatnio zmieniony przez alfa76 Śro 06 Paź, 2010 08:26, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 36 |
|
|