RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Korona-szaleństwo
Autor Wiadomość
japoneczka01 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 04 Paź 2010
Posty: 1841
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Czw 22 Lip, 2021 18:52   

O poszczepionkowych mini zakrzepach w naczyniach włosowatych. Wygląda na to, że wszystkie szczepionki prowokują zakrzepy chociażby w wersji minimalnej, ale nie mniej groźne: http://www.prisonplanet.p...rna,p1798834163

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
skohen 
Użytkownik aktywny
Jola



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2017
Posty: 943
Skąd: Nakło nad Notecią

Medale: Brak

Wysłany: Czw 22 Lip, 2021 19:18   

Nie wiem ile w tym prawdy, ale ja i mój mąż jesteśmy już po drugim szczepieniu. Oboje mamy poważne problemy zdrowotne. Ja z zakrzepicą walczę właściwie całe życie, mąż jest po poważnych operacjach onkologicznych. Po szczepieniu ani ja, ani mój mąż nie mieliśmy żadnych objawów ubocznych, żadnych bóli, zakrzepów itp. Myślę, że wszystkie informacje na temat skutków ubocznych są trochę na wyrost i pochodzą od osób przeciwnych tym szczepieniom. Po każdych szczepionkach były jakieś skutki uboczne, ale wiele z nich ratowało życie. Może się mylę, ale takie jest moje zdanie.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
___________________
Jola
 
 
japoneczka01 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 04 Paź 2010
Posty: 1841
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pią 23 Lip, 2021 08:50   

skohen - Mój mąż jest w trakcie leczenia zakrzepicy. Objawiła mu się w październiku zeszłego roku i lekarz prowadzący kategorycznie zabronił mu szczepienia, argumentując nawet, że na ulotkach szczepionek jest ostrzeżenie od ich producentów oraz powołał się na jakąś listę chorób, gdzie też wymieniona jest zakrzepica z zakazem jakiegokolwiek szczepienia. Mąż zażywa Xarelto 20 mg. Tu nie chodzi o to, że zaraz umrzesz, ale o groźne powikłania objawiające się po 2-óch latach od zaszczepienia. Lekarz prowadzący mojego męża nie ma nic wspólnego z antyszczepionkowcami.
A tak w ogóle to sprawdź sobie te D-dimery. Zrobiłam na własną rękę. U nas koszt był ok. 40 zł. Badanie to pokazuje jak wygląda sytuacja z zakrzepami.

  plus minus  Kto ocenił?
Ostatnio zmieniony przez japoneczka01 Pią 23 Lip, 2021 08:56, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
skohen 
Użytkownik aktywny
Jola



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2017
Posty: 943
Skąd: Nakło nad Notecią

Medale: Brak

Wysłany: Pią 23 Lip, 2021 09:56   

U mnie w trakcie konsultacji lekarskiej było dokładnie odwrotnie - zaszczepić się i to jak najszybciej. Nie jestem lekarzem, więc się nie wypowiadam. Powiem tylko że przy mojej chorobie, i nie myślę tu o zakrzepicy, nikłe miałabym szanse, gdybym złapała wirusa. Póki co nie myślę o chorobie i tak mi dobrze. Cieszę się każdą chwilą i tak radzę wszystkim.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
___________________
Jola
 
 
japoneczka01 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 04 Paź 2010
Posty: 1841
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pią 23 Lip, 2021 10:20   

Rozumiem, że konsultacja była tylko w związku ze szczepieniem, a nie u specjalisty od zakrzepicy. Wiem, że Ci lekarze, którzy przed szczepieniem udzielali zgody na szczepienie, robili to nie mając na względzie dobra pacjenta tylko kasę, bo za każdego zaszczepionego dostawali dodatkowe pieniądze. Moja siostra zajmuje się szczepieniem i wie jakie podejście mają lekarze w czasie szczepień. Sami po cichu odradzali jej szczepienie i też się nie szczepią.

  plus minus  Kto ocenił?
Ostatnio zmieniony przez japoneczka01 Pią 23 Lip, 2021 10:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
nula 



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Rangi:
przyjaciel3

Pomogła: 178 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 03 Lut 2007
Posty: 8297
Skąd: Poznań

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: Pią 23 Lip, 2021 11:48   

skohen napisał/a:
Póki co nie myślę o chorobie i tak mi dobrze. Cieszę się każdą chwilą i tak radzę wszystkim.

robię dokładnie tak samo !
długo się wahałam czy się szczepić, w pierwszym rzucie jak się wszyscy w pracy szczepili to nie chciałam, zdecydowałam się po dwóch miesiącach, po długich przemyśleniach (bo pracuję w służbie zdrowia i codziennie mam kontakt z kilkudziesięcioma pacjentami - a prawie codziennie któryś z nich trafiał na kwarantannę albo na izolację). Nie bałam się nawet o siebie ale , że przywlokę cholerstwo do domu i zarażę kogoś z rodziny.
A szczepiona jestem Astrą - więc tą "gorszą" szczepionką
I dosłownie po dwóch dniach od mojego pierwszego szczepienia zaczęły się pojawiać te informacje o skutkach ubocznych i zakrzepach
I choć do tej pory nie mam pewności, czy dobrze zrobiłam to przecież szczepień nie cofnę - więc po prostu NIE słucham i NIE czytam niczego na ten temat - po co mam się ciągle denerwować - czuję się dobrze i oby tak zostało

+1  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803
 
 
skohen 
Użytkownik aktywny
Jola



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2017
Posty: 943
Skąd: Nakło nad Notecią

Medale: Brak

Wysłany: Pią 23 Lip, 2021 12:57   

Japoneczka, ja konsultowałam się u wszystkich lekarzy, pod których kontrolą jestem. Jak masz chorego na zakrzepicę, to wiesz, że trzeba mieć stały kontakt z tym specjalistą. Moja podstawowa choroba jest o wiele poważniejsza niż zakrzepica, ale, jak mówią lekarze, nastawienie psychiczne to połowa sukcesu. Dlatego nie przejmuję się i cieszę się każdą chwilą. Jak do tej pory wychodzę na tym dobrze. Nawet zdrowi ludzie nie wiedzą, co będzie jutro. Głowa do góry!

+1  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
___________________
Jola
 
 
zamia 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 22 Paź 2010
Posty: 650

Medale: Brak

Wysłany: Pią 23 Lip, 2021 15:11   

skohen- masz całkowitą rację. Ja też jestem zaszczepiona, zaraz po powrocie z sanatorium. Może w jesieni uda się uniknąć respiratora, bo i tak byłabym na końcu kolejki ze względu na wiek.

+1  plus minus  Kto ocenił?
_________________
https://picasaweb.google.com/117044395327347912330
 
 
skohen 
Użytkownik aktywny
Jola



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2017
Posty: 943
Skąd: Nakło nad Notecią

Medale: Brak

Wysłany: Pią 23 Lip, 2021 16:28   

Jeszcze jedno. Japoneczka pisze, że lekarze są przeciwni, ale każą się szczepić, bo mają za to kasę. A niby skąd w punkcie szczepień mają wiedzieć, który z lekarzy ma dostać kasę za to, że kazał mi się zaszczepić? Nie wiem, w jakiej miejscowości siostra zajmuje się tymi szczepieniami, bo u mnie lekarze byli pierwsi. Poza tym lekarze dla pieniędzy opowiadają ludziom rzeczy niezgodne z własnym sumieniem? Co na to etyka lekarska?

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
___________________
Jola
 
 
katasza 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2006
Posty: 597
Skąd: Małopolska

Medale: Brak

Wysłany: Nie 25 Lip, 2021 15:35   

Odnoszę wrażenie, że etyka lekarska już dawno poszła do lamusa. Nie twierdzę, że u wszystkich ale takich rzetelnych i sumiennie wykonujących zawód lekarza jest coraz mniej. U mnie w powiecie w czasie jesiennej fali przyjmował w gabinecie JEDEN lekarz reszta wszystko teleporady.
Kpina. Teraz to się zemści na pacjentach bo wychodzą choroby, które dawały o sobie znak wcześniej jednak ze względu na ograniczenia zostały zaniedbane.

A w punkcie szczepień nie muszą wiedzieć który lekarz kazał się szczepić. Przed szczepieniem jest kwestionariusz kwalifikacji do szczepienia, który podpisuje lekarz. To wystarczy.

Nie ufam tym szczepieniom. Wierzę, że łagodzą chorobę, ale jej nie zapobiegają. Od samego początku wciskano nam, że nie będziemy chorować po szczepieniu. Teraz wychodzi, że tak nie jest.
Każdy z nas ma różną odporność, nie da się jednoznacznie powiedzieć, że to jest dla wszystkich bezpieczne lub nie. Jestem za tym by mieć wybór i nie piętnować niezaszepionych bo ich decyzja może być podjęta nie na swoim widzi mi się tylko oparta swoją historią medyczną.

Podzielam zdanie, które dziś przeczytałam w Onecie
"Czas pozwolić ludziom żyć normalnie, a wirusa traktować jak wszystkie inne sezonowe wirusy powodujące infekcje dróg oddechowych" słowa Prof. dr hab. n. med. Piotra Kuny

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Kasia
Ostatnio zmieniony przez katasza Nie 25 Lip, 2021 15:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
skohen 
Użytkownik aktywny
Jola



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2017
Posty: 943
Skąd: Nakło nad Notecią

Medale: Brak

Wysłany: Nie 25 Lip, 2021 16:51   

Katasza, ja żyję normalnie. Nikt do niczego mnie nie zmusza. Nie słucham dobrych rad znajomych, sąsiadów a już szczególnie informacji w mediach. Mam swój rozum. Te wszystkie porady najczęściej nie wynikają z własnego doświadczenia, ale z tzw. poczty pantoflowej. Pani iks po szczepieniu miała to, a pan igrek tamto. Ja z uwagi na chorobę nie mam odporności, ale nic się po szczepieniu nie dzieje. Co będzie za dwa, trzy lata - nie wiem. Jak coś się zadzieje, to mam twierdzić, że to z powodu szczepienia? Przecież to nielogiczne.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
___________________
Jola
 
 
siebusania 
Gaduła ;)
malutka



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 16 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 29 Maj 2012
Posty: 4121
Skąd: Kraków

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 26 Lip, 2021 07:46   

katasza, a ja zapytam gdzie grypa? Gdzie zapalenie oskrzeli? Zapalenie płuc? Krtani? Angina? Gdzie nagle zniknęły te choroby które były. Nie ma bo przez tele poradę nie da się ich zdjagnozować. Korona straszna choroba leczona pyralginą. A etyka lekarska masz rację kto ma to ma.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
malutka
moj blog: http://sznurkiani.blogspot.com/
 
 
skohen 
Użytkownik aktywny
Jola



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2017
Posty: 943
Skąd: Nakło nad Notecią

Medale: Brak

Wysłany: Pon 26 Lip, 2021 08:45   

Muszę przyznać, że Wam, dziewczyny współczuję. Nie wiem, gdzie mieszkacie, ale u mnie już dawno nie ma teleporad. Do lekarza rodzinnego zawsze chodziłam na wizyty. Kto chciał, to oczywiście korzystał z teleporad, ale tylko w pierwszym półroczu ubiegłego roku. Kto chciał osobiście rozmawiać z lekarzem, to w mojej przychodni nigdy nie było problemu. U specjalistów - onkologia, hematologia zawsze była wizyta w poradni. Oczywiście, z zachowaniem szczególnych zasad ostrożności - mierzenie temperatury, maseczka, wizyta na wyznaczoną godzinę. Teraz jest już w miarę normalnie. Słyszałam, że w niektórych rejonach były i są jakieś problemy, ale na szczęście moich lekarzy to nie dotyczy. Ja żyję w miarę normalnie.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
___________________
Jola
 
 
katasza 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2006
Posty: 597
Skąd: Małopolska

Medale: Brak

Wysłany: Pon 26 Lip, 2021 14:57   

skohen, ja również staram się żyć normalnie, ale z każdym tygodniem mam wrażenie robi się coraz trudniej. Nie ma dnia by w wiadomościach nie było o koronawirusie, szczepieniach i zbliżającej się okrutnej czwartej fali zachorowań. Mam tego dość.

Najgorsze, że w pracy przełożona straszy nas niezaszczepionych , że przez nas to trwa i będzie trwać. Ostatnio mam wrażenie, że to już, mobbing. Nerwy mam zszargane.

Obecnie nie ma problemu z "tradycyjną" wizytą lekarską. W maseczkach u nas chodzą zastanawiam się tylko po co jak jest ona tylko na ustach nos odsłonięty. Ja przestałam nosić od kiedy wyszły mi wykwinty na policzkach. Mam zawsze przy sobie, ale nie na twarzy.

siebusania to jest zdumiewające, dlatego podchodzę do tego z dużą dozą nieufności. Na początku pamiętam strach. Ale z czasem oswoiliśmy się i okazuje się, że nie jest tak źle jak nam wmawiano.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Kasia
 
 
japoneczka01 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 04 Paź 2010
Posty: 1841
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 26 Lip, 2021 16:56   

Katasza - nie wiem na jakiej stopie jesteś z kierowniczką i czy da się z nią spokojnie porozmawiać, ale są informacje od lekarzy, że osoby zaszczepione zarażają innych. A na pewno wiesz, że osoba zaszczepiona wcale nie jest odporna na wirusy. Kierowniczka próbuje wywierać presję na nieszczepionych, ale nawet nie ma prawa pytać o to, czy się szczepiłaś, bo to jest przekroczenie progu jej kompetencji. Prawo jest za Tobą i nie obawiaj się o utratę pracy z tego powodu.

  plus minus  Kto ocenił?
Ostatnio zmieniony przez japoneczka01 Pon 26 Lip, 2021 16:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
katasza 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2006
Posty: 597
Skąd: Małopolska

Medale: Brak

Wysłany: Pon 26 Lip, 2021 17:13   

japoneczka01 napisał/a:
Prawo jest za Tobą i nie obawiaj się o utratę pracy z tego powodu.
mam tego świadomość. Jednak patrząc jak się sprawa rozwija, dojdzie do tego, że będę musiała wybrać szczepienie albo praca. Zmusi mnie do tego nie kierownicza ale rząd.
W pracy nie jestem sama. Przykre jest to jak przy każdym spotkaniu zespołu musi napomknąć o tym jacy jesteśmy nieodpowiedzialni bo niezaszczeieni.

Z kierowniczką rozmowa nie należy do łatwych. Zależy od dnia. Czasem to można sympatycznie porozmawiać i pożartować, a czasem lepiej zejść z linii strzału.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Kasia
 
 
skohen 
Użytkownik aktywny
Jola



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Dołączyła: 15 Wrz 2017
Posty: 943
Skąd: Nakło nad Notecią

Medale: Brak

Wysłany: Pon 26 Lip, 2021 18:29   

Japoneczka, jesteś straszną pesymistką! Co ty mówisz? Zaszczepieni zarażają innych i wiesz to od lekarzy?! To może przestań chodzić do lekarzy, albo przestań słuchać innych, a zacznij spokojnie żyć. U mnie w rodzinie połowa jest zaszczepiona, a druga połowa nie. Jakoś nikt nikogo nie zaraził, po prostu uważamy na siebie.
Katasza, przykro mi, że spotykają Cię takie represje. Nie słyszałam o czymś takim. W tym przypadku Japoneczka ma rację, że nikt nie ma prawa do niczego Cię zmuszać.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie
___________________
Jola
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 31