
Sierpień 2005 roku
- wtedy rozpoczęła się moja przygoda z koronką czółenkową...
... ups... czółenkową???
Ależ skąd! Ja wtedy nie miałam jeszcze czółenka :)
Moje pierwsze kółeczko frywolitkowe zostało wykonane jakimś
kiepskim kordonkiem a robiłam je przy pomocy zwykłej szpuleczki,
na której ten kordonek się znajdował :)
Wyszła pokraka. Na naukę łuczka nie starczyło mi zapału.
Dorobiłam jeszcze cztery kółeczka łącząc je szydełkowym
sznurkiem makramowym i w ten sposób powstało coś, co skończyło
jako kocia zabawka.

Na prawie rok zapomniałam o frywolitkach.
1. maja 2006 roku odwiedziła mnie Renia (Renulek) i pokazała na
żywo jak poprawnie wykonać kółeczko i łuczek.
Od tej pory większą część mojego serducha oddałam koronce
czółenkowej.
Tak, miałam już czółenko a nawet dwa czółenka. Malutkie,
kiepskie, ale do nauki dobre.
Początki moich zmagań z frywolitką można prześledzić w tym
temacie na forum.
Pierwszy frywolitkowy komplet biżuterii (bardzo nieudolny)
wyglądał tak -
.jpg)
Czułam ogromny głód frywolitkowych wzorów.
Przeglądając internet zauważyłam zdjęcia przepięknych
frywolitek z wielką ilością koralików. Nie wiedziałam co to za
wzory, czyje to wzory.
Gapiłam się jak sroka w gnat. Starałam się wzrokiem wyeliminować
koraliki i przyjrzeć się samej frywolitce i doznałam olśnienia.
Dokładnie coś takiego jak element główny, podstawowy takiego
naszyjnika, wyszło mi gdy robiłam pierwsze wprawki frywolitkowe.
Do tej pory mam dwa nieudane kółeczka. Jedno zachodzące na
drugie.
Pomyślałam - wystarczy dodać koraliki i voilà!
W taki oto sposób powstał mój pierwszy naszyjnik 3D, grubasek.
Kiepska podróba oryginału, ależ jaka byłam dumna, ze w ogóle coś
mi wyszło...
A wyszło to tak -

Dopiero później dowiedziałam się, że autorką biżuterii, która
tak mnie oczarowała jest Рина Степная a technika wykonania
takiego cuda zwie się ankars.
Jeszcze później dowiedziałam się, że moja biżuteria jest
wykonana inną techniką, koraliki są wrabiane od razu a nie
doszywane na końcu.
Zrobiłam wiele kompletów biżuterii 3D. Opracowałam własną
metodę, własny wzór, jednak gdyby nie prace Jekatieriny moich prac
3D by nie było.
Większość moich prac można obejrzeć w galerii -
TUTAJ